Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lutego 2026

Ciasto mandarynkowe

 Kupiłam kilka puszek mandarynek. No, mus było je wykorzystać. Dokupiłam sok mandarynkowy i dalej już wszystko poszło. I wyszło naprawdę pysznie. 





Składniki:

Ciasto:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 150 g masła - schłodzone

* 1 całe jajko + 1 żółtko (białko zostawić do masy śmietanowej)

* szczypta soli

Warstwa mandarynkowa:

* 4 puszki mandarynek - każda o wadze 312g - po odsączeniu - 175g - wcześniej odsączyć na sicie, zachowując syrop. 

* 500 ml soku z mandarynek (może być z pomarańczy)

* 500 ml syropu od mandarynek

* 3 opakowania budyniu śmietankowego (użyłam budyń z Winiar)

Warstwa śmietanowa:

* 600 g śmietany kwaśnej 18%

* 200 g serek śmietankowy typu Alemette

* 5 żółtek

* 6 białek ( w tym jedno od ciasta)

* 4 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) odmierzone z małą górką)

* 100 g cukru drobnego 

* szczypta soli





Sposób przygotowania: 

Przygotować formę 24 x36cm. Ja użyłam formy gdzie spód jest nieco mniejszy. Całą formę wyłożyć papierem do pieczenia, tak żeby papier wystawał ponad formę. 

Zacząć od przygotowania ciasta kruchego. Mąkę wymieszać z pudrem i solą. Wkroić zimne masło. Posiekać na kaszkę. Dodać 1 jajko i 1 żółtko. Zagnieść ciasto. Ja robię w malakserze wszystko. Ciasto rozwałkować na wielkość formy. Ułożyć na dnie, ponakłuwać widelcem. Podpiec przez ok. 12 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Wystudzić. 

Kiedy ciasto się piecze należy ugotować budyń. Do rondla wlać sok i 1 szklankę syropu. Wstawić do gotowania. W pozostałym syropie rozmieszać budynie. Ugotować budyń. Odstawić aby chwilę przestygł. I teraz można dodać mandarynki do budyniu i wymieszać a następnie wylać na ciasto albo ułożyć mandarynki na dnie podpieczonego ciasta i wylać budyń lekko przestudzony na nie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 20 minut. 

Na 5-10 minut przed końcem pieczenia, wymieszać śmietanę z serkiem, żółtkami i cukrem oraz maizeną. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Delikatnie wmieszać w masę śmietanową. Wylać masę śmietanową na budyń mandarynkowy. Wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę na 165-175 stopni i piec aż wierzch się zezłoci. U mnie trwało to ok. 35 minut. 

Ciasto w trakcie pieczenia urośnie i może nawet pianka śmietanowa popękać. Potem trochę opada. Ale i tak jest piękna i wysoka.  

Po upieczeniu minimalnie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić ciasto na ok. pół godziny. Po tym czasie uchylić drzwiczki trochę więcej i zostawić na ok. 15 minut. Teraz można już wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Ciasto przechowywać w chłodniejszym miejscu ale raczej nie lodówka. 




piątek, 2 maja 2025

Ciasto "krajanka"

 Nie wiem czemu tak się nazywa, Przepis mam od wiek wieków pod tą właśnie nazwą. Na amen o nim zapomniałam. Jest z nim trochę roboty, ale warto poświęcić mu czas. Teraz widzę głównie "ciasta" bez pieczenia albo "mieszane łyżką". A ja zaś swoje warstwowe . Bo chcę, bo lubię, bo takie mi smakują. I w nosie mam opinie typu "komu by się chciało", bo mnie się chce. 





Składniki:

Ciasto:

* 2 szklanki maki pszennej tortowej

* 1 szklanka cukru

* 2 szklanki śmietany kwaśnej 18%

* 2 całe jajka

* 1 łyżka sody zgaszona 1 łyżką octu (po prostu trzeba razem wymieszać)

Dodatkowo do ciasta:

* 2 x 1,5 łyżki maku (ja miałam mak mielony ale fajniej będzie wyglądać mak bez mielenia go)

* 2 łyżki wiórków kokosowych

* 2 x 1,5 łyżki kakao


Krem budyniowy:

* 600 ml mleka

* 2 łyżki mąki pszennej (odmierzyć z górką)

* 2 łyżki skrobi ziemniaczanej (odmierzyć z górką ale nie kopisto)

* 1 szklanka cukru (mozna dać mniej bo ciasto wychodzi słodkie)

* 4 żółtka

* 250-300 g masła temperatura pokojowa (dałam 300g)

* sok z połowy cytryny


Do odmierzania składników zawsze używam szklanki o pojemności 250ml





Sposób przygotowania: 

Całą pracę najlepiej zacząć od ugotowania budyniu, który musi wystygnąć do temperatury pokojowej.

1 szklankę mleka wlać do miski a resztę do garnka i wstawić do gotowania. Do mleka w misce dosypać cukier, obie mąki, dodać żółtka. Bardzo dokładnie rozmieszać. Kiedy mleko się zagotuje, zdjąć garbek i gorące mleko wlewać stopniowo do miski, cały czas mieszając dość energicznie. Teraz całość przelać ponownie do rondelka i ustawić na grzanie. Mieszając doprowadzić do zagotowania się budyniu. Zdjąć z ognia, nakryć budyń folią w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy budyń wystygnie, należy najpierw utrzeć masło do białości i nie przerywając ubijania, dodawać po łyżce budyń. Kolejną łyżkę budyniu dodać kiedy poprzedni doskonale jest utarty z masłem. Na koniec dodać sok z cytryny i już krótko zmiksować. Cały krem podzielić na 4 równe części. 

Ciasto zacząć od przygotowania 5 arkuszy papieru do pieczenia. Na odwrotnej stronie każdego z arkuszy narysować sobie prostokąt o wymiarach 21,5 x 32,5 (ja mam takiej wielkości spód foremki w której później składałam całe ciasto). Włączyć piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. W piekarniku powinna być blacha z jego wyposażenia, najlepiej odwrócona do góry dnem, bo będzie nam wygodniej zsuwać papier z ciastem na nią a potem zsuwać z blachy na podkładkę. 

Do dużej miski wsypać cukier i wbić jajka. Ubić przez ok. 5 minut. Ciągle miksując dodać śmietanę i cały czas miksować. Jak już śmietana będzie zmiksowana z jajkami, dosypywać po łyżce mąk, aż do wyczerpania składników. W filiżance zalać sodę octem i rozmieszać, dodać do ciasta i już krótko zmiksować. Całe ciasto podzielić na 5 równych części, do 5 miseczek. Do jednej części dodać wiórki i wymieszać. Ciasto wylać na przygotowany arkusz papieru i rozsmarować po widocznym od spodu narysowanym konturze. Najwygodniej żeby papier już był ułożony na jakiejś tacy/podkładce,  z której będziemy zsuwać na blachę w piekarniku. Pieczemy ok. 7-10 minut (w tym starym przepisie było napisane, że pieczemy 15 minut, Chyba węgielki bym wtedy wyjęła). Kiedy ciasto się piecze, bierzemy dwie miski z ciastem i do każdej z nich dodajemy po 1,5 łyżki maku. I już pierwsze ciasto można rozsmarować na papierze. Wyjąc pierwsze, kokosowe ciasto i od razy wstawić ciasto z makiem. I kolejne ciasto z makiem rozsmarować na papierze i wstawić do pieczenia kiedy pierwsze makowe jest upieczone. Kiedy makowy drugi blat  się piecze, do ostatnich misek dodać po 1,5 łyżki kakao i dobrze wymieszać. Pieczemy dokładnie tak samo jak poprzednie blaty. 

