Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa kajmakowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa kajmakowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 sierpnia 2025

Ciasto "Balladyna""

 Od dawna spotykam to ciasto i w końcu mnie skusiło, szczególnie że nawet na zakupy nie musiałam wychodzić bo wszystko było w domu.  Nie robiłam z jakiegoś tam konkretnego przepisu a jedynie opierałam się na wyglądzie i składnikach. Proporcje sama sobie ustaliłam. Zdecydowałam się na nie, bo sporo malin zamrożonych w lodówce i trzeba je wykorzystać. Malinowa chmurka robiona wiele razy, więc mus coś nowego zrobić było. A roboty przy tym niewiele jednak. A ciasto naprawdę bardzo dobre wychodzi. I duuuuuuuże 😅




Składniki:

Biszkopt:

* 6 całych jajek 

* 1 szklanka cukru drobnego

* 2 łyżki mleka

* 2 łyżki oleju

* 1 szklanka ale taka ze sporym czubkiem mąki pszennej tortowej

* 3 łyżki kakao - te raczej płasko odmierzyłam

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

Do odmierzania składników używam szklanki o pojemności 250 ml

Wszystkie składniki mają temperaturę pokojową

Masa śmietankowo-serowa:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 400 g serka śmietankowego - 24% tłuszczu - schłodzony

* cukier waniliowy (taki z dodatkiem wanilii a nie aromatu wanilinowego)

* 1 łyżka cukru pudru

* 2 łyżki żelatyny

* ok. 75-100 ml wody dla żelatyny

Warstwa malinowa:

* 500 g zamrożonych malin. Miałam trochę więcej

* 2 opakowania galaretki malinowej

* 750 ml gorącej wody 

Dodatkowo:

* herbatniki kakaowe (nie muszą być kakaowe ale ja akurat takie miałam w domu więc nie będę biegała na zakupy)

* puszka masy kajmakowej (ja wyjęłam sobie z puszki do miseczki i rozmieszałam a wtedy o wiele łatwiej jest rozsmarować na herbatnikach)

* ewentualnie jakieś nasączenie do biszkoptu. Ja miałam wodę z odrobiną cukru i sokiem cytrynowym. 





Sposób przygotowania:

Zacząć od upieczenia biszkoptu. Ja upiekłam go dzień wcześniej bo wtedy jest bardziej stabilny i lepiej go przekroić. 

Przygotować formę 24 x 36 cm. Moja forma ma jednakowy rozmiar na górze i na dole . Ja do biszkoptu wykładam papierem jedynie dno formy. Piekarnik nagrzać do 175-180stopni. 

Do sporej miski wsypać cukier, szczyptę soli i całe jajka. Ubijać aż masa jajeczna stanie się bardzo gęsta i prawie biała. Ja ubijałam mikserem ręcznym i zajęło mi to ok. 15 minut. Mleko i olej wymieszać w miseczce i wlewać do masy jajecznej stopniowo. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem i przesiewać stopniowo do masy jajecznej. Bardzo delikatnie wszystko mieszać łopatką lub rózgą kuchenną. Przelać do formy i wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30-35 minut. Na wszelki wypadek sprawdzić patyczkiem czy jest upieczony. Upieczony wyjąć i odstawić na kratkę. Wystudzony owinąć folią i zostawić do drugiego dnia. 

Biszkopt przekroić na dwie równej grubości części. Jedną z nich włożyć do formy. I tu proponuję od razu podwyższyć boki bo ciasto wychodzi naprawdę wysokie. Można użyć papieru lub folii rantowej. Biszkopt w formie nasączyć (lub nie, jak kto woli). Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Potem podgrzać aż całkowicie się rozpuści. Nie studzić, ma być gorąca. Do dużej miski wsypać cukier waniliowy i puder, wlać zimną kremówkę. Ubijać na najwyższych obrotach. Kiedy śmietanka zacznie gęstnieć dodać do niej serek śmietankowy tak na 3 tury i ubić aż masa stanie się jednorodna i naprawdę gęsta. I wtedy wlać od razu całą gorącą żelatynę i wymieszać na najwyższych obrotach miksera. I teraz należy przyspieszyć ruchy 😉 Połowę tej masy wyłożyć na biszkopt w formie, rozsmarować równą warstwą. Na masie poukładać herbatniki, jeden obok drugiego. Na herbatniki wyłożyć masę kajmakową i rozsmarować. Na masie kajmakowej poukładać kolejną warstwę herbatników. A na herbatniki  wyłożyć resztę masy śmietankowej. Rozsmarować równą warstwą. Od razu położyć na masie drugi blat biszkoptu. Lekko docisnąć. Wstawić od razu do lodówki. Kiedy ciasto się schłodzi można już przygotować warstwę z malin. Galaretki zalać wrzącą wodą i dokładnie wymieszać. Odstawić do przestudzenia. Wystarczy jakieś  15 - 20 minut. Do lekko przestudzonej galaretki wsypać zamrożone maliny i wymieszać. Co jakiś czas przemieszać do momentu aż galaretka zacznie wyraźnie tężeć. Wtedy wyjąć ciasto z lodówki i na wierzch wylać maliny w galaretce. Ponownie wstawić do lodówki i tam przechowywać. 



piątek, 7 lutego 2025

Ciasto toffi

 Oj, jaki to stary przepis. Pierwszy raz podawałam go jeszcze na starym blogu w 2013 roku, ale piekłam je o wiele, wiele wcześniej, jakieś 20 lat temu. Przepis dostałam wtedy od właścicielki takiej domowej cukierni. I robię je cały czas bez zmian, bo jest po prostu doskonałe.



Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 1 łyżeczka sody oczyszczanej

* 130 g masła (nie musi być z lodówki)

* 150 g płynnego miodu

* 2 jajka (miałam duże jajka)

Krem śmietankowy:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzona

* 2 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny + ok. 50-70 ml wody 


Dodatkowo: puszka masy kajmakowej, orzechy włoskie posiekane



Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki ciasta włożyć do malaksera i krótko wyrobić. Równie dobrze można to zrobić ręcznie, tylko wtedy  najwygodniej najpierw masło roztopić z miodem i cukrem, ostudzić i dodać jajka. Wymieszać a na koniec dodać mąkę i zarobić ciasto.  Podzielić je na dwie równe części. Jedną cześć rozwałkować na papierze do pieczenia, na wielkość dna formy czyli 24 x 36cm. Piec po kolei, każdy blat przez 13-15 minut w temperaturze 190 stopni. Wyjąć i wystudzić. 

Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Następnie podgrzać aż dokładnie się rozpuści. Kremówkę wraz z pudrem ubić. Jeżeli dobrze schłodzona to trwa to mniej niż 5 minut. Do już dobrze ubitej śmietanki wlać ciepłą żelatynę (całą od razu) i krótko zmiksować. Wyłożyć śmietanę na blat miodowy i nakryć drugim blatem. Wierzch posmarować masą kajmakową i posypać posiekanymi orzechami . 



piątek, 21 kwietnia 2023

Marlenka

 Stary przepis i praktycznie bez zmian wszystko. Cukru dałam mniej jedynie. Ale jest to tak smaczne ciasto, że warto je przypomnieć. 



Składniki:

Ciasto:

* 600 g mąki (może iść troszkę mniej)
* 120 g masła (prawdziwe masło 82% tłuszczu, bez dodatków oleju)
* 200 g cukru pudru
* 3 łyżki miodu (dałam gryczany)
* ¾ łyżki stołowej sody oczyszczanej
* 1,5 – 2 łyżeczki octu
* 2 jajka (duże)

Masa:
* 1 puszka masy kajmakowej (używam tylko z Gostynia)
* 1 opakowanie budyniu śmietankowego (porcja na ½ litra mleka)
* 1 łyżeczka z górką skrobi kukurydzianej
* 500 ml mleka pełnego 3,2 % tłuszczu
* 250 g masła 82% tłuszczu, bez dodatków tłuszczy roślinnych, temperatura pokojowa

Dodatkowo: orzechy włoskie drobno posiekane, okruchy z upieczonego ciasta

Sposób przygotowania

Zaczynamy od przygotowania kremu. W 1 szklance mleka rozmieszać  budyń i skrobię kukurydzianą. Resztę mleka zagotować . Zdjąć z ognia i na  mleko wlać mieszaninę. Wymieszać dokłądnie i ponownie ustawić garnek na ogniu. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia , przełożyc do suchej i czystej miski. Nakryć folią spożywczą, w kontakcie. Całkowicie wystudzić. W misce utrzeć masło na puch a następnie dodawać po łyżce masy kajmakowej i ciągle ucierać. Uwaga: masa ma tendencje to zwarzenia się. Wtedy należy ustawić miskę na maleńkim ogniu, a jeszcze lepiej w kąpieli wodnej, podgrzać ciągle mieszając i masa powinna nabrać odpowiedniej konsystencji. Teraz dodajemy po łyżce budyniu, nie przerywając ucierania. Masę odstawić do lodówki.
Ciasto:
Do dość dużego garnka należy włożyć cukier puder, masło pokrojone na mniejsze kawałki oraz miód. Garnek ustawić na małym ogniu. Podgrzewamy całość ciągle mieszając. Doprowadzić do rozpuszczenia się cukru i dokładnego połączenia wszystkich składników. Do miseczki wsypać sodę i zalać octem. Soda od razu zacznie się mocno pienić. I tę pianę należy przelać do garnka. Energicznie należy teraz całość mieszać. Zdjąć na chwilę garnek z ognia ciągle mieszając. Jak masa zacznie zmieniać kolor na ciemniejszy (będzie to wyraźnie widoczne, bo od dna będą robić się ciemne smugi), ponownie ustawiamy garnek na małym ogniu i jeszcze podgrzewamy, ciagle mieszając. Masa powinna zmienić w trakcie mieszania kolor na brązowo rudy. Dopiero jak zmieni kolor  tu teraz można już zdjąć garnek z ognia. Studzimy przez ok. 5 minut, ale wciąż mieszamy tylko mniej energicznie. Do przestudzonej masy należy dodać 2 jajka i teraz najlepiej używać trzepaczki do mieszania a mieszać należy bardzo szybko, aby jajka się nie ścięły. Masa po dodaniu jajek ponownie ściemnieje. Nie przerywając mieszania stopniowo dodajemy mąkę. Możemy już mieszać łopatką lub łyżką. Gdy masa jest na tyle gęsta, że trudno nam już mieszać łyżką, resztę mąki należy wysypać na blat i na mąkę wylać masę miodową. Delikatnie zagniatamy, stopniowo wgniatając mąkę. Mnie zostało ok. pół szklanki mąki, którą użyłam do wałkowania ciasta. Wyrobione ciasto podzielić na 6 równych części.
Każdą z części ciasta należy rozwałkowywać bezpośrednio na papierze do pieczenia. Placki powinny bardzo cieniutkie. Nie muszą być równe, bo docinać będziemy natychmiast po wyjęciu z pieczenia (to bardzo ważne, żeby docinać gorące jeszcze blaty, bo później po wystygnięciu, będą się łamać).
Ja wycinałam blaty o wymiarach 22x27 cm, używając do pomocy wyjmowanego dna od formy.
Piekarnik należy nagrzać do 160 stopni używając termoobiegu   wtedy możemy piec po dwa blaty na raz. Pieczemy po ok. 5-7 minut. Lub 180 stopni góra-dół i wtedy pojedyncze blaty należy piec.  Po upieczeniu i wyjęciu z piekarnika od razu docinamy na odpowiedni rozmiar, przykładają np. dno od formy. Okrawki przełożyć do miski a blaty odstawić do wystudzenia.
Zimne blaty smarować kremem i układać jeden na drugim, lekko dociskając. Wierzch również smarujemy kremem i posypujemy okruchami z ciasta wymieszanymi z orzechami. Ciasto odstawić na co najmniej 12 godzin w chłodne miejsce ale nie do lodówki.(tym razem ciasto stało na blacie kuchennym ok. 2 godzin, po czym zapakowane wsadziłam do lodówki).

A tu ciasto kolejnego dnia 








sobota, 21 stycznia 2023

Miodownik na karmelu z dwoma kremami

 Chyba już wszyscy obserwatorzy mojego bloga zauważyli, że kocham miodowniki. Im więcej warstw tym smaczniej. Dzisiaj tylko 4 warstwy ale za to ciasto robione jest na karmelu. Trzeba bardzo uważać, bo karmel jest wyjątkowo gorący i można bardzo dotkliwie się poparzyć. Samo ciasto po wystygnięciu, wałkuje się jak marzenie. Inspiracją był przepis rosyjskojęzyczny, widziany kiedyś na instagramie. Nie zapisałam autora więc nie potrafię go wskazać. Jednak i tak proporcje tak ciasta jak i kremów, sama sobie ustaliłam. 





