Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleczko kokosowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleczko kokosowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 stycznia 2024

Kokosowy sernik z brzoskwiniami i z kruszonką kokosową

 I wypiek z tego co było w domu. Miał być trochę inny ale jak to u mnie bywa, wyszedł inny. Mnie pomysły do głowy przychodzą w trakcie robienia. I dlatego właśnie wzięłam ciut za małą tortownicę po podpiekłam spód na inny sernik. Ja wzięłam tortownicę 26 cm ale lepiej wziąć 27 lub nawet 28 cm. 





Składniki: 

Ciasto:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* szczypta proszku do wypieków

* 100 g zimnego masła

* 50 g cukru pudru

* 1 łyżka śmietany

* szczypta soli. 

Masło pokroić na mniejsze kawałki. dodać pozostałe składniki i wszystko posiekać a następnie zagnieść ciasto. Robimy to szybko, żeby ciasto nie zdążyło się zagrzać od dłoni. Rozwałkować na koło większe od średnicy tortownicy (a tortownica to 27 lub 28 cm), wyłożyć na spód i częściowo boki. Ponakłuwać gęsto widelcem, wstawić na pół godziny do lodówki a następnie podpiec przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po upieczeniu wyjąć i dokładnie wystudzić . 

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego o zawartości tłuszczu 26% (i nie mam pojęcia jaki może wyjść z chudego, ogólnie dostępnego twarogu)

* 400 ml mleczka/śmietanki kokosowego - moje mleczko było bardzo gęste. Na wierzchu miało konsystencję bez mała jak ten twaróg a na dnie puszki jak gęsta śmietana). na samym dole załączam zdjęcia tego konkretnego mleczka/śmietanki

* 100 g masła roztopionego i przestudzonego

* 4 duże jajka (mam swojskie jajka i są naprawdę duże)

* 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego

* ok. 5 łyżek cukru pudru

W dużej misce umieścić twaróg sernikowy, dodać jajka całe, cukier puder i budyń. Krótko zmiksować, jedynie do połączenia się składników. Ustawiając minimalne obroty miksera  dodawać stopniowo do masy serowej roztopione masło. Na końcu dodać mleczko kokosowe i też miksować tylko do połączenia się składników. 

Dodatkowo:

* 1 puszka brzoskwiń - odsączyć na sicie, pokroić i niech sobie na tym sicie dalej obciekają

* kruszonka kokosowa: 200 g wiórek kokosowych, (z tego odsypać ok. 30 g  na spód sernika, pod brzoskwinie), 5 łyżek cukru kryształu. 75 g masła roztopionego. Wszystkie składniki kruszonki wymieszać. 

Na podpieczony spód wysypać równą warstwą odłożone wiórki kokosowe. Na wiórki wyłożyć pokrojone i solidnie odsączone brzoskwinie. Na brzoskwinie wylać masę serową. Teraz należy kilkukrotnie stuknąć tortownica o blat. Nie bać się, tylko tak solidnie stuknąć, że pozbyć się jakichkolwiek bąbli powietrza. Na wierzch wysypać kruszonkę kokosową równą warstwą. 

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni. Piec ok. 1 godziny i 15 minut. Pod koniec pieczenia można nakryć wierzch papierem do pieczenia, żeby wiórki się nie przypaliły. Zanim wyłączymy piekarnik należy sprawdzić czy wierzch (na środku sernika) nie jest jeszcze czasami zbyt płynny. Sernik też nie powinien być całkiem ścięty. Wtedy możemy wyłaczyć piekarnik ale zostawić w nim sernik na ok. 15 minut, bez otwierania drzwiczek. Po tym czasie lekko uchylić drzwiczki i niech sobie stygnie tak pomału jakieś pół godziny. po tym czasie można wyjąć tortownicę i ustawić ją na kratce do zupełnego wystudzenia. 







sobota, 13 sierpnia 2022

Jagodowy sernik z mleczkiem kokosowym

 Dzisiaj wszystko co robiłam, gotowałam, piekłam było z produktów z lodówki, takich końcówek tego co zostało. Po jagodziankach miałam jeszcze trochę jagód. Dodatkowo stał smętnie kubełek twarogu sernikowego. W szafce mleczko kokosowe. Jakaś reszta kwaśnej śmietany. Stwierdziłam, że co wyjdzie to wyjdzie ale zrobię sernik z tego co się nawinęło





