Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szarlotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szarlotka. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 grudnia 2025

Szarlotka krucho-drożdżowa

 Tak, kolejny raz piekę bo to ulubiona z wszystkich szarlotek. Za każdym razem jakieś minimalne zmiany robię bo doskonałości nie ma co zmieniać. Po raz pierwszy upiekłam ją chyba jakieś 15-16 lat temu. Na starym jeszcze blogu podawałam przepis dokładnie 13 lat temu. 



Składniki:

Ciasto:

* 500 g maki pszennej tortowej ( z tego zostawić tak ze 2-3 łyżki do wałkowania ciasta)

* szczypta soli

* 250 g masła schłodzonego

* 4 żółtka (od dużych jajek miałam)

* 4 łyżki śmietany 18% - odmierzane z małą górką

* 4 łyżki cukru - też z górką odmierzane

* 30 g drożdży świeżych 

* kilka łyżek bułki tartej lub kaszy manny. Ja wolę bułkę tartą. 


Dodatkowo:

* 2 kg jabłek szarlotkowych - u mnie było trochę więcej i używałam jabłek odmiany boiken, wg mnie najlepsze do szarlotki

* skórka i sok z połowy cytryny

* 4-5 łyżek cukru

* ok. 50 ml wody

* galaretka brzoskwiniowa lub cytrynowa czy pomarańczowa. 



Sposób przygotowania:

Dzień wcześniej przygotować jabłka. Obrać, pokroić na małe kawałki i włożyć do rondla z grubym dnem. Dodać wodę, sok i skórkę z cytryny. Podgrzewać i smażyć aż jabłka się rozpadną. Wyłączyć podgrzewanie rondla i dosypać galaretkę, wymieszać dokładnie. Zostawić do zupełnego wystudzenia. 

Teraz można już przygotować ciasto. Najwygodniej i najszybciej robi się go w malakserze. Do misy malaksera wsypać mąkę, dodać sól i pokrojone na mniejsze kawałki zimne masło. Posiekać na konsystencję kaszki. Żółtka ubić z cukrem, tak żeby cukier się prawie rozpuścił. Śmietanę dać do miseczki i wkruszyć do niej drożdże. Rozmieszać aż drożdże się rozpuszczą. Śmietana spokojnie może być wprost z lodówki i nie czytajcie głupot, że ma być w temperaturze pokojowej ani że trzeba czekać aż zrobi się zaczyn. Nie ma najmniejszej potrzeby. Wystarczy że drożdże rozpuszczą się w śmietanie i tyle. To ciasto krucho drożdżowe a nie drożdżowe. Do mąki z usiekanym masłem dodać tę śmietanę i żółtka utarte z cukrem. Zagnieść ciasto. Podzielić je na dwie równe części. Przygotować formę 24 x 36cm. Ja mam formy non stik i wykładam papierem jedynie dno. Pierwszą część ciasta rozwałkować na wielkość formy plus 1 cm naddatek. Za pomocą wałka przenieść ciasto do formy. Z tego 1cm naddatku ma być taki niziutki brzeg. Ciasto w formie posypać bułką tartą  i wyłożyć teraz jabłka. Drugi kawałek ciasta tak samo rozwałkować i ułożyć na jabłkach. Tu ten naddatek ciasta dla odmiany wcisnąć po bokach do środka. Ponakłuwać patyczkiem. Ja używam patyczka do szaszłyków, tej grubszej strony. Chodzi o to aby jabłka w trakcie pieczenia mogły odparowywać. Nakryć wierzch ciasta ściereczką żeby nie obeschło i zostawić na jakieś 20-30 minut. Włączyć teraz piekarnik na 175 stopni, z grzaniem góra dół. Kiedy piekarnik się nagrzewa, ciasto czeka spokojnie wciąż pod przykryciem. Wstawić ciasto do już nagrzanego piekarnika. Piec ok. 45-50 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić formę na kratkę do studzenia. Nie odpinać wcześniej boków formy żeby jabłka nie wypłynęły. Ja odpięłam gdzieś tak po godzinie. 





piątek, 28 listopada 2025

Szarlotka z dodatkiem żurawiny

 Taki prosty miał być i jest. Ale korciło mnie żeby jakoś ją podkręcić smakowo. Akurat kupiłam suszoną żurawinę (całą a nie ciętą). W szafie stała nalewka żurawinowa. No i już wszystko się ułożyło w głowie. Bardzo, bardzo dobra wyszła. Żurawina nie jest tu niezbędnym dodatkiem ale kto ma niech ją wykorzysta. 





Składniki:

Ciasto półkruche:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* szczypta soli

* 4-5 łyżek cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 2 całe jajka + 2 żółtka (białka zostawić do posmarowania wierzchu ciasta)

* 1 łyżka śmietany 18%

* 200 g masła - schłodzone

* 50 g smalcu - schłodzony 

* cukier trzcinowy do posypania wierzchu ciasta 

Nadzienie jabłkowe:

* 2 kg jabłek odmiany boiken (ja wolę je od renety) 

* sok z połowy cytryny

* cukier (ilość w zależności jak słodkie nadzienie lubimy)

* 100 g żurawiny suszonej (moja była słodka i w całości)

* nalewka/wódka - tyle żeby pokryło żurawinę w słoiczku

* trochę bułki tartej do posypania ciasta





Sposób przygotowania:

Dzień wcześniej powinniśmy przygotować jabłka. Obrane, pozbawione gniazd nasiennych pokroić w kostkę i wrzucić do rondla a rondel ustawić na małe grzanie. Dodać sok z cytryny i dusić powoli. W trakcie dodać cukier. Ja zostawiłam widoczne kawałki jabłek. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Żurawinę wsypać do słoiczka i zalać alkoholem. Zostawić do drugiego dnia tak jak i jabłka. Przed przystąpieniem do przygotowania ciasta odcedzić żurawinę i dodać do jabłek, wymieszać. 

I dzień pieczenia ciasta. Ja swoje ciasta kruche czy półkruche robię w malakserze gdzie najpierw sypkie składniki siekam z tłuszczem a potem dodaję jajka i ewentualnie śmietanę. Równie dobrze można zrobić to ręcznie, ścierając do sypkich składników tłuszcz na tarce jarzynowej a następnie posiekanie wszystkiego. Na koniec jajka i ewentualnie śmietanę. Moje ciasto ma zawsze widoczne delikatne kawałki tłuszczu. Nie jest gładkie i lśniące. Po wyjęciu z malaksera łączę jedynie w kulę ciasta ale nie zagniatam. Im szybciej to zrobicie tym lepiej dla ciasta. To nie kluchy czy pierogi, żeby długo zagniatać. Ciasto podzielić na dwie równe części. Jedną część ciasta rozwałkować i wyłożyć do formy 24 x 36cm . Uformować jednocześnie z tego ciasta niskie boki. Ciasto posypać bułką tartą. Wyłożyć teraz równą warstwą jabłka. Rozwałkować drugą część ciasta, minimalnie większa ma być niż forma. Ułożyć ciasto na jabłkach a ten lekki nadmiar ciasta wcisnąć przy bokach formy. Wierzch posmarować białkiem i posypać cukrem trzcinowym (zwykły cukier też da radę). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z włączonym grzaniem góra - dół. Piec ok. 45-50 minut. Po upieczeniu wyjąć od razu i odstawić formę na kratkę do studzenia. 




piątek, 3 października 2025

Kruchy przekładaniec jabłkowy

 Nakupiłam renet to mus je było przerobić. Nie chciałam tradycyjnej szarlotki czy jabłecznika. Chciałam coś innego wymyślić. I wymyśliłam.  I warto było. Dzisiaj było małe spotkanie rodzinne i ciasto wszystkim baaaaaaaaaardzo smakowało. 





Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 200 g masła - zimne 

* 4 żółtka

* 2 łyżki śmietany kwaśnej 18%

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli


Masa jabłkowa:

* 1,4-1,5 kg jabłek typu reneta (ja miałam dzisiaj właśnie renetę) - waga przed oczyszczeniem

* 1 opakowanie galaretki pomarańczowej (może być np. brzoskwiniowa)

* ok. 50 ml wody na spód garnka do smażenia jabłek


Krem śmietankowo-serowy:

* 200 g serka śmietankowego 26% tłuszczu

* 500 ml śmietanki kremówki 36% (miałam opakowanie gdzie było łącznie 660 ml i tyle zużyłam)

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny + ok. 50-80 ml wody do jaj namoczenia





Sposób przygotowania:

Zacząć o przygotowania jabłek. Oczyszczone jabłka pokroić raczej drobno i smażyć, dając na dno trochę wody,  aż się rozpadną na prawie mus. Wyłączyć już wtedy grzanie i wsypać do jabłek galaretkę. Bardzo dokładnie wymieszać i odstawić do wystudzenia, a następnie do lekkiego stężenia. W tym czasie przygotować i upiec blaty ciasta.

Ciasto można przygotować za pomocą malaksera albo ręcznie. Nie używam do tego robota choć go mam. Mąkę wymieszać z solą, pudrem i proszkiem. Wkroić zimne masło (ręcznie, proponuję masło zetrzeć na tarce jarzynowej i wtedy posiekać z mąką) i chwilę uruchomić malakser aż z masła pozostaną drobniutkie kawałki. Dodać żółtka i śmietanę i ponownie uruchomić malakser aż ciasto zacznie się ze sobą łączyć. Wtedy wyjąć na blat i szybko je zagnieść. Ciasto nie musi być jednolite a nawet nie powinno. Mogą być widoczne kawałeczki masła. Podzielić na trzy równe części. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. godzinę. Po tym czasie wyjąć jeden kawałek i rozwałkować na papierze do pieczenia na okrąg o średnicy 27 - 28 cm. Gęsto ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 10-12 minut. Po upieczeniu zsunąć na deseczkę razem z papierem i dokładnie wystudzić. W ten sam sposób upiec pozostałe dwa blaty ciasta. Należy zachować ostrożność żeby upieczone blaty nie połamały się. Ja do drugiego, środkowego blatu podeszłam niezbyt ostrożnie i połamał się . Żeby zachować w całości, należy schłodzone już blaty zsunąć z papieru na deseczkę i z deseczki zsunąć na krem. 

Pierwszy blat ciasta ułożyć w tortownicy o średnicy blatów (na dnie powinien być papier do pieczenia). Na ciasto wyłożyć połowę masy jabłkowej, która już jest stężała lekko. Rozsmarować równą warstwą. Teraz przygotować krem śmietankowo-serowy. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Napęczniałą podgrzać aż całkowicie się rozpuści. Żelatyna powinna być mocno ciepła w momencie dodawania jej do kremu. Serek rozmieszać z pudrem, wlać kremówkę i na najwyższych obrotach miksera ubić tak na 3/4. Nie przerywając ubijania, wlać od razu całość żelatyny. Jeszcze kilka obrotów miksera żeby się połączyło wszystko. Połowę kremy wyłożyć na masę jabłkową i rozsmarować równą warstwą. Na krem zsunąć z deseczki  drugi blat. Od razu wyłożyć pozostałą masę jabłkową, którą należy szybko rozsmarować. Na masę jabłkową wyłożyć resztę kremu i rozsmarować równą warstwą. Na krem zsunąć trzeci blat ciasta. Lekko (z naciskiem na lekko) docisnąć. Odstawić do lodówki na kilka godzin. Ja zawsze przechowuję swoje ciasta w pojemniku. 





piątek, 19 września 2025

Szarlotka królewska

 Pod taką nazwą od lat funkcjonowała szarlotka na biszkopcie z warstwą bitej śmietany na wierzchu. Ja dzisiaj zamieniłam tę bitą śmietanę kremem budyniowym na żółtkach. Wg mnie ta wersja lepiej smakuje. Jedynie zapomniałam nasączyć biszkopt dzisiaj a lepiej by na pewno wtedy smakował. 







Składniki:

Biszkopt:

Oczywiście każdy może sobie upiec taki jak lubi. Ja podaję swoją wersję biszkoptu tłuszczowego.

* 4 jajka (miałam takie trochę większe jak typowe sklepowe L) - rozdzielić na białka i żółtka - dobrze gdyby były w temperaturze pokojowej

* 150 g cukru drobnego

* 120 g mąki pszennej tortowej

* 30 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* szczypta soli

* 2 łyżki oleju

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

Warstwa jabłkowa:

* 1,5 kg już przesmażonych jabłek (ja użyłam jabłka odmiany boiken i nie były one zbyt soczyste po usmażeniu) - miałam ok. 2 kg jabłek przed smażeniem

* 400 ml wody wrzącej do galaretki

* 2 opakowania galaretki cytrynowej/brzoskwiniowej/pomarańczowej (w sklepie była jedynie cytrynowa i taką użyłam)

* ewentualnie trochę cukru gdyby masa jabłkowa była za mało słodka. Ja nie dodawałam żadnego cukru

Krem budyniowy:

* 0,5 l mleka

* 4 żółtka

* 4 łyżki cukru

* 2 łyżki mąki pszennej (z małą górką odmierzone)

* 3 łyżki maizeny (z małą górką odmierzone)

* 250 g masła  - temperatura pokojowa

* pasta waniliowa/ekstrakt waniliowy






Sposób przygotowania:

Pracę na ciastem najlepiej rozłożyć sobie na dwa dni. Pierwszego dnia przesmażyć jabłka i zostawić do zupełnego wystudzenia. Tego dnia można również upiec biszkopt. Do miski dać białka i szczyptę soli. Ubijać na pianę. Kiedy piana zbieleje dosypywać stopniowo cukier i cały czas ubijać. Ubijać dotąd aż cukier nie będzie zupełnie wyczuwalny. Żółtka rozmieszać dokładnie z olejem. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo dolewać żółtka. Mieszać jedynie do połączenia. Wymieszać obie maki z proszkiem. Odstawić już mikser bo należy mieszać całość szpatułką. Przesiać ok. 1/3 mąki do masy jajecznej i delikatnie połączyć. Ponownie przesiać część mąki i wymieszać. I reszta maki - wymieszać. Wlać ciasto biszkoptowe do formy 24 x 36 (mierzone górą. Dół jest nieco mniejszy), z wyłożonym na dnie papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 25-30 minut. Wyjąć i wystudzić. Z wystudzonego ściąć wierzchnią część. Biszkopt można nasączyć wodą z sokiem z cytryny. Przygotowany biszkopt włożyć do formy (ja miałam boki i spód formy wyłożone papierem do pieczenia). Na biszkopt wyłożyć jabłka z galaretką, ale już dobrze tężejące: Galaretki rozmieszać w 400 ml wody wrzącej. Kiedy całkowicie się rozpuści w wodzie, dolewać stopniowo o jabłek i dokładnie za każdym razem wymieszać. Odstawić do czasu aż masa jabłkowa zacznie dobrze tężeć. Można to przyspieszyć, wstawiając jabłka do lodówki. 

