Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budyń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budyń. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2026

Ciasto z rabarbarem

 Otwieram sezon na rabarbar.

Piekłam je już i baaaaardzo nam smakowało, bardzo. Trzeba sobie na niego zarezerwować więcej czasu choć roboty przy nim dużo nie ma. Ale czas musi być dla przygotowania rabarbaru i budyń. 



Składniki:

Budyń i rabarbar:

* 600 g rabarbaru pokrojonego na 1-cm kawałki. 

* 6 łyżek cukru

* 1 opakowanie budyniu - dałam śmietankowy

* mleko - ilość w zależności od ilości otrzymanego soku z rabarbaru. Soku i mleka ma być łącznie pół litra 

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 260 g masła schłodzonego - pokrojone na mniejsze kawałki 

* 100 g cukru pudru

* 1 jajko (duże)

* 1 mała łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli




Sposób przygotowania: 

Zacząć od przygotowania rabarbaru i ugotowania budyniu. Pokrojony rabarbar posypać cukrem i odstawić na 2-5 godzin, co jakiś czas wstrząsając miską z rabarbarem. Cały cukier musi się rozpuścić. Wyłożyć rabarbar na sito a sito ma być ustawione na misce, gdzie będzie ściekał sok. Rabarbar trzeba trochę docisnąć żeby jak najwięcej soku wydobyć. Mnie wyszło 150 ml soku z rabarbaru. W tym soku należy rozmieszać opakowanie budyniu. Mleko (250 ml) zagotować. Na gotujące się mleko wlać sok z rozmieszanym w nim budyniem. Mieszając zagotować i gotować ok. 1 minuty mieszając cały czas. Nakryć budyń folią spożywczą w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Ciasto najlepiej jest wyrobić bezpośrednio w malakserze. Jeżeli takiego nie masz to ręcznie również można ścierając zimne masło na tarce jarzynowej wprost do mieszanki wszystkich suchych składników. Posiekać to razem dodając roztrzepane jajko. Ze wszystkiego ma powstać kruszonka. Nie zagniatać ciasto na jednolite. A jeżeli już zagnieciesz to i tak trzeba będzie zetrzeć na tarce jarzynowej, przynajmniej tę część która będzie na wierzchu. Całe ciasto podzielić na 2 części, gdzie większa tzn. tak ok. 2/3 ciasta będzie stanowić spód ciasta i boki. Ja wysypałam tę  większą część ciasta na dno formy o średnicy 25-26cm i spodem łyżki rozprowadziłam po dnie i bokach formy, lekko ugniatając. 

Na przygotowane ciasto wylać już zimny budyń i na wierzch ułożyć kawałki rabarbaru. Na rabarbar posypać resztą pozostawionej kruszonki. Wstawić od razu do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 45-50 minut. Po upieczeniu od razu wyjąć i odstawić na kratkę do przestudzenia. 




piątek, 27 lutego 2026

Ciasto mandarynkowe

 Kupiłam kilka puszek mandarynek. No, mus było je wykorzystać. Dokupiłam sok mandarynkowy i dalej już wszystko poszło. I wyszło naprawdę pysznie. 





Składniki:

Ciasto:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 150 g masła - schłodzone

* 1 całe jajko + 1 żółtko (białko zostawić do masy śmietanowej)

* szczypta soli

Warstwa mandarynkowa:

* 4 puszki mandarynek - każda o wadze 312g - po odsączeniu - 175g - wcześniej odsączyć na sicie, zachowując syrop. 

* 500 ml soku z mandarynek (może być z pomarańczy)

* 500 ml syropu od mandarynek

* 3 opakowania budyniu śmietankowego (użyłam budyń z Winiar)

Warstwa śmietanowa:

* 600 g śmietany kwaśnej 18%

* 200 g serek śmietankowy typu Alemette

* 5 żółtek

* 6 białek ( w tym jedno od ciasta)

* 4 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) odmierzone z małą górką)

* 100 g cukru drobnego 

* szczypta soli





Sposób przygotowania: 

Przygotować formę 24 x36cm. Ja użyłam formy gdzie spód jest nieco mniejszy. Całą formę wyłożyć papierem do pieczenia, tak żeby papier wystawał ponad formę. 

Zacząć od przygotowania ciasta kruchego. Mąkę wymieszać z pudrem i solą. Wkroić zimne masło. Posiekać na kaszkę. Dodać 1 jajko i 1 żółtko. Zagnieść ciasto. Ja robię w malakserze wszystko. Ciasto rozwałkować na wielkość formy. Ułożyć na dnie, ponakłuwać widelcem. Podpiec przez ok. 12 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Wystudzić. 

Kiedy ciasto się piecze należy ugotować budyń. Do rondla wlać sok i 1 szklankę syropu. Wstawić do gotowania. W pozostałym syropie rozmieszać budynie. Ugotować budyń. Odstawić aby chwilę przestygł. I teraz można dodać mandarynki do budyniu i wymieszać a następnie wylać na ciasto albo ułożyć mandarynki na dnie podpieczonego ciasta i wylać budyń lekko przestudzony na nie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 20 minut. 

Na 5-10 minut przed końcem pieczenia, wymieszać śmietanę z serkiem, żółtkami i cukrem oraz maizeną. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Delikatnie wmieszać w masę śmietanową. Wylać masę śmietanową na budyń mandarynkowy. Wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę na 165-175 stopni i piec aż wierzch się zezłoci. U mnie trwało to ok. 35 minut. 

Ciasto w trakcie pieczenia urośnie i może nawet pianka śmietanowa popękać. Potem trochę opada. Ale i tak jest piękna i wysoka.  

Po upieczeniu minimalnie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić ciasto na ok. pół godziny. Po tym czasie uchylić drzwiczki trochę więcej i zostawić na ok. 15 minut. Teraz można już wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Ciasto przechowywać w chłodniejszym miejscu ale raczej nie lodówka. 




piątek, 25 kwietnia 2025

Kruszonkowe z budyniem rabarbarowym

 Już nie raz pieczone ale za każdym razem cosik zmieniam. Dzisiaj poszłam trochę na skróty i zmieniłam odrobinę proporcje. Pyszne wyszło, bardzo pyszne.  




Składniki:

Ciasto:

* 500 g maki pszennej tortowej

* szczypta soli

* 3-4 łyżki cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 275 g masła schłodzonego

* 5 żółtek od dużych jaj (białek nie wykorzystujemy więc można zamrozić)


Masa budyniowa rabarbarowa:

* 1300 g rabarbaru pokrojonego w kawałki ok. 2cm.  Ja rabarbaru nie obieram (na tę ilość pokrojonego rabarbaru trzeba kupić prawie 2 kilogramy)

* 350 g cukru

* 3 opakowania  budyniu śmietankowego lub waniliowego

* woda (dokładna ilość podana w przepisie)


Dodatkowo: trochę bułki tartej 




Sposób przygotowania:

Samo pieczenie jest szybkie, jednak dzień wcześniej należy przygotować rabarbar, który musi długo postać. U mnie stał 12 godzin. 

Pokrojony na kawałki rabarbar zasypać cukrem, dobrze wymieszać. Miska musi być naprawdę duża żeby tę ilość pomieścić, szczególnie że musi być luźno, żeby można było kilkukrotnie przemieszać. Ja rabarbar przygotowałam sobie wieczorem i zanim poszłam spać to wiele razy mieszałam. Cały cukier wtedy dobrze się rozpuści a rabarbar wypuści dużo soku. 

Wieczorem również przygotowałam sobie ciasto. Oczywiście jak to u mnie , w malakserze. Można w robocie to zrobić. Ważne żeby ciasto miało konsystencję kruszonki i nie zagniatamy go już. Ja najpierw mieszam suche składniki do których dodaję zimne masło pokrojone na kawałki. Szybko kręcę w malakserze przez chwilę. Dodaję żółtka i znów chwila kręcenia. Ciasto bardzo szybko ma konsystencję kruszonki. Trochę większą część kruszonki wysypać na dno formy 24 x 36cm. Ugnieść na dnie, formując lekko boki/rant ciasta.  Podpiec przez 15 minut w 180 stopniach. Pozostałą kruszonkę przesypać do miski, nakryć i wstawić do lodówki. 

