Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 stycznia 2026

Tarta z suszonymi śliwkami i waniliowym kremem

 Taki mały wypiek. Naleciało mnie na tartę. Jakoś sama pomysłu nie miałam. Zajrzałam do Agnieszki Kuchni nad Adlantykiem   bo wiem, że u Agnieszki zawsze coś dla siebie znajdę, szczególnie że w pamięci wrył mi się obraz tarty, którą widziałam wcześniej. I nie pomyliłam się. Znalazłam tę utrwaloną z tyłu głowy tartę. Wszystkie składniki w domu były więc nie było na co czekać. Nie posłuchałam się jedynie Agnieszki w kwestii długości zapiekania całości. Więc od razu zaznaczę, że to że wierzch już brązowy wcale nie oznacza, że zapieczony prawilnie. Ani trochę to nie wpływa na smak a jedynie wizualnie.



Składniki:

Ciasto:

* 175g mąki pszennej tortowej

* 30g mąki migdałowej (można dać zmielone migdały w to miejsce. Ja miałam mąkę)

* 50g cukru pudru

* 125g mocno schłodzonego masła

* 1 żółtko

* szczypta soli


Masa śliwkowa: (tu podam swoje proporcje)

* 300g śliwek suszonych

* 5-6 łyżek śliwowicy/ nalewki śliwkowej (miałam własną nalewkę z węgierek, dość mocną jak na dobrą nalewkę przystało)


Krem waniliowy: (też w proporcjach moich)

* 250ml śmietanki kremówki 30%

* 3 całe jajka

* 150g cukru

* laska wanilii (można w to miejsce dać pastę waniliową)





Sposób przygotowania:

Forma do tarty o średnicy 27cm, najlepiej z wyjmowanym dnem. Ja miałam niestety trochę mniejszą i nie weszła mi cała masa na krem. Lekko posmarować masłem i delikatnie oprószyć mąką. 

Ciasto: Mąkę wymieszać z mąką migdałową, solą i pudrem. Wkroić zimne masło i posiekać na kruszonkę. Dodać żółtko i zagnieść ciasto. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 20-30 minut. Po tym czasie wyjąc i rozwałkować na papierze na okrąg większy niż średnica tarty bo z naddatku będą boki. 


Przy pomocy papieru (papier na górze ma być) na którym było wałkowane ciasto, należy je przenieść i umieścić w formie. Uformować od razu boku. Naddatek ciasta ponad rant obciąć nożem. Ponakłuwać. Formę włożyć do folii i całość wstawić do lodówki na co najmniej pół godziny (u mnie w lodówce jest +4 stopnie). Po tym czasie nagrzać piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. Wyjąć formę z lodówki, ułożyć na cieście papier, który należy obciążyć. Ja używam do tego celu groszówek. Można kulkami ceramicznymi czy grochem. Wstawić do piekarnika i podpiekać ok. 12 minut. Po tym czasie zdjąć papier z obciążeniem i dopiec jeszcze przez 5 minut. Wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Masa śliwkowa|: suszone śliwki pokroić na drobne paseczki i włożyć do blendera. Dodać nalewkę/śliwowicę i zblendować śliwki na w miarę gładką masę. Masę śliwkową wyłożyć na spód tarty i rozsmarować równą warstwą. 

Teraz już można włączyć piekarnik na 160 stopni z grzaniem góra dół

Krem waniliowy: Śmietankę wstawić wraz z laską wanilii do zagotowania. W tym czasie jajka ubić mikserem wraz cukrem (ja ubijałam ok. 5 minut). Kiedy jajka są ubite należy stopniowo dolewać kremówkę (wyjąć laskę wcześniej) i cały czas miksować. Masę kremową wylać na masę śliwkową. Ja najpierw postawiłam tartę na ruszcie piekarnika i wtedy dolewałam masę kremową (z miski przelewałam na tartę po wierzchu łyżki). Masy kremowej było równo z rantem. Całość zapiekać ok. 35 minut. Wierzch dość szybko się zrumieni ale tak ma być i nie wyjmujcie wcześniej jak ja zrobiłam. Smakuje obłędnie bo masa kremowa jest wręcz aksamitna ale sam środek tarty jest ciutkę za miękki. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić.  








piątek, 12 kwietnia 2024

Torcik rabarbarowy

 Takie niby proste ale inne . Z rabarbaru jest zrobiony budyń. Ale budyń ugotowałam na białym winie. O mamuniu, jakie toto pyszne wyszło. Nie będę się dalej rozpisywać tylko przejdę do przepisu.





Składniki:

Biszkopt:     (tortownica 27 cm) 

można upiec ze swojego przepisu, byle nie był bardzo wysoki

* 4 całe jajka (temperatura pokojowa)

* 150 g cukru (wsypałam najzwyklejszy cukier)

* 4 łyżki ciepłej wody

* 200 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Całe jajka dać do dużej miski robota, wsypać cukier i dodać wodę. Ubijać ok. 8 minut (ja tyle ubijałam akurat). Po tym czasie masa jest już gęsta, puszysta, prawie biała. Mąkę wymieszać z proszkiem i przesiac do masy, dokładnie ale delikatnie przemieszać, żeby nie było grudek mąki. Ja tym razem wyłamałam się i poszłam na skróty, po prostu zmniejszyłam jedynie obroty robota i wsypywałam po łyżce mąkę. Wlać ciasto do tortownicy z wyłożonym na samym dnie papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni i piec ok. 25 minut. Wyjąć i dokładnie wystudzić. Ja biszkopt upiekłam sobie wczoraj wieczorem i przechowałam go w pojemniku, żeby nie obsechł.  Kolejnego dnia naciąć ostrym nożem ok. 1,5 cm od brzegów biszkoptu i na głębokośc też ok. 1,5 cm. Chodzi o to aby wydrążyć część biszkoptu, bo w zagłębienie będzie wlany budyń z rabarbaru . Ja sobie pokroiłam wierzch biszkoptu w kratkę i wtedy dopiero wydrążała. Na początku za pomocą łyżeczki a potem odcinałam kwadraciki nożem. 

      


Masa rabarbarowa na winie:

* 550 g rabarbaru pokrojonego na małe kawałki (ja każdą laskę przecięłam najpierw wzdłuż na pół a potem kroiłam kawałki o długości ok. 1 cm. 

* 250 ml białego wina (miałam wytrawne wino)

* 100 g cukru

Wszystko wstawić do sporego rondla i ustawić rondel na średnie grzanie. Po zagotowaniu, gotować ok. 3-4 minut aż rabarbar dokładnie rozpadnie się. W miseczce wymieszać:

* 80-100 ml wody

* 2 łyżki cukru

* 1,5 opakowania budyniu śmietankowego (łacznie 60 g bo moje opakowania miały po 40g)

Wlać do masy rabarbarowej, bardzo dokładnie wymieszać i doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia i przelać budyń do miski, nakryć folią w kontakcie i przestudzić. Nie musi być całkiem zimny. Ja dałam mu raptem pół godziny w chłodniejszym miejscu (jak to ja mówię: wywaliłam na balkon). Ciepły budyń wlać w zagłębienie w biszkopcie. Wyrównać i wstawic do lodówki. Niech sobie tam postoi ok. 2 godzin. Po tym czasie, masa budyniowa jest już na tyle stabilna, że można wyłożyć na nią ubitą kremówkę.