Jabłka wyrównać i całość wstawić do lodówki. 

Przygotować krem budyniowy: Do miseczki dać żółtka, cukier, obie mąki i pół szklanki mleka - bardzo dokładnie rozmieszać. Resztę mleka wstawić do zagotowania. Po zagotowaniu, powoli wlewać do miseczki z żółtkami, cały czas mieszać. Po wymieszaniu wszystkiego, przelać ponownie do rondla i mieszając zagotować budyń. Odstawić z grzania, nakryć wierzch budyniu folią spożywczą i odstawić do zupełnego wystudzenia. Masło utrzeć na puch. Nie przerywając ucierania dodawać po łyżce wystudzonego budyniu. Na koine dodać pastę waniliową. Krem rozłożyć na jabłkach (już powinny być całkowicie stężałe) i rozprowadzić równą warstwą. Ja wierzch ciasta polałam odrobiną roztopionej czekolady i posypałam podprażonymi płatkami migdałowymi. Ciasto przechowywać w lodówce. 




















piątek, 8 sierpnia 2025

Szarlotka

 Najprostsze z ciast jakie może być. Szarlotka. Miała jabłka jakichś dwóch różnych gatunków, ale podobnych wygladem do siebie. Zielone z rumieńcem. Nazwy ich nie było więc i ja nie podam. Jednak to były jabłka z tzw. wczesnych. Pięknie się rozsmażyły i miały bardzo dużo soku w sobie. Aż byłam mocno zdziwiona ilością tego soku. Więc sobie wykombinowałam, że w części odlanego soku rozmieszam kisiel cytrynowy i wleję do jabłek. I to był dobry pomysł. 




Składniki:

* 400 g mąki pszennej tortowej
* 200 g masła mocno schłodzonego
* 3 żółtka i 1 całe jajko (jajka miałam mniej więcej rozmiar sklepowy L)
* 3 łyżki cukru pudru
* szczypta soli
* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków 

* 1,5 kg jabłek już ubranych i oczyszczonych
* sok z połowy cytryny
* kisiel cytrynowy (miałam Winiary z cukrem)
* cukier do smaku




Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania jabłek. Obrane już jabłka zetrzeć na tarce   jarzynowej i włożyć do rondla i dodać sok z cytryny. Zacząć podgrzewać. W trakcie wytwarza się sok i trzeba odlać ok. pół szklanki. Dodać cukier do smaku i smażyć aż jabłka zmiękną. One nie mają się całkiem rozsmażyć. W przestudzonym soku rozmieszać kisiel i wlać go do jabłek, energicznie wymieszać wszystko. Odstawić do przestudzenia. Jabłka powinny być całkiem schłodzone zanim trafią do szarlotki. 
Mąkę wymieszać z pudrem, proszkiem i solą . Wkroić zimne masło i posiekać na kaszkę (najlepiej robić to w malakserze). Dodać żółtka i jajko i ponownie włączyć malakser ale ciasto ma być w formie kruszonki, więc trzeba to monitorować, żeby nie zbiło się w kulę ciasta. Tortownicę o średnicy 27-28cm wyłożyć dno papierem. Na dnie wysypać trochę więcej jak połowę kruszonki i lekko ją ugnieść dłonią a następnie podpiec przez ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni. Podpieczone ciasto wyjąć i wystudzić. Na wystudzone wyłożyć jabłka a na jabłka posypać resztę kruszonki równą warstwą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 40 minut. 







piątek, 24 stycznia 2025

Szarlotka zwykła

 Żadne tam pianki, bezy czy inne wymysły. Taka zwykła jaka piekła mama. Tyle, że u mnie jabłek na full zawsze musi być.





Składniki:

* 550 g mąki pszennej tortowej

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

* 5 łyżek cukru pudru

* 200 g zimnego masła

* 50 g zimnego smalcu

* 100 g śmietany kwaśnej 18%

* 2 całe jajka + 2 żółtka

* szczypta soli 

ja dodałam jeszcze skórkę z cytryny

* ok. 2 -2,5 kg jabłek typu szara reneta (wolę odmianę boiken ale akurat nie było w warzywniaku)

* cukier do jabłek w ilości jaką lubimy

* sok i skórka otarta z jednej cytryny

* 1/2 szklanki wody





Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania jabłek. Obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w kostkę (nie musi być szczególnie mała, można pokroić tak byle jak). Dać jabłka do dużego rondla z wodą (te 1/2 szklanki) , dać sok z cytryny. Dusić jabłka na średnim ogniu, pod przykryciem. Kiedy jabłka zaczną się rozpadać, dodać cukier i skórkę z cytryny. Dusić jeszcze chwilkę. Jabłka nie muszą być całkowicie rozsmażone. Mogą być widoczne kawałki jabłek. Ja tak właśnie robię. Odstawić jabłka do zupełnego wystudzenia. 

Teraz można przygotować ciasto. Najwygodniej zrobić to w malakserze. Dać mąkę, sól, puder i proszek, przemieszać. Wkroić masło i smalec, posiekać na konsystencję kaszki. Na koniec dodać jajka i żółtka oraz śmietanę. Zarobić ciasto. Ciasto nie gnieciemy długo, byle tylko składniki się połączyły. Podzielić na dwie równe części. Jedną rozwałkować na spodzie formy 24 x 36 cm. Moja forma ma taki rozmiar tak na górze jak i na dole. Podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15 minut. Wyjąć i dokładnie wystudzić. Na przestudzony spód posypać trochę bułki tartej. Niektórzy dają kaszę mannę, ja wolę bułkę.  Wyłożyć zimne już jabłka. Drugą część ciasta rozwałkować na wielkość formy i ułożyć na jabłkach. Brzegi można zawinąć do środka. Na wierzchu zrobić kilka dziurek patykiem do szaszłyków.  Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez ok. 40-45 minut.  Po upieczeniu odstawić na kratkę do przestudzenia. 




piątek, 25 października 2024

Odwrócone ciasto makowe z jabłkami i kremem

 To nie jest mój autorski przepis ale nijak nie mogę znaleźć oryginału żeby podlinkować. Miałam wydrukowaną przetłumaczoną wersję, bez nazwy strony. Trochę pozmieniałam po swojemu i wyszło niezwykle pyszne ciasto. Mnie jego smak zachwycił. A czemu odwrócone ? Bo na samym dnie układa się jabłka i zalewa makowym ciastem, żeby później je odwrócić




Składniki:

Ciasto makowe:

* 8 białek (żółtka zostawić do kremu)

* 150 g maku (mak zwykły, bez mielenia)

* 200 g cukru drobnego do wypieków

* 4 łyżki mąki

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli


Dodatkowo:

* 4-5 jabłek ( ja miałam 5 ale naprawdę b. duże były i chyba za dużo ich jednak dałam ale w sumie wyszło pysznie, choć z małymi problemami )

* 7-8 łyżek cukru

* 50-70 g masła pokrojonego na drobniutkie kawałki

Krem:

* 8 żółtek

* 180 g cukru

* 700 ml mleka

* 90 g maizeny

* 300 g masła

* cukier z dodatkiem wanilii

Wierzch ciasta:

* herbatniki petitki

* woda z sokiem z cytryny ok. 150-200 ml - do nasączenia

* 100 g czekolady deserowej

* 100 ml śmietanki 30%





Sposób przygotowania: 

Zacząć od ugotowania budyniu, który musi dobrze wystygnąć przed przygotowaniem kremu. Żółtka dobrze wymieszać z cukrem i skrobią oraz ok. 100 ml mleka. Pozostałe mleko wstawić do zagotowania. Gotujące się mleko wlewać małą strużką do masy żółtkowej, cały czas mieszając. Przelać wszystko ponownie do rondla i mieszając doprowadzić do zagotowania. Powinien powstać budyń, który należy nakryć folią spożywczą w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy budyń wystygnie, należy utrzeć masło a następnie dodawać po łyżce budyniu. Ucierać aż powstanie gładki i puszysty krem. 