Kiedy rabarbar już puści sok, przełożyć na sitko żeby ściekł z niego cały sok. Mnie tym razem wyszło niewiele ponad 500ml. Całego płynu łącznie musi być 1 litr, więc wody w moim przypadku dodałam 500 ml. Zostawić 1 szklankę płynu a resztę zagotować w dużym garnku (musi być duży bo na koniec cały rabarbar będziemy dodawać). W pozostałym płynie rozmieszać 3 opakowania budyniu. Wlać na gotujący się płyn w garnku i mieszając doprowadzić do zagotowania. Wyłączyć już podgrzewanie . Do budyniu dodać cały rabarbar i dokładnie wszystko wymieszać.  Na podpieczony spód ciasta ja daję zawsze trochę bułki tartej i dopiero wykładam budyń rabarbarowy. Wyrównać masę budyniową i posypać na wierzchu odłożoną kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 45-50 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. 









piątek, 4 kwietnia 2025

Ucierane ciasto ze śliwkami i kruszonką.

 Nie miałam ani siły ani ochoty wymyślać jakiegoś skomplikowanego ciasta więc postawiłam na sprawdzoną klasykę. Ucierane na maśle, z dodatkiem octu. Do tego dużo śliwek i dużo kruszonki. A na kruszonkę polałam trochę cytrynowego lukru bo mi pasował  do otartej skórki z cytryny w cieście. 





Składniki: (wszystkie w temperaturze pokojowej powinny być)

Ciasto:

* 250 g masła

* 1 szklanka cukru pudru

* 5 całych jajek

* 300 g mąki pszennej tortowej

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego (opakowania takie na pół litra mleka)

* otarta skórka z cytryny

* 2 łyżki octu (używam zwykły spirytusowy i nie ma co się obawiać bo żadnego zapachu octu nie czuć)

Kruszonka:

* 100 g masła roztopionego (może być całkiem gorące)

* 150 g mąki

* 80 g cukru kryształu

Dodatkowo: ok. 1 kilograma śliwek.  Miałam takie duże śliwki, okrąglutkie, które kupowałam w Lidlu. Są świetne do ciast. Jako, że one są duże, to każdą pokroiłam na 4 części, wyciągając od razu pestki.



Sposób przygotowania:

Przygotować formę 24 x 36 cm (moja mierzona góra ma tyle. Dół jest nieco mniejszy).  Ja wykładam całą formę papierem do pieczenia, tak spód jak i boki. 

Zrobić kruszonkę: Mąkę wymieszać z cukrem i wlać do tego roztopione mało. Wymieszać widelcem i wstawić do lodówki na czas przygotowania ciasta. 

Piekarnik nastawić na 175-180 stopni z grzaniem góra-dół. 

Mąkę, proszek i budynie wymieszać w misce. Do dużej miski dać masło i puder. Ucierać do białości. Kiedy masło jest doskonale utarte, nie przerywamy ucierania i dodajemy kolejno po 1 jajku. Kolejne jajko wbić kiedy poprzednie jest idealnie połączone z masą maślaną. Kiedy już wszystkie jajka sa dodane, zaczynamy dodawać po łyżce mąki, wciąż ucierając.  Jak już całą mąkę mamy dodaną to teraz dodać skórkę z cytryny i ocet i krótko jeszcze utrzeć. Na wszelki wypadek przemieszać ciasto łopatką, zgarniając z boków i spodu miski.  Ciasto równą warstwą rozłożyć w formie. Na wierzch poukładać ćwiartki śliwek, skórką do dołu. Śliwki lekko wcisnąć w ciasto. Na śliwki posypać kruszonkę. Wstawić do piekarnika i piec ok. 50-55 minut

W trakcie pieczenia nie otwierać piekarnika. Można zajrzeć dopiero po ok. 50 minutach. Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i formę ustawić na kratce do studzenia. Na koniec można polać wierzch lukrem cytrynowym. 




piątek, 3 maja 2024

Ciasto kruche z rabarbarem

 Wygląda na proste do zrobienia i takie jest. Ale żeby wszystko wyszło i smakował tak jak powinien, to potrzebuje sporo czasu. Ja zachwycam sie jego smakiem choć to tylko proste ciasto. Na fotkach ciasto, gdzie budyń jest jeszcze mocno ciepły i niezbyt stabilny.







Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 270 g mocno schłodzonego masła

* 130 g cukru pudru

* 1 całe jajko (miałam dość duże jajko)

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

Masa budyniowa:

* 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego

* ok. 0,5 l mleka (dokładna ilość podana w przepisie)

* 1-2 łyżki cukru

Rabarbarowe nadzienie:

* 600-700 g rabarbaru już pokrojonego na kawałki niezbyt duże (ja rabarbaru nie obieram)

* 3 łyżki cukru





Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania rabarbaru. Przełożyć do miski rabarbar i zasypać cukrem. I niech sobie tak postoi ok. 2-4 godzin (mój stał ok. 2,5 godziny). Im dłużej stoi tym więcej soku wypuści.  Co jakiś czas należy wstrząsnąć solidnie miską wtedy cukier ma szansę na rozpuszczenie się w soku rabarbarowym. Kiedy rabarbar już puści sok, należy odcedzić go na dużym sicie, podstawiając pod sito kolejną miskę, bo sok z rabarbaru będzie wykorzystany. Mnie wyszło ok. 70-80 ml soku. Rabarbar wciąż powinien być w sicie bo sok może jeszcze trochę kapać. 

No to kolejnym etapem jest gotowanie budyniu. Budyń gotujemy na 0,5 litra płynu łącznie. Tzn. mleka i soku z rabarbaru ma być łącznie 0,5 litra. Sypki budyń wymieszać z cukrem a następnie wlać sok spod rabarbaru i dokładnie rozmieszać. Mleko zagotować i na gotujące wlewać powoli budyń. Mleko należy cały czas mieszać, doprowadzając do zagotowania. Ugotowany budyń nakryć folią spożywczą w kontakcie i odstawić do wystudzenia. Zanim zaczniemy składać ciasto to budyń powinien być prawie zimny. Może być taki lekko letni jedynie ale nie ciepły ani tym bardziej nie gorący. 

No i dopiero teraz można się wziąć za samo ciasto. Włączyć piekarnik na 175 - 180 stopni z grzaniem góra dół. Najwygodniej przygotować je w malakserze. Wszystkie składniki na raz należy włożyć do misy malaksera. Masło pokroić wcześniej w kostkę. Włączyć malakser i dotąd niech się kręci aż powstanie nam forma kruszonki. I od razu wyłączyć go. Ok. 1/3 tej kruszonki odłożyć do miski. Resztę wysypać do tortownicy o średnicy 26 cm. Spodem dużej łyżki wyrównać kruszonkę w tortownicy na następnie ugniatać formując od razu rant na bokach. Można małym wałeczkiem wyrównać spód.  Ciasto w tortownicy można schłodzić w lodówce. Na ciasto wylać chłodny budyń i wyrównać jego powierzchnię a to najwygodniej zrobić łopatką na tortu. Na budyń wysypać rabarbar. Lekko go wgnieść w budyń. Na rabarbar wysypać odłożoną kruszonkę. Od razu wstawić go nagrzanego piekarnika. Ja ustawiam formę na blaszce z wyposażenia piekarnika a nie na ruszcie. Piec ok. 45 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do studzenia.

