Translate

sobota, 3 października 2026

Migdałowe ciasto z imbirem i gruszkami

 Przepis od lat jest na blogu i od lat pieczone jesienią. Tak, mnie to ciasto kojarzy się z poczatkiem jesieni zawsze, tą złotą polską jesienią. Trochę niecodzienne bo z imbirem. Do ciasta dosypany imbir w proszku a kandyzowany wmieszany razem z gruszkami. Pewnie nie wszystkim takie połączenie może smakować ale mnie i w mojej rodzinie smakuje. Dzisiejsze upiekłam w szklanej keksówce, bo nie mam takiej mniejszej tortownicy. I trochę mi się przypiekło bo zapomniałam wcześniej położyć na wierzch papier. Więc jest lekko zjarane 😂 Na szczęście w mojej rodzinie wszyscy lubią takie .





Składniki:  wszystkie w temperaturze pokojowej mają być

* 150 g mąki pszennej tortowej

* 100 g mąki migdałowej (można zamienić na mielone migdały)

* 2 łyżeczki proszku do wypieków

* 1-2 łyżeczki imbiru sproszkowanego 

* szczypta soli

* 130 g miękkiego masła 

* 100 g cukru (dałam puder i na tzw. oko)

* 4 dość duże jajka

* 2-3 gruszki dojrzałe ale nie miękkie (tu dałam 2 naprawdę wielkie gruchy) obrane i pokrojone w kostkę

* 70 g imbiru kandyzowanego (miałam sporą kostkę to każdą przecięłam na pół).

* trochę płatków migdałowych do posypania na wierzchu ciasta 





Sposób przygotowania:

Włączyć piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół.  Przygotować tortownicę o średnicy ok. 23 cm lub tak ja dzisiaj, keksówkę szklaną o długości bodajże 29-30cm. 

Wszystkie składniki sypkie (poza cukrem) wymieszać w misce. Do drugiej większej miski dać cukier i masło. Utrzeć razem do białości. Nie przerywając ucierania dodawać po jednym jajku. Kolejne jajko dodać w momencie jak poprzednie dobrze połączy się z masą maślaną. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo dodawać mieszankę sypkich składników.  Odłożyć mikser i łopatką jeszcze wszystko dobrze przemieszać zgarniając ciasto z boków i dna miski. Dodać kandyzowany imbir i gruszki. Wymieszać ciastem dokładnie. Przełożyć do formy, wyrównać i posypać płatkami. Wstawić do piekarnika i piec ok. 50-60 minut. Jeżeli wierzch ciasta zacznie się zbytnio rumienić to przykryć papierem do pieczenia lub folią aluminiową. Ciasto przed wyjęciem z piekarnika, obowiązkowo sprawdzić patyczkiem. Wyjąć wtedy jak patyczek jest już suchy. 


sobota, 26 września 2026

Migdałowe ciasto ze śliwkami, z migdałową kruszonką.

 Przypomniałam sobie, że mam mąkę migdałową którą mus już wykorzystać. A przecież nie raz piekłam ciasta z mąką migdałową i bardzo smakowały. No to postanowiłam ją wykorzystać



Składniki: - wszystkie w temperaturze pokojowej muszą być 

Ciasto:

* 230 g maki pszennej tortowej 

* 70 g mąki migdałowej  (jeżeli nie masz to mogą być mielone migdały)

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

* 200 g masła

* 150 g cukru drobnego do wypieków

* 4 całe jajka (ja mam dość duże swojskie jajka)

* śliwki - miałam węgierki - wypestkowane

Kruszonka: 

* 60 g cukru

* 120 g mąki

* 60 g masła (nie musi być z lodówki. Moje było mięciutkie)

* 2 garstki płatków migdałowych






Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 26cm. Dno wyłożyć papierem, boki posmarować masłem i delikatnie obsypać bułką tartą. Piekarnik włączyć na 175 - 180 stopni z grzaniem góra dół. 

