Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 stycznia 2026

Ciasto z kremem serowym i malinami

 Miałam w zamrażarce maliny, które wreszcie trzeba było wykorzystać.  Wracając z Włoszczowy, w głowie sobie już układałam plan na ciasto. Już wszystko miałam zaplanowane kiedy dojechałam. Ale jak otworzyłam drzwi lodówki, nagle wszystkie plany wzięły w łeb 😂 No i tak to u mnie bywa z planowaniem. W lodówce na samym brzegu czekały serki śmietankowe i tuż tuż kończył się termin im. Już kilka razy robiłam krem śmietanowy, który mi bardzo smakuje. A jest wyjątkowo prosty do zrobienia. Więc szybka decyzja i zmiana planów. Całkowita. 





Składniki:

Ciasto: 

* 3 całe jajka (te miałam tym razem niezbyt duże i do nich dostosowałam resztę)

* 120 g cukru drobnego

* 150 g  śmietany 18% (śmietany kwaśnej a nie słodkiej śmietanki)

* 100 g masła

* 160 g mąki pszennej tortowej

* 30 g kakao naturalnego

* 1 łyżeczka sody oczyszczanej 

Krem serowy:

* 400g serka śmietankowego typu Philadelphia 

* 120-150 g masła w temperaturze pokojowej

* 3-4 łyżki cukru pudru

* 330 ml śmietanki kremówki 36%

* 3 łyżeczki żelatyny

* 50 ml wody do żelatyny

Warstwa malinowa:

* 400 g malin mrożonych

* 2 opakowania galaretki malinowej

* 400-500 ml wody/wrzątku  



Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 28 cm. Moja miała 27 i ciasto wyszło ciut za wysokie. Dno wyłożyć papierem do pieczenia a boki posmarować masłem. Piekarnik nastawić na 170 stopni z grzaniem góra dół. 

Mąkę wymieszać z kakao. Całe jajka ubić z cukrem do białości, tak żeby cały cukier się rozpuścił i nie był wyczuwalny. Masło roztopić, zdjąć z grzania i dodać śmietanę. Energicznie wymieszać. Masa będzie wyglądać na owarzoną. Ciągle ubijając jajka  dolewać stopniowo masło ze śmietaną. Dodać teraz sodę i wymieszać. Na dwa, trzy razy przesiać mąkę z kakao. i delikatnie wymieszać (już nie mikserem ale szpatułką). Ciasto wlać do tortownicy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec ok. 20-30 minut. Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem czy jest upieczone. Wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Ciasto wyrasta z małą górką. Ja tej górki nie ścięłam ale jednak lepiej jest wyrównać ciasto i ją ściąć. Ciasto można trochę nasączyć czym kto lubi. 

Kiedy ciasto już jest wystudzone, należy przygotować krem serowy. Miękkie masło utrzeć do białości z pudrem. Kiedy masło jest doskonale ubite, należy stopniowo dodawać serek śmietankowy i cały czas ucierać. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Następnie podgrzać aż cała żelatyna rozpuści się. Śmietankę ubić tak na 3/4 . Do tak ubitej wlać od razu całą, mocno ciepłą jeszcze żelatynę i krótko zmiksować. Do masy maślanej dodać ze 2-3 łyżki śmietanki i zmiksować. Masa lekko się rozrzedzi. Teraz dodać resztę i szybko rozmieszać. Przy tej czynności należy się spieszyć, bo krem szybko bardzo tężeje. Krem wyłożyć na ciasto i wyrównać. 

Galaretki zalać wrzątkiem i wymieszać, żeby dokładnie się rozpuściły.  Teraz od razu dodać zamrożone maliny i delikatnie wymieszać, żeby maliny się nie rozpadły. Kiedy galaretka zacznie tężeć, wylać na warstwę kremu i wyrównać. Wstawić ciasto do lodówki. 





piątek, 31 października 2025

Sernik mokka z gruszkami

 Piekłam podobny kiedyś dawno temu. W warzywniaku leżały na oczach cudnej urody gruszki lukasówki. Wielkie, dorodne, apetyczne. Od razy sobie przypomniałam o tym serniku. Tym razem oczywiście, inny przepis wymyśliłam ale kawa i gruszki są. Sernik wyszedł cudowny w smaku, wspaniale kremowy. Warto pokombinować czasami 😏 (to chyba moja specjalność to kombinowanie)



Składniki:

Ciasto kawowe:

* 400 g maki pszennej tortowej

* 80 g cappuccino (takie w proszku. Miałam czekoladowe w smaku)

* 1 łyżka kakao naturalnego

* 30g kawy inki lub kawy naturalnej instant byle nie w granulkach. Ma być sypka kawa, w proszku

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 200 g masła schłodzonego

* 2 całe jajka + 2 żółtka (jeżeli to są małe jajka)

Masa sernikowa:

* 1,2 kg twarogu sernikowego tłustego (24 - 26% tłuszczu)

* 250 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona bo będzie ubijana

* 5 całych jajek (moje były dość duże jajka)

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

* cukier puder (ja dałam 5 łyżek ale wy możecie mniej lub więcej, w zależności jak słodkie ciasta lubicie)

* pasta waniliowa

Dodatkowo:

* gruszki - ja miałam 3 gruszki odmiany lukasówka a były one ogromne, bo prawie kilogram ważyły. Gruszki nie mogą być całkiem  miękkie. Ale i nie takie twarde jak kamień. 

* sok z połowy cytryny 




Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania ciasta, które powinno schłodzić się w lodówce przed przystąpieniem do pieczenia. Do misy malaksera dać mąkę, kawy, kakao, proszek, puder. Rozmieszać wszystko dokładnie. Wkroić zimne masło i posiekać na kaszkę. Teraz dodać jajka i żółtka i wyrobić bardzo krótko ciasto. Uformować w kulę i podzielić na : 2/3 i 1/3. Tę mniejszą część można schować do zamrażarki, większą do lodówki (tak na 2 godziny). Oczywiście owinąć oba kawałki w folię spożywczą. 

Przygotować tortownicę o średnicy 28cm lub nawet większą. Moja miała 27cm i sernik był ciut ponad rant. 

Większy kawałek ciasta zetrzeć na tarce, lekko przygnieść, formując jednocześnie mały rant. Włączyć piekarnik na 180 stopni a w tym czasie trzymać tortownicę w lodówce. Jak piekarnik się nagrzeje (mój długo się nagrzewa) wstawić tortownicę i podpiekać ok. 15 minut. Po podpieczeniu wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Kiedy podpieczone ciasto stygnie, przygotować gruszki. Obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na mniejsze kawałki. Nie bawiłam się w jakieś tak ładne krojenie i układanie. Pokroiłam w dużą kostkę jedynie. Skropić gruszki sokiem z cytryny o odstawić. 

Do dużej miski włożyć twaróg sernikowy, wsypać budyń, cukier puder. Wbić całe jajka, dodać pastę waniliową. Mikserem wymieszać na jednolitą, gładką masę. Mieszać tylko do tego momentu i nic dłużej. W drugiej misce ubić śmietankę kremówkę tak na 2/3. Nie może być ubita na całkiem sztywno. Dodać ubitą śmietankę do masy serowej i bardzo delikatnie wymieszać całość szpatułką (nie mikserem !). Wlać masę serową na podpieczony spód. Na wierzch wyłożyć gruszki, wciskając je w masę serową. Na wierzch zetrzeć pozostałe ciasto. Wstawić od razu do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 1 godzinę. Ja po 50 minutach zmniejszyłam temperaturę do 170 stopni. Po tym czasie wyłączyć piekarni i minimalnie uchylić drzwiczki. Zawsze wkładam pomiędzy drzwiczki a obudowę rękawicę kuchenną. Zostawić tak na 15-20 minut. Uchylić po tym czasie jeszcze więcej drzwiczki i ponownie zostawić na 15 minut. Po tym czasie wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Ja tego sernika nie przetrzymuję w lodówce bo nie lubię kiedy ciasto kruche zrobi się wtedy twarde. Dobrze gdyby było miejsce chłodniejsze niż na blacie w kuchni









piątek, 10 października 2025

Ciasto z gruszkami

 Pewnie niektórzy by nazwali je czekoladowym ale dla mnie to kakaowe ciasto. Z gruszkami. Naprawdę pyszne a gruszek w nim dużo. Szybko się je przygotowuje i bardzo prosto. Dłużej schodzi z upieczeniem bo moje siedziało w piekarniku ponad godzinę, dopóki patyk nie okazał się suchy. Tu kontrola patykiem jest niezbędna. Po 50 minutach w piecu, patyk był całkowicie oblepiony ciastem. 