Wszystkie 5 blatów ciasto powinno dobrze wystygnąć. Ciasto jest dość mocno przyklejone do papieru. Najwygodniej jest go odwrócić papierem do góry i wtedy stopniowo papier odklejać. 

Ułożyć na tacy/podkładce pierwsze ciasto kakaowe. Rozsmarować na nim 1/4 kremu. Na krem ułożyć ciasto makowe. Rozsmarować 1/4 kremu. Teraz ułożyć ciasto kokosowe i znów 14 kremu rozsmarować. Kolejne jest makowe i 1/4 kremu. I ostatnie ciasto jest kakaowe. Wstawić ciasto do lodówki, do schłodzenia. Na schłodzone ciasto wylać ulubioną polewę czekoladową. U mnie tradycyjnie jest to ganache, czyli czekolada deserowa rozpuszczona w śmietance kremówce 30%. 




piątek, 7 marca 2025

Ciasto ze śliwkami na śmietanowej piance

 Z taką lub bardzo podobną pianką już robiłam ciasta. Zawsze smakowały. Dzisiaj znów postawiłam na śmietanową piankę, ale tym razem śliwki. Całość zamknięta w kruchym ale kakaowym cieście. No i pyyyyyyyyyysznie bardzo wyszło. 





Składniki: 

* 450 g mąki

* 30 g kakao naturalnego

* szczypta soli

* 4 - 5 łyżek cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 250 g masła schłodzonego

* 6 żółtek (białka zostawiamy do pianki)

* opcjonalnie - 1 - 2 łyżki lodowatej wody

Śmietanowa pianka: - (wszystkie składniki w pokojowej temperaturze)

* 6 białek 

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 2 opakowania budyniu śmietankowego (można dać i 1 opakowanie)

* 800 g śmietany kwaśnej 18%

* ok. kilograma śliwek (miałam dość duże śliwki i każdą dzieliłam na 6 części)



Sposób przygotowania:

Ciasto najlepiej przygotować w malakserze. Wszystkie sypkie składniki wymieszać. Dodać pokrojone zimne masło i wyrobić na bardzo drobną kruszonkę. Dodać żółtka i wyrabiać aż ciasto zacznie się sklejać w całość. Można dodać lodowatej wody wtedy szybciej się połączy. Ciasto powinno być takie bardziej sypkie, kruche. Nie wyrabiamy/gnieciemy zbyt długo. 1/3 całości zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Pozostałe ciasto zetrzeć na tarce na dno formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wielkość formy jakiej użyłam to 24 x 36 cm, mierzona górą (spód jest nieco mniejszy). Ciasto podpiec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku, z funkcją góra-dół. Po upieczeniu całkowicie wystudzić.  Kiedy spód jest całkowicie zimny, może zacząć robić ciasto dalej. Do naprawdę dużej michy dać śmietanę i dosypać oba opakowania budyniu, Bardzo dokładnie rozmieszać. W drugiej misce zacząć ubijać białka z dodatkiem szczypty soli. Kiedy piana jest już biała, nie przerywając ubijania zacząć stopniowo dodawać cukier. Białka tak długo ubijać aż cały cukier całkowicie się rozpuści i nie będzie wyczuwalny. Ok. 1/4 piany dodać do śmietany i bardzo delikatnie wymieszać. Kolejne 1/4 piany i znów wymieszać. I tak aż cała piana będzie wymieszana ze śmietaną. Śmietanową piankę wyłożyć na podpieczony spód. Na piance poukładać śliwki, skórką do dołu. Układać gęsto, jedna obok drugiej, delikatnie zatapiając je w piance. Na wierzch zetrzeć pozostałe ciasto. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45-50 minut w temperaturze 180 stopni. 




piątek, 23 sierpnia 2024

Szarlotka z pianką jogurtowo śmietanową

 Kiedyś piekłam podobną szarlotkę. Znaczy się z pianką śmietanową była bo samo ciasto i jabłka zupełnie inaczej zrobione były. Tu użyłam jabłek antonówek pokrojonych na cieniuteńkie plasterki, bez żadnego smażenia czy duszenia. Jedynie wymieszane z dżemem morelowym, który wybitnie podniósł smak jabłek. 



Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 100 g cukru pudru

* szczypta soli

* 200 g zimnego masła

* 5 żółtek (białka zostawiamy bo będą później użyte)

* 3 łyżki śmietany kwaśniej (miała 18%) - odmierzane z maleńką górką

* 1 łyżeczka proszku do wypieków 

* 1/2 łyżeczki amoniaku spożywczego

Jabłka:

* 2 kg jabłek typu antonówka (waga przed obraniem i oczyszczeniem z gniazd nasiennych) - miałam troszkę więcej

* 1 słoiczek dżemu morelowego (i tu zalecam dżem morelowy własnoręcznie robiony bez żadnych fixów, z dodatkiem tylko cukru zwykłego a nie żelującego. Za inny dżem nie daję głowy

* trochę bułki tartej do posypania spodu pod jabłka

Pianka jogurtowo-śmietanowa:

* 5 białek

* szczypta soli

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 1 opakowanie budyniu waniliowego (moje było jakieś mniejsze więc dodałam ciut maizeny)

* 400 g jogurty greckiego - temperatura pokojowa

* 200 g śmietany kwaśnej 18% - temperatura pokojowa

* sok z połowy cytryny



Sposób przygotowania: 

Zacząć od przygotowania ciasta. Można spokojnie zrobić je dzień wcześniej. Ja robiłam wieczorem jednego dnia a kolejnego z rana całą resztę. Mąkę wymieszać z pudrem, solą i proszkiem do pieczenia. Wkroić zimne masło i dokładnie posiekać (masło można zetrzeć na tarce jarzynowej albo całe ciasto zrobić w malakserze). Śmietanę wymieszać z amoniakiem i dodać do mąki z masłem. Dodać również żółtka i szybko zagnieść ciasto (i dlatego polecam malakser). Ciasto podzielić na 2/3 - spód szarlotki i 1/3 - wierzch ciasta. Tę mniejszą część owinąć w folię spożywczą i wsadzić do zamrażarki. Większą część rozwałkować na rozmiar lekko większy od dna formy. Moja forma na dole i na górze ma jednakowy rozmiar 24 x 36 cm.  Ułożyć ciasto w formie, formują lekkie brzegi. Można ciasto teraz schłodzić w lodówce a można podpiec od razu, tak jak zrobiłam ja. Podpiekać przez 15 minut w temperaturze 180 stopni. Po podpieczeniu wyjąć i dokładnie wystudzić.

Wierzch podpieczonego ciasta posypać bułką tartą (niektórzy dają mannę, ja zawsze mam bułkę tartą)

Oczyszczone jabłka poszatkować na cieniutkie plasterki. Dodać do jabłek dżem morelowy i dokładnie wymieszać wszystko. Jabłka wyłożyć równą warstwą na podpieczony spód. 