Tu fotka przygotowanego spodu ciasta. Te małe jasne plamki to kawałeczki masła. Nigdy nie zagniatam kruchego a jedynie szybko formuję z niego kulę. Stąd widoczne kawałeczki masła




piątek, 26 kwietnia 2024

Kruche z rabarbarem w winnym budyniu

 Bardzo podobne już jest na blogu. Bardzo, bardzo dobre. Ale to dzisiejsze jest jeszcze lepsze, po prostu przepyszne. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 300 g masła - schłodzone

* 6 żółtek 

* szczypta soli

* 3-4 łyżki cukru pudru

* 1 mała łyżeczka proszku do wypieków

Nadzienie rabarbarowe:

* 1,3 kg rabarbaru już oczyszczonego

* 350 g cukru kryształu

* 3 opakowania budyniu śmietankowego

* 250 ml wina białego (spokojnie może być czerwone ale ja w domu miałam tylko białe) półwytrawnego

* woda (szczegóły dotyczące ilości w przepisie


Sposób przygotowania:

Zaczynamy od przygotowania rabarbaru, który potrzebuje ok. 12 godzin aby oddać jak najwięcej swojego soku. Należy go pokroić na kawałki 1,5-cm i zasypać cukrem (najlepiej jak rabarbar jest w dużej misce z pokrywką). Co jakiś czas należy rabarbar przemieszać wtedy odda więcej soku. Najlepiej jest przygotować rabarbar wieczorem a rano już można odcedzić. Mnie wyszło ok. 2,5 szklanki soku z rabarbaru. Całego płynu powinno być 1 litr. Do soku dodajemy wino i uzupełniamy wodą (można sokiem jabłkowym) do całego litra płynu. W 1 szklance tego płynu należy rozmieszać 3 opakowania budyniu. Resztę płynu wstawić w dużym dosyć garnku do zagotowania. Kiedy się zagotuje, dodać rozmieszany budyń. Doprowadzić do zagotowania a budyń powinien zgęstnieć. Odstawić do lekkiego ostygnięcia (ok. 5-10 minut) a następnie dodać do niego odsączony rabarbar. Dokładnie wymieszać.

Ciasto to typowo kruche, gdzie mąkę należy wymieszać z pudrem, proszkiem i solą a następnie dodać zimne masło pokrojone na mniejsze kawałki (jeżeli robimy ciasto w malakserze tak jak ja. Jeżeli ktoś robi ciasto ręcznie to można posiekać nożem/tasakiem lub po prostu zetrzeć masło do maki na tarce jarzynowej i wtedy razem wymieszać). Im mniej dotykamy ciasto dłońmi, tym wyjdzie bardziej kruche. Na koniec dodać żółtka i szybko zagnieść (u mnie oczywiście malakser to robi)  . Podzielić ciasto na dwie równe części. jedną część rozwałkować na wielkość dna formy - 24 x 36 cm i ułożyć w formie z wyłożonym na dnie papierem do pieczenia. Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Podpiekać ok. 12 minut. Wyjąć i przestudzić.  Na ciasto w formie posypać trochę bułki tartej i wyłożyć rabarbar w budyniu. Wyrównać. Na budyń rabarbarowy ułożyć rozwałkowaną drugą część ciasta. Całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 40-45 minut. Upieczone ciasto wyjąc i odstawić na kratkę do przestudzenia. Ciasto powinno całkowicie wystygnąć bo wtedy budyń będzie dobrze ścięty i nie wypłynie. Wierzch można oprószyć cukrem pudrem. 




piątek, 12 kwietnia 2024

Torcik rabarbarowy

 Takie niby proste ale inne . Z rabarbaru jest zrobiony budyń. Ale budyń ugotowałam na białym winie. O mamuniu, jakie toto pyszne wyszło. Nie będę się dalej rozpisywać tylko przejdę do przepisu.





Składniki:

Biszkopt:     (tortownica 27 cm) 

można upiec ze swojego przepisu, byle nie był bardzo wysoki

* 4 całe jajka (temperatura pokojowa)

* 150 g cukru (wsypałam najzwyklejszy cukier)

* 4 łyżki ciepłej wody

* 200 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Całe jajka dać do dużej miski robota, wsypać cukier i dodać wodę. Ubijać ok. 8 minut (ja tyle ubijałam akurat). Po tym czasie masa jest już gęsta, puszysta, prawie biała. Mąkę wymieszać z proszkiem i przesiac do masy, dokładnie ale delikatnie przemieszać, żeby nie było grudek mąki. Ja tym razem wyłamałam się i poszłam na skróty, po prostu zmniejszyłam jedynie obroty robota i wsypywałam po łyżce mąkę. Wlać ciasto do tortownicy z wyłożonym na samym dnie papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni i piec ok. 25 minut. Wyjąć i dokładnie wystudzić. Ja biszkopt upiekłam sobie wczoraj wieczorem i przechowałam go w pojemniku, żeby nie obsechł.  Kolejnego dnia naciąć ostrym nożem ok. 1,5 cm od brzegów biszkoptu i na głębokośc też ok. 1,5 cm. Chodzi o to aby wydrążyć część biszkoptu, bo w zagłębienie będzie wlany budyń z rabarbaru . Ja sobie pokroiłam wierzch biszkoptu w kratkę i wtedy dopiero wydrążała. Na początku za pomocą łyżeczki a potem odcinałam kwadraciki nożem. 

      


Masa rabarbarowa na winie:

* 550 g rabarbaru pokrojonego na małe kawałki (ja każdą laskę przecięłam najpierw wzdłuż na pół a potem kroiłam kawałki o długości ok. 1 cm. 

* 250 ml białego wina (miałam wytrawne wino)

* 100 g cukru

Wszystko wstawić do sporego rondla i ustawić rondel na średnie grzanie. Po zagotowaniu, gotować ok. 3-4 minut aż rabarbar dokładnie rozpadnie się. W miseczce wymieszać:

* 80-100 ml wody

* 2 łyżki cukru

* 1,5 opakowania budyniu śmietankowego (łacznie 60 g bo moje opakowania miały po 40g)

Wlać do masy rabarbarowej, bardzo dokładnie wymieszać i doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia i przelać budyń do miski, nakryć folią w kontakcie i przestudzić. Nie musi być całkiem zimny. Ja dałam mu raptem pół godziny w chłodniejszym miejscu (jak to ja mówię: wywaliłam na balkon). Ciepły budyń wlać w zagłębienie w biszkopcie. Wyrównać i wstawic do lodówki. Niech sobie tam postoi ok. 2 godzin. Po tym czasie, masa budyniowa jest już na tyle stabilna, że można wyłożyć na nią ubitą kremówkę.

Masa śmietankowa: 

* 500 ml śmietanki kremówki mocno schłodzonej

* 4 łyżeczki żelatyny

* ok. 100 ml wody do namoczenia żelatyny

* 2 łyżki cukru pudru

Żelatynę namoczyć w wodzie do napęcznienia. A następnie podgrzać aż się rozpuści. Zacząć ubijać kremówkę z dodatkiem cukru pudru . Kiedy śmietanka jest już odpowiednio ubito, nie przerywając ubijania wlać lekko ciepła żelatynę i jeszcze chwilkę ubijać. Masę śmietankową wyłożyć na masie rabarbarowej, wyrównać i wstawić ciasto do lodówki. 

No i żeby nie było, że zmarnowałam część biszkoptu to wykorzystałam te wycięte części jako posypkę. Ale nie żeby sam biszkopt tam był, o nie. 

Posypka biszkoptowa:

* Odkrojone kawałki biszkoptu pokruszyłam trochę drobniej

* 50 g masła

* 50-70 g mielonych migdałów

Na dużej patelni roztopić masło i wrzucić pokruszony biszkopt. Posypać mielonymi migdałami. Podsmażyć całość na lekko złoty kolor. Wystudzić i wystudzoną posypkę dać na wierzch masy śmietankowej 

Ciasto przechowywać w lodówce. U mnie zawsze dodatkowo jest ono w pojemniku 




sobota, 2 września 2023

Tarta z budyniem i śliwkami

 Kruche ciasto, budyń i śliwki. Prosto a pyyyyyyyysznie wyszło.












Składniki:

Ciasto:

* 320 g mąki pszennej

* 130 g zimnego masła

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

* szczypta soli

* 3 łyżki cukru

* 1 całe jajko + 1 żółtko (ja miałam wyjątkowo duże jajka)

Budyń:

* 1 jajko

* 40 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 400 g mleka

* 4 łyżki cukru

* 1 łyżeczka cukru waniliowego (może być i wanilinowy)


* śliwki - ja miałam tzw. węgierkę dąbrowicką. Mocno dojrzała i słodka


Sposób przygotowania:

Piekłam w formie na tartę o średnicy 25 cm, z wyjmowanym dnem. 