Składniki:

Spód : ja zrobiłam z herbatników kakaowych i roztopionego masła. Nie wiem ile tego było, bo zaś jakieś resztki tych herbatników były. Ale można zrobić wg własnego pomysłu

Masa serowa:

wszystkie składniki miałam w temperaturze pokojowej

* 1 kg twarogu sernikowego 18% tłuszczu

* 6 całych jajek - moje były takie dość duże jajka

* 1 puszka mleka kokosowego (nie mieszałam a jedynie dałam tylko tę gęstą masę)

* 1 szklanka cukru pudru

* 3 łyżki mąki - zwykła pszenna tortowa - odmierzone z malutką górką

* 1/2 - 2/3 szklanki kwaśnej śmietany 18% (tyle miałam w kubku)

* 320 g pulpy jagodowej 

Pulpa jagodowa: Jagody dałam do sporego rondla i dodałam 3 łyżki cukru. Ustawiłam rondel na małe grzanie i doprowadziłam do zagotowania. Gotowałam ok. 3-5 minut. Jagody bardzo dokładnie zblendowałam. Teraz można dodatkowo przelać przez sitko, ale ja tego nie robiłam. Wystudzić. Mnie wyszło tej pulpy 320 g, ale można i mniej trochę dodać.

* dodatkowo: 400 g kwaśnej, gęstej śmietany plus trochę cukru wanilinowego 

Sposób przygotowania:

Tortownicę o średnicy 26-27 cm (lepiej wziąć 27 - 28 cm, bo ja miałam 26 i była odrobinę za mała) wyłożyć dno papierem do pieczenia i zapiąć wokół rant. Na dno wysypać herbatniki wymieszane z masłem i ubić dnem np. szklanki. Podpiec przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni - termoobieg. Wyjąć i wystudzić a piekarnik ustawić na 140 stopni

Do dużej miski wlać mleczko kokosowe, wbić jajka , dodać puder i pulpę jagodową. Wymieszać dokładnie rózgą. Teraz dodać twaróg i śmietanę. Mikserem lub rózgą wymieszać jedynie do połączenia się składników. 

Wlać masę serową do tortownicy, wyrównać i wstawić do piekarnika. W temperaturze 140 stopni należy piec ok. 1 godziny. Teraz należy zwiększyć temperaturę do 160 stopni i piec ok. 30 minut. Ponownie ustawiłam na 150 stopni i dopiekałam jeszcze 20 minut. Brzegi sernika powinny być już wtedy ścięte a środek jeszcze taki galaretowany. 

Po tym czasie, śmietanę wymieszać z cukrem wanilinowym. Otworzyć drzwiczki piekarnika i wysunąć formę z sernikiem. Zaczynając od brzegów sernika, wykładać wokół śmietanę. Śmietana powinna pokryć cały wierzch. Wsunąć sernik ponownie do piekarnika i zamknąć drzwiczki. Piekarnik oczywiście już wyłączony. Zostawić na ok. pół godziny i po tym czasie leciuteńko uchylić drzwiczki. Sernik tak powinien wystygnąć. Kiedy całkowicie wystygnie, należy wstawić go do lodówki na co najmniej 6-8 godzin. Przechowywać również w lodówce. 

Sernik wychodzi niezwykle kremowy, delikatny




sobota, 6 listopada 2021

Sernik kokosowy z ananasami

 Czekało sobie w lodówce wiadereczko z twarogiem sernikowym a w szafce znalazłam ananasy w puszce, którym za miesiąc czy dwa kończył sie termin. No to tak sobie kombinowałam i wykombinowałam. Sernik kokosowy, bo obok ananasów leżała puszka mleczka kokosowego





Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 200 g masła - mocno schłodzone

* 6 żółtek (jajka nie były zbyt duże, bo od młodych kur) - białka zostawić do pianki

* 25 g wiórków kokosowych

* 4-5 łyżek cukru pudru

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

* 1 łyżka śmietany (opcjonalnie. Jeżeli będą duże jajka to i śmietana nie będzie potrzebna)