Składniki:

Ciasto:

* 155-160 g cukru - zwykły kryształ

* 90 g miodu (3 łyżki)

* 130 g masła

* 2 jajka średniej wielkości (zważyłam takie bez skorupek i ważyły 100 g)

* 1 łyżeczka sody

* 3/4 łyżeczko kwasku cytrynowego

* 420 g mąki (dokładnie opisane jest w wykonaniu ciasta)

Trochę garów trzeba ubrudzić, ale inaczej się nie da. Do sporego garnka (szeroki ale nie bardzo wysoki) wsypać cukier równą warstwą po dnie. Garnek ustawić na średnim grzaniu. Ważne - nie wolno nic mieszać, nic dotykać. Jedynie można poruszać delikatnie rondlem. Kiedy z cukru robi się karmel, w małym rondelku należy podgrzać miód. W drugim rondelku roztopić masło. Powinno być gorące. W momencie kiedy cukier skarmelizuje się, należy odstawić garnek z grzania. Odczekać ok. 2 minut i dodać do karmelu bardzo ciepły miód. Należy bardzo uważać bo karmel jest wciąż niezwykle gorący. Całość wymieszać łopatką silikonową. Dodać gorące masło i mieszać dokładnie łopatką. Teraz masa karmelowa musi przestygnąć do 70 stopni. Ja mierzyłam termometrem cukierniczym. Dość długo to trwa, bo karmel trzyma temperaturę. W momencie kiedy masa karmelowa ostygnie do tych 70 stopni należy dodać ok. 1/3 ilości mąki i jajka (dobrze jest je wcześniej rozmieszać). Dokładnie rozmieszać całość. Teraz dodać sodę i kwasek cytrynowy i bardzo dokładnie rozmieszać. Najlepiej robić to trzepaczką rózgową. Masa powinna się spienić i zrobi się wyraźnie jaśniejsza. Teraz można dodać resztę mąki, zostawiając tak ze dwie garstki. Wymieszać dokładnie wszystko łopatką silikonową. Odstawić ciasta do wystudzenie. Powinno ono mieć temperaturę pokojową. Wysypać jedną garstkę mąki na blat i wyłożyć w nią ciasto z garnka. Zagnieść krótko. Ciasto , które wcześniej dość mocno się kleiło, teraz przestanie. Całość ciasta podzielić na 4 równe części. U mnie każda z nich ważyła 200 g. Trzy kawałki położyć na talerzu i nakryć folią spożywczą, żeby nie obsychało. Pierwszy kawałek ciasta ułożyć na papierze do pieczenia, lekko rozłożyć dłonią, oprószyć mąką i rozwałkować, tak aby można było wyciąć prostokąt o wymiarach 21 x 32 cm. Boki-nadwyżki ciasta ponad rozmiar  zostają i są razem pieczone. Odetnie się je po upieczeniu już ciasta. Piekarnik nagrzać do 160 stopni z grzaniem góra-dół. Ciasto ponakłuwać gęsto widelcem i wstawić do piekarnika. Ja robię to za pomocą takiej dużej podkładki. Ciasto z papierem układam na niej i zsuwam na blachę (blacha nagrzewa się razem z piekarnikiem) w piekarniku. Pieczemy 5 minut. Po upieczeniu zsunąć papier z ciastem na tę podkładkę. Od razu dociąć nożem ciasto do pożądanego wymiaru. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Okrawki dać do miseczki, będą potrzebne do wykończenia ciasta. Tak samo pieczemy pozostałe blaty ciasta. 

Krem 1:

* 150 g masła - temperatura pokojowa

* 1 puszka masy kajmakowej (510 g) - używam tylko masy z Gostynia

Miękkie masło ubić do białości, ok. 5 minut. Nie przerywając ubijania dodawać po łyżce masy. Po dodaniu masy ubijamy tylko do połączenia.  Masę podzielić na dwie równe części. 

Krem 2:

* 470-500 g sera śmietankowego schłodzonego ( cream cheese) - ja miałam dokładnie 470 g 

* ok. 100 ml śmietanki 30% - schłodzona

* 2-3 łyżki cukru pudru

Serek śmietankowy krótko ubić mikserem razem z pudrem. Dodać śmietankę i ubić aż masa stanie się gęsta. Trwa to dosłownie minutkę. Masę podzielić na dwie równe części. 

Składanie ciasta:

Ułożyć na podkładce pierwszy blat ciasta. Na blat wyłożyć 1/2 ilości kremu 1. Rozsmarować równą warstwą. Na kremie ułożyć drugi blat ciasta. Rozsmarować na nim 1/2 ilości kremu nr 2. Na krem ułożyć trzeci blat ciasta i rozsmarować na nim pozostały krem nr 1. Ułożyć ostatni blat ciasta a na niego pozostały krem nr 2. Odcięte kawałki ciasta zemleć w blenderze i posypać na wierzch. Ciasto odstawić na kilka godzin (2-3 godziny) w chłodniejsze trochę miejsce, ale nie do lodówki. Dopiero po tych kilku godzinach wstawić do lodówki. Ciasto  zostawić do kolejnego dnia. Ono bardzo szybko jest mięciuteńkie, normalnie rozpływa się w ustach. Przepyszne wręcz jest.




sobota, 26 listopada 2022

Wyszywanka serowo-makowa

 No, tu jest trochę pracy. Jednak spokojnie można sobie to rozłożyć w czasie. Ciasto wychodzi dosyć wysokie, duże. Smaków w nim nie brakuje, a wszystkie fajnie się komponują ze sobą. Mak, ser, wiśnie ponalewkowe, masa kajmakowa. Oj, dzieje się tutaj, dzieje. 





