Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser śmietankowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser śmietankowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lutego 2026

Ciasto mandarynkowe

 Kupiłam kilka puszek mandarynek. No, mus było je wykorzystać. Dokupiłam sok mandarynkowy i dalej już wszystko poszło. I wyszło naprawdę pysznie. 





Składniki:

Ciasto:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 150 g masła - schłodzone

* 1 całe jajko + 1 żółtko (białko zostawić do masy śmietanowej)

* szczypta soli

Warstwa mandarynkowa:

* 4 puszki mandarynek - każda o wadze 312g - po odsączeniu - 175g - wcześniej odsączyć na sicie, zachowując syrop. 

* 500 ml soku z mandarynek (może być z pomarańczy)

* 500 ml syropu od mandarynek

* 3 opakowania budyniu śmietankowego (użyłam budyń z Winiar)

Warstwa śmietanowa:

* 600 g śmietany kwaśnej 18%

* 200 g serek śmietankowy typu Alemette

* 5 żółtek

* 6 białek ( w tym jedno od ciasta)

* 4 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) odmierzone z małą górką)

* 100 g cukru drobnego 

* szczypta soli





Sposób przygotowania: 

Przygotować formę 24 x36cm. Ja użyłam formy gdzie spód jest nieco mniejszy. Całą formę wyłożyć papierem do pieczenia, tak żeby papier wystawał ponad formę. 

Zacząć od przygotowania ciasta kruchego. Mąkę wymieszać z pudrem i solą. Wkroić zimne masło. Posiekać na kaszkę. Dodać 1 jajko i 1 żółtko. Zagnieść ciasto. Ja robię w malakserze wszystko. Ciasto rozwałkować na wielkość formy. Ułożyć na dnie, ponakłuwać widelcem. Podpiec przez ok. 12 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Wystudzić. 

Kiedy ciasto się piecze należy ugotować budyń. Do rondla wlać sok i 1 szklankę syropu. Wstawić do gotowania. W pozostałym syropie rozmieszać budynie. Ugotować budyń. Odstawić aby chwilę przestygł. I teraz można dodać mandarynki do budyniu i wymieszać a następnie wylać na ciasto albo ułożyć mandarynki na dnie podpieczonego ciasta i wylać budyń lekko przestudzony na nie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 20 minut. 

Na 5-10 minut przed końcem pieczenia, wymieszać śmietanę z serkiem, żółtkami i cukrem oraz maizeną. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Delikatnie wmieszać w masę śmietanową. Wylać masę śmietanową na budyń mandarynkowy. Wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę na 165-175 stopni i piec aż wierzch się zezłoci. U mnie trwało to ok. 35 minut. 

Ciasto w trakcie pieczenia urośnie i może nawet pianka śmietanowa popękać. Potem trochę opada. Ale i tak jest piękna i wysoka.  

Po upieczeniu minimalnie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić ciasto na ok. pół godziny. Po tym czasie uchylić drzwiczki trochę więcej i zostawić na ok. 15 minut. Teraz można już wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Ciasto przechowywać w chłodniejszym miejscu ale raczej nie lodówka. 




piątek, 5 grudnia 2025

Sernik z żurawiną

Jakieś czary maty mi się zadziały i szlag trafił wszystko co napisałam. Więc od nowa. 




Składniki: 

Spód sernika:

Jest zrobiony z ciasteczek. U mnie digestwve których miałam 250g. Zmieliłam a następnie wymieszałam z 100g roztopionego masła.


Masa sernikowa:

* 1 kg twarogu sernikowego 24-26% tłuszczu

* 330 ml śmietanki kremówki 36% - schłodzona

* 6 jajek - moje były raczej mniejsze

* 3/4 - 1 szklanki cukru pudru

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

* cukier waniliowy lub pasta waniliowa 


Przecier żurawinowy:

* 500 g żurawiny świeżej lub mrożonej (miałam świeżą)

* ok. 1 szklanki cukru

* sok z 1 cytryny

* 50ml wody 



Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania przecieru żurawinowego. Wszystkie składniki włożyć do rondla i zacząć podgrzewać mieszając. Gotować ok. 10 minut. Następnie wylać na duże sito ustawione na głębokiej misce. Dokładnie przetrzeć. Odlać 250g  i odstawić do schłodzenie. Reszta będzie wyłożona na sernik przed jego pieczeniem. 