Ja swoje kruche ciasta wyrabiam zawsze w malakserze. Jeżeli nie macie, to niestety zostaje "ręczna robota". Do misy malaksera daję wszystkie suche składniki i pokrojone na mniejsze kawałki masło. Miksuję aż powstanie konsystencja pisaku. Wtedy dokładam żółtka i kręcę, aż wszystko połączy się. Wyjmuję na blat i łączę jedynie ciasto w kulę, lekko zagniatając. Jeżeli miała bym robić ręcznie to wszystkie suche składniki daje do miski. Zimne masła ścieram na tarce jarzynówce, co jakis czas przysypując masło mąką , w trakcie jego ścierania. Szybko palcami połączyć w kruszonkę a następnie dodać żółtka i szybko zagnieść. Podzielić ciasto na dwie części 2/3 i 1/3 całości. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Tę mniejszą część można włożyć do zamrażarki.

Formę 24 x 36 cm wyłożyć papierem (ja wykładam jedynie dno). Większą część ciasta rozwałkować na wielkość formy i rozłożyć na dnie. Ponakłuwać widelcem. Ciasto podpiec przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Wyjąć i dokładnie wystudzić. 

Masa serowa:

Wszystkie składniki w temperaturze pokojowej powinny być

* 1 kg twarogu sernikowego nie mniej jak 18% tłuszczu powinien mieć a strukturę raczej dosyć zwartą

* 1 puszka mleczka kokosowego (400 ml) - użyłam jedynie samej gęstej masy. Nie mieszałam wszystkiego. Na dnie została mi woda, której nie dałam)

* 3 łyżki wiórków kokosowych

* 250 g śmietany 18 % kwaśnej

* cukier puder 1/2 do 1 szklanki - w zależności jak słodkie ciasta lubimy

* 4 całe jajka i 1 żółtko (białko zostawić do pianki)

* 1 łyżka maizeny (skrobia kukurydziana) - odmierzyłam z mała górką

Do przygotowania masy serowej potrzebna jest tylko miska i łopatka. Nie używamy miksera. Do miski przełożyć twaróg i wymieszać go łopatką. Dodać śmietanę i mleczko kokosowe (to samo gęste z puszki) oraz wiórki i cukier puder. Wymieszać łopatką na jednolitą masę. Jajka i żółtko dokładnie wymieszać widelcem i wlać do masy serowej. Wymieszać dokładnie. Masę serową wylać na podpieczony ale zimny spód. 

Na masie serowej poukładać pokrojone drobno ananasy - ananasy (cała puszka) odsączyć dokładnie. Każdy krążek  odsączyć dodatkowo na ręczniku kuchennym. Pokroić na drobne kawałki i je również należy odsączyć na ręczniku kuchennym.  Odsączone, ułożyć na masie serowej. 

Na ananasy wyłożyć równą warstwą piankę:

Pianka kokosowa:

* 7 białek (przypominam, że ja miałam małe jajka więc i piany nie było zbyt dużo)

* szczypta soli

* 1 niepełna szklanka cukru drobnego do wypieków

* 25 g wiórków kokosowych (ok. 5 łyżek)

* 1 łyżka maizeny (skrobia kukurydziana)

Białka przełożyć do dużej, suchej i czystej miski. Dodać sól i ubić. Kiedy białka są ubite na prawie sztywną piankę, zaczynamy dodawać łyżka po łyżce cukier, nie przerywając ubijania. Kolejną łyżkę cukru należy dodać kiedy poprzedni cukier już rozpuści się w pianie. Kiedy cały cukier już zostanie zużyty, wiórki należy wymieszać z maizeną i dodać do pianki. Wymieszać (można mikserem na najmniejszych obrotach). Wyłożyć piankę na ananasy. Na piankę należy zetrzeć na tarce jarzynowej pozostałą część ciasta. 

