Translate

sobota, 18 września 2021

Ciasto "Mon cheri"

 Ostatnimi latami, namiętnie robię nalewki. W ilościach detalicznych , ale robię. Bardzo mnie to wciągnęło. W tym roku jedną z nalewek była wiśniówka. O ile owoce z pozostałych zrobiły się rozciapane, tak wiśnie cudnie się zachowały. A robiłam z drylowanych wiśni. Tydzień temu odlałam nalewkę a wiśnie poszły do słoików i do lodówki. I tak do głowy mi przyszło "mon cheri" , pyszne czekoladki, gdzie czereśnia zatopiona w likierze, otulona jest przepyszną czekoladą. To ja podmieniłam sobie czereśnie na wiśnie i przygotowałam ciasto , które ma przypominać te czekoladki. Ciasto nie jest pracochłonne ale wychodzi dosyć drogie. Samej czekolady ponad pół kilograma. 





Składniki:

Ciasto: 

* 175 g czekolady gorzkiej -70% zawartości kakao

* 125 g masła

Oba składniki przełożyć do miski a miskę ustawić w kąpieli wodnej. Podgrzewając zawartość miski, doprowadzić do roztopienia składników i połączenia w jednolitą , czekoladową masę. Masę wystudzić.

* 5 jajek w rozmiarze L - rozdzielić na białka i żółtka

* 175 g cukru pudru

* 125 g mąki pszennej tortowej

* 1/2 - 1 małej łyżeczki proszku do wypieków (dałam płaską łyżeczkę , taką maleńką do filiżanek)

* do nasączenia 150 ml nalewki wiśniowej

Przygotować formę 24 x 28 cm, wykładając ją papierem do pieczenia. Włączyć piekarnik na 175 stopni. 

Żółtka ubić z cukrem pudrem. Dodać masę czekoladową na trzy razy, za każdym razem dokładnie wymieszać (mikserem). Mąkę wymieszać z proszkiem i również na trzy tury dodawać do masy czekoladowej, mieszając mikserem. Z białek ubić pianę z dodatkiem szczypty soli. Dodać do ciasta ok. 3 łyżek piany i wymieszać mikserem. Teraz mikser już odstawić i do ciasta dodać na dwie tury pozostałą pianę ale mieszać już bardzo delikatnie szpatułką. Przelać ciasto do formy i wstawić do piekarnika. Pieczemy ok. 35 minut. Ja sprawdziłam patyczkiem po 32 minutach i wyjęłam, odstawiając na kratkę do wystudzenia. Po ok. 10 minutach wyjęłam całkowicie ciasto z formy, żeby szybciej wystygło.

Całkowicie wystudzone ciasto włożyć ponownie do formy i nasączyć. Ja nasączałam nalewką, ale może być to cokolwiek innego albo można zostawić bez nasączenia bo ciasto i tak jest wilgotne. Na ciasto wyłożyć krem:

* 250 - 300 g masła (dałam 300 g) - temperatura pokojowa

* 200 g czekolady deserowej

* 200 g śmietanki kremówki 30%  (już po zjedzeniu kawałka ciasta, stwierdzam, że śmietanki można dać więcej bo 250 g) 

* dodatkowo: wiśnie z nalewki. Ja dałam dużo wiśni, układając jedna obok drugiej na całej powierzchni. 

Do miski połamać czekoladę i zalać śmietanką. Miskę ustawić w kąpieli wodnej. Mieszając doprowadzić ro roztopienia cze czekolady i idealnego połączenia z kremówką. Wystudzić całkowicie. Kiedy ganache jest już zupełnie zimny, należy utrzeć masło do białości. Nie przerywając ubijania, dodawać stopniowo ganache. Cały krem wyłożyć na ciasto czekoladowe. Na wierzch dać wiśnie. 

Na wiśnie wylać ganache:

* 150 g czekolady deserowej (miałam deserową i gorzką_

* 150 g śmietanki kremówki

Tak jak wyżej, przygotować w kąpieli wodnej. Przestudzić , żeby nie był gorący. Wylać na wiśnie. 

Całość wstawić do lodówki.




sobota, 11 września 2021

Cytrynowe ciasto ze śliwkami, makiem i tymiankiem

 Może komuś wydawać się dziwne takie połączenie, ale zapewniam, że jest absolutnie genialne. Cytryna i tymianek to duet doskonały. Odrobina maku podnosi smak. No i śliwki, dużo sliwek. Miały być węgierki ale niestety te co na targu nie bardzo się nadawały. Wszystko przez pogodę. Jednego tygodnia bardzo zimno (nawet przymrozek już był u mnie) i bardzo deszczowo a kolejnego upał. Śliwki mocno pomarszczone a w środku jeszcze zielone. No to kupiłam jakie były a były takie bardzo, bardzo duże. Każdą z nich pocięłam na 6 części i dzięki temu więcej ich ułożyłam na cieście.





