Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 marca 2024

Szpinakowe ciasto z malinami

 Tak trochę z przebojami szło mi wczoraj to wypiekanie. Poszłam do sklepu po szpinak i a jakże, kupiłam. Tylko w domu dopiero dojrzałam, że wzięłam najmniejszą z paczek. Więc robiłam  z tego co było bo kolejny raz do sklepu nie chciało mi się wyjśc. Do tego ciasto za długo trochę przytrzymałam w piekarniku i zbyt się spiekło, ale po lekkim nasączeniu jest bardzo dobre. Więc podam dokładnie to co ja zrobiłam bo w sumie jest naprawdę pyszne





Składniki:

Ciasto:

* 150 g świeżego szpinaku baby 

* 150 ml oleju

* 300 g mąki pszennej tortowej 

* 2 opakowania budyniu pistacjowego (każde opakowanie waży 35 g)

* 2 łyżeczki proszku do wypieków

* 3 bardzo duże jajka (jeżeli jajka są rozmiaru L to należy wziąć 4)

* 180 g cukru

Warstwa malinowa:

* 500 g mrożonych malin (nie rozmrażamy)

* 2 opakowania galaretki o smaku malinowym

* 750 ml gorącej wody do rozpuszczenia galaretek

Warstwa śmietanowa:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 150 g serka śmietankowego (24-26 % tłuszczu)

* 3 łyżki cukru pudru

* 2 opakowanie śmietan-fix





Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 27-28 cm. Dno wyłożyć papierem do pieczenia. Boków nie smarować. Włączyć piekarnik z ustawioną temperaturą na 175 stopni i grzaniem góra dół. Zacząć od przygotowania ciasta. Oczyszczony szpinak zblendować bardzo dokładnie razem z olejem. Mąkę, budyń i proszek wymieszać razem. Całe jajka ubić razem z cukrem tak żeby cukier się rozpuścił. Mnie to zajęło ok. 8 minut. Zmniejszając obroty miksera dodawać stopniowo zblendowany z olejem szpinak. Na koniec przesiać mąkę z dodatkami i wymieszać. Ciasto przelać do tortownicy i wstawić do nagrzanego już piekarnika.  Piec ok. 30 minut, jednak sprawdzić patyczkiem  przed wyjęciem z piekarnia. Odstawić na kratkę do wystudzenia. Po wystudzeniu należy ściąć całą górkę ciasta, tak żeby został równy blat. Blat włożyć ponownie do rantu tortownicy. Ja zawsze najpierw wykładam papier do pieczenia, żeby ciasto nie dotykało blachy. Ścięty kawałek zachować bo posłuży do zrobienia  okruszków na górę ciasta. 

Ja w tym momencie nasączyłam blat ciasta wodą z sokiem z cytryny i odrobiną cukru. 

Kiedy ciasto stygnie, galaretki rozpuścić w podanej ilości wody. Odstawić do momentu całkowitego wystudzenia ciasta. W tym momencie należy wsypać zamrożone maliny. Galaretka od razu się całkowicie schłodzi i po kilku minutach zacznie już tężeć. I dopiero taką mocno już tężejącą wyłożyć na ciasto w tortownicy. Od razy wstawić do lodówki aby galaretka zupełnie się ścięła. Teraz można już przygotować masę śmietanową. 

Śmietan-fixy wymieszać z cukrem pudrem. Do dużej miski wlać kremówkę i dodać serek śmietankowy. Zacząć ubijać. Kiedy masa śmietanowa jest tak na wpół ubita dosypywać stopniowo fix i wciąż ubijać aż masa będzie całkowicie stabilna. Wyłożyć ma warstwę malinową i wyrównać. Na wierzch posypać okruszki ciasta z odciętego wcześniej wierzchu. Wstawic do lodówki i tam przechowywać. 



sobota, 11 czerwca 2022

Miodownik szpinakowy

 No tak, szpinakowy też może być. Dodałam trochę truskawek, bo to przecież na nie sezon a do tego pięknie kolorystycznie się zgrywa z zielonym.