Formę 24 x 36 cm wyłożyć papierem. Ja niestety ale użyłam formy z odpinanym brzegiem, gdzie tylko na dnie miałam papier do pieczenia, i część soku mi wyciekła bo forma nie była zbyt szczelna. 

Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić na cieniutkie plasterki. Do tego celu należy użyć szatkownicy, żeby te plasterki były faktycznie bardzo cienkie. Nożem raczej nigdy nie osiągniemy tego efektu. Jabłka rozłożyć równą warstwą na dnie formy. Posypać równo cukrem i ułożyć kawałeczki masła. Teraz należy przygotować ciasto makowe. 

Białka wlać do dużej miski. Dodać szczyptę soli i zacząć ubijać . Kiedy piana zrobi się już biała, należy dosypywać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier rozpuści się i nie będzie wyczuwalny. Odstawić już mikser. Na dwie-trzy tury dosypać mak, mieszając jedynie szpatułką kuchenną.  Mąkę wymieszać z proszkiem i dać do piany. Również dobrze wymieszać starając się nie naruszyć struktury piany. Całośc wylać na jabłka w formie. Wyrównać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Ja piekłam ok. 35-40 minut. Upieczone wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do lekkiego przestudzenia. Wierzch formy nakryć tacą (dobrze jak ma taca brzegi, bo wtedy nie wycieknie nam sok z jabłek) i energicznie przełożyć ciasto do góry nogami. Teraz na wierzchu są jabłka a ciasto makowe jest na spodzie. Sok z jabłek wsiąknie wtedy w ciasto. Zdjąć papier i zostawić do zupełnego wystudzenia. Na zimne ciasto wyłożyć krem, wyrównać. Na wierzchu poukładać herbatniki. Herbatniki nasączyć wodą z cytryną. Odstawić do lodówki na kilka godzin (u mnie na noc). Rano przygotować ganache i wylać na herbatniki. 



piątek, 18 października 2024

Kolorowy jabłecznik II

 Juz kiedyś piekłam i przepis oczywiście jest na blogu. Tym razem zmieniłam trochę proporcje, ciasto robiłam w większej formie ale wyszło tak samo pysznie. Oczywiście, nie należy się przejmować ilością proszku do pieczenia bo już na samym początku, proszek jest zgaszony octem. 




Składniki:

Ciasto:

* 6 białek (jajka w temperaturze pokojowej)

* 220 g cukru drobnego do wypieków

* 6 żółtek

* 3 łyżeczki proszku do pieczenia

* 1,5 łyżki octu spirytusowego (10%)

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 9 łyżek wody

* 9 łyżek oleju

Dodatkowo:

* 3 łyżki maku 

* 1 łyżka kakao naturalnego

* jabłka (miałam renety i weszło mi 5 sztuk jabłek takich sporych) 



Sposób przygotowania: 

Przygotować formę 24 x 36 cm (wielkość mierzona górą. Spód jest nieco mniejszy). Przygotować wszystkie składniki. Włączyć piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra - dół.  Jabłka podzielić na połówki, wydrążyć gniazda nasienne. Nie obierałam jabłek. Pokroić na plasterki grubości ok. 5 mm, może ciutkę cieńsze. Białka wlać do naprawdę dużej michy, dodać szczyptę soli. Żółtka przełożyć do miski, posypać proszkiem do pieczenia. Tuż przed połączeniem z pianą, dodać do nich ocet i dokładnie wymieszać. Z białek z dodatkiem szczypt soli ubić pianę. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier rozpuści się a pianie. Zmniejszyć obroty miksera na minimum i dodać żółtka wymieszane z proszkiem i octem. (żółtka mocno się spienią po dodaniu octu). Teraz stopniowo dolewać wodę z olejem. Na koniec dosypywać stopniowo mąkę. Na początku można mieszać mikserem na minimalnych obrotach a potem już szpatułką. Całość ciasta podzielić na trzy części. Do jednej dodać kakao i wymieszać. Wyłożyć na spód formy i rozłożyć na nim plastry jabłek, jedno obok drugiego. Do drugiej części dosypać maku i również wymieszać, wylać na jabłka. Na cieście poukładać kolejną warstwę jabłek. Na jabłkach rozprowadzić ciasto bez dodatków. Poukładać na wierzch plastry jabłek. Wstawić do piekarnika i piec ok. 60 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić formę na kratkę do wystudzenia. Ja swoje ciasto kroiłam jeszcze dobrze ciepłe. 



piątek, 27 września 2024

Ciasto jabłkowo-serowe

 Ostatnio były małe wypieki to dzisiaj baaaardzo duży. Kawał placka wychodzi, więc na spore imprezy lub spora rodzinę będzie akuratny. Piekłam bardzo podobne ciasto, ale blaty były zawsze z ciasta miodowego. Dzisiaj zrobiłam ciasto półkruche. Ciężko kroić bo rozwala się trochę ale i tak największa trudność była przy układaniu ich. Są naprawdę kruche i trzeba niezwykle delikatnie się z nimi obchodzić. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g maki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* 4-5 łyżek cukru pudru

* 275 g masła zimnego

* 1 całe jajko i 3 żółtka 

* 3 płaskie łyżki jogurtu greckiego (można dać śmietanę kwaśną 18%)

Masa jabłkowa:

* 1,5 kg jabłek już obranych i oczyszczonych z gniazd typu antonówka czy reneta. Ja miałam renety

* sok z połowy cytryny

* 1,5 - 2 opakowań galaretek brzoskwiniowych (mogą być cytrynowe czy pomarańczowe. Ja w domu miałam jedynie brzoskwiniowe więc te dałam )

* ewentualnie ok. pół szklanki wody gdyby jabłka okazały się dość suche 

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego i tu polecam taki bardziej tłusty. Mój miał 18% tłuszczu

* 200 g masła

* 1 szklanka cukru (dałam trochę mniej)

* cukier waniliowy z ziarenkami wanilii lub ekstrakt waniliowy

* 4 jajka (miałam bardzo duże jajka, więc jeżeli masz mniejsze to daj 5) 

* 150 ml mleka

* 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego (takie na 0,5 litra mleka)

* 2 płaskie łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) - w zamian można dać dodatkowe 2 łyżki budyniu




Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania ciasta półkruchego. Mąkę wymieszać z pudrem, solą i proszkiem. Wkroić zimne masło i posiekać na drobną kruszonkę. Żółtka i jajko wymieszać w miseczce razem z jogurtem i wlać do mąki. Zagnieść szybko ciasto. Kolejny raz podkreślam, że ciasto kruche czy półkruche to nie ciasto na pierogi i musi być bardzo szybko zagniecione. Jak są widoczne kawałeczki masła to bardzo dobrze, tak ma być. Ciasto podzielić na trzy równe części i schłodzić w lodówce, każde owinięte folią spożywczą. 