Masa śmietankowa: 

* 500 ml śmietanki kremówki mocno schłodzonej

* 4 łyżeczki żelatyny

* ok. 100 ml wody do namoczenia żelatyny

* 2 łyżki cukru pudru

Żelatynę namoczyć w wodzie do napęcznienia. A następnie podgrzać aż się rozpuści. Zacząć ubijać kremówkę z dodatkiem cukru pudru . Kiedy śmietanka jest już odpowiednio ubito, nie przerywając ubijania wlać lekko ciepła żelatynę i jeszcze chwilkę ubijać. Masę śmietankową wyłożyć na masie rabarbarowej, wyrównać i wstawić ciasto do lodówki. 

No i żeby nie było, że zmarnowałam część biszkoptu to wykorzystałam te wycięte części jako posypkę. Ale nie żeby sam biszkopt tam był, o nie. 

Posypka biszkoptowa:

* Odkrojone kawałki biszkoptu pokruszyłam trochę drobniej

* 50 g masła

* 50-70 g mielonych migdałów

Na dużej patelni roztopić masło i wrzucić pokruszony biszkopt. Posypać mielonymi migdałami. Podsmażyć całość na lekko złoty kolor. Wystudzić i wystudzoną posypkę dać na wierzch masy śmietankowej 

Ciasto przechowywać w lodówce. U mnie zawsze dodatkowo jest ono w pojemniku 




piątek, 25 sierpnia 2023

Szarlotka z masą migdałową

 I znów przywiozłam do domu antonówki. Więc kolejna szarlotka dzisiaj. Ale inna, bo z migdałowym kremem. Pieczona w całości. Tak wczoraj chciałam cos innego i nie miałam jakoś pomysłu. Więc zajrzałam do Agnieszki . Bardzo lubię Jej blog i cieszę się, że mogę tam spokojnie wchodzić i korzystać. Oczywiście znalazłam to o co mi chodziło. Szarlotkę z masą migdałową. Tak apetycznie wyglądała , że od razu wzięłam się za robotę. Co nieco pozmieniałam po swojemu. U Agnieszki taka bardziej elegancka bo masa migdałowa już dobrze ścięta. Ja swoje ciasto kroiłam jeszcze lekko ciepło więc wygląda jak wygląda. Najważniejsze, że jest przepyszna i gorąco polecam.



Składniki:


Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 100 g cukru pudru

* 1 łyżeczka p.d.p.

* szczypta soli

* 200 g zimnego masła

* 5 żółtek

* 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%


Masa migdałowa: 

* 2 opakowania budyniu śmietankowego

* 375 g mleka 3,2%

* 125 g mleka skondensowanego nie słodzonego

* 50 g masła

* 120 g zmielonych migdałów

* ekstrakt waniliowy 


* 5 białek

* 1 szklanka cukru drobnego

* szczypta soli

Jabłka:

* ok. 1,5 kg obranych już i oczyszczonych jabłek typu antonówka (raczej miałam ciut więcej bo ok. 2 kg)

* słoiczek dżemu morelowego (nie mam pojęcia ile mógł ważyć bo miałam dżem, który jeszcze w ubiegłym roku sama robiłam. Myślę, że było go ponad 250 g, może nawet 300 g)

* trochę bułki tartej





Sposób przygotowania:

Zacząć od zrobienia ciasta kruchego. Mąkę wymieszać z solą, pudrem i proszkiem. Wkroić zimne masło i posiekać jak najdrobniej. Ja wszystko robię w malakserze.  Teraz dodać żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Mogą być widoczne małe kawałki tłuszczu. Ciasto podzielić na dwa kawałki: mniejszy, który będziemy ścierać na tarce na wierzch i większy który stanowi spód ciasta, owijając każdy z nich folią spożywczą. Mniejszy kawałek ląduje w zamrażarce a większy w lodówce lub można od razu go rozwałkować  na na wielkość 24 x 36 cm (wielkość dna mojej formy), ponakłuwać gęsto widelcem i podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15 minut. Wyjąć i wystudzić dokładnie. 

Kiedy ciasto się schładza, przygotować masę migdałową.  Mleko i mleko skondensowano wymieszać, zostawić ok. pół szklanki a resztę wlać do rondla i zagotować. W pozostawionym mleku rozmieszać dokładnie budynie. Wymieszane wlać na gotujące się mleko i mieszając doprowadzić do zagotowania. Pogotować kilka sekund. Zdjąć z ognia. Dodać do budyniu masło pokrojone na mniejsze kawałki i wymieszać z budyniem. Dodać mielone migdały, ekstrakt migdałowy i dokładnie wymieszać. Nakryć masę folią spożywczą i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Jabłka obrać i oczyścić. Pokroić na cieniutkie plasterki. Ja próbowałam najpierw robić to heblem ale zdecydowałam, że na mojej tarce szatkownica jest lepsza. I faktycznie. Piorunem pokroiłam jabłka na idealnie równe i cieniutkie plasterki. Jabłka miałam w naprawdę bardzo dużej misce. Do jabłek dodać dżem morelowy i dokładnie wymieszać jabłka z tym dżemem. Na fotkach widać ten dżem pomiędzy jabłkami w niektórych miejscach. 

Na podpieczony spód posypać bułkę tartą. Na to wyłożyć jabłka i rozłożyć je równą warstwą. 

No i teraz kończymy robić masę migdałową. Ubić białka ze szczyptą soli. Kiedy są już ubite zaczynamy dodawać cukier. Ubijamy dotąd aż cały cukier będzie dokładnie rozpuszczony. Dwie łyżki piany dodajemy do migdałowego budyniu i dokładnie miksujemy. Do tak rozluźnionego budyniu dajemy resztę piany, mikser odstawiamy i szpatułką kuchenną delikatnie mieszamy. Masę migdałową wylać na jabłka . Na wierzch zetrzeć ciasto z zamrażarki. Całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 1 godziny. 

Upieczone wyjąć i przestudzić. Smacznego






niedziela, 14 sierpnia 2022

Tarta z morelami we frangipane

 Utylizuję wczorajsze okazyjne zakupy. Kurki i boczniaki już załatwione, przyszedł czas na malutkie morele. Jak je zobaczyłam to nie mogłam nie kupić. No i dzisiaj miałam mola co z tego zrobić. Postawiłam na kruchą tartę. 





Ciasto:  pate sablee

* 180 g mąki pszennej (tortową użyłam)

* 20 g mielonych migdałów

* 120 g cukru - zwykły kryształ i nie zamieniamy na żaden puder

* 140 g masła zimnego - pokroić na małe kosteczki

* szczypta soli

* 2 żółtka

Mąkę, migdały, cukier i sól wymieszać. Dodać pokrojone, zimne masło. Teraz można robić dalej robotem lub tak jak ja, rękami. Po prostu z tych składników należy zrobić kruszonkę. Mają być widoczne jeszcze kawałeczki masła. Żółtka rozmieszać i dodać do ciasta. Wymieszać tak jak przy kruszonce. Nie zagniatamy ciasto. Wszystko robimy szybko, żeby masło nie rozgrzało się zbytnio. Zebrać kruszonkę w kulę, lekko rozpłaszczyć i zawinąć w folię spożywczą. Wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny. 

Kiedy ciasto schładza się, można przygotować morele. Pokroić je na ćwiartki, polać 1 łyżką miodu i wymieszać. Odstawić, niech sobie czekają.

