Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada biała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada biała. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 września 2023

Sernik z musem śliwkowym

 Sezon to sezon. Śliwki są idealne do wszelkich wypieków i nie tylko. Na dzisiaj upiekłam sernik z musem śliwkowym. W planach było co innego, ale w lodówce stał kubełek twarogu sernikowego z kończącym się terminem przydatności. Więc plany uległy zmianie i jest sernik. Ale śliwki też wykorzystałam.





Składniki:

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego 18% tłuszczu

* 250 g mascarpne

* 150 g śmietanki 30%

* 200 g białej czekolady (roztopiona w kąpieli wodnej i przestudzona do temperatury pokojowej)

* 5 jajek

* 3 łyżki budyniu waniliowego

* ewentualnie cukier puder 3-5 łyżek

Mus śliwkowy:

* 700 g śliwek (nie mam pojęcia jakiej odmiany były śliwki) już wypestkowanych

* 2 łyżki cukru do śliwek

* 350 g śmietanki kremówki 36%

* 3 łyżeczki żelatyny

* ewentualnie trochę cukru pudru do śmietanki





Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 26 cm (ja zmierzyłam swoją i choć napisane jest, że ma 26 cm to wewnątrz ma 25cm) Dno wyłożyć papierem a na spód dać pokruszone herbatniki wymieszane z roztopionym masłem. Podpiec przez ok. 15 minut. Wystudzić.

Do dużej miski dać wszystkie składniki masy serowej. Powinny być w temperaturze pokojowej. Krótko zmiksować mikserem, tylko do połączenia się składników. Wlać masę na podpieczony spód. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiec przez 15 minut. Po tym czasie otworzyć drzwiczki piekarnika, wsunąć do środka  miskę/naczynie z wodą. Ustawić grzanie na 130 stopni i piec jeszcze ok. 1,5 godziny (może trochę mniej). Wierzch sernika nie powinien być jeszcze całkowicie ścięty. Uchylić delikatnie drzwiczki piekarnika i zostawić sernik na ok. 20 minut. Wyjąć i wystudzić a wystudzony wstawić do lodówki. Na schłodzony sernik wyłożyć mus śliwkowy:

Wypestkowane śliwki, pokrojone na mniejsze kawałki włożyć do rondla a rondel ustawić na minimalne grzane. Smażyć co najmniej 30 minut, dodając pod koniec cukier. Ja smażyłam dłużej bo najzwyczajniej w świecie zapomniałam a siedziałam w pokoju. Wyszło im to na dobre. Śliwki zblendować i przestudzić. Ja swoje śliwki przetarłam dodatkowo przez sitko, żeby pozbyć się kawałków skórek. Po przetarciu zostało mi 400 g masy śliwkowej. Żelatynę zalać kilkoma łyżkami wody. Następnie po napęcznieniu, podgrzać aż zrobi się płynna. Dodać do masy śliwkowej. I całkowicie wystudzić. Kremówkę ubić na 3/4. Wymieszać z masą śliwkową. Wylać na sernik i wstawić do lodówki . Przechowywać w lodówce. 




sobota, 10 grudnia 2022

Miodowe ciasto z kremem z białą czekoladą i ze smażoną żurawiną

 Nie będę nazywała tego ciasta miodownikiem, bo już poprzedni przepis był powodem do awantury na FB 😝 Bo ponoć jedyny słuszny miodownik to musi mieć obowiązkowo krem z kaszą manną. Miód nie jest ważny, ważna jest kasza manna. I nie ważne, że tam raptem 2 łyżki miodu a tu cała szklanka.  

Więc robiłam ciasto miodowe. A wszystko zaczęło się od zobaczenia w sklepie pieknej, dorodnej żurawiny, która wołała do mnie "kup mnie". No to kupiłam. I później komponowałam co może się idealnie smakowo łączyć z wyraźnie kwaśną żurawiną. No, w pierwszej kolejności to miód. A jak miód to ciasto z jego dodatkiem. Miałam taki przepis na ciasto miodowe, a właściwie same składniki bez sposobu wykonania. Więc robiłam tak jak uważałam, ale następnym razem jeszcze inaczej zrobię to ciasto (inną technologię zastosuję). Trochę przegięłam z temperaturą. Od razu powinnam dąć niższą. I nie wiem, czy ta temperatura nie była powodem, że ciasto w trakcie pieczenia opadło. Opadło ale dalej puchate i bez żadnego zakalca. Musiałam przyciąć boki, żeby je wyrównać. 





Składniki:

Ciasto miodowe: 

* 7 dużych jajek - wyjąc wcześniej z lodówki, żeby nabrały temperatury pokojowej - rozdzielić na białka i żółtka

* 1 szklanka (dałam 3/4 szklanki) cukru drobnego - używam szklanek o pojemności 250 ml

* 1 szklanka płynnego miodu (miałam stały miód i podgrzałam go aż zrobił się płynny)

* 1/2 szklanki oleju

* 300 g mąki

* 1 łyżeczka sody

* przyprawa do piernika - nie musi być bo ciasto samo w sobie jest aromatyczne od miodu. Ale dałam 2 małe łyżeczki tej od Kotanyi. Po zjedzeniu kawałka ciasta, stwierdzam, że ta przyprawa jest tu zbędna. No, chyba że ktoś bardzo lubi. Ja nie przepadam i trochę mi ona tu przeszkadza

* 1 łyżka octu

* szczypta soli

Krem z białą czekoladą:

* ok. 330-350 ml śmietanki kremówki 36% 

* 250 g białej czekolady (miałam czekoladę kupowaną w Lidlu)

* 250 g zimnego mascarpone

* 150 g serka śmietankowego 24% tłuszczu - schłodzony

Smażona żurawina:

* 250 g świeżej żurawiny

* 100-150 g cukru

* ok. 100 ml wody (lepszy by był sok wyciśnięty z pomarańczy ale zapomniałam kupić wczoraj a późnym wieczorem już nie chciało mi się wychodzić z domu)

Dodatkowo:

Można ciasto trochę nasączyć np. sokiem z pomarańczy

Polewa lub ganache. Ja dałam ganache z czekolady deserowej i na wierzch polałam jeszcze białą czekoladą





Sposób przygotowania:

Wieczorem poprzedniego dnia usmażyć żurawinę. Opłukaną żurawinę włożyć do rondla, wlać wodę i dosypać cukier. Rondel ustawić na małym ogniu. Zamieszać i podgrzewać, mieszając co jakiś czas. W trakcie smażenia/gotowania, żurawina zaczyna strzelać/pękać. Kiedy już widać, że większość owoców pękło, zgniatamy je (użyłam tłuczka do ziemniaków) i smażymy aż widać, że żurawina jest już gęsta. Nie trwa to długo i nie potrzeba żadnych zagęszczaczy. Przykryć i odstawić do wystudzenia. Przed smarowaniem blatu ciasta, lekko ja podgrzać to będzie się lepiej smarować. 

Również wieczorem przygotować bazę do kremu: Do rondelka wlać kremówkę i dodać posiekaną czekoladę. Podgrzewać delikatnie i mieszać aż czekolada rozpuści się w kremówce. Nie gotować ! Zdjąć rondelek z ognia, nakryć folią spożywczą i ostudzić a następnie wstawić do lodówki na co najmniej 6 - 8 godzin.  Tuż przed złożeniem ciasta, wyjąć z lodówki serek śmietankowy, mascarpone i śmietankę z czekoladą. Wszystko włozyć do dużej miski i ubić na krem. 

