Translate

piątek, 18 września 2026

Miodownik z kremem budyniowo śmietankowym

 Kocham miodowniki i co i rusz staram się jakiś upiec. Dzisiaj dość chłodno nagle się zrobiło i miodownik od razu przyszedł mi do głowy. 





Składniki:

Ciasto:

* 120 g masła

* 120 g miodu

* 120 - 150g cukru

* 1,5 łyżeczki sody oczyszczanej

* 500 g mąki pszennej tortowej ( nie będziemy wykorzystywać całej od razu. Mnie zostało z tej ilości tak ze 3 łyżki mąki a używałam również do wałkowania odrobinę)

* 6 żółtek (jajka miałam różnej wielkości. I mniejsze i większe ale dałam 6

Krem budyniowo - śmietankowy

* 500 ml + 50 ml mleka

* 3 całe jajka 

* 60 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 150 g cukru

* 150 g masła - pokroić wcześniej na małe kawałki

* 350 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* cukier waniliowy z dodatkiem wanilii (2 łyżeczki) lub pasta waniliowa



Sposób przygotowania:

Zacząć od ugotowania budyniu: 500 ml mleka wstawić w rondlu do zagotowania. W tym czasie (użyć sporej miski) w pozostałym mleku rozmieszać 3 całe jajka, maizenę i cukier. Kiedy mleko się zagotuje wlewać bardzo powoli  do mieszaniny jajek z resztą. Mieszać cały czas  a następnie całość przelać ponownie do rondla i ustawić na grzanie. Mieszając cały czas doprowadzić do zagotowania. Chwilkę pogotować. I mała uwaga: nie używać łyżki bo kluchy mogą się zrobić tylko używać do mieszania rózgi kuchennej czy trzepaczkę spiralną (tę polecam bo pięknie zbiera po brzegach dna rondla). Odstawić na chwilkę (2-3 minuty) co jakiś czas mieszając a nastepnie wrzucić masło pokrojone na małe kawałki. Dokładnie wymieszać całość aż masło całkowicie roztopi się i połączy z budyniem. Wierzch budyniu nakryć folią (w kontakcie) i odstawić do całkowitego wystudzenia. 

Kiedy budyń stygnie bierzemy się za przygotowanie ciasta miodowego. Do rondla (powinien być spory bo masa będzie bardzo się pienić) dać masło, cukier i miód. Rondel ustawić na małym grzaniu. Mieszać cały czas aż cały cukier rozpuści się. Wtedy dodać sodę . I od razu mieszać bardzo energicznie. Masa mocno się spieni. Cały czas mieszając podgrzewać aż zacznie zmieniać kolor na ciemniejszy. Wtedy zdjąć z grzania i odstawić na kratkę do przestudzenia. Tak z 10 - 15 minut wystarczy bo nie musi być całkiem zimna. Co jakiś czas przemieszać ją jeszcze. Powinna dodatkowo ściemnieć jeszcze. Kto robił marlenkę to wie o co chodzi. A kto nie robił to musi obserwować dokładnie. Teraz należy dodawać żółtka po jednym. Za każdym żółtkiem bardzo energicznie i dokładnie rozmieszać je z masą. Od tej pory używamy już łopatki do mieszania. Dodawać stopniowo mąkę  po 2-3 łyżki i łopatką rozmieszać z masą. Kiedy zużyjemy tak ok. połowę lub ciut więcej mąki, pozostałą część mąki (ja nie dałam całej tylko zostawiłam tak z 4 łyżki) wysypać na blat i wyłożyć w nią tę miodową masę. Zagniatać stopniowo z tą mąką. Ciasto powinno pozostać mięciutkie ale nie klejące. Całość podzielić na 4 równe części (ja najpierw zrobiłam to inaczej bo podzieliłam na 4 jednakowej wagi a piatą sporo mniejszą. W trakcie wałkowania i wycinania, zostawały mi spore okrawki ciasta, które dokładałam do tej pozostawionej małej części. I w sumie to mi wtedy wyszedł ten piąty blat) Moje blaty miały wielkość 28 x 18,5 cm. czyli dna mojej prostokątnej tortownicy. Wałkować na papierze do pieczenia. Ponakłuwać gęsto widelcem. Piec każdy blat osobno, w temperaturze 180 stopni przez ok. 5-7 minut. Ściągać  papier z ciastem na deseczkę i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Teraz należy dokończyć robienie kremu. Wystudzony budyń rozmieszać mikserem dokładnie. Schłodzoną śmietankę ubić z dodatkiem łyżeczki cukru z dodatkiem wanilii. Ma być sztywna ale nie aż  tak jak do wuzetki. Ubitą kremówkę przełożyć do budyniu i dokładnie całość wymieszać szpatułką. Odłożyć ok. 3 łyżek kremu a pozostały podzielić na 4 równe części. 