Frangipane: 

* 130 g miękkiego masła

* 100 g cukru pudru

* 130 g mielonych migdałów

* 3 płaskie łyżki mąki pszennej tortowej

* 2 jajka (ja miałam spore , swojskie jajka)

* 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Miękkie masło utrzeć na puch/do białości wraz z cukrem pudrem. Nie przerywając ubijania dodać po jednym jajku. Kolejne jajko wbijamy, kiedy poprzednie doskonale się połączy z masą maślaną. Migdały wymieszać z mąką i dodać do masy maślano jajecznej. Dokładnie połączyć . Na koniec dodać ekstrakt migdałowy.

Sposób przygotowania:

Ja swoją tartę piekłam w formie o średnicy 25 cm. Niczym nie smarowałam, niczym nie wykładałam bo to forma noc stick.  (no i po upieczeniu już, stwierdzam, że jednak formę lepiej jest posmarować tłuszczem.)

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. 

Wyjąć ciasto z lodówki, ułożyć pomiędzy dwoma arkuszami papieru i rozwałkować na średnicę większą niż nasza forma. Te dodatkowe centymetry będą stanowiły boki tarty. Ciasto przenieść do formy  (i to jest najtrudniejsza część pieczenia). Uformować dokładnie boki i ciasto ponakłuwać widelcem. Wyłożyć frangipane, wyrównać. Na wierzchu poukładać morele. Nie muszą być bardzo wciskane i bo i tak zatopią się w kremie migdałowym. 

Wstawić do piekarnika i piec ok. 45 minut.  Kontrolować. Wierzch ma być złocisty a morele miękkie. Sprawdziłam dodatkowo patyczkiem, czy frangipane jest wypieczony. Patyczek powinien wyjść czysty. Odstawić upieczoną tartę na ok. 15 minut do przestudzenia , Moja forma ma wyjmowany spód, więc spokojnie mogę zdjąć boki formy.  







niedziela, 19 grudnia 2021

Krajanka piernikowa z marcepanem i powidłami

 Przepis Bajaderki już obrósł legendą. Wiele osób go piekło. Oprócz mnie. Bo ja nie piernikowa, bo za dużo ceregieli, bo ............................. Az nadszedł czas i na mnie. Najbardziej zachęciły mnie zdjęcia i opis MONIKI  @bakerlady_ifoto.  No i postanowiłam zmierzyć się z krajanką. Okazała się być o wiele łatwiejsza niż myślałam. Co prawda w kuchni armagedon się zrobił, ale faktycznie to bardzo łatwy przepis do zrobienia. Ja ze składników oryginalnie podanych przez Bajaderkę, zrobiłam ciasto po swojemu, choć zachowałam najważniejsze etapy przygotowania. Marcepan, zrobiłam  tak jak Monika zrobiła.





Składniki: 

Ciasto:

* 3 szklanki maki pszennej + ok. 0,5 szklanki (moja szklanka ma pojemność 250 ml)

* 1 łyżeczka sody

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 1 opakowanie przyprawy do pierników (ma być przyprawa, gdzie w składzie są jedynie faktycznie przyprawy bez innych dodatków typu mąka, kakao) 

* 1/2 szklanki miodu (użyłam gryczanego)

* 1 szklanka cukru

* 125 g masła

* 1 całe jajko

Masa marcepanowa:

* 200 g mielonych migdałów

* 2 szklanki cukru pudru

* 1 całe jajko

* 1 żółtko

* 1/3 szklanki mąki pszennej

* sok z połowy cytryny

* ekstrakt migdałowy

Lukier:

* 1 szklanka cukru pudru

* 3-5 łyżek koniaku

Dodatkowo: Powidła śliwkowe - 1 słoiczek  (miałam własnej roboty powidła)


Sposób przygotowania: 

Przygotowanie należy rozpocząć od przygotowania masy marcepanowej. Najlepiej przygotować go wcześniej i schłodzić bo wtedy lepiej będzie się wałkował. moja masa marcepanowa spędziła w lodówce ok. 1 godziny i całkiem nieźle się już wałkowała.  Ja masę marcepanową robiłam w malakserze. Wszystkie składniki masy marcepanowej dałam do malaksera i po minucie juz było wszystko gotowe. Zawinęłam w folię spożywczą i wstawiłam do lodówki.

Przygotowanie ciasta: miód, cukier, masło i przyprawę do piernika dałam do rondla i ustawiłam na małym palniku. Podgrzewając mieszałam aż cały cukier rozpuścił się. Masa była naprawdę bardzo gorąca, wyłączona tuż przez zagotowaniem się. Odstawić na ok. 10-15 minut. Wciąż powinna być mocno ciepła. 

Włączyć piekarnik i ustawić nagrzewanie na 175-180 stopni 

Do misy malaksera wsypać mąkę (3 szklanki) ze spulchniaczami, włączyć malakser i powoli wlewać gorącą masę. W trakcie wlewania dodać jajko. Na blat posypać resztę mąki i wyjąć ciasto z malaksera. Zagnieść ciasto w kulę. Podzielić na dwie części. Jedna niech sobie będzie ciutkę większa od drugiej. Tę ciut większą część rozwałkować na prostokąt. ok. 33 x 20 cm  (ja trochę większe prostokąty zrobiłam) , ułożyć na papierze do pieczenia a papier na blaszce. Wyjąć z lodówki marcepan i rozwałkować na odrobinę mniejszy rozmiar. Na marcepan rozsmarować powidła. Drugą część ciasto rozwałkować na wielkość pierwszego i za pomocą wałka przenieść i ułożyć na wierzchu. Zaszczypać brzegi spodniego i górnego ciasta. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do lekkiego przestudzenia. Na lukier wymieszać puder z koniakiem (brandy) i polać na wierzch . Odstawić do zupełnego wystudzenia na co najmniej 8 godzin. Po tym czasie pokroić na małe kawałki i włożyć do pojemnika, przekładając papierem. 



sobota, 6 lutego 2021

Torcik migdałowo-kokosowy

 Normalnie zaczął dzisiaj chodzić za mną. Najpierw był w planach. Potem wyleciał z tych planów na rzecz zupełnie innego ciasta. Ale po wejściu do kuchni jednak wyciągnęłam produkty na niego. Biszkopt niestety ale ma tendencję do opadania. Co nie stoi na przeszkodzie aby dalej z nim pracować, bo zakalca nie ma. Coś mi odbiło i kroiłam gorący biszkopt. Zdecydowanie lepiej jest całkowicie wystudzić i dopiero kroić. 

Takie ciasto widziałam kiedyś na You tube i nim się inspirowałam, jednak pozmieniałam trochę ilości składników i proporcje 




Torcik piekłam w tortownicy o średnicy 26 cm. Należy spód i boki również, wyłożyć papierem do pieczenia. Najwygodniej wyłożyć samo dno papierem a potem do boków dociąć szeroki pasek papieru, tak żeby lekko wystawał ponad rant. Wtedy nie ma żadnych zagięć papieru.