Składniki: wszystkie w temperaturze pokojowej. Wyjąć z lodówki na co najmniej 2 godziny przez robieniem ciasta

* 2 całe jajka (miałam takie średniej wielkości)

* 3/4 szklanki cukru drobnego

* 125 ml oleju - zwykły rzepakowy

* 250 ml mleka - dałam 3,2%

* 300 g mąki pszennej tortowej

* 30 g kakao naturalnego

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 0,5 łyżeczki sody 

* 3 gruszki, niezbyt dojrzałe, jeszcze twardawe . Dałam konferencję i na pewno nie były to miękkie gruszki





Sposób przygotowania:

Przygotować keksówkę o długości 30 cm (mierzone wewnątrz formy). Ja swoją wyłożyłam papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 180 stopni z grzaniem góra dół. 

Obrać gruszki i oczyścić a następnie pokroić na mniejsze kawałki. Skropić sokiem z cytryny, żeby nie ściemniały. 

Do miski wbić jajka i dodać cukier a następnie ubijać mikserem na najwyższych obrotach, na gęstą puszystą masę. Ja ubijałam tak ok. 5-7 minut. Zmniejszyć obroty miksera i wlewać teraz powoli olej. Następnie wlewać powoli mleko. Odstawić mikser bo będziemy już teraz mieszać szpatułką. Wymieszać wszystkie suche składniki i dodać ok. 1/3 do mokrych. Delikatnie wymieszać. Ponownie dodać 1/3 i wymieszać. I reszta suchych i mieszanie. Kiedy masa będzie już jednolita, wrzucić gruszki i wymieszać. Wlać ciasto do formy i wstawić do piekarnia. Po ok. 50 minutach pieczenia należy sprawdzić patyczkiem czy ciasto już jest upieczone. Patyczek powinien być długi, żeby dostał do samego spodu. Wbijamy go w najwyższym miejscu ciasta, na samym środku. Moje ciasto piekło się ponad godzinę, chyba 65 minut i wtedy dopiero patyczek był suchy. Wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Ja na wierzch polałam ganache bo jednak wierzch był nieco spieczony. 



piątek, 2 maja 2025

Ciasto "krajanka"

 Nie wiem czemu tak się nazywa, Przepis mam od wiek wieków pod tą właśnie nazwą. Na amen o nim zapomniałam. Jest z nim trochę roboty, ale warto poświęcić mu czas. Teraz widzę głównie "ciasta" bez pieczenia albo "mieszane łyżką". A ja zaś swoje warstwowe . Bo chcę, bo lubię, bo takie mi smakują. I w nosie mam opinie typu "komu by się chciało", bo mnie się chce. 





Składniki:

Ciasto:

* 2 szklanki maki pszennej tortowej

* 1 szklanka cukru

* 2 szklanki śmietany kwaśnej 18%

* 2 całe jajka

* 1 łyżka sody zgaszona 1 łyżką octu (po prostu trzeba razem wymieszać)

Dodatkowo do ciasta:

* 2 x 1,5 łyżki maku (ja miałam mak mielony ale fajniej będzie wyglądać mak bez mielenia go)

* 2 łyżki wiórków kokosowych

* 2 x 1,5 łyżki kakao


Krem budyniowy:

* 600 ml mleka

* 2 łyżki mąki pszennej (odmierzyć z górką)

* 2 łyżki skrobi ziemniaczanej (odmierzyć z górką ale nie kopisto)

* 1 szklanka cukru (mozna dać mniej bo ciasto wychodzi słodkie)

* 4 żółtka

* 250-300 g masła temperatura pokojowa (dałam 300g)

* sok z połowy cytryny


Do odmierzania składników zawsze używam szklanki o pojemności 250ml





Sposób przygotowania: 

Całą pracę najlepiej zacząć od ugotowania budyniu, który musi wystygnąć do temperatury pokojowej.

1 szklankę mleka wlać do miski a resztę do garnka i wstawić do gotowania. Do mleka w misce dosypać cukier, obie mąki, dodać żółtka. Bardzo dokładnie rozmieszać. Kiedy mleko się zagotuje, zdjąć garbek i gorące mleko wlewać stopniowo do miski, cały czas mieszając dość energicznie. Teraz całość przelać ponownie do rondelka i ustawić na grzanie. Mieszając doprowadzić do zagotowania się budyniu. Zdjąć z ognia, nakryć budyń folią w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy budyń wystygnie, należy najpierw utrzeć masło do białości i nie przerywając ubijania, dodawać po łyżce budyń. Kolejną łyżkę budyniu dodać kiedy poprzedni doskonale jest utarty z masłem. Na koniec dodać sok z cytryny i już krótko zmiksować. Cały krem podzielić na 4 równe części. 

Ciasto zacząć od przygotowania 5 arkuszy papieru do pieczenia. Na odwrotnej stronie każdego z arkuszy narysować sobie prostokąt o wymiarach 21,5 x 32,5 (ja mam takiej wielkości spód foremki w której później składałam całe ciasto). Włączyć piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. W piekarniku powinna być blacha z jego wyposażenia, najlepiej odwrócona do góry dnem, bo będzie nam wygodniej zsuwać papier z ciastem na nią a potem zsuwać z blachy na podkładkę. 

Do dużej miski wsypać cukier i wbić jajka. Ubić przez ok. 5 minut. Ciągle miksując dodać śmietanę i cały czas miksować. Jak już śmietana będzie zmiksowana z jajkami, dosypywać po łyżce mąk, aż do wyczerpania składników. W filiżance zalać sodę octem i rozmieszać, dodać do ciasta i już krótko zmiksować. Całe ciasto podzielić na 5 równych części, do 5 miseczek. Do jednej części dodać wiórki i wymieszać. Ciasto wylać na przygotowany arkusz papieru i rozsmarować po widocznym od spodu narysowanym konturze. Najwygodniej żeby papier już był ułożony na jakiejś tacy/podkładce,  z której będziemy zsuwać na blachę w piekarniku. Pieczemy ok. 7-10 minut (w tym starym przepisie było napisane, że pieczemy 15 minut, Chyba węgielki bym wtedy wyjęła). Kiedy ciasto się piecze, bierzemy dwie miski z ciastem i do każdej z nich dodajemy po 1,5 łyżki maku. I już pierwsze ciasto można rozsmarować na papierze. Wyjąc pierwsze, kokosowe ciasto i od razy wstawić ciasto z makiem. I kolejne ciasto z makiem rozsmarować na papierze i wstawić do pieczenia kiedy pierwsze makowe jest upieczone. Kiedy makowy drugi blat  się piecze, do ostatnich misek dodać po 1,5 łyżki kakao i dobrze wymieszać. Pieczemy dokładnie tak samo jak poprzednie blaty. 

Wszystkie 5 blatów ciasto powinno dobrze wystygnąć. Ciasto jest dość mocno przyklejone do papieru. Najwygodniej jest go odwrócić papierem do góry i wtedy stopniowo papier odklejać. 

Ułożyć na tacy/podkładce pierwsze ciasto kakaowe. Rozsmarować na nim 1/4 kremu. Na krem ułożyć ciasto makowe. Rozsmarować 1/4 kremu. Teraz ułożyć ciasto kokosowe i znów 14 kremu rozsmarować. Kolejne jest makowe i 1/4 kremu. I ostatnie ciasto jest kakaowe. Wstawić ciasto do lodówki, do schłodzenia. Na schłodzone ciasto wylać ulubioną polewę czekoladową. U mnie tradycyjnie jest to ganache, czyli czekolada deserowa rozpuszczona w śmietance kremówce 30%. 




piątek, 7 marca 2025

Ciasto ze śliwkami na śmietanowej piance

 Z taką lub bardzo podobną pianką już robiłam ciasta. Zawsze smakowały. Dzisiaj znów postawiłam na śmietanową piankę, ale tym razem śliwki. Całość zamknięta w kruchym ale kakaowym cieście. No i pyyyyyyyyyysznie bardzo wyszło. 