Zacząć od ugotowania budyniu. Jajko, cukier i maizenę rozmieszać w rondelku z niewielką ilością mleka. Kiedy wszystko doskonale się połączy, dodać resztę mleka, wymieszać i rondel ustawić na średnim ogniu. Mieszając doprowadzić do zagotowania i chwilkę pogotować. Zdjąć z ognia. Dodać teraz cukier waniliowy i dokładnie wymieszać. Budyń nakryć folią spożywczą i niech sobie przestygnie. 

Teraz czas na ciasto. Mąkę wymieszać z solą o proszkiem. Wkroić zimne masło i posiekać na kaszkę. (ja robię to w malakserze). Cukier wsypać do miseczki, wbić jajko i dodać żółtko. Dokładnie rozmieszać, tak żeby cukier prawie się rozpuścił. Dodać jajka do kruszonki i szybko wyrobić ciasto. Ciasto podzielić  na większą część (tak ok. 2/3 całości) i ty ciastem wylepić formę tarty. Z pozostałego ciasta zrobić cienki wałeczek, który należy ułożyć w trzech różnej wielkości kręgach


Formę wstawić do lodówki na ok. 15-20 minut. 

Śliwki wypestkować. Moje były naprawdę duże, więc podzieliłam każdą na ćwiartki. Budyń (jeszcze był dobrze ciepły, więc uwijałam się z robotą, żeby ciasto za bardzo się nie ociepliło) przełożyć do worka cukierniczego. Wyciskać go pomiędzy wałeczki. Poukładać śliwki w budyniu. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 40 minut. 









piątek, 25 sierpnia 2023

Szarlotka z masą migdałową

 I znów przywiozłam do domu antonówki. Więc kolejna szarlotka dzisiaj. Ale inna, bo z migdałowym kremem. Pieczona w całości. Tak wczoraj chciałam cos innego i nie miałam jakoś pomysłu. Więc zajrzałam do Agnieszki . Bardzo lubię Jej blog i cieszę się, że mogę tam spokojnie wchodzić i korzystać. Oczywiście znalazłam to o co mi chodziło. Szarlotkę z masą migdałową. Tak apetycznie wyglądała , że od razu wzięłam się za robotę. Co nieco pozmieniałam po swojemu. U Agnieszki taka bardziej elegancka bo masa migdałowa już dobrze ścięta. Ja swoje ciasto kroiłam jeszcze lekko ciepło więc wygląda jak wygląda. Najważniejsze, że jest przepyszna i gorąco polecam.



Składniki:


Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 100 g cukru pudru

* 1 łyżeczka p.d.p.

* szczypta soli

* 200 g zimnego masła

* 5 żółtek

* 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%


Masa migdałowa: 

* 2 opakowania budyniu śmietankowego

* 375 g mleka 3,2%

* 125 g mleka skondensowanego nie słodzonego

* 50 g masła

* 120 g zmielonych migdałów

* ekstrakt waniliowy 


* 5 białek

* 1 szklanka cukru drobnego

* szczypta soli

Jabłka:

* ok. 1,5 kg obranych już i oczyszczonych jabłek typu antonówka (raczej miałam ciut więcej bo ok. 2 kg)

* słoiczek dżemu morelowego (nie mam pojęcia ile mógł ważyć bo miałam dżem, który jeszcze w ubiegłym roku sama robiłam. Myślę, że było go ponad 250 g, może nawet 300 g)

* trochę bułki tartej





Sposób przygotowania:

Zacząć od zrobienia ciasta kruchego. Mąkę wymieszać z solą, pudrem i proszkiem. Wkroić zimne masło i posiekać jak najdrobniej. Ja wszystko robię w malakserze.  Teraz dodać żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Mogą być widoczne małe kawałki tłuszczu. Ciasto podzielić na dwa kawałki: mniejszy, który będziemy ścierać na tarce na wierzch i większy który stanowi spód ciasta, owijając każdy z nich folią spożywczą. Mniejszy kawałek ląduje w zamrażarce a większy w lodówce lub można od razu go rozwałkować  na na wielkość 24 x 36 cm (wielkość dna mojej formy), ponakłuwać gęsto widelcem i podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15 minut. Wyjąć i wystudzić dokładnie. 

Kiedy ciasto się schładza, przygotować masę migdałową.  Mleko i mleko skondensowano wymieszać, zostawić ok. pół szklanki a resztę wlać do rondla i zagotować. W pozostawionym mleku rozmieszać dokładnie budynie. Wymieszane wlać na gotujące się mleko i mieszając doprowadzić do zagotowania. Pogotować kilka sekund. Zdjąć z ognia. Dodać do budyniu masło pokrojone na mniejsze kawałki i wymieszać z budyniem. Dodać mielone migdały, ekstrakt migdałowy i dokładnie wymieszać. Nakryć masę folią spożywczą i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Jabłka obrać i oczyścić. Pokroić na cieniutkie plasterki. Ja próbowałam najpierw robić to heblem ale zdecydowałam, że na mojej tarce szatkownica jest lepsza. I faktycznie. Piorunem pokroiłam jabłka na idealnie równe i cieniutkie plasterki. Jabłka miałam w naprawdę bardzo dużej misce. Do jabłek dodać dżem morelowy i dokładnie wymieszać jabłka z tym dżemem. Na fotkach widać ten dżem pomiędzy jabłkami w niektórych miejscach. 

Na podpieczony spód posypać bułkę tartą. Na to wyłożyć jabłka i rozłożyć je równą warstwą. 

No i teraz kończymy robić masę migdałową. Ubić białka ze szczyptą soli. Kiedy są już ubite zaczynamy dodawać cukier. Ubijamy dotąd aż cały cukier będzie dokładnie rozpuszczony. Dwie łyżki piany dodajemy do migdałowego budyniu i dokładnie miksujemy. Do tak rozluźnionego budyniu dajemy resztę piany, mikser odstawiamy i szpatułką kuchenną delikatnie mieszamy. Masę migdałową wylać na jabłka . Na wierzch zetrzeć ciasto z zamrażarki. Całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 1 godziny. 

Upieczone wyjąć i przestudzić. Smacznego






piątek, 23 czerwca 2023

Kruche ciasto z pianką, malinami i morelami

 To taki już klasyk. Jednak dzisiaj pozmieniałam . Opłacało się. Ciasto wyszło genialnie kruche, delikatne i przepyszne. Samo ciasto zrobiłam wczoraj i wczoraj też podpiekłam sam spód. Reszta czekała do rana. Łącznie z białkami, których nie nalezy chować w tym czasie do lodówki. Za to w lodówce należy przechować oczekujący kawałek ciasta





Składniki:

Ciasto:

* 100 g maki krupczatki

* 350 g maki tortowej

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 6 żółtek (pozostałych od jajek białek nie wstawiać do lodówki. Zostawić w zamkniętym pojemniku na blacie kuchennym)

* 300 g zimnego masła pokrojonego na mniejsze kawałki

* szczypta soli

Pianka:

* 6 białek

* szczypta soli

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 1/2 szklanki oleju

* 2 opakowania (każde opakowanie na pół litra mleka) budyniu śmietankowego lub waniliowego

* ok. 400-450 g świeżych malin + kilka moreli, ale pokrojonych na ósemki





Sposób wykonania:

Jak zwykle, kruche ciasto robię w malakserze. Mąki mieszam z pudrem, solą i proszkiem. Dodaję zimne masło i siekam  malakserem aż grudki masła będą prawie niewyczuwalne. Wtedy dodałam żółtka i zagniotłam już ciasto. Całość ciasta podzielić na dwie części o wielkości 2/3 i 1/3.  Mniejszą część owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki. Większą część ciasta rozwałkować na wielkość formy 24 x 36 cm (to jest wymiar spodu mojej tortownicy, oraz góry.) i włożyć do niej. Formę wstawić  do lodówki na 2-3 godziny.  Po tym czasie nagrzać piekarnik do 175 stopni i wstawić formę z ciastem, wyjętą wprost z lodówki. Podpiekać ok. 20 minut. Wyjąć i wystudzić dokładnie. 

