Translate

piątek, 21 sierpnia 2026

Sernik biscoff

 Miałam w domu serki śmietankowe, z granicznym już terminem przydatności. Mus było wykorzystać. Był też krem Biscoff. Dokupiłam tylko herbatniki Biscoff firmy Lotus. I już wiadomo było, że musi być sernik. I to sernik biscoff żebym wykorzystać cały słoiczek kremu. No powiem wam, dobre toto wyszło bardzo.





Składniki: - najlepiej w temperaturze pokojowej 

* 800 g serka śmietankowego  (miałam 4 opakowania każde 200g)

* 4 całe jajka

* 4 łyżki cukru pudru

* 400 g słoik kremu Biscoff 

* 4 łyżki kopiate śmietany kwaśnej - 18% (zważyłam i było to wagowo 150 g)

* 2 płaskie łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

* 1 opakowanie (250g) herbatników biscoff

* 70 g masła - roztopione

* ewentualnie 3-4 łyżki śmietanki kremówki





Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 21-22 cm (miałam w domu tylko 20cm i w takiej piekłam ale lepiej jak będzie ciut większa bo w tej masy serowej było po brzegi). 

Zostawić kilka herbatników (chyba 5 zostawiłam)do dekoracji a resztę zemleć razem z roztopionym masłem w blenderze. Wysypać na dno formy gdzie na dnie wyłożyć trzeba papier do pieczenia. Dnem szklanki/płaskiego kubka rozprowadzić równą warstwą herbatniki na dnie ale i na ścianki tortownicy trzeba wyjść.  Włączyć piekarnik na 150 stopni z grzaniem góra - dół

Do miski wyłożyć serki śmietankowe, wsypać puder i maizenę, dodać śmietanę. Rozmieszać mikserem aby masa stała się jednolita. Stopniowo wbijać po jajku, za każdym razem krótko rozmieszać. Do masy serowej dodać połowę kremu biskoff (może ciut więcej nawet dałam). Rozmieszać mikserem aż masa serowa będzie jednolita. Przełożyć do tortownicy , wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Całość piec ok. 1 godziny, z tym że w połowie pieczenia należy podnieść temperaturę do 160 stopni. Po tym czasie wyłączyć piekarnik ale sernik w nim zostawić , uchylając jedynie minimalnie drzwiczki piekarnika. Ja wkładam rękawicę pomiędzy drzwiczki a ściankę, na górze piekarnia. Zostawić sernik tak na pół godziny. Po tym czasie wyjąc z piekarnika i odstawić na kratkę. Ostrym nożem obkroić brzeg sernika i zdjąć obręcz. Zostawić do wystudzenia a następnie wstawić do lodówki na kilka godzin

Na wierzch sernika wykorzystałam resztę kremu, który przełożyłam do rondelka , dodałam 3-4 łyżki kremówki i leciutko podgrzałam energicznie mieszając. Wyłożyłam na sernik i rozprowadziłam równą warstwą. Na wierzch pokruszyłam herbatniki




piątek, 14 sierpnia 2026

Ucierane ciasto maślane z jabłkami i kruszonką

 Baza ze starego już przepisu. Ciasto zawsze wychodzi i jest bardzo pyszne, puchate a wilgotne. Dzisiaj dałam jabłka i dużo ich było a jakoś tak zginęły w cieście. Ale w smaku a jakże są wyczuwalne i dają dodatkowej wilgoci. Na wierzchu duża ilość cudnie chrupiącej kruszonki, więc czego chcieć więcej? 





Składniki: (wszystkie w temperaturze pokojowej)

* 250 g masła - dzisiaj dałam 275 g bo akurat tyle było 

* 1 szklanka cukru pudru (moje szklanki mają 250 ml pojemności)

* 5 jajek (dzisiaj miałam małe jajka bo od młodych kur więc dałam 6 jajek) - rozdzielone na białka i żółtka

* 2 łyżki octu

* 300 g mąki pszennej tortowej

* 2 opakowania budyniu śmietankowego lub waniliowego - opakowania klasyczne, czyli takie które są przeznaczone na pół litra mleka

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

* Kruszonka: 

* 125 g masła - masło roztopione ciepłe a nawet gorące (ja dawałam gorące masło)

* 180 g mąki pszennej

* 100 g cukru kryształu

* dodatkowo - jabłka ok. 7 jabłek odmiany piros - obrane i pokrojone na ósemki



Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania kruszonki: mąkę wymieszać z cukrem. Wlać ciepłe/gorące masło i rozmieszać widelcem, żeby powstała kruszonka. Schłodzić w lodówce.