Składniki:

* 280 g mąki pszennej tortowej

* 2 łyżki maku (odmierzałam ze sporą górką)

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

* 6 jajek - rozdzielić na białka i żółtka

* 250 g masła 

* ok. 1 szklanki cukru pudru (zależy jak słodkie ciasto lubimy i na ile kwaśne są śliwki)

* sok i skórka otarta z połowy cytryny (moja cytryna była wyjątkowo soczysta. Jeżeli sa cytryny mało wydaje, należy dać sok z całej)

* świeży tymianek, same listki - drobno posiekać. Ja dałam 2 łyżeczki posikanego. Można dąć 1 łyżeczkę, ale nie rezygnujmy z niego całkowicie bo naprawdę bardzo dobrze podkreśla cytrynowy smak

* ok. 800 g śliwek lub trochę więcej


Sposób przygotowania:

wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Ja wyjęłam wszystko z lodówki na 4 godziny przed pieczeniem

Przygotować formę 24 x 36 cm. Ja wykładam jedynie spód papierem do pieczenia. Używam tortownic non stick. 

Piekarnik włączyć na temperaturę 175 - 180 stopni i niech się grzeje. Zanim zrobimy ciasto będzie już nagrzany odpowiednio.

Do sporej miski włożyć masło i puder. Utrzeć do białości. Kiedy mamy już puszyste masło, nie przerywając ubijania dodawać po jednym żółtku. Mąkę wymieszać z makiem i proszkiem do wypieków. Wciąż ucierając masą maślano-żółtkową dosypywać mąkę. Na koniec dodać sok i skórkę z cytryny oraz posiekany tymianek.

Teraz należy ubić białka na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Obroty miksera ustawić na minimum i do ciasta dodawać pianę na 4-5 razy. Jeżeli mikser nie ma naprawdę wolnych obrotów, to najpierw do ciasta dodać ze 3 łyżki piany i wymieszać, wtedy ciasto rozluźni się. I teraz dodać pozostałą pianę i wymieszać delikatnie z ciastem szpatułką. 

Ciasto przelać do formy a na wierzchu poukładać gęsto śliwki, jedna obok drugiej. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 45 - 50 minut z grzaniem góra - dół. 

Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia.

Wierzch ciasta można polać lukrem cytrynowym 

Ciasto wychodzi dosyć niskie, ale właśnie chciałam mało ciasta full owoców. Wyszło idealne. Jeżeli ktoś lubi mieć więcej ciasta a mniej owoców, wtedy proszę wziąć po prostu mniejszą formę np. 24 x 28 cm. 

Zanim skończyłam pisać to zjadłam już dwa kawałki 



niedziela, 5 września 2021

Dżem żurawinowy

 Wlazły mi wczoraj w oczy żurawiny. Te prawdziwe, leśne. Poszłam po borówki czerwone a wróciłam z żurawiną. Kupiłam cały litr, bo u nas pojemnościowo sprzedają a nie na wagę.  Ten litr żurawin ważył 590 g. Już po oczyszczeniu. Robiłam kiedyś nalewkę z żurawin, to teraz postawiłam na dżem/konfiturę. 



Składniki:

* 1 litr żurawin tj. 590 - 600 g 

* 250 - 300 g cukru

* sok z połowy cytryny (można trochę mniej)

* ok. 50-100 ml wody


Rozgrzałam rondel z grubym dnem i wsypałam oczyszczoną i umytą żurawinę. Posypałam cukrem. I teraz smażenie pierwsze. Od momentu zagotowania, gotowałam przez ok. 30 minut, dolewając w trakcie ok. 50 ml wody, mieszając co kilka minut. Po tym czasie wyłączyłam ogień, rondel nakryłam pokrywką i zostawiłam do całkowitego wystudzenia. 

po tym czasie wszystko bardzo zgęstło. Rondel ponownie na mały ogień i dodałam sok z cytryny i ponownie ok. 50 ml wody, bo dżem był baaaaaaaardzo gęsty. Doprowadziłam do zagotowania, lekko rozgniatając owoce tłuczkiem do ziemniaków. Posmażyłam ok. 5 minut i wrzący dżem wlewałam do słoiczków. Każdy od razu zakręcony i odstawiony do góry pokrywką, do czasu zupełnego wystygnięcia. 

sobota, 4 września 2021

Ciasto kukułka

 Dawno temu przymierzałam się do ciasta ze smakiem cukierków kukułek. Nawet nakupiłam ich sporo. I na tym się skończyło. Po latach znów wróciło do mnie, ale w innej wersji. Bez udziału cukierków.