Na drugi dzień, białka włożyć do dużej miski, dodać szczyptę soli i ubić na biało. Nie przerywając ubijania dosypywać stopniowo cukier. Ubijać aż cały cukier rozpuści się. Zmniejszyć obroty miksera do minimum (mój robot ręczny ma wyraźnie wolniejsze obroty na minimum) i dosypać budynie. Kiedy budynie będą dokładnie wymieszane z pianą . Na trzy tury dolać teraz olej i też na najwolniejszych obrotach wymieszać. Piankę wyłożyć na podpieczony spód. Na piankę rozłożyć maliny i morele. Na owoce zetrzeć pozostawiony w lodówce kawałek ciasta. Całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 40 minut. Upieczone ciasto wyjąć i dokładnie wystudzić. 




piątek, 16 czerwca 2023

Kruche ciasto z truskawkami

 Nie przepadam za ciastami, gdzie truskawki są z nim pieczone. Gubi mi się wtedy ten specyficzny smak truskawek. Więc kombinuję, żeby do ciast użyć truskawki bez pieczenia. I dzisiaj takie ciasto mam. Jest z nim troche pracy ale naprawdę warto poświęcić czas, bo jest przepyszne.





Składniki:


Ciasto:

* 550 g mąki pszennej tortowej

* 4 łyżki cukru pudru

* 1 opakowanie amoniaku (moje miało 30 g i choć z wahaniem, ale dałam całe. Po upieczeniu ani trochę nie czuć amoniaku. Gorzej w trakcie pieczenia). Amoniaku nie zamieniamy proszkiem do pieczenia. Jeżeli ktoś bardzo już chce, to zamieni ale wtedy jest inna struktura ciasta. Więc ja polecam tylko amoniak.

* 100 g masła (miałam prosto z lodówki)

* 4 żółtka (białka można zamrozić na później albo zrobić z nich roladę bezową, małe bezy, czy inny wypiek. To informacja dla tych, którzy maja wieczne pytanie: a co białkami ?)

* 180 - 200 g śmietany 18% (mnie poszło 180 g. Ale jeżeli ktoś ma małe jajka i małe żółtka, to należy zwiększyć tę ilość)

* szczypta soli


Zarobić ciasto jak na kruche. Ja wrzucam wszystko do malaksera (masło w mniejszych kawałkach) i po minucie już mam ciasto. Gotowe ciasto jest raczej miękkie i dobrze się wałkuje. Ciasto wyjąć na blat i podzielić na 6 równych części. Przygotować 6 arkuszy papieru do pieczenia. Kawałek ciasta rozwałkować na arkuszu, wielkość 21 x 32 cm. Można do wałkowania leciuteńko oprószyć ciasto mąką. Gdyby boki były nierówne to należy je w tym momencie dociąć nożem bo po upieczeniu nie będzie to możliwe, gdyż ciasto wychodzi bardzo kruche i może się wtedy połamać. Rozwałkowany blat ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (grzanie góra - dół). Piec ok. 6-7 minut. Blat ciasta powinien być lekko złoty. W ten sposób upiec kolejno wszystkie 6 blatów ciasta. Po upieczeniu odkładać do wystudzenia razem z papierem na którym się piekły. Ciasto nie powinno się do niego przykleić, więc nie ma problemu z jego zdejmowaniem później. 





Masa truskawkowa:

Składa się ona tak jakby z przygotowanych dwóch części, które na koniec razem należy połączyć. 

Najpierw należy ugotować budyń, bo on potrzebuje najwięcej czasu. Po prostu musi wystygnąć do temperatury pokojowej. 

I. 

* 2 opakowania budyniu (dałam śmietankowy) i każde opakowanie ważyło 40 g. 

* 3 szklanki mleka (moja szklanka ma 250 ml pojemności)

* 3-4 łyżki cukru

* 250 g masła (miałam chyba prawie 300 g)

* 1 galaretka truskawkowa ( 1 opakowanie)

II.

* 600 g truskawek pokrojonych na mniejsze części (ja pokroiłam w plasterki o grubości ok. 5 mm)

* 1 opakowanie galaretki truskawkowej

* 1 szklanka wody do rozpuszczenia galaretki

Dwa opakowania budyniu wraz z cukrem wymieszać ze szklanką mleka. Pozostałe mleko zagotować. Na gotujące się mleko wlać budyń i mieszając doprowadzić do zgęstnienia i zagotowania. Zdjąć garnek z grzania i do budyniu wsypać galaretkę. Dokładnie wymieszać aż galaretka się rozpuści. I tu producent galaretki mnie zawiódł, bo miałam nadzieję na uzyskanie różowego koloru a on wyszedł taki bury. Budyń nakryć folią spożywczą w kontakcie. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy budyń jest już wystudzony, należy utrzeć masło a następnie wciąż ucierając dodawać po łyżce budyń. Odstawić miskę z kremem budyniowym ale nie do lodówki.

Kiedy budyń stygnie, należy przygotować truskawki, krojąc je na mniejsze kawałki (ja zrobiłam to dużo wcześniej i miskę z truskawkami wstawiłam do lodówki, żeby owoce schłodziły się, bo wtedy szybciej zetnie się galaretka). Galaretkę zalać gorąca wodą i dokładnie wymieszać. Przestudzić tak ok. 15 minut i wsypać truskawki. Dokładnie wymieszać, odczekać aż całkiem wystygnie a następnie wstawić do lodówki ale ciągle kontrolować. Galaretka ma być ścięta ale taka jeszcze półpłynna. Do miski z kremem budyniowym dodać teraz ok. 1/4 galaretki z truskawkami i bardzo delikatnie wymieszać. Znów dodać trochę galaretki i wymieszać. I tak na 4-5 razy aż wymieszamy całość galaretki. Masa truskawkowa wygląda jak zwarzona. Ale tak ma być. I wreszcie ma ten różowy kolor. 

Całość masy truskawkowej podzielić na 5 równych części. W formie ułożyć pierwszy blat ciasta a na niego pierwszą część kremu i rozsmarować równą warstwą. I tak po kolei ze wszystkimi blatami. Na ostatni, szósty blat ciasta nie dajemy już kremu. Jego lekko oprószamy pudrem. Ciasto wstawić od razu do lodówki. 

Ja przekładałam ciasto bardzo późnym wieczorem a rano już było rozpływające się w ustach. 




piątek, 19 maja 2023

Placek z rabarbarem i śmietanową pianką

 Tam ostatnio posmakował rodzinie placek z rabarbarem (przepis trochę niżej jest), że postanowiłam upiec na tej bazie ale cos innego. No i udała się modyfikacja. I wizualnie ale przede wszystkim smakowo. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 1 łyżka cukru pudru (można wcale nie dawać ale ja lubię jak ciasto ma w sobie trochę tej słodyczy)

* 260 g masła zimnego

* 6 żółtek (miałam dosyć duże jajka)

* 2 płaskie łyżki śmietany kwaśnej 18%

* szczypta soli

Przygotować kruche ciasto. Nie zagniatać go długo bo będzie twarde. Byle do połączenia się składników. U mnie zawsze jeszcze widać maleńkie kawałki masła. Gotowe ciasto podzielić na dwie części. Jedna - 2/3 całości ciasta będzie na spód i ten możemy podpiec wieczorem poprzedniego dnia. Drugą część stanowiąca 1/3 ciasta, owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na cała noc lub, jeżeli robimy jednego dnia wszystko, to do zamrażarki. 

Formę 24x36 cm (spód formy i góra tyle samo ma) wyłożyć papierem do pieczenia. Tę większą część ciasta rozwałkować na wielkość spodu, z maleńkim naddatkiem żeby zachodził na boki formy. Ponakłuwać widelcem i podpiec ok. 15-18 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, lub 160 stopni i włączony termoobieg. Wystudzić. 

Rabarbarowe nadzienie:

* 1,3 rabarbaru już oczyszczonego ale nie obranego pokroić na małe kawałki tak. 1,5-2 cm. 