Składniki:

Ciasto półkruche:

* 450 g mąki pszennej tortowej

* 3 łyżki cukru pudru (można dać więcej)

* 130 g masła - schłodzone

* 130 g margaryny - schłodzona

* 4 żółtka

* 2 łyżki (płaskie) śmietany kwaśnej 18% + 1/2 łyżki (szczegóły w przepisie)

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 1,5 łyżki kakao

Masa makowa:

* 300 g maku suchego ale już zmielonego

* 280-300 g mleka

* 50 g masła

* 2-3 łyżki miodu

* 2-3 łyżki cukru

* 2 kwaskowe jabłka (u mnie szara reneta)

Masa serowa: 

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej

* 1 kg twarogu sernikowego 18% tłuszczu

* 100 g masła

* cukier puder (ja dałam trochę więcej jak 1/2 szklanki)

* 5 jajek

* 1 opakowanie budyniu

* cukier waniliowy

Krem:

* 200 g masła - temperatura pokojowa

* 1 puszka masy kajmakowej (510g) 

Dodatkowo:

* ok. 100 g mielonych migdałów

* wiśnie po nalewce ok. 1,5 szklanki - nie koniecznie. Mnie akurat wpadły w oko jak otworzyłam lodówkę, więc je wykorzystałam . 

* nalewka wiśniowa ok. 50 ml. - też nie koniecznie. Żal było jej nie wykorzystać, skoro wiśnie już miałam

* polewa czekoladowa lub ganache Zawsze robię ganache)





Sposób przygotowania:

Najlepiej zacząć od przygotowania ciasta, które musi schłodzić się w lodówce przez ok. 3-5 godzin. Ja wszystkie składniki ciasta włożyłam do malaksera , zostawiając te 1/2 łyżki śmietany. Jak tylko ciasto zaczęło zbijać się w kulę, to wyjęłam je na blat oprószony mąkę i lekko zagniotłam a następnie podzieliłam na 2 równe części. Każdą z tych części podzielić na 2/3 i 1/3. Te białe 2/3 części zawinąć każdą osobno w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Mniejsze części złączyć i zagnieść razem dodając  kakao i 1/2 łyżki śmietany. I podzielić znów na dwie równe części, zawinąć w folię i schować do zamrażarki. 

Teraz najlepiej przygotować masę makową. Zagotować mleko dodając cukier i masło. Do gotującego się mleka wsypać mak. Ciągle mieszając, bo mak lubi się przypalać. gotować/smażyć kilka minut. Odstawić do wystudzenia. Jeszcze ciepły mak wymieszać z miodem. A do całkowicie już zimnego dać utarte na bardzo drobnej tarce jabłka (tarka jak do ścierania ziemniaków na placki) i dokładnie wymieszać. Dolałam również nalewkę wiśniową. Tu można teraz dodać jeszcze bakalie, z których ja zrezygnowałam na rzecz wiśni z nalewki. 

Masa sernikowa: utrzeć masło z dodatkiem pudru. Dodawać stopniowo po jednym, całe jajka . Kiedy masa maślano jajeczna jest gładka, zaczynamy dodawać stopniowo twaróg sernikowy. Na końcu należy dodać opakowanie budyniu i zmiksować. 

Przygotować dwie formy 24 x 36 cm moje formy mają taki rozmiar na dole i na górze. Nie są zwężane do dołu.) Wyjąć z lodówki jasne kawałki ciasta. Na dno każdej z form, zetrzeć na tarce jasne ciasto (Jeden kawałek do jednej formy). Teraz na ciasto posypać zmielone migdały. Masę makową podzielić na dwie równe części i wyłożyć na starte ciasto równą warstwą. Na masę makową wyłożyć wiśnie. Na wiśnie wylać po połowie masy serowej, wyrównać. Wyjąć z zamrażarki oba kawałki kakaowego ciasta. Zetrzeć na tarce każdą część na każdą z form. 

Obie formy wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni - termoobieg. Pieczemy ok. 1 godziny. Po tym czasie wyjąć formy z ciastem z piekarnika i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. 

Na krem należy miękkie masło ubić do białości. Ok. 5 minut mikserem na najwyższych obrotach. Nie przerywając miksowania dodawać po łyżce masy kajmakowej. 

Utarty krem wyłożyć na jedno z ciast. Na krem ułożyć drugie ciasto, ale odwracając go wcześniej do góry nogami. Najwygodniej zrobić to za pomocą dwóch podkładek (muszą być bardzo stabilne i całkowicie sztywne). I teraz należy po prostu zsunąć z podkładki na krem. Lekko docisnąć. Wstawić do lodówki. Kiedy krem ustabilizuje się, wyjąć ciasto i na wierzch wylać polewę czekoladową 


sobota, 30 kwietnia 2022

Miodowe ciasto z herbatnikami

 Musiałam wykorzystać produkty, którym kończył się termin przydatności. I wyszło takie naprawdę smaczne a szybkie do przygotowania ciasto miodowe. 





Składniki:

Blaty miodowe:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 120 g masła - schłodzone

* 1 niezbyt duże jajko

* 3 łyżki miodu - dałam miód gryczany, który był wyjątkowo ciemny

* 1/2 łyżeczko sody

* 1-2 łyżki cukru pudru (ja dałam 1 łyżkę i uważam, że wystarczy)

* szczypta soli

Ja swoje ciasto robiłam w malakserze i zajęło mi to ok. 3 minut. Mąkę wymieszać z solą, pudrem i sodą i wsypać do malaksera. Wkroić masło w mniejszych kawałkach. Zmiksować, żeby nie było widać kawałków masła. Wbić jajko i dodać miód. Zmiksować aż się połączy. Wyjąć na blat, podzielić na dwie równe części. Ciasto wychodzi mięciuteńki, super plastyczne ale leciuteńko klejące.

