Tak, powtórka bo piekłam już ten piernik i wszystkim wyjątkowo bardzo smakował. A że przepis należy do tych lekkich, łatwych i przyjemnych więc szybciutko zrobiłam.
Składniki i sposób przygotowania od razu:
* 100 g masła
* 3 łyżki miodu (moje były takie czubate)
* 3 łyżki powideł węgierkowych (z małą górką odmierzyłam)
* 1 łyżka kakao
* 2 łyżki przyprawy do piernika - polecam tylko i wyłącznie Kotanyi
Wszystkie składniki włożyć do rondelka a rondelek ustawić na małe grzanie. Podgrzewać mieszając aż masa się połączy i będzie jednolita. Pilnować żeby się nie zagotowało. Zdjąć rondelek z palnika i odstawić do przestudzenia.
* 250 ml mleka - 3,2%
* 150 g cukru
dać razem do drugiego rondelka i mieszając podgrzewać aż cukier całkowicie się rozpuści. Zdjąć z grzania i odstawić do przestudzenia. Następnie wlewać do masy z miodem i wymieszać dokładnie. Ta mieszanina powinna przestygnąć do temperatury pokojowej (może być leciutko ciepła)
Do dużej miski przesiać :
* 320 g maki pszennej tortowej
* 2 łyżeczki sody
i wlać teraz tę mieszaninę mleka i masy piernikowej. Dodać:
* 2 dość duże jajka
i mikserem na najmniejszych obrotach połączyć wszystko razem. Nie miksować dłużej a tylko do połączenia składników. Łopatką wymieszać całość od dna i boków miski. Ciasto wlać do keksówki o wym. 30 x 11cm., wyłożonej papierem do pieczenia. Keksówkę z ciastem wstawić do nagrzanego już do 170 stopni piekarnika. Piec z grzałkami góra dół. ok. 45 - 50 minut. OBOWIĄZKOWO sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest na pewno upieczone. Gdyby wierzch się zbyt przypiekł należy nakryć papierem do pieczenia. Kiedy próba patyczkiem jest już pozytywna, uchylić minimalnie drzwi piekarnika i zostawić na 10 minut. Po tym czasie uchylić nieco więcej i kolejne 10 minut studzenia. Po tym czasie wyjąć całkowicie z piekarnika. I od razu można też z foremki. Ja swój piernik przecięłam na 4 cieńsze blaty i posmarowałam powidłami węgierkowymi.
Na wierzch zrobiłam ganache