Składniki :

Ciasto miodowe:

* ok. 800 g mąki (dokładne ilości podane będą przy wykonaniu)

* 150 g masła

* 200 g cukru

* 5 łyżek miodu (miałam rzepakowy nektarowy)

* 5 jajek (moje były takie większe)

* 1 łyżeczka sody

* 150 g szpinaku świeżego (kupiłam bio szpinak baby i tyle właśnie jest w opakowaniu)


Szpinak pozbawić grubszych ogonków i bardzo dokładnie zblendować. Na początku wydaje się, że ciężko o to będzie. Ale jednak da się bardzo ładnie zblendować. Ma być jak najdrobniejszy.

Do dużej miski metalowej bądź szklanej dać masło, cukier, miód i jajka. Miskę ustawić w kąpieli wodnej. Podgrzewać całość i mieszać, żeby wszystkie składniki połączyły się a cukier całkowicie rozpuścił. Masa zrobi się dobrze ciepła. Wtedy należy dodać sodę i energicznie mieszać. Ja robię to rózgą kuchenną. Masa miodowa powinna lekko się spienić i zrobić się jasna. Zdjąć miskę znad garnka i dodać szpinak. Dokładnie wymieszać całość. Odstawić na ok. 10 minut, żeby masa nieco przestygła. 



Do masy dodać ok. 400 g mąki i wymieszać rózgą czy łopatką. Ok. 300 g mąki wysypać na blat i w tę mąkę wylać masę miodową. Bardzo wygodna do tego jest skrobka. Zbierając mąkę z blatu zacząć zagniatać ciasto delikatnie. Ciasto trochę się klei i dlatego najwygodniejsza jest na początku ta skrobka, ale można robić to dłońmi. Ciasto zagniatamy zbierając mąkę dotąd, aż będzie jednolite, miękkie i mniej klejące. Mnie poszło łącznie, ciut mniej niż 800 g mąki. Resztę wykorzystałam do formowania kulek a potem przy wałkowaniu. Ciasto podzielić na 6 równych części. Każdą uformować w kulkę. posypując mąką, bo ciasto wciąż jest lepkie i bardzo miękkie. Ułożyć na tacy oprószonej mąką, dokładnie nakryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 1,5 - 2 godziny.


Schłodzone ciasto nie jest już tak bardzo miękkie bo ładnie stężeje i do tego nie jest klejące. 

Przygotować 6 arkuszy papieru do pieczenia, na których będziemy wałkować blaty i później piec. Każdy arkusz delikatnie oprószyć mąką. Wałek też posypać lekko mąką. Wałkować prostokąty na rozmiar nieco większy niż dno formy. U mnie dno formy ma rozmiar 21 x 32 cm (górą mierzona forma ma 24x36cm). 


 Kiedy wałkujemy pierwszy blat ciasta, należy nagrzać piekarnik do 180 stopni. Pośrodku ustawić blachę z wyposażenia piekarnika, ale dnem do góry. Pozostałe kulki ciasta wciąż mają czekać pod folią w lodówce. Rozwałkowany prostokąt ciasta ponakłuwać widelcem i włożyć do piekarnika na rozgrzaną blachę. Piec ok. 5-7 minut. Po upieczeniu przyciąć do potrzebnego rozmiaru. Ja docinałam takie gorące, układając na cieście dno z formy (mam wyjmowane dno) i szybko ciachałam wokół ostrym nożem. Ciasto nie robi się twarde jak niektóre miodowniki, więc bardzo dobrze docina się. Odkleić od papieru i omieść mąkę która jest na spodzie. Wystudzić dokładnie. Odkrojone kawałki ciasta przełożyć do miseczki, bo na koniec należy zmielić je na okruszki. 
W ten sposób upiec kolejne 5 blatów.