Teraz przygotować tortownicę o średnicy 26cm, gdzie na spodzie wyłożony jest papier do pieczenia. Ciastka wysypać na spód tortownicy i spodek kubeczka ubić, formując delikatnie boki. 

Piekarnik nastawić na 180 stopni. Tuż po wstawieniu sernika należy zmniejszyć od razy temperaturę na 130 stopni.  Ja na dnie piekarnika ustawiłam naczynie z wodą. 

No to teraz już można masę sernikową przygotować. Do dużej miski wbić jajka, dodać puder i budyń. Zmiksować przez ok. 2 minuty. Dodać twaróg sernikowy. Razem zmiksować jedynie do dokładnego połączenia się składników. Ubić śmietankę kremówkę tak na 3/4. Dodać do niej ok. 1/3 masy serowej i delikatnie wymieszać. Teraz całość przełożyć do pozostałej masy sernikowej i znów delikatnie wymieszać. Łopatką kuchenną jeszcze przemieszać po ściankach i dnie miski. Wylać masę serową do tortownicy. Na wierzchu układać łyżeczką przecier żurawinowy (tę część co została po odważeniu), tak gdzie popadnie. Końcówką łyżki rozprowadzić żeby wymieszała się masa serowa z przecierem, w takie esy floresy. Wstawić do piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę na 130 stopni. 

Piec ok. 1godz. 30 minut. Ja pod koniec, ostatnie minuty podniosłam temperaturę na 140 stopni. Wierzch sernika nie jest całkowicie ścięty. Sam jego środek jest taki lekko trzęsący się. Musicie sprawdzać bo jednak każdy piekarnik piecze inaczej. Kiedy sernik ma jedynie środek "galaretowaty" wyłączyć piekarnik ale nie otwierać drzwiczek tylko zostawic sernik na ok. 15 minut. Po tym czasie bardzo delikatnie uchylić drzwiczki piekarnika. Zostawić na kolejne 15-20 minut. Teraz można już wyjąć i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Na całkowicie  wystudzony wylać pozostały przecież żurawinowy (można go ewentualnie lekko zagęścić np. żelatyną) i wstawić do lodówki. I niech sobie tam stoi. 

Ja "udekorowałam" swój sernik również żurawiną. Zagotowałam ok. 50 ml wody z 2 łyżkami cukru i dodałam ok. 100 g żurawiny. Mieszałam cały czas i odczekałam aż żurawina będzie pękać. Od razy przelałam na sitko. Odcedzoną wysypałam na talerz i posypałam/obtoczyłam cukrem drobnym. I już gotowa "dekoracja" 




piątek, 31 października 2025

Sernik mokka z gruszkami

 Piekłam podobny kiedyś dawno temu. W warzywniaku leżały na oczach cudnej urody gruszki lukasówki. Wielkie, dorodne, apetyczne. Od razy sobie przypomniałam o tym serniku. Tym razem oczywiście, inny przepis wymyśliłam ale kawa i gruszki są. Sernik wyszedł cudowny w smaku, wspaniale kremowy. Warto pokombinować czasami 😏 (to chyba moja specjalność to kombinowanie)



Składniki:

Ciasto kawowe:

* 400 g maki pszennej tortowej

* 80 g cappuccino (takie w proszku. Miałam czekoladowe w smaku)

* 1 łyżka kakao naturalnego

* 30g kawy inki lub kawy naturalnej instant byle nie w granulkach. Ma być sypka kawa, w proszku

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 200 g masła schłodzonego

* 2 całe jajka + 2 żółtka (jeżeli to są małe jajka)

Masa sernikowa:

* 1,2 kg twarogu sernikowego tłustego (24 - 26% tłuszczu)

* 250 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona bo będzie ubijana

* 5 całych jajek (moje były dość duże jajka)

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

* cukier puder (ja dałam 5 łyżek ale wy możecie mniej lub więcej, w zależności jak słodkie ciasta lubicie)

* pasta waniliowa

Dodatkowo:

* gruszki - ja miałam 3 gruszki odmiany lukasówka a były one ogromne, bo prawie kilogram ważyły. Gruszki nie mogą być całkiem  miękkie. Ale i nie takie twarde jak kamień. 