Składniki:

Biszkopt migdałowy:

* 8 jajek - w temperaturze pokojowej powinny być, tak  jak i pozostałe składniki biszkoptu - rozdzielić na białka i żółtka ( ja miałam 7  białek i 7 żółtek, które wymieszałam z 2 całym jajkiem. A to tylko dlatego, że przy rozdzielaniu, odrobina żółtka dostała się do biała, więc wolałam całe jajko dodać do żółtek niż ryzykować nie ubicie się piany

* 265 g cukru drobnego do wypieków

* 135 g mielonych migdałów (pewnie o wiele lepsze by były tarte migdały, ale niestety już nie miałam ich w domu, więc użyłam mielonych, takich oczyszczonych ze skóry wcześniej)

* 165 g maki

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

* szczypta soli

* kilka kropki ekstraktu migdałowego

Z białek ubić na sztywno pianę z dodatkiem szczypty soli. Do ubitej piany dodawać po łyżce cukru. Kolejną łyżkę należy dodać jak poprzedni cukier całkowicie się rozpuści. Żółtka dobrze wymieszać na jednolitą masę. Do ubitej piany wlewać stopniowo żółtka i mieszać delikatnie szpatułką. Mąkę wymieszać z proszkiem i migdałami. Wsypywać po kilka łyżek do piany i delikatnie mieszać do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodać ekstrakt migdałowy.  Przelać ciasto do przygotowanej formy i wstawić do nagrzanego do 170 stopni piekarnika. Piec ok. 45 minut. 

Ciasto wyrośnie powyżej rantu a następnie, jeszcze w piekarniku opadnie trochę. 

Upieczony biszkopt wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia na ok. 10 minut. Po tym czasie należy wyjąć i zupełnie go wystudzić. Wystudzony przekroić na trzy blaty

Każdy z blatów lekko nasączyć mleczkiem kokosowym (dosłownie kilka łyżek)

Blaty przekładamy kremem :

Krem:

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 250 g mascarpone

* 200 g białej czekolady

* 3 łyżki mleczka kokosowego

* 3 łyżki cukru pudru

* 6 łyżek wiórków kokosowych (wybrać takie jak najdrobniejsze)

Czekoladę i mleczko kokosowe przełożyć do miseczki a miseczkę ustawić w kąpieli wodnej. . Rozpuścić czekoladę. Przestudzić. W tym czasie wymieszać mascarpone. Dodawać czekoladę do mascarpone i dokładnie zmiksować. Dodawać po 1 łyżce. Na koniec dodać wiórki kokosowe i wymieszać szpatułką. Odstawić do lodówki, zanim nie skończymy ubijać kremówki. Zimną kremówkę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania puder.  Wyjąć z lodówki mascarpone , dodac do niego trochę ubitej kremówki i delikatnie połączyć. Znów dodać trochę kremówki i ponownie wymieszać. Dodawać kremówkę na 4-5 razy. 

Złożenie ciasta:

Ułożyć w tortownicy pierwszy blat biszkoptu i posmarować mleczkiem kokosowym. Wyłożyć 1/4 kremu (jeżeli będziemy smarować kremem również boki. Jeżeli nie, to dać więcej kremu). Na krem wyłożyć kolejny blat, również posmarować mleczkiem kokosowym i ponownie krem. Na wierzch kremu należy ułożyć ostatni blat biszkoptu. Wierzch posmarować mleczkiem i posmarować kremem.  Na krem należy posypać wiórki kokosowe.  Udekorować  jak się komu podoba. U mnie to posiekane migdały

Torcik wstawić do lodówki








sobota, 11 stycznia 2020

Miodownik biszkoptowy

Taki zupełnie inne niż te kruche. Podobne do ciepanego trochę. Przekładane kremem budyniowym, do którego dodałam tarte migdały. Akurat miałam je pod ręką, choć wydaje mi się, że orzechy włoskie lub laskowe będą może i lepiej pasować. Ciasto wyszło lekkie, delikatne i jak dla mnie, genialne w smaku. Tylko trochę trudno było mi go ukroić. Może jak postoi jeszcze dłużej to da się tak zgrabniej ukroić, bo teraz wygląda jak poszarpane




Składniki:

Ciasto:

* 6 jajek dużych (ja miałam w rozmiarze XL, wiec jeżeli ktoś ma L to proszę dać 7 jajek)
* 220-250 g cukru drobnego
* 200 g miodu płynnego
* 2 łyżeczki sody
* 300 g mąki tortowej
Wszystkie składniki w temperaturze pokojowej powinny być.

Krem:

* 750 ml mleka (może ciut więcej dałam)
* 6 łyżek mąki pszennej tortowej (z małą górką odmierzałam te łyżki)
* 6 łyżek cukru
* 6 łyżek mielonych orzechów, tartych migdałów
* 220-250 g masła - temperatura pokojowa
* 3 łyżki cukru pudru
* opcjonalnie można dodać odrobinę alkoholu, tylko trzeba uważać, żeby krem się nie zwarzył. Ja dodałam kieliszek rumu

Polewa:

* 100 g czekolady deserowej lub gorzkiej ewentualnie kuwertury
* 100 ml śmietanki kremówki
* 1 łyżeczka miodu
* 1 łyżka masła


Sposób przygotowania:

Ja zaczęłam od przygotowania budyniu do kremu. Do rondla wlać 2 szklanki mleka i ustawić na ogniu. Dodać cukier (te 6 łyżek). Mąkę wsypać do wysokiego naczynia i dolewać stopniowo mleko (tę resztę) . Cały czas mieszać aż będzie gładka masa. Dolewać i mieszać. Kiedy nie będzie już żadnej grudki, przelewamy do mocno ciepłego mleka w rondelku. I teraz cały czas mieszamy, bo masa lubi przywierać do dna. Doprowadzamy do zagotowania i zdejmujemy z ognia. Od razu wsypujemy migdały, orzechy i dokładnie mieszamy. Wierzch budyniu nakrywamy folią i budyń dokładnie studzimy. Masło ucieramy na puch razem z cukrem pudrem. Do utartego masła dodajemy po łyżce budyniu, cały czas ucierając. Krem podzielić na dwie równe części, zostawiając wcześniej ok. 4-5 łyżek na wierzch ciasta.

No to zaczynamy piec ciasto. Przygotować formę 24 x 36 cm. Ja mam formy z odpinanymi bokami. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia (papier dobrej jakości. Jeżeli nie mamy pewności, że jest dobry, należy posmarować go tłuszczem i lekko oprószyć mąką).
Do bardzo dużej miski wbić jajka i dodać cukier. Ubijać ok. 10 minut, na najwyższych obrotach miksera. Dodawać po łyżce miód cały czas ubijając. Mąkę wymieszać z sodą. Zmniejszyć obroty miksera do minimum i stopniowo dosypywać mąkę. Ubijać tylko tyle, aby mąka dobrze połączyła się z masą jajeczną.  Całe ciasto podzielić na trzy równe części (przygotowałam 3 jednakowe miseczki i tam od razu przekładałam ciasto). Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Jedną część ciasta wylać na dno przygotowanej formy i wyrównać. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 8 - 9 minut. Ciasto należy obserwować bo najpierw jest jasne gdzieś tak do 5 minuty a potem nagle jest ciemne. W tej drugiej fazie ciasto dość mocno i niekoniecznie równo wyrasta. Po wyjęciu z piekarnika opada. Ale taka jego uroda. Jest ogromnie delikatne i puszyste. Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i formy i przełożyć na deseczkę do wystudzenia. Tak samo należy upiec pozostałe dwa blaty.