Kiedy ciasto się chłodzi należy jabłka pokroić na drobniejszą kostkę i wrzucić do dużego rondla, dodać sok z cytryny i ewentualnie troszkę wody. Podgrzewać na średnim ogniu i mieszać. Kiedy jabłka już się rozpadną całkowicie, wyłączyć grzanie a do jabłek dosypać galaretkę. Dokładnie wymieszać  i odstawić do przestudzenia. Do przekładania nie muszą być wystudzone całkowicie. 

Wyjąć pierwszy kawałek ciasta z lodówki i rozwałkować na papierze do pieczenia na wielkość formy. Moja forma na całej wysokości ma rozmiar 24 x 36 cm. Ciasto ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 185 stopni. Piec ok. 15-18 minut. Kontrolować, żeby nie przypalić ale żeby i dobrze wypieczone było. Każdy piekarnik piecze inaczej. Upieczony blat ciasta zsunąć na deseczkę. Przypomnę, ciasto jest bardzo  kruche i łatwo się może połamać. Tym sposobem upiec trzy blaty ciasta. Ostatni może zostać już w formie, ale trzeba go przestudzić . Na ten blat ciasta wyłożyć jeszcze dość ciepłe jabłka a na jabłka ułożyć (najwygodniej delikatnie go zsunąć z deseczki bezpośrednio na jabłka.) drogi płat ciasta. 

Kiedy pieczemy ostatni blat ciasta można już przygotować masę serową. Do dużego rondla dać masło i cukier, ustawić na nieduże grzanie. Kiedy masło się roztopi dodać ser twarogowy. Wymieszać dokładnie. Wlać rozmieszane jajka i energicznie wymieszać z twarogiem. Podgrzewać mieszając aż do zagotowania. Budyń rozmieszać wraz z cukrem waniliowym i maizeną w mleku. Wlać do masy sernikowej i mieszając doprowadzić do zagotowania. Masa serowa powinna sporo zgęstnieć. Gorącą masę serową wylać na ciasto, rozprowadzić równą warstwą i na wierzch zsunąć ostatni blat ciasta. Odstawić do zupełnego wystudzenia a następnie wstawić do lodówki. Ciasto powinno w lodówce dobrze stężeć. Na wierzch można dać polewę czekoladową ale mnie dzisiaj jakoś smak polewy tu nie pasował. Za dużo szczęścia na raz. Zdecydowałam, że lepiej będzie oprószyć pudrem, co też zrobiłam. 





piątek, 23 sierpnia 2024

Szarlotka z pianką jogurtowo śmietanową

 Kiedyś piekłam podobną szarlotkę. Znaczy się z pianką śmietanową była bo samo ciasto i jabłka zupełnie inaczej zrobione były. Tu użyłam jabłek antonówek pokrojonych na cieniuteńkie plasterki, bez żadnego smażenia czy duszenia. Jedynie wymieszane z dżemem morelowym, który wybitnie podniósł smak jabłek. 



Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 100 g cukru pudru

* szczypta soli

* 200 g zimnego masła

* 5 żółtek (białka zostawiamy bo będą później użyte)

* 3 łyżki śmietany kwaśniej (miała 18%) - odmierzane z maleńką górką

* 1 łyżeczka proszku do wypieków 

* 1/2 łyżeczki amoniaku spożywczego

Jabłka:

* 2 kg jabłek typu antonówka (waga przed obraniem i oczyszczeniem z gniazd nasiennych) - miałam troszkę więcej

* 1 słoiczek dżemu morelowego (i tu zalecam dżem morelowy własnoręcznie robiony bez żadnych fixów, z dodatkiem tylko cukru zwykłego a nie żelującego. Za inny dżem nie daję głowy

* trochę bułki tartej do posypania spodu pod jabłka

Pianka jogurtowo-śmietanowa:

* 5 białek

* szczypta soli

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 1 opakowanie budyniu waniliowego (moje było jakieś mniejsze więc dodałam ciut maizeny)

* 400 g jogurty greckiego - temperatura pokojowa

* 200 g śmietany kwaśnej 18% - temperatura pokojowa

* sok z połowy cytryny



Sposób przygotowania: 

Zacząć od przygotowania ciasta. Można spokojnie zrobić je dzień wcześniej. Ja robiłam wieczorem jednego dnia a kolejnego z rana całą resztę. Mąkę wymieszać z pudrem, solą i proszkiem do pieczenia. Wkroić zimne masło i dokładnie posiekać (masło można zetrzeć na tarce jarzynowej albo całe ciasto zrobić w malakserze). Śmietanę wymieszać z amoniakiem i dodać do mąki z masłem. Dodać również żółtka i szybko zagnieść ciasto (i dlatego polecam malakser). Ciasto podzielić na 2/3 - spód szarlotki i 1/3 - wierzch ciasta. Tę mniejszą część owinąć w folię spożywczą i wsadzić do zamrażarki. Większą część rozwałkować na rozmiar lekko większy od dna formy. Moja forma na dole i na górze ma jednakowy rozmiar 24 x 36 cm.  Ułożyć ciasto w formie, formują lekkie brzegi. Można ciasto teraz schłodzić w lodówce a można podpiec od razu, tak jak zrobiłam ja. Podpiekać przez 15 minut w temperaturze 180 stopni. Po podpieczeniu wyjąć i dokładnie wystudzić.

Wierzch podpieczonego ciasta posypać bułką tartą (niektórzy dają mannę, ja zawsze mam bułkę tartą)

Oczyszczone jabłka poszatkować na cieniutkie plasterki. Dodać do jabłek dżem morelowy i dokładnie wymieszać wszystko. Jabłka wyłożyć równą warstwą na podpieczony spód. 

Na jabłka wyłożyć piankę jogurtowo-śmietanową. Jogurt i śmietanę wymieszać razem z sokiem z cytryny. Białka z dodatkiem soli ubić do białości w naprawdę dużej misce. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Ubijać dotąd aż cały cukier dokładnie się rozpuści i nie będzie wyczuwalny w pianie. Dodać budyń i krótko zmiksować. Do dokładnie ubitej piany dodawać stopniowo jogurt wymieszany ze śmietaną, i mieszać delikatnie rózgą kuchenną. Tak, mikser należy już odłożyć. Kiedy już cały jogurt wymieszamy z pianą, całą masę należy wyłożyć na jabłka i wyrównać. Na wierzch zetrzeć ciasto z zamrażarki. Całość wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec ok. 45-50 minut. Po tym czasie otworzyć piekarnik i zostawić w nim ciasto na ok. 15 minut. Po tym czasie wyjąć go i odstawić na kratkę do wystudzenia. 








sobota, 27 lipca 2024

Szarlotka z papierówkami

ale równie dobrze można użyć każdego innego rodzaju jabłek, które się rozsmażają.  Dałam dużo jabłek bo taką szarlotkę właśnie lubimy, gdzie jabłek ma być dużo.