Formę z sernikiem wstawić do nagrzanego do 160 stopni piekarnika.  Po 30 minutach pieczenia, należy zwiększyć temperaturę do 180 stopni i ustawić kolejne 30 minut.  Na ok. 10 minut do końca pieczenia , otworzyć drzwiczki piekarnika, wysunąć sernik i nożem obkroić po ściankach formy. Ja od razu zmniejszyłam temperaturę do 150 stopni i tak dopiekałam te 10 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, ale drzwiczki uchylić jedynie na kilka milimetrów. Po ok. 15 minutach, zwiększyć szczelinę do 2 cm i tak zostawić na pół godziny. Po tym czasie wyjąć sernik i odstawić na kratkę, do zupełnego wystudzenia. 







sobota, 24 lipca 2021

Sernik kokosowy z jagodami

 Trochę czasu trzeba poświęcić na ten sernik. Może nie dużo pracy ale oczekiwanie na poszczególne warstwy.

Koksowy smak bardzo dobrze komponuje się z jagodami. 

Spód sernika zrobiłam z pokruszonych wafelków kokosowych. Nie dodawałam żadnego masła i wydawało się, że wszystko będzie się trzymać. Jednak podczas krojenia odrobinę rozlatuje się.







Składniki:

Spód: zrobiłam z pokruszonych wafelków kokosowych oblanych białą czekoladą. Weszło mi 6 dużych wafelków Princessa. Nie dodawałam żadnego tłuszczu, nic. Ale wydaje mi się, że można dodać odrobinę roztopionego masła chociaż ja bym tu bardziej widziała roztopioną białą czekoladę.
Dno tortownicy o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na boki tortownicy wyłożyć folię aby była powyżej rantów, bo sernik wychodzi dość spory. 
Pokruszone wafelki wysypać na dno tortownicy i ubić dnem szklanki, garnuszka. 

Masa serowo kokosowa:

* 1 kg twarogu o zawartości co najmniej 18% tłuszczu. Powinien być dosyć zwarty. Temperatura pokojowa
* 350 ml mleczka kokosowego (miałam takie z kartonika i było dosyć płynne)
* 6-7 łyżek drobnych wiórek kokosowych 
* ok. 1 szklanki cukru pudru (dałam mniej)
* 500 g śmietanki 36% mocno schłodzonej (do sernika idzie część opisana w przygotowaniu)
* 8 łyżek likieru kokosowego - użyłam Malibu
* 3 łyżki żelatyny spożywczej

Galaretka i mus jagodowe:

* 400 - 500 g jagód
* 1/2 szklanki cukru
* sok z połowy cytryny
Wszystkie składniki pogotować razem ok. 5 minut. Po tym czasie zblendować i przetrzeć przez gęste sitko.
* 1 opakowanie galaretki jagodowej (można wziąć o smaku owoców leśnych jeżeli nie ma jagodowej)

Sposób przygotowania:

Zaczynamy od masy z mleczka kokosowego. Mleczko wlać do rondelka i doprowadzić do zagotowania. Wsypać wiórki kokosowe i pogotować na małym ogniu ok. 5 minut. Żelatynę zalać ok. 60 ml wody i zostawić do napęcznienia. Kiedy masa kokosowa będzie jeszcze wyraźnie ciepła należy dodać do niej tę napęczniałą żelatynę. Mieszając należy doprowadzić do jej rozpuszczenia w ciepłej masie kokosowej. Masę kokosową można potraktować blenderem, co ja uczyniłam. Chciałam żeby wiórki kokosowe były jak najdrobniejsze. Schłodzić masę kokosową do temperatury prawie pokojowej. Może być leciuteńko ciepła bo i tak ją hartujemy. 
Do przygotowania masy serowej nie musimy używać miksera. Ja robiłam wszystko trzepaczką rózgową.  Twaróg włożyć do dużej miski i dodać cukier puder. Wymieszać/zmiksować. Dodawać likier kokosowy po 2 łyżki i za każdym razem wymieszać dokładnie. Do masy kokosowej już z żelatyną, dodać ze 2 łyżki masy serowej i dokładnie wymieszać. Ponownie dodać kolejne 2 łyżki i wymieszać. Teraz już można masę kokosową wlewać stopniowo do masy serowej i cały czas mieszać. 
Ubić śmietankę kremówkę  ale tak nie do końca. Nie powinna być całkowicie sztywna.  Połowę (trochę więcej jak połowę dałam) ubitej kremówki dodać do masy serowej i delikatnie wymieszać. Wlać całość do tortownicy i wstawić do lodówki aby masa stężała. 
Do lodówki włożyć pozostałą część ubitej kremówki. 
Kiedy sernik tężeje można przygotować galaretkę jagodową. Do ciepłych jeszcze, przetartych jagód wsypać galaretkę. Gdyby jagody były zbyt chłodne, to należy podgrzać. Wymieszać jagody z galaretką tak aby cała galaretka rozpuściła się. 
Ok. 1/3 galaretki należy wylać na stężałą masę serową. Wstawić ponownie do lodówki aby teraz galaretka stężała. 
Kiedy galaretka już dobrze zakrzepnie, należy do ubitej kremówki dodać pozostałą galaretkę jagodową (powinna być już chłodna) , delikatnie wymieszać aby nie zniszczyć struktury ubitej kremówki i wylać mus na galaretkę. 
Wstawić do lodówki, gdzie sernik musi spędzić co najmniej 6 godzin aby wszystko odpowiednio stężało. 