* 350 g cukru

* 3 opakowania budyniu śmietankowego (można dać inny. Dla mnie śmietankowy jest najbardziej neutralny i nie zabija smaku rabarbaru)

* woda (szczegóły w opisie)

Pokrojony rabarbar włożyć do dużej miski, posypać cukrem i wymieszać. Miskę nakryć pokrywką i odstawić rabarbar na całą noc. Co jakiś czas potrząsnąć miską, żeby cukier mógł się rozpuścić a rabarbar wypuścić jak najwięcej soku. 

Rano wylać rabarbar na sitko ustawione na misce. Lekko docisnąć go, że resztki soku ściekły do miski. Mnie wyszło ponad 2 szklanki soku tj. jakieś 600 ml. Tę ilość soku uzupełnić wodą, aby wyszło litr płynu. W 1 szklance wymieszać trzy budynie a resztę w sporym garnku zagotować. Na gotujący sie sok wlewać pomału budynie i cały czas mieszać. Doprowadzić do zagotowania i chwilę pogotować. Zdjąć z ognia  i wsypać do budyniu rabarbar. Dokładnie wymieszać i wyłożyć na podpieczone ciasto (ja zawsze wcześniej posypuję ciasto bułką tartą). Odczekać aż masa rabarbarowa przestygnie. Na masę wyłożyć piankę śmietanową:

Pianka śmietanowa:

* 6 białek (od żółtek z ciasta pozostałych)

* filiżanka cukru (tak ok. 10 łyżek)

* 4 łyżki maizeny

* szczypta soli

* 2 opakowania śmietany kwaśnej 18%, każde miało 330g 

Białka ubić ze szczyptą soli. W trakcie ubijania dodawać cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier się rozpuści. Dodać po łyżce maizenę i krótko zmiksować. Odstawić mikser. Dodawać śmietanę do piany i mieszać delikatnie szpatułką. Wyłożyć na masę budyniową, wyrównać. Na wierzch masy śmietanowej zetrzeć na tarce resztę ciasta. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 45-50 minut. Po upieczeniu uchyli c lekko drzwiczki piekarnika i zostawić w nim ciasto jeszcze na jakieś 10-16 minut, po czym wyjąć i odstawić na  kratkę do wystudzenia.  Nie chować do lodówki







sobota, 29 kwietnia 2023

Placek z rabarbarem

 Dawno, dawno temu piekłam już to ciasto. Wtedy coś nie bardzo wyszło. Rabarbar nie taki, trochę go za mało było. Teraz sobie przypomniałam o nim. Stwierdziłam, że dam mu szansę. Na szczęście. Ciasto wyszło przepyszne, genialne w smaku. Oryginalny przepis jest autorstwa Alidab z Wielkiego Żarcia i ma już chyba 25 lat. Ja dzisiaj opierając się na tym starym przepisie, zrobiłam go po swojemu. I dobrze, bo ciasto wyszło tak dobre, że od razu zjadłam 3 kawałki. 





Składniki:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 250 g masła schłodzonego

* 6 żółtek (miałam naprawdę duże jajka)

* 2 łyżki śmietany kwaśnej 18% (łyżki raczej płaskie odmierzone, z maleńką górką jedynie)

* 100 g cukru pudru

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli


* 1,3 kg rabarbaru pokrojonego już na kawałki (tak ok. 1,5-2 cm długości każdy) - rabarbaru nie obierać 

* 350 g cukru

* 3 opakowaniu budyniu śmietankowego (każdy budyń na 0,5 litra mleka)

* bułka tarta





Sposób przygotowania:

Dzień wcześniej należy przygotować rabarbar. Pokrojony wsypać do dużej miski i  zasypać cukrem. Miskę nakryć i zostawić na ok. 12 godzin. Co jakiś czas przemieszać, żeby cukier się rozpuścił a rabarbar puścił sok. Ja przygotowałam rabarbar wieczorem bo miałam piec placek przed południem. 

Kolejnego dnia odcedzić rabarbar z powstałego soku. Sok oczywiście zachować. Mnie wyszło 2,5 szklanki soku. Uzupełnić tę ilość soku wodą, tak aby było 1 litr płynu łącznie. 3 szklanki płynu doprowadzić do zagotowania a w pozostałej szklance wymieszać proszek budyniowy. Kiedy płyn się zagotuje, wlewać pomału budyń. Cały czas mieszać i doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia budyń, lekko ostudzić (może z 5 minut studzenia u mnie było) i dodać do niego rabarbar a następnie dokładnie wymieszać.  Budyń z rabarbarem najlepiej przygotować w czasie, kiedy w piekarniku będzie podpiekany spód ciasta. 

Przygotować półkruche ciasto. Ja zawsze robię to w malakserze ale można i ręcznie: Mąkę, proszek, sól i puder wymieszać w misce. Zimne masło zetrzeć na tarce jarzynowej i posiekać szybko. Dodać żółtka i śmietanę. Szybko zagnieść ciasto. W moim cieście widoczne były maleńkie kawałeczki masła. Ciasto podzielić tak mniej więcej na pół. Jedna część była ciut większa i ją rozwałkowałam na dnie formy 24 x 36 cm.  Gęsto ponakłuwać ciasto i wstawić do lodówki na czas nagrzewania piekarnika. Nastawić piekarnik na 180 stopni. Drugą część ciasta zapakować w folię spożywczą i włożyć do zamrażarki.  Kiedy piekarnik nagrzeje się, wyjąć ciasto z lodówki i podpiec przez ok. 18 minut. Podpieczone wyjąć i wystudzić. Na wystudzone ciasto posypać bułkę tartą. I teraz już można wyłożyć budyń z rabarbarem, wyrównać. Na budyń zetrzec na tarce ciasto z zamrażarki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 40-45 minut. Wyjąć na kratkę i wystudzić. Na wierzch posypać delikatnie cukrem pudrem. 




piątek, 21 kwietnia 2023

Marlenka

 Stary przepis i praktycznie bez zmian wszystko. Cukru dałam mniej jedynie. Ale jest to tak smaczne ciasto, że warto je przypomnieć. 



Składniki:

Ciasto:

* 600 g mąki (może iść troszkę mniej)
* 120 g masła (prawdziwe masło 82% tłuszczu, bez dodatków oleju)
* 200 g cukru pudru
* 3 łyżki miodu (dałam gryczany)
* ¾ łyżki stołowej sody oczyszczanej
* 1,5 – 2 łyżeczki octu
* 2 jajka (duże)

Masa:
* 1 puszka masy kajmakowej (używam tylko z Gostynia)
* 1 opakowanie budyniu śmietankowego (porcja na ½ litra mleka)
* 1 łyżeczka z górką skrobi kukurydzianej
* 500 ml mleka pełnego 3,2 % tłuszczu
* 250 g masła 82% tłuszczu, bez dodatków tłuszczy roślinnych, temperatura pokojowa