Ciasto miodowe: Mąkę wymieszać z sodą i przyprawą do piernika. Przygotować w osobnych szklankach miód i w drugiej olej. Ubić  białka z dodatkiem szczypty soli. Kiedy białka są sztywne , wciąż ubijamy ale dosypujemy stopniowo cukier. Ubijamy dotąd aż cały cukier dokładnie rozpuści się. Dodawać teraz po jednym żółtka i krótko za każdym razem ubić. Odstawić już mikser i na zmianę dodawać miód i olej, mieszając delikatnie rózgą kuchenną lub szpatułką. Na koniec w trzech-czterech turach dodawać mąkę (przesiać ją wcześniej) i delikatnie mieszać z pianą. Przygotowane ciasto wlać do formy 24 x 36 cm (na dno dałam papier do pieczenia), wyrównać  i wstawić do piekarnika nagrzanego do 160-165 stopni. Grzanie góra dół. Pieczemy ok. 40-50 minut. Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem. Wyjąć i wystudzić. Ja po wyjęciu ciasta z piekarnika, odwróciłam formę do góry nogami (na pewno ciasto nie wyleci) i tak studziłam.  Wystudzone ciasto przekroić na dwa cienkie blaty. 

Można delikatnie nasączyć ale nie ma takiej potrzeby, bo ciasto jest wilgotne. 

Ułożyć pierwszy blat ciasta w formie. Na ciasto wyłożyć żurawinę (zostawić ok. 3 łyżek do posmarowania wierzchu) i rozsmarować równą warstwą. Na żurawinę wyłożyć krem z białą czekoladą, rozsmarować. Na kremie ułożyć drugi blat ciasta, lekko docisnąć. Na wierzchu rozsmarować pozostawioną żurawinę. Wstawić do lodówki i tam przechowywać. Na schłodzone ciasto wylać ganache, polewę, lukier - co kto lubi


sobota, 18 czerwca 2022

Kruchy torcik

 Zaplanowałam zupełnie coś innego. Nie wyszło. Więc musiałam zupełnie inne ciasto zrobić a tamto poszło w kosz. Kruche zawsze wyjdzie i nie opadnie 😏




Składniki:

Ciasto półkruche:

* 600 g mąki pszennej tortowej

* 100 g masła - temperatura pokojowa

* 200 g kwaśnej śmietany 18%

* 2 całe jajka

* ok. 150g cukru pudru

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

Krem:

* 1 litr mleka

* 5 żółtek

* 3 opakowania budyniu waniliowego (mam budyń z dodatkiem wanilii)

* 100 g mąki pszennej tortowej

* ok. 150 g cukru (zwykły cukier tym razem)

* 100 g masła - temperatura pokojowa

* 50 g białej czekolady - drobno posiekać

* 400 - 500 ml śmietanki kremówki 36%

Dodatkowo: smażone truskawki lub frużelina truskawkowa czy dżem truskawkowy. Ja przygotowałam smażone truskawki z odrobiną cukru. (spokojnie mogą być to zupełnie inne owoce)

Sposób przygotowania:

Całość pracy przy torciku najlepiej zacząć od przygotowania budyniu do kremu. Kiedy budyń będzie stygł, można spokojnie zająć się ciastem.

Ciasto: Wszystkie składniki ciasta włożyć do dużej miski i zagnieść ciasto. Ja najpierw widelcem wymieszałam składniki a potem już zagniatałam dłonią. Całe ciasto podzielić na 4 równe części. Nakryć folią spożywczą, żeby nie obeschło. 

Przygotować 4 arkusze papieru do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180 stopni - termoobieg

Na pierwszym arkuszu ułożyć jedną kulkę ciasta i rozwałkować ją na średnicę nieco większą niż 28 cm. Naciąć na cieście koło o średnicy 28 cm. Ja użyłam pokrywki , która ma właśnie taką średnicę. Ciasto ponakłuwać i wstawić do piekarnika . Pieczemy ok. 10 minut. Ciasto ma tylko delikatnie zezłocić się. Kiedy jeden krążek ciasta się piecze, należy naszykować kolejny. Upieczony krążek ciasta wyjąć i odstawić do przestudzenia. W ten sam sposób upiec pozostałe 3 krążki ciasta.

Krem: Do wysokiego i dużego naczynia wbić żółtka, dodać cukier, budynie i mąkę. Wlać ok. 1 szklanki mleka. Mikserem dokładnie wymieszać, żeby nie było grudek. Pozostałe mleko doprowadzić do zagotowania. Cały czas miksując żółtka z budyniami, wlewać bardzo powoli zagotowane mleko. Kiedy całe mleko już jest wlane a masa nie ma żadnych grudek, należy ponownie przelać wszystko do garnka, ale przezornie używając sitka do tego. Garnek ustawić na małym grzaniu i od razu całość miksujemy mikserem (nie polecam używania łyżki, rózgi, łopatki). Miksujemy do czasu aż masa budyniowa stanie si e aksamitna i gładka, i zacznie się gotować. Zdejmujemy garnek z grzania. Miksując należy dodać masło, pokrojone wcześniej na małe kawałki. Zaraz po tym dodajemy białą czekoladę. Miksujemy do momentu kiedy masło i czekolada roztopią się i połączą z budyniem. Można na koniec  dolać ze 3-4 łyżki kremówki (z tej ilości podanej w składnikach) i zmiksować oczywiście. Budyń należy przykryć folią w kontakcie i ostawić do całkowitego wystudzenia. Kiedy budyń jest już całkowicie zimny, należy ubić śmietankę kremówkę tak na 3/4. Nie może być całkowicie sztywna. Zimny budyń przełożyć do naprawdę dużej miski i zmiksować, żeby był gładki i mniej stężały. Teraz na dwie, trzy tury dodać ubitą śmietankę. Ja po pierwszym dodaniu, po prostu zmiksowałam mikserem całość. Resztę już wmieszałam łopatką. 

Składanie: Ułożyć pierwszy krążek ciasta i posmarować truskawkami po całej powierzchni. Wyłożyć ok. 1//4 kremu i rozsmarować równą warstwą. Lekko docisnąć i ułożyć drugi krążek ciasta. Powtórzyć : truskawki i na to krem. I trzeci krążek ciasta i ponownie tak samo nakładać. Ułożyć ostatni krążek ciasta. Na niego już nie dawałam truskawek. Rozsmarować resztę kremu po całej powierzchni. Ewentualnie jeszcze boki. Wstawić do lodówki co najmniej na noc. Rano można dowolnie udekorować.

Uwaga: Ja dałam do kremu 500 ml kremówki ubitej. Ale lepiej dać te 400 ml to krem będzie bardziej stabilny. W smaku jest genialny ale do kruchych krążków jest trochę za delikatny. Smakowo całość świetnie się komponuje









sobota, 19 marca 2022

Ciasto pistacjowe

 Trzeba było wreszcie wykorzystać pistacje . Szczególnie, że i pasta pistacjowa czekała w szafce na utylizację. Biszkopt pistacjowy trochę mało wyrazisty w kolorze. Jeżeli ktoś chce mieć bardziej zielony, dla podkreślenia  koloru  może użyć barwnika odrobinę. Ja nie używam barwników, więc kolor jest jaki jest. 