* sok z połowy cytryny 




Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania ciasta, które powinno schłodzić się w lodówce przed przystąpieniem do pieczenia. Do misy malaksera dać mąkę, kawy, kakao, proszek, puder. Rozmieszać wszystko dokładnie. Wkroić zimne masło i posiekać na kaszkę. Teraz dodać jajka i żółtka i wyrobić bardzo krótko ciasto. Uformować w kulę i podzielić na : 2/3 i 1/3. Tę mniejszą część można schować do zamrażarki, większą do lodówki (tak na 2 godziny). Oczywiście owinąć oba kawałki w folię spożywczą. 

Przygotować tortownicę o średnicy 28cm lub nawet większą. Moja miała 27cm i sernik był ciut ponad rant. 

Większy kawałek ciasta zetrzeć na tarce, lekko przygnieść, formując jednocześnie mały rant. Włączyć piekarnik na 180 stopni a w tym czasie trzymać tortownicę w lodówce. Jak piekarnik się nagrzeje (mój długo się nagrzewa) wstawić tortownicę i podpiekać ok. 15 minut. Po podpieczeniu wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Kiedy podpieczone ciasto stygnie, przygotować gruszki. Obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na mniejsze kawałki. Nie bawiłam się w jakieś tak ładne krojenie i układanie. Pokroiłam w dużą kostkę jedynie. Skropić gruszki sokiem z cytryny o odstawić. 

Do dużej miski włożyć twaróg sernikowy, wsypać budyń, cukier puder. Wbić całe jajka, dodać pastę waniliową. Mikserem wymieszać na jednolitą, gładką masę. Mieszać tylko do tego momentu i nic dłużej. W drugiej misce ubić śmietankę kremówkę tak na 2/3. Nie może być ubita na całkiem sztywno. Dodać ubitą śmietankę do masy serowej i bardzo delikatnie wymieszać całość szpatułką (nie mikserem !). Wlać masę serową na podpieczony spód. Na wierzch wyłożyć gruszki, wciskając je w masę serową. Na wierzch zetrzeć pozostałe ciasto. Wstawić od razu do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 1 godzinę. Ja po 50 minutach zmniejszyłam temperaturę do 170 stopni. Po tym czasie wyłączyć piekarni i minimalnie uchylić drzwiczki. Zawsze wkładam pomiędzy drzwiczki a obudowę rękawicę kuchenną. Zostawić tak na 15-20 minut. Uchylić po tym czasie jeszcze więcej drzwiczki i ponownie zostawić na 15 minut. Po tym czasie wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Ja tego sernika nie przetrzymuję w lodówce bo nie lubię kiedy ciasto kruche zrobi się wtedy twarde. Dobrze gdyby było miejsce chłodniejsze niż na blacie w kuchni









piątek, 11 lipca 2025

Ciasto z masą z wiśni i kremem śmietankowo-serowym

 W planach była szarlotka z papierówek. Ale papierówek jeszcze nie ma w warzywniaku, za to dużo wiśni było. No i mus było wymyślić coś z wiśniami. Wiedziałam, że zrobię taką warstwę wiśniową, z lekka dumałam nad kremem ale wyzwaniem było jaki rodzaj ciasta do tego. Biszkopt od razu wydał mi się zbyt delikatny. Ucierane ? Te ucierane co znam, co piekłam to przeważnie rosną z górką a tu powinny być dwa równe blaty. No to stanęło na półkruchym. I to był najlepszy wybór.  Więc podaję przepis. 



Składniki:

Ciasto półkruche:

* 300 g maki pszennej tortowej

* 80 g cukru pudru

* 100 g masła (nie musi być mocno schłodzone)

* 2 całe jajka - średniej wielkości

* szczypta soli

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Masa wiśniowa:

* 1 kg wiśni już wydrylowanych

* 150 g cukru

* 100 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 300 ml wody

* 1-2 łyżki soku z cytryny

Krem śmietankowo - serowy:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 200 g sera śmietankowego (26% tłuszczu powinien mieć i mocno zwartą konsystencję)