Dodatkowo: orzechy włoskie drobno posiekane, okruchy z upieczonego ciasta

Sposób przygotowania

Zaczynamy od przygotowania kremu. W 1 szklance mleka rozmieszać  budyń i skrobię kukurydzianą. Resztę mleka zagotować . Zdjąć z ognia i na  mleko wlać mieszaninę. Wymieszać dokłądnie i ponownie ustawić garnek na ogniu. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia , przełożyc do suchej i czystej miski. Nakryć folią spożywczą, w kontakcie. Całkowicie wystudzić. W misce utrzeć masło na puch a następnie dodawać po łyżce masy kajmakowej i ciągle ucierać. Uwaga: masa ma tendencje to zwarzenia się. Wtedy należy ustawić miskę na maleńkim ogniu, a jeszcze lepiej w kąpieli wodnej, podgrzać ciągle mieszając i masa powinna nabrać odpowiedniej konsystencji. Teraz dodajemy po łyżce budyniu, nie przerywając ucierania. Masę odstawić do lodówki.
Ciasto:
Do dość dużego garnka należy włożyć cukier puder, masło pokrojone na mniejsze kawałki oraz miód. Garnek ustawić na małym ogniu. Podgrzewamy całość ciągle mieszając. Doprowadzić do rozpuszczenia się cukru i dokładnego połączenia wszystkich składników. Do miseczki wsypać sodę i zalać octem. Soda od razu zacznie się mocno pienić. I tę pianę należy przelać do garnka. Energicznie należy teraz całość mieszać. Zdjąć na chwilę garnek z ognia ciągle mieszając. Jak masa zacznie zmieniać kolor na ciemniejszy (będzie to wyraźnie widoczne, bo od dna będą robić się ciemne smugi), ponownie ustawiamy garnek na małym ogniu i jeszcze podgrzewamy, ciagle mieszając. Masa powinna zmienić w trakcie mieszania kolor na brązowo rudy. Dopiero jak zmieni kolor  tu teraz można już zdjąć garnek z ognia. Studzimy przez ok. 5 minut, ale wciąż mieszamy tylko mniej energicznie. Do przestudzonej masy należy dodać 2 jajka i teraz najlepiej używać trzepaczki do mieszania a mieszać należy bardzo szybko, aby jajka się nie ścięły. Masa po dodaniu jajek ponownie ściemnieje. Nie przerywając mieszania stopniowo dodajemy mąkę. Możemy już mieszać łopatką lub łyżką. Gdy masa jest na tyle gęsta, że trudno nam już mieszać łyżką, resztę mąki należy wysypać na blat i na mąkę wylać masę miodową. Delikatnie zagniatamy, stopniowo wgniatając mąkę. Mnie zostało ok. pół szklanki mąki, którą użyłam do wałkowania ciasta. Wyrobione ciasto podzielić na 6 równych części.
Każdą z części ciasta należy rozwałkowywać bezpośrednio na papierze do pieczenia. Placki powinny bardzo cieniutkie. Nie muszą być równe, bo docinać będziemy natychmiast po wyjęciu z pieczenia (to bardzo ważne, żeby docinać gorące jeszcze blaty, bo później po wystygnięciu, będą się łamać).
Ja wycinałam blaty o wymiarach 22x27 cm, używając do pomocy wyjmowanego dna od formy.
Piekarnik należy nagrzać do 160 stopni używając termoobiegu   wtedy możemy piec po dwa blaty na raz. Pieczemy po ok. 5-7 minut. Lub 180 stopni góra-dół i wtedy pojedyncze blaty należy piec.  Po upieczeniu i wyjęciu z piekarnika od razu docinamy na odpowiedni rozmiar, przykładają np. dno od formy. Okrawki przełożyć do miski a blaty odstawić do wystudzenia.
Zimne blaty smarować kremem i układać jeden na drugim, lekko dociskając. Wierzch również smarujemy kremem i posypujemy okruchami z ciasta wymieszanymi z orzechami. Ciasto odstawić na co najmniej 12 godzin w chłodne miejsce ale nie do lodówki.(tym razem ciasto stało na blacie kuchennym ok. 2 godzin, po czym zapakowane wsadziłam do lodówki).

A tu ciasto kolejnego dnia 








sobota, 25 lutego 2023

Jogurtowe ciasto z brzoskwiniami i kremem

 W ubiegłym tygodniu miałam zamiar wykorzystać brzoskwinie z puszki. W ostatniej chwili zmieniłam plan i brzoskwinie zostały. No to teraz postanowiłam je zagospodarować. Zamiast planowanego  biszkoptu zrobiłam ciasto na jogurcie. Niezwykle puszyste wyszło a przy tym wilgotne. Całość bardzo smaczna.





Składniki:

Ciasto: wszystkie składniki muszą być w jednakowej temperaturze, pokojowej

* 7 jajek - miałam naprawdę duże jajka

* 180 - 200 g cukru

* 160 ml oleju

* 160 ml jogurtu naturalnego 

* 140 g mąki pszennej tortowej

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

Przygotować formę 24 x 36 cm . Piekarnik nagrzać do 175 stopni, z grzaniem góra - dół. 

Całe jajka wbić do dużej miski, dodać do nich cukier. Mąkę wymieszać z proszkiem. Ubić jajka z cukrem na puszystą i gęstą masę. Mnie zajęło to. ok. 15 minut, ale ubijałam mikserem ręcznym na najwyższych obrotach. Dodać teraz olej i jogurt i już bardzo krótko zmiksować na niższych obrotach. Tylko do połączenia się składników. Odstawić już mikser a wziąć trzepaczkę rózgową. Przesiać połowę maki i wymieszać rózgą. Przesiać drugą część mąki i delikatnie wymieszać. Ciasto przelać do formy a formę wstawić do piekarnika. Piec ok. 35 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do studzenia, ale odwracając do góry dnem. Całkowicie wystudzone ciasto wyjąć z formy i przekroić na dwa cienkie blaty. Jeden z nich włożyć ponownie do formy.

Krem waniliowy:

* 1 litr mleka

* 100 g cukru

* cukier waniliowy (ja dałam ciut za dużo i budyń wyszedł szary w kolorze bo było b. dużo wanilii)

* 120 g mąki pszennej

* 300 g masła - temperatura pokojowa

Mąkę wymieszać z cukrem i cukrem waniliowym. Zalać szklanką mleka i dokładnie wymieszać. Pozostałe mleko zagotować. Zdjąć z ognia i stopniowo wlewać mieszaninę, cały czas mieszając. Masa leciuteńko zgęstnieje. Ustawić ponownie na grzanie i mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia, wierzch budyniu nakryć folią spożywczą i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy budyń już całkowicie wystygnie, należy utrzeć na puch masło i dodawać po łyżce zimny budyń, ucierając cały czas. Krem podzielić na dwie równe części. 

Masa brzoskwiniowa:

* 1 puszka brzoskwiń o wadze 820 - 850 g 

* 2 opakowania budyniu śmietankowego lub waniliowego (każde opakowanie na 1/2 l mleka)

Odcedzić brzoskwinie od syropu. Dokładnie zblendować. Powstałą pulpę brzoskwiniową przelać do garnka i ustawić na ogniu. Mieszać często podgrzewając. W odlanym syropie wymieszać dokładnie oba budynie i bardzo powoli wlewać do zblendowanych brzoskwiń, mieszając przez cały czas. Doprowadzić do zagotowania. Brzoskwinie powinny zgęstnieć. Połowę brzoskwiń wylać na blat w formie i równo rozprowadzić. Drugą część brzoskwiń wylać na drugi blat i również rozprowadzić równą warstwą. Zostawić do wystygnięcia a trwa to dosyć szybko. Kiedy masa brzoskwiniowa na obu blatach całkowicie wystygnie, wyłożyć połowę kremu na blat w formie. Wyrównać całość. Teraz na krem nałożyć drugi blat z masą brzoskwiniową. Wyłożyć pozostały krem i wyrównać. 

Ja na wierzch starłam gorzką czekoladę. Odstawić ciasto w chłodne miejsce do stężenia kremu, najlepiej na noc



sobota, 29 października 2022

Ciasto niby pijak

 Tak trochę wyglądem przypomina tego znanego "pijaka" . Jako, że nie do końca podchodzą mi w smaku wiórki kokosowe, to zrobiłam po prostu drugi biszkopt ale z dodatkiem maku. Pod wpływek ciężaru kremu i nasączonych biszkoptów, biszkopty trochę siadły. Więc spokojnie można zrobić biszkopty grubsze, z 4 jajek. 





Składniki:

Biszkopt jasny:

* 3 jajka - rozdzielone na białka i żółtka 

* 4 łyżki mąki (odmierzane z maleńka górką)

* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

* 4 łyżki cukru (odmierzone z górką)

* szczypta soli

Biszkopt z makiem:

* 3 jajka - rozdzielone

* 3 łyżki mąki (odmierzone z maleńką górką)

* 2 łyżki maku suchego

* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

* 4 łyżki cukru (odmierzane z górką)

* szczypta soli

Krem:

* 500 ml mleka

* 2 łyżki mąki pszennej - raczej płaskie

* 2 łyżki mąki ziemniaczanej (również płaskie)

* 4 łyżki cukru - zwykły cukier

* 4 żółtka

* 3-4 łyżki cukru pudru

* 250 g masła - temperatura pokojowa

Dodatkowo:

* ok. 1 szklanki rumu lub innego alkoholu 

* słoiczek konfitury wiśniowej lub dżemu wiśniowego

* biszkopty okrągłe

* polewa czekoladowa lub ganache (u mnie jak zawsze ganache)





Sposób przygotowania: 

Zaczynamy od upieczenia biszkoptów. Formę 24 x 36 cm  (moja forma ma taki wymiar na spodzie jak i na górze) wyłożyć na spodzie papierem do pieczenia . Do miski przełożyć białka i dodać szczyptę soli. Wymieszać obie mąki. Białka ubić na sztywno i nie przerywając ubijania dodawać cukier. Ubijać aż piana zrobi się bardzo gęsta i lśniąca a cukier będzie rozpuszczony. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Ubijać tylko do połączenia. Odstawić mikser. Przesiać mąki i wymieszać szpatułką. Wylać na dno formy i wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni - termoobieg i piec ok. 15-17 minut. Wyjąć i wystudzić.