Składniki: 

* 450 g mąki

* 30 g kakao naturalnego

* szczypta soli

* 4 - 5 łyżek cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 250 g masła schłodzonego

* 6 żółtek (białka zostawiamy do pianki)

* opcjonalnie - 1 - 2 łyżki lodowatej wody

Śmietanowa pianka: - (wszystkie składniki w pokojowej temperaturze)

* 6 białek 

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 2 opakowania budyniu śmietankowego (można dać i 1 opakowanie)

* 800 g śmietany kwaśnej 18%

* ok. kilograma śliwek (miałam dość duże śliwki i każdą dzieliłam na 6 części)



Sposób przygotowania:

Ciasto najlepiej przygotować w malakserze. Wszystkie sypkie składniki wymieszać. Dodać pokrojone zimne masło i wyrobić na bardzo drobną kruszonkę. Dodać żółtka i wyrabiać aż ciasto zacznie się sklejać w całość. Można dodać lodowatej wody wtedy szybciej się połączy. Ciasto powinno być takie bardziej sypkie, kruche. Nie wyrabiamy/gnieciemy zbyt długo. 1/3 całości zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Pozostałe ciasto zetrzeć na tarce na dno formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wielkość formy jakiej użyłam to 24 x 36 cm, mierzona górą (spód jest nieco mniejszy). Ciasto podpiec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku, z funkcją góra-dół. Po upieczeniu całkowicie wystudzić.  Kiedy spód jest całkowicie zimny, może zacząć robić ciasto dalej. Do naprawdę dużej michy dać śmietanę i dosypać oba opakowania budyniu, Bardzo dokładnie rozmieszać. W drugiej misce zacząć ubijać białka z dodatkiem szczypty soli. Kiedy piana jest już biała, nie przerywając ubijania zacząć stopniowo dodawać cukier. Białka tak długo ubijać aż cały cukier całkowicie się rozpuści i nie będzie wyczuwalny. Ok. 1/4 piany dodać do śmietany i bardzo delikatnie wymieszać. Kolejne 1/4 piany i znów wymieszać. I tak aż cała piana będzie wymieszana ze śmietaną. Śmietanową piankę wyłożyć na podpieczony spód. Na piance poukładać śliwki, skórką do dołu. Układać gęsto, jedna obok drugiej, delikatnie zatapiając je w piance. Na wierzch zetrzeć pozostałe ciasto. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45-50 minut w temperaturze 180 stopni. 




niedziela, 8 grudnia 2024

Prosty piernik

 Skoro rolada znikła z prędkością światłą to musowo było coś kolejnego ukręcić. Padło na piernik. Przepis nie bardzo pamiętam skąd wzięłam, zapisany jedynie odręcznie na kartce. Zaryzykowałam i zrobiłam. No ja nie piernikowa a ten mi smakuje i to bardzo. 



Składniki:

* 120 g masła

* 3-4 łyżki miodu (ja dałam 4 łyżki)

* 3 łyżki kakao - raczej płaskie odmierzamy

* przyprawa do piernika - ile komu pasuje. Ja sama nie robię i używam jedynie  przyprawy Kotanyi


* 375 ml mleka

* 3 całe jajka


* 300 g mąki pszennej tortowej

* 150 g cukru

* 2 łyżeczki (płaskie) sody 

Dodatkowo: słoiczek powideł, polewa czekoladowa. Ja jak zawsze robię ganache czyli czekolada deserowa rozpuszczona w kąpieli wodnej w śmietance kremówce. 


Sposób przygotowania: 

Całość robiłam jedynie przy pomocy łyżki i rózgi. Mikser nie jest tu ani trochę potrzebny. 

Przygotować formę 18 x 28cm (mierzona wewnątrz i ma taki sam rozmiar góra i dołem). Ja mam formy non stick więc zawsze tylko dno wykładam papierem do pieczenia. Włączyć piekarnik z grzaniem góra - dół na 180 stopni.

Do miski metalowej lub szklanej włożyć masło, dodać miód, kakao i przyprawę. Miskę ustawić w kąpieli wodnej. Podgrzewać mieszając aż masło się roztopi a wszystkie składniki doskonale się połączą.  Zdjąć miskę z kąpieli, postawić na stole na ściereczce (miska jest mokra na spodzie i do tego gorąca), mieszając rózgą kuchenną dolewać powoli mleko. Kiedy mleko już jest wmieszane należy wbić jajka i dokładnie wymieszać.  W drugiej misce połączyć mąkę, cukier i sodę. Suche składniki wsypać do mokrych i wymieszać do momentu połączenia się składników. Całość przelać do przygotowanej formy i wstawić do już nagrzanego piekarnika. Piec 35 minut. Po tym czasie zmniejszyć grzanie do 140 stopni i piec jeszcze 10 minut. I UWAGA: po upieczeniu ciasto ma zostać w zamkniętym  piekarniku i tam sobie stygnąć razem z nim.  U mnie było w piekarniku coś ok. 3 godzin i było jeszcze leciutko ciepłe ale piekarnik już praktycznie zimny.  Moje wyrosło z górką i ja tę górkę lekko ścięłam (ścinki zjadłam 😄). Przecięłam na dwa blaty i pierwszy posmarowałam powidłami (ja swoje powidła podgrzałam), przykryłam drugim blatem. Na wierzch wylałam ganache. 




piątek, 29 listopada 2024

Ciasto cappuccino z wiśniową nutką

 Tak mi chodziło po głowie coś z posmakiem kawy. A przy okazji wpadł mi w oko dżem wiśniowy, który idealnie mi się skomponował z nalewką wiśniową na rumie, która dodałam do nasączenia, do kawy. Amaretto jakoś głęboko schowane było a nalewka wiśniowa na rumie tuz pod ręką. To i dżem wiśniowy trzeba było też wykorzystać. I wyszło takie misz masz a jednak wszystko razem smakuje.



Składniki:

Biszkopt:

* 6 jajek (ale ja miałam naprawdę duże jaja, więc jak ktoś ma takie "L" to musi dać ich co najmniej 7 a mniejszych to nawet 8) - rozdzielić na białka i żółtka. Jajka najlepiej jak są w temperaturze pokojowej. Ja to nawet czasami zalewam je w misce ciepłą wodą, żeby się bardziej ogrzały. Zdecydowanie lepiej się wtedy ubijają. 

* 6 łyżek mąki pszennej tortowej - odmierzone z malutką górką

* 6 łyżek mąki ziemniaczanej - odmierzane z malutką górką

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* szczypta soli

Krem cappuccino:

* 500 g mascarpne - mocno schłodzone

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 6 łyżek cappuccino  (takie w proszku, miałam czekoladowe)

* 2 łyżki cukru pudru 

* 4 łyżeczki żelatyny + woda ok. 80 ml do jej rozpuszczenia

Warstwa śmietanowa: 

* 330 ml śmietanki kremówki 36%

* 2 łyżki cukru pudru

* 1-2 łyżeczki żelatyny + woda do jej rozpuszczenia

Dodatkowo:

* słoiczek dżemu wiśniowego

* kakao 

* nasączenie: u mnie kawa espresso - ok. 200-250 ml, łyżeczka cukru i ok. 50 lub więcej mililitrów nalewki wiśniowej na rumie. 



Sposób przygotowania:

Przygotować formę 24 x 36cm - mierzone góra i dołem jednakowo. Tylko samo dno wyłożyć papierem. Boków niczym nie smarować. Piekarnik nastawić na 170 stopni. Do dużej miski dać białka i szczyptę soli. Obie mąki wymieszać razem z proszkiem. Zacząć ubijać białka. Kiedy już zbieleją wciąż ubijać dodając stopniowo cukier. Ubijać aż cały cukier dokładnie się rozpuści. Teraz wciąż ubijając dodawać po żółtku. Ubijać tylko do połączenia piany z żółtkiem i nic dłużej. Teraz dodać na na 3-4 tury mąkę, przesiewając ją. Ja robiłam to mikserem na minimalnych obrotach. Wlać ciasto do tortownicy, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 35 minut. Po upieczeniu wyjąć od razu i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Wystudzony przeciąć na dwa cienkie blaty.  Każdy z blatów nasączyć kawą z dodatkiem nalewki (można nie dodawać ale ona fajnie podbija smak). Dolny blat posmarować dżemem wiśniowym. I teraz przygotować krem cappuccino. Żelatynę zalać wodą i odstawić do jej napęcznienia. Napęczniała podgrzać aż wszystko się dokładnie rozpuści. Żelatyna ma być ciepła. Proszek cappuccino wymieszać z pudrem. Do dużej miski dać mascarpone i kremówkę, oraz wsypać cappuccino. Zacząć ubijać. Kiedy masa  jest już dobrze ubita (ale nie całkowicie sztywna), nie przerywając ubijania wlać ciepłą żelatynę (ja nie bawię się w jakieś tam powolne wlewanie. Chlusnęłam od razu wszystko na raz) i ubić aż się połączy. Od razu wyłożyć krem na dżem wiśniowy i rozprowadzić równą warstwą. Na krem ułożyć drugi blat biszkoptu (ja go nasączałam tuż przed nałożeniem). Teraz można od razu na wierzch nałożyć warstwę śmietanową (ubić kremówkę z pudrem i dodać żelatynę do niej). Wierzch posypać kakao. Ja zrobiłam trochę inaczej. Złożone ciasto, bez warstwy śmietanowej, owinąć folią spożywczą i wstawić na kilka godzin (u mnie na całą noc) do lodówki. Po odstaniu wyjąć, posmarować wierzch ubitą kremówką i posypać przez sitko kakao. Przechowywać w lodówce. 






piątek, 18 października 2024

Kolorowy jabłecznik II

 Juz kiedyś piekłam i przepis oczywiście jest na blogu. Tym razem zmieniłam trochę proporcje, ciasto robiłam w większej formie ale wyszło tak samo pysznie. Oczywiście, nie należy się przejmować ilością proszku do pieczenia bo już na samym początku, proszek jest zgaszony octem. 




