Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amaretto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amaretto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lutego 2020

Makowiec z sernikiem

A takie nietypowe trochę. Niby większość zna seromakowce, ale to ciasto jest jednak inne. I ma kokosową wkładkę do tego. Aromatyzowane amaretto i esencją migdałową.










Składniki:

Ciasto makowe:

* 350 g maku mielonego, suchego
* ok. 400 - 450 ml mleka
* 250 g cukru drobnego
* 7 dużych jajek (lub 8 jajek "L") rozdzielonych na białka i żółtka
* 5 łyżek kaszy manny
* 3- 4 łyżki bułki tartej
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* 1/2 łyżeczki sody
* esencja/ekstrakt z migdałów
* ok. 100 - 150 ml amaretto do nasączenia

Mleko zagotować i wsypać do niego mak. Mieszając doprowadzić do zagotowania i chwilę gotować aż mleko się wchłonie. Dobrze wystudzić.  Żółtka ubić na puch razem z cukrem. Cukier musi cały się rozpuścić. Mannę i bułkę tartą wymieszać z proszkiem i sodą. Dodać do ubitych żółtek i wymieszać. Następnie dodawać wystudzony mak i na wolnych obrotach miksera mieszać. Na koniec ubić sztywną pianę z białek i bardzo delikatnie wymieszać z masą makową. Formę 24 x 36 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 175 - 180 stopni. Do formy wlać ciasto makowe i wstawić do piekarnika. Piec ok. 30 - 40 minut. Wyjąć i wystudzić a następnie przeciąć na dwa blaty. Każdy z blatów nasączyć amaretto tuż przed składaniem ciasta.

Ciasto kokosowe:

* 6 białek
* 3/4 szklanki cukru drobnego.
* 150 g wiórek kokosowych

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Nie przerywając ubijania, dodawać po łyżce cukru. Kolejną łyżkę należy dodać kiedy poprzedni cukier się rozpuści. Teraz dodać wiórki kokosowe i delikatnie wymieszać szpatułką. Wylać na dno formy 24 x 36 cm, wyłożonej papierem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 - 175 stopni na ok. 20 minut. Wyjąc i wystudzić.

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego , takiego z kubełka
* 3/4 szklanki cukru
* 6 żółtek
* 1/3 szklanki mleka
*  1 opakowanie budyniu (śmietankowy)
* 3 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana, którą można zamienić skrobią ziemniaczaną)
* 200 g masła

Wszystkie składniki oprócz masła włożyć do dużej miski i wymieszać dokładnie. Masło dać do sporego rondla i na małym ogniu roztopić. Dodać do masła masę serową, odrobinę zwiększyć ogień. Masę serową należy non stop mieszać bo inaczej może przywrzeć do dnia. Mieszając doprowadzić do zagotowania a następnie gotować ok. 3-5 minut.
 Na dnie formy ułożyć jeden blat makowca i nasączyć . Wylać połowę gorącej masy serowej. Na masie ułożyć ciasto kokosowe. Na ciasto wylać resztę gorącej masy serowej i na masie ułożyć drugi blat makowy, też nasączony.
Całość odstawić do zupełnego wystudzenia. Po wystudzeniu polać wierzch ciasta ganache, tj. ok. 100 g gorzkiej czekolady rozpuścić w 100 g kremówki. Wstawić do lodówki



sobota, 23 marca 2019

Sernik migdałowy z amaretto

Łaził za mną taki sernik. Kombinacja migdałowa.








Składniki:

Spód:

ok. 100 g ciastek amaretti
ok. 100 g mielonych migdałów
kilka łyżek roztopionego masła

Spód można zrobić równie dobrze ze zwykłych herbatników. Ja chciałam podkreślić ten migdałowy smak.

Sernik:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, więc należy nieco wcześniej wyjąć z lodówki.