Krem do przełożenia blatów:

* 500 g śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona
* 400 g kwaśnej śmietany 18% - mocno schłodzona
* 300 g serka śmietankowego (serek typu Almette , który ma co najmniej 26% tłuszczu) - mocno schłodzony
* ok. 5 łyżek cukru pudru
Dodatkowo: truskawki świeże

Śmietanę kremówkę z dodatkiem pudru ubić tak nie do końca. Nie może być to sztywna bita śmietana, ma być lekko płynna. Do tak ubitej śmietanki dodać serek śmietankowy. Ja podzieliłam go łyżką na mniejsze porcje i porozkładałam w całej kremówce. Krótko razem ubić, ale tak żeby dokładnie się połączyło. Masa jeszcze zgęstnieje. Na koniec dodać kwaśną śmietanę i już bardzo krótko ubić. Tylko do połączenia. Całość kremu podzielić na 6 części. 
Pierwszy blat ciasta ułożyć w formie, wyłożyć porcję kremu i poukładać truskawki pokrojone w plasterki. Nie dajemy ich zbyt gęsto. To nie ma być warstwa truskawkowa. Na truskawki należy ułożyć kolejny blat ciasta, który należy najpierw docisnąć, kolejna porcja kremu i ponownie plasterki truskawek. I tak do końca. Ostatni blat ciasta również smarujemy kremem. Na krem należy posypać okruszki, zrobione z odkrojonych po upieczeniu kawałków. 
Ciasto wstawić do lodówki na ok. 6 godzin. U mnie stało cała noc. 

Dowolnie udekorować i zajadać. 






piątek, 15 kwietnia 2022

Wiosenny sernik gotowany z brzoskwiniami

 Miał być sernik na świeta no to będzie. Ale musiałam wymyśleć coś innego niż tradycyjny. A skoro wiosenny to musi być zielono, słonecznie. Piekłam kiedyś sernik gotowany w biszkopcie. Był baaaaaaardzo dobry. No to powtórka z rozrywki ale w zupełnie innych smakach





Składniki:

Ciasto zielone (szpinakowe):

Wszystkie składniki należy przygotować co najmniej 2 godziny wcześniej, wyjmując je na blat, żeby miały jednakową , pokojową temperaturę

Formę 24 x 36 cm wyłożyć dno papierem do pieczenia. Boków nie wykładać i nie smarować niczym. Piekarnik nagrzać do 165 stopni z grzaniem góra dół. 

* 6 dużych jajek (jeżeli używacie marketowych w rozmiarze L to jedno jajko więcej. Ja miałam swojskie, naprawdę duże jajka)

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków (zważyłam i było go 220g)

* 310 g mąki pszennej tortowej

*1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 140-150 ml oleju (dałam z pestek winogron)

* 150 g szpinaku świeżego, młodego

* szczypta soli

Oczyszczony szpinak i olej, zblendować bardzo dokładnie w pojemniku do blendowania. Białka przełożyć do misy robota, dodać szczyptę soli i zacząć ubijać, zwiększając stopniowo obroty robota. Kiedy piana zrobi się już sztywna, należy zacząć dodawać stopniowo cukier . Ubijamy na najwyższych obrotach robota. Kiedy piana jest już bardzo gęsta, gładka, lśniąca a cukier nie będzie wyczuwalny zaczynamy dodawać po jednym żółtku, zmniejszając jednocześnie obroty robota na średnie. Po żółtkach należy dodawać masę szpinakową, po jednej łyżce. Kiedy wszystko będzie dobrze połączone, odłączyć już mieszanie robotem. Mąkę wymieszać z proszkiem. Na 3 tury przesiać mąkę do masy jajecznej i delikatnie wymieszać szpatułką. Wlać ciasto do formy, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 40 - 45 minut. Ja pod koniec pieczenia , ostatnie 10 minut zmniejszyłam temperaturę do 160 stopni. Po upieczeniu wyjąć formę z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Ja swoje ciasto piekłam wieczorem jednego dnia a przekładałam serem drugiego dnia. Przez ten czas ciasto było zamknięte w pojemniku. Można zawinąć w folię spożywczą. Wtedy jest pewność, że ciasto nie wyschnie. Dodatkowo można trochę nasączyć, ale ciasto i tak jest wilgotne. 