Na jabłka wyłożyć piankę jogurtowo-śmietanową. Jogurt i śmietanę wymieszać razem z sokiem z cytryny. Białka z dodatkiem soli ubić do białości w naprawdę dużej misce. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Ubijać dotąd aż cały cukier dokładnie się rozpuści i nie będzie wyczuwalny w pianie. Dodać budyń i krótko zmiksować. Do dokładnie ubitej piany dodawać stopniowo jogurt wymieszany ze śmietaną, i mieszać delikatnie rózgą kuchenną. Tak, mikser należy już odłożyć. Kiedy już cały jogurt wymieszamy z pianą, całą masę należy wyłożyć na jabłka i wyrównać. Na wierzch zetrzeć ciasto z zamrażarki. Całość wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec ok. 45-50 minut. Po tym czasie otworzyć piekarnik i zostawić w nim ciasto na ok. 15 minut. Po tym czasie wyjąć go i odstawić na kratkę do wystudzenia. 








piątek, 14 czerwca 2024

Ciasto aniołek. W mojej wersji

 Wiele lat temu piekłam je pierwszy raz. Dzisiaj chciałam dodać mu "charakteru" i udało się . Dodatek wiśni bardzo podniósł smak. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g maki pszennej tortowej

* 3 łyżki cukru pudru

* 125 g masła

* 200 g śmietany 18% lub wiecej

* 2 całe jajka

* 1 łyżeczka amoniaku

Masa kremowa:

* 800 ml mleka

* 1/2 - 1 szklanki cukru (ilość zależy od tego jak bardzo słodkie ciasta lubimy. Ja dałam zdecydowanie mniej niż szklanka)

* cukier waniliowy (ja mam cukier z dodatkiem wanilii)

* 250 - 300 g masła (dałam dokładnie 275 g)

* 250 ml śmietany 18% lub wiecej

* 3 całe jajka

* 3 łyżki maki ziemniaczanej

* 1 łyżka mąki pszennej

Dodatkowo:

* 500 g wiśni (miałam mrożone wiśnie)

* cukier ok. 4 łyżek

* 3 łyżeczki maizeny (można zamienić na mąkę ziemniaczaną)





Sposób przygotowania:

Ja zaczęłam od przygotowania wiśni. Zamrożone wiśnie dałam do rondelka i na małym ogniu doprowadziłam do rozmrożenia a następnie gotowałam aż zrobiły się miękkie. W tym momencie całość zblendowałam na gładką masę (tu akurat się nie popisałam i niezbyt gładka masa mi wyszła, bo zostały kawałki wiśni). Zblendowane wiśnie ponownie ustawić w rondlu na małym ogniu. Cukier wymieszać z maizeną i wsypać do wiśni. Podgrzewając doprowadzić do zagotowania i tym samym zgęstnienia masy. Odstawić do wystudzenia a następnie przełożyć  do rękawa cukierniczego.

Teraz można zrobić ciasto. Ja swoje robiłam w malakserze, ale można i ręcznie zagnieść. Do misy malaksera dałam mąkę, puder, pokrojone na kawałki masło. Krótko zmiksować (jeżeli ręcznie robimy to po prostu dobrze posiekać). Teraz dodać jajka. Do śmietany wsypać amoniak i wymieszać a następnie dodać do mąki. Zagnieść ciasto. Powinno być miękkie i elastyczne. Ciasto podzielić na 4 równe części. Każdą z części rozwałkować na rozmiar ok. 32 x 21 cm. , na papierze do pieczenia. Każdy blat piec po ok. 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Blaty nie mogą być zbyt zrumienione. 

Masa kremowa: Do dużego rondla wlać całe mleko, dodać do niego masło i cukier. Wstawić do gotowania. W misce dokładnie wymieszać pozostałe składniki tj. śmietanę, jajka i oba rodzaje mąk. Jak mleko zacznie się gotować, wlać mieszaninę ze śmietaną. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia i lekko przestudzić. 

Pierwszy blat ciasta ułożyć w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Wyłożyć na niego część masy kremowej (ok. 1/4 całości) i rozsmarować równą warstwą . Następnie na masie wyciskać z rękawa cukierniczego cienkie paski wiśniowej masy. Nie ważne odległości między paskami. Ja to robiłam tak byle jak. Na masie ułożyć kolejny blat ciasta i powtórzyć czynności. I tak do wyczerpania składników. Ciasto zostawić na blacie aż masa wystygnie a następnie odstawić do lodówki. I niech sobie tam stoi co najmniej 12 godzin. Im dłużej stoi tym jest smaczniejsze. 






piątek, 31 maja 2024

Sernik warzony z truskawkami

 Od zawsze ten sernik kojarzy mi się z sezonem truskawkowym. Mam go robiła tylko wtedy jak były truskawki. I tak już zostało. Dzisiaj zrobiłam trochę inne proporcje, troszkę inne składniki. Sprawdziło się bo sernik wyszedł niezwykle kremowy. No i truskawek na nim dużo. Skoro z truskawkami to ma być ich dużo a nie wtyknięte 5 sztuk dla ozdoby. 




Składniki:

Spód - można zrobić z herbatników, można upiec cieniutki biszkopt a ja dzisiaj dałam biszkopty, które akurat były w domu. Biszkopty wcześniej nasączyłam wodą z sokiem z cytryny. 


Masa sernikowa:

* 1,5 litra mleka 3,2% tłuszczu - nie używamy tu jakiegoś chudego mleka, musi być tłuste

* 400 g śmietany gęstej 18%

* śmietanka kremówka 30% - dokładna ilość podana w przepisie

* 5 jajek - ja miałam bardzo duże jajka, więc jeżeli ktoś ma typowe "L" to powinien wziąć 6 jajek

* 1 szklanka cukru pudru

* cukier waniliowy - ja używam cukru z ziarenkami wanilii

* sok z połowy cytryny

* 250 g - 300g masła w temperaturze pokojowej

Dodatkowo:

* 2 opakowania galaretki

* 0,5 litra wody gorącej do rozpuszczenia galaretki

* truskawki - ja miałam duże i pokroiłam je na mniejsze kawałki żeby weszło ich jak najwięcej. Mnie weszło prawie kilogram truskawek




Sposób przygotowania:

Tortownicę o średnicy 26 cm wyłożyć spód papierem do pieczenia. Na dnie wyłożyć biszkopt, biszkopty. Nasączyć. W przestrzenie pomiędzy całymi biszkoptami powkładałam kawałki docięte biszkoptów, tak że praktycznie całe dno, równo było nimi pokryte. 

W dużym garnku wstawić mleko do zagotowania. Śmietanę kwaśną dać do półlitrowego naczynia i uzupełnić śmietanką kremówką, tak żeby było dokładnie 0,5 litra obu śmietan łącznie. Dodać całe jajka i bardzo dokładnie wymieszać. Kiedy mleko zaczyna się gotować, tak tylko "mrugać" dopiero, wlewamy śmietanę z jajkami do niego cały czas mieszając. I teraz trzeba się uzbroić w cierpliwość. Garnek z mlekiem musi stać na jak najmniejszym grzaniu. Mieszać należy praktycznie cały czas, żeby masa z powstającego twarogu nie przywarła do dna. Bardzo ważne jest powolne podgrzewanie. Mnie cały proces zajął ok. 20 minut, może nawet ciut dłużej. Poniżej pokażę w fotkach jak powinno wszystko wyglądać. 