Przygotować dwa kawałki papieru do pieczenia, na których będziemy wałkować ciasto. Ja uwałkowałam ciut więcej niż 21 x 32 (mam taką prostokątną formę, której dno ma takie wymiary). Wałkować z małym naddatkiem, bo po upieczeniu, takie gorące, przycinałam do tego rozmiaru. W tym czasie nagrzać piekarnik na 170 stopni - termoobieg.  Ciasto do wałkowania można oprószyć mąką, ale nie za dużo tej mąki, żeby ciasto nie straciło swojej struktury. Rozwałkowane ponakłuwać gęsto widelcem, wstawić do piekarnika. Piekłam ok. 8 minut jeden blat.  Ale każdy piekarnik jest inny, więc należy kontrolować. Ciasto nie może się zbyt zrumienić. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i od razu nożem przyciąć do odpowiedniego rozmiaru. Wystudzić. Tak samo należy upiec drugi blat

Pozostałe składniki:

* herbatniki kakaowe - miałam taką jedną dużą paczkę i jeszcze z drugiej dokładałam

* 1 puszka kasy kajmakowej 0 rozmieszać przed smarowaniem

* 500 g śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 250 ml śmietany kwaśnej 18% - musi być gęsta i mocno schłodzona. Jeszcze lepsza będzie bardziej tłusta śmietana, ale w sklepie tylko taka była

* 1 - 2 łyżki cukru pudru


W formie wyłożonej papierem do pieczenia ułożyć jeden blat miodowego ciasta. Ubić kremówką z pudrem, ale nie tak całkiem na sztywno. Ma być już mocno gęsta, ale nie całkowicie sztywna. Dodać połowę ilości kwaśnej śmietany i krótko ubić. Dodać resztę kwaśnej śmietany i ponownie krótko ubić. Tak tylko do połączenia się . Wyłożyć połowę śmietany na blat w formie (resztę odstawić do lodówki). Na śmietanie poukładać herbatniki, jeden obok drugiego. Na herbatniki wyłożyć masę kajmakową i rozsmarować równą warstwą. Na masie ułożyć drugą warstwę herbatników. Na herbatniki wyłożyć pozostałą śmietanę. Na śmietanie ułożyć drugi blat miodowy. Nakryć np. papierem i wstawić do lodówki na całą noc. Rano można na wierzch dać ganache czy jakąś inną polewę. Przez noc herbatniki jak i blaty miodowe, zmiękną. 




sobota, 23 stycznia 2021

Miodowe ciasto

 Bardzo trudno myślało mi się dzisiaj. Za dużo na raz w głowie. Jechałam pociągiem i dumałam co mam w szafkach i w lodówce. po wejściu do domu i przejrzeniu zasobów, stwierdziłam że musze wykorzystać mascarpone któremu właśnie kończy się termin. Jakoś nie bardzo miałam ochotę na jakieś bardziej skomplikowane wypieki, więc postawiłam na prostotę i miód. Tylko nie typowy miodownik. No i jest biszkopt miodowy, z marlenkowym zapachem. 





Składniki:

Biszkopt miodowy:

* 6 jajek

* 200 g cukru

* 300 g mąki tortowej

* 200 g miodu  - dałam gryczany

* 1 łyżeczka sody (odmierzyłam z małą górką)

Nie wiedziałam jak będzie zachowywać się ciasto w pieczeniu, więc postawiłam na cienkie blaty, pieczone w dwóch jednakowych foremkach 24 x 36 cm , z wyłożonym na dnie papierem. 

Jaja i cukier dałam do misy robota i zaczęłam ubijać od razu na dużych obrotach. Po ok. 5 minutach od momentu rozpoczęcia ubijania, wlałam do rondelka miód i postawiłam rondelek na niedużym ogniu. Kiedy zrobił się płynny, dodałam do niego sodę. Miód należy cały czas mieszać. Po chwili zacznie się mocno pienić. Cały czas podgrzewać należy i mieszać aż masa miodowa zrobi się bursztynowa i zacznie pachnieć marlenką. Zdjąć z ognia. Do tego momentu, jaja z cukrem powinny być już ubite na gęstą bardzo masę (ubijanie jaj trwało w sumie ok. 15 minut). Teraz zmniejszyłam obroty robota i do masy jajecznej dodawałam po łyżce miodowej, bursztynowej piany. Jak wszystko się połączyło, wyłączyłam robot i zdjęłam misę. Do jajek przesiałam część mąki i już teraz szpatułką wymieszałam dokładnie. Ponownie przesiałam mąkę i wymieszałam. Aż do wyczerpania maki . Połowę ciasta wlać do jednej z form a drugą połowę do drugiej. Wyrównać. Wstawić formy do piekarnika nagrzanego do 150 stopni (termoobieg) i piec ok. 20-25 minut. Kontrolować czy aby za bardzo się nie spiekł biszkopt.

Po upieczeniu wyjąć formy i odstawić na kratki do wystudzenia, ale odwracając formy do góry nogami. Po wystudzeniu wyjąć biszkopty z form i zdjąć z nich papier (delikatnie należy to robić, bo ciasto jednak deko będzie przyklejone do papieru).

Jeden blat włożyć ponownie do formy. Ja trochę nasączyłam wodą z rumem. Na blat wyłożyć krem (ok. 3/4 jego ilości)

Krem:

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzonej

* 500 g mascarpone - mocno schłodzone

* masa kajmakowa ok. 1/2 puszki

Mascarpone włożyłam do miski i lekko zmiksowałam. Następnie wlałam kremówkę i ubijałam, aż uzyskałam piękny i gęsty krem. Dodałam masę kajmakową i krótko zmiksowałam razem. 

Wyłożyłam na blat w formie ok. 3/4 ilości uzyskanego kremu. Na krem położyłam drugi blat biszkopty i lekko nasączyłam go. Do pozostałego kremu dodałam jeszcze trochę masy kajmakowej i wyłożyłam na wierzch ciasta. Rozsmarowałam. Na wierzch posypałam okruszki ciasta po wyrównaniu brzegów i dodatkowo dałam krokant orzechowy. 

Ciasto włożyłam do lodówki









sobota, 15 lutego 2020

Ciasto z kremem kajmakowym

Zobaczyłam takie ciasto na Instagramie. Baaaardzo mi się podobało. Szczególnie wizualnie. Postanowiłam, że zrobię moją wersję ciasta, więc przepis mój jest zupełnie inny.