Masa serowa: 

* 1 kg twarogu sernikowego 18% tłuszczu

* ok. 180 ml syropu z brzoskwiń

* 200 g masła

* 3 żółtka + 2 całe jajka

* 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego

* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

* 1 szklanka cukru (ja dałam niewiele ponad połowę)

Do dużego rondla włożyć masło i zacząć podgrzewanie Kiedy masło zacznie się topić, wkładać stopniowo twaróg sernikowy. Dodać 2 całe jajka i cukier. Bardzo dokładnie wszystko rozmieszać i wciąż podgrzewać, starając się jak najczęściej mieszać całość. Doprowadzić do zagotowania. W syropie brzoskwiniowym rozmieszać budyń wraz z maizeną i 3 żółtkami. Wlać do gotującego się sera. Teraz należy już cały czas mieszać, dotąd aż masa serowa zgęstnieje i zagotuje się. 

Wystudzony biszkopt przeciąć na dwa blaty. Jeden z blatów ułożyć w formie. Wylać na niego połowę gorącej masy serowej. Przykryć drugim blatem szpinakowy i wylać na wierzch pozostałą masę serową. Wyrównać. 

Dodatkowo:

* 1 puszka brzoskwiń w syropie (syrop wykorzystujemy przy przygotowaniu masy serowej) 

* 3 galaretki brzoskwiniowe

Brzoskwinie z puszki wyjąć na sitko aby odciekły. Pokroić na mniejsze kawałki.  Wyłożyć na lekko przestudzoną masę serową. Całość odstawić do zupełnego wystygnięcia. 

Galaretki rozpuścić w ok. 1 litrze gorącej wody. Wystudzić i odczekać aż zacznie  lekko tężeć. Wtedy wylać już na brzoskwinie. Wstawić do lodówki.




niedziela, 29 listopada 2020

Samsa

 Przepis na samsę wstawiałam na starym blogu dokładnie 8 lat temu. Nie wiem jakim cudem nie przeniosłam tego przepisu. W oryginale jako nadzienie jest mięso baranie. Ja chciałam zrobić wersję bezmięsną. Wybrałam szpinak. W przepisie podaję też oryginalny farsz do samsy



Składniki ciasta:

  • 4 szklanki maki
  • 1 jajko
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 100 g masła
  • 0,5 łyżeczki soli
  • Mąka ziemniaczana do wałkowania



Sposób przygotowania:

Do ciepłej wody dodać jajko, sól i bardzo miękkie masło. Wszystko wymieszać trzepaczką lub widelcem, do rozpuszczenia się soli. 
Teraz należy stopniowo dosypywać mąką, wciąż mieszając widelcem. Kiedy ciasto zrobi się gęste, należy wyłożyć na stół i zagnieść miękkie ciasto. Ciasto rozdzielić na trzy równe części. Każdą z części uformować w kulę, przykryć serwetą i zostawić do odpoczynku, na 20-30 minut. W tym czasie należy przygotować farsz.


Farsz:
      * baranina
      * barani tłuszcz
      * cebula
      * sól, pieprz
      * zielenina : pietruszka-natka, koperek
       * inne przyprawy zgodnie z własnym smakiem

Ja zrobiłam farsz ze szpinaku wymieszanego z serem ricotta
* 450 g mrozonego szpinaku w brykietach
* 200 g sera ricotta
* 1 żółtko
* 2 łyżki utartego parmezanu lub sera dziugas
sól, pieprz, gałka, czosnek - wg własnego smaku.

Mięso i trochę baraniego tłuszczu należy drobno posiekać ( nie mielimy).
Dodać posiekaną cebulę i wszystkie przyprawy, wymieszać.