Wszystkie suche składniki wymieszać w misce. Do drugiej, większej miski dać cukier i masło. Ucierać do białości. Mnie zeszło z tym jakieś 7 minut. Następnie zacząć wbijać po jednym jajku. Za każdym razem utrzeć bardzo dokładnie. Kiedy ostatnie jajko już jest utarte z masłem zacząć dosypywać suche składniki, łyżka po łyżce i ucierać na zmniejszonych nieco obrotach miksera. Kiedy już wszystkie składniki są wymieszane, odstawić mikser i łopatką silikonową dokładnie wszystko wymieszać zbierając ciasto z dna i boków miski. Ciasto przełożyć do przygotowanej tortownicy. Na wierzchu poukładać śliwki, jedna przy drugiej, skórką do dołu, wciskając lekko w ciasto.  Wierzch posypać kruszonką. Z podanej proporcji wychodzi jej sporo i ja użyłam całość.  Kruszonka: mąkę wymieszać z cukrem, dodać masło i wyrobić kruszonkę. Kiedy jest już gotowa dosypać płatki migdałowe i dobrze rozmieszać. Ciasto wstawić do nagrzanego już piekarnika i piec ok. 50 minut. Przed wyjęciem sprawdzić koniecznie patyczkiem na środku ciasta czy aby na pewno jest upieczone 










piątek, 18 września 2026

Miodownik z kremem budyniowo śmietankowym

 Kocham miodowniki i co i rusz staram się jakiś upiec. Dzisiaj dość chłodno nagle się zrobiło i miodownik od razu przyszedł mi do głowy. 





Składniki:

Ciasto:

* 120 g masła

* 120 g miodu

* 120 - 150g cukru

* 1,5 łyżeczki sody oczyszczanej

* 500 g mąki pszennej tortowej ( nie będziemy wykorzystywać całej od razu. Mnie zostało z tej ilości tak ze 3 łyżki mąki a używałam również do wałkowania odrobinę)

* 6 żółtek (jajka miałam różnej wielkości. I mniejsze i większe ale dałam 6

Krem budyniowo - śmietankowy

* 500 ml + 50 ml mleka

* 3 całe jajka 

* 60 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 150 g cukru

* 150 g masła - pokroić wcześniej na małe kawałki

* 350 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* cukier waniliowy z dodatkiem wanilii (2 łyżeczki) lub pasta waniliowa



Sposób przygotowania:

Zacząć od ugotowania budyniu: 500 ml mleka wstawić w rondlu do zagotowania. W tym czasie (użyć sporej miski) w pozostałym mleku rozmieszać 3 całe jajka, maizenę i cukier. Kiedy mleko się zagotuje wlewać bardzo powoli  do mieszaniny jajek z resztą. Mieszać cały czas  a następnie całość przelać ponownie do rondla i ustawić na grzanie. Mieszając cały czas doprowadzić do zagotowania. Chwilkę pogotować. I mała uwaga: nie używać łyżki bo kluchy mogą się zrobić tylko używać do mieszania rózgi kuchennej czy trzepaczkę spiralną (tę polecam bo pięknie zbiera po brzegach dna rondla). Odstawić na chwilkę (2-3 minuty) co jakiś czas mieszając a nastepnie wrzucić masło pokrojone na małe kawałki. Dokładnie wymieszać całość aż masło całkowicie roztopi się i połączy z budyniem. Wierzch budyniu nakryć folią (w kontakcie) i odstawić do całkowitego wystudzenia. 