1. Tak wyglada mleko po wymieszaniu z masą jajeczno-śmietanową 


2. Po ok. 10 minutach podgrzewania widać, że zaczyna się powoli ścinać 


3. kolejne kilka minut dalej


4. Tu po ok. 20 minutach i widać już większe skrzepy a mleko zamienia się w serwatkę 


5. I wreszcie gotowe do odcedzania 


Duże sitko należy wyłożyć gazą (gaza ma wystawać poza sitko. Łyżką cedzakową wykładać powstały twaróg na sitko. Można by od razy cały garnek przelac na sitko, ale wolę łyżką cedzakową bo wtedy mam mniej serwatki w twarogu. I tak to teraz wygląda :


Boki gazy założyć do środka, żeby zakryć twaróg. Na wierzch ułożyć talerzyk, który trzeba trochę obciążyć. I zostawić do odcedzania na ok. 8 godzin lub nawet trochę dłużej. Przełożyć odcedzony twaróg do miski i trochę utrzeć mikserem. 

Do dużej miski włożyć masło, dodać cukier puder i waniliowy i utrzeć na puch. Nie przerywając ucierania dodawać po łyżce twarogu. Kolejną łyżkę dodać wtedy jak poprzednia już jest doskonale utarta z masłem. Na koniec dodać sok z cytryny. Masę serową wyłożyć do tortownicy i wstawić do lodówki. Kiedy sernik zastyga, należy przygotować truskawki i galaretkę: obie galaretki rozpuścić w pół litra wody. Jak galaretka zacznie już gęstnieć, należy wyłożyć truskawki i zalać je tą galaretką. Wstawic do lodówki i tam przechowywać. 




piątek, 19 kwietnia 2024

Sernik pistacjowy

 Juz są dwa na blogu a teraz będzie trzeci. W sumie tego typu serniki to chyba najprostsze i najszybsze (czas przygotowania) wypieki są. Miałam twaróg sernikowy w lodówce, kupiony jeszcze przed świętami. Miałam pastę pistacjową no to już szybko poszło





Składniki:

Spód sernika robiłam z ciastek digestive zmielonych i wymieszanych z masłem roztopionym. Podpiekłam ok. 15 minut. Tortownica o średnicy 26cm. 

Składniki na sernik wyjąć z lodówki co najmniej godzinę wcześniej

* 1 kg twarogu sernikowego - mój miał 26% tłuszczu i taki właśnie polecam

* 300 g śmietanki kremówki 36%

* 150 g kwaśnej śmietany 18%

* opakowanie 200 g pasty pistacjowej (100% pistacji . Ja miałam pastę Saracino)

* 5 dużych jajek

* 1 szklanka cukru pudru (dajemy ilość jaka nam odpowiada)

* 40 g maizeny lub proszku budyniowego

Sposób przygotowania:

W misce wymieszać kremówkę z kwaśną śmietaną. Dodać pastę pistacjową i dokładnie rozmieszać razem. Do dużej miski przełożyć twaróg, dodać puder, jajka i maizenę/proszek budyniowy. Mikserem na niskich obrotach wymieszać wszystko aby powstała gładka masa. Dodać teraz śmietanę wymieszaną z pastą pistacjową i ponownie zmiksować jedynie do dokładnego połączenia się mas. Wlać masę na podpieczony i wystudzony spód. Kilkukrotnie stuknąć spodem tortownicy o blat, żeby ewentualne pęcherzyki powietrza wyszły. Wstawić tortownicę do piekarnika nagrzanego do 130 stopni na ok. 1 godz. 40 minut. Po godzinie pieczenia zwiększyłam temperaturę do 135 stopni. Środek sernika będzie taki jeszcze nie całkiem ścięty. Po tym czasie należy wyłączyć piekarnik, uchylić minimalnie drzwiczki (wkładam rękawicę kuchenną pomiędzy piekarnik a drzwiczki) i zostawić sernik na ok. 30-40 minut. Następnie otworzyć więcej drzwiczki i niech sobie powoli stygnie. Całkowicie wystudzony wstawić do lodówki na ok. 6-8 godzin. 




sobota, 18 listopada 2023

Spartak

 Spartak - ciasto znane jest mi od dawna. To taka odmiana miodownika. Jednak coś mnie powstrzymywało przed upieczeniem go. Wczoraj wreszcie się przemogłam. Noooo, jest przy nim trochę roboty. 12 blatów ciasta. Ale ciasto naprawdę pyszne jest. Niestety ale na moich fotkach nie wygląda zbyt pięknie bo trudno było mi zrobić fotkę. Za oknem ciemność a ja do dyspozycji mam jedynie telefon i to wcale nie jakiś wypasiony. No i trzeba mi w takim razie wierzyć na słowo, że i wygląda i smakuje wspaniale. 





Składniki:

Ciasto:

* 200 g miodu

* 150 g cukru

* 3 jajka (miałam takie średniej wielkości ale ciut większe niż sklepowe L)

* 100 g masła miękkiego

* 1,5 łyżeczki sody

* szczypta soli

* 500 g maki pszennej tortowej (może pójść trochę więcej) + troszkę maki do wałkowania. 

* 50 g kakao naturalnego 

Krem śmietanowy:

* 500 g śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzona

* 550 - 600 g śmietany kwaśnej 18 %  (lepsza by była taka powyżej 20%) - mocno schłodzona

* 150 g serka śmietankowego typu philadelphia - mocno schłodzony

* 3 łyżki cukru pudru

* cukier waniliowy 


Sposób przygotowania:

Do dużego rondla (musi być duży bo masa bardzo się pieni i rośnie) z grubym dnem dać miód, cukier, sól i jajka. Wymieszać dokładnie a następnie dodać miękkie masło pokrojone na małe kawałki. Rondel postawić na małym ogniu i mieszając doprowadzić do zagotowania. Jak tylko widać będzie pierwsze bąbelki, dodać sodę i energicznie mieszać. Soda powinna bardzo mocno spienić masę. Kiedy masa mocno urośnie, zdjąć rondel z ognia a masę przelać do miski. Odstawić do przestudzenia na ok. 15-20 minut. W tym czasie wymieszać mąkę z kakao. Do masy przesiewać po 3 łyżki mąki, za każdym razem dobrze wymieszać. Na początku dobrze to robić rózgą kuchenną. Później łopatką a na końcu po prostu należy zagnieść ręką. Ciasto najpierw bardzo się lepi. Ale po wyjęciu z miski na blat oprószony delikatnie mąką, pięknie się już zagniata. Całe ciasto podzielić na 12 równych części. U mnie każda część ważyła 100 g. Każdy kawałek uformować w kulkę. kulki ułożyć na talerzu a talerz nakryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 30 minut. W tym czasie przygotować 12 arkuszy papieru. 

Ja najpierw rozwałkowałam sobie większość kulek (chyba 8), układałam jeden na drugim (z papierem na którym wałkowałam) i dopiero zaczęłam piec a w tym czasie rozwałkowywałam resztę. Wybrałam tę metodę, żeby dopilnować pieczenia bo każdy blat piecze się raptem 4 minuty. Kiedy wyjmowałam jeden upieczony blat to od razu wkładałam drugi do piekarnika . 

Wyjmować z lodówki po jednej kulce ciasta i rozwałkowywać na wielkość, aby można było wyciąć koło o średnicy 22 cm. Kawałki ciasta pozostałe po wycięciu koła odłożyć na bok. Z tych kawałków zlepionych w kolejną kulkę, rozwałkujemy dwunasty blat ciasta. Do wałkowania należy odrobinę oprószyć kulki ciasta mąką. Naprawdę mąki ma być minimalnie, żeby ciasto nie zmieniło konsystencji. Ale na szczęście bardzo dobrze się wałkuje i nie przykleja do wałka. 