Do czystej formy, wyłożonej papierem włożyć pierwszy blat ciasta. Posmarować połową kremu. Na kremie ułożyć drugi blat ciasta (ja swoje blaty trzymam na papierze, do którego jest lekko przyklejone. Odwracam blat do góry papierem i układam na kremie i dopiero wtedy delikatnie odklejam papier.). Na drugi blat ciasta posmarować drugą część kremu i ułożyć trzeci blat ciasta na kremie. Na wierzchu rozsmarować resztę, czyli tę zostawioną część kremu. Zostawić ciasto na blacie kuchennym na ok. 2 godziny i dopiero po tym czasie wstawić do lodówki . Ja piekłam wieczorem i ciasto na noc powędrowało do lodówki.
Rano przygotować polewę czekoladową. Kremówkę mocno podgrzać razem z miodem, dodać do gorącej posiekaną czekoladę. Odczekać kilka minut i wymieszać. Na koniec dodać miękkie masło i wymieszać. Polać po wierzchu ciasta.


sobota, 16 listopada 2019

Ciasto Popapraniec

Nie wiem skąd taka nazwa. Na wielu stronach widziałam to ciasto i jakoś przerażało mnie jego zrobienie. Zupełnie niepotrzebnie bo ciasto naprawdę bardzo przyjemnie się robi. Ja stworzyłam swoją wersję tego ciasta. Może kolory w samym cieście nie są zbyt wyraziste, ale to dlatego, że dałam za mało maku do jednej z części ciasta, a do tego był to mak mielony. Wszędzie widzę z dodatkiem wiórek kokosowych. Ominęłam ten składnik. Za to użyłam tartych migdałów (ze skórką tarte były). Ciasto w rzeczywistości wygląda o wiele lepiej ale ja nie za bardzo potrafię zrobić zdjęcia , szczególnie aparatem telefonicznym. Więc jest jak jest, ale najważniejsze, że ciasto jest przepyszne po prostu.




Składniki:

Biszkopt:

* 8 jajek - rozdzielić na białka i żółtka
* 1,5 szklanki cukru drobnego do wypieków
* 1,5 szklanki mąki tortowej (dałam 1 łyżkę więcej bo miałam duże jajka)
* ok. 100 ml oleju - lałam na oko, ale to była gdzieś taka własnie ilość
* 1,5 łyżeczki octu
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* 1 czubata łyżka kakao
* 2 łyżki maku (lepiej dodać jedną więcej, szczególnie jeżeli jest to mak mielony. Ja podaję dokładnie jak jest w prezentowanym cieście
* 2 łyżki tartych migdałów ( i tu również można jedną łyżkę więcej dać)

Masa budyniowa:

* 3 szklanki mleka (750 ml)
* 1/2 szklanki cukru
* cukier waniliowy z dodatkiem wanilii
* 3 łyżki mąki (odmierzone z małą górką)
* 3 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) - również z małą górką odmierzone
* 250 g masła - temperatura pokojowa
* solidny kieliszek wódki

Dodatkowo:

* do nasączenia ok. 300 ml wody wymieszanej z łyżeczką cukru i sokiem z połowy cytryny a do tego solidny kieliszek wódki

* spory słoiczek dżemu z czarnej porzeczki (miałam wyrazisty, kwaskowy dżem własnej produkcji)

* 100 g płatków migdałowych - podprażone na sucho na gorącej patelni

* polewa : 100 g gorzkiej czekolady i 100 g śmietanki kremówki - jednym słowem ganache


Sposób przygotowania:

Zacząć od upieczenia biszkoptu. Formę 24 x 36 cm wyłożyć dno, papierem do pieczenia. 
Mąkę wymieszać z proszkiem. Dodatki: kakao, tarte migdały i mak włożyć do osobnych miseczek. 
Białka przełożyć do dużej miski i dodać szczyptę soli. Ubijać. Kiedy otrzymamy już gęstą pianę, nie przerywając ubijania dosypujemy po łyżce cukru. Ubijamy dotąd, dopóki cukier całkowicie nam się nie rozpuści. Zółtka dać do miseczki, wlać do nicj olej i ocet. Dobrze wymieszać aż powstanie taka gęsta emulsja. Ubijając białka, wlewać pomału masę żółtkową. Kiedy wszystko się połączy, odstawić już mikser i przesiać mąkę. Wymieszać dokładnie szpatułką. Ciasto podzielić na trzy równe  (a jak nie będą równe to i tak się nic nie stanie) części i każdą z nich przełożyć do osobnych miseczek z przygotowanymi dodatkami. Szybko a dokładnie wymieszać ciasto w każdej z miseczek. Nabierać łyżką i układać kupki ciasta na dnie formy, na przemian. U mnie wyszły dwa piętra ciasta. Końcówką łyżki przemieszać wszystko aby powstał taki marmurkowy wzór. Formę z ciastem wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 30-35 minut. Upieczony biszkopt wyjąc i wystudzić a następnie przekroić na dwa, równej grubości blaty.
Jak biszkopt jest w piecu, możemy wziąć się za przygotowanie kremu. Dwie szklanki mleka wlać do rondla, dodać cukier i cukier waniliowy, doprowadzić do zagotowania. W pozostałym mleku rozprowadzić obie mąki, tak aby nie było żadnych grudek (najlepiej wlać do mąki trochę tylko mleka, dokładnie wymieszać i uzupełnić pozostałym mlekiem). Na gotujące się mleko wlewać bardzo powoli mieszaninę, bały czas mieszając w rondlu. Doprowadzić do zagotowania. Budyń nie powinien być zbyt gęsty. Folią nakryć wierzch budyniu i odstawić do wystudzenia. Jak ja to mówię: wywalam na balkon. Po wystudzeniu należ już przygotować krem. Masło dobrze utrzeć, do białości. Do utartego masła dodawać po 1 łyżce budyniu i wciąć ucierać. Kiedy masa będzie już utarta i puszysta, wlać wódkę i szybko wymieszać. 
Pierwszy blat ciasta nasączyć połową ponczu. Wyłożyć ok. 2/3 kremy. wyrównać. Drugi blat ciasta również nasączyć (stronę, która pójdzie do środka ciasta) i ułożyć na kremie. Na wierzch wysmarować resztę kremu. Czas na dżem. Jeżeli mamy bardzo gęsty, to dobrze jest go bardzo, ale bardzo delikatnie podgrzać. Wtedy bardzo dobrze będzie się rozprowadzał po powierzchni kremu. Dżem małymi kupkami rozłożyć na kremie a następnie rozprowadzić go po całej powierzchni. Na dżem posypać podprażone na suchej patelni, płatki migdałowe. Na płatki polać ganache (miskę z kremówką ustawić na rondelku z gorącą wodą, podgrzać a następnie dodać do niej połamaną czekoladę). Wymieszać i polać po płatkach migdałowych. 







Wychodzi nam wielki kawał przepysznego placka. Ciasto sięga ponad rant formy






niedziela, 29 września 2019

Migdałowe ciasto z imbirem i z gruszkami

Od lat je piekę na początek jesieni. Przypomnę je dzisiaj, bo naprawdę jest warte upieczenia. Smak niecodzienny. Dzisiaj użyłam częściowo migdałów utartych razem ze skórką, stąd takie ciemne drobinki widoczne w cieście. Tym razem piekłam w szklanej keksówce i ciasto malowniczo pękło sobie.