Farsz szpinakowy: szpinak podgrzać i rozmrozić. Wyłożyć na sitko wyłożone gazą, nich odcieknie. Potem jeszcze trochę odcisnąć należy. Dodać ser, żółtko, parmezan i przyprawy. Dokładnie wszystko wymieszać. Ta porcja farszy wystarczy do zrobienia samsy z połowy porcji

Formowanie samsy:

Wziąć jedną część ciasta i wyrobić jeszcze trochę. Posypać stół skrobią.
Sekret: Rozwałkować ciasto koniecznie na skrobi! (Nie wiem dlaczego ale okazuje się, że ciasto jest gładkie i miękkie!)
Rozwałkować cienko (w przepisie 2-3 mm).
Roztopić masło (smalec), przestudzić aby było chłodne ( w przepisie nie pisało ile tego ma być). Posmarować cienko (!) tłuszczem rozwałkowane ciasto. Odstawić aby tłuszcz mógł wyschnąć (stężeć) i w tym czasie drugą część ciasta należy rozwałkować na takiej samej wielkości koło jak ta pierwsza część. Nawinąć na wałek, aby przenieść na ciasto posmarowane tłuszczem. Teraz posmarować cienko tłuszczem, podobnie jak pierwsze ciasto. Identycznie należy postąpić z trzecią częścią ciasta. Rozwałkować, nawinąć na wałek i przenieść na dwie, złożone już części ciasta i posmarować cienko tłuszczem. Jeżeli części ciasta nie są identycznej wielkości, można je po prostu naciągnąć dłońmi do odpowiedniej wielkości.
Sekret:Przed ułożeniem kolejnej warstwy ciasta, tłuszcz musi dobrze zastygnąć na niższej części ciasta. Jak tłuszcz dobrze zastygnie na górnej warstwie ciasta, należy zacząć zwijać ciasto rulon. Rulon należy zawijać ciasno. 
Zaczynamy skręcać go (zwijać jak roladę) ale mocno, zaczynając od środka (centralnej części, idąc dalej do boków). Końce ciasta lepiej odciąć, gdyż nie będą równe z powodu okrągłego kształtu wałkowania. Gdyby udało się wałkować w kształcie prostokąta, na pewno byłoby lepiej odcinać kawałki ciasta do formowania samsy, gdyż słoje będą równe wtedy. Zaczynamy teraz ciąć ostrym nożem, kawałki ciasta/plastry o grubości    1,5cm, zaczynając od środka utworzonego rulonu. Następnie należy znaleźć brzeg ciasta, lekko go odwinąć . i ułożyć przecięciem na stole a odwinięty kawałeczek ciasta ułożyć na wierzchu odciętego kawałka (będzie on trzymał razem warstwy ciasta).
Sekret! Przed wałkowaniem, kawałki te można wstawić do zamrażalnika na 10-15 minut. Ciasto stanie się bardziej twarde i będą łatwiejsze do rozwałkowania bez mąki lub skrobi. (z dopisku autora: jeżeli będziemy wałkować z odwrotnej strony to na brzegach również będą widoczne słoje)


Sekret! Środek ciasta należy lekko wałkować a zwracać należy większą uwagę na brzegi ciasta. Krawędzie powinny być cieńsze niż środek.
Po odwróceniu rozwałkowanego ciasta, na jego środku będą widoczne słoje a na brzegach mniej lub wcale. ( nie podano wielkości rozwałkowanego ciasta, ale patrząc na zdjęcia to będzie gdzieś tak ok.13cm. Układamy farsz na stronie, którą wałkowaliśmy (1 łyżka stołowa). Formujemy trójkąt i sklejamy jego brzegi. Układamy na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia, sklejeniem w dół. Wierzchu ciasta niczym nie smarujemy. Piec w temperaturze 200-220 przez ok. 40 minut. Ale tak około 15-20 minut przed końcem pieczenia, można bardzo delikatnie posmarować żółtkiem wymieszanym z wodą, wtedy będą mieć ładniejszy kolor po upieczeniu.