sobota, 5 czerwca 2021

Sernik kokosowy z limonką

 Miał być "sernik  o Indochinach" z książki "Lubię", ale u mnie jak zawsze pośpiech i teraz mogę tylko powiedzieć , że inspirowałam się tym przepisem. Oczywiście podam dokładnie to co ja zrobiłam, a gdyby ktoś chciał upiec tak jak oryginał nakazuje to odsyłam do książki lub jeszcze lepiej, bo na blog Małgosi i Piotra .  (klik)

Nie wiem czy duża różnica jest pomiędzy oryginałem a moją wersję, ale mogę powiedzieć, że mój wyszedł zarąbisty w smaku. Gorąco polecam, bo roboty przy nim tyle co nic, nawet robota czy miksera nie musiałam uruchamiać. Ale wyszedł genialny w smaku. Do tego idealnie gładki i kremowy. 









Składniki:

Spód sernika: 

U mnie to zwykłe herbatniki pokruszone i wymieszane z roztopionym masłem. 

Przygotować tortownicę o średnicy 26-27 cm ( użyłam 27 cm) tzn. spód wyłożyć papierem do pieczenia. Wysypać wymieszane z masłem pokruszone herbatniki i rozłożyć równą warstwą po dnie tortownicy. Następnie ubić spodem kubka/szklanki.  Podpiec w 180 stopniach przez 10-12 minut. Wyjąć i całkowicie wystudzić.

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego zawierającego 18% tłuszczu

* 530 g mleka skondensowanego słodzonego

* 40 g mąki ziemniaczanej

* 500 ml mleczka kokosowego ( i tu małe perturbacje miałam. Otworzyłam karton z mleczkiem a ono takie bardzo płynne było. No to otworzyłam puszkę, gdzie było 400 ml mleczka ale gęstego. Uzyłam całą puszkę tego gęstego i dolałam 100 ml tego płynnego)

* 6 całych jajek

* szczypta soli

* dałam trochę suszonej trawy cytrynowej do sernika. Tak ok. 1/2 maleńkiej łyżeczki. Tego składnika nie było ale mnie coś na oczy padło i dodałam. 

Twaróg sernikowy rozprowadziłam rózgą (i cały sernik tylko rózgą robiłam, nie dotykając miksera) aby stał się bardziej jednolity. Następnie dosypałam mąkę ziemniaczaną i wymieszałam. Potem wlałam mleko skondensowane i dodałam szczyptę soli. Wymieszałam dokładnie.  Następnie wbijałam po jednym jajku, za każdym razem mieszając aż składniki idealnie połączą się. Na koniec dodałam mleczko kokosowe i trawę cytrynową i  również wymieszałam do idealnego połączenia. 

Całość masy wlałam do tortownicy. Kilka razy stuknęłam spodem o blat, żeby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Sernik wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 150 stopni - z włączonym termoobiegiem i piekłam 30 minut a po tym czasie zwiększyłam do 160 stopni również termoobieg i piekłam kolejne 20 minut.  W trakcie pieczenia możemy sobie popatrzeć tylko przez szybkę, nie otwierając piekarnika.  Po upieczeniu, piekarnik wciąż musi być zamknięty i sernik tak sobie w nim dochodzi przez co najmniej 30 minut. Dopiero teraz można bardzo delikatnie uchylić drzwiczki piekarnika ale sernik musi zostać w nim do zupełnego wystudzenia. Wystudzony należy wstawić do lodówki na kilka godzin. Ja piekłam późnym popołudniem i sernik przespał całą noc w lodówce. 