Składniki:

* 3 gruszki (dojrzałe, ale niezbyt miękkie) Dzisiaj dałam 2 spore gruszki)
* 150 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżeczki imbiru w proszku
* 100 g mielonych migdałów
* 100 g cukru  (dałam cukier trzcinowy) - daję na tzw. oko
* 130 g masła w temp. pokojowej
* 4 duże jaja w temp. pokojowej
* ok. 70g imbiru kandyzowanego (drobno pokrojony)
* garść płatków migdałowych

Sposób przygotowania: 

Tortownicę o średnicy 22 - 23cm (dzisiaj robiłam w szklanej keksówce) posmarowałam masłem i posypałam tartą bułką. Włączyłam piekarnik aby nagrzał się do temperatury 180 stopni.
W misce wymieszałam mąkę, migdały, mielony imbir i proszek do pieczenia. W drugiej misce utarłam na puch masło z cukrem, do którego stopniowo dodawałam po jednym jajku. Gdy całość dobrze się już połączyła, wciąż miksując dodawałam mieszaninę mąki. Na koniec dodałam kandyzowany imbir i obrane, pokrojone gruszki. Wymieszałam wszystko i wlałam do tortowncy. Całość posypałam płatkami migdałowymi i wstawiłam do nagrzanego piekarnika. Ciasto piekło sie ok. 55 minut. Po upieczeniu odstawiłam na kratkę, do przestudzenia




sobota, 23 marca 2019

Sernik migdałowy z amaretto

Łaził za mną taki sernik. Kombinacja migdałowa.








Składniki:

Spód:

ok. 100 g ciastek amaretti
ok. 100 g mielonych migdałów
kilka łyżek roztopionego masła

Spód można zrobić równie dobrze ze zwykłych herbatników. Ja chciałam podkreślić ten migdałowy smak.

Sernik:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, więc należy nieco wcześniej wyjąć z lodówki.

* 1 kg twarogu sernikowego mielonego o zawartości tłuszczu 18%
* 100 g roztopionego i schłodzonego masła
* 1 szklanka cukru pudru
* 5-6 jajek (ja miałam bardzo duże jajka i dałam 5 sztuk. Jajka rozmiar L należy dać 6 sztuk)
* 3 łyżki mąki (płaskie)
* 250 g śmietany 18%
* 5 łyżek amaretto
* 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Masa śmietanowa:

* ok. 350 g śmietanki kremówki
* 200 g serka śmietankowego
* 2 łyżki cukru pudru
* 2 łyżki amaretto
* płatki  migdałowe do posypania wierzchu


Sposób przygotowania:

Amaretti rozkruszyć drobno i wymieszać z mielonymi migdałami . Wlać masło i wymieszać dokładnie. Wysypać na dno tortownicy o średnicy 27 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać i ubić a następnie podpiec ok. 10 minut. Wyjąć i wystudzić.
Do dużej miski dać wszystkie składniki i krótko razem zmiksować. Tylko do dokładnego wymieszania się składników. Kilkakrotnie uderzać miską o blat, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Wylać masę serową na podpieczony spód i powtórzyć manewr pozbywania się pęcherzyków powietrza. Piekarnik nagrzać do 150 stopni. Na dnie piekarnika ustawić wcześniej naczynie z wodą. Wstawić tortownicę do pieczenia i piec ok. 1 godziny i 20 minut. Należy ten etap kontrolować, bo każdy piekarnik piecze inaczej. U mnie ten czas wystarczył do zupełnego ścięcia się sernika. Spokojnie mogłam wyłączyć go 10 minut wcześniej lub piec w temperaturze np. 145 stopni.  Nie może być on jednak zarumieniony. Nie powinien  wyrosnąć. Wyłączyć piekarnik i uchylić na 5 milimetrów drzwiczki. Zostawić tak na pół godziny. Później można wyjąć i zostawić do zupełnego wystudzenia. Zimny wstawić do lodówki.
Do miski wlać zimną kremówkę, dodać puder i amaretto. Ubić na sztywno. Serek śmietankowy rozmieszać i dodać do ubitej śmietany. Wyłożyć na sernik. Płatki migdałowe delikatnie zrumienić na suchej patelni. Wystudzić i posypać na wierzch.  Wstawić do lodówki.



Kiedy wczoraj pisałam przepis i robiłam fotki, masa wierzchnia nie była jeszcze zbyt stabilna. Zbyt krótko sernik był w lodówce. Za to dzisiaj, to czysta poezja. Sam sernik jest bardziej kremowy, masa wierzchnia stabilna, no i ten smak . Cudo


Widać wyraźną różnicę, prawda ?





poniedziałek, 31 grudnia 2018

Tort makowy z kremem kawowym

Chodził normalnie za mną od jakiegoś czasu. O dziwo, wcale nie jest pracochłonny. Robiłam ze zmielonego już maku. Nie masy makowej z puszki lecz maku mielonego, który zaparzałam. Na razie wpisuję przepis, bo tort w lodówce przegryza się. Rano byłam mocno niewyspana bo noc prawie bezsenna była, więc ciut pomerdało mi się i np. nie dodałam do kremu spirytusu, który stał i czekał. No to z lekka nasączyłam ciasto makowe, czystym amaretto. Ten sam alkohol dodałam do ciasta z braku zapachu migdałowego.


Składniki:

Ciasto makowe:

* 8 jajek (miałam naprawdę duże jajka)
* 250 g maku mielonego
* 250 ml mleka
* 250 g cukru pudru
* 1 kopiata łyżka miodu (wrzosowy dałam)
* 40 g bułki tartej
* 40 g mielonych migdałów
* aromat migdałowy ( w miejsce tegoż dałam ok. 30-50 ml amaretto)

Masa kawowa:

* 200 g cukru drobnego
* 4 żółtka (od dużych jajek)
* 1 mocno kopiata łyżka mąki
* ok. 300 ml mocnej kawy, razem z fusami (oczywiście kawa powinna być świeżo zmielona)
* 300 g masła
* trochę spirytusu

Sposób przygotowania:

W rondelku zagotować mleko. Jak zacznie się gotować, należy dodać mak. Smażyć mieszając ok. 5 minut (gdyby mak był bardzo suchy, można dodać jeszcze troszkę mleka). Wystudzić. Z białek ubić pianę. Miskę na chwilę odstawić. W drugiej misce żółtka ubić z cukrem do białości. Na masę żółtkową wyłożyć mak, miód, bułkę i migdały. Na wierzch pianę. Bardzo delikatnie wymieszać całość łopatką. Tortownicę o średnicy 25cm wysmarować bardzo dokładnie masłem i posypać bułką tartą. Naprawdę należy to zrobić bardzo dokładnie, żeby później nie było problemu z wyjęciem biszkoptu. Szczególną uwagę należy zwrócić na dno formy. Wlać masę makową do tortownicy i od razu wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Po ok. 20-30 minutach, zmniejszyłam temperaturę do 170 stopni. I teraz, w zależności od piekarnika, pieczemy ok. 50 minut. Sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Wyjąć tortownicę i ustawić na kratce do wystudzenia. Z przestudzonego zdjąć obręcz i przełożyć ciasto na talerz czy paterę. Zimny biszkopt przekroić na dwie lub trzy części. Ja nie mam talentu do cięcia więc nie ryzykowałam i przekroiłam na dwie. Teraz żałuję, bo ciasto bardzo dobrze się kroiło a kremu sporo wychodzi, więc można było zrobić trzy warstwy. 
Zaparzyć kawę i lekko przestudzić. Na masę kawową zmiksować żółtka z cukrem . Do zmiksowanych dodać mąkę i dobrze znów zmiksować. Dodawać po odrobinie gorącej kawy ciągle mieszając. Przelać do rondelka i ustawić na niedużym ogniu. Doprowadzić do zagotowania, nie przerywając mieszania. Powstanie coś tak jak budyń. Wierzch budyniu przykryć folią i odstawić do zupełnego wystudzenia. Miękkie masło utrzeć na puch a następnie ciągle ucierając dodawać po łyżce budyniu kawowego. Na koniec dodać alkohol. 
Kremem przełożyć ciasto, a także kremem posmarować boki i wierzch tortu. Ja ciasto lekko nasączyłam amaretto. Po ok. 50 ml na jeden blat ciasta dałam. 