Składniki:

Biszkopt pistacjowy:

* 4 duże jajka (jeżeli rozmiaru L to 5 jajek) - rozdzielić na białka i żółtka

* 120 g mąki pszennej tortowej

* 120 g cukru drobnego do wypieków

* 80 g zmielonych pistacji (miałam zwykłe, nie solone pistacje, które obrałam ze skorupek i zmieliłam w młynku do kawy. Należy uważać, żeby zbyt długo nie mielić, bo zacznie wydzielać się tłuszcz. Kontrolować stopień zmielenia)

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

* 1-2 łyżki wody ( i tu można dodać barwnik)

* szczypta soli

Krem z białą czekoladą:

* 500 g mascarpone - schłodzone

* 500 g śmietanki kremówki (użyłam kremówkę 36% ) - schłodzona 

* 200 g białej czekolady 

Wierzch ciasta:

* 50 g białej czekolady

* ok. 100 g pasty pistacjowej

Ewentualnie można biszkopt lekko nasączyć. 

Sposób przygotowania:

Zacząć najlepiej od upieczenia biszkoptu pistacjowego.  Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.  Białka ubić na sztywno z dodatkiem soli. Do ubitych już białek dodać ok. 1/3 ilości cukru i ubijać dotąd aż cały cukier dokładnie rozpuści się. Odstawić. W drugiej misce ubić żółtka z pozostałym cukrem. Masa żółtkowa powinna zrobić się wyraźnie gęsta i jasna. Na koniec dodać wodę (ja nie dałam), którą można wymieszać z barwnikiem. Do masy żółtkowej stopniowo przesiewać mąkę i mieszać mikserem na najwolniejszych obrotach. Kiedy wykorzystamy całą mąkę, zaczynamy dodawać stopniowo pianę . Mieszamy już teraz rózgą kuchenną. Należy robić to delikatnie, żeby nie zniszczyć struktury piany. Kiedy cała piana jest doskonale połączona z ciastem, należy dodać zmielone pistacje i delikatnie wymieszać. Ciasto wlać do formy 28 x 18,5 cm (na dnie wyłożyłam papier do pieczenia) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni. Piec ok. 30-35 minut (sprawdzić patyczkiem). Po upieczeniu wyjąć formę i odstawić na kratkę. Po lekkim przestudzeniu, okroić boki i wyjąć biszkopt z formy. Dokładnie wystudzić. Wystudzony przekroić na dwa blaty. Ja swoje blaty lekko nasączyłam wodą z sokiem z cytryny. 

Czekoladę połamać na małe kawałki i włożyć do szklanej lub metalowej miseczki. Dodać ok. 100 ml śmietanki i podgrzewać w kąpieli wodnej aż czekolada całkowicie rozpuści się. Całkowicie schłodzić. Ja nawet włożyłam na 5 minut do lodówki, żeby jeszcze chłodniejsza była. Do miski wlać pozostała kremówkę, dodać mascarpone i wystudzoną czekoladę. Bardzo krótko ubijać. a właściwie to tylko wymieszać wszystko mikserem. Nie ubijać absolutnie masy. Nie ma takiej potrzeby. Wymieszana masa jest pięknie gęsta i gładka. Podzielić na dwie części. Jedną wyłożyć na pierwszy blat, rozsmarować równą warstwą. Ułożyć drugi blat, nasączyć i rozsmarować drugą część masy. 

Białą czekoladę połamaną na drobne kawałki, włożyć do miseczki. Ustawić miseczkę w kąpieli wodnej i rozpuścić czekoladę.  Dodać pastę pistacjową i wymieszać. Polać wierzch ciasta. 

Ciasto wstawić do lodówki 




piątek, 31 grudnia 2021

Raffaello ?

 Sama nie wiem jak to ciasto nazwać. Niech już zostanie raffaello.  Robiłaś juz kiedyś podobne ciasto, ale tam był biszkopt migdałowy. Tu zrobiłam zwykły biszkopt. Do kremu nie dodawałam wiórek a jedynie każdą warstwę kremu, posypywałam nimi. 







Składniki:

Biszkopt:

* 6 dużych jajek rozdzielonych (dałam 7, ale to siódme jajko całe dodałam do żółtek i dokładnie wymieszałam wszystko w miseczce) - temperatura pokojowa

* 1 szklanka cukru (szklanka o pojemności 250 ml)

* 1 szklanka maki pszennej tortowej + 1 czubata łyżka

* 1 opakowanie budyniu waniliowego (opakowanie to 47 g budyniu)

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

* szczypta soli

Tortownicę o średnicy 25-26 cm wyłożyć dno papierem do pieczenia. Boków nie wykładać ani nie smarować. Piekarnik włączyć na 170 stopni z grzaniem góra/dół. 

Mąkę, budyń i proszek wymieszać dokładnie. Do dużej miski dać białka i szczyptę soli. Ubić na sztywno tak na 3/4. W tym momencie, nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier rozpuści się a piana stanie się super gęsta, bardzo sztywna i lśniąca. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo wlewać żółtka. Kiedy piana połączy się z żółtkami, odstawić mikser. Przesiać część mąki z dodatkami i delikatnie połączyć szpatułką  z pianą. I tak do wyczerpania składników.  Ciasto przelać do tortownicy , wyrównać i wstawić do nagrzanego już piekarnika. Piec ok. 40-45 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do lekkiego przestudzenia a następnie nożem odkroić boki i zdjąć rant tortownicy. Całkowicie wystudzić. Wystudzony biszkopt przekroić na trzy blaty.

Krem:

* 500 g mascarpone - schłodzone

* 500 g śmietanki 36% - bardzo zimna

* 200 g białej czekolady

* śmietanka  (mleczko) kokosowa - puszka 400 ml

* ewentualnie trochę cukru pudru 

Zacząć od otworzenia puszki z mlekiem kokosowym. Nie wstrząsać, nie mieszać. Wybrać do miseczki tylko tę gęstą część. Resztę odlać. Miseczkę ze śmietanką wstawić do lodówki. Puszkę można otworzyć od strony dna i wtedy na wierzchu będzie ta woda a pod spodem samo gęste. Do miseczki (metalowa lub szklana) posiekać białą czekoladę. Dodać do niej 2 łyżki śmietanki kokosowej i miseczkę ustawić w kąpieli wodnej. Rozpuścić czekoladę a następnie schłodzić do temperatury pokojowej. 

W dużej misce zmiksować mascarpone wraz ze śmietanką kokosową. Dodać schłodzoną czekoladę. Dokładnie zmiksować. W osobnej misce ubić na sztywno kremówkę. Dodawać stopniowo ubitą kremówkę do mascarpone (nie odwrotnie) i mieszać delikatnie szpatułką. 

Dodatkowo: 

* wiórki kokosowe

* nasączenie: przegotowana i schłodzona woda z dodatkiem soku z cytryny i likieru malibu (mnie tak sporo się wlało likieru)

Złożenie ciasta:

Ułożyć w tortownicy pierwszy blat biszkoptu i nasączyć go. Wyłożyć 1/3 kremu, rozsmarować. Na wierzch posypać trochę wiórków kokosowych. Ułożyć drugi blat biszkoptu i powtórzyć czynności. To samo z trzecim blatem. Tu również na wierzch posypać wiórki i może ich być już więcej. Wstawić do lodówki i chłodzić przez kilka godzin. 





sobota, 13 marca 2021

Sernik zebra z musem Baileys

 Czekało sobie w lodówce kilogram twarogu sernikowego, takiego co ma 18% tłuszczu. No i mus trzeba było wykorzystać. Na sernik oczywiście. Wpadł mi do głowy sernik zebra. 