Krem limonkowy (lime curd):

* 125 ml soku z limonek (u mnie wystarczyły na tę ilość 3 dorodne limonki)

* 150 g cukru (zwykły cukier)

* 100 g masła

* 3 jajka (te miałam spore)

* można zetrzeć dodatkowo skórkę z limonek i dodać ale wtedy cały krem należy przelać przez sitko.)


Do miski wlać sok z limonek, dodać cukier i masło pokrojone na malutkie kawałeczki. Miskę ustawić w kąpieli wodnej (tzn. garnek z gotującą się wodą) ale tak, żeby miska nie dotykała do wody. Składniki mieszamy dotąd aż utworzą jednolitą masę. W drugiej misce należy dobrze roztrzepać trzepaczką jajka. Ciepłą masę należy powoli dolewać do jajek i przez cały czas należy mieszać. Kiedy wszystkie składniki połączą się, całość przelewamy ponownie do miski a miskę ponownie ustawiamy w kąpieli wodnej. Przez cały czas należy mieszać (ja robię to trzepaczką taką jak do jajek). Masa w misce bardzo ładnie zgęstnieje. Wtedy możemy zdjąć miskę z garnka i przykryć masę folią w kontakcie (folia musi stykać się z powierzchnią kremu). Wystudzić. Krem rozsmarować na serniku. Teraz możemy udekorować otartą skórką z limonki.



wtorek, 20 grudnia 2016

Ciasto z kokosowym budyniem i z rabarbarem

Idąc do kuchni miałam w głowie zupełnie inne ciasto. Szykując składniki, wzięłam w rękę mąkę ziemniaczaną i ................ i powstało zupełnie inne ciasto niż plan zakładał :) Okazało się, że ten pomysł był bardzo dobry i ciasto jest przepyszne i takie, takie ........... inne.





 Składniki:

Ciasto:

* 1 szklanka mąki pszennej (typ 450 dałam)
* 1 szklanka maki ziemniaczanej
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 4 duże jajka (jak mniejsze to dać 5 jajek)
* 250 g masła/margaryny
* 3/4 szklanki cukru

Masa budyniowa:

* 1 puszka mleczka kokosowego (puszka o pojemności 400 ml)
* 1 szklanka mleka
* 2 opakowania budyniu (opakowanie 40 g na pół litra mleka) - ja dałam budyć o smaku śmietankowym. Gdy ktoś ma budyń kokosowy, to jeszcze lepiej podkreśli smak. U mnie w sklepach takiego nie znalazłam
* 4 łyżki cukru

Dodatkowo: 4 duże laski rabarbaru, pokroić na 2-3 cm kawałki ; trochę bułki tartej lub wiórek kokosowych

Sposób wykonania:

W misce utrzeć masło/margarynę z cukrem. Cukier nie musi się dokładnie rozpuścić, więc nie musimy się za bardzo przykładać do ucierania. Mąki wymieszać w misce razem z proszkiem do pieczenia. Teraz, ciagle ucierając dodawać po 1 jajku na zmianę z mąką. Ucieramy aż do wyczerpania się składników. Połowę ilości ciasta wyłożyć w formie 24x28, wyłożonej papierem do pieczenia. Na cieście posypać trochę bułki tartej/wiórek koksowych. Na to układać kawałki rabarbaru, skórką do ciasta. Kawałki można troszkę wepchnąć w ciasto.
Do rondla wlać mleko kokosowe i postawić na ogniu. W szklance mleka zwykłego wymieszać budynie z cukrem. Wlać na gotujące sie mleko kokosowe i zagotować, mieszając dość energicznie. Gorący budyń wylać na rabarbar.
Na budyń wykładać małymi porcjami pozostałe ciasto, starając się rozprowadzić go w miarę równo. Później w trakcie pieczenia i tak się dokładnie samo wyrówna.
Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni (termoobieg) na ok. 1 godzinę. W trakcie pieczenia zwiększyłam temperaturę do 155 stopni.
Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i odstawić na kratę do wystudzenia