Pierwszy blat ułożyć na dnie tortownicy (na dnie ułożyć papier do pieczenia) i wyłożyć jedną część kremy. Rozsmarować równą warstwą.  Ułożyć kolejny blat ciasta i znów krem aż do wyczerpania składników. Ostatni blat ciasta posmarować tym odłożonym kremem. Ja piekąc ostatni blat ciasta miałam okrawki  które pokruszyłam i posypałam na wierzch. Miodownik odstawić do lodówki i niech sobie dochodzi przez min. ok. 10-12 godzin. 



sobota, 12 września 2026

Szarlotka w półkruchym cieście z dodatkiem smalcu

 Ot, taka najzwyklejsza jaką robiła moja mama. Ona nie miała dokładnych miar a i tak zawsze wszystko jej wychodziło. Ja sobie odważam, odmierzam. Głównie po to żeby i inni mogli skorzystać z przepisu. Ta dzisiejsza ma bardzo dużo jabłek, co i widać. I taka miała właśnie być. Nie musicie ich aż tyle dawać i też będzie pyszna. 



Składniki:

* 300 g maki pszennej tortowej

* 120 g masła schłodzonego (ale nie ąz takiego bardzo zimnego)

* 30 g smalcu

* 2 żółtka i 1 całe jajko

* 3 - 4 łyżki cukru pudru (ilość zależy od tego jak słodkie ciasta lubicie)

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

Dodatkowo:

* ok. 2 kg jabłek typu antonówka

* sok z połowy cytryny

* 3-4 łyżki cukru

* odrobina wody na dno garnka

* 2-3 łyżki bułki tartej. 



Sposób przygotowania:

Należy zacząć od usmażenia jabłek. Ja robię to dzień wcześniej. Oczyszczone i obrane jabłka pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do rondla, gdzie na dnie jest ok. 1/2 szklanki wody. Skropić całość sokiem z cytryny i smażyć na małym ogniu. Ja smażę dotąd kiedy część jabłek się całkowicie rozpadnie a część jeszcze w małych kawałkach jest. Wtedy dodaję cukier, i smażę jeszcze ok. 3-5 minut mieszając. Zestawić z ognia do całkowitego wystudzenia. Kiedy jabłka są wystudzone można przystąpić do przygotowania ciasta i pieczenia. Ja całość robię w malakserze, żeby nie ogrzewać tłuszczu rękami. Ale można zrobić to też ręcznie, siekając najpierw mąkę, sól, proszek i puder z tłuszczami. Kiedy zostaną małe grudki tłuszczu dodać żółtka i jajka. Rozmieszać nożem mąkę z tłuszczem i jajkami a następnie szybko połączyć w całość. Grudki tłuszczu mogą, a nawet powinny być widoczne. Nie gnieciemy ciasta długo bo wtedy będzie twarde a nie kruche. Ciasto podzielić na dwie części, jedna powinna być nieco większa od drugiej i będzie stanowić spód i boki szarlotki. Formę o średnicy 26cm przygotować. Ja daję na dno papier do pieczenia a boków nie wykładam niczym. Mam formę noc stick więc boków niczym też nie smaruję. Większy kawałek ciasta rozwałkować na wielkość ok. 2-3 cm większą  niż dno formy. Przełożyć ciasto do tortownicy a z nadmiaru ciasta uformować boki. Na ciasto posypać równą warstwą bułkę tartą i wyłożyć na to jabłka. Drugi kawałek rozwałkować na wielkość cośkolwiek większą  nić powierzchnia tortownicy i ułożyć na jabłkach. Nadmiar ciasta wcisnąć po bokach. Na wierzchu zrobić patykiem do szaszłyków kilka dziurek. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z grzaniem góra dół i piec ok. 50 minut. Czasami czas pieczenia może być nieco dłuższy czy krótszy bo to zależy od piekarnika. Upieczone ciasto wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Nie zdejmować boków tortownicy przez ok. godzinę. Po tym czasie już można je odpiąć. 