Przygotować formę 24 x 36 cm (mierzone górą).  Piekarnik ustawić na 180 stopni z grzaniem góra - dół. 

Miękkie masło włożyć do miski z pudrem i utrzeć razem do białości. Żółtka rozmieszać wraz z octem. Ucierając masło dolewać żółtka. W misce zmieszać mąkę, budynie i sól. Ucierać na zmniejszonych obrotach i wsypywać stopniowo mąkę. Kiedy już całą mąkę zużyjemy, należy ubić z białek ze szczyptą soli, pianę na sztywno. Stopniowo dodawać do ciasta i na najmniejszych obrotach miksera rozmieszać razem. Wyłożyć ciasto do formy i wyrównać. Poukładać bardzo gęsto jabłka, wciaskając je w ciasto. Na wierzch posypać kruszonkę. Wstawić do nagrzanego już piekarnia i piec ok. 50-60 minut (sprawdzić patyczkiem wcześniej). Upieczone ciasto wyjąć i odstawić formę na kratkę do studzenia. Na wierzch posypać cukrem pudrem ewentualnie lukrem




piątek, 31 lipca 2026

Carlota de limon

 Deser akuratny na upalne dni. Słodki i kwaśny jednocześnie, orzeźwiający. W momencie znikający.  Jak masz przygotowane składniki to zrobienie masy zajmuje raptem 5 minut. No i później oczekiwanie na odpowiednie schłodzenie. Zdecydowanie warto zrobić





Składniki:

Wszystkie składniki (poza sokiem z limonek) mają być wprost z lodówki a kremówka naprawdę mocno schłodzona

* zwykłe herbatniki (na trzy lub cztery warstwy . U mnie dzisiaj cztery warstwy herbatnik maślanych)

* 250 ml soku wyciśniętego z limonek ( ja miałam 6 dużych limonek. W marketach są małe więc trzeba ich odpowiednio więcej) + skórka otarta z 1-2 limonek

* puszka mleka skondensowanego słodzonego (530g)

* 170 ml mleka skondensowanego zwykłego 

* 330 ml śmietanki kremówki 36%



Sposób przygotowania:

Formę 24 x 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia lub folią. Dno dokładnie wyłożyć herbatnikami. 

Teraz już przygotować masę. Bardzo zimną kremówkę przelać do dużej miski. Zacząć ubijać. Kremówka musi zgęstnieć ale nie ma potrzeby ubijania jej na sztywno. Wystarczy tak na 3/4 ubić czy w połowie. Nie przerywając ubijania, dolewać stopniowo mleko z puszki. Kiedy już całe mleko słodzone z puszki jest wykorzystane, dolewać mleko skondensowane to zwykłe. Kiedy i ono już znajdzie się w misce należy dolewać powoli sok z limonek. Masa zacznie gęstnieć. Na koniec dodać skórkę otartą z limonek i łopatką wymieszać. Całą masę podzielić na 4 części, gdzie ta ostatnia ma być mniejsza od trzech pozostałych. Jedną z części wylać na herbatniki z formie, wyrównać i na masie ułożyć warstwę herbatników. I powtarzać układanie warstw. Na ostatnią warstwę herbatników wylać tę najmniejszą część masy. Wyrównać i całość wstawić do lodówki. U mnie stało całą noc. 




sobota, 25 lipca 2026

Sernikobrownie z malinami

 Co jakiś czas powtarzam sobie ten przepis. Dzisiaj był pieczony prawie pod zamówienie. I smakował, bardzo smakował. 





Składniki:

Ciasto: 

* 200 g czekolady 74% kakao

* 200 g masła ( w temperaturze pokojowej)

* 250 g cukru pudru (można dać więcej)

* 3 jajka (miałam takie średniej wielkości, ale lepiej dać takie większe) - w temperaturze pokojowej

* 130 g maki pszennej tortowej

* odrobina proszku do pieczenia (tak 1/3 łyżeczki)

* szczypta soli

Masa serowa:

* 400 g serka śmietankowego (24% tłuszczu)

* 3 łyżki kwaśnej śmietany (odmierzone z taką większą górką)

* 4-5 łyżek cukru pudru

* 2 całe jajka

* 3 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) którą można zamienić budyniem - z maleńką górką odmierzone

* 2 jajka 

Dodatkowo:

ok. 300 g malin (mnie weszło więcej)





Sposób przygotowania:

Przygotować formę. Moja forma ma wymiary: 28 x 18,5 cm (spód i góra formy ma taką samą wielkość) 

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i ostudzić do temperatury pokojowej. Nie może być ciepła. Musi mieć temperaturę taką jak pozostałe składniki.  

Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni z grzaniem góra dół. 

