Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki suszone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki suszone. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 stycznia 2026

Tarta z suszonymi śliwkami i waniliowym kremem

 Taki mały wypiek. Naleciało mnie na tartę. Jakoś sama pomysłu nie miałam. Zajrzałam do Agnieszki Kuchni nad Adlantykiem   bo wiem, że u Agnieszki zawsze coś dla siebie znajdę, szczególnie że w pamięci wrył mi się obraz tarty, którą widziałam wcześniej. I nie pomyliłam się. Znalazłam tę utrwaloną z tyłu głowy tartę. Wszystkie składniki w domu były więc nie było na co czekać. Nie posłuchałam się jedynie Agnieszki w kwestii długości zapiekania całości. Więc od razu zaznaczę, że to że wierzch już brązowy wcale nie oznacza, że zapieczony prawilnie. Ani trochę to nie wpływa na smak a jedynie wizualnie.



Składniki:

Ciasto:

* 175g mąki pszennej tortowej

* 30g mąki migdałowej (można dać zmielone migdały w to miejsce. Ja miałam mąkę)

* 50g cukru pudru

* 125g mocno schłodzonego masła

* 1 żółtko

* szczypta soli


Masa śliwkowa: (tu podam swoje proporcje)

* 300g śliwek suszonych

* 5-6 łyżek śliwowicy/ nalewki śliwkowej (miałam własną nalewkę z węgierek, dość mocną jak na dobrą nalewkę przystało)


Krem waniliowy: (też w proporcjach moich)

* 250ml śmietanki kremówki 30%

* 3 całe jajka

* 150g cukru

* laska wanilii (można w to miejsce dać pastę waniliową)





Sposób przygotowania:

Forma do tarty o średnicy 27cm, najlepiej z wyjmowanym dnem. Ja miałam niestety trochę mniejszą i nie weszła mi cała masa na krem. Lekko posmarować masłem i delikatnie oprószyć mąką. 

Ciasto: Mąkę wymieszać z mąką migdałową, solą i pudrem. Wkroić zimne masło i posiekać na kruszonkę. Dodać żółtko i zagnieść ciasto. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 20-30 minut. Po tym czasie wyjąc i rozwałkować na papierze na okrąg większy niż średnica tarty bo z naddatku będą boki. 


Przy pomocy papieru (papier na górze ma być) na którym było wałkowane ciasto, należy je przenieść i umieścić w formie. Uformować od razu boku. Naddatek ciasta ponad rant obciąć nożem. Ponakłuwać. Formę włożyć do folii i całość wstawić do lodówki na co najmniej pół godziny (u mnie w lodówce jest +4 stopnie). Po tym czasie nagrzać piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. Wyjąć formę z lodówki, ułożyć na cieście papier, który należy obciążyć. Ja używam do tego celu groszówek. Można kulkami ceramicznymi czy grochem. Wstawić do piekarnika i podpiekać ok. 12 minut. Po tym czasie zdjąć papier z obciążeniem i dopiec jeszcze przez 5 minut. Wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Masa śliwkowa|: suszone śliwki pokroić na drobne paseczki i włożyć do blendera. Dodać nalewkę/śliwowicę i zblendować śliwki na w miarę gładką masę. Masę śliwkową wyłożyć na spód tarty i rozsmarować równą warstwą. 

Teraz już można włączyć piekarnik na 160 stopni z grzaniem góra dół

Krem waniliowy: Śmietankę wstawić wraz z laską wanilii do zagotowania. W tym czasie jajka ubić mikserem wraz cukrem (ja ubijałam ok. 5 minut). Kiedy jajka są ubite należy stopniowo dolewać kremówkę (wyjąć laskę wcześniej) i cały czas miksować. Masę kremową wylać na masę śliwkową. Ja najpierw postawiłam tartę na ruszcie piekarnika i wtedy dolewałam masę kremową (z miski przelewałam na tartę po wierzchu łyżki). Masy kremowej było równo z rantem. Całość zapiekać ok. 35 minut. Wierzch dość szybko się zrumieni ale tak ma być i nie wyjmujcie wcześniej jak ja zrobiłam. Smakuje obłędnie bo masa kremowa jest wręcz aksamitna ale sam środek tarty jest ciutkę za miękki. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić.  








piątek, 21 lutego 2025

Ciasto pijana śliwka

 Piekłam już dawno ciasto pod taką nazwą jednak oba przepisy różnią się. Bazą do obu są jednak śliwki namoczone w rumie i nutella. Tu zrobiłam inny biszkopt (tłuszczowy), który zamyka krem pomiędzy blatami. Baaaaaaaaaardzo dobre wyszło, bardzo.





Składniki:

Biszkopt tłuszczowy:

* 6 dużych jajek - rozdzielone na białka i żółtka

* szczypta soli

* 170 g cukru drobnego

* 170 g mąki pszennej tortowej

* 30 g kakao naturalnego

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 125-130 ml oleju (dałam zwykły olej rzepakowy)

Krem z suszonymi śliwkami:

* 400 g suszonych śliwek (bez pestek) - pokroić na mniejsze kawałki

* 250 g masła - temperatura pokojowa

* 200 g serka śmietankowego typu Philadelphia - temperatura pokojowa

* 350 g nutelli (takiej wielkości słoik miałam w domu)

* ok. 1 szklanki rumu ciemnego - do zalania śliwek

Nasączenie:

* kawa espresso - dwie filiżanki

* łyżeczka cukru

* rum który zostanie z odcedzenia śliwek

Dodatkowo:

* słoiczek powideł przecieranych

* 100 g czekolady deserowej

* 100 ml śmietanki 30%





Sposób przygotowania:

Na ciasto dobrze jest przeznaczyć dwa dni. Pierwszego dnia pokroić śliwki i zalać je rumem w szczelnym naczyniu. Co jakiś czas potrząsnąć naczyniem, żeby wszystkie śliwki równo nasiąkły alkoholem. Tego samego dnia upiec również biszkopt: Do dużej miski dać białka wraz ze szczyptą soli. Do mniejszej miski dać żółtka i zalać je olejem. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem. Zacząć ubijać białka. Kiedy staną się już białe, nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier całkowicie się rozpuści. Żółtka bardzo dokładnie wymieszać z olejem. Powstanie taka niby emulsja. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo wlewać tę emulsję żółtkową do piany. Odstawić już teraz mikser i wziąć szpatułkę kuchenną. Do masy przesiać ok. 1/3 mieszaniny mąki z kakao. Wymiesza dokładnie ale delikatnie. Znów przesiać mąkę i wymieszać i tak do wyczerpania składników. Ciasto przelać do formy 24 x 36 cm, wykładając jedynie dno papierem do pieczenia.  Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 35-40 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Na drugi dzień: śliwki wyłożyć na sitko, ustawione nad miską (ja czekałam ciut ponad godzinę żeby śliwki odsiąkły z nadmiaru rumu. Rumu nakapało ok. 2-3 łyżek. . Przygotować nasączenie zaparzając świeżą espresso. Dodać cukier i rum od śliwek. Biszkopt przeciąć na dwa równej grubości blaty. Jeden z nich ułożyć w formie (dno wykładam zawsze papierem choć używam form non stick). Nasączyć połową przygotowanej kawy. Na wierzch wyłożyć połowę powideł i rozsmarować cienką warstwą. Teraz już można przygotować krem. Do dużej miski przełożyć masło i utrzeć je na puch. Teraz na trzy razy dodać serek śmietankowy, za każdym razem zmiksować do połączenia jedynie. Teraz już można dodawać nutellę, też na trzy-cztery razy. Odstawić mikser i szpatułką przemieszać krem tak od dna. Dodać do kremu odsączone śliwki. i wymieszać. Cały wyłożyć na blat w formie, wyrównać i nałożyć na krem drugi blat. Nasączyć i posmarować pozostałymi powidłami (cienka warstwa ma ich być). Odstawić do lodówki. Śmietankę i połamaną czekoladę dać do miski, którą należy ustawić w kąpieli wodnej. Przemieszać żeby powstała polewa. Lekko przestudzić i wylać na ciasto, rozsmarować równą warstwą. Ciasto przechowywać w lodówce. 






sobota, 11 marca 2023

Trójsmakowe ciasto tatarskie.

 Różne przepisy na to ciasto widziałam  więc zrobiłam swoją wersję. Samo ciasto zrobiłam krucho-drożdżowe, nadzienia też po swojemu przygotowałam.





Składniki:

Ciasto:

* 600 g maki pszennej tortowej

* 200 g zimnego masła

* 4 żółtka + 1 całe jajko

* 100 - 120 g śmietany kwaśnej 18%

* 5 łyżek mleka

* 5 g drożdży instant

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

* kilka łyżek cukru pudru

Nadzienia: 

I. Morelowe

* 250 g moreli suszonych

* woda ok. 150 ml

II. Śliwkowe

* 250 g suszonych śliwek - miałam suskę sechlońską

* 4 łyżki powideł śliwkowych

III. Cytrynowe

* 2 spore cytryny (ze skórą)

* ok. 100 g cukru

* 1 łyżka maizeny

Sposób przygotowania: 

Zacząć od przygotowania każdego nadzienia osobno.

 Cytryny: Umyć cytryny a następnie wstawić do rondelka i zalać wodą. Doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 2 minut. Odlać wodę. Ponownie zalać czystą wodą, doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 10 minut. Cytryny powinny zrobić się miękkie.. Wyjąć i wystudzić. Wystudzone pokroić na małe kawałki, wyciągając ewentualne pestki. Całość zblendować dokładnie. Następnie dodać cukier wymieszany z maizeną i bardzo dokładnie wymieszać. W filmikach na you tube widziałam, że cytryny były po prostu takie świeże, przepuszczane przez maszynkę do mięsa. Wtedy dodawano cukier i maizenę. 

Morele: zalać wodą. Wody ma być tyle, żeby tylko pokryła morele. Wstawić do gotowania i gotować kilka minut aż morele napuchną i będą miękkie. Odcedzić i pokroić na małe kawałki . Przepuścić przez maszynkę do mięsa. Ewentualnie można dosłodzić 

Śliwki: moje były bardzo miękkie, więc nic z nimi nie robiłam i jedynie przepuściłam przez maszynkę do mięsa. Do skręconych śliwek dodać powidła albo zostawić tak jak są. Wg mnie było masy za mało i dlatego dodałam te powidła. 

Teraz już można przygotować ciasto: Można po prostu zagnieść ręcznie albo całość zrobić w malakserze. Drożdże wsypać do mleka i rozpuścić w nim. Do malaksera wsypać mąkę, puder, proszek i wkroić drobniej zimne masło. Zmiksować aż do powstania drobnej kaszki. Teraz dodać żółtka i całe jajko, śmietanę i drożdże rozpuszczone w mleku. Zagnieść. W zależności od wielkości jajek, można dać ciut więcej śmietany, żeby ciasto było miękkie i plastyczne.  Wyjąć ciasto z misy i podzielić na 4 części, z których jedna, stanowiąca spód ciasta, powinna być troszkę większa. Tortownicę o średnicy 27 cm wyłożyć na spodzie papierem do pieczenia (wykładam tylko spód bo mam formy noc stik). Rozwałkować ciasto (ta największa część) o średnicy nieco większej (ok. 30 cm) niż tortownica. Z naddatków uformować rant ciasta. Na cieście rozsmarować nadzienie śliwkowe. Kolejny kawałek ciasta rozwałkować na średnicę ok. 28 cm, czyli niewiele większą od średnicy formy. Wyłożyć go na nadzienie śliwkowe, starając się połączyć naddatek ciasta z rantem pierwszego spodniego ciasta. Teraz wyłożyć nadzienie morelowe i równo rozsmarować. Wyłożyć kolejny blat ciasta, postępując tak samo jak przy poprzednim. I ostatnia warstwa nadzienia czyli cytrynowe. I ostatni kawałek ciasta. Całość nakryć ściereczką i odstawić na ok. godzinę czy nawet dłużej aby ciasto delikatnie podrosło. 

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Na wierzchu ciasta zrobić kilka dziurek patyczkiem do szaszłyków i wstawić do piekarnika. Piec ok. 50-60 minut.  Wystudzić i można wcinać. Smacznego. 




sobota, 26 lutego 2022

Ciasto "śliwki w czekoladzie"

 Taka kolejna wariacja na temat suszonych śliwek.  Nic nie miałam wcześniej zaplanowane. Przyjechałam do domu i przegląd zrobiłam szafek i lodówki. Kremówka  jeszcze tylko kilka dni przydatności, i suska sechlońska za miesiąc . Więc zaczęłam kombinować. Bo jak śliwka to i czekolada od razu na myśl przychodzi. Niestety, ale krem nie wyszedł mi tak jak chciałam bo za bardzo się pospieszyłam. Podam co ja zrobiłam a jak powinno być.





Składniki:

Biszkopt kakaowy:

* 6 jajek - rozdzielone na białka i żółtka - temperatura pokojowa

* 1 szklanka mąki (szklanka moja ma 250 ml pojemności) , w tym 2 łyżki maizeny dodałam

* 3 łyżki kakao

* 3 łyżki oleju (mnie chyba ciut więcej się wlało)

* opcjonalnie: 1 łyżeczka proszku do wypieków (ja nie dałam nic)

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków. 

* szczypta soli do białek

Przygotować formę 24 x 28cm, tzn, dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Boków nie wykładać i niczym nie smarować. Włącznik piekarnik z grzaniem góra dół i ustawioną temperaturą na 170 stopni. 

Do dużej czystej miski wlać białka i dodać szczyptę soli. Ubić białka na pianę. Kiedy piana będzie już dosyć gęsta, zacząć dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier dokładnie rozpuści się. W miseczce bardzo dokładnie wymieszać żółtka z olejem. W kolejnej miseczce wymieszać mąkę z kakao. Ubijając białka stopniowo wlewać żółtka rozmieszane z olejem. Kiedy masa jajeczna połączy się, odłożyć już mikser i przesiać ok. 1/3 składników suchych. Wymieszać delikatnie szpatułką. Ponownie przesiać suche składniki (1/3) i znów dokładnie wymieszać szpatułką. Przesiać resztę suchych składników i dokładnie całość wymieszać. Wlać do przygotowanej formy a formę wstawić do piekarnika. Piec ok. 40 minut. Sprawdzić patyczkiem. Upieczony biszkopt wyjąć i odstawić do lekkiego przestudzenia na kratkę a następnie wyjąć z formy i wystudzić. Wystudzony przeciąć na dwa cienkie blaty. Jeden z blatów ułożyć w formie i nasączyć. 

Masa czekoladowa:

* 200 g czekolady (ja użyłam 100 g czekolady 74% i 100 g czekolady 50%.)

* 500 g śmietanki kremówki 30-36% - mocno schłodzona

* 500 g mascarpone - mocno schłodzone

* 250 g śliwek suszonych ( u mnie suska sechlońska) - można dać więcej, pokrojonych na mniejsze kawałki

* ok. 250 ml alkoholu (ja dałam brandy)

* kilka łyżek cukru pudru - dałam 4 łyżki

Śliwki pokroić, włożyć do zamykanego naczynia i zalać alkoholem. Należy to zrobić kilka godzin wcześniej, przed przygotowaniem kremu. Moje śliwki wypiły naprawdę dużo brandy. Śliwki odcedzić od alkoholu wykładając je na sitko. Pozostały od śliwek alkohol wykorzystać do nasączenia biszkoptu. Jak wspomniałam, mnie zostało niewiele, więc dodałam do brandy trochę wody. 

I teraz wersja kremu, którą ja zrobiłam:

Kremówkę , mascarpone i puder włożyć do wysokiego naczynia i ubić razem na pół sztywno (ja trochę za mocno ubiłam). Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i ostudzić do temperatury pokojowej (i tu też byłam zbyt niecierpliwa i czekolada była za mało wystudzona). Czekolada będzie już dosyć gęsta ale ciągle płynna. Wlać do masy śmietanowej i szybko wymieszać mikserem. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać ok. połowy śliwek i szybko wymieszać. 

Wersja II

Oczywiście takie same składniki . Czekoladę i 200 g kremówki, połączyć razem w kąpieli wodnej. Wystudzić do temperatury pokojowej. Pozostałą kremówkę i mascarpone ubić razem z pudrem. Masa nie może być ubita na całkiem sztywno. Ma być lekko gęsta. Teraz dodajemy małymi porcjami schłodzoną czekoladę. Ubijamy już krótko. 

Tę część masy ze śliwkami, wyłożyć na blat w formie i wyrównać. Drugi blat biszkoptu nasączyć i ułożyć na kremie. Wyłożyć drugą część masy, tę bez śliwek. Na wierzch masy, wyłożyć śliwki. Na śliwki polać ganache: ja miałam 100 g czekolady, którą rozpuściłam w kąpieli wodnej razem z ok. 80 ml kremówki. Ilość ganache można zwiększyć. Można zrobić swoją polewę czekoladową.

Ciasto wstawić do lodówki na kilka godzin aż smaki doskonale się połączą. 




sobota, 19 października 2019

Ciasto z rumowymi śliwkami w kremie czekoladowym

Alem kombinacje wczoraj wyczyniała :) Ciasto dość pracochłonne a właściwie to bardziej czasochłonne. Sam spód pierunem się robi, krem  budyniowy też prosty, beza czasu potrzebuje. Połączenie smaków jak dla mnie bardzo udane. Zamiast suchego biszkoptu, ciasto wilgotne i dodatkowo lekko nasączone rumem. Krem wyraźnie czekoladowy.




 Składniki:

Ciasto:

* 1/2 szklanki oleju (szklanka ma pojemność 250 ml)
* 1/3 szklanki wody
* 1/2 szklanki cukru
* 2 łyżki kakao

Włożyć/wlać wszystkie składniki do garnka i zagotować, dokładnie mieszając składniki. Wystudzić

* 3 żółtka

Dodać do masy kakaowej i wymieszać dokładnie

* 1 szklanka maki
* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Dodać do masy kakaowej i wymieszać dokładnie

* 3 białka
* 1/2 szklanki cukru drobnego do wypieków

Ubić pianę ze szczyptą soli i do ubitej dodawać stopniowo cukier. Cukier musi się całkowicie rozpuścić w pianie.  Pianę dodać do masy kakaowej i bardzo delikatnie wymieszać.
Ciasto wylać do formy 24 x 36 cm, , gdzie spód jest wyłożony papierem do pieczenia.  Formę wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni (ja piekę w 175 stopniach bo mam wrażenie, że mój piekarnik  bardziej grzeje jak pokazuje) i piec ciasto ok. 25-30 minut. Wyjąć na kratkę i wystudzić.  Po całkowitym wystygnięciu, ściągnąć z wierzchu "skórkę" . Po prostu ostrym nożem zeskrzybać ją. Idzie to bardzo dobrze. 

Śliwki w rumie:

* ok. 200-250 g suszonych śliwek pokroić na mniejsze części i zalać 
* 1 szklanką rumu. ( mój rum miał 37,5% alkoholu więc nie był bardzo mocny)
Zostawić aby śliwki dobrze nasiąknęły rumem. U mnie stały ok. 4-5 godzin. Po tym czasie odcedzić śliwki z rumu. 
Tym rumem nasączyć ciasto. Gdyby nasączenia było mało, dodać jeszcze rumu

Krem czekoladowy:

* 750 ml mleka
* 2 opakowania budyniu waniliowego (mam z dodatkiem wanilii budyń)
* 250 g masła
* 1/2 szklanki cukru
* 4 żółtka
* 100 g czekolady deserowej

Do naczynia odlać 1 szklankę mleka, dodać żółtka i budyń - wymieszać. Pozostałe mleko zagotować wraz z cukrem. Zagotowane mleko wlewać małą strużką do mieszaniny budyniu i żółtek a następnie przelać do rondelka i zagotować, ciągle mieszając. Wierzch budyniu przykryć i odstawić do zupełnego wystudzenia. 
Czekoladę roztopić w naczyniu i całkowicie wystudzić. 
Utrzeć masło do białości. Ciągle ucierając dodawać po łyżce budyniu. Budyń zawsze wcześniej miksuje krótko. Do gotowego kremu wlać zimną już czekoladę. Wmieszać. Na koniec dodać odsączone śliwki. Wyłożyć na nasączony spód i wyrównać. Wstawić do lodówki.

Na krem czekoladowy wyłożyć masę śmietankową:

* 300-350 g śmietanki kremówki - mocno schłodzonej
* 250 g mascarpone - mocno schłodzone

 włożyć razem do głębokiego naczynia i ubijać na gęsty krem. Na koniec dodać łyżkę cukru pudru do smaku.  Wyłożyć na czekoladowy krem , wyrównać i wstawić całość do lodówki

Beza:

Zrobiłam ją tylko dlatego, że pozostały mi białka od kremu. Stwierdziłam, że wszystko wykorzystam i stąd ta beza, która super się zgrywa z całą resztą ciasta.

* 4 białka
* 10 łyżek cukru drobnego do wypieków
* 2 garści płatków migdałowych

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Do ubitych dodawać cukier łyżka po łyżce. Kolejną łyżkę cukru dosypać, jak poprzedni cukier rozpuści się. Na papierze do pieczenia odrysować spód formy 24 x 36cm. Papier odwrócić na drugą stronę i ułożyć na blaszce do pieczenia. Bezę wyłożyć na ten narysowany prostokąt i rozprowadzić po papierze, zostawiając ok. 1 cm wolny. Posypać płatkami migdałowymi.  Piekarnik nagrzany do 175 stopni i wstawić bezę. Po 2-3 minutach, zmniejszyć temperaturę na 110 stopni i suszyć bezę ok. 1,5 godziny. Po upieczeniu zostawić w piekarnika do całkowitego wystudzenia. U mnie została na noc. 
Rano zsunęłam bezę z papieru na wierzch masy śmietankowej, i zaś ciasto powędrowało do lodówki. 





sobota, 26 stycznia 2019

Powtórka. Ciasto z suszonymi śliwkami

Piekłam je dawno temu i własnie rodzina sobie o nim przypomniała. Więc dzisiaj powtórka. Śliwki wypiły mi całą wódkę i do nasączenia biszkoptu musiałam zrobić kawę. Już jej nie alkoholizowałam, bo stwierdziłam, że szklanka wódki w śliwkach to aż nadto. Na wierzch polałam ganache ze 100 g czekolady gorzkiej i ok. 100 g śmietanki kremówki. Cała reszta bez zmian.
A przepis na to ciasto już znajduje się na BLOGU 






Biszkopt:

4 jajka (osobno białka i żółtka)
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki tortowej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (dosypać do mąki tortowej i uzupełnić kakao. Razem ma być 1 szklanka)
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Można zrobić biszkopt bez kakao. Masa nutellowo-śliwkowa będzie się wtedy ładnie kolorystycznie odcinać od dwóch jasnych warstw (biszkoptu i śmietany)

Białka ubić na sztywno z odrobiną soli. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i wciąż ubijać. Dodawać po 1 żółtku, ciągle ubijając. Mąki, kakao i proszek do pieczenia wymieszać razem. Dodawać stopniowo do masy i delikatnie wymieszać. Upiec biszkopt w foremce 24 x 36, przez ok. 40 minut w temp. 180 stopni

Masa nutellowo-śliwkowa:

500 g suszonych , miękkich śliwek kalifornijskich
250 ml wódki

Dzień wcześniej, przed zamiarem zrobienia ciasta, śliwki należy pokroić na małe kawałeczki i zalać 200 ml wódki. Trzymać w szczelnie zamkniętym naczyniu, co jakiś czas potrząsając nim.

250 g masła
230 g nutelli (o takiej gramaturze kupiłam słoiczek)

Utrzeć masło i wciąż ucierając dodawać stopniowo nutellę. Śliwki przełożyć na sitko aby odsączyć z nadmiaru alkoholu ( z moich nic się nie odsączyło, wypiły wszystko). Dodać śliwki do masy nutellowej i wymieszać.
Z pozostałej ilości wódki, wymieszanej z wodą, sokiem z cytryny i odrobiną cukru, nasączyć biszkopt.
Na biszkopt wyłożyć masę nutellowo-śliwkową.

Masa śmietanowa:

500 ml śmietany 30-36%
2 łyżeczki żelatyny
100 g gorzkiej czekolady

Żelatynę namoczyć w kilku łyżkach wody (4 - 5 ) i następnie podgrzac do rozpuszczenia żelatyny. Ubić śmietanę i kilka łyżek dodać do żelatyny, energicznie mieszając. Masę śmietanowo-żelatynową dodać do pozostałej śmietany.
Wyłożyć na masę śliwkową.

Czekoladę gorzką można zetrzeć na tarce i posypać na śmietanę, lub rozpuścić w kąpieli wodnej z 4 łyżkami mleka i 1 łyżką masła, i polać na wierzch.
Odstawić do lodówki, do stężenia mas.

sobota, 12 stycznia 2019

Pierogi z wędzonymi (suszonymi) śliwkami






Nie pierwszy raz je robię. Baaaaaaaardzo mi smakują. Niestety, ale sezon na nie jest krótki. Ja do tych pierogów używam śliwek wędzonych, podsuszanych, które dostępne są w okresie tuż przed Bożym Narodzeniem i niedługo po.  Do tych użyłam śliwki odmiany damacha, w moich regionach nazywana adamachą. Jak zwał tak zwał, ale są genialne w smaku.
Nie będę podawała dokładnych proporcji, bo te każdy na swój smak dopasuje. Ale ja miałam:

* 500 g śliwek (one są bez pestek)
* 1 dorodna pomarańcza - skórka otarta i sok.
* odrobina wody (w zależności czy śliwki są bardzo wysuszone to więcej)

* ciasto na pierogi ( ja nie mam sztywnych i odmierzalnych proporcji, ale zawsze jako składniki jest mąka, gorąca woda i łycha masła wrzucona do tej wody.

Śliwki należy pokroić na mniejsze kawałki. Zetrzeć skórkę z wyparzonej pomarańczy i wycisnąć do śliwek cały sok z niej. Ustawić rondel na małym palniku i smażyć ok. 15-30 minut. W zależności jak śliwki będą chłonęły sok, dolać troszkę wody. Masa ma być gęsta, aby wygodnie było lepić pierogi.

Pierogi gotować ok. 2 minut od momentu wypłynięcia ich na powierzchnię wody.  Podawać od razu, takie gorące, świeże. Ja dzisiaj polałam je śmietaną wymieszaną z cukrem trzcinowym


Kiedyś podawałam te pierogi, polane masłem z bułką tartą. Też pyszne było



 i gotowane na wigilię 2025r. 



wtorek, 14 czerwca 2016

Piernik z suszonymi śliwkami

O ile bardzo lubię ciasta z miodem, tak za piernikami jakoś nie przepadam. Ale postanowiłam dac im szansę, kiedy zobaczyłam przepis
Powiem szczerze, że piernik bardzo mi smakował. Rodzinie również. Przepis Zacytuję za autorką a w nawiasie podałam swoje zmiany (minimalne)




Składniki na keksówkę ok. 10x25 cm:

cyt. "
* 120 g miodu

* 50 g masła
* 2 łyżeczki przyprawy do piernika
* 3 jajka
* 100 g cukru pudru
* 2 płaskie łyżeczki sody  (1,5 łyżeczki dałam)
* 300 g mąki  (dałam 250 g mąki i 50 mielonych orzechów włoskich)
* 1/4 szklanki mleka
* 200 g suszonych śliwek
* 200 ml ciemnego rumu  ( miałam koniak zamiast rumu w ilości ok. 100 - 150 ml)
Polewa:
* 120 g gorzkiej czekolady
* 2 łyżki masła

Dzień wcześniej śliwki zalewamy rumem. Najlepiej umieścić je w słoiku lub w plastikowym pudełku z pokrywką by dało się nim od czasu do czasu potrząsnąć. Przed przygotowaniem piernika odsączamy je z rumu i kroimy na ćwiartki.
Masło, miód i przyprawy przekładamy do małego garnka i doprowadzamy do wrzenia. Odstawiamy z ognia - masa powinna trochę przestygnąć, ale wciąż być ciepła.
Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę (około 6-7 minut) a następnie dodajemy po łyżeczce masy miodowej i miksujemy na najszybszych obrotach. Kiedy cała masa jest połączona z jajkami dodajemy mąkę wymieszaną z sodą oraz mleko i miksujemy jeszcze minutkę. Następnie dodajemy pokrojone śliwki i ciasto mieszamy delikatnie łyżką.
Keksówkę (10x25 cm) natłuszczamy olejem i przekładamy do niej ciasto. Wstawiamy do nagrzanego do 175 stopni piekarnika i pieczemy około 60 minut (do suchego patyczka). Piernik odstawiamy do wystygnięcia.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z masłem i mieszamy do czasu aż polewa będzie gładka i jednolita. Polewamy nią  piernik i dowolnie dekorujemy.
"


sobota, 11 czerwca 2016

Biszkopt z kremem nutellowym i suszonymi śliwkami

Przepis już stary i chyba zapomniany. Pokazywałam go 1 stycznia 2009 r na forum cincin.cc
Ale chyba warto go przypomnieć i tutaj




 Biszkopt:

4 jajka (osobno białka i żółtka)
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki tortowej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (dosypać do mąki tortowej i uzupełnić kakao. Razem ma być 1 szklanka)
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Można zrobić biszkopt bez kakao. Masa nutellowo-śliwkowa będzie się wtedy ładnie kolorystycznie odcinać od dwóch jasnych warstw (biszkoptu i śmietany)

Białka ubić na sztywno z odrobiną soli. Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier i wciąż ubijać. Dodawać po 1 żółtku, ciągle ubijając. Mąki, kakao i proszek do pieczenia wymieszać razem. Dodawać stopniowo do masy i delikatnie wymieszać. Upiec biszkopt w foremce 24 x 36, przez ok. 40 minut w temp. 180 stopni

Masa nutellowo-śliwkowa:

500 g suszonych , miękkich śliwek kalifornijskich
250 ml wódki

Dzień wcześniej, przed zamiarem zrobienia ciasta, śliwki należy pokroić na małe kawałeczki i zalać 200 ml wódki. Trzymać w szczelnie zamkniętym naczyniu, co jakiś czas potrząsając nim.

250 g masła
230 g nutelli (o takiej gramaturze kupiłam słoiczek)

Utrzeć masło i wciąż ucierając dodawać stopniowo nutellę. Śliwki przełożyć na sitko aby odsączyć z nadmiaru alkoholu ( z moich nic się nie odsączyło, wypiły wszystko). Dodać śliwki do masy nutellowej i wymieszać.
Z pozostałej ilości wódki, wymieszanej z wodą, sokiem z cytryny i odrobiną cukru, nasączyć biszkopt.
Na biszkopt wyłożyć masę nutellowo-śliwkową.

Masa śmietanowa:

500 ml śmietany 30-36%
2 łyżeczki żelatyny
100 g gorzkiej czekolady

Żelatynę namoczyć w kilku łyżkach wody (4 - 5 ) i następnie podgrzac do rozpuszczenia żelatyny. Ubić śmietanę i kilka łyżek dodać do żelatyny, energicznie mieszając. Masę śmietanowo-żelatynową dodać do pozostałej śmietany.
Wyłożyć na masę śliwkową.

Czekoladę gorzką można zetrzeć na tarce i posypać na śmietanę, lub rozpuścić w kąpieli wodnej z 4 łyżkami mleka i 1 łyżką masła, i polać na wierzch.
Odstawić do lodówki, do stężenia mas.