niedziela, 20 maja 2018

Migdałowe ciasto z morelami

Po wczorajszej Ince pozostało jedynie wspomnienie. A dzisiaj Zielone światki, więc mus coś na słodko trzeba mieć. Wczoraj wieczorem  przypadkowo trafiłam na morele. Ładnie wyglądały to się skusiłam. Po drodze pomiędzy regałami wpadły mi w ręce mielone migdały. No i tak jest proste ciasto z morelami. Morele były spore a ja niepotrzebnie wpychałam je w ciasto zamiast jedynie je tylko ułożyć na nim. No i część wylądowała na dnie ciasta, co jednak nie umniejsza smaku.




Składniki:

* 200 g masła 
* 160 g cukru drobnego do wypieków
* 150 g mąki tortowej
* 70 g mielonych migdałów
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 4 jajka
* 3 łyżki amaretto

Dodatkowo:

* morele ok. 500 g
* płatki migdałowe, ok. 50 g 



Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Do misy włożyć drobno pokrojone masła, dodać cukier i ucierać razem na puch. Nie przerywając ucierania, dodawać po 1 jajku. Kolejne jajko dodajemy gdy to poprzednie będzie doskonale utarte z masłem. Po jajkach dodajemy amaretto i miksujemy. Mąkę, mielone migdały i proszek należy dokładnie wymieszać w misce. Ucierając masę maślaną dodawać po łyżce mąki. Utarte ciasto przełożyć do formy 24 x 28 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Morele przepołowić i usunąć pestki a następnie ułożyć na cieście skórką do dołu. Całość posypać płatkami migdałowymi  i wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 40 - 50 minut. Sprawdzić patyczkiem. Upieczone wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia.


sobota, 11 listopada 2017

wtorek, 20 grudnia 2016

Migdałowo-imbirowe ciasto z rabarbarem




Składniki:

* 3 - 4 spore laski rabarbaru (ja rabarbaru nie obieram i nie widzę takiej potrzeby jeżeli rabarbar jest młody)
* 150g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżeczki imbiru w proszku
* 100 g mielonych migdałów
* 100 g cukru  (dałam cukier trzcinowy)
* 130 g masła w temp. pokojowej
* 4 duże jaja w temp. pokojowej
* ok. 70g imbiru kandyzowanego (drobno pokrojony)
* garść płatków migdałowych lub marcepan utarty na tarce jarzynowej (smakuje bardzo dobrze, ale niestety ma tendencję do przypalania się. W połowie pieczenia musiałam zakryć ciasto papierem bo marcepan już był dość mocno zrumieniony)

Tortownicę o średnicy 23 - 24cm posmarowałam masłem i posypałam tartą bułką. Włączyłam piekarnik aby nagrzał się do temperatury 160 stopni (termoobieg u mnie).
W misce wymieszałam mąkę, migdały, mielony imbir i proszek do pieczenia. W drugiej misce utarłam na puch masło z cukrem, do którego stopniowo dodawałam po jednym jajku. Gdy całość dobrze się już połączyła, wciąż miksując dodawałam mieszaninę mąki. Na koniec dodałam kandyzowany imbir i pokrojony rabarbar (plasterki o grubości ok. 0,5 cm) - 2,5 laski. Wymieszałam wszystko i wlałam do tortowncy. Na wierzch ułozyłam pokrojonepozostałe 1,5 laski rabarbaru Całość posypałam marcepanemi i wstawiłam do nagrzanego piekarnika. Ciasto piekło sie ok. 55 minut.Przed wyjęciem z piekarnika ciasto najlepiej sprawdzić patyczkiem do pieczenia. Po upieczeniu odstawiłam na kratkę, do przestudzenia.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Migdałowe ciasto z czereśniami i z pianką

Taki to pomysł wczoraj mi się urodził :) Koniecznie chciałam ciasto z czereśniami i tłukło mi się po głowie milion pomysłów. Miało trochę inaczej wyglądać, ale szkoda mi było białek które zostały od ciasta i zrobiłam tę osławioną piankę. Nawet nieźle się to komponuje, tylko dla mnie jest ciut za słodkie. Ale kto mnie zna, ten wie że moje ciasta zawsze sa mało słodkie ;)







 Składniki:

Ciasto:

* 2 szklanki mąki (szklanka ma pojemność 250 ml)
* 1 szklanka mielonych migdałów
* 3 łyżki cukru pudru
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 5 żółtek
* 200 g masła
* 2 łyzki śmietany (z małą górką)

Pianka:

* 5 białek
* 3/4 szklanki cukru (używam drobny cukier do wypieków)
* 2 opakowania budyniu waniliowego (opakowanie na 1/2 litra mleka)
* ok. 1/2 szklanki oleju (z pestek winogron u mnie)

Dodatkowo:

* ok. 1 kilograma czereśni, które należy wydrylować
* ok. 1 szklanki mielonych migdałów jako posypka na ciasto, pod czereśnie

Sposób przygotowania:

Ciasto: Mąkę, migdały, cukier puder i proszek do wypieków dobrz wymieszać. Masło pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do mąki. Posiekać wszystko do konsystencji kaszki. Teraz należy dodać żółtka i śmietanę i szynko zagnieść ciasto. Gotowe ciasto podzielić w proporcji 2/3 : 1/3. Każy kawałek zawinąć w folię spożywczą i wstawic do lodówki na ok. 2-3 godziny.
Schłodzone ciasto, tę większą część,  wyjąć z lodówki i rozwałkować (delikatnie podsypująć mąką) na wielkośc formy (24x28) plus naddatki na wyłożenie ścianek formy. Rozwałkowane włożyć do formy, tworząc od razu ścianki. Na ciasto wysypąc równomiernie mileone migdały. Na migdały wyłożyć ok. 1/4 czereśni, lekko wciskając w ciasto, rozcięciem do góry.
Pianka: z białek ubić na sztywno pianę, dosypując w trakcie ubijania stopniowo cukier. Ubijamy do rozpuszczenia się cukru. Wsypujemy budynie i dokładnie mieszamy. Wlewamy olej i ponownie dokładnie mieszamy. Piankę należy wyłożyć na czereśnie. Pozostałą ilość czereśni układamy na piance, jedna obok drugiej, rozięciem do góry, wciskając je w piankę. Pozostałe ciasto wyjąć z lodówki i rwać na małe kawałeczki, które należy układać na wierzchu ciasta.
Całośc wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni - termoobieg i pieczemy ok. 1 godziny. W trakcie pieczenia ciasto na wierzchu może zacząć się przypalać, więc należy wierzch przykryć folią aluminiową.
Upieczone ciasto wyjąć z piekarniak i ustawić formę na kratce do wystudzenia.
Wierzch ciasta można polać strużkami gorzkiej czekolady, dla przełamania słodyczy