Składniki:


* 600 g maki pszennej tortowej

* 300 g masła zimnego

* 3 żółtka + 2 całe jajka

* 1/2 - 1 szklanki cukru pudru - w zależności jak słodkie ciasta lubimy

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* papierówki - ja miałam 2,5 kg papierówek, których po oczyszczeniu oczywiście jest trochę mniej

* sok z połowy cytryny

* cukier do jabłek - w zależności jak słodkie chcemy mieć nadzienie

* trochę bułki tartej do posypania spodu ciasta pod jabłka


Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania jabłek. Spokojnie można je przygotować dzień wcześniej bo przesmażone jabłka muszą być całkiem zimne zanim je wyłożymy na ciasto.  Obrane i oczyszczone jabłka pokroić w większą kostkę. Włożyć do dużego rondla i polać sokiem z cytryny, wymieszać. Rondel ustawić na średnim ogniu. Kiedy jabłka już lekko się rozsmażą, należy dodać cukier ale nie mieszać. Po kilku minutach cukier sam zacznie się rozpuszczać i wtedy już zamieszać. Smażymy dotąd aż większość jabłek całkiem się rozpadnie, ale będą widoczne jeszcze całe kawałki. Wyłączyć grzanie i jabłka wystudzić.

Suche składniki ciasta wymieszać. Wkroić zimne masło i posiekać do uzyskania kruszonki. Dodać żółtka i jajka i szybko zagnieść ciasto. Ciasta nie wolno długo zagniatać bo będzie twarde po upieczeniu. W moim cieście najczęściej widać jeszcze drobne kawałeczki masła.  Ciasto podzielić na dwie części. Jedną z nich zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Drugą część rozwałkować na ciut więcej jak wielkość formy (u mnie to 24 x 36 cm, tak góra jak i dół). Zawsze na dno formy daję papier do pieczenia. Ułożyć rozwałkowany placek na dnie formy formując niewielki ranty/boki. Wstawić do piekarnika nagrzanego już do 180 stopni i podpiekać ok. 15 minut. Podpieczone wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Ciasto powinno całkowicie wystygnąć. Na przestudzony spód posypać bułkę tartą i na nią wyłożyć przesmażone jabłka. Rozwałkować na wielkość formy drugą część ciasta i ułożyć ja na jabłkach. Patyczkiem zrobić w kilku miejscach dziurki w cieście. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 45 minut. Upieczoną szarlotkę wyjąć i odstawić do wystudzenia. 


piątek, 29 marca 2024

Szarlotka

 U nas w rodzinie na święta nie piecze się dużo ciast. A do tego są to najczęściej takie zwykłe, domowe, bez kremowe ciasta. No i dzisiaj świąteczna, zwykła szarlotka. 







Składniki:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* 4-6 łyżek cukru pudru

* 300 g masła - mocno schłodzone

* 3 żółtka + 1 całe jajko (jajka miałam średniej wielkości)

* 1 płaska łyżka śmietany


* 2  kg obranych już i oczyszczonych jabłek - u mnie odmiana bojken, którą ostatnio sobie upodobałam i wolę od renety

* trochę cukru do smaku (należy spróbować i dosłodzić tak jak lubimy)

* sok z połowy cytryny

* 1/2 szklanki wody

* trochę bułki tartej





Sposób przygotowania:

Jabłka - najlepiej przygotować je dzień wcześniej i schłodzić później w lodówce. Jabłka pokroić w kostkę i wrzucić do dużego rondla , dodać wodę i sok wyciśnięty z cytryny. Dusić na niewielkim ogniu i na początku pod przykryciem. Kiedy jabłka zaczną się rozpadać, zwiększyć trochę grzanie, rondel odkryć i smażyć aż jabłka prawie całkiem się rozpadną. Teraz dodać cukier, mieszać aż cały się rozpuści. Większość jabłek powinna przypominać mus, ale maja być widoczne jeszcze kawałki jabłek. Wystudzić a następnie wstawić do lodówki do schłodzenia.

Ciasto robię zawsze w malakserze ale równie dobrze można zrobić to ręcznie, byle szybko, żeby masła nie ogrzało się zbytnio. Mąkę, proszek, puder i sól wymieszać. Zimne masło zetrzeć na tarce jarzynowej wprost do mąki. Posiekać nożem czy przyrządem do kruchego ciasta. Dodać żółtka, jajko i śmietanę, przesiekać razem a następnie szybko zagnieść w kulę. Podzielić na dwie równe części. Jedną część owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Drugą część rozwałkować na wielkość dna formy ( moja forma ma górą i dołem jednakowy rozmiar czyli 24 x 36 cm. Na dno formy wyłożyć papier do pieczenia a na papierze ułożyć za pomocą wałka, rozwałkowany pierwszy kawałek ciasta. Ciasto ponakłuwac gęsto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Podpiekać przez ok. 15 minut. Podpieczone wyjąć i całkowicie wystudzić. Wystudzone posypać bułką tartą a na bułkę wyłożyć schłodzone jabłka. Ciasto z lodówki rozwałkować na wielkość formy i ułożyć na jabłkach. Brzegi ciasta lekko wcisnąć do środka (wygodnie to robić końcówką łyżki czy widelca ). Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 40-45 minut. Upieczone wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Nie przechowywać w lodówce.






sobota, 11 listopada 2023

Szarlotka z polewą śmietanową

 Niedawno piekłam ciasto ze śliwkami i polewą śmietanową. Wyszło przepyszne. No to czemu by nie spróbować tak z jabłkami ?  No więc dzisiaj szarlotka pod śmietanową polewą jest. W założeniach miałam na wierchu jabłek zrobić kratkę z ciasta ale czas gonił więc o wiele szybciej poszło rozwałkowanie  blatu i wyłożenie go na jabłka. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 150 g cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* 230 g zimnego masła

* 2 całe jajka + 1 żółtko

* 3 łyżki kwaśnej śmietany 18% (odmierzać z niewielką górką)


* 2 kg jabłek - ja miałam jabłka odmiany bojken. Jabłka dzień wcześniej oczyściłam, obrałam i usmażyłam z niewielkim dodatkiem cukru

* 3-4 łyżki bułki tartej


Polewa śmietanowa:

* 400 g śmietany kwaśnej 18%

* 1 całe jajko

* 3-4 łyżki cukru

* cukier waniliowy





Sposób przygotowania:

Wszystkie sypkie składniki ciasta dobrze wymieszać. Wkroić zimne masło i posiekać dokładnie. Najlepiej robić to ciasto w malakserze. Kiedy mąka z masłem utworzy drobną kruszonkę, dodać jajka, żółtko i śmietanę. Szybko zagnieść ciasto. Ciasta nie wolno długo zagniatać bo później będzie twarde. W cieście mogą być widoczne małe kawałeczki masła. Podzielić na dwie równe części.

Pierwszą część ciasta rozwałkować i wyłożyć  na dno formy 24 x 36cm.  (moja forma mierzona na dole i na górze ma jednakową wielkość). Na ciasto posypać równą warstwą bułkę tartą. Na bułkę wyłożyć jabłka. Drugą część ciasta również rozwałkować i ułożyć na jabłka. W kilku miejscach zrobić nakłucia np. patyczkiem do szaszłyków. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 45 minut.  Kiedy ciasto się piecze należy przygotować polewę śmietanową. Wymieszać rózgą wszystkie składniki polewy ale nie ubijać. Kiedy szarlotka lekko się zrumieni (po tych 45 minutach), należy wyjąć z piekarnika i delikatnie na wierzch wylać polewę śmietanową. Wstawić ciasto ponownie do piekarnika. Piec jeszcze ok. 15 minut aż masa śmietanowa zapiecze się. Upieczone ciasto wyjąć na kratkę do wystudzenia. 




piątek, 13 października 2023

Szarlotka krucho-drożdżowa.