Składniki:

Ciasto:

* 6 białek (jajka w temperaturze pokojowej)

* 220 g cukru drobnego do wypieków

* 6 żółtek

* 3 łyżeczki proszku do pieczenia

* 1,5 łyżki octu spirytusowego (10%)

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 9 łyżek wody

* 9 łyżek oleju

Dodatkowo:

* 3 łyżki maku 

* 1 łyżka kakao naturalnego

* jabłka (miałam renety i weszło mi 5 sztuk jabłek takich sporych) 



Sposób przygotowania: 

Przygotować formę 24 x 36 cm (wielkość mierzona górą. Spód jest nieco mniejszy). Przygotować wszystkie składniki. Włączyć piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra - dół.  Jabłka podzielić na połówki, wydrążyć gniazda nasienne. Nie obierałam jabłek. Pokroić na plasterki grubości ok. 5 mm, może ciutkę cieńsze. Białka wlać do naprawdę dużej michy, dodać szczyptę soli. Żółtka przełożyć do miski, posypać proszkiem do pieczenia. Tuż przed połączeniem z pianą, dodać do nich ocet i dokładnie wymieszać. Z białek z dodatkiem szczypt soli ubić pianę. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier rozpuści się a pianie. Zmniejszyć obroty miksera na minimum i dodać żółtka wymieszane z proszkiem i octem. (żółtka mocno się spienią po dodaniu octu). Teraz stopniowo dolewać wodę z olejem. Na koniec dosypywać stopniowo mąkę. Na początku można mieszać mikserem na minimalnych obrotach a potem już szpatułką. Całość ciasta podzielić na trzy części. Do jednej dodać kakao i wymieszać. Wyłożyć na spód formy i rozłożyć na nim plastry jabłek, jedno obok drugiego. Do drugiej części dosypać maku i również wymieszać, wylać na jabłka. Na cieście poukładać kolejną warstwę jabłek. Na jabłkach rozprowadzić ciasto bez dodatków. Poukładać na wierzch plastry jabłek. Wstawić do piekarnika i piec ok. 60 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić formę na kratkę do wystudzenia. Ja swoje ciasto kroiłam jeszcze dobrze ciepłe. 



piątek, 11 października 2024

Ciasto tortowe, na amoniaku

 Sama tak sobie nazwałam. Nie jest to jednak ciasto kruche a bardziej biszkoptowe, ucierane. Krem budyniowy na żółtkach zawsze pysznie wychodzi. Całość nie jest bardzo skomplikowana, choć piecze się trzy blaty ciasta. Ciasto jest rozsmarowane na papierze, bo ma taką konsystencję. Wydaje mi się, że kolejnym razem to podzielę na cztery części ciasto, żeby blaty były jednak cieńsze. Jeden z blatów niezbyt równo rozsmarowałam, choć wyglądało, że jest równe, to jednak ma górkę z jednej strony. 



Składniki:

Ciasto: (składniki w temperaturze pokojowej)

* 200 g margaryny (tak, margarynę użyłam bo tak było w moim starym przepisie) - dałam Kasię

* 5 całych jajek 

* 150 g cukru pudru

* 150 g mąki pszennej tortowej

* 100 g mąki ziemniaczanej

* 1 łyżeczka amoniaku

Krem budyniowy:

* 500 ml mleka

* 150 g cukru

* 5 żółtek

* 1 łyżka mąki pszennej - odmierzona z górką

* 1 łyżka maki ziemniaczanej - odmierzona z górką

* cukier waniliowy z dodatkiem wanilii lub ziarenka z laski wanilii

* 300 g masła (można użyć 50 g margaryny pozostałej od ciasta i 250 g masła)

* dodatkowo - kakao naturalne 



Sposób przygotowania:

Najlepiej zacząć od ugotowania budyniu, który potrzebuje sporo czasu żeby wystygnąć. Obie mąki wymieszać z cukrem, dolać pół szklanki mleka i dokładnie rozmieszać. Dodać żółtka i ponownie rozmieszać. Pozostałe mleko zagotować. Gotujące mleko wlewać stopniowo do mieszaniny z żółtkami i cały czas mieszać. Przelać całość ponownie do rondelka i mieszając zagotować. Budyń odpowiednio zgęstnieje. Ugotowany przykryć folią spożywczą w kontakcie i odstawić do wystudzenia. Kiedy budyń jest już całkowicie wystudzony, należy utrzeć masło a następnie dodawać po łyżce budyniu, ciągle ucierając. Odłożyć ok. 3-4 łyżek kremu (pójdzie na wierzch ciasta) a pozostały podzielić na dwie równe części. 

Przygotowanie ciasta: Margarynę utrzeć a pudrem. Nie przerywając ucierania dodawać po jednym jajku. Kiedy wszystkie jajka będą już połączone z margaryną, wymieszać obie mąki z amoniakiem i stopniowo dodawać do masy tłuszczowej. Ciasto podzielić na trzy równe części. Każdą z nich osobno rozsmarować na dnie formy 24 x 36 (samo dno ma mniejszy rozmiar, bo to górą jest podany rozmiar), i piec ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 185 stopni. Po upieczeniu wyjmować i odstawić do studzenia. 

Na dnie formy ułożyć jeden blat ciasta i rozsmarować na nim jedną część kremu . Oprószyć na wierzch kakao. Ułożyć drugi blat ciasta i drugą część kremu (i tu zapomniałam o kakao). I ułożyć na kremie ostatni blat ciasta. Na wierzchu rozsmarować odłożony krem. Przesiać na wierzch kakao (tu dałam go sporo więcej niż w środku pomiędzy blatami). Ciasto wstawić do lodówki i tam przechowywać. 




piątek, 1 marca 2024

Wuzetka

 Już jest jedna na blogu, ale na dużą formę. Dzisiaj troszkę pozmieniałam proporcje i robiłam w mniejszej formie. Klasyka to klasyka, więc żadnego mascarpone w kremie nie ma. sama śmietanka. I niech mnie nikt nie przekonuję, że wuzetka to taka gdzie krem jest z masła i mleka zsiadłego a samo ciasto to ucierane. Wuzetka to biszkopt i kremówka. Koniec i kropka. 





Składniki:

Biszkopt: 

* 6 jajek (takie o rozmiarze L ale kilka miałam większych bo to swojskie jajka) - powinny być w temperaturze pokojowej, więc najlepiej wyjąć z lodówki na co najmniej 2 godziny wcześniej) - rozdzielone na białka i żółtka

* szczypta soli

* 110 g mąki pszennej tortowej ( to ok. 2,/3 szklanki o pojemności 250 ml)

* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

* 40 g kakao naturalnego (bez żadnych dodatków)

* 1 malutka łyżeczka proszku do wypieków

* 40 g oleju (ja miałam olej z pestek winogron. I tak, odważałam olej, wlewając go do miseczki ustawionej na wadze)

* ok. 2/3  - 1 szklanki cukru

Krem śmietankowy:

* śmietanka kremówka 36%. Ja miałam 830 ml kremówki 36%. Ta ilość wystarczy na przełożenie i na rozetki. Śmietanka musi być bardzo dobrze schłodzona.

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 płaska łyżka żelatyny + ok. 100 ml wody do jej namoczenia

Dodatkowo:

* słoiczek dżemu z czarnej porzeczki lub powideł. Ja dałam tym razem dżem z porzeczki czarnej, taki własnoręcznie smażony. Mój dżem jest przecierany i po odstaniu jakiś czas, robi się bardzo, bardzo gęsty niczym dobra marmolada. Takim dżemem nie da się posmarować biszkoptu więc przełożyłam całość do rondelka, dodałam  łyżkę wody i podgrzewałam aż zrobił się rzadki, idealny do nakładania na biszkopt i rozsmarowania na nim. 

* ganache: ja zrobiłam z czekolady deserowej (50% kakao) i miałam jej chyba 120-130 g i z ok. 120 g śmietanki kremówki 30%

* nasączenie. Co kto lubi. Może być woda z dodatkiem cukru i soku z cytryny. Ja dodałam nalewkę smorodinówkę własnoręcznie robioną, i to tak sporo nawet i jest wyczuwalny jej dodatek 


Sposób przygotowania:

Zacząć od biszkoptu. Najlepiej upiec go dzień wcześniej bo wtedy łatwiej go przekroić. Do upieczenia biszkoptu należy użyć formy 28 x 18cm. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie wykładać i nie smarować niczym. Włączyć piekarnik z grzaniem góra dół i ustawioną temperaturą - 170 stopni. 