* 2 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny

* 50 ml wody do żelatyny




Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania ciasta i upieczenia go. Ja robiłam wszystko w jednej misce. Mąkę, proszek, sól i puder wymieszać. Wkroić masło i zrobić  kruszonkę. Masło moje nie był twarde więc kruszonka w oka mgnieniu powstała. Jajka rozmieszać w filiżance i wlać do kruszonki. Wymieszać razem aż będzie jednolite ciasto. Wychodzi miękkie i plastyczne. Ciasto podzielić na dwie równe części. Każdą z nich rozwałkować bezpośrednio na papierze do pieczenia. Moje miało rozmiar dna formy, w której później składałam ciasto i wynosiło 21 x 32 cm.  Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni - termoobieg. Piec ok. 10 - 15 minut. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić. Jeden blat ułożyć w formie na dnie. Ja daję na spód i boki papier do pieczenia. 

Teraz czas na masę wiśniową. Wiśnie , cukier i sok z cytryny dać do rondla a rondel ustawić na niewielkie grzanie. Doprowadzić do zagotowania, co jakiś czas mieszając. Maizenę wymieszać dokładnie z wodą. Rondel zdjąć chwilowo z ognia i mieszając cały czas, wlewać powoli maizenę. Ustawić rondel ponownie na grzanie i mieszając non stop ale delikatnie, żeby nie zmasakrować wiśni, doprowadzić do zagotowania. Chwilkę pogotować aż masa z białej zrobi się praktycznie przezroczysta. Taką gorącą masę wyłożyć na ciasto w formie, wyrównać i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy wiśnie wystygną, przygotować krem śmietankowo - serowy.

Żelatynę zalać wodą i odczekać aż napęcznieje. Do dużej miski dać serek śmietankowy i krótko rozmieszać mikserem, razem z pudrem. Wlać kremówkę i ubijać na krem. Żelatynę podgrzać aż do rozpuszczenia się żelatyny. Ubijając krem wlać od razu całą  taką mocno ciepłą żelatynę i szybko mikserem rozmieszać. I bez obaw, żadne grudy się nie zrobią. Wyłożyć krem na masę wiśniową i wyrównać. Na krem ułożyć drugi blat ciasta. Wstawić do lodówki. Ja przed wstawieniem przykryłam ciasto. Po kilku godzinach oprószyć pudrem lub zrobić polewę czekoladową, co kto lubi. Ja postawiłam na puder, żeby czekolada nie zaburzała mi smaku wiśni. 








piątek, 3 stycznia 2025

Ciasto z kremem makowym i drugim serowym

 O, tak sobie wymyśliłam. Zamiast makowca jest krem makowy, zamiast sernika jest krem serowy. Ciasto duże bo i weekend wydłużony. Ciasto niby pracochłonne ale też nie do końca. Można sobie fajnie rozplanować pracę przy nim. 





Składniki:


Ciasto:

* 4 całe jajka

* 200 g cukru

* 250 ml śmietany kwaśnej 18%

* 150 g masła

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 60 g kakao naturalnego

* 2 płaskie łyżeczki sody


Krem makowy:

* 300 g maku mielonego (suchego a nie masy makowej)

* 3 łyżki kaszy manny

* 600 ml wody

* 4 łyżki miodu


* 2 całe jajka

* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

* 100 g cukru

* 150 ml mleka


* 250 g masła w temperaturze pokojowej

* ekstrakt migdałowy


Krem serowy:

* 400 g serka śmietankowego typu Philadelphia

* 150-170 g masła w temperaturze pokojowej

* 3 + 2 łyżki cukru pudru

* 400 g śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 2-3 łyżeczki żelatyny (dałam 3 płaskie)

* 50 ml wody do żelatyny

* pasta waniliowa lub cukier waniliowy z dodatkiem wanilii

Dodatkowo: polewa czekoladowa lub ganache, który ja preferuję





Sposób przygotowania:

Zacząć od upieczenia ciasta. Ja piekłam go w formie, gdzie górą jest mierzony rozmiar 24 x 36cm ( w tych tradycyjnych nie odpinanych formach, dół jest zawsze trochę mniejszy), wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto trochę wyrasta z górką. Ja część tę z górką dałam na spód ciasta, właśnie tą górką do dołu. Ale wy zrobicie tak jak chcecie. Piekarnik nastawić na 170 stopni z grzaniem góra-dół