piątek, 4 września 2026

Ucierane ciasto ze śliwkami

 Mus korzystać z sezonu na śliwki. Dzisiaj miałam jakieś takie duże, kształtem przypominające węgierki. Każdą przekroiłam na 4 części. Jeżeli będziecie mieć śliwki wielkości węgierki to wystarczy na pół przekroić. Ciasto bardzo proste i szybkie do zrobienia a do tego bardzo smaczne. 





Składniki: - wszystkie w temperaturze pokojowej. 

* 200 g masła 

* 160 g cukru drobnego do wypieków

* 4 jajka (ja miałam różnej wielkości ale można przyjąć, że muszą być średniej wielkości)

* 230 g mąki pszennej tortowej

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli. 

* śliwki 



Sposób przygotowania: 

Przygotować formę . Ja użyłam formy 28 x 18,5 cm. Nastawić piekarnik na 175 stopni z grzaniem góra dół. 

Mąkę wymieszać z solą i proszkiem . Masło przełożyć do sporej miski, dodać cukier i ubijać przez kilka minut (ok. 7 minut mi to zajęło), do białości. Teraz można wbijać jajka, jedno po drugim. Za każdym jajkiem trzeba bardzo dokładnie wszystko utrzeć i dopiero można dodać kolejne jajko. Teraz można stopniowo dosypywać mąkę. Ja dodaję łyżka po łyżce bez czekania aż poprzednia się rozmiesza. Na koniec przegarnąć ciasto po bokach i od spodu, szpatułką. I jeszcze raz minutkę ubić. Ciasto przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać. Ułożyć śliwki skórką do dołu, lekko je wciskając w ciasto. Wstawić ciasto do piekarnika i piec ok. 40 - 45 minut. Po 30 minutach pieczenia zwiększyć temperaturę do 180 stopni. Przed wyjęciem z piekarnika najlepiej sprawdzić ciasto patyczkiem. Formą z ciastem odstawić na kratkę do studzenia. Po ok. 10 minutach już odpięłam  boki tortownicy. 




piątek, 28 sierpnia 2026

Babka na śmietance

 Robiłam kiedyś babkę na śmietance i byłą bardzo dobra. No to kolejny raz z dodatkiem śmietanki, ale bez ubijania jej. Składniki praktycznie takie same ale inna technologia przygotowania. 





Składniki:  (wszystkie z temperaturze pokojowej)


* 5 całych jajek

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 1 szklanka mąki pszennej tortowej

* 1 szklanka śmietanki kremówki 30%

* 2 duże opakowania budyniu waniliowego (każde opakowanie ważyło 64 gramy, więc można zamienić 3 opakowaniami po 40 g każde)

* 1 łyżeczka (z małym czubkiem) proszku do wypieków

Używam szklanki o pojemności 250 ml





Sposób przygotowania:

Piekarnik włączyć na 175 stopni z grzaniem góra - dół. Przygotować formę na babkę (ja mam dość dużą formę). 