Składniki:

Biszkopt/ciasto kakaowe:

* 3/4 szklanki oleju

* 1/2 szklanki wody

* 3/4 szklanki cukru

* 5 łyżek (płaskich) kakao ciemnego, gorzkiego

Wszystkie te składniki włożyć do rondelka i rondelek ustawić na malutkim ogniu. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Cały cukier powinien dokładnie się rozpuścić. Masę wystudzić do temperatury pokojowej. Pozostałe składniki n/w również powinny mieć temperaturę pokojową.

* 5 jajek (ja miałam jajka bardzo duże. Jeżeli jajka są w rozmiarze L należy wziąć 6 sztuk) rozdzielone na białka i żółtka

* 3/4 szklanki cukru drobnego

* 1 i 3/4 szklanki mąki tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 1 łyżeczka sody

Mąkę wymieszać z sodą i proszkiem. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. kiedy piana jest już sztywna, nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru. Kolejną łyżkę dosypać kiedy poprzedni cukier się rozpuści. Piana powinna być lśniąca i bardzo sztywna. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Teraz już krótko ubijamy, tylko do połączenia składników. Do masy maślanej dolewamy teraz stopniowo masę kakaową. Mikser możemy już odłożyć i całość mieszać szpatułką. Kiedy masa jajeczna jest dobrze już połączona, należy na trzy tury przesiać mąkę i delikatnie wymieszać szpatułką. 

Formę 24 x 36 cm wyłożyć papierem (samo dno wystarczy) . Piekarnik nagrzać do 175-180 stopni. Do formy przelać ciasto, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 45 minut. Po upieczeniu należy uchylić drzwiczki piekarnika i tak zostawić ciasto na ok. 10-15 minut. Po tym czasie wyjąć, zdjąć boki formy i wystudzić dokładnie. Po zupełnym wystudzeniu, należy przeciąć na dwa, równej grubości blaty.

Kiedy ciasto kakaowe stygnie należy upiec biszkopt jasny. Można ze swojego przepisu lub taki 

Biszkopt jasny: 

* 3 jajka (rozdzielone na białka i żółtka)

* 1/2 szklanki mąki

* 1/2 szklanki cukru drobnego

* odrobina proszku do pieczenia. 

Z w/w składników upiec biszkopt w formie 24 x 36 cm.  Ja ze swojego biszkoptu ściągnęłam wierzchnią warstwę. tzw. skórkę. łatwiej wtedy nasączyć będzie biszkopt masą czekoladową. 

Masa/polewa czekoladowa do nasączenia:

* 100 g czekolady gorzkiej lub deserowej (ja użyłam czekolady o zawartości 74% kakao)

* 100 g czekolady mlecznej

* 4 łyżeczki (ja odmierzyłam takie z małą górką) kawy rozpuszczalnej

* ok. 3/4 szklanki wody gorącej do rozpuszczenia kawy

* 4 łyżki cukru (można dać więcej ale ja wolę bardziej wytrawne)

* ok. 180 - 200 ml wódki

Czekolady połamać i włożyć do sporej miski (metalowa najlepsza). Miskę ustawić w kąpieli wodnej. Kawę zalać gorącą wodą (ma być na tyle gorąca aby kawa się zaparzyła) i ta kawą zalać czekoladę, dodać cukier. Podgrzewając mieszać aż całość się połączy a czekolada cała rozpuści. Lekko schłodzić i dolewać stopniowo wódkę, przez cały czas mieszając. 

Jeden blat kakaowy ułożyć w tortownicy, wyłożonej na dnie papierem do pieczenia. Na blat należy rozłożyć ok. 3/4 masy śmietanowej

* 500 g śmietanki kremówki 36%

* 200 g śmietanki kremówki 30%

* 250 g mascarpone

* 2-4 łyżki cukru pudru 

* 4 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w ok. 1/3 szklanki wody (najpierw zalać i zostawić do napęcznienia a następnie rozpuścić w kąpieli wodnej i schłodzić)

(ja użyłam takie składniki jakie akurat miałam w domu, ale spokojnie można użyć samej śmietanki kremówki 36%  - 1000 g)

Śmietanka i mascarpone powinny być dobrze schłodzone. Wszystko przełożyć do miski i ubić. Pod koniec ubijania dodać cukier puder. Do ubitej kremówki dodać żelatynę. 

Ok. 1/3 tej masy śmietanowej wyłożyć na kakaowy blat w formie. Na masę śmietanową ułożyć jasny biszkopt, stroną ze zdjętą skórką do góry. Biszkopt nasączyć polewą. Polewy wychodzi dużo i należy całą zużyć stopniowo nasączając biszkopt. proszę się nie obawiać, nie jest jej za dużo. U mnie nawet jeszcze więcej by się przydało bo jasny biszkopt dosyć wysoki wyszedł. 