Ciasto z morelami

Co roku je robię :) od kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po przepis Bei. Jest przepyszne. Dzisiaj zrobiłam  z podwójnej porcji a na wierzch posypałam kruszonką migdałową i migdałami w płatkach. Do ciasta dolałam ajerkoniaku, tak ze 4 łyżki. Gorące jeszcze kroiłam






Składniki:

* 300 g masła
* 1 szklanka cukru drobnego
* 6 jajek
* 300 g mąki
* 4 łyżki adwokata
* 2 łyżeczki proszku do wypieków
* morele


Sposób przygotowania:

Formę 24x36 wyłożyc papierem do pieczenia. Morele wypestkować, krojąc na połówki. Piekarnik nagrzać do 160 stopni (termoobieg) lub grzanie góra-dół - 180 stopni.
W misce utrzeć masło z cukrem. Następnie nie przerywając ucierania dodawać po jednym jajku. Kolejne jajko dodać dopiero jak poprzednie jest doskonale utarte z masłem. Do utartej masy maślano jejecznej dodawać po łyżce mąki wymieszanej z proszkiem, nie przerywając ucierania. Na koniec wlać adwokat. Ciasto wylać do przygotowanej formy. Na wierzchu poukładać morele, skórką do dołu. Na morele można dac kruszonkę (u mnie kruszonka z dodatkiem mielonych migdałów) lub posypac tylko płatkami migdałowymi.
Ciasto piec ok. 1 godziny. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do przestudzenia.

sobota, 17 września 2016

piątek, 22 lipca 2016

Półkruche ze śliwkami

Śliwki już są więc można się pokusić o takie ciasto





Składniki:
* 1 i 2/3 szklanki (*) mąki krupczatki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 4 – 5 łyżek cukru pudru
* 100 g masła/margaryny (dałam margarynę Palmę)
* 1 łyżka smalcu
* 1,5 łyżki tłustej, gęstej śmietany
* 3 żółtka
Dodatkowo:
* 100 g mielonych migdałów
* Śliwki (miałam takie bardzo duże i soczyste, które pokroiłam na ćwiartki)
* Płatki migdałowe
* Kruszonka (robię z przepisu Bajaderki: masło rozpuścić i ma być gorące, mąka i cukier)
Sposób wykonania:
Mąkę, proszek i cukier puder należy dobrze wymieszać. Margarynę, masło i smalec pokroić na małe kawałki. Posiekać z mąką na kaszkę (ja robię to w malakserze). Dodać żółtka i śmietanę i zagnieść ciasto. Ciasto powinno być mięciutkie i lekko klejące. Można teraz zawinąć w folię i schłodzić w lodówce.  Ciasto wyłożyć na dno formy wyłożonej papierem do pieczenia, rozwałkować (mam taki malutki wałeczek) formując ciut wyższe brzegi aby sok ze śliwek nie wypływał. Na ciasto należy posypać mielone migdały (ja dodałam do migdałów 2 łyżki cukru trzcinowego) równą warstwą. Na migdały należy poukładać gęsto śliwki, skórką do dołu. Śliwki posypujemy kruszonką i na kruszonkę, płatkami migdałowymi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (termoobieg) i piec ok. 50 – 60 minut.
(*) używam szklanki o pojemności 250 ml

wtorek, 5 lipca 2016

Badambura

O matko, jak ja strasznie długo zbierałam się za ten wypiek :D









Badambura
Tradycyjny wypiek z kuchni azerbejdżańskiej
.
Składniki:
Składniki ciasta:
* 5 szklanek mąki (szklanka taka z uszkiem, która ma ok. 240 ml)
* 1 szklanka ciepłego mleka
* 2 żółtka + 1 jajko
* 120 g masła bardzo miękkiego
* 1 łyżka śmietany (z małą górką)
* 100 g cukru
* 2 łyżeczki drożdży instant
Nadzienie:
* 100g mielonych migdałów wymieszać z
* 100g cukru trzcinowego nierafinowanego
Dodatkowo:
* Ok. 100 g masła rozpuszczonego
* pszenna i skrobia (kukurydzianą użyłam) do wałkowania ciasta

Sposób przygotowania:
Drożdże wymieszać z odrobiną cukru i zalać ciepłym mlekiem, wymieszać i odstawić aż drożdże zaczną pracować. Do miski robota włożyć żółtka i jako, wsypać cukier i dodać śmietanę. Mieszać wszystko aż się zrobi jednolita masa. Teraz dodajemy po kawałku miękkiego masła, nie przerywając ubijania aż do wyczerpania masła. Ubijamy ok 5 minut a następnie dodajemy zaczyn i krótko mieszamy. Dodajemy 1 szklankę mąki , mieszamy aż całość będzie jednolita . Dodajemy kolejną szklankę mąki i mieszamy. I tak pozostałą mąkę, po szklance. Ciasto powinno mieć konsystencję ciasta na pierogi. Ciasto zostawiamy w misce nakrytej folią spożywczą i odstawiamy do wyrastania na ok. 1 godzinę.
Wyrośniete ciasto wyjąć na blat oprószony odrobiną mąki i krótko wyrobić. Podzielić na dwie równe części. Jedną część odstawić po przykryciem z foli a tę pierwszą podzielić na 6 równych części. Blat oprószyć  mieszaniną mąki i skrobi i rozpoczynamy wałkowanie ciasta. Ciasto powinno być rozwałkowane bardzo cieniutko, tak aby prześwitywało. Mnie wyszły prostokąty o szerokości ok. 35cm długości ok. 40 cm. Nie musi być to od razu równy prostokąt, bo ciasto pięknie się nadciąga. Blat na którym będą składane prostokąty ciasta należy posmarować odrobiną oleju lub masła. Rozwałkowany prostokąt ciasta nawijamy na wałek i przenosimy na natłuszczony blat. Nadciągając boki i rogi formujemy prostokąt. Ciasto smarujemy rozpuszczonym masłem. I tak po kolei wałkujemy pozostałe 5 kawałków ciasta, układając jeden na drugim prostokąty i każdy smarujemy masłem. Ostatni płat ciasta zostawiamy bez smarowania. Teraz należy prostokąt zwinąć w rulon, wzdłuż dłuższego boku. Powstanie nam rulon o długości 26cm, Same brzegi, które są nierówne odcinamy. Pozostałą część rulonu tniemy na 2-centymetrowe kawałki. Każdy kawałek bierzemy w rękę i palcami drugiej ręki naciskamy środek, robiąc spory dołek, w który należy włożyć po 1 łyżeczce mieszaniny migdałów i cukru. Brzeg należy zaszczypać. (Ja tak robiłam ale widzę, że należy kawałek ciast położyć na stole i wtedy robić palcami dołek. Wtedy badamura nie jest taka strzelista jak ta moja). Ułożyć na blaszce zlepieniem do dołu. Piekarnik nagrzać do 160 stopni i wstawić do pieczenia na ok. 30 minut. Wyjąc i wystudzić.
Dokładnie tak samo postępujemy z drugim kawałkiem ciasta.