Po rozwałkowaniu i wycięciu koła o średnicy 22 cm, ciasto należy ponakłuwać gęsto widelcem a następnie piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 4 minuty. I należy pilnować tego czasu. Po upieczeniu odstawić razem z papierem do wystudzenia. Po wystudzeniu ciasto bardzo ładnie schodzi z papieru. 

Teraz należy przygotować sobie formę z wysokim rantem bo ciasto wychodzi naprawdę wysoki. Można zrobić rant z papieru lub tak jak ja, z folii rantowej. Ułożyć w formie pierwszy blat ciasta. Ja na pierwszy blat przeznaczyłam tę ostatnią kulkę ciasta ze skrawków, która była nieco grubsza od pozostałych jedenastu. 

Teraz już można wziąć się za krem . 

Do miski przełożyć kwaśną śmietanę serek śmietankowy. Razem  wymieszać mikserem.  W drugiej ale już dużej misce ubić kremówkę z dodatkiem pudru. Do ubitej kremówki dodawać stopniowo kwaśną śmietanę i wciąż ubijać. Masa powinna wyjść gęsta. Od razu wykładamy 1/11 na pierwszy blat ciasta. Ja sobie krem odważałam na każdą porcję. Wychodziło mi po ok. 110 g kremu. Po wyłożeniu kremu na blat, rozsmarować równą warstwą i ułożyć kolejny blat ciasta. Lekko go docisnąć. I tak do wykończenia składników. Ostatniego, dwunastego blatu już nie smarujemy. Na wierzch dajemy sporą warstwę polewy czekoladowej czy ganache. Ja zrobiłam ganache taki bardziej miękki bo na 100 g czekolady deserowej (50% kakao)  dałam ok. 130-150 g śmietanki. Ale można zrobić 100 g czekolady i 80-100 g śmietanki. Po wylaniu polewy czekoladowej ciasto wstawić do lodówki i niech sobie w niej stoi co najmniej przez noc. Rano ciasto jest mięciuteńkie, rozpływąjace się w ustach .


a tu pokazuję jak wysokie jest ciasto i dlaczego trzeba boki zabezpieczyć w górę 



sobota, 11 listopada 2023

Szarlotka z polewą śmietanową

 Niedawno piekłam ciasto ze śliwkami i polewą śmietanową. Wyszło przepyszne. No to czemu by nie spróbować tak z jabłkami ?  No więc dzisiaj szarlotka pod śmietanową polewą jest. W założeniach miałam na wierchu jabłek zrobić kratkę z ciasta ale czas gonił więc o wiele szybciej poszło rozwałkowanie  blatu i wyłożenie go na jabłka. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 150 g cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* 230 g zimnego masła

* 2 całe jajka + 1 żółtko

* 3 łyżki kwaśnej śmietany 18% (odmierzać z niewielką górką)


* 2 kg jabłek - ja miałam jabłka odmiany bojken. Jabłka dzień wcześniej oczyściłam, obrałam i usmażyłam z niewielkim dodatkiem cukru

* 3-4 łyżki bułki tartej


Polewa śmietanowa:

* 400 g śmietany kwaśnej 18%

* 1 całe jajko

* 3-4 łyżki cukru

* cukier waniliowy





Sposób przygotowania:

Wszystkie sypkie składniki ciasta dobrze wymieszać. Wkroić zimne masło i posiekać dokładnie. Najlepiej robić to ciasto w malakserze. Kiedy mąka z masłem utworzy drobną kruszonkę, dodać jajka, żółtko i śmietanę. Szybko zagnieść ciasto. Ciasta nie wolno długo zagniatać bo później będzie twarde. W cieście mogą być widoczne małe kawałeczki masła. Podzielić na dwie równe części.

Pierwszą część ciasta rozwałkować i wyłożyć  na dno formy 24 x 36cm.  (moja forma mierzona na dole i na górze ma jednakową wielkość). Na ciasto posypać równą warstwą bułkę tartą. Na bułkę wyłożyć jabłka. Drugą część ciasta również rozwałkować i ułożyć na jabłka. W kilku miejscach zrobić nakłucia np. patyczkiem do szaszłyków. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 45 minut.  Kiedy ciasto się piecze należy przygotować polewę śmietanową. Wymieszać rózgą wszystkie składniki polewy ale nie ubijać. Kiedy szarlotka lekko się zrumieni (po tych 45 minutach), należy wyjąć z piekarnika i delikatnie na wierzch wylać polewę śmietanową. Wstawić ciasto ponownie do piekarnika. Piec jeszcze ok. 15 minut aż masa śmietanowa zapiecze się. Upieczone ciasto wyjąć na kratkę do wystudzenia. 




sobota, 7 października 2023

Ciasto ze śliwkami w zalewie śmietanowej

 Od dawna przymierzałam się zrobić takie ciasto ale zawsze jakies inne przepisy go wyprzedzały. Aż wreszcie jest. Kruche ciasto, fura śliwek i zalewa śmietanowa. I powiem jedno: róbcie bo jest przepyszne . Aha, zdjęcia nie są ani trochę podkolorowane. Ja mam po prostu takie jajka. Swojskie, od szczęśliwych kur.






Składniki:


Ciasto:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 150 g masła schłodzonego

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 1 całe jajko

* szczypta soli

* można dodać pół maleńkiej łyżeczki proszku do pieczenia

* trochę bułki tartej do posypania spodu ciasta


Zalewa śmietanowa:

* 250-300 g śmietany kwaśnej 18%

* 150 g śmietanki kremówki 36%

* 2 całe jajka

* 75-100 g cukru

* 1 płaska łyżka maizeny (skrobia kukurydziana)


Śliwki - ok. 1 kilograma - ja miałam śliwki węgierki, które przekroiłam każdą na pół. Oczywiście pestki należy wyjąć. 





Sposób przygotowania:

Ze składników ciasta przygotować ciasto kruche. Ja tym razem obyłam się bez malaksera tylko użyłam siekacza do ciasta kruchego. Mąkę, proszek, sól i puder wymieszać. Dodać pokrojone drobno masło i posiekać dokładnie. Jajko rozmieszać w filiżance i wlać do kruszonki. Szybko zagnieść ciasto. Formę o średnicy 27cm wyłożyć spód papierem i dno wykleić ciastem, jednocześnie formując rant o wysokości ok. 2 cm. Formę wstawić do lodówki na ok. 1/2 godziny. W tym czasie przygotować zalewę, mieszając dokładnie wszystkie składniki razem.  Włączyć piekarnik z grzaniem góra dół i ustawić 180 stopni . Wyjąć ciasto z lodówki, posypać bułką tartą. Układać śliwki dachówkowo. Na koniec zalać zalewą śmietanową. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 50 minut. 

Po upieczeniu wyjąć, odstawić na kratkę i dokładnie wystudzić




piątek, 19 maja 2023

Placek z rabarbarem i śmietanową pianką

 Tam ostatnio posmakował rodzinie placek z rabarbarem (przepis trochę niżej jest), że postanowiłam upiec na tej bazie ale cos innego. No i udała się modyfikacja. I wizualnie ale przede wszystkim smakowo. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 1 łyżka cukru pudru (można wcale nie dawać ale ja lubię jak ciasto ma w sobie trochę tej słodyczy)

* 260 g masła zimnego

* 6 żółtek (miałam dosyć duże jajka)

* 2 płaskie łyżki śmietany kwaśnej 18%

* szczypta soli

Przygotować kruche ciasto. Nie zagniatać go długo bo będzie twarde. Byle do połączenia się składników. U mnie zawsze jeszcze widać maleńkie kawałki masła. Gotowe ciasto podzielić na dwie części. Jedna - 2/3 całości ciasta będzie na spód i ten możemy podpiec wieczorem poprzedniego dnia. Drugą część stanowiąca 1/3 ciasta, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na cała noc lub, jeżeli robimy jednego dnia wszystko, to do zamrażarki. 