W ten sam sposób przygotować drugi biszkopt, tylko da mąki dodać dodatkowo mak (tu już nie da się przesiać).

Krem budyniowy: Odlać ok. 300 ml do rondla i wstawić do zagotowania. W tym czasie w naczyniu z pozostałym mlekiem wymieszać żółtka, mąki i cukier. Nie może być najmniejszych grudek. Zagotowane mleko wlewać powoli do mieszaniny, i cały czas mieszać. Teraz całość przelać do rondla i ciągle mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć rondel i budyń nakryć folią spożywczą w kontakcie. Odstawić do zupełnego wystudzenia. W misce ubić do białości masło z cukrem pudrem. Zimny budyń zmiksować na gładko.  Dodawać do ubijanego masła po łyżce budyniu. 

Złożenie ciasta: w formie ułożyć biszkopt jasny (ja zawsze daję na spód papier do pieczenia). Wierzch biszkoptu posmarować konfiturą/dżemem. Ułożyć na tym biszkopt makowy. Wierzch biszkoptu można trochę nasączyć. Ja nasączyłam niewielką ilością mieszaniną wody, soku z cytryny i rumu. Na biszkopt makowy wyłożyć krem, wyrównać. Na kremie układać nasączone w rumie (ja rum rozcieńczyłam odrobiną wody) biszkopty. Wstawić do lodówki, nakrywając wcześniej wierzch formy folią spożywczą.  Po ok. godzinie  polać na wierzch polewę. Wstawić ponownie do lodówki i tam przechowywać. Moje ciasto w lodówce spędziło całą noc. 




sobota, 24 września 2022

Ciasto biszkoptowe z masą śliwkową i kremem

 Jak zwykle, w mojej głowie milion innych pomysłów było. Już postawiłam na pysznotkę, żeby w końcu zupełnie cos innego wymyśleć. No cóż, w warzywniaku były piękne śliwki i nie mogłam się im oprzeć.





Składniki:

Ciasto biszkoptowe:

(można równie dobrze upiec zwykły kakaowy biszkopt, ale ja wolę ciasta biszkoptowe bardziej wilgotne, stabilne)

* 3/4 szklanki oleju

* 1/2 szklanki wody

* 3/4 szklanki cukru

* 5 łyżek (płaskich) kakao ciemnego, gorzkiego

Wszystkie te składniki włożyć do rondelka i rondelek ustawić na malutkim ogniu. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Cały cukier powinien dokładnie się rozpuścić. Masę wystudzić do temperatury pokojowej. Pozostałe składniki n/w również powinny mieć temperaturę pokojową.

* 5 jajek (ja miałam jajka bardzo duże. Jeżeli jajka są w rozmiarze L należy wziąć 6 sztuk) rozdzielone na białka i żółtka

* 3/4 szklanki cukru drobnego

* 1 i 3/4 szklanki mąki tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 1 łyżeczka sody

Mąkę wymieszać z sodą i proszkiem. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. kiedy piana jest już sztywna, nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru. Kolejną łyżkę dosypać kiedy poprzedni cukier się rozpuści. Piana powinna być lśniąca i bardzo sztywna. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Teraz już krótko ubijamy, tylko do połączenia składników. Do masy jajecznej dolewamy teraz stopniowo masę kakaową. Mikser możemy już odłożyć i całość mieszać szpatułką. Kiedy masa jajeczna jest dobrze już połączona, należy na trzy tury przesiać mąkę i delikatnie wymieszać szpatułką. 

Formę 24 x 36 cm (ja mam formę, która górą i dołem ma taki sam rozmiar) wyłożyć papierem (samo dno wystarczy) . Piekarnik nagrzać do 175-180 stopni. Do formy przelać ciasto, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 45 minut. Po upieczeniu należy uchylić drzwiczki piekarnika i tak zostawić ciasto na ok. 10-15 minut. Po tym czasie wyjąć, zdjąć boki formy i wystudzić dokładnie. Po zupełnym wystudzeniu, należy przeciąć na dwa, równej grubości blaty. 

Masa śliwkowa:

* 1 kg śliwek już wypestowanych - miałam jakąś dużą odmianę śliwek. - pokroić na małe kawałki tak mniej więcej 2x2 cm

* 3-4 łyżki cukru (może i więcej ale to zależy od słodkości śliwek)

* 2-3 łyżki wody na spód rondla

* 5 łyżeczek maizeny (skrobia kukurydziana) + odrobina wody  do rozmieszania, może z 50 ml

* 5 łyżeczek żelatyny + woda do zalania ok. 50 ml lub nawet mniej

Zalać żelatynę wodą i odstawić do napęcznienia. Na dno dużego rondla wlać 2-3 łyżki wody, wsypać pokrojone śliwki i posypać je cukrem. Podgrzewać aż śliwki zaczną puszczać sok. Teraz kontrolujemy proces smażenia. Śliwki muszą  być miękki ale powinno być widać te pokrojone kostki śliwkowe. Część na pewno się rozpadnie i to dobrze, ale część ma być widoczna. W tym momencie wlać wymieszaną z wodą maizenę. Mieszać delikatnie aż masa zacznie gęstnieć. Ja używałam do mieszania szpatułki silikonowej. Zdjąć rondel z grzania . Włożyć napęczniałą żelatynę . Dać jej chwilę i wymieszać z masą śliwkową. Cała żelatyna rozpuści się w masie. Odstawić do całkowitego wystudzenia a następnie lekko schłodzić. Na tyle, żeby masa już była zwarta ale nie całkiem stężała. 

Krem budyniowy:

* 500 ml mleka

* cukier (u mnie zawsze jest mało i niech każdy sobie ustali jak słodki krem lubi, tyle da cukru)

* 2 łyżki skrobi ziemniaczanej - z maleńką górką odmierzone

* 2 łyżki mąki pszennej - również z maleńką górką odmierzone

* 3 żółtka

* 200 - 250 g masła (dałam 200 g) - temperatura pokojowa.

W ok. 3/4 szklanki mleka rozmieszać bardzo dokładnie żółtka, cukier, skrobię i mąkę. Resztę mleka zagotować . Gotujące się mleko wlewać powoli do masy jajecznej i cały czas mieszać. Następnie, całość przelać ponownie do rondla, ale przez sitko. Ustawić rondel na grzanie i mieszając przez cały czas, doprowadzić do zagotowania. Zdjąć rondel z ognia i budyń nakryć folią w kontakcie. Całkowicie wystudzić. 

Masło utrzeć do białości. Następnie, dokładnie zmiksować budyń. Ucierając masło, dodawać po łyżce budyniu. 

Nasączenie:

woda przegotowana, sok z cytryny i amaretto - w proporcjach jak kto lubi. Można i nie nasączać ciasta jeżeli ktoś nie chce. 

Składanie ciasta:

Pierwszy blat ciasta biszkoptowego ułożyć na podkładce. Nasączyć równo. Na ciasto wyłożyć tężejącą masę śliwkową i rozprowadzić równą warstwą. Odstawić na 15 minut do lodówki aż masa śliwkowa całkowicie się zetnie. Kiedy masa śliwkowa zupełnie stężeje, wyłożyć na wierzch krem i rozprowadzić równą warstwą. Na kremie ułożyć drugi blat ciasta biszkoptowego, uprzednio nasączony. Ciasto włożyć do pojemnika i odstawić na noc do lodówki. Rano można oprószyć pudrem lub dać polewę czekoladową na wierzch.