Białka ze szczyptą soli dać do miski. Wszystkie suche składniki (poza cukrem i solą) dobrze wymieszać ze sobą. Ubijać białka aż zrobi się dosyć gęsta piana. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Białka dobrze są ubite wtedy gdy cukier nie będzie wyczuwalny bo musi się rozpuścić całkowicie. Teraz zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtka. Mieszać mikserem tylko tyle żeby żółtko się rozeszło w pianie. Teraz należy stopniowo dolewać olej, wciąż niskie obroty miksera. Kiedy olej połączy się z jajkami, mikser należy już odstawić. Przesiewać stopniowo suche składniki i delikatnie mieszać szpatułką aż do połączenia. Ciasto przelać do przygotowanej formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec ok. 35-40 minut. Mój wylazł z formy, znaczy się był wyższy od niej. Ja sobie ścięłam ten wierzch, żeby oba blaty były idealnie równe. Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do studzenia. Nożem przejechac po bokach formy, odcinać biszkopt od niego. Odpiąć boki formy . Ja od razu przewróciłam biszkopt do góry nogami, zdjęłam ze spody papier i tak sobie stygł.  Jak napisałam wyżej, ja odcięłam górkę biszkoptu. Biszkopt przekroić na dwa blaty równej grubości. 

Pierwszy blat ułożyć w formie. Nasączyć (ile kto lubi ale biszkopt nie może być suchy). Wyłożyć połowę  lub ciut więcej dżemu i rozsmarować go równą warstwą bo biszkopcie. 

Teraz dopiero należy robić krem śmietankowy. Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić do napęczniena. Następnie podgrzać aż się rozpuści i schłodzić do temperatury pokojowej. Śmietankę wlać do dużej miski, dodac puder i ubijać. Ja ubijam tak na 3/4 to znaczy, że śmietanka nie jest jeszcze bardzo gęsta. W tym momencie wlać schłodzoną żelatynę i jeszcze chwilę ubijać. Wyłożyć krem na biszkopt (można nie zostawiać na rozetki i dać cały krem). Ułożyć na kremie drugi blat biszkoptu. Nasączyć go a następnie rozsmarować pozostały dżem. Wstawić do lodówki, żeby trochę się schłodził. Gdzieś po godzinie przygotować ganache (podgrzać kremówkę z posiekaną czekoladą i wymieszać aż powstanie jednolita masa czekoladowa). Ganach wylać na wierzch ciasta i znów wstawić do lodówki. Kiedy ganache dobrze zastygnie można udekorować rozetkami ze śmietany lub dopiero przed samym podaniem. Przechowywać w lodówce 







piątek, 16 lutego 2024

Murzynek z sernikiem

 A taki prosty przepis na naprawdę smakowite ciasto. Murzynka to chyba większość zna, murzynka z serem to sporo osób zna. Ja sama po raz pierwszy upiekłam to połączenie smaków. Podobne w wyglądzie ciasto jest już na blogu pod nazwą "łaciatek" (KLIK) 





Składniki:

Ciasto:

* 330 g maki pszennej tortowej

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 250 g cukru

* 250 g masła

* 3 łyżki kakao (odmierzałam z solidną górką)

* 5 łyżek wody lub mleka

* 4 jajka (miałam dość duże jajka) - rozdzielone na białka i żółtka

* szczypta soli

Masa serowa:

* 600 g twarogu sernikowego śmietankowego - zawartość tłuszczu 26%

* 3 całe jajka

* cukier ok. pół szklanki ale może być więcej

* 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego

Sposób przygotowania:

Przygotować formę 24 x 28 cm (mierzoną górą)  lub troszkę większą . Ja wyłożyłam papierem do pieczenia jedynie. Ciasto pieczone jest w temperaturze 175 - 180 stopni z grzaniem góra-dół. 

Zaczynamy od przygotowania ciasta. Mąkę wymieszać z proszkiem do wypieków. Do rondla dać mleko/wodę, wsypać cukier, pokrojone na mniejsze kawałki masło i kakao. Rondel ustawić na małym grzaniu i doprowadzić do zagotowania się masy. Gotować ok. 3-5 minut. Zdjąć z grzania i przestudzić. Masa nie musi być całkiem zimna. Ja robiłam dalej z dość ciepłą ale na pewno nie gorącą masą. Do przestudzonej masy dodać żółtka i dokładnie wymieszać . Następnie dodawać stopniowo mąkę i mieszać. Z białek ubić pianę z dodatkiem szczypty soli. Dodawać stopniowo te pianę do masy kakaowej i wymieszać razem. 

Masa serowa: Przygotowałam ją wcześniej, zanim dodałam pianę z białek do ciasta bo nie chciałam aby jedno czy drugie długo czekało. Całe jajka ubiłam z cukrem na puszystą i gęstą masę. Zmniejszyłam obroty miksera i dodawałam stopniowo twaróg sernikowy (mój twaróg był naprawdę gęsty). Do masy serowej na końcu wsypać budyń i krótko zmiksować. Masa serowa gotowa, i w tym momencie ubijałam już pianę z białek do ciasta.

Większość ciasta wlać do przygotowanej formy, wyrównać. Na ciasto wykładać łyżką masę serową, w kilku miejscach. Nie robimy z masy serowej równej warstwy. Na koniec rozłożyć łyżeczką pozostałą część ciasta, tak gdziekolwiek. Trzonkiem łyżki czy widelca całośc lekko przemieszać. 



Wstawić do piekarnika i piec ok. 1 godziny. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do studzenia. Na wierzch ciasta można zrobić polewę czekoladową. Ja jedynie oprószyłam całość pudrem.




piątek, 2 lutego 2024

Ciasto "przysmak kakaowy"

 Taniutkie ciasto a bardzo, bardzo smaczne. Samo ciasto robione na smalcu i z amoniakiem. Lubię ciasta z dodatkiem amoniaku. Mają taką specyficzną strukturę. Są kruche i delikatne. Ciasto w całości jako ciasto jest mięciuteńkie i wilgotne. A same blaty bez przekładania ich kremem są niezwykle kruche i przepyszne. 



Składniki:

Ciasto:

* 600 g maki pszennej tortowej

* 80 g cukru pudru

* 150 g smalcu

* 50 g masła

* 1 całe jajko

* 200 ml mleka

* 15 g amoniaku

* szczypta soli

Najwygodniej przygotować je w malakserze, ale można równie dobrze przygotować je ręcznie. Ja korzystam z dobrodziejstwa malaksera. Do misy malaksera wsypać mąkę, puder i sól. Wkroić zimny smalec i masło. Włączyć malakser żeby uzyskać konsystencję kaszki. W niewielkiej ilości mleka rozmieszać amoniak. Wlać wraz z pozostałym mlekiem do maki, wbić całe jajko (a jajko miałam naprawdę duże). I znów włączyć malakser. Po chwili ciasto już będzie zbijać się w kulę. Jeżeli ktoś nie ma malaksera to do mąki ściera na tarce jarzynowej smalec i masło i dłońmi wyrabia kruszonkę. Dodaje pozostałe składniki i zarabia ciasto. Ciasto jest aksamitne i mięciutkie i przepięknie się wałkuje. Całość ciasta podzielić na 6 równych części. Każda część należy wałkować na papierze do pieczenia na wielkość 32 x 21 cm  (ja wałkowałam ciut większe kawałki i po prostu docinałam do tej wielkości. Z odciętych kawałków wyszedł mi siódmy blat ciasta. Ale może po prostu wałkować po dnie formy i bez docinania. Ja wolę swój sposób bo to jednak szybciej). Ciasto po rozwałkowaniu ponakłuwać gęsto widelcem. Wstawić na tym papierze do piekarnika (ja układam papier z ciastem na formie z wyposażenia piekarnika, odwróconej do góry nogami bo wtedy wygodniej jest i układać a jeszcze bardziej ściągać z niej). Piekarnik powinien być nagrzany do 180 stopni z grzaniem góra - dół. Jeden blat ciasta piekł się u mnie 8 minut. Tym sposobem należy upiec wszystkie 6 blatów ciasta. Blaty po upieczenie odłożyć do wystudzenia. Uważać bo ciasto jest bardzo kruche. Teraz można zrobić krem:

Krem kakaowy:

* 1,2 l mleka  (1.200 ml)