Składniki:

Biszkopt kakaowy:

* 8 jajek średniej wielkości (Miałam swojskie jajka o różnych wielkościach ale średnio można przyjąć rozmiar L)
* 140 g mąki
* 40 - 50 g kakao
* 1 i 1/3 szklanki cukru drobnego (można dać 1,5 szklanki)
* 100 g roztopionego i przestudzonego masła
* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Jajka rozdzielić na białka i żółtka. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Nie przerywając ubijania dodawać po 1 łyżce cukru. Kolejną porcję cukru dodawać kiedy poprzedni cukier rozpuści się. Kiedy cały cukier już będzie w pianie, zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem. Odstawić mikser. Część mąki (ok. 1/3) przesiać do masy jajecznej i bardzo delikatnie razem wymieszać. Kiedy masa będzie jednolita, przesiać kolejne 1/3 mąki. Ponownie wymieszać. Przesiać resztę mąki i wymieszać. Teraz dodać roztopione i chłodne masło. Delikatnie wymieszać. Ciasto wlać do formy 24 x 36 cm z wyłożonym na dnie papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i piec ok. 35 - 40 minut. Wyjąć i wystudzić a następnie przeciąć na dwa, równej grubości blaty.

Krem kajmakowy:

* 0,5 litra mleka
* 1 opakowanie budyniu (dałam waniliowy)
* 3 łyżki mąki (z maleńką górką odmierzałam a moje łyżki nie są zbyt głębokie)
* 5 łyżek cukru
* 1 puszka masy kajmakowej ( ja używam jedynie tej z Gostynia o gramaturze 510 g)
* 250 g masła o temperaturze pokojowej.

Z mleka ugotować budyń. Zagotować 1 szklankę mleka z dodatkiem cukru a w pozostałym dobrze wymieszać budyń i mąkę. Mieszaninę wlać na gotujące się mleko, przez cały czas mieszając. Doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia, nakryć wierzch budyniu folią spożywczą i odstawić do zupełnego wystudzenia. W misce ubić masło do białości. Budyń krótko zmiksować. Ubijając masło dodawać po łyżce budyniu i łyżce masy kajmakowej. Powstały krem  podzielić na dwie równe części, odejmując poprzednio ze trzy łyżki kremu, którym posmarujemy wierzch.

Dodatki:

* 2 słoiczki dżemu z czarnej porzeczki (moje miały gramaturę po ok. 220-250 g każdy.
* 200 ml nalewki z czarnej porzeczki (można dodać jeszcze ok. 50 ml wody do nalewki) - do nasączenia biszkoptu
* herbatniki ( w planach były normalne jasne maślane, ale było tylko pół paczki w domu więc użyłam kakaowych, których miałam wystarczającą ilość)
* ganache (100 g czekolady i 100 g kremówki razem podgrzane i wymieszane)

Składanie ciasta:

W formie ułożyć pierwszy blat biszkoptu (ja na dno zawsze układam najpierw papier, żeby ciasto nie dotykało blachy). Nasączyć połową nalewki porzeczkowej a następnie rozsmarować dżem. Na dżemie rozsmarować połowę kremu a następnie ułożyć jeden obok drugiego herbatniki. Na herbatniki rozsmarować drugą część kremu. Drugi blat nasączyć pozostałą nalewkę i rozsmarować pozostały dżem. No i teraz mała ekwilibrystyka bo należy biszkopt ułożyć na kremie, stroną z dżemem. Wierzch biszkoptu posmarować pozostawionym  kremem. Wstawić do lodówki. Jak krem zastygnie, przygotować ganache, przestudzić go i polać po wierzchu ciasta.


sobota, 4 sierpnia 2018

Bananowe, bez pieczenia

Upał okrutny. Nawet wieczorem strach odpalić piekarnik. Więc dzisiaj ciasto zupełnie bez pieczenia. Z bananami. Przypomniałam sobie, że dawno temu robiłam z bananami i smakowało wszystkim. W Bake Off robiłam na biszkopcie, z jedną warstwą kremu. Też smakowało. Dzisiaj na herbatnikach a banany w plastrach. Też bardzo smaczne wyszło




Składniki:

* herbatniki kakaowe (kupuję Bonitki i poszło mi 1,5 paczki)
* 4-5 bananów (5 sztuk poszło a i jeszcze jeden też by wlazł)
* sok z połowy cytryny do skropienia bananów
* 300 g śmietanki kremówki
* 500 g mascarpone
* 1 opakowanie masy kajmakowej (u mnie zawsze z Gostynia)
* opcjonalnie 2-3 łyżki cukru pudru do masy z mascarpone

Sposób przygotowania:

Formę o wymiarach 24 x 28 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na dnie ułożyć herbatniki, jeden obok drugiego. Banany obrać, pokroić na plastry (moje miały ok. 1 cm grubości) i skropić dokładnie sokiem z cytryny. Do miski włożyć mascarpone i dodać kremówkę. Ubić na gęsty krem. Teraz dodać 3-4 łyżki masy kajmakowej i delikatnie wymieszać aż masa będzie jednolita. Na herbatniki wyłożyć połowę masy i poukładać plastry bananów, wciskając je w masę. Na to ułożyć kolejną warstwę herbatników. Ponownie krem (reszta) i banany. I ostatnia warstwa herbatników na której należy rozsmarować pozostałą masę kajmakową. Na wierzch posypać pokruszonymi herbatnikami. I tak można już zostawić albo można udekorować rozpuszczoną czekoladą, robiąc malownicze mazaje . Wstawić do lodówki. U mnie na całą noc.



sobota, 12 maja 2018

Ciasto "wymyślone"

Chociaż tak to co najmniej połowę ciast powinnam tak tu nazwać. Ale w przypadku tego akurat ciasta nie wiem jak go nazwać inaczej. Szczególnie, że nie jestem w tym zbyt dobra. Najważniejsze, że ciasto jest jak dla mnie baaaaaaaaaardzo dobre. Słodkie dość mocno, ale kwaśny dżem (do smażenia dżemu daję minimalną ilość cukru i jest naprawdę kwaskowy) przełamuję tę słodycz.





Ciasto:
§  * 500 g mąki
§  * 250 g masła lub margaryny
§  * 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
§  * 0,5 szklanki cukru pudru
§  * 6 żółtek
§  * 1 łyżka kwaśnej śmietany

Składniki wrzucamy do misy malaksera i wyrabiamy ciasto które dzielimy na dwie równe części.

Beza:
§  * 6 białek
§  * 1 szklanka cukru drobnego
§  * 1 opakowanie kisielu cytrynowego (można zamienić skrobią kukurydzianą lub ziemniaczaną)

Białka ubijamy na sztywną pianę następnie stopniowo, po 1 łyżce dodajemy cukier. Na koniec należy delikatnie wmieszać kisiel.