Na nasączony biszkopt należy ułożyć blat kakaowy a na wierzch pozostałą masę śmietanową. Na wierzch można polać polewą czekoladową albo posypać utartą czekoladą. 






sobota, 28 sierpnia 2021

Sernik łaciaty

 Znam ten przepis od 15 lat. Spisałam go na portalu "Wielkie żarcie" i tak czekał na zrobienie. Aż nadszedł ten czas. Miałam w lodówce twaróg sernikowy, któremu kończył się termin. I przypomniałam sobie o tym przepisie. Co nieco pozmieniałam, ale raczej niewiele.




Składniki:

Ciasto:

ciasto białe:

* 6 białek

* 150 g mąki ziemniaczanej

* 50 g mąki pszennej

* 150 g cukru drobnego do wypieków ( w oryginale było 200 g)

* 1 łyżka octu

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

ciasto kakaowe:

* 6 jajek (rozdzielić na białka i żółtka)

* 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków (moja szklanka ma 250 ml pojemności)

* 1,5 szklanki mąki

* 2 łyżki kakao ciemnego

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego (miałam twaróg o zawartości 24% tłuszczu, zwarty dosyć)

* 3/4 szklanki cukru

* 200 g masła

* 6 żółtek

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

* cukier waniliowy (mam cukier z dodatkiem wanilii)

* 1/2 szklanki mleka

Sposób przygotowania:

Składniki ciasta powinny być w temperaturze pokojowej

Zaczynamy od przygotowania składników obu ciast i formy o wymiarze 24 x 36 cm. Ja mam formę non stick i wykładam jedynie dno formy papierem. Piekarnik ustawiamy na 175 - 180 stopni.

Kiedy mamy już przygotowane wszystkie składniki zaczynamy od przygotowania ciasta białego. Do miski włożyć białka i szczyptę soli. Ubić na sztywno. Teraz wciąż ubijamy ale dodajemy po łyżce cukier. Ubijamy, aż cały cukier dokładnie się rozpuści. Odłożyć teraz mikser, obie mąki zmieszać z proszkiem i na trzy tury przesiać do białek, za każdym razem dokładnie należy wymieszać szpatułką. Na sam koniec dodać łyżkę octu i wymieszać. Miskę z białym ciastem odstawić i teraz będzie robione ciasto kakaowe. Białka przełożyć do miski i ubić na sztywno z dodatkiem szczypty soli. Nie przerywając ubijania dodawac po łyżce cukru. Ubijać tak długo aż cukier nie będzie zupełnie wyczuwalny. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mąkę, kakao i proszek wymieszać. Przesiać do ubitych jajek na trzy tury, za każdym razem dokładnie mieszać łopatką. 

Do formy układać łyżką oba ciasta na zmianę, niczym szachownicę. Wierzch wyrównać i wstawić formę do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 40-50 minut.

Bardzo dobrze wystudzić i przekroić na trzy blaty. Ja upiekłam ciasto wieczorem a na drugi dzień go przekroiłam na trzy blaty. Przełożyć masą serową. Należy robić to w formie, żeby masa serowa nie wyciekła.

Masa serowa: Do sporego garnka włożyć masło i cukier, garnek ustawić na małym ogniu. Doprowadzić do roztopienia masła. Teraz należy dodać ser i dobrze wszystko wymieszać. W miseczce wymieszać mleko, budyń i żółtka. Sera w garnku pilnujemy i często mieszamy. Kiedy ser zacznie się gotować, należy pomału wlewać mleko z budyniem . Przez cały czas mieszamy. Zwiększyć płomień i doprowadzić do zagotowania sera. Powinien zgęstnieć. Po wlaniu budyniu, praktycznie przez cały czas mieszałam, w obawie żeby masa serowa nie przywarła. 

Połowę masy serowej wylać na blat w formie, nakryć od razu drugim blatem i wylać pozostałą masę serową. Przykryć trzecim blatem. Odstawić do całkowitego wystudzenia .

Na wierzch ciasta zrobić polewę czekoladową. U mnie tradycyjnie jest ganache. 






Taka uwaga do samego już wykładania ciasta w formie. Proponuję robić to mniejszymi kupkami ciasta wtedy będzie chyba ładniej się prezentować. Ja nakładałam dużą łyżką ale nabierałam ciasta z dużą górką. Najlepiej zacząć układanie małymi kupkami cisto białe bo jednak jest sztywniejsze i trzyma formę. Pomiędzy, układać ciasto kakaowe. A potem kolejną warstwę naprzemiennie. 

Ciasto wyszło baaaaaaaaaaardzo smaczne. Te małe kropeczki w kremie to nic innego jak ziarenka wanilii.