Formę 24x36 cm (spód formy i góra tyle samo ma) wyłożyć papierem do pieczenia. Tę większą część ciasta rozwałkować na wielkość spodu, z maleńkim naddatkiem żeby zachodził na boki formy. Ponakłuwać widelcem i podpiec ok. 15-18 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, lub 160 stopni i włączony termoobieg. Wystudzić. 

Rabarbarowe nadzienie:

* 1,3 rabarbaru już oczyszczonego ale nie obranego pokroić na małe kawałki tak. 1,5-2 cm. 

* 350 g cukru

* 3 opakowania budyniu śmietankowego (można dać inny. Dla mnie śmietankowy jest najbardziej neutralny i nie zabija smaku rabarbaru)

* woda (szczegóły w opisie)

Pokrojony rabarbar włożyć do dużej miski, posypać cukrem i wymieszać. Miskę nakryć pokrywką i odstawić rabarbar na całą noc. Co jakiś czas potrząsnąć miską, żeby cukier mógł się rozpuścić a rabarbar wypuścić jak najwięcej soku. 

Rano wylać rabarbar na sitko ustawione na misce. Lekko docisnąć go, że resztki soku ściekły do miski. Mnie wyszło ponad 2 szklanki soku tj. jakieś 600 ml. Tę ilość soku uzupełnić wodą, aby wyszło litr płynu. W 1 szklance wymieszać trzy budynie a resztę w sporym garnku zagotować. Na gotujący sie sok wlewać pomału budynie i cały czas mieszać. Doprowadzić do zagotowania i chwilę pogotować. Zdjąć z ognia  i wsypać do budyniu rabarbar. Dokładnie wymieszać i wyłożyć na podpieczone ciasto (ja zawsze wcześniej posypuję ciasto bułką tartą). Odczekać aż masa rabarbarowa przestygnie. Na masę wyłożyć piankę śmietanową:

Pianka śmietanowa:

* 6 białek (od żółtek z ciasta pozostałych)

* filiżanka cukru (tak ok. 10 łyżek)

* 4 łyżki maizeny

* szczypta soli

* 2 opakowania śmietany kwaśnej 18%, każde miało 330g 

Białka ubić ze szczyptą soli. W trakcie ubijania dodawać cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier się rozpuści. Dodać po łyżce maizenę i krótko zmiksować. Odstawić mikser. Dodawać śmietanę do piany i mieszać delikatnie szpatułką. Wyłożyć na masę budyniową, wyrównać. Na wierzch masy śmietanowej zetrzeć na tarce resztę ciasta. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 45-50 minut. Po upieczeniu uchyli c lekko drzwiczki piekarnika i zostawić w nim ciasto jeszcze na jakieś 10-16 minut, po czym wyjąć i odstawić na  kratkę do wystudzenia.  Nie chować do lodówki







sobota, 8 kwietnia 2023

Sernik jak królewski

 Przepisów na te królewskie jest cała fura. Nawet i u mnie na blogu. Dla mnie to taki sernik, gdzie spód i wierzch są z ciasta kruchego kakaowego. Reszta to improwizacja.





Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 40 g kakao naturalnego

* 4 łyżki cukru pudru (z mała górką)

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 200 g masła - schłodzone

* 5 żółtek (a z białek możecie zrobić np. bezy)

* 1 łyżka śmietany kwaśnej 18%

Mąkę wymieszać z kakao, proszkiem i pudrem. Schłodzone masło pokroić na mniejsze kawałki i dodać do mąki. I teraz można całość zrobić w malakserze tak jak ja, albo po prostu zrobić ciasto ręcznie tzn. posiekać mąkę z masłem bardzo dokładnie (można również zimne masło po prostu zetrzeć wprost do mąki, na tarce jarzynowej i dopiero wtedy rozetrzeć w dłoniach). Teraz należy dodać żółtka i śmietanę i bardzo szybko zagnieść ciasto. Całość podzielić na dwie części (u mnie zawsze jedna jest odrobinę większa i stanowi spód sernika), każdą zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Dobrze jest schłodzić przez kilka godzin. Nawet można je przygotować poprzedniego dnia. 

Po odpowiednim schłodzeniu ciasta, należy najpierw przygotować formę 24 x 36 cm (mierzona górą) . Na dno formy zetrzeć na tarce jedną część ciasta i podpiec przez 15-17 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Wyjąc i wystudzić. W czasie kiedy spód się podpieka i studzi, przygotować należy masę serową:

Masa serowa: wszystkie składniki w temperaturze pokojowej

* 1 kg twarogu półtłustego trzykrotnie zmielonego

* 250 g mascarpone

* 7 łyżek kwaśnej śmietany 18% (tyle akurat miałam w kubku. Myślę, że wagowo to było ok. 250g)

* 7 jajek - rozdzielić na białka i żółtka

* 150 g masła 

* ok. 1 szklanki cukru pudru + cukier waniliowy

* 2 łyżki budyniu lub skrobi

* szczypta soli

Miękkie masło utrzeć na puch z pudrem i cukrem waniliowym. Nie przerywając ubijania/miksowania (ja to wszystko robię mikserem ręcznym) dodawać po jednym żółtku. Kiedy masa maślana będzie gładka i jednolita, dodawać stopniowo twaróg a następnie mascarpone, śmietanę i na koniec budyń. Mikser już odstawić. Białka ubić na sztywno z dodatkiem szczypty soli. Na trzy tury dokładać do masy serowej i całość mieszać bardzo delikatnie szpatułką. Masę serową wylać (jest raczej dosyć gęsta) na wystudzony spód. Wyrównać. Na wierzch zetrzeć drugą część ciasta równą warstwą. Piekarnik nagrzany na 160 stopni. Formę z sernikiem ustawić na ruszcie (a ruszt raczej niżej ustawiony). Pod rusztem miałam od razu nagrzaną blachę z wyposażenia piekarnika. W momencie wstawienia sernika, wlać na blachę kubek wody. Zamknąć szybko drzwiczki piekarnika. Piec ok. 1 godziny i 20 minut. Ostatnie 10 minut zwiększyłam temperaturę do 180 stopni. Po upieczeniu uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić tak sernik przez ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąć i formę ustawić na kratce do studzenia. Kiedy sernik jest jeszcze mocno ciepły, wyjąć go z formy do góry nogami, zdjąć papier i zostawić tak do wystudzenia. Wystudzony ponownie odwrócić. Można oprószyć pudrem lub polać czekoladą. 












sobota, 1 kwietnia 2023

Miodownik z kremem śmietanowym

 Wróciłam z pracy późno w piatek. Wykończona po bardzo ciężkim  tygodniu. I fizycznie i psychicznie. Nie miałam ani czasu ani siły nic wymyślnego robić, więc postawiłam na bardzo, bardzo proste ciasto miodownik. Z kremem smietanowym. Kilka ładnych lat temu piekłam już to ciasto, ale tym razem troche pozmieniałam proporcje. I choć wydaje się, że zrobienie 4-warstwowego ciasta zajmie dużo czasu, to przygotowanie ciasta, wałkowanie kolejnych warstw oraz ich pieczenie nie zajęło mi nawet 45 minut. A krem daje się gorący, zraz po ugotowaniu.  No to do dzieła:





Składniki:

Ciasto:

* 3 szklanki mąki ( 2,5 szklanki do ciasta i 1/2 do wyrobienia i podsypania w czasie wałkowania)

* 1 łyżeczka sody

* 3-4 łyżki cukru pudru

* 150 g masła (ja dałam takie zimne wprost z lodówki, ale nie jest to konieczne

* 2 całe jajka + 1 żółtko

* 4 łyżki miodu płynnego

* ja dodałam 1 łyżeczkę kakao, bo chciałam aby ciasto było ciut ciemniejsze


Całe ciasto robiłam w malakserze, gdzie najpierw dałam mąkę, sodę i puder. To wszystko wymieszałam dokładnie. Wkroiłam masło i ponownie posiekałam/wymieszałam. Na koniec dodałam jajka i żółtko raz miód. I kręciło się to chwilkę aż składniki połączyły się w ciasto. Moje ciasto było bardzo mięciutkie, plastyczne i praktycznie nie kleiło się. Wyjęłam z malaksera na obsypany mąką blat i zagniotłam jeszcze krótko. Całe ciasto podzielić na 4 równej wielkości części. Każdą z części wałkować na arkuszu papieru do pieczenia, posypując delikatnie mąką. Wałkowałam na wielkość ok. 28 cm średnicy koła. Gęsto nakłułam widelcem i piekłam po kolei, w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 5-6 minut. Po upieczeniu należy wyjąć z piekarnika i odstawić każdy z blatów do zupełnego wystudzenia. 

Kiedy blaty sobie stygły, przygotowałam masę śmietanową:

Masa śmietanowa:

* 2 szklanki mleka

* 200 g masła

* 1 szklanka śmietany kwaśnej 18%

* 3 całe jajka

* 3 łyżki mąki ziemniaczanej - odmierzałam z maleńką górką

* 5-7 łyżek cukru (dałam puder bo akurat był pod ręką)

* cukier waniliowy (ja używam cukru z dodatkiem wanilii)

W rondlu zagotować mleko z dodatkiem masła. Pozostałe składniki bardzo dokładnie wymieszać i wlewać pomału na gotujące się mleko. Doprowadzić do zagotowania a w tym czasie masa zgęstnieje. Nie jest ona jakaś super gęsta.

W rancie ułożyć pierwszy blat ciasta. Wylać na niego 1/3 gorącej masy. Na masę drugi blat ciasta i ponownie 1/3 gorącej masy. I kolejny, trzeci blat i na niego 1/3 masy. Nakryć ostatnim blatem ciasta. Odstawić do zupełnego wystudzenia a następnie, nakryte odstawić w chłodniejsze miejsce. Nie musi być to lodówka. Ja dzisiaj wystawiłam ciasto w pojemniku, na balkon, gdzie było akurat 9 stopni. Ciasto powinno odstać co najmniej przez całą noc. A może spokojnie i dłużej.  Rano ukroiłam i stwierdzam, że to jeden z lepszych miodowników mi wyszedł. Po prostu rozpływa się w ustach.

Na wierzch ciasta zrobić polewę czekoladową 


i fotka robiona innym telefonem





sobota, 10 września 2022

Czekoladowe ciasto ze śliwkami

 Ciasto podpatrzyłam u Oli  a Ola wzięła przepis od Doroty z Moich wypieków. Więc tym razem nie jest to mój pomysł a lekko zmodyfikowany przepis Doroty. Ciasto naprawdę szybkie do zrobienia





Składniki:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. 

* 200 g masła 

* 180 g cukru pudru

* 3 jajka takie spore (miałam swojskie i były większe niż te sklepowe "L")

* ekstrakt migdałowy

* 200 g śmietany 18% (zwykłej kwaśnej śmietany a nie słodkiej śmietanki)

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 50 g kakao (żadne słodzone wynalazki tylko zwykłe ciemne kakao naturalne)

* 0,5 łyżeczko sody

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 70-80 g gorzkiej czekolady (moja miała 72% kakao) lub deserowej - zetrzeć na tarce lub bardzo drobno posiekanej

* śliwki - miałam węgierki i te polecam - wypestkowane i przekrojone na połówki

Sposób przygotowania:

Najlepiej zacząć od przygotowania wszystkich składników. Śliwki przepołowić i wyjąć pestki. Do miski wsypać mąkę, dodać kakao, proszek i sodę. Wymieszać wszystko dokładnie. Piekarnik nastawić na 175 stopni z grzaniem góra-dół. Do dużej miski wsypać puder i dać miękkie masło . Ucierać do białości. Dodać ekstrakt i krótko utrzeć. Wbijać po jednym jajku i za każdym razem ucierać aż składniki połączą się doskonale. I teraz należy już odstawić mikser a przygotować szpatułkę czy dużą łyżkę. Do masy maślanej przesiać mąkę z dodatkami i dodać śmietanę. Szpatułką wymieszać do połączenia się składników. Wsypać czekoladę i ponownie przemieszać. Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Moja forma ma wymiar spodu: 21 x 32 cm a później delikatnie się rozszerza. Wyrównać ciasto w formie i układać połówki śliwek, skórką do dołu, jedna obok drugiej. Wstawić ciasto do nagrzanego piekarnika i piec ok. 50-60 minut. Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Wystudzone polać polewą czekoladową (u mnie to czekolada roztopiona z masłem)








sobota, 13 sierpnia 2022

Jagodowy sernik z mleczkiem kokosowym

 Dzisiaj wszystko co robiłam, gotowałam, piekłam było z produktów z lodówki, takich końcówek tego co zostało. Po jagodziankach miałam jeszcze trochę jagód. Dodatkowo stał smętnie kubełek twarogu sernikowego. W szafce mleczko kokosowe. Jakaś reszta kwaśnej śmietany. Stwierdziłam, że co wyjdzie to wyjdzie ale zrobię sernik z tego co się nawinęło





Składniki:

Spód : ja zrobiłam z herbatników kakaowych i roztopionego masła. Nie wiem ile tego było, bo zaś jakieś resztki tych herbatników były. Ale można zrobić wg własnego pomysłu

Masa serowa:

wszystkie składniki miałam w temperaturze pokojowej

* 1 kg twarogu sernikowego 18% tłuszczu

* 6 całych jajek - moje były takie dość duże jajka

* 1 puszka mleka kokosowego (nie mieszałam a jedynie dałam tylko tę gęstą masę)

* 1 szklanka cukru pudru

* 3 łyżki mąki - zwykła pszenna tortowa - odmierzone z malutką górką

* 1/2 - 2/3 szklanki kwaśnej śmietany 18% (tyle miałam w kubku)

* 320 g pulpy jagodowej 

Pulpa jagodowa: Jagody dałam do sporego rondla i dodałam 3 łyżki cukru. Ustawiłam rondel na małe grzanie i doprowadziłam do zagotowania. Gotowałam ok. 3-5 minut. Jagody bardzo dokładnie zblendowałam. Teraz można dodatkowo przelać przez sitko, ale ja tego nie robiłam. Wystudzić. Mnie wyszło tej pulpy 320 g, ale można i mniej trochę dodać.