Składniki:

Spód sernika:  ja zrobiłam z pokruszonych ciastek digestive, wymieszanych z roztopionym masłem

Sernik:

wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej

* 1 kg twarogu sernikowego min. 18% tłuszczu

* 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego

* 200 g śmietanki kremówki

* 5 jajek naprawdę dużych. Jeżeli w rozmiarze L to należy wziąć 6 jajek 


* 1 biała czekolada - 100 g

* 2 łyżki budyniu waniliowego

* 1 gorzka czekolada (miałam taką 74%) - 100 g

* 2 łyżki budyniu czekoladowego (miałam budyń z dodatkiem belgijskiej czekolady)


Sposób przygotowania:

Użyłam tortownicy o średnicy 27 cm. Można spokojnie wziąć o średnicy 26 cm i wtedy sernik będzie wyższy. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno wysypać ciastka, ubić dnem szklanki i podpiec ok. 10 minut w 180 stopniach. Wyjąć i wystudzić. 

Twaróg sernikowy włożyć do dużej miski i krótko zmiksować. Jajka przemieszać w misce i dolać do twarogu. Krótko zmiksować. Dodać mleko skondensowane i kremówkę. Zmiksować. Miksujemy bardzo krótko, byle do połączenia składników.

Masę serową podzielić na pół, każdą część w osobną miskę wlać. Czekolady roztopić w kąpieli wodnej, każdą osobno i przestudzić.  

Do pierwszej części masy sernikowej dodać białą czekoladę i budyń waniliowy. Wymieszać. Do drugiej części dodać gorzką czekoladę i budyń czekoladowy. Wymieszać. 

Teraz należy naprzemiennie wlewać masy na środek formy. 

Sernik wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z grzaniem góra-dół. Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę na 150 stopni i piec jeszcze ok. 50-60 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i zostawić sernik na 10 minut bez otwierania drzwiczek piekarnika. Po 10 minutach , lekko uchylić drzwiczki i zostawić tak na ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąć i całkowicie wystudzić a następnie wstawić do lodówki. U mnie siedział w lodówce całą noc. 

Rano stwierdziłam, że sam sernik to trochę za skromnie ;) i postanowiłam dać na wierzch mus baileys. 

Mus:

* 250 g mascarpone - mocno schłodzone

* 300 g śmietanki kremówki (użyłam 30%) - mocno schłodzona

* 130 - 140 ml likieru Baileys

* 1,5 łyżeczki kakao

* 3 płaskie łyżeczki żelatyny

* ok. 60 ml wody do żelatyny

Mascarpone wymieszać z kremówką. Żelatynę zalać wodą do napęcznienia a następnie podgrzać aż całkowicie się rozpuści. Do mascarpone i kremówki dodać kakao i ubić wszystko razem. Do likieru wlać płynną i przestudzoną żelatynę i dokładnie wymieszać. Wlewać partiami do ubitej kremówki z mascarpone i energicznie mieszać.  Wylać na wierzch zimnego sernika i wstawić ponownie do lodówki aż mus zgęstnieje. 




 Stwierdzam, że dodanie musu to był strzał w dziesiątkę. Sernik jest po prostu genialny w smaku. I nie jest słodki






sobota, 6 lutego 2021

Torcik migdałowo-kokosowy

 Normalnie zaczął dzisiaj chodzić za mną. Najpierw był w planach. Potem wyleciał z tych planów na rzecz zupełnie innego ciasta. Ale po wejściu do kuchni jednak wyciągnęłam produkty na niego. Biszkopt niestety ale ma tendencję do opadania. Co nie stoi na przeszkodzie aby dalej z nim pracować, bo zakalca nie ma. Coś mi odbiło i kroiłam gorący biszkopt. Zdecydowanie lepiej jest całkowicie wystudzić i dopiero kroić. 

Takie ciasto widziałam kiedyś na You tube i nim się inspirowałam, jednak pozmieniałam trochę ilości składników i proporcje 




Torcik piekłam w tortownicy o średnicy 26 cm. Należy spód i boki również, wyłożyć papierem do pieczenia. Najwygodniej wyłożyć samo dno papierem a potem do boków dociąć szeroki pasek papieru, tak żeby lekko wystawał ponad rant. Wtedy nie ma żadnych zagięć papieru.


Składniki:

Biszkopt migdałowy:

* 8 jajek - w temperaturze pokojowej powinny być, tak  jak i pozostałe składniki biszkoptu - rozdzielić na białka i żółtka ( ja miałam 7  białek i 7 żółtek, które wymieszałam z 2 całym jajkiem. A to tylko dlatego, że przy rozdzielaniu, odrobina żółtka dostała się do biała, więc wolałam całe jajko dodać do żółtek niż ryzykować nie ubicie się piany

* 265 g cukru drobnego do wypieków

* 135 g mielonych migdałów (pewnie o wiele lepsze by były tarte migdały, ale niestety już nie miałam ich w domu, więc użyłam mielonych, takich oczyszczonych ze skóry wcześniej)

* 165 g maki

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

* szczypta soli

* kilka kropki ekstraktu migdałowego

Z białek ubić na sztywno pianę z dodatkiem szczypty soli. Do ubitej piany dodawać po łyżce cukru. Kolejną łyżkę należy dodać jak poprzedni cukier całkowicie się rozpuści. Żółtka dobrze wymieszać na jednolitą masę. Do ubitej piany wlewać stopniowo żółtka i mieszać delikatnie szpatułką. Mąkę wymieszać z proszkiem i migdałami. Wsypywać po kilka łyżek do piany i delikatnie mieszać do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodać ekstrakt migdałowy.  Przelać ciasto do przygotowanej formy i wstawić do nagrzanego do 170 stopni piekarnika. Piec ok. 45 minut. 

Ciasto wyrośnie powyżej rantu a następnie, jeszcze w piekarniku opadnie trochę. 

Upieczony biszkopt wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia na ok. 10 minut. Po tym czasie należy wyjąć i zupełnie go wystudzić. Wystudzony przekroić na trzy blaty

Każdy z blatów lekko nasączyć mleczkiem kokosowym (dosłownie kilka łyżek)

Blaty przekładamy kremem :

Krem:

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 250 g mascarpone

* 200 g białej czekolady

* 3 łyżki mleczka kokosowego

* 3 łyżki cukru pudru

* 6 łyżek wiórków kokosowych (wybrać takie jak najdrobniejsze)

Czekoladę i mleczko kokosowe przełożyć do miseczki a miseczkę ustawić w kąpieli wodnej. . Rozpuścić czekoladę. Przestudzić. W tym czasie wymieszać mascarpone. Dodawać czekoladę do mascarpone i dokładnie zmiksować. Dodawać po 1 łyżce. Na koniec dodać wiórki kokosowe i wymieszać szpatułką. Odstawić do lodówki, zanim nie skończymy ubijać kremówki. Zimną kremówkę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania puder.  Wyjąć z lodówki mascarpone , dodac do niego trochę ubitej kremówki i delikatnie połączyć. Znów dodać trochę kremówki i ponownie wymieszać. Dodawać kremówkę na 4-5 razy. 

Złożenie ciasta:

Ułożyć w tortownicy pierwszy blat biszkoptu i posmarować mleczkiem kokosowym. Wyłożyć 1/4 kremu (jeżeli będziemy smarować kremem również boki. Jeżeli nie, to dać więcej kremu). Na krem wyłożyć kolejny blat, również posmarować mleczkiem kokosowym i ponownie krem. Na wierzch kremu należy ułożyć ostatni blat biszkoptu. Wierzch posmarować mleczkiem i posmarować kremem.  Na krem należy posypać wiórki kokosowe.  Udekorować  jak się komu podoba. U mnie to posiekane migdały

Torcik wstawić do lodówki








sobota, 5 stycznia 2019

Sernik z białą czekoladą i creme brulee

Wreszcie miałam okazję wypróbować mój nowy zakup. Palnik. W lodówce był ser śmietankowy, w szafce białe czekolady. A ja kocham serniki z białą czekoladą i kocham też creme brulee. No to wybór był prosty.