* 150 - 180 g cukru

* 50 g ciemnego kakao naturalnego

* 130 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 2 całe jajka

* 200 -250 g masła 

Do sporego naczynia wbić jajka i dodać cukier. Bardzo dokładnie rozmieszać. Dodać maizenę i kakao i ponownie wymieszać. Jeżeli masa jest bardzo gęsta to należy dodać trochę mleka. Kiedy całość będzie już dobrze wymieszana, bez żadnych grudek, dolewać stopniowo pozostałe mleko i mieszać. Postawić rondel na ogniu i mieszając doprowadzić do zagotowania. Gotować minutkę. Masa powinna fajnie zgęstnieć i mieć aksamitną konsystencję bez najmniejszych grudek. Nakryć masę folią spożywczą w kontakcie i dostawić do przestudzenia na jakieś 15-20 minut. Po tym czasie ułożyć na wierzchu masy pokrojone masło i na wolnych obrotach miksera stopniowo je łączyć z gorącą masą. Kiedy całe masło jest wchłonięte przez masę, ponownie studzimy nakrywając tak jak poprzednio, wierzch masy folią.  Studzimy znów jakieś 20-30 minut. Masa powinna być jeszcze ciepła gdy będziemy ją wykładać na ciasto. Masę podzielić na 5 części (u mnie było ich 6 bo jeden blat miałam dodatkowy)

Ułożyć pierwszy blat ciasta w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Wyłożyć 1/5 masy, rozsmarować równą warstwą. Na masie ułożyć kolejny blat i ponownie 1/5 masy. I tak do wyczerpania składników. Ostatni blat ciasta niczym nie smarujemy. Nakryć ciasto kolejnym arkuszem papieru i można je delikatnie obciążyć. Wstawić do lodówki. Na rano ciasto już rozpływa się w ustach 






piątek, 19 stycznia 2024

Wielosmak z rumową nutką

 Ni diabła nie potrafię wymyślać nazw swoich wypieków. Dzisiaj było trochę łatwiej, bo sporo tu smaków więc wielosmak. Ciasto niby bardzo proste do zrobienia, ale trzeba mieć trochę doświadczenia żeby je zrobić. 




Składniki:

Pieczemy trzy odrębne ciasta:

I. 

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 50 g cukru pudru

* 0,5 łyżeczki sody (do odmierzania użyłam malutkiej łyżeczki filiżankowej)

* 50 g mielonych orzechów (ja miałam orzechy laskowe ale można dać i włoskie)

* 1 jajko

* śmietana kwaśna 18% - i tu trzeba mieć doświadczenie żeby wiedzieć ile tej śmietany. Akurat w przypadku ciasta orzechowego śmietany poszło najmniej bo u mnie ok. 1/2 łyżki. Ale wszystko zależy od wielkości jajka a ja miałam naprawdę duże

II.

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 50 g cukru pudru

* 0,5 łyżeczki sody (do odmierzania użyłam malutkiej łyżeczki filiżankowej)

* 50 g mielonego maku 

* 1 jajko

* śmietana kwaśna 18% - uwaga jak wyżej

III.

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 50 g cukru pudru

* 0,5 łyżeczki sody (do odmierzania użyłam malutkiej łyżeczki filiżankowej)

* 25 g kakao

* 1 jajko

* śmietana kwaśna 18% -uwaga jak wyżej, ale dodam, że do tego ciasta dałam więcej śmietany niż w poprzednich dwóch

Krem budyniowy:

* 5 żółtek

* 5 łyżek cukru

* 2 łyżki mąki pszennej

* 2 łyżki maki ziemniaczanej

* 500 ml mleka

* 250 g masła - temperatura pokojowa

Dodatkowo:

* pół filiżanki rumu ciemnego 

* polewa czekoladowa (u mnie ganache: 100 g czekolady deserowej i 100 g śmietanki kremówki - rozpuszczone wszystko w kąpieli wodnej)

Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania kremu. Kiedy budyń będzie stygł można robić ciasto. 

Żółtka, maki i cukier wymieszać z pół szklanki mleka. Resztę mleka zagotować. Wlać powoli na gotujące się mleko mieszaninę. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Ja zawsze robię to na małym grzaniu. Kiedy budyń się zagotuje, zdjąć z ognia i nakryć folią spożywczą w kontakcie (folia ma stykać się z budyniem).  Całkowicie wystudzić aż budyń będzie miał temperaturę pokojową. Utrzeć masło na puch i nie przerywając ucierania dodawać po łyżce budyniu. 

Przygotowanie blatów ciasta: Ja robiłam je w trzech miskach, jednoczenie szykując w nich najpierw wszystkie suche składniki. Jajko wymieszać ze śmietaną. Jak pisałam wyżej, najwięcej śmietany poszło mi do ciasta z kakao. Mniej poszło do ciasta makowego i orzechowego.  Wymieszać dokładnie wszystkie suche składniki, zrobić dołek i wlać w niego jajko ze śmietaną. Widelcem mieszać zgarniając z boków suche składniki. Jeżeli ciasto będzie suche należy dodać jeszcze trochę śmietany. Każde z ciast ma mieć dość luźną konsystencję, ma być bardzo miękkie ale na pewno nie lejące. Później będziemy je wałkować jeszcze. Każde z ciast należy zawinąć w folię spożywczą i włożyć na godzinę do lodówki. Po tym czasie należy nagrzać piekarnik do 180 stopni. Przygotować trzy arkusze papieru, na którym bezpośrednio będzie się wałkować ciasto. Wyjąć pierwsze ciasto z lodówki i rozwałkować na papierze na rozmiar większy niż 21 x 27 cm. Po upieczeniu docinałam właśnie do takiego rozmiaru. Ciasto klei się do wałka i trzeba je posypać mąką. Staramy się dać jak najmniej tej mąki. Ponakłuwać widelcem dość gęsto i wstawić do piekarnika. Ja wkładam papier z ciastem na blachę z wyposażenia piekarnika, odwróconą do góry nogami. Pieczemy ok. 10 minut. Po upieczeniu od razu dociąć na pożądany rozmiar. Wystudzić. W ten sposób upiec wszystkie trzy ciasta. 

Każdy blat ciasta posmarować rumem przy użyciu pędzla. Chwilę odczekać, żeby rum się wchłonął w ciasto. Odłożyć ze 3 łyżki kremu, którym posmarujemy sam wierzch ciasta. resztę kremu podzielić na dwie części. Ułożyć pierwszy blat ciasta w formie, wyłożyć połowę kremu i rozsmarować równą warstwą. Na krem ułożyć drugi blat ciasta i na niego drugą część kremu. Ułożyć ostatni blat ciasta i posmarować cieniutka warstwą tego odłożonego kremu. Wstawić do lodówki. Kiedy krem stężeje wylać na wierzch wystudzony ganache (tak, musimy poczekać aż wystygnie i dopiero wylać). 




sobota, 18 listopada 2023

Spartak

 Spartak - ciasto znane jest mi od dawna. To taka odmiana miodownika. Jednak coś mnie powstrzymywało przed upieczeniem go. Wczoraj wreszcie się przemogłam. Noooo, jest przy nim trochę roboty. 12 blatów ciasta. Ale ciasto naprawdę pyszne jest. Niestety ale na moich fotkach nie wygląda zbyt pięknie bo trudno było mi zrobić fotkę. Za oknem ciemność a ja do dyspozycji mam jedynie telefon i to wcale nie jakiś wypasiony. No i trzeba mi w takim razie wierzyć na słowo, że i wygląda i smakuje wspaniale. 





Składniki:

Ciasto:

* 200 g miodu

* 150 g cukru

* 3 jajka (miałam takie średniej wielkości ale ciut większe niż sklepowe L)

* 100 g masła miękkiego

* 1,5 łyżeczki sody

* szczypta soli

* 500 g maki pszennej tortowej (może pójść trochę więcej) + troszkę maki do wałkowania. 

* 50 g kakao naturalnego 

Krem śmietanowy:

* 500 g śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzona

* 550 - 600 g śmietany kwaśnej 18 %  (lepsza by była taka powyżej 20%) - mocno schłodzona

* 150 g serka śmietankowego typu philadelphia - mocno schłodzony

* 3 łyżki cukru pudru

* cukier waniliowy 


Sposób przygotowania:

Do dużego rondla (musi być duży bo masa bardzo się pieni i rośnie) z grubym dnem dać miód, cukier, sól i jajka. Wymieszać dokładnie a następnie dodać miękkie masło pokrojone na małe kawałki. Rondel postawić na małym ogniu i mieszając doprowadzić do zagotowania. Jak tylko widać będzie pierwsze bąbelki, dodać sodę i energicznie mieszać. Soda powinna bardzo mocno spienić masę. Kiedy masa mocno urośnie, zdjąć rondel z ognia a masę przelać do miski. Odstawić do przestudzenia na ok. 15-20 minut. W tym czasie wymieszać mąkę z kakao. Do masy przesiewać po 3 łyżki mąki, za każdym razem dobrze wymieszać. Na początku dobrze to robić rózgą kuchenną. Później łopatką a na końcu po prostu należy zagnieść ręką. Ciasto najpierw bardzo się lepi. Ale po wyjęciu z miski na blat oprószony delikatnie mąką, pięknie się już zagniata. Całe ciasto podzielić na 12 równych części. U mnie każda część ważyła 100 g. Każdy kawałek uformować w kulkę. kulki ułożyć na talerzu a talerz nakryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 30 minut. W tym czasie przygotować 12 arkuszy papieru. 