Do miski włożyć miękkie masło i puder.  Zmiksować do białości. Nie przerywając ubijania dodawać po jednym jajku. Kolejne jajko wbić jak poprzednie doskonale się połączy z masą maślaną. Następnie dodać jeszcze płynną czekoladę i całość wymieszać. Stopniowo dodawać mąkę wymieszaną z czekoladą i szczyptą soli. Ok. 3/4 ciasta wlać do formy i zgrubnie wyrównać. 

Przygotować masę serową: wszystkie składniki rozmieszać  mikserem aż masa serowa będzie gładka. Wyłożyć na ciasto a następnie przemieszać trzonkiem łyżki i wyłożyć resztę ciasta na to.  Powkładać maliny na wierzch, wpychając je lekko w ciasto. Wstawić do piekarnika i piec ok. 1 godziny. Może to być czasami krócej lub trochę dłużej, ale to trzeba sobie sprawdzić patyczkiem. Po tym czasie lekko uchylić piekarnik i zostawić ciasto na ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. 


sobota, 18 lipca 2026

Jagodzianki - ciasto z mąką krupczatką

 No przecież musiałam zrobić powtórkę z rozrywki bo udało się kupić jagody. Większe i słodsze od poprzednich. A rodzina złożyła zamówienie na kolejne jagodzianki więc upiekłam je dzisiaj.





Składniki:

* 500 g mąki pszennej tortowej + 3 łyżki do zaczynu

* 200 g mąki krupczatki

* szczypta soli

* 150 g cukru + 1 łyżeczka do zaczynu

* 5 żółtek + 1 całe jajko (te miałam niezbyt duże dzisiaj)

* 350 ml mleka ciepłego, z tego ok 100 ml do zaczynu

* 150 g masła roztopionego

* 30 g drożdży świeżych - zaczyn 

* jagody (miałam ponad kilogram jagód i wszystkie zużyłam + trochę cukru+ maizena (skrobia kukurydziana)



Sposób przygotowania: 

Z tej ilości ciasta wyszło mi 24 jagodzianki. Piekłam na dwie tury a można byłoby i na trzy podzielić. 

Temperatura pieczenia to 175 stopni i czas - 30 minut. 

Zacząć od przygotowania zaczynu. Wymieszać wszystkie składniki  razem i odstawić do wyrastania. Do misy robota przesiać obie mąki, dodać sól. Wlać resztę podgrzanego mleka. Żółtka i jajko ubić na puch razem z cukrem. Dodać do składników w misie robota. Dodać na końcu wyrośnięty zaczyn. Wyrabiać aż wszystkie składniki doskonale się połączą. Stopniowo dolewać roztopione masło, cały czas wyrabiając. Kolejną porcję masła wlewać kiedy wcześniejsza dokładnie połączy się z ciastem. Po dodaniu ostatniej porcji ciasta wyrabiać jeszcze kilka minut aż ciasto będzie odklejać się od dłoni. Lekko oprószyć mąką ciasto, nakryć miskę ściereczką i odstawić do wyrastania. Ciasto powinno dwukrotnie zwiększyć objętość. Nie podaję czasu bo tu trzeba patrzeć na ciasto a nie na zegarek.  Wyrośnięte ciasto (tę część z której będzie pierwsza partia bułek) wyłożyć na oprószony mąką blat. Nie sypać dużo mąki, ma być lekko oprószony tylko. Lekko wyrobić i podzielić na równe kawałki. U mnie to było po 65-67g każdy kawałek. Teraz każdy kawałek ukulać (uformować) w zgrabną kilkę i odstawić na oprószonym blacie. Nakryć ściereczką i zostawić na 5 -10 minut. Po tym czasie rozpłaszczyć (ja wałkuję i to dużym wałkiem) na placuszek i solidnie nałożyć jagód. Skleić brzegi solidnie. Moje choć naprawdę mam wprawę i wydawało mi się że solidnie skleiłam to i tak część od spodu pękło od nadmiaru jagód. Uformowane i nadziane bułeczki odstawiać na blachę do pieczenia, wyłożoną papierem. Nakryć ściereczką i odczekać aż podrosną. Kiedy te rosną, wyjmujemy resztę ciasta i dzielimy na kawałki, które kulamy i odstawiamy. I powtarzamy proces jak wcześniej. Wyrośnie bułeczki posmarować rozmąconym jajkiem (ja smarowałam białkiem, które zostało od ciasta wymieszanym z łyżką mleka).  Posypać kruszonką, lub wcale nie sypać nic. Jak kto lubi. I do pieca z nimi na 30 minut. Po upieczeniu zdejmować na kratkę do przestudzenia.