A teraz czas na przepis, którego nie zdążyłam napisać jak wstawiałam fotki.

Składniki:

Spód

u mnie ciastka digestive pokruszone i wymieszane z masłem, ale można zrobić ze zwykłych pokruszonych herbatników. 

Masa serowa:

* 1 kg sera śmietankowego (zawartość tłuszczu nie mniej niż 18 procent)
* 5 jajek (ja miałam bardzo duże jajka. Jeżeli ktoś używa jajek "L" to proszę dać 6)
* 200 g białej czekolady
* ok. 100 g śmietanki kremówki do rozpuszczenia czekolady
* 3 łyżki maki tortowej (z maleńką górką) (można zamienić skrobią ziemniaczaną lub maizeną)
* cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
* ok. 1/2 szklanki cukru pudru

Creme brulee

* 500 g śmietanki kremówki
* 3 łyżki cukru
* cukier waniliowy ale tylko i wyłącznie z dodatkiem prawdziwej wanilii . Jeżeli takiego nie ma, nie zamieniać cukrem wanilinowym
* 5 żółtek (z uwagą jak przy masie serowej. Jeżeli są rozmiaru "L" to należy wziąć 6 żółtek)

* cukier do posypania i skarmelizowania - użyłam drobny do wypieków

Sposób przygotowania:

Spód tortownicy o średnicy 26 cm (i nie mniejszej absolutnie, bo nie zmieści się wszystko), wyłożyć papierem (ja układam papier i zamykam rant na papierze, tak, że papier wystaje na zewnątrz tortownicy). Wysypać herbatniki i ugnieść. Najwygodniej dnem od szklanki. Ciastka powinny wychodzić na boki tortownicy tak ze 2 cm. 
W kąpieli wodnej rozpuścić białą czekoladę wymieszaną z kremówką (do miski dać czekoladę i kremówkę a miskę ustawić na garnku z gorącą wodą. Podgrzewać aż całość dokładnie się rozpuści). Pozostałe składniki dać do sporej miski i krótko zmiksować, tyle aby powstała gładka, jednolita masa. Do rozpuszczonej czekolady dodać ze 2 łyżki masy serowej i szybko połączyć. Dodać jeszcze ze 2 łyżki i ponownie dokładni wymieszać. Teraz można już wlać czekoladę do masy serowej i dokładnie wymieszać. 
Piekarnik nagrzać do 175 stopni . Na dnie piekarnika ustawić naczynie z gorąca już wodą. Masę serową przelać do tortownicy i wstawić do piekarnika na ok. 15 - 20 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec jeszcze przez 45 minut .
Na 5 minut do końca tej fazy pieczenia, wlać do rondla kremówkę i dać cukier.  Ustawić na małym płomieniu i podgrzewać do zagotowania się kremówki (na bokach naczynia widać bąbelki z gotowania). Żółtka rozmieszać dokładnie, ale nie napowietrzać. Mają być tylko rozmieszane. 
W tym czasie można już wyjąć bardzo delikatnie sernik, piekarnika nie wyłączać. Zanim skończymy robić masę na creme brulee, to sernik delikatnie przestygnie i wyrówna się. Wracamy do robienia creme brulee. Do miski z żółtkami zaczynamy bardzo powoli, najpierw łyżka po łyżce, wlewać gorącą kremówkę, jednoczenie mieszając żółtka łyżką. Nie używamy robota, żeby nie napowietrzyć masy.  Jak masa zacznie robić się ciepła, to wlewamy resztę kremówki bardzo malutkim strumieniem. Oczywiście cały czas mieszamy żółtka ze śmietanką. Po wymieszaniu całej kremówki z żółtkami, należy kilka razy stuknąć naczyniem o blat aby pozbyć się bąbli a następnie masę należy przelać do kolejnego naczynia przez gęste sitko, powoli i tuz nad powierzchnią, żeby nie zrobiły się bąbelki. I mamy już gotową masę do wylania na sernik. Robimy to niezwykle delikatnie i pomału, łyżka po łyżce, zaczynając od brzegów sernika idąc do jego środka. Po pierwszej warstwie, zaczynamy wylewać kolejną w ten sam sposób. Po wylaniu całej masy, sernik ponownie wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 60 minut. Zanim wyłączymy piekarnik, należy sprawdzić sam środek masy. Powinien być miękki ale nie płynny a reszta powinna być ścięta. . Jeżeli jeszcze jest płynny, należy wydłużyć czas pieczenia o ok. 15 minut. Teraz należy wyłączyć piekarnik i delikatnie uchylić drzwiczki. Ja zawsze wkładam rękawicę kuchenną pomiędzy drzwiczki. Po ok. 15 minutach, uchylić więcej drzwiczki i tak zostawić na ok. 10 minut. Teraz już można wyjąć bardzo delikatnie i wystudzić. Wystudzony wyjąć z tortownicy, obkroić go nożem przy obręczy. Wstawić do lodówki na całą noc. Przed podaniem, należy posypać równą warstwą powierzchnię sernika cukrem. Nie może to być zbyt gruba warstwa, bo zrobi się gruba skorupa karmelu i trzeba będzie używać wiertarki ;) Teraz opalić palnikiem karmelizując cukier na wierzchu




sobota, 7 lipca 2018

Sernik jagodowo-cytrynowy ombre

Już w pracy dumałam, co tam jest w lodówce. Po tygodniu pracy z daleka od domu, pamięć trochę szwankuje. Ale pamiętałam o jagodach i o mascarpone. Jagodzianki były dwa razy już pieczone. Sernik jagodowy najchętniej bym zrobiła, ale u mnie nigdzie w pobliżu nie kupię sera śmietankowego.  No to stanęło, że mus zrobić inny sernik, też z jagodami ale bez pieczenia. Wystarczyło dokupić kubełek sera w pobliskim sklepie




Składniki:

* 1 kg sera twarogowego (wiadereczko)
* 500 g mascarpone
* 200 g cukru pudru (1 łyżkę pudru odłożyć)
* 1,5 szklanki jagód
* skórka otarta ze sparzonej cytryny
* sok z połowy cytryny
* 4 łyżki żelatyny

Jako spód sernika, zmiksowałam kakaowe herbatniki z roztopionym masłem i wysypałam na dno tortownicy o średnicy 26 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać i ubić dnem szklanki.
Żelatynę zalć ok. pół szklanki wody i odstawić do napęcznienia. Następnie lekko podgrzać aby żelatyna zrobiła się płynna ale nie może być gorąca.
Ser twarogowy i mascarpone przełożyć do miski. Dodać puder i zmiksować do połączenia się składników. Podzielić na trzy mnie więcej równe części. Największą część odstawić, gdyż będzie ona łączona jedynie z sokiem z cytryny i otartą skórką.
Jagody dokładnie zmiksować. Większą część zmiksowanych jagód (ok. 2/3 ilości) dodać do najmniejszej ilości masy serowej. Dokładnie zmiksować. Dodać 4  łyżki płynnej żelatyny i szybko zmiksować a następnie wylać na ciasteczkowy spód.  Dokładnie wyrównać wierzch  i wstawić do lodówki na ok. 1/5 godziny.
Do średniej masy serowej dodać resztę zmiksowanych jagód. Wymieszać dokładnie a następnie wlać 3 łyżki płynnej żelatyny (gdyby się ścięła, ponownie należy ją podgrzać). Zmiksować dokładnie. Wyjąć sernik z lodówki. Masę  wykładać na wierzch delikatnie łyżką a następnie rozprowadzić i wyrównać. Wstawić do lodówki na ok. 1/5 godziny.
Do ostatniej części masy serowej dodać odłożoną łyżkę cukru, sok z cytryny oraz otartą skórkę. Wymieszać dokładnie a następnie dodać 2-3 łyżki płynnej żelatyny i zmiksować dokładnie. Cytrynową masę serową wyłożyć delikatnie łyżka po łyżce na wierzch masy jagodowej. Wyrównać i wstawić do lodówki, tym razem na kilka godzin. U mnie na całą noc poszło ciasto do lodówki.
Na wierzch sernika dałam ganache z białej czekolady (150 g czekolady i 100 ml kremówki rozpuszczone razem w kąpieli wodnej), trochę borówki amerykańskiej i skrobana biała czekolada.