Ja najpierw rozwałkowałam sobie większość kulek (chyba 8), układałam jeden na drugim (z papierem na którym wałkowałam) i dopiero zaczęłam piec a w tym czasie rozwałkowywałam resztę. Wybrałam tę metodę, żeby dopilnować pieczenia bo każdy blat piecze się raptem 4 minuty. Kiedy wyjmowałam jeden upieczony blat to od razu wkładałam drugi do piekarnika . 

Wyjmować z lodówki po jednej kulce ciasta i rozwałkowywać na wielkość, aby można było wyciąć koło o średnicy 22 cm. Kawałki ciasta pozostałe po wycięciu koła odłożyć na bok. Z tych kawałków zlepionych w kolejną kulkę, rozwałkujemy dwunasty blat ciasta. Do wałkowania należy odrobinę oprószyć kulki ciasta mąką. Naprawdę mąki ma być minimalnie, żeby ciasto nie zmieniło konsystencji. Ale na szczęście bardzo dobrze się wałkuje i nie przykleja do wałka. 

Po rozwałkowaniu i wycięciu koła o średnicy 22 cm, ciasto należy ponakłuwać gęsto widelcem a następnie piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 4 minuty. I należy pilnować tego czasu. Po upieczeniu odstawić razem z papierem do wystudzenia. Po wystudzeniu ciasto bardzo ładnie schodzi z papieru. 

Teraz należy przygotować sobie formę z wysokim rantem bo ciasto wychodzi naprawdę wysoki. Można zrobić rant z papieru lub tak jak ja, z folii rantowej. Ułożyć w formie pierwszy blat ciasta. Ja na pierwszy blat przeznaczyłam tę ostatnią kulkę ciasta ze skrawków, która była nieco grubsza od pozostałych jedenastu. 

Teraz już można wziąć się za krem . 

Do miski przełożyć kwaśną śmietanę serek śmietankowy. Razem  wymieszać mikserem.  W drugiej ale już dużej misce ubić kremówkę z dodatkiem pudru. Do ubitej kremówki dodawać stopniowo kwaśną śmietanę i wciąż ubijać. Masa powinna wyjść gęsta. Od razu wykładamy 1/11 na pierwszy blat ciasta. Ja sobie krem odważałam na każdą porcję. Wychodziło mi po ok. 110 g kremu. Po wyłożeniu kremu na blat, rozsmarować równą warstwą i ułożyć kolejny blat ciasta. Lekko go docisnąć. I tak do wykończenia składników. Ostatniego, dwunastego blatu już nie smarujemy. Na wierzch dajemy sporą warstwę polewy czekoladowej czy ganache. Ja zrobiłam ganache taki bardziej miękki bo na 100 g czekolady deserowej (50% kakao)  dałam ok. 130-150 g śmietanki. Ale można zrobić 100 g czekolady i 80-100 g śmietanki. Po wylaniu polewy czekoladowej ciasto wstawić do lodówki i niech sobie w niej stoi co najmniej przez noc. Rano ciasto jest mięciuteńkie, rozpływąjace się w ustach .


a tu pokazuję jak wysokie jest ciasto i dlaczego trzeba boki zabezpieczyć w górę 



środa, 1 listopada 2023

Czekoladowe ciasto z gruszkami

 Oj, jakie ono dobreeeeeeeeeeee. A proste bardzo do zrobienia





Składniki: (miałam wszystkie składniki w temperaturze pokojowej)

* 200 g mąki pszennej tortowej

* 40 g kakao naturalne

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 1/2 łyżeczki sody

* szczypta soli

* 3 całe jajka - miałam swojskie jajka i były one na pewno trochę większe niż sklepowe L

* 180 g cukru - zwykły cukier kryształ

* cukier waniliowy

* 125 g jogurtu naturalnego

* 100 g oleju (dałam olej z pestek winogron)

* 100 g czekolady gorzkiej (moja miała zawartość 74% kakao) - posiekać bardzo drobno

plus 2 duże gruszki. Miałam gruszki odmiany konferencja i były naprawdę bardzo duże. Moje gruszki były już prawie miękkie. Gruszki należy ubrać, pozbawić gniazd nasiennych . Ja każdą przekroiłam najpierw wzdłuż na pół a później jeszcze raz w poprzek, bo inaczej kawałki by były dla mnie zbyt duże. 



Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 24 cm . Może być ciut większa. Piekarnik włączyć na 175 stopni (każdy piekarnik piecze inaczej a ja podaję temperaturę w swoim) z grzaniem góra dół. 

Do miski odważyć mąkę, kakao, dodać proszek i sodę. Bardzo dokładnie wymieszać ale i tak później należy przesiewać. 

Do drugiej ale już większej miski wbić całe jajka, dodać cukier i ubijać kilka minut aż masa jajeczna sporo zwiększy swoją objętość i stanie się prawie biała. Mnie zajęło to ok. 5 minut na najwyższych obrotach miksera. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo olej. Teraz zmniejszyć obroty miksera i na dwa, trzy razy dodać jogurt. Odstawić już mikser a wziąć rózgę kuchenną lub łopatkę. Przesiać do misy część mąki i wymieszać. Powtórzyć dodawanie mąki aż do wyczerpania składników. Na koniec dodać ok. 3/4 przygotowanej czekolady i wymieszać. Wylać ciasto do tortownicy i na wierzchu poukładać plasterki gruszki. Na wierzch posypać pozostałą czekoladą. Wstawić do piekarnika i piec ok. 45 minut. Przed wyjęciem należy sprawdzić patyczkiem czy na pewno ciasto jest upieczone. Upieczone ciasto wyjąć od razu z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. 




piątek, 20 października 2023

Sernik waniliowy

 Stał sobie w lodówce kubełek z twarogiem sernikowym, więc trzeba było wykorzystać. Pomysłów milion, ale brak czasu zredukował moje pomysły do minimum. I powstał najprostszy sernik bez żadnych udziwnień.





Składniki:

Ciasto:

* 300 g mąki pszennej tortowej

* 150 g masła - schłodzone

* ok. 3 łyżek cukru pudru

* 2 żółtka

* 2 łyżki śmietany 18%

* 2 łyżki kakao naturalnego

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

Masa serowa: - wszystkie składniki w pokojowej temperaturze. Wyjąć z lodówki ok. 2 godziny wcześniej

* 1 kg twarogu sernikowego o zawartości tłuszczu co najmniej 18% - zwarty i gęsty powinien być

* 200 g śmietanki kremówki 36%

* 4 całe jajka

* 1 łyżka mąki pszennej

* cukier puder - ilość w zależności jak słodkie ciasta preferujecie. Ja dałam 5 łyżek

* cukier waniliowy z dodatkiem ziaren wanilii - 1 łyżeczka lub po prostu ziarenka z laski wanilii


Sposób przygotowania:

Zacząć od zrobienia ciasta kruchego.  Mąkę, kakao, puder, sól, proszek wymieszać. Wkroić zimne masło i posiekać. Dodać śmietanę i żółtka i zagnieść ciasto. Odkroić 1/3, owinąć folią spożywczą i wstawić do zamrażarki. Resztą ciasta wylepić spód i boki tortownicy o średnicy 25 cm. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni z włączonym termoobiegiem i podpiec przez 10 minut. Wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Do dużej miski przełożyć wszystkie składniki masy serowej. Zmiksować na niskich obrotach, tylko do dokładnego połączenia się składników. Jak masa już jest jednolita i gładka kończymy miksowanie. Masę serową wylać na podpieczony i schłodzony spód. Ciasto z zamrażarki wyjąć i zetrzeć na tarce, na masę serową. Sernik wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni - grzanie góra-dół i piec przez 30 minut. Po tym czasie zwiększyć temperaturę do 170 stopni i piec jeszcze 40 minut. Upieczony wyjąć i odstawić na kratkę wystudzenia. Od razu należy odkroić sernik od boków tortownicy ostrym nożem. Sernik wtedy opada ale równo. Ja jeszcze dodatkowo, po ok. 15-20 minutach od wyjęcia, odwracam sernik do góry nogami (ciągle jest w tortownicy) na podkładkę (a ta musi być stabilna i sztywna) i tak zostawiam na kolejne 15 minut. Po tym czasie znów odwracam i odpinam boki tortownicy i już stygnie do końca. Na przestudzony sernik polać roztopioną gorzką czekoladę.





sobota, 6 maja 2023

Ciasto na mleku skondensowanym, z posmakiem jagodowym

 Ciasto samo jest robione na bazie "mlecznej dziewczyny:, które przepisy już tu są. Tym razem jest z dodatkiem kakao. Przypadkowo znalazłam kącie zamrażalnika jagody i postanowiłam je wykorzystać do tego ciasta. Wizualnie może to pięknie nie wygląda, bo jagody niezwykle barwią ale za to dodają naprawdę super smaku. Ten dodatek nie jest tu niezbędny ale bardzo, bardzo podnosi smak tego ciasta. zamiast jagód można dać wiśnie czy maliny. Ja miałam tylko te nieszczęsne jagody. No i "wypadek" mi się zdarzył bo zapomniałam do ciasta dodać masło roztopione . I wydaje mi się, że jego brak ani trochę nie zepsuł ciasta a nawet chyba poprawił jego strukturę.