Dodatkowo:

·      *   1 słoiczek dżemu z czarnej porzeczki (miałam samorobny, przecierany a pojemność słoiczka to ok. 330ml.)
·       *   100 g płatków migdałowych (można zamiast płatków dać siekane orzechy ale mnie w ręce wpadły akurat pierwsze płatki migdałowe)

Masa do przełożenia:

·        *  200 g masła
·        *  1 puszka masy kajmakowej (tradycyjnie u mnie ta z Gostynia)


Sposób przygotowania:
Wyrobione ciasto, podzielone na dwie równe części należy rozwałkować i wyłożyć do dwóch form o wymiarze 24 x 36cm. , wyłożonych papierem do pieczenia.  Na wierzch każdego z ciast rozsmarować równą warstwę dżemu. Ubita pianę podzielić na dwie części i po równo wyłożyć na warstwie dżemy. Na pianę posypać płatki migdałowe . Wstawić obie formy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni - termoobieg i piec ok. 40 minut. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić. W tym czasie utrzeć masło na puch i nie przerywając ucierania, dodawać po łyżce masy kajmakowej. Masę wyłożyć na jeden z upieczonych blatów i ułożyć na niej drugi blat. Ciasto wstawić do lodówki. Chociaż moim zdaniem i wiele lepiej by było wstawić do jakiejś chłodniejszej spiżarni, gdzie piana nie zwilgotnieje. Ale ja nie mam takowej więc mus do lodówki. Przetrzymywać w lodówce i kroić takie prosto wyjęte z lodówki. Ale podawać jest najlepiej kiedy ciasto już trochę złapie temperaturę pokojową.


sobota, 5 maja 2018

Ciasto Biały Lion

Chodziło za mną od dawna. No i w końcu zdecydowałam się je zrobić. Żadnego łaaaaałłłłłł nie było. Owszem smaczne, słodkie, duże. Zobaczymy co powiedzą goście. Wygląda pięknie, w przygotowaniu nie jest trudne więc można spróbować.




Składniki:

Biszkopt :
(a właściwie dwa biszkopty)
* 7 jajek
* 1 szklanka cukru (z małym czubkiem)
* 1,5 szklanki mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 3 łyżki wody
* 3 łyżki oleju

Masa budyniowa:

* 3 opakowania budyniu z dodatkiem białej czekolady (każdy na 1/2 litra mleka)
* 1 litr mleka
* 4-5 łyżek cukru
* 300 g masła
* sok z połowy cytryny

Masa z ryżem:

* 100 g ryżu preparowanego
* 1 puszka masy kajmakowej (u mnie zawsze ta z Gostynia)

Dodatkowo:

* orzeszki ziemne prażone solone
* biała czekolada
* do nasączenia woda przegotowana ok. 300 ml + 1 łyżeczka cukru+ sok z połowy cytryny. Można chlupnąć ciut alkoholu dodatkowo.

Sposób przygotowania:

Biszkopt: ja piekłam dwa biszkoptu od razu bo nie lubię kroić świeżego biszkoptu.
Do duuuużej miski wbić jajka i dodać cukier . A drugiej misce wymieszać mąkę z proszkiem. Do filiżankę wlać wodę i olej. Ubijać mikserem jaja z cukrem. Ubijać tak długo aż powstanie bardzo gęsta, puszysta masa. Trwa to dosyć długo. Myślę, że z 10 minut ubijałam. Nie przerywając ubijania dolewać stopniowo olej z wodą. Teraz mikser można już odłożyć. Mąkę przesiewać przez sito bezpośrednio do jajecznej masy. Ja podzieliłam dodawanie mąki na 4 tury. Bardzo dokładnie wymieszać łopatkę aby nie było widocznych grudek mąki. Przygotować dwie formy o rozmiarze 24 x 36 cm, wyściełając dno papierem do pieczenia. Ciasto wlać w równych ilościach do form. Wstawić obie formy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni przy włączonym termoobiegu. Piec ok. 30 minut. Wyjąć i wystudzić na kratce.
Masa budyniowa: Odlać 1 szklankę mleka do miski a pozostałe mleko wstawić do gotowania. Do odlanego mleka dodac cukier i wszystkie trzy budynie. Bardzo dokładnie wymieszać. Wlewać malutką stróżką na gotujące się mleko, cały czas mieszając. Zagotować a następnie zdjąć garnek z ognia. Wierzch budyniu okryć folią spożywczą i odstawić garnek do zupełnego wystygnięcia budyniu. W misce ubić masło na puch. Budyń lekko rozmiksować a następnie dodawać po łyżce do masła i ucierać. Masy wychodzi naprawdę dużo, więc trzeba wziąć sporą miskę. Na koniec dodać sok z cytryny.
Masa z ryżem. Kajmak z puszki przełożyć do miski i rozmiksować. Dodać ryż preparowany i bardzo dokładnie wymieszać.
Składniki nasączenia wymieszać w garnku.
Formę 24x36 cm wyłożyć papierem. tak aby całe boki były zakryte a papier dodatkowo wystawał ponad formę. Ułożyć pierwszy biszkopt. Nasączyć. Na biszkopt wyłożyć ryż z kajmakiem i wyrównać . Na masę ryżową wyłożyć 3/4 ilości kremu (będzie wydawał się rzadki, ale tak ma być). Na kremie ułożyć drugi biszkopt i lekko docisnąć całość. Nasączyć i wyłożyć pozostałą część kremu. Na krem posypać z grubsza posiekane orzechy i zestrugać ok. 1/2 tabliczki białej czekolady. Wstawić do lodówki. U mnie stał całą noc.



sobota, 7 kwietnia 2018

Sernik kajmakowy

Planowałam na ten weekend zupełnie cos innego do upieczenia. Ale jak to u mnie, życiem rządzą przypadki. Przypadkowo weszłam do sklepu i znajoma namówiła mnie za zakup sera trzykrotnie mielonego w bardzo promocyjnej cenie. Kupiłam 4 kostki sera tj, cały kilogram. Chciał nie chciał trzeba było zrobić sernik. A od dawna chodził za mną sernik kajmakowy, szczególnie że w szafkach kilka puszek kajmaku prosiło się o zużycie.




Składniki:

Spód:

Robiłam z ciasteczek digestive pokruszonych i wymieszanych z roztopionym masłem. 