* 1 kg twarogu sernikowego mielonego o zawartości tłuszczu 18%
* 100 g roztopionego i schłodzonego masła
* 1 szklanka cukru pudru
* 5-6 jajek (ja miałam bardzo duże jajka i dałam 5 sztuk. Jajka rozmiar L należy dać 6 sztuk)
* 3 łyżki mąki (płaskie)
* 250 g śmietany 18%
* 5 łyżek amaretto
* 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Masa śmietanowa:

* ok. 350 g śmietanki kremówki
* 200 g serka śmietankowego
* 2 łyżki cukru pudru
* 2 łyżki amaretto
* płatki  migdałowe do posypania wierzchu


Sposób przygotowania:

Amaretti rozkruszyć drobno i wymieszać z mielonymi migdałami . Wlać masło i wymieszać dokładnie. Wysypać na dno tortownicy o średnicy 27 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać i ubić a następnie podpiec ok. 10 minut. Wyjąć i wystudzić.
Do dużej miski dać wszystkie składniki i krótko razem zmiksować. Tylko do dokładnego wymieszania się składników. Kilkakrotnie uderzać miską o blat, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Wylać masę serową na podpieczony spód i powtórzyć manewr pozbywania się pęcherzyków powietrza. Piekarnik nagrzać do 150 stopni. Na dnie piekarnika ustawić wcześniej naczynie z wodą. Wstawić tortownicę do pieczenia i piec ok. 1 godziny i 20 minut. Należy ten etap kontrolować, bo każdy piekarnik piecze inaczej. U mnie ten czas wystarczył do zupełnego ścięcia się sernika. Spokojnie mogłam wyłączyć go 10 minut wcześniej lub piec w temperaturze np. 145 stopni.  Nie może być on jednak zarumieniony. Nie powinien  wyrosnąć. Wyłączyć piekarnik i uchylić na 5 milimetrów drzwiczki. Zostawić tak na pół godziny. Później można wyjąć i zostawić do zupełnego wystudzenia. Zimny wstawić do lodówki.
Do miski wlać zimną kremówkę, dodać puder i amaretto. Ubić na sztywno. Serek śmietankowy rozmieszać i dodać do ubitej śmietany. Wyłożyć na sernik. Płatki migdałowe delikatnie zrumienić na suchej patelni. Wystudzić i posypać na wierzch.  Wstawić do lodówki.



Kiedy wczoraj pisałam przepis i robiłam fotki, masa wierzchnia nie była jeszcze zbyt stabilna. Zbyt krótko sernik był w lodówce. Za to dzisiaj, to czysta poezja. Sam sernik jest bardziej kremowy, masa wierzchnia stabilna, no i ten smak . Cudo


Widać wyraźną różnicę, prawda ?





poniedziałek, 31 grudnia 2018

Tort makowy z kremem kawowym

Chodził normalnie za mną od jakiegoś czasu. O dziwo, wcale nie jest pracochłonny. Robiłam ze zmielonego już maku. Nie masy makowej z puszki lecz maku mielonego, który zaparzałam. Na razie wpisuję przepis, bo tort w lodówce przegryza się. Rano byłam mocno niewyspana bo noc prawie bezsenna była, więc ciut pomerdało mi się i np. nie dodałam do kremu spirytusu, który stał i czekał. No to z lekka nasączyłam ciasto makowe, czystym amaretto. Ten sam alkohol dodałam do ciasta z braku zapachu migdałowego.


Składniki:

Ciasto makowe:

* 8 jajek (miałam naprawdę duże jajka)
* 250 g maku mielonego
* 250 ml mleka
* 250 g cukru pudru
* 1 kopiata łyżka miodu (wrzosowy dałam)
* 40 g bułki tartej
* 40 g mielonych migdałów
* aromat migdałowy ( w miejsce tegoż dałam ok. 30-50 ml amaretto)

Masa kawowa:

* 200 g cukru drobnego
* 4 żółtka (od dużych jajek)
* 1 mocno kopiata łyżka mąki
* ok. 300 ml mocnej kawy, razem z fusami (oczywiście kawa powinna być świeżo zmielona)
* 300 g masła
* trochę spirytusu

Sposób przygotowania:

W rondelku zagotować mleko. Jak zacznie się gotować, należy dodać mak. Smażyć mieszając ok. 5 minut (gdyby mak był bardzo suchy, można dodać jeszcze troszkę mleka). Wystudzić. Z białek ubić pianę. Miskę na chwilę odstawić. W drugiej misce żółtka ubić z cukrem do białości. Na masę żółtkową wyłożyć mak, miód, bułkę i migdały. Na wierzch pianę. Bardzo delikatnie wymieszać całość łopatką. Tortownicę o średnicy 25cm wysmarować bardzo dokładnie masłem i posypać bułką tartą. Naprawdę należy to zrobić bardzo dokładnie, żeby później nie było problemu z wyjęciem biszkoptu. Szczególną uwagę należy zwrócić na dno formy. Wlać masę makową do tortownicy i od razu wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Po ok. 20-30 minutach, zmniejszyłam temperaturę do 170 stopni. I teraz, w zależności od piekarnika, pieczemy ok. 50 minut. Sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Wyjąć tortownicę i ustawić na kratce do wystudzenia. Z przestudzonego zdjąć obręcz i przełożyć ciasto na talerz czy paterę. Zimny biszkopt przekroić na dwie lub trzy części. Ja nie mam talentu do cięcia więc nie ryzykowałam i przekroiłam na dwie. Teraz żałuję, bo ciasto bardzo dobrze się kroiło a kremu sporo wychodzi, więc można było zrobić trzy warstwy. 
Zaparzyć kawę i lekko przestudzić. Na masę kawową zmiksować żółtka z cukrem . Do zmiksowanych dodać mąkę i dobrze znów zmiksować. Dodawać po odrobinie gorącej kawy ciągle mieszając. Przelać do rondelka i ustawić na niedużym ogniu. Doprowadzić do zagotowania, nie przerywając mieszania. Powstanie coś tak jak budyń. Wierzch budyniu przykryć folią i odstawić do zupełnego wystudzenia. Miękkie masło utrzeć na puch a następnie ciągle ucierając dodawać po łyżce budyniu kawowego. Na koniec dodać alkohol. 
Kremem przełożyć ciasto, a także kremem posmarować boki i wierzch tortu. Ja ciasto lekko nasączyłam amaretto. Po ok. 50 ml na jeden blat ciasta dałam. 






sobota, 17 listopada 2018

Miód i kawa

O, takie właśnie połączenie przyszło mi do głowy. W sumie to nawet nie jest jakieś pracochłonne. I nie jest bardzo drogie. Przyjemnie się go robi. Niestety, ale wymaga czekania. Ja piekłam wieczorową porą, żeby przez noc nabrał smaków.






Składniki:

Ciasto:

* 350 - 450 g mąki (dokładnie podane w przepisie)
* 2 łyżki kakao
* 2 całe jajka
* 3 łyżki miodu
* 100 g masła
* 150 g cukru
* 1 łyżeczka sody

Krem:

* 800 ml mleka
* 3 opakowania budyniu waniliowego
* cukier do smaku ( u mnie ok. 5 łyżek)
* 250 g masła

Dodatkowo:

* 250 ml kawy mocnej wystudzonej
* ze trzy chlupki amaretto
* biszkopty podłużne, takie jak do tiramisu


Sposób przygotowania:

Zaczynamy od ugotowania budyniu. W szklance mleka wymieszać budynie. Pozostałe mleko  zagotować wraz z cukrem. Budyń wlewać bardzo powoli, cały czas mieszając . Doprowadzić do zagotowania.  Zdjąć z ognia i wierzch budyniu przykryć folią spożywczą. Odstawić do zupełnego wystudzenia.

Do sporej miski dać masło, cukier, kakao, miód i jajka. Miskę ustawić w kąpieli wodnej (garnek z gotującą się wodą). Podgrzewać mieszając i w trakcie należy dodać sodę. Powinna zrobić się taka piankowa struktura. Do sporej miski wsypać ok. 350 g mąki. Do maki wlać gorącą masę i mieszać łyżką. Zrobi się taka mocno klejąca masa. Blat mocno oprószyć mąką i przełożyć w mąkę tę masę z miski. Zagniatać ciasto aż nie będzie się lepiło, ale powinno pozostać miękkie i plastyczne. W trakcie podsypywać mąką. Podzielić na dwie równe części i każdą rozwałkować na wielkość formy 24 x 36 cm. Najwygodniej jest obłożyć dno formy papierem i na niej bezpośrednio wałkować. Gęsto ponakłuwać. Pieczemy oba blaty jednocześnie w piekarniku nagrzanym do 160 stopni - termoobieg przez ok. 8 minut. Odstawić do zupełnego wystudzenia.

Miękkie masło utrzeć mikserem a następnie dodawać po łyżce wystudzonego budyniu. Krem musi być gładki. Ja, zanim zacznę dodawać budyń, krótko miksuję go. Krem podzielić na dwie równe części.

Jeden z blatów włożyć formy. Wyłożyć jedną część kremu. W talerzy wymieszać kawę z amaretto. Szybko zanurzać w kawie biszkopty i układać na kremie wzdłuż krótkiego boku ciasta. Idealnie wzdłuż mieszczą się dwa biszkopty. Kolejne układać w odległości ok. 1 cm. I tak przez całe ciasto. Na biszkopty wyłożyć pozostały krem i równo rozsmarować. Na kremie ułożyć drug blat ciasta. Lekko docisnąć. Nakryć papierem i lekko, naprawdę lekko obciążyć. Ja położyłam najpierw spód od formy a na nim poukładałam woreczki z kaszą czy ryżem. Całość odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin.







sobota, 20 października 2018

Ciasto Amaretto

Od dawna chodziło za mną jakieś ciasto z dodatkiem amaretto i amaretti. To tworzyłam do końca nie widząc co mam zrobić. Tak to ze mną właśnie jest. Wieczna improwizacja. Lubię własnie takie pomysły, gdzie w trakcie coś zmieniam, dodaję, odejmuję. I tak też powstało to ciasto. Niestety, ale przekrój nie wygląda za dobrze, bo kroiłam jeszcze ciepły biszkopt, czego ni diabła nie potrafię. Wyszedł cały poszarpany, nierówny. Na szczęście, całość pyszna.




Składniki:

Biszkopt kawowy:

* 5 jajek  - rozdzielić na żółtka i białka
* 1/2 szklanki kawy Inki + 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
* 1 szklanka cukru
* 1 łyżka kakao (raczej płaska)
* 1 niepełna szklanka mąki (tak ze 2 łyżki odjąć od pełnej szklanki)
* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Krem amaretto:

* 500 g mascarpone
* 500 g śmietanki kremówki
* 4 łyżki pudru
* 50 ml amaretto

Nasączenie:

* 220 - 240  ml zaparzonego espresso lekko posłodzonego
* ok. 100 ml amaretto

Dodatkowo:

* konfitura wiśniowa  Dwa malutkie słoiczki miałam) + u mnie wiśnie z nalewki
* ciasteczka amaretti - ile kto chce. U mnie sporo było.

Sposób przygotowania:

Biszkopt: mąkę, kawy, kakao i proszek wymieszać. Białka przełożyć do miski, lekko posolić i ubijać. Kiedy piana będzie sztywna zaczynamy dodawać po 1 łyżce cukier, nie przerywając ubijania. Do ubitej na bardzo sztywno piany dodajemy po 1 żółtku i mieszamy mikserem. Na koniec przesiewamy mąkę z dodatkami i już łopatką delikatnie mieszamy. Formę 24 x 28 cm wyłożyć papierem do pieczenia i przelać ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (góra - dół) i piec ok. 40 minut. Wyjąć i wystudzić a następnie przekroić na dwa równe blaty. Biszkopt lepiej upiec poprzedniego dnia to będzie łatwiej przekroić. 
Zaparzyć kawę, osłodzić lekko i wystudzić. Dodać amaretto. Pierwszy blat biszkoptu ułożyć na dnie formy i nasączyć kawą (połową). Teraz posmarować konfiturą wiśniową (ja bardzo delikatnie najpierw konfiturę podgrzałam). 
Teraz można już przygotować krem. Do miski włożyć mascarpone, dodać kremówkę i zacząć ubijać. Kiedy masa będzie już sztywna, należy dodać puder i wciąż ubijać. Na koniec wlać amaretto i szybko wymieszać. 2/3 kremu wyłożyć na konfiturę a następnie przykryć wierzchnim blatem biszkoptu. Nasączyć blat pozostałą kawą. Chwilę odczekać i wyłożyć na wierzch pozostały krem. Równo rozsmarować. Na wierzch pokruszyć ciasteczka amaretti. 



sobota, 28 lipca 2018

Wiśnie z kawą

Ni diabła nie wiem jak nazwać to ciasto. No to tylko główne smaki w nazwie. Sezon na wiśnie blisko końca, więc koniecznie trzeba jeszcze je wykorzystać. Zrobiłam frużelinę wiśniową, ale taką bardziej gęstą. Do ciasta wykorzystałam tylko część a reszta poszła do słoiczków. Będzie na zimę. Temperatury za oknem nie sprzyjają włączaniu piekarnika, więc tylko niezbędne minimum. Biszkopt jako spód całości. Reszta bez pieczenia.






Składniki:

Biszkopt na formę 24 x 28 cm

u mnie z
* 4 jajek
* 5 łyżek mąki
* 2 łyżek mąki ziemniaczanej
* 3/4 szklanki cukru

Oddzielić białka i żółtka. Białka przełożyć do miski, dodać szczyptę soli i ubić na sztywno. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo  po łyżce cukru. Kolejną łyżkę należy dodawać, kiedy pierwszy cukier będzie rozpuszczony. Kiedy piana będzie bardzo gęsta i lśniąca, należy zmniejszyć obroty miksera i dodawać po żółtku. Teraz miksujemy krótko, tyle tylko aby żółtka dokładnie były wymieszane z pianą. Obie mąki wymieszać i przesiać do piany. Bardzo delikatnie wymieszać. Wlać masę do formy 24 x 28 cm, z wyłożonym na dnie papierem. Wstawić do nagrzanego do 175 stopni piekarnika i piec ok. pół godziny. Wyjąć i wystudzić. Ja do tego ciasta odwróciłam biszkopt i spód robi za wierzch. Formę, w której będziemy składać ciasto wyłożyć papierem do pieczenia wysoko, aby papier wystawał ciut ponad ranty. Biszkopt włożyć do formy i nasączyć wodą z sokiem z połowy cytryny. Wody miałam ok. 125 ml.

Frużelina wiśniowa:

Specjalnie robiłam bardzo gęstą. Po lekkim podgrzaniu jest półpłynna. Do ciasta użyłam ok. 1/4 powstałej frużeliny. A zrobiłam ją z :

* 1 kg wydrylowanych wiśni (ciut więcej miałam)
* 250 g cukru
* 4 łyżek maizeny
* pół szklanki wody do rozmieszania maizeny
* 2 galaretki o smaku wiśniowym (jeżeli chcemy mniej stabilną frużelinę należy dodać tylko 1 galaretkę)

Wiśnie włożyć do dużego rondla i zasypać cukrem. Zostawić na ok. pół godziny a następnie ustawić rondel na małym płomieniu. Gotować aż wiśnie zmiękną. (U mnie ciut za długo to trwało bo zagadałam się z kolegą, który przyszedł w odwiedziny). Maizenę wymieszać z wodą i wlewać powoli do wiśni, ciągle mieszając. Doprowadzić do zagotowania i zdjąć z ognia. Wsypać galaretkę i dokładnie wymieszać.
1/4 powstałej frużeliny wyłożyć na nasączony biszkopt.

Masa kawowa z amaretto:

* 250 g mascarpone
* 400 g śmietanki kremówki
* 2 łyżki cukru pudru
* ok. 60-70 ml amaretto
* 1,5 łyżki żelatyny ( można dać 1 łyżkę, ale z uwagi na temperatury pow. 30 stopni, wolałam bardziej ustabilizować masę)
* espresso ok. 60 ml + 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej wymieszanej z gorącym espresso.

Do kawy dodać żelatynę. Po napęcznieniu lekko podgrzać, do momentu aż żelatyna rozpuści się. Odstawić do przestudzenia. Do schłodzonej dodać amaretto i wymieszać.
Kremówkę , mascarpone i puder przełożyć do miski i ubić na sztywno. Do ubitej masy wlewać pomalutku kawę, ciągle ubijając. Masę wyłożyć na frużelinę wiśniową. Wyrównać wierzch i wstawić od razu do lodówki.

Polewa:

Przepis na polewę wzięłam z forum cincin.  Robiłam ściśle wg przepisu.

Do rondla dałam:

* 60 g masła
* 2 łyżki śmietany (miałam kwaśną 30% śmietanę)
* 4 łyżki cukru
* 3 łyżki kakao

ustawiłam rondel na maleńkim ogniu i podgrzewałam. W tym samym czasie 1 łyżeczkę żelatyny zalałam 1 łyżką wody. Po napęcznieniu, podgrzałam aż do rozpuszczenia żelatyny. Polewę mieszając doprowadzić do zagotowania i zdjąć z ognia. Dodać płynną żelatynę, wymieszać. Przestudzić i wylać na ciasto.
Całość wstawić do lodówki i tam przechowywać





sobota, 28 kwietnia 2018

Ciasto latte macchiato

widziałam je już dosyć dawno i od dawno chciałam zrobić. Ale wczoraj wcale go nie planowałam bo w głowie miałam zupełnie inne ciasto do zrobienia. Też z dodatkiem biszkoptów, też z dodatkiem mleka w proszku jednak zupełnie inne. Ale dzięki temu, że w oko wpadło mi amaretto plany się zmieniły. I tak zrobiłam latte macchiato. Muszę powiedzieć, że mnie smakuje baaaaardzo. Obawiałam się że wyjdzie bardzo słodkie, jednak dzięki solidnemu nasączeniu mocną kawą z dużym (u mnie chyba mogę powiedzieć, że bardzo dużym) dodatkiem amaretto.
Oczywiście, nie jestem mistrzem aparatu więc fotka jest jaka jest. Do tego byłam pewna, że krojąc to trafię przez środek biszkopcika dolnego i górnego, ale to tylko górny ładnie się zaprezentował. Te biszkopciki w masie są przede wszystkim solidniej nasączonego od górnych i stąd może ten szwank na urodzie. Ale za to ten smak ............ mniam





Składniki:

Biszkopt:

* 4 raczej duże jajka
* 3/4 szklanki cukru
* 1,5 łyżki (takie z czubkiem) ciemnego kakao
* szklanka niepełna ( w przepisie dokładnie podana ilość) mąki
* 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżki wody
* 2 łyżki oleju

Masa:

* 200 g miękkiego masła
* 500 g serka homogenizowanego waniliowego - temperatura pokojowa
* 2 szklanki mleka w proszku (użyłam mleka w proszku pełnego o zawartości 26% tłuszczu. Nie w granulkach
* 3-4 łyżki cukru pudru (takie z górką dawałam ale tylko dwie)

Do nasączenia:

* kawa mocna (ja dawałam kawę z ekspresu, taką naprawdę mocną) tak ok. 350 ml - wystudzona
* amaretto ( u mnie w sumie poszło ok. 200 ml)

nasączenia raczej nie żałujemy bo daje ono właśnie TEN smak

Dodatkowo:

* biszkopty okrągłe (trudno mi podać wagę czy ilość. Trzeba sobie samemu wymierzyć ile, bo biszkopty są mniejsze i większe). Ma być ich tyle aby wystarczyło na dwie warstwy, ułożone ciasno jeden obok drugiego.
* ok. 1 łyżki kakao ciemnego

Sposób przygotowania:

Formę 24 x 28 cm wyłożyć papierem. Piekarnik włączyć na 180 stopni. Całe jajka z dodatkiem szczypty soli i całym podanym cukrem ubić aż powstanie gęsta, bardzo puszysta , prawie biała masa. Wodę wymieszać z olejem w filiżance . Do szklanki (szklanka ma pojemność 250 ml) wsypać kakao i uzupełnić do pełna mąką. Wsypać do miseczki, dodać proszek do pieczenia i wymieszać dokładnie. Do ubitych jajek, nie przerywając ubijania, dodawać powoli wodę z olejem.  Na koniec przesiać mąkę z dodatkami i już łopatką wymieszać bardzo dokładnie. Wlać do formy i wstawić do piekarnika. Piec ok. 30 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, otworzyć drzwiczki i zostawić na ok. 10 minut. Po tym czasie wyjąć i wystudzić.  Zimny biszkopt przeciąć na dwa blaty, równej grubości.
Dolny blat włożyć do formy na dno. Składniki nasączenia dokładnie wymieszać i dość solidnie nasączyć blat w formie. Na nasączony blat wyłożyć ok. 1/3 kremu.
Utrzeć masło z dodatkiem pudru do białości. Dodać serki homogenizowane i zmiksować razem. Dodać mleko w proszku i ponownie zmiksować.
Na kremie układać ciasno nasączone biszkopty, lekko wpychając je w krem. 1/3 kremu rozsmarować na drugim blacie i ułożyć na biszkoptach, stroną posmarowaną kremem. Całość lekko docisnąć. Teraz możemy nasączyć blat wierzchni. Na koniec należy rozsmarować pozostałą ilość kremu. Na samym wierzchu należy ułożyć biszkopty, które też powinny być nasączone. Całość wstawić do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem należy posypać wierzch biszkoptów kakao (przez sitko)