A ta fotka robiona innym telefonem i w innym świetle. Ciasto w rzeczywistości ma brązowy kolor a nie rudy. Ale to fajnie widać strukturę ciasta, więc wstawiam zdjęcie 






Składniki:

Ciasto:

* Mleko skondensowane słodzone  - puszka z Gostynia, która waży 530 g . Do ciasta dodajemy 400 g . Reszta pójdzie do kremu

* 3 całe jajka

* 180 g mąki

* 2 łyżki kakao 

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 70 g masła roztopionego i wystudzonego (ja nie dałam, o czym wyżej wspomniałam) 

Krem: (wszystkie składniki poza mlekiem muszą być dobrze schłodzone)

* 250 g mascarpone

* 135 g serka śmietankowego (typu Łaciaty)

* reszta mleka skondensowanego tj. 130 g

* 550 g śmietanki kremówki 36%  (można dać 500 g ale ja dałam tyle ile akurat było w lodówce)

* 2-3 łyżki cukru pudu

* cukier waniliowy (ja dałam łyżeczkę cukru z prawdziwą wanilią)

Warstwa jagodowa:

* jagody (nie mam pojęcia ile ich było, ale po zagotowaniu, zblendowaniu i przetarciu przez sitko wyszło ok. 200 ml) - miałam zamrożone

* 2-3 łyżki cukru

* 1 łyżka maizeny

Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania warstwy jagodowej (owocowej) . Zblendowane i przetarte przez sitko owoce wlać do rondelka i ustawić go na małym grzaniu. Dodać cukier i maizenę rozmieszaną w łyżce wody. Doprowadzić do zagotowania. Masa owocowa powinna zgęstnieć. Od razu przelać do worka cukierniczego (jednorazowy, gdzie później odcinamy róg). Zostawić do całkowitego wystudzenia. 

Teraz można już wziąć się za ciasto. Najpierw przygotować 9-10 arkuszy papieru do pieczenia i na każdym odrysować koło o średnicy ok. 21-22 cm. Ciasto będziemy rozprowadzać na odwrotnej stronie niż namalowane koło. 

Piekarnik nagrzać do 180 stopni z grzaniem góra - dół. Ciasto z papierem najwygodniej będzie układać w piekarnika na blaszce z jej wyposażenia, ale odwróconej go góry nogami. Blachę nagrzewać razem z piekarnikiem.

Do miski wlać mleko skondensowane i wbić jajka. bardzo dokładnie rozmieszać. Można mikserem. Tu powinno być teraz dodane masło . Ja go nie dałam i absolutnie nic to ciastu nie zaszkodziło. Więc wybór należy do was. Mąkę, kakao i proszek wymieszać i przesiać na dwa razy do jajek z mlekiem. Dokładnie zmiksować. I to wszystko co robimy z ciastem.  Teraz czas na pieczenie. Na każde kółko nałożyć dwie łyżki ciasta (takie z górką odmierzane). Ciasto rozsmarować po papierze do krawędzi narysowanych kółek. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 5 minut. Wyjąć i od razu odkleić od papieru. Odklejony krążek ciasta ponownie ułożyć na papierze. Zostawić do wystudzenia. Tak upiec pozostałe krążki ciasta. Mnie wyszło ich 10. 

Czas na krem. Mleko skondensowane, mascarpone i serek śmietankowy dokładnie zmiksować. W drugiej misce ubić kremówkę z dodatkiem cukru pudru i cukru waniliowego. Powinno być ubita tak na 3/4. Wtedy po łyżce dodawać zmiksowane serki. Masa będzie naprawdę gęsta.

Składanie ciasta: Cały krem najlepiej od razu podzielić na 10 części, tyle ile krążków ciasta jest. Ułozyc pierwszy krążek ciasta i posmarować kremem. W woreczku gdzie są jagody, odciąć rożek. Namalować wyciskając, dwa trzy kółka. Gdzie nam się podoba, jak nam się podoba. Na to ułożyć kolejny krążek ciasta i powtórzyć nakładanie kremu i warstwy jagodowej. I tak do wyczerpania krążków ciasta . Ostatni krążek niczym nie smarujemy a pozostałą część kremu szczelnie przykrywamy i wstawiamy do lodówki. Ciasto owijamy folią spożywczą, wierzch ciasta również i tak wstawiamy do lodówki na noc. Rano już już można posmarować wierzch ciasta pozostawionym kremem. Ja na warstwie kremu polałam czekoladę rozpuszczoną. Przechowywać w lodówce. 



sobota, 8 kwietnia 2023

Sernik jak królewski

 Przepisów na te królewskie jest cała fura. Nawet i u mnie na blogu. Dla mnie to taki sernik, gdzie spód i wierzch są z ciasta kruchego kakaowego. Reszta to improwizacja.





Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 40 g kakao naturalnego

* 4 łyżki cukru pudru (z mała górką)

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 200 g masła - schłodzone

* 5 żółtek (a z białek możecie zrobić np. bezy)

* 1 łyżka śmietany kwaśnej 18%

Mąkę wymieszać z kakao, proszkiem i pudrem. Schłodzone masło pokroić na mniejsze kawałki i dodać do mąki. I teraz można całość zrobić w malakserze tak jak ja, albo po prostu zrobić ciasto ręcznie tzn. posiekać mąkę z masłem bardzo dokładnie (można również zimne masło po prostu zetrzeć wprost do mąki, na tarce jarzynowej i dopiero wtedy rozetrzeć w dłoniach). Teraz należy dodać żółtka i śmietanę i bardzo szybko zagnieść ciasto. Całość podzielić na dwie części (u mnie zawsze jedna jest odrobinę większa i stanowi spód sernika), każdą zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Dobrze jest schłodzić przez kilka godzin. Nawet można je przygotować poprzedniego dnia. 

Po odpowiednim schłodzeniu ciasta, należy najpierw przygotować formę 24 x 36 cm (mierzona górą) . Na dno formy zetrzeć na tarce jedną część ciasta i podpiec przez 15-17 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Wyjąc i wystudzić. W czasie kiedy spód się podpieka i studzi, przygotować należy masę serową:

Masa serowa: wszystkie składniki w temperaturze pokojowej

* 1 kg twarogu półtłustego trzykrotnie zmielonego

* 250 g mascarpone

* 7 łyżek kwaśnej śmietany 18% (tyle akurat miałam w kubku. Myślę, że wagowo to było ok. 250g)

* 7 jajek - rozdzielić na białka i żółtka

* 150 g masła 

* ok. 1 szklanki cukru pudru + cukier waniliowy

* 2 łyżki budyniu lub skrobi

* szczypta soli

Miękkie masło utrzeć na puch z pudrem i cukrem waniliowym. Nie przerywając ubijania/miksowania (ja to wszystko robię mikserem ręcznym) dodawać po jednym żółtku. Kiedy masa maślana będzie gładka i jednolita, dodawać stopniowo twaróg a następnie mascarpone, śmietanę i na koniec budyń. Mikser już odstawić. Białka ubić na sztywno z dodatkiem szczypty soli. Na trzy tury dokładać do masy serowej i całość mieszać bardzo delikatnie szpatułką. Masę serową wylać (jest raczej dosyć gęsta) na wystudzony spód. Wyrównać. Na wierzch zetrzeć drugą część ciasta równą warstwą. Piekarnik nagrzany na 160 stopni. Formę z sernikiem ustawić na ruszcie (a ruszt raczej niżej ustawiony). Pod rusztem miałam od razu nagrzaną blachę z wyposażenia piekarnika. W momencie wstawienia sernika, wlać na blachę kubek wody. Zamknąć szybko drzwiczki piekarnika. Piec ok. 1 godziny i 20 minut. Ostatnie 10 minut zwiększyłam temperaturę do 180 stopni. Po upieczeniu uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić tak sernik przez ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąć i formę ustawić na kratce do studzenia. Kiedy sernik jest jeszcze mocno ciepły, wyjąć go z formy do góry nogami, zdjąć papier i zostawić tak do wystudzenia. Wystudzony ponownie odwrócić. Można oprószyć pudrem lub polać czekoladą.