Gotowe samsy wyłożyć na kratkę do przestudzenia i przykryć serwetką. Jeśli będziemy jeść takie świeże, ciepłe to będą bardzo chrupiące. Ale jeśli poleżą trochę, stają się bardziej miękkie. Jednak z wierzchu wciąż będą kruche a w środku miękkie od soku.




sobota, 11 czerwca 2016

Rolada szpinakowa z łososiem

Tym razem przepis nie na słodkie a na słone. Bardzo smaczne połączenie szpinaku i łososia wędzonego. Bardzo smaczna przekąska i ciesząca oczy





Składniki:

Rolada szpinakowa
* 1 opakowanie (ok. 450g) mrożonego szpinaku ze śmietaną (kupuję w Lidlu) lub bez dodatków
* 5 jajek
* 2 łyżki bułki tartej
* sól, pieprz, gałka muszkatołowa, 2 kostki czosnku

Masa serowa:
* 2 opakowania (2 x 150g) sera śmietankowego typu Almette o smaku czosnkowym, chrzanowym  lub naturalnym
* 2 łyżki tartego chrzanu
Wymieszać dokładnie razem

Łosoś wędzony: ok. 300 - 400 g

Wykonanie:

Szpinak wrzucić do rondla i rozmrozić na malutkim ogniu. Następnie często mieszając , odparować przez ok. 15 - 20 minut, doprawiając przyprawami pod koniec. Jeżeli mamy szpinak bez dodatku śmietany, to doprawiamy przyprawami i odcedzamy.
Do schłodzonego szpinaku dodajemy 1 jajko, 4 żółtka i bułkę tartą. Dokładnie wszystko mieszamy. Z białek należy ubić sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Do piany dodajemy szpinak i bardzo delikatnie mieszamy razem. Powstałą masę wylać na blaszkę ( uzyłam tej z wyposażenia piekarnika) wyłożoną papierem do pieczenia.
Wstawiamy do nagrzanego do 190 stopni (170 w termoobiegu) i pieczemy około 15 minut.
Ciasto wystudzić i ułożyć wystudzone na foli spożywczej.
Wierzch rolady należy posmarować serkiem wymieszanym z chrzanem a na serku ułożyć plastry łososia. Zwijać roladę przy pomocy folii i zawinąć w folię dociskając delikatnie. Końcówki foli zawinąć niczym cukierek. Wstawić do lodówki na kilka godzin




Cannelloni za szpinakiem

Jest z nimi trochę zabawy, ale zapewniam że warto




Składniki:

* 14 – 16 rurek cannelloni
* 250 g sera ricotta
* Opakowanie szpinaku ze śmietaną (kupuję w Lidlu)
* 1 puszka pomidorów krojonych (używam pomidorów Cirio)
* Czosnek (ilość wg uznania)
* Pieprz
* Sól
* Gałka muszkatołowa
* 1 łyżka (z czubkiem) mąki (do sosu beszamelowego)
* 1 łyżka masła (do sosu)
* Ok. ½ litra mleka (do sosu)
100-150 g sera typu parmezan lub po prostu żółtego – utarty
Ewentualnie zioła typu oregano

Wykonanie:

Szpinak włożyć do rondla i chwilę odparować nadmiar wody. Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Zdjąć rondel z ognia i chwilę przestudzić. Do przestudzonego szpinaku włożyć ser ricotta i razem wymieszać.
Pomidory z puszki wrzucić do rondelka i podgrzać, odparowując nadmiar soku. Gorące zmiksować na sos. Doprawić solą, pieprzem i oregano
Sos pomidorowy wylać na dno naczynia, w którym będziemy zapiekać cannelloni.
Rurki cannelloni nadziewamy masą ze szpinaku i sera (robię to malutką łyżeczką do kawy, napełniając rurkę najpierw z jednej strony, potem odwracam i napełniam z odwrotnej strony) i układamy na sosie pomidorowym, niezbyt ściśle.
Masło wkładamy do rondelka i rozpuszczamy. Wsypujemy mąkę i energicznie mieszając, łączymy razem. Dolewamy stopniowo mleko, wciąż energicznie mieszając aby nie powstały grudki. Trzymamy na małym ogniu, wciąż mieszając bo może nam się przywrzeć od spodu, i doprawiamy solą, pieprzem i gałką.
Sosem beszamelowym polewamy rurki i posypujemy częścią utartego sera. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 45 minut, posypując resztą sera na ok., 10 minut do końca pieczenia.
Po wyjęciu z piekarnika odstawić na kilka minut do stężenia a następnie można już podawać.