 To jednak najlepsza ze wszystkich szarlotek i najczęściej pieczona. Przepisy na nią niewiele różnią się od siebie, ale różnią się . Dzisiaj użyłam jabłek odmiany bojken i o wiele bardziej mi smakują niż reneta. A do tego jabłka są cały czas jaśniutkie, nic nie ciemnieją. 





Składniki:

* 550 g mąki pszennej tortowej + trochę mąki do wałkowania

* 1/2 szklanki cukru pudru (można dać więcej bo ciasto jest mało słodkie)

* 300 g masła schłodzonego

* 2 łyżki śmietany kwaśnej 18% 

* 25-30 g drożdży świeżych

* 6 żółtek

* szczypta soli

* bułka tarta ok. 4 łyżek


* jabłka odmiany bojken  lub reneta, może być antonówka - miałam 2,5 k jabłek, które dzień wcześniej usmażyłam na prawie mus, w którym były widoczne kawałki jabłek.Do swoich jabłek dodaję jedynie 3-4 łyżki cukru, trochę soku z cytryny.  Można użyć jabłek przygotowanych w słoiki na zimę. Należy tylko sprawdzić czy masa jabłkowa nie jest zbyt płynna. 

Sposób przygotowania: 

Śmietanę dać do małego kubka i wkruszyć do niej drożdże. Śmietanę biorę wprost z lodówki i mieszam z drożdżami, tylko do ich rozpuszczenia. Nie ma najmniejszej potrzeby czekania bo to nie jest typowy zaczyn jak do drożdżowego. Drożdże mają się tylko i wyłącznie rozpuścić w tej śmietanie.  Do misy malaksera wsypać mąkę, sól i puder, wkroić zimne masło. Posiekać całość aż masło będzie w maleńkich kawałeczkach. Dodać teraz żółtka i śmietanę z drożdżami i znów wymieszać aż zacznie się łączyć. Jak ktoś nie ma malaksera, robi to samo tylko sieka masło z mąką nożem, można zetrzeć na tarce jarzynowej czy jakimś innym sposobem. Ciasto bardzo krótko zagniatać , byle tylko wszystko połączyło się. Całość ciasta podzielić na dwie równe części. Jedną z nich rozwałkować na troszkę większy rozmiar niż forma, a moja forma ma 24 x 36 cm i jest taka sama na górze jak i na dole. Wyłożyć rozwałkowane ciasto na dno formy, formując na bokach ranty. Ciasto posypać bułką tartą i wyłożyć usmażone, zimne jabłka . Rozwałkować drugą część ciasta, również trochę większy rozmiar niż forma. Ułożyć na jabłkach a nadmiar ciasta na brzegach, wcisnąć do środka (wtedy sok z jabłek nie będzie wypływać bokami). Można zrobić patyczkiem do szaszłyków kilka dziurek na wierzchnim cieście. Nakryć formę ściereczka i odstawić na ok. 30-40 minut. Rozgrzać piekarnik do temperatury 175 - 180 stopni i do rozgrzanego wstawić ciasto. Piec ok. 40-50 minut aż wierzch ciasta ładnie się zrumieni. Po upieczeniu wyjąc od razu i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Fotkę ukrojonego ciasta robiłam kiedy jabłka były jeszcze lekko ciepłe. Fotka całego przekroju jest zrobiona po ok. 3-4 godzinach od wyjęcia z piekarnika i widać jak jabłka są stabilne. 








piątek, 25 sierpnia 2023

Szarlotka z masą migdałową

 I znów przywiozłam do domu antonówki. Więc kolejna szarlotka dzisiaj. Ale inna, bo z migdałowym kremem. Pieczona w całości. Tak wczoraj chciałam cos innego i nie miałam jakoś pomysłu. Więc zajrzałam do Agnieszki . Bardzo lubię Jej blog i cieszę się, że mogę tam spokojnie wchodzić i korzystać. Oczywiście znalazłam to o co mi chodziło. Szarlotkę z masą migdałową. Tak apetycznie wyglądała , że od razu wzięłam się za robotę. Co nieco pozmieniałam po swojemu. U Agnieszki taka bardziej elegancka bo masa migdałowa już dobrze ścięta. Ja swoje ciasto kroiłam jeszcze lekko ciepło więc wygląda jak wygląda. Najważniejsze, że jest przepyszna i gorąco polecam.



Składniki:


Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 100 g cukru pudru

* 1 łyżeczka p.d.p.

* szczypta soli

* 200 g zimnego masła

* 5 żółtek

* 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%


Masa migdałowa: 

* 2 opakowania budyniu śmietankowego

* 375 g mleka 3,2%

* 125 g mleka skondensowanego nie słodzonego

* 50 g masła

* 120 g zmielonych migdałów

* ekstrakt waniliowy 


* 5 białek

* 1 szklanka cukru drobnego

* szczypta soli

Jabłka:

* ok. 1,5 kg obranych już i oczyszczonych jabłek typu antonówka (raczej miałam ciut więcej bo ok. 2 kg)

* słoiczek dżemu morelowego (nie mam pojęcia ile mógł ważyć bo miałam dżem, który jeszcze w ubiegłym roku sama robiłam. Myślę, że było go ponad 250 g, może nawet 300 g)

* trochę bułki tartej





Sposób przygotowania:

Zacząć od zrobienia ciasta kruchego. Mąkę wymieszać z solą, pudrem i proszkiem. Wkroić zimne masło i posiekać jak najdrobniej. Ja wszystko robię w malakserze.  Teraz dodać żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Mogą być widoczne małe kawałki tłuszczu. Ciasto podzielić na dwa kawałki: mniejszy, który będziemy ścierać na tarce na wierzch i większy który stanowi spód ciasta, owijając każdy z nich folią spożywczą. Mniejszy kawałek ląduje w zamrażarce a większy w lodówce lub można od razu go rozwałkować  na na wielkość 24 x 36 cm (wielkość dna mojej formy), ponakłuwać gęsto widelcem i podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15 minut. Wyjąć i wystudzić dokładnie. 

Kiedy ciasto się schładza, przygotować masę migdałową.  Mleko i mleko skondensowano wymieszać, zostawić ok. pół szklanki a resztę wlać do rondla i zagotować. W pozostawionym mleku rozmieszać dokładnie budynie. Wymieszane wlać na gotujące się mleko i mieszając doprowadzić do zagotowania. Pogotować kilka sekund. Zdjąć z ognia. Dodać do budyniu masło pokrojone na mniejsze kawałki i wymieszać z budyniem. Dodać mielone migdały, ekstrakt migdałowy i dokładnie wymieszać. Nakryć masę folią spożywczą i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Jabłka obrać i oczyścić. Pokroić na cieniutkie plasterki. Ja próbowałam najpierw robić to heblem ale zdecydowałam, że na mojej tarce szatkownica jest lepsza. I faktycznie. Piorunem pokroiłam jabłka na idealnie równe i cieniutkie plasterki. Jabłka miałam w naprawdę bardzo dużej misce. Do jabłek dodać dżem morelowy i dokładnie wymieszać jabłka z tym dżemem. Na fotkach widać ten dżem pomiędzy jabłkami w niektórych miejscach. 

Na podpieczony spód posypać bułkę tartą. Na to wyłożyć jabłka i rozłożyć je równą warstwą. 