sobota, 5 maja 2018

Ciasto Biały Lion

Chodziło za mną od dawna. No i w końcu zdecydowałam się je zrobić. Żadnego łaaaaałłłłłł nie było. Owszem smaczne, słodkie, duże. Zobaczymy co powiedzą goście. Wygląda pięknie, w przygotowaniu nie jest trudne więc można spróbować.




Składniki:

Biszkopt :
(a właściwie dwa biszkopty)
* 7 jajek
* 1 szklanka cukru (z małym czubkiem)
* 1,5 szklanki mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 3 łyżki wody
* 3 łyżki oleju

Masa budyniowa:

* 3 opakowania budyniu z dodatkiem białej czekolady (każdy na 1/2 litra mleka)
* 1 litr mleka
* 4-5 łyżek cukru
* 300 g masła
* sok z połowy cytryny

Masa z ryżem:

* 100 g ryżu preparowanego
* 1 puszka masy kajmakowej (u mnie zawsze ta z Gostynia)

Dodatkowo:

* orzeszki ziemne prażone solone
* biała czekolada
* do nasączenia woda przegotowana ok. 300 ml + 1 łyżeczka cukru+ sok z połowy cytryny. Można chlupnąć ciut alkoholu dodatkowo.

Sposób przygotowania:

Biszkopt: ja piekłam dwa biszkoptu od razu bo nie lubię kroić świeżego biszkoptu.
Do duuuużej miski wbić jajka i dodać cukier . A drugiej misce wymieszać mąkę z proszkiem. Do filiżankę wlać wodę i olej. Ubijać mikserem jaja z cukrem. Ubijać tak długo aż powstanie bardzo gęsta, puszysta masa. Trwa to dosyć długo. Myślę, że z 10 minut ubijałam. Nie przerywając ubijania dolewać stopniowo olej z wodą. Teraz mikser można już odłożyć. Mąkę przesiewać przez sito bezpośrednio do jajecznej masy. Ja podzieliłam dodawanie mąki na 4 tury. Bardzo dokładnie wymieszać łopatkę aby nie było widocznych grudek mąki. Przygotować dwie formy o rozmiarze 24 x 36 cm, wyściełając dno papierem do pieczenia. Ciasto wlać w równych ilościach do form. Wstawić obie formy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni przy włączonym termoobiegu. Piec ok. 30 minut. Wyjąć i wystudzić na kratce.
Masa budyniowa: Odlać 1 szklankę mleka do miski a pozostałe mleko wstawić do gotowania. Do odlanego mleka dodac cukier i wszystkie trzy budynie. Bardzo dokładnie wymieszać. Wlewać malutką stróżką na gotujące się mleko, cały czas mieszając. Zagotować a następnie zdjąć garnek z ognia. Wierzch budyniu okryć folią spożywczą i odstawić garnek do zupełnego wystygnięcia budyniu. W misce ubić masło na puch. Budyń lekko rozmiksować a następnie dodawać po łyżce do masła i ucierać. Masy wychodzi naprawdę dużo, więc trzeba wziąć sporą miskę. Na koniec dodać sok z cytryny.
Masa z ryżem. Kajmak z puszki przełożyć do miski i rozmiksować. Dodać ryż preparowany i bardzo dokładnie wymieszać.
Składniki nasączenia wymieszać w garnku.
Formę 24x36 cm wyłożyć papierem. tak aby całe boki były zakryte a papier dodatkowo wystawał ponad formę. Ułożyć pierwszy biszkopt. Nasączyć. Na biszkopt wyłożyć ryż z kajmakiem i wyrównać . Na masę ryżową wyłożyć 3/4 ilości kremu (będzie wydawał się rzadki, ale tak ma być). Na kremie ułożyć drugi biszkopt i lekko docisnąć całość. Nasączyć i wyłożyć pozostałą część kremu. Na krem posypać z grubsza posiekane orzechy i zestrugać ok. 1/2 tabliczki białej czekolady. Wstawić do lodówki. U mnie stał całą noc.



sobota, 31 grudnia 2016

Sernik z białą czekoladą

Taki mi się marzył :) I wyszedł pyszny bardzo. Ale coś mi dzisiaj odwaliło i postanowiłam go "okrasić pianką z ubitej kremówki i musu malinowego. To nie był dobry pomysł, choć smakowo cudownie się komponuje i pianka jest bardzo, bardzo smaczna. Niestety, ale nie trzyma się wierzchu sernika wcale. Tak więc, podam przepis na sam sernik



Składniki:

Spód: zrobiłam z ciastek digestiwe rozkruszonych i wymieszanych z rozpuszczonym masłem

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego o zawartości 18% tłuszczu
* 250 g sera mascarpone
* 5 całych jajek (średniej wielkości, byle nie za małe)
* 5 łyżek maki (tortową użyłam) - raczej płaskie łyżki
* 5 łyżek smietany kwaśnej i tłustej  (24% lub wiecej tłuszczu) - z małą górką te łyzki
* 300 g białej czekolady (rozpuszczona w kapieli wodnej)

* cukru nie dawałam i dla mnie jest wystarczająco słodkie, ale osoby lubiące słodkie ciasta powinny dodac cukier puder

Sposób przygotowania:

Tortownicę o średnicy 26 cm wysypać pokruszonymi herbatnikami. Ubić tworząc jednoczesnie ścianki. Zapiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15 minut. Wyjąć i wystudzić, robiąc w tym czasie masę serową. 
Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i lekko przestudzić. Pozostałe składniki masy włozyć do dużej miski i krótko wymieszać mikserem. Wystarczy aby składniki dobrze sie połączyły na jednolitą masę. Dodać teraz białą czekoladę i dokładnie wymieszać. Wlać masę serową na podpieczony spód. Lekko stuknąć kilka razy spodem tortownicy o blat.  Na dnie piekarnika ustawić naczynie z wodą i nagrzać piekarnik do 140 stopni - termoobieg. Wstawić sernik i piec ok. 1 godziny do 1h15minut. Piekarnik wyłączyć i zostawić sernik na ok. 30 minut, leciuteńko uchylając drzwi piekarnika (wystarczy rękawica włożona pomiędzy drzwiczki). Po tym czasie wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do pełnego wystudzenia. Wystudzony wstawić do lodówki na noc.

wtorek, 20 grudnia 2016

Sernik z białą czekoladą i malinowym musem





Składniki:

1 kg sera śmietankowego (co najmniej 18 % tłuszczu) – kupowany w wiadereczku, gładki
250 g sera mascarpone
5 jajek (ja miałam ogromne jajka, więc takich normalnych należy dać 6-7 sztuk)
200 g białej czekolady
Cukier puder (dla lubiących słodkie ciasta więcej, dla lubiących mniej słodkie – wcale. Należy spróbować masy serowej i ocenić samemu)
3 łyżki mąki (zwykła pszenna mąka)
2 łyżki ekstraktu waniliowego