Mąkę i kakao wymieszać bardzo dokładnie. Przesiać, żeby kakao nie zostawiło grudek.  W rondelku roztopić masło. Zdjąć z ognia i dodać śmietanę , bardzo energicznie wymieszać. Na początku masa może wyglądać jak zważona. Mieszając rózgą kuchenną scali się i powstanie taki jakby krem. Całe jaja i cukier ubić mikserem/robotem na gęsty krem, do białości. Trwa to kilka minut bo cukier musi się całkowicie rozpuścić a masa jajeczna kilkukrotnie zwiększy objętość. Do masy jajecznej dodać masę śmietanową (gdyby za bardzo wystygła i zbyt zgęstniała, to można ją bardzo delikatnie podgrzać przez kilka sekund) , dodać sodę i delikatnie wymieszać szpatułką. Dodać mąkę na trzy tury i za każdym razem wymieszać delikatnie. Wlać ciasto do formy i wstawić do piekarnika na 35-40 minut. Po upieczeniu wyjąć i dobrze wystudzić. Wystudzone przeciąć na dwa cienkie blaty i od razu jeden ułożyć na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia. 

Kiedy ciasto siedzi w piekarniku, robimy masę makową. Do rondla wsypać mak i mannę (wymieszać) i zalać go wodą. Ustawić rondelek na ogniu, doprowadzić do zagotowania i gotować mieszając cały czas, aż woda odparuje a masa makowa będzie gęsta. Nie powiem ile to minut trwało bo nie patrzę na zegarek a jedynie na masę. Zdjąć masę z ognia i dodać do niej miód. wymieszać dokładnie. Od razu w misce wymieszać jajka, cukier i maizenę razem z mlekiem. Wlać do rondelka i mieszając doprowadzić do zagotowania gęstego budyniu. Do mieszania lepiej jest używać rózgi zamiast łyżki. Budyń od razu dodać do gorącej masy makowej i dokładnie wymieszać. Nakryć wierzch masy makowej folią w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy masa jest wystudzona, należy zrobić krem. Masło ubić do białości. Nie przestając ubijać, dodawać po łyżce masy makowej. Na koniec dodać ekstrakt migdałowy. I krem makowy już gotowy. Ok. 3/4 kremu wyłożyć na blat , który jest w formie. Wyrównać i na kremie ułożyć drugi blat ciasta. Teraz możemy już robić krem serowy. 

Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Masło z dodatkiem 3 łyżek pudru ubić na puch. Nie przerywając ubijania dodawać po trochu serek śmietankowy, na koniec dodać pastę waniliową.  Teraz podgrzać żelatynę aż całkowicie się rozpuści i stanie klarowna. Nie studzić, ma być taka mocno ciepła. W drugiej misce ubić śmietankę z dodatkiem pudru, tak na 3/4 (nie może być ubita całkiem na sztywno). Nie przerywając ubijania wlać od razu całą ciepłą żelatynę. Chwilę miksować  aby żelatyna dobrze się rozmieszała w śmietance. Dwie łyżki śmietanki dodać do masy serowej i zmiksować, żeby jedynie trochę rozluźnić masę. Teraz mikser już odłożyć i szpatułką będziemy mieszać lub rózgą kuchenną. Resztę śmietanki dodać w trzech, czterech turach. I gotowe. Cały krem serowy wyłożyć na ciasto z formie i rozsmarować. Wstawić do lodówki na ok. 2 godziny. Po tym czasie wyjąć i na wierzch wyłożyć resztę kremu makowego, rozsmarować i wyrównać. Wierzch ciasta polać polewą czekoladową. Ja nie dawałam równą warstwą a jedynie polałam w takie maziaje. Ciasto odstawić do schłodzenia , do lodówki. 

UWAGA: Po rozkrojeniu ciasta, doszłam do wniosku, że lepiej jednak trochę tę górkę ściąć i wyrównać ciasto. 



piątek, 13 grudnia 2024

Kruche ciasto z waniliowym serowym kremem

 Oj, jakież ono dobre. Takie trochę nietypowe. Wychodzi niezbyt wysokie bo blaty ciasta są cieniutkie. Samo ciasto bardzo dobrze się wałkuje więc upieczenie 4 blatów, ich wywałkowanie nie zajmuje dużo czasu. Krem też szybciutko się robi. 




Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki + odrobina do samego wałkowania

* 200 g masła - roztopić i wystudzić

* 3 łyżki cukru

* 2 żółtka

* 100 g śmietany kwaśnej 18%

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli


Krem serowy:

* 400 g serka śmietankowego (24-26% tłuszczu) - powinien być zwarty

* 170 g masła - temperatura pokojowa

* 100 g cukru pudru - 4 łyżki

* cukier waniliowy ( z dodatkiem ziaren wanilii) , ewentualnie ekstrakt waniliowy lub pastę waniliową

* 330 ml śmietanki kremówki 36%

* 2 łyżki cukru pudru do śmietanki

* 2 płaskie łyżeczki żelatyny + 50 ml wody





Sposób przygotowania:

Roztopione masło wlać do miski. Dodać żółtka, cukier, śmietanę i proszek. Dokładnie wymieszać rózgą kuchenną. Przesiać ok. połowę mąki (trochę więcej) i wymieszać łopatką. Dosiewać mąkę dopóki da się mieszać łopatką. Pozostałą mąkę przesiać na blat i wyłożyć w nią ciasto z miski. Zagnieść jednolite ciasto i podzielić je na 4 równe części. Ułożyć na talerzyku, nakryć folią i wstawić do lodówki na pół godziny. Po tym czasie włączyć piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. Wyjąć pierwszą kulkę ciasta i rozwałkować na papierze do pieczenia na rozmiar ok. 22 x 30 cm. Ponakłuwać dość gęsto i zsunąć wraz z papierem na blachę w piekarniku. Piec ok. 6-7 minut. Po upieczeniu zsunąć na tacę i odstawić do wystudzenia. Robić to ostrożnie bo ciasto jest bardzo kruche. W ten sam sposób upiec pozostałe 3 blaty. 

Krem: Żelatynę zalać wodą i zostawić do napęcznienia. Miękkie masło utrzeć z pudrem na puch. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo serek śmietankowy i wanilię. Podgrzać żelatynę żeby się rozpuściła. Śmietankę ubić z pudrem tak na 3/4, może ciut więcej ale nie całkiem na sztywno. W końcówce ubijania wlać ciepłą żelatynę  (wlewamy od razu całą ) i ostatnie ruchy mikserem żeby dobrze się wmieszała w śmietankę. Ok. 1/3 śmietanki dołożyć ma miski z masą serową i łopatką delikatnie wymieszać. Ponownie dać kolejną 1/3 śmietanki i znów wymieszać. Dodać resztę i wymieszać. Masę podzielić na trzy części.  Wyłożyć na pierwszy blat jedną część kremu, rozsmarować równą warstwą. Na krem położyć drugi blat. Ponownie krem. I tak do wyczerpania składników. Ostatnią warstwą jest ciasto. Całość przełożyć  do pojemnika i wstawić do lodówki. Przed podaniem pokroić i posypać cukrem pudrem. Najlepsze jest po ok. 15-20 minutach od wyjęcia z lodówki




piątek, 26 stycznia 2024

Kokosowy sernik z brzoskwiniami i z kruszonką kokosową

 I wypiek z tego co było w domu. Miał być trochę inny ale jak to u mnie bywa, wyszedł inny. Mnie pomysły do głowy przychodzą w trakcie robienia. I dlatego właśnie wzięłam ciut za małą tortownicę po podpiekłam spód na inny sernik. Ja wzięłam tortownicę 26 cm ale lepiej wziąć 27 lub nawet 28 cm. 





Składniki: 

Ciasto:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* szczypta proszku do wypieków

* 100 g zimnego masła

* 50 g cukru pudru

* 1 łyżka śmietany

* szczypta soli. 

Masło pokroić na mniejsze kawałki. dodać pozostałe składniki i wszystko posiekać a następnie zagnieść ciasto. Robimy to szybko, żeby ciasto nie zdążyło się zagrzać od dłoni. Rozwałkować na koło większe od średnicy tortownicy (a tortownica to 27 lub 28 cm), wyłożyć na spód i częściowo boki. Ponakłuwać gęsto widelcem, wstawić na pół godziny do lodówki a następnie podpiec przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po upieczeniu wyjąć i dokładnie wystudzić . 