No i teraz kończymy robić masę migdałową. Ubić białka ze szczyptą soli. Kiedy są już ubite zaczynamy dodawać cukier. Ubijamy dotąd aż cały cukier będzie dokładnie rozpuszczony. Dwie łyżki piany dodajemy do migdałowego budyniu i dokładnie miksujemy. Do tak rozluźnionego budyniu dajemy resztę piany, mikser odstawiamy i szpatułką kuchenną delikatnie mieszamy. Masę migdałową wylać na jabłka . Na wierzch zetrzeć ciasto z zamrażarki. Całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 1 godziny. 

Upieczone wyjąć i przestudzić. Smacznego






piątek, 18 sierpnia 2023

Ciasto "Niebo w gębie"

 Już jest tutaj bardzo podobny przepis a jednak inny. Zastosował jedynie zasadę, że ma być masa z jabłek z dodatkiem galaretki cytrynowej i masa orzechowa. Wczoraj dostała takie "swojskie" antonówki, co to nigdy nie widziały żadnego oprysku i czasami pojawi się robaczek. No żal było nie wykorzystać takich antonówek, bo w warzywniaku zaś te modyfikowane, piękne i zdrowe. Wolę te brzydkie, z robaczkiem. 





Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 250 g masła - schłodzone

* 4 żółtka

* 1/2 łyżeczki p.d.p.

* 3-4 łyżki cukru pudru

* szczypta soli

* ewentualnie 1-2 łyżki zimnej wody

Masa jabłkowa:

* ok. 2 kg jabłek typu antonówka - waga przed obraniem i ewentualnym oczyszczeniem

* sok z połowy cytryny

* 2 opakowania galaretki cytrynowej

Masa orzechowa:

* 200 g mielonych orzechów włoskich

* 180 g mleka

* 250 g masła - temperatura pokojowa

* ok. 1 szklanki cukru pudru - można dać mniej lub więcej

Dodatkowo:

* herbatniki zwykłe

* ok. 100-150 ml rumu (można w zamian jakąś nalewkę czy koniak)

* ganache ( u mnie z czekolady deserowej i ok. 100 ml śmietanki 30%)





Sposób przygotowania:

Najlepiej zacząć od przygotowania jabłek. Jabłka obrać, oczyścić i zetrzeć na tarce z grubymi oczkami. Garnek z jabłkami postawić na niewielkim grzaniu a same jabłka wymieszać z sokiem z cytryny. Smażyć całość aż jabłka odparują nadmiar soku i zrobią się miękkie. Dość często mieszać. Wyłączyć grzanie pod garnkiem i wsypać galaretki do jabłek. Wymieszać aż galaretka rozpuści się w gorących jabłkach. Odstawić do zupełnego wystudzenia i wstawic do lodówki, żeby masa jabłkowa bardziej się ścięła. 

Teraz dobrze jest przygotować masę orzechową. Zagotować mleko i do wrzącego wsypać orzechy. Pogotować ok. 2-3 minut, mieszając cały czas. Masa powinna zgęstnieć. Rondel z orzechami zdjąć z grzania, wierzch nakryć folią spożywczą i odstawić do zupełnego wystudzenia. Przed momentem składania całości ciasta, utrzeć miękkie masło z pudrem do białości. Wciąż ucierając dodawać po łyżce wystudzonej masy orzechowej. Sama masa orzechowa już gotowa jest dość luźna, więc na moment złożenia można ją te kilka minut włożyć do lodówki, ale nie jest to konieczne.

Teraz czas na ciasto. Przygotować jak zwykłe kruche ciasto, tzn, zimne masło posiekać z mąką, pudrem, p.d.p. i szczyptą soli. Dodać żółtka i szybko zagnieść ciasto. Gdyby było zbyt sypkie, należy dodać 1-2 łyżki lodowatej wody. Ciasto podzielić na 2 równe części. Każdą z nich rozwałkować na wielkość formy 24 x 36 cm. Ponakłuwać gęsto widelcem i podpiec każdą przez ok. 20-25 minut w 180 stopniach z grzaniem góra-dół. Po upieczeniu, odstawić formy na kratkę do przestudzenia . Jeden z blatów zostawić już w formie. Na ciasto wyłożyć masę jabłkową. Na masie ułożyć drugi blat ciasta. Należy robić to ostrożnie bo ciasto jest bardzo kruche. Na to ciasto wyłożyć masę orzechową. Na masie poukładać herbatniki, jeden obok drugiego. Formę z ciastem wstawić do lodówki, do całkowitego ścięcia się obu mas. U mnie ciasto stało w lodówce całą noc. Rano wyjęłam ciasto i herbatniki nasączyłam rumem. Najlepiej robić to pędzlem silikonowym. Kiedy cały rum wchłonie się w herbatniki (trwa to bardzo szybko), przygotować ganache (czekoladę i kremówkę podgrzać razem w kąpieli wodnej, wymieszać) i wylać na herbatniki. I zaś do lodówki. W obecnie tropikalnych temperaturach, ciasto przechowywać w lodówce. 



piątek, 4 sierpnia 2023

Babcina szarlotka. Wersja z papierówkami

 Taka zwykła najzwyklejsza. Mam zawsze robiła takie szarlotki w półkruchym cieście, gdzie jabłka były przykryte całe ciastem. Żadnych tam pianek, cynamonów i innych wynalazków. Za to do ciasta był zawsze dołożony smalec obok masła. Użyłam dzisiaj papierówek i jestem zawiedziona mocno. To nie są te papierówki jakie jeszcze dwa lata temu kupowałam. Wprowadzają jakieś modyfikacje i jabłka sa zupełnie inne. Dla mnie - sporo gorsze. Chyba jeszcze tylko antonówki nie są zmodyfikowane. Choć pewności nie mam. 





Składniki:

* 600 g mąki pszennej tortowej

* szklanka cukru pudru (można dać mniej lub więcej)

* szczypta soli

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 270 g masła schłodzonego

* 50 g smalcu schłodzonego

* 2 całe jajka + 2 żółtka

* 2 łyżki śmietany kwaśnej - odmierzone z mała górką

* przesmażone jabłka - miałam ponad 2,5 kg jabłek, które dzień wcześniej usmażyłam. Zawsze robię to wcześniej, żeby jabłka dobrze wystygły. Do smażenia jabłek dodaję sok z cytryny i trochę cukru.



Sposób przygotowania:

Z podanych składników przygotować kruche ciasto. mąkę, puder, proszek i sól wymieszać . Wkroić zimne masło i smalec. Posiekać na konsystencję drobnej kruszonki. Dodać jajka, żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Podzielić je na dwie części. Jedną owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na czas przygotowania reszty. Drugą część rozwałkować na wielkość formy czyli 24 x 36 cm Moja forma ma taki rozmiar na dole i na górze. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Położyć na dnie rozwałkowane ciasto, lekko podnosząc je przy bokach. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i podpiekać przez 15 minut. Wyjąć i dobrze wystudzić.  Wystudzone posypać bułką tartą lub kaszą manną a następnie wyłożyć usmażone jabłka. Wyrównać. Drugą część ciasta rozwałkować i przy pomocy wałka przenieść na jabłka. Zrobić patyczkiem do szaszłyków kilka dziurek. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec ok. 45 minut. Po upieczeniu wyjąć od razu z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. Na wierzch można posypać puder lub zrobić lukier.