Kiedy budyń stygnie bierzemy się za przygotowanie ciasta miodowego. Do rondla (powinien być spory bo masa będzie bardzo się pienić) dać masło, cukier i miód. Rondel ustawić na małym grzaniu. Mieszać cały czas aż cały cukier rozpuści się. Wtedy dodać sodę . I od razu mieszać bardzo energicznie. Masa mocno się spieni. Cały czas mieszając podgrzewać aż zacznie zmieniać kolor na ciemniejszy. Wtedy zdjąć z grzania i odstawić na kratkę do przestudzenia. Tak z 10 - 15 minut wystarczy bo nie musi być całkiem zimna. Co jakiś czas przemieszać ją jeszcze. Powinna dodatkowo ściemnieć jeszcze. Kto robił marlenkę to wie o co chodzi. A kto nie robił to musi obserwować dokładnie. Teraz należy dodawać żółtka po jednym. Za każdym żółtkiem bardzo energicznie i dokładnie rozmieszać je z masą. Od tej pory używamy już łopatki do mieszania. Dodawać stopniowo mąkę  po 2-3 łyżki i łopatką rozmieszać z masą. Kiedy zużyjemy tak ok. połowę lub ciut więcej mąki, pozostałą część mąki (ja nie dałam całej tylko zostawiłam tak z 4 łyżki) wysypać na blat i wyłożyć w nią tę miodową masę. Zagniatać stopniowo z tą mąką. Ciasto powinno pozostać mięciutkie ale nie klejące. Całość podzielić na 5 równych części (ja najpierw zrobiłam to inaczej bo podzieliłam na 4 jednakowej wagi a piątą sporo mniejszą. W trakcie wałkowania i wycinania, zostawały mi spore okrawki ciasta, które dokładałam do tej pozostawionej małej części. I w sumie to mi wtedy wyszedł ten piąty blat) Moje blaty miały wielkość 28 x 18,5 cm. czyli dna mojej prostokątnej tortownicy. Wałkować na papierze do pieczenia. Ponakłuwać gęsto widelcem. Piec każdy blat osobno, w temperaturze 180 stopni przez ok. 5-7 minut. Ściągać  papier z ciastem na deseczkę i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Teraz należy dokończyć robienie kremu. Wystudzony budyń rozmieszać mikserem dokładnie. Schłodzoną śmietankę ubić z dodatkiem łyżeczki cukru z dodatkiem wanilii. Ma być sztywna ale nie aż  tak jak do wuzetki. Ubitą kremówkę przełożyć do budyniu i dokładnie całość wymieszać szpatułką. Odłożyć ok. 3 łyżek kremu a pozostały podzielić na 4 równe części. 

Pierwszy blat ułożyć na dnie tortownicy (na dnie ułożyć papier do pieczenia) i wyłożyć jedną część kremy. Rozsmarować równą warstwą.  Ułożyć kolejny blat ciasta i znów krem aż do wyczerpania składników. Ostatni blat ciasta posmarować tym odłożonym kremem. Ja piekąc ostatni blat ciasta miałam okrawki  które pokruszyłam i posypałam na wierzch. Miodownik odstawić do lodówki i niech sobie dochodzi przez min. ok. 10-12 godzin. 



sobota, 12 września 2026

Szarlotka w półkruchym cieście z dodatkiem smalcu

 Ot, taka najzwyklejsza jaką robiła moja mama. Ona nie miała dokładnych miar a i tak zawsze wszystko jej wychodziło. Ja sobie odważam, odmierzam. Głównie po to żeby i inni mogli skorzystać z przepisu. Ta dzisiejsza ma bardzo dużo jabłek, co i widać. I taka miała właśnie być. Nie musicie ich aż tyle dawać i też będzie pyszna. 



Składniki:

* 300 g maki pszennej tortowej

* 120 g masła schłodzonego (ale nie ąz takiego bardzo zimnego)

* 30 g smalcu

* 2 żółtka i 1 całe jajko

* 3 - 4 łyżki cukru pudru (ilość zależy od tego jak słodkie ciasta lubicie)

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

Dodatkowo:

* ok. 2 kg jabłek typu antonówka

* sok z połowy cytryny

* 3-4 łyżki cukru

* odrobina wody na dno garnka

* 2-3 łyżki bułki tartej. 



