Robiłam kiedyś podobną i bardzo mi posmakowała. Wtedy nadzienie wylałam bezpośrednio na przygotowane ciasto. Dzisiaj sam spód do tarty był podwójnie podpiekany i jest trochę różnicy w samym nadzieniu.
Składniki:
Ciasto:
* 200 g maki pszennej tortowej
* szczypta soli
* 100 g masła schłodzonego i pokrojonego na drobne kawałki
* 1 jajko (rozmieszać je wcześniej w filiżance
Farsz/nadzienie:
* ok. 400 g pokrojonych już w półplasterki jasnych części porów (3 spore pory dały mi tę ilość)
* ok. 100 g szynki pokrojonej na plasterki a plasterki na paseczki (albo tak jak lubicie)
* 2 łyżki masła klarowanego
* ok. 100 ml śmietanki kremówki 30%
* 3 małe jajka (lub 2 bardzo duże)
* 120 g sera z niebieską pleśnią (tyle ważył zakupiony kawałek)
* przyprawy: sól, pieprz, świeżo utarta gałka i trochę świeżego tymianku posiekanego
Sposób przygotowania:
zacząć od przygotowania ciasta . Z mąki z dodatkiem soli oraz zimnego masła zrobić palcami kruszonkę. Dodać rozmącone jajko i widelcem wymieszać aż zacznie tworzyć się ciasto. Ulepić z niego kulkę ciasta. Rozwałkować (najlepiej na papierze choć ja bez tego się obywam) na średnicę nieco większą niż średnica formy do tarty. Moja forma ma 25cm średnicy. Przełożyć rozwałkowane ciasto na formę i wyrównać boki. Ewentualny nadmiar ciasta odciąć nożem. Ponakłuwać. Formę z ciastem owinąć żeby ciasto nie obeschło i wstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Moje było ponad 2 godziny.
Kiedy ciasto się schładza, należy przygotować nadzienie. Na dużą patelnie dać masło (ja dałam masło klarowane) i dać na nie paseczki szynki (zostawić kilka do ułożenia na wierzchu). Podsmażyć minutkę, dwie i dodać pokroje w półplasterki pory. Smażyć już razem na niewielkim ogniu. Ja specjalnie trochę (z naciskiem na trochę) pory karmelizuje. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Jajka rozmieszać dokładnie ze śmietanką. Dodać przyprawy i wymieszać z wystudzonymi już porami. Dodać pokruszony ser i wymieszać.
Wracamy do ciasta. Kawałek papieru do pieczenia lekko zmoczyć i zmiąć (wtedy lepiej się ułoży w formie). Ułożyć na ciasto i obciążyć (ja używam do tego celu groszówek). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z włączonym termoobiegiem. Po 15 minutach wyjąc formę z piekarnika, temperaturę zmniejszyć na 170 stopni i wciąż termoobieg a z ciasta zdjąć papier z obciążeniem. Wstawić ponownie ciasto do piekarnika i dopiekać kolejne 15 minut. Wyjąć po upieczeniu i wystudzić. Na wystudzone ciasto wyłożyć farsz i wyrównać. Poukładać paseczki szynki. Ja dodatkowo ułożyłam kilka pomidorków cherry. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni ale już z grzaniem góra-dół i piec ok. 40 minut.
Można wcinać tak na zimno jak i na gorąco.
Na ostatniej fotce pokazuję jak ciasto kruche listkuje się.