Masa sernikowa:

* 1 kilogram twarogu trzykrotnie mielonego (kupowałam w kostkach, każda ważyła 250g)
* 2/3 puszki masy kajmakowej (uzywam zawsze tej z Gostynia, o wadze 510 g)
* 6 jajek
* cukier puder ok. 5-6 łyżek (należy próbować masę serową czy jest wystarczająca ilośc cukru)
* 1 opakowanie budyniu z dodatkiem ziarenek wanili
* cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
* ok. 50-70 g masła roztopionego i schłodzonego

Polewa kajmakowa:

* pozostała w puszcze część kajmaku
* 2 łyżki bardzo miękkiego masła
* 1-2 łyżki mleka

Karmelizowane pekany:

* ok. 100 g orzechów pekan
* 1 łyżka msała
* 2 łyżki melasy (można zamienić miodem)

U mnie najprościej jak się tylko da. Po prostu wszystkie składniki włożyłam do dużej miski i mikserem ręcznym zmiksowałam. Miksowałam aż masa serowa zrobiła się gładka. Nie trwa to długo i dłużej nie potrzeba aby masy zbyt nie napowietrzyć. 
Dno tortownicy o średnicy 26 cm wysypałam ciastkami z masłem i ubiłam. Podpiekłam ok. 10-15 minut w temp. 180 stopni. Na podpieczony i schłodzony spód wylać masę serową. 
Na dno piekarnika ustawić naczynie w wodą. Na kratce powyżej umieścić tortownicę . Przez ok. 15-20 minut podpiekać sernik w tej temperaturze a następnie zmniejszyć temperaturę do 130 stopni i piec jeszcze ok. 1 h i 30 minut. Po ok. godzinie jeszcze troszkę zmniejszyłam temp. bo do 120 stopni. Po upieczeniu bardzo delikatnie otworzyłam drzwiczki piekarnika wkładając pomiędzy drzwiczki ściereczkę kuchenną. I tak zostawiłam sernik do zupełnego wystudzenia. Wystudzony sernik wyjęłam i wstawiłam do lodówki. W międzyczasie zmiksowałam wszystkie składniki polewy kajmakowej i wylałam na sernik i ponownie wstawiłam do lodówki.
Ja zrobiłam do sernika jeszcze jeden dodatek: karmelizowane pekany, które fajnie podkręcają smak sernika.
Do rondelka dałam masło i melasę (z cukru trzcinowego miałam i była wręcz czarna), rozpuściłam i wsypałam pekany. Dokładnie wymieszałam aby wszystkie orzechy pokryły się masłem z melasą. Mieszając smażyłam ok. 2 minut. Małym widelczykiem wyciągałam orzechy z rondelka i układałam na brzegu sernika. 





sobota, 3 lutego 2018

Sernik toffi w miodowych blatach

Miałam do "zutylizowania" ser śmietankowy (24% tłuszczu) i masę krówkową. Pomysłów milion dwieście jak toto połączyć. Nie chciałam pieczonego sernika ani takiego na zimno (nie ta pora roku jak dla mnie). No to pozostał jedynie do zrobienia sernik gotowany. A jak sernik gotowany to blaty miodowe. Kocham to połączenie. Więc nie pozostało nic innego jak robić blaty miodowe. Zrobiłam. A reszta pomysłów poszła już prawie błyskawicznie. Ogromnie byłam ciekawa smaku. I już wiem. Jest genialny. Niesamowicie mi smakuje.



Składniki:

Ciasto:

* 3,5 szklanki mąki + ciut do zagniatania
* 2 łyżki cukru pudru
* 1 łyżeczka sody
* 150 g masła/margaryny (dałam margarynę)
* 150 g płynnego miodu

Masa serowa:

* 1 kg sera śmietankowego (gładki, aksamitny i tłusty  - 24% tłuszczu)
* 1 puszka masy krówkowej ( u mnie zawsze z Gostynia)
* 3 całe jajka
* 3 łyżki mąki ziemniaczanej
* 1/4 - 1/3 szklanki mleka
* 1/2 szklanki cukru (dałam zwykły ale chyba lepszy jeszcze będzie demerara)
* 150 g masła

Polewa toffi:

* 80 g masła
* 80 g cukru trzcinowego demerara
* 2 łyżki kremówki

Dodatkowo:

orzechy - u mnie pekany ok. 75 g 


Sposób wykonania.

Zaczynamy od przygotowania ciasta na blaty. Ja robię to w malakserze. Do misy malaksera wsypać mąkę, puder i sodę - wymieszać. Dodać pokrojoną na mniejsze kawałki margarynę i posiekać drobniutko. Dodać teraz dwa całe jajka i wlać miód. Wyrobić malakserem a następnie wyłożyć na blat posypany mąką i zagnieść w kulę. Kulę podzielić na trzy równe części. Każdy kawałek rozwałkować na papierze do pieczenia na wielkość 24x28 cm (wymiar dna formy). Każdy z blatów pieczemy ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 165 stopni - termoobieg. Ja piekłam najpierw dwa blaty na raz a potem trzeci blat. Upieczone wyjąć i ostudzić. Jeden z blatów zostawić na dnie formy, wyłożonej papierem do pieczenia. Papier powinien zachodzić wysoko na boki formy. 
Do sporego garnka o grubym dnie włożyć masło i cukier. Podgrzewać mieszając a kiedy cukier się rozpuści dodać masę krówkową. Energicznie mieszać aż zrobi się jednolita, gładka masa. Teraz należy dodawać stopniowo ser, mieszając. Najlepsza będzie do tego trzepaczka rózgowa. 
W osobnym naczyniu połączyć jajka, mleko i mąkę ziemniaczaną. Gdy masa serowa zacznie się gotować należy pomału wlewać mieszaninę jajeczną jednocześnie bardzo energicznie mieszając całość. Doprowadzić do zagotowania się masy serowej i od razu , taką gorącą wylać 1/2 na blat w formie. Przykryć drugim blatem i wylać resztę masy serowej. Nakryć ostatnim blatem. Całość lekko docisnąć aby warstwy się połączyły dokładnie. Odstawić do wystudzenia. U mnie stało cała noc w chłodniejszym miejscy, ale nie w lodówce. 
Na wierzch robimy polewę toffi. Do małego rondelka odmierzyć wszystkie składniki i postawić rondelek