Sposób przygotowania:

Należy zacząć od usmażenia jabłek. Ja robię to dzień wcześniej. Oczyszczone i obrane jabłka pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do rondla, gdzie na dnie jest ok. 1/2 szklanki wody. Skropić całość sokiem z cytryny i smażyć na małym ogniu. Ja smażę dotąd kiedy część jabłek się całkowicie rozpadnie a część jeszcze w małych kawałkach jest. Wtedy dodaję cukier, i smażę jeszcze ok. 3-5 minut mieszając. Zestawić z ognia do całkowitego wystudzenia. Kiedy jabłka są wystudzone można przystąpić do przygotowania ciasta i pieczenia. Ja całość robię w malakserze, żeby nie ogrzewać tłuszczu rękami. Ale można zrobić to też ręcznie, siekając najpierw mąkę, sól, proszek i puder z tłuszczami. Kiedy zostaną małe grudki tłuszczu dodać żółtka i jajka. Rozmieszać nożem mąkę z tłuszczem i jajkami a następnie szybko połączyć w całość. Grudki tłuszczu mogą, a nawet powinny być widoczne. Nie gnieciemy ciasta długo bo wtedy będzie twarde a nie kruche. Ciasto podzielić na dwie części, jedna powinna być nieco większa od drugiej i będzie stanowić spód i boki szarlotki. Formę o średnicy 26cm przygotować. Ja daję na dno papier do pieczenia a boków nie wykładam niczym. Mam formę noc stick więc boków niczym też nie smaruję. Większy kawałek ciasta rozwałkować na wielkość ok. 2-3 cm większą  niż dno formy. Przełożyć ciasto do tortownicy a z nadmiaru ciasta uformować boki. Na ciasto posypać równą warstwą bułkę tartą i wyłożyć na to jabłka. Drugi kawałek rozwałkować na wielkość cośkolwiek większą  nić powierzchnia tortownicy i ułożyć na jabłkach. Nadmiar ciasta wcisnąć po bokach. Na wierzchu zrobić patykiem do szaszłyków kilka dziurek. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z grzaniem góra dół i piec ok. 50 minut. Czasami czas pieczenia może być nieco dłuższy czy krótszy bo to zależy od piekarnika. Upieczone ciasto wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Nie zdejmować boków tortownicy przez ok. godzinę. Po tym czasie już można je odpiąć. 



piątek, 4 września 2026

Ucierane ciasto ze śliwkami

 Mus korzystać z sezonu na śliwki. Dzisiaj miałam jakieś takie duże, kształtem przypominające węgierki. Każdą przekroiłam na 4 części. Jeżeli będziecie mieć śliwki wielkości węgierki to wystarczy na pół przekroić. Ciasto bardzo proste i szybkie do zrobienia a do tego bardzo smaczne. 





Składniki: - wszystkie w temperaturze pokojowej. 

* 200 g masła 

* 160 g cukru drobnego do wypieków

* 4 jajka (ja miałam różnej wielkości ale można przyjąć, że muszą być średniej wielkości)

* 230 g mąki pszennej tortowej

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli. 

* śliwki 



Sposób przygotowania: 

Przygotować formę . Ja użyłam formy 28 x 18,5 cm. Nastawić piekarnik na 175 stopni z grzaniem góra dół. 

Mąkę wymieszać z solą i proszkiem . Masło przełożyć do sporej miski, dodać cukier i ubijać przez kilka minut (ok. 7 minut mi to zajęło), do białości. Teraz można wbijać jajka, jedno po drugim. Za każdym jajkiem trzeba bardzo dokładnie wszystko utrzeć i dopiero można dodać kolejne jajko. Teraz można stopniowo dosypywać mąkę. Ja dodaję łyżka po łyżce bez czekania aż poprzednia się rozmiesza. Na koniec przegarnąć ciasto po bokach i od spodu, szpatułką. I jeszcze raz minutkę ubić. Ciasto przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać. Ułożyć śliwki skórką do dołu, lekko je wciskając w ciasto. Wstawić ciasto do piekarnika i piec ok. 40 - 45 minut. Po 30 minutach pieczenia zwiększyć temperaturę do 180 stopni. Przed wyjęciem z piekarnika najlepiej sprawdzić ciasto patyczkiem. Formą z ciastem odstawić na kratkę do studzenia. Po ok. 10 minutach już odpięłam  boki tortownicy.