Mąkę, budynie i proszek dokładnie wymieszać. Całe jajka wbić do miski i dodać cukier. Ubijać na najwyższych obrotach miksera aż powstanie bardzo puszysta i gładka masa jajeczna. Mnie zajęło to ok. 7 minut. Zmniejszyć teraz obroty miksera i dodawać na zmianę mąkę i wlewać śmietankę, aż do wykorzystania składników. Całość przelać do przygotowanej formy. Ciasto jest naprawdę płynne. Wstawić do piekarnika już nagrzanego . Piec ok. 45 - 50 minut. Ja swoją babkę wyjęłam po 45 minutach ale wcześniej sprawdziłam patyczkiem. Upieczoną babkę od razu wyjąć i odstawić na kilka minut na kratkę do studzenia. Po ok. 10 minutach już można ją wyjąć 





piątek, 21 sierpnia 2026

Sernik biscoff

 Miałam w domu serki śmietankowe, z granicznym już terminem przydatności. Mus było wykorzystać. Był też krem Biscoff. Dokupiłam tylko herbatniki Biscoff firmy Lotus. I już wiadomo było, że musi być sernik. I to sernik biscoff żebym wykorzystać cały słoiczek kremu. No powiem wam, dobre toto wyszło bardzo.





Składniki: - najlepiej w temperaturze pokojowej 

* 800 g serka śmietankowego  (miałam 4 opakowania każde 200g)

* 4 całe jajka

* 4 łyżki cukru pudru

* 400 g słoik kremu Biscoff 

* 4 łyżki kopiate śmietany kwaśnej - 18% (zważyłam i było to wagowo 150 g)

* 2 płaskie łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

* 1 opakowanie (250g) herbatników biscoff

* 70 g masła - roztopione

* ewentualnie 3-4 łyżki śmietanki kremówki





Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 21-22 cm (miałam w domu tylko 20cm i w takiej piekłam ale lepiej jak będzie ciut większa bo w tej masy serowej było po brzegi). 

Zostawić kilka herbatników (chyba 5 zostawiłam)do dekoracji a resztę zemleć razem z roztopionym masłem w blenderze. Wysypać na dno formy gdzie na dnie wyłożyć trzeba papier do pieczenia. Dnem szklanki/płaskiego kubka rozprowadzić równą warstwą herbatniki na dnie ale i na ścianki tortownicy trzeba wyjść.  Włączyć piekarnik na 150 stopni z grzaniem góra - dół

Do miski wyłożyć serki śmietankowe, wsypać puder i maizenę, dodać śmietanę. Rozmieszać mikserem aby masa stała się jednolita. Stopniowo wbijać po jajku, za każdym razem krótko rozmieszać. Do masy serowej dodać połowę kremu biskoff (może ciut więcej nawet dałam). Rozmieszać mikserem aż masa serowa będzie jednolita. Przełożyć do tortownicy , wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Całość piec ok. 1 godziny, z tym że w połowie pieczenia należy podnieść temperaturę do 160 stopni. Po tym czasie wyłączyć piekarnik ale sernik w nim zostawić , uchylając jedynie minimalnie drzwiczki piekarnika. Ja wkładam rękawicę pomiędzy drzwiczki a ściankę, na górze piekarnia. Zostawić sernik tak na pół godziny. Po tym czasie wyjąc z piekarnika i odstawić na kratkę. Ostrym nożem obkroić brzeg sernika i zdjąć obręcz. Zostawić do wystudzenia a następnie wstawić do lodówki na kilka godzin

Na wierzch sernika wykorzystałam resztę kremu, który przełożyłam do rondelka , dodałam 3-4 łyżki kremówki i leciutko podgrzałam energicznie mieszając. Wyłożyłam na sernik i rozprowadziłam równą warstwą. Na wierzch pokruszyłam herbatniki