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego o zawartości tłuszczu 26% (i nie mam pojęcia jaki może wyjść z chudego, ogólnie dostępnego twarogu)

* 400 ml mleczka/śmietanki kokosowego - moje mleczko było bardzo gęste. Na wierzchu miało konsystencję bez mała jak ten twaróg a na dnie puszki jak gęsta śmietana). na samym dole załączam zdjęcia tego konkretnego mleczka/śmietanki

* 100 g masła roztopionego i przestudzonego

* 4 duże jajka (mam swojskie jajka i są naprawdę duże)

* 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego

* ok. 5 łyżek cukru pudru

W dużej misce umieścić twaróg sernikowy, dodać jajka całe, cukier puder i budyń. Krótko zmiksować, jedynie do połączenia się składników. Ustawiając minimalne obroty miksera  dodawać stopniowo do masy serowej roztopione masło. Na końcu dodać mleczko kokosowe i też miksować tylko do połączenia się składników. 

Dodatkowo:

* 1 puszka brzoskwiń - odsączyć na sicie, pokroić i niech sobie na tym sicie dalej obciekają

* kruszonka kokosowa: 200 g wiórek kokosowych, (z tego odsypać ok. 30 g  na spód sernika, pod brzoskwinie), 5 łyżek cukru kryształu. 75 g masła roztopionego. Wszystkie składniki kruszonki wymieszać. 

Na podpieczony spód wysypać równą warstwą odłożone wiórki kokosowe. Na wiórki wyłożyć pokrojone i solidnie odsączone brzoskwinie. Na brzoskwinie wylać masę serową. Teraz należy kilkukrotnie stuknąć tortownica o blat. Nie bać się, tylko tak solidnie stuknąć, że pozbyć się jakichkolwiek bąbli powietrza. Na wierzch wysypać kruszonkę kokosową równą warstwą. 

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni. Piec ok. 1 godziny i 15 minut. Pod koniec pieczenia można nakryć wierzch papierem do pieczenia, żeby wiórki się nie przypaliły. Zanim wyłączymy piekarnik należy sprawdzić czy wierzch (na środku sernika) nie jest jeszcze czasami zbyt płynny. Sernik też nie powinien być całkiem ścięty. Wtedy możemy wyłaczyć piekarnik ale zostawić w nim sernik na ok. 15 minut, bez otwierania drzwiczek. Po tym czasie lekko uchylić drzwiczki i niech sobie stygnie tak pomału jakieś pół godziny. po tym czasie można wyjąć tortownicę i ustawić ją na kratce do zupełnego wystudzenia. 







sobota, 21 stycznia 2023

Miodownik na karmelu z dwoma kremami

 Chyba już wszyscy obserwatorzy mojego bloga zauważyli, że kocham miodowniki. Im więcej warstw tym smaczniej. Dzisiaj tylko 4 warstwy ale za to ciasto robione jest na karmelu. Trzeba bardzo uważać, bo karmel jest wyjątkowo gorący i można bardzo dotkliwie się poparzyć. Samo ciasto po wystygnięciu, wałkuje się jak marzenie. Inspiracją był przepis rosyjskojęzyczny, widziany kiedyś na instagramie. Nie zapisałam autora więc nie potrafię go wskazać. Jednak i tak proporcje tak ciasta jak i kremów, sama sobie ustaliłam. 





Składniki:

Ciasto:

* 155-160 g cukru - zwykły kryształ

* 90 g miodu (3 łyżki)

* 130 g masła

* 2 jajka średniej wielkości (zważyłam takie bez skorupek i ważyły 100 g)

* 1 łyżeczka sody

* 3/4 łyżeczko kwasku cytrynowego

* 420 g mąki (dokładnie opisane jest w wykonaniu ciasta)