Mus z malin:
Ok. 500 – 600 g malin (miałam mrożone maliny)
1 opakowanie galaretki malinowej lub trochę cukru, bo maliny są na ogół kwaśne i 1 łyżka (z górką) żelatyny rozpuszczona w 4-5 łyżkach wody

Sposób przygotowania:


Wszystkie składniki masy sernikowej, poza czekoladą,  włożyć do dużej miski. Czekoladę rozpuścić w kapieli wodnej i przestudzić. Składniki w misce zmiksować krótko, tylko do uzyskania jednolitej masy. Czekoladę wlewać stopniowo do masy i ciągle. Tortownicę o średnicy 26 cm wyłożyć pokruszonymi ciastkami, wymieszanymi z rozpuszczonym masłem. Podpiec ok. 10 minut. Przestudzić. Wlać masę sernikową. Wstawić do nagrzanego do 135 stopni (termoobieg) piekarnika z ustawionym na dnie naczyniem napełnionym wodą. Piec ok. 1h10 minut. Wierzch powinien być ścięty ale nie zarumieniony. Upieczony sernik zostawiamy w wyłączonym piekarniku z lekko uchylonymi drzwiczkami, na ok. 20 minut.  Po tym czasie należy otworzyć całkiem drzwiczki, wyjąć sernik i odkroić brzegi od tortownicy. Wystudzić całkowicie, a wystudzony wstawić do lodówki.
Maliny rozmrozić w rondlu ustawionym na minimalnym ogniu. Przetrzeć przez sitko, aby pozbyć się pesteczek. Przetarty mus zagotować i zdjąć z ognia. Wsypać galaretkę i dokładnie wymieszać. Wystudzić . Jak mus zacznie tężeć, wylać na wierzch sernika i wstawić ponownie do lodówki. Sernik najsmaczniejszy po odstaniu kilku godzin w lodówce i tam też powinien być przechowywany

niedziela, 19 czerwca 2016

Kremówka truskawkowa

Modziłam wczoraj i modziłam, aż wymodziłam. W sumie to prawie cały dzień mi zeszło na zrobieniu tego ciasta. Nie że takie pracochłonne :) Tak sobie to porozkładałam, bo wiele innej pracy miałam i tak było wygodniej. Sezon na truskawki trwa, choć w tym roku u mnie dosyć drogie są bo pełnia sezonu a truskawki po 6 zł. I nie zapowiada się aby staniały. I w smaku też nie są jakieś rewelacyjne. Potworzyli nowe, bardziej odporne na choroby odmiany, tylko smak już nie ten co kiedyś. A może ja za bardzo się zestarzałam ? I pamiętam lepiej te stare czasy ?




Składniki:

·         1 opakowanie ciasta francuskiego (moje miał 275 g i długość 42 cm) – przekroić na dwie równe części
·         500 ml mleka
·         1 opakowanie budyniu (ja dałam śmietankowy)
·         2 łyżki mąki krupczatki
·         200 g masła (temperatura pokojowa)
·         4-5 łyżek cukru
·         100 g białej czekolady
·         Ok. 200 ml śmietanki kremówki
·         1 opakowanie śmietan-fix
·         Dodatkowo: truskawki, 2 opakowania galaretki

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzać do 195-200 stopni – termoobieg. Ciasto francuskie mocno schłodzone, rozdzielić na dwie równe części. Każdą część ułożyć na osobnej blaszce, zostawiając od spodu papier, w który było owinięte.  Na cieście ułożyć blaszki (od spodów form do pieczenia) i wstawić do nagrzanego piekarnika na ok. 15 – 20 minut. Ułożenie na wierzchu blaszek, gwarantuje nam że ciasto będzie równo upieczone, bez żadnych górek czy pagórków. Upieczone ciasto wyjąć, zdjąć z wierzchu blaszki i odstawić na kratkę do wystudzenia.
Do rondelka wlać śmietankę kremówkę i dodać połamaną czekoladę. Rondelek ustawić w kąpieli wodnej i mieszając doprowadzić do rozpuszczenia się czekolady. Zdjąć z ognia, przestudzić i wstawić do lodówki aby bardzo dobrze się schłodziła (Najlepiej przygotować śmietankę poprzedniego dnia np. wieczorem, wtedy mamy pewność, że odpowiednio się schłodzi).
Do rondelka wlać 1 szklankę mleka. W pozostałym mleku wymieszać budyń, mąkę krupczatkę i cukier. Mieszaninę wlać na gotujące się mleko i podgrzewać ciągle mieszając. Doprowadzić do zagotowania i zdjąć z ognia. Wierzch przykryć folią spożywczą i odstawić do całkowitego  wystudzenia.
Miękkie masło utrzeć na puch i nie przerywając ucierania, dodawać po łyżce wystudzonego budyniu.
Wyjąć z lodówki kremówkę, dodać śmietan fix i ubić na sztywno. Dodać do masy budyniowej i dokładnie wymieszać. Lekko schłodzić w lodówce.
Połowę kremu wyłożyć na pierwszej części upieczonego ciasta, przykryć drugą częścią. Wyłożyć resztę kremu. Na wierzchu szybko ułożyć truskawki, robiąc z nich na brzegach „płotek”, który utrzyma galaretkę w ryzach. Wstawić do lodówki.
Galaretki zalać 500 ml wrzątku, dokładnie wymieszać i wystudzić a następnie schłodzić, do momentu aż zacznie galaretka krzepnąć. W tym momencie można już wyłożyć na wierzch ciasta.
Wstawić do lodówki.

sobota, 11 czerwca 2016

Tort makowy carycy Ester

Przepis na ten tort znalazłam na forum Cook Talk, ale pozmieniałam po swojemu tak składniki jak i sposób wykonania. Jak już pisałam, forum zostało zlikwidowane i nawet nie pamiętam kto był autorem tego tortu. 





Składniki

Ciasto:

* 4 całe jajka
* 2 białka
* 150 g cukru
* 2 łyżki oleju
* 3 łyżki (z małą górką) mąki
* 80 g zmielonego maku (mieliłam w młynku do kawy)
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* szczypta soli

Krem:

* 250 ml mleka
* sok i skórka starta z 1 b.dużej cytryny
* 3 łyżki (z maleńką górką) mąki ziemniaczanej
* 70 g cukru
* 2 żółtka
* 80 g białej czekolady
* 300 ml śmietany kremówki (36%)

* dodatkowo: utarta biała czekolada do posypania wierzchu (ok. 20-50 g)