* dodatkowo: 400 g kwaśnej, gęstej śmietany plus trochę cukru wanilinowego 

Sposób przygotowania:

Tortownicę o średnicy 26-27 cm (lepiej wziąć 27 - 28 cm, bo ja miałam 26 i była odrobinę za mała) wyłożyć dno papierem do pieczenia i zapiąć wokół rant. Na dno wysypać herbatniki wymieszane z masłem i ubić dnem np. szklanki. Podpiec przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni - termoobieg. Wyjąć i wystudzić a piekarnik ustawić na 140 stopni

Do dużej miski wlać mleczko kokosowe, wbić jajka , dodać puder i pulpę jagodową. Wymieszać dokładnie rózgą. Teraz dodać twaróg i śmietanę. Mikserem lub rózgą wymieszać jedynie do połączenia się składników. 

Wlać masę serową do tortownicy, wyrównać i wstawić do piekarnika. W temperaturze 140 stopni należy piec ok. 1 godziny. Teraz należy zwiększyć temperaturę do 160 stopni i piec ok. 30 minut. Ponownie ustawiłam na 150 stopni i dopiekałam jeszcze 20 minut. Brzegi sernika powinny być już wtedy ścięte a środek jeszcze taki galaretowany. 

Po tym czasie, śmietanę wymieszać z cukrem wanilinowym. Otworzyć drzwiczki piekarnika i wysunąć formę z sernikiem. Zaczynając od brzegów sernika, wykładać wokół śmietanę. Śmietana powinna pokryć cały wierzch. Wsunąć sernik ponownie do piekarnika i zamknąć drzwiczki. Piekarnik oczywiście już wyłączony. Zostawić na ok. pół godziny i po tym czasie leciuteńko uchylić drzwiczki. Sernik tak powinien wystygnąć. Kiedy całkowicie wystygnie, należy wstawić go do lodówki na co najmniej 6-8 godzin. Przechowywać również w lodówce. 

Sernik wychodzi niezwykle kremowy, delikatny




sobota, 11 czerwca 2022

Miodownik szpinakowy

 No tak, szpinakowy też może być. Dodałam trochę truskawek, bo to przecież na nie sezon a do tego pięknie kolorystycznie się zgrywa z zielonym.






Składniki :

Ciasto miodowe:

* ok. 800 g mąki (dokładne ilości podane będą przy wykonaniu)

* 150 g masła

* 200 g cukru

* 5 łyżek miodu (miałam rzepakowy nektarowy)

* 5 jajek (moje były takie większe)

* 1 łyżeczka sody

* 150 g szpinaku świeżego (kupiłam bio szpinak baby i tyle właśnie jest w opakowaniu)


Szpinak pozbawić grubszych ogonków i bardzo dokładnie zblendować. Na początku wydaje się, że ciężko o to będzie. Ale jednak da się bardzo ładnie zblendować. Ma być jak najdrobniejszy.

Do dużej miski metalowej bądź szklanej dać masło, cukier, miód i jajka. Miskę ustawić w kąpieli wodnej. Podgrzewać całość i mieszać, żeby wszystkie składniki połączyły się a cukier całkowicie rozpuścił. Masa zrobi się dobrze ciepła. Wtedy należy dodać sodę i energicznie mieszać. Ja robię to rózgą kuchenną. Masa miodowa powinna lekko się spienić i zrobić się jasna. Zdjąć miskę znad garnka i dodać szpinak. Dokładnie wymieszać całość. Odstawić na ok. 10 minut, żeby masa nieco przestygła. 



Do masy dodać ok. 400 g mąki i wymieszać rózgą czy łopatką. Ok. 300 g mąki wysypać na blat i w tę mąkę wylać masę miodową. Bardzo wygodna do tego jest skrobka. Zbierając mąkę z blatu zacząć zagniatać ciasto delikatnie. Ciasto trochę się klei i dlatego najwygodniejsza jest na początku ta skrobka, ale można robić to dłońmi. Ciasto zagniatamy zbierając mąkę dotąd, aż będzie jednolite, miękkie i mniej klejące. Mnie poszło łącznie, ciut mniej niż 800 g mąki. Resztę wykorzystałam do formowania kulek a potem przy wałkowaniu. Ciasto podzielić na 6 równych części. Każdą uformować w kulkę. posypując mąką, bo ciasto wciąż jest lepkie i bardzo miękkie. Ułożyć na tacy oprószonej mąką, dokładnie nakryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 1,5 - 2 godziny.


Schłodzone ciasto nie jest już tak bardzo miękkie bo ładnie stężeje i do tego nie jest klejące. 

Przygotować 6 arkuszy papieru do pieczenia, na których będziemy wałkować blaty i później piec. Każdy arkusz delikatnie oprószyć mąką. Wałek też posypać lekko mąką. Wałkować prostokąty na rozmiar nieco większy niż dno formy. U mnie dno formy ma rozmiar 21 x 32 cm (górą mierzona forma ma 24x36cm). 


 Kiedy wałkujemy pierwszy blat ciasta, należy nagrzać piekarnik do 180 stopni. Pośrodku ustawić blachę z wyposażenia piekarnika, ale dnem do góry. Pozostałe kulki ciasta wciąż mają czekać pod folią w lodówce. Rozwałkowany prostokąt ciasta ponakłuwać widelcem i włożyć do piekarnika na rozgrzaną blachę. Piec ok. 5-7 minut. Po upieczeniu przyciąć do potrzebnego rozmiaru. Ja docinałam takie gorące, układając na cieście dno z formy (mam wyjmowane dno) i szybko ciachałam wokół ostrym nożem. Ciasto nie robi się twarde jak niektóre miodowniki, więc bardzo dobrze docina się. Odkleić od papieru i omieść mąkę która jest na spodzie. Wystudzić dokładnie. Odkrojone kawałki ciasta przełożyć do miseczki, bo na koniec należy zmielić je na okruszki. 
W ten sposób upiec kolejne 5 blatów.



Krem do przełożenia blatów:

* 500 g śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona
* 400 g kwaśnej śmietany 18% - mocno schłodzona
* 300 g serka śmietankowego (serek typu Almette , który ma co najmniej 26% tłuszczu) - mocno schłodzony
* ok. 5 łyżek cukru pudru
Dodatkowo: truskawki świeże

Śmietanę kremówkę z dodatkiem pudru ubić tak nie do końca. Nie może być to sztywna bita śmietana, ma być lekko płynna. Do tak ubitej śmietanki dodać serek śmietankowy. Ja podzieliłam go łyżką na mniejsze porcje i porozkładałam w całej kremówce. Krótko razem ubić, ale tak żeby dokładnie się połączyło. Masa jeszcze zgęstnieje. Na koniec dodać kwaśną śmietanę i już bardzo krótko ubić. Tylko do połączenia. Całość kremu podzielić na 6 części. 
Pierwszy blat ciasta ułożyć w formie, wyłożyć porcję kremu i poukładać truskawki pokrojone w plasterki. Nie dajemy ich zbyt gęsto. To nie ma być warstwa truskawkowa. Na truskawki należy ułożyć kolejny blat ciasta, który należy najpierw docisnąć, kolejna porcja kremu i ponownie plasterki truskawek. I tak do końca. Ostatni blat ciasta również smarujemy kremem. Na krem należy posypać okruszki, zrobione z odkrojonych po upieczeniu kawałków. 
Ciasto wstawić do lodówki na ok. 6 godzin. U mnie stało cała noc. 

Dowolnie udekorować i zajadać.