Trochę garów trzeba ubrudzić, ale inaczej się nie da. Do sporego garnka (szeroki ale nie bardzo wysoki) wsypać cukier równą warstwą po dnie. Garnek ustawić na średnim grzaniu. Ważne - nie wolno nic mieszać, nic dotykać. Jedynie można poruszać delikatnie rondlem. Kiedy z cukru robi się karmel, w małym rondelku należy podgrzać miód. W drugim rondelku roztopić masło. Powinno być gorące. W momencie kiedy cukier skarmelizuje się, należy odstawić garnek z grzania. Odczekać ok. 2 minut i dodać do karmelu bardzo ciepły miód. Należy bardzo uważać bo karmel jest wciąż niezwykle gorący. Całość wymieszać łopatką silikonową. Dodać gorące masło i mieszać dokładnie łopatką. Teraz masa karmelowa musi przestygnąć do 70 stopni. Ja mierzyłam termometrem cukierniczym. Dość długo to trwa, bo karmel trzyma temperaturę. W momencie kiedy masa karmelowa ostygnie do tych 70 stopni należy dodać ok. 1/3 ilości mąki i jajka (dobrze jest je wcześniej rozmieszać). Dokładnie rozmieszać całość. Teraz dodać sodę i kwasek cytrynowy i bardzo dokładnie rozmieszać. Najlepiej robić to trzepaczką rózgową. Masa powinna się spienić i zrobi się wyraźnie jaśniejsza. Teraz można dodać resztę mąki, zostawiając tak ze dwie garstki. Wymieszać dokładnie wszystko łopatką silikonową. Odstawić ciasta do wystudzenie. Powinno ono mieć temperaturę pokojową. Wysypać jedną garstkę mąki na blat i wyłożyć w nią ciasto z garnka. Zagnieść krótko. Ciasto , które wcześniej dość mocno się kleiło, teraz przestanie. Całość ciasta podzielić na 4 równe części. U mnie każda z nich ważyła 200 g. Trzy kawałki położyć na talerzu i nakryć folią spożywczą, żeby nie obsychało. Pierwszy kawałek ciasta ułożyć na papierze do pieczenia, lekko rozłożyć dłonią, oprószyć mąką i rozwałkować, tak aby można było wyciąć prostokąt o wymiarach 21 x 32 cm. Boki-nadwyżki ciasta ponad rozmiar  zostają i są razem pieczone. Odetnie się je po upieczeniu już ciasta. Piekarnik nagrzać do 160 stopni z grzaniem góra-dół. Ciasto ponakłuwać gęsto widelcem i wstawić do piekarnika. Ja robię to za pomocą takiej dużej podkładki. Ciasto z papierem układam na niej i zsuwam na blachę (blacha nagrzewa się razem z piekarnikiem) w piekarniku. Pieczemy 5 minut. Po upieczeniu zsunąć papier z ciastem na tę podkładkę. Od razu dociąć nożem ciasto do pożądanego wymiaru. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Okrawki dać do miseczki, będą potrzebne do wykończenia ciasta. Tak samo pieczemy pozostałe blaty ciasta. 

Krem 1:

* 150 g masła - temperatura pokojowa

* 1 puszka masy kajmakowej (510 g) - używam tylko masy z Gostynia

Miękkie masło ubić do białości, ok. 5 minut. Nie przerywając ubijania dodawać po łyżce masy. Po dodaniu masy ubijamy tylko do połączenia.  Masę podzielić na dwie równe części. 

Krem 2:

* 470-500 g sera śmietankowego schłodzonego ( cream cheese) - ja miałam dokładnie 470 g 

* ok. 100 ml śmietanki 30% - schłodzona

* 2-3 łyżki cukru pudru

Serek śmietankowy krótko ubić mikserem razem z pudrem. Dodać śmietankę i ubić aż masa stanie się gęsta. Trwa to dosłownie minutkę. Masę podzielić na dwie równe części. 

Składanie ciasta:

Ułożyć na podkładce pierwszy blat ciasta. Na blat wyłożyć 1/2 ilości kremu 1. Rozsmarować równą warstwą. Na kremie ułożyć drugi blat ciasta. Rozsmarować na nim 1/2 ilości kremu nr 2. Na krem ułożyć trzeci blat ciasta i rozsmarować na nim pozostały krem nr 1. Ułożyć ostatni blat ciasta a na niego pozostały krem nr 2. Odcięte kawałki ciasta zemleć w blenderze i posypać na wierzch. Ciasto odstawić na kilka godzin (2-3 godziny) w chłodniejsze trochę miejsce, ale nie do lodówki. Dopiero po tych kilku godzinach wstawić do lodówki. Ciasto  zostawić do kolejnego dnia. Ono bardzo szybko jest mięciuteńkie, normalnie rozpływa się w ustach. Przepyszne wręcz jest.