Wykonanie:
Biszkopt makowy: Jajka i żółtka ubic z cukrem, na gęstą i bardzo puszystą masę (do białości). Masa powinna bardzo wyraźnie zwiększyć swoją objętość. Dodać olej i wymieszać. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i zmielonym makiem. Dodać do masy jajecznej i bardzo delikatnie, ale dokładnie wymieszać razem. 
Blaszkę z piekarnika (u mnie, mierzona wewnątrz 33 x 36) wyłożyć papierem do pieczenia . Ciasto wylać na przygotowaną blaszkę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (u mnie było 180 stopni i włączony termoobieg). Pieczemy ok. 10 minut. 
Upieczone ciasto wyjąc z piekarnika i szybko przykryć wierzch papierem do pieczenia i ręcznikiem/płótnem. Tak przykryte ciasto wystudzić. 
W pełni wystudzone ciasto przekroić na 3 części - paski, wzdłuż krótszego boku.
Krem cytrynowy: mleko, żółtka, cukier i mąkę ziemniaczaną , bardzo dokładnie wymieszać w rondelku. Rondelek ustawić na małym ogniu i podgrzewać ciągle mieszając (bo masa przywiera do dna). Jak tylko zacznie gęstnieć, dodać sok i otartą skórkę z cytryny. Podgrzewać aż masa wyraźnie zgęstnieje. Zdjąć z ognia i dodać czekoladę (połamaną na małe kawałki). Mieszać dopóki czekolada się nie rozpuści. Wierzch masy w rondelku przykryć folią spożywczą i zostawić do zupełnego wystygnięcia. 
Ubić dobrze śmietankę kremówkę i delikatnie połączyć z zimną masą cytrynową ( można wcześniej masę zmiksować z 2 łyżkami ubitej kremówki i dopiero wtedy połączyć razem z resztą kremówki)
Masę podzielić na trzy części i przełożyć nią paski biszkoptowe oraz ułożyć na wierzchu. Posypać utartą białą czekoladą i wstawić do lodówki (ok. 10 - 12 godzin) lub zamrażarki (wersja "lodowa")

Ja, wystawiłam na balkon (zamrażarki nie mam) na 2 godziny, a później wstawiłam do lodówki

niedziela, 5 czerwca 2016

Warstwowe ciasto karpatkowe

Post z czerwca 2010 r.







Składniki:

Ciasto:

• 250 ml wody
• 150 g mąki
• 100 g masła/margaryny
• 7-8 jajek
• Szczypta soli

Krem waniliowy:

• 250 + 125 ml mleka
• 4 łyżki mąki ziemniaczanej ( z małą górką)
• 4 żółtka
• 200 g białej czekolady
• 500 ml śmietany kremówki (30 – 36%)
• Laska wanilii (użyłam 3 lasek, pozostałych z robienia ekstraktu waniliowego)
• 1 łyżka żelatyny

Dodatkowo:

• truskawki


Wykonanie:

Do garnka wlać wodę, dodać szczyptę soli i masło/margarynę. Całość zagotować i wsypać mąkę, energicznie mieszając. Ogień ustawić na minimum a ciasto mieszać aż nie będzie grudek i stanie się szkliste, odchodzące od ścianek naczynia.
Zdjęć z ognia i odstawić do przestudzenia na ok. 15 – 20 minut.
Do przestudzonego ciasta dodajemy po jednym (roztrzepanym wcześniej w filiżance) jajku i mieszamy drewnianą łyżką (nie mikserem !). Ciasto powinno być gładkie, błyszczące i mieć konsystencję gęstej śmietany.
Na papierze do pieczenia należy narysować koło o średnicy 26 – 27 cm(x 6). Rozprowadzamy ciasto cienką warstwą na papierze, wewnątrz narysowanego koła. 
Najwygodniej jest piec w piekarniku z termoobiegiem, równocześnie na dwóch blachach.
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni przy termoobiegu lub 200 stopni z grzaniem, góra – dół. 
Blachy na których będziemy piekły, powinny być w piekarniku, aby były rozgrzane.
Układamy na blachy ciasto z papierem i pieczemy na złoty kolor (ok. 20 minut). Pod koniec pieczenia dobrze jest uchylić drzwiczki piekarnika, aby wypuścić nadmiar pary.
W ten sposób pieczemy 6 blatów.
Krem waniliowy: Do garnka wlać 1 szklankę mleka i wrzucić przekrojoną laskę wanilii. Gotować ok. 5 minut i wyjąć laskę wanilii, z której należy wyskrobać ziarenka i wrzucić do mleka. Żółtka wymieszać w misce z pozostałym mlekiem i mąką ziemniaczaną. Do żółtek należy bardzo powoli, malutkim strumykiem wlewać gorące mleko, przez cały czas energicznie mieszając (najlepiej trzepaczką rózgową). Mieszaninę przelać ponownie do rondelka i postawić na bardzo małym ogniu. Podgrzewać , mieszając przez cały czas, aż do zgęstnienia masy. Gorącą masę przelać przez sitko do miski, w której znajduje się połamana na małe kawałeczki czekolada. Wymieszać aż do rozpuszczenia się czekolady. Masę przykryć folią spożywczą i odstawić do wystudzenia.

Śmietanę ubić na sztywno.

Żelatynę namoczyć w kilku łyżkach wody, odstawić do napęcznienia a następnie podgrzać w kąpieli wodnej, aż do rozpuszczenia się żelatyny. Do rozpuszczonej żelatyny dodać łyżkę zimnej masy i energicznie wymieszać, a następnie wlać żelatynę do masy w misce i dokładnie wymieszać. Teraz stopniowo dolewamy masę do ubitej kremówki i należy szybko połączyć. 

Masą śmietanowo-waniliową smarujemy kolejne krążki, posypując na wierzch masy pokrojone na kawałki truskawkami. Układając kolejne krążki, należy je bardzo delikatnie docisnąć. Wierzch ciasta również smarujemy pozostałą masą i układamy truskawki do dekoracji. 
Całość należy schłodzić w lodówce przez kilka godzin (ok.6 godzin)

Intensywnie jagodowy sernik

Post z czerwca 2010 r.

Sam przepis robiony był przeze mnie rok wcześniej i pokazany na forum cincin





Składniki:

Spód:

* opakowanie ciastek digestive (225g) - pokruszone
* ok. 50-70 g masła (rozpuszczone)

Pokruszone ciastka wymieszac z rozpuszczonym masłem i tą mieszaniną wylepic dno tortownicy, zachodząc trochę na boki. Wstawic do lodówki na ok. 30 minut

Masa serowo-jagodowa:

* 700 g sera śmietankowego
* 3 jajka
* 200 g białej czekolady
* 2 łyżki mąki (płaskie)
* 2 op. cukru wanilinowego (z dodatkiem prawdziwej wanilii)
* 400-500 ml jagód

Polewa:


* 300g śmietany 30% - gęstej
* 2 łyżki (płaskie) cukru pudru
* 1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Wykonanie:

Jagody zmiksowac. Czekoladę rozpuścic w kąpieli wodnej z dodatkiem 2 łyżek wody. Do miski włożyc ser śmietankowy, wbic jajka, dosypac mąkę i cukier wanilinowy. Całośc zmiksowac do połączenia się składników - krótko. Dodac rozpuszczoną i przestudzoną białą czekoladę - na 3 tury, po każdej krótko zmiksowac.
Na dno piekarnika ustawic naczynie z wodą (u mnie żaroodporne). Piekarnik nagrzac do 160 stopni (ja piekłam w termoobiegu, ustawionym na 140 stopni, bo wciąż zepsutą mam grzałkę).
Do tortownicy wlac masę serowo-jagodową i wstawic do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 60 minut.
Teraz przygotowujemy polewę. Śmietanę wymieszac z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym.
Sernik wyjmujemy z piekarnika, delikatnie wylewamy masę śmietanową.
Całośc znów wstawiamy do piekarnika (już wyłączony ale wciąż gorący) i zostawiamy jeszcze przez ok. 15 minut.
Tortownicę ustawiamy na kratce i studzimy sernik.
Po całkowitym wystudzeniu wstawiamy do lodówki na kilka ( co najmniej 6-8) godzin ( im dłużej tym lepiej smakuje sernik).

* Po wyjeciu z piekarnika, polewa śmietanowa była rzadka, ale w lodówce nabrała odpowiedniej konsystencji


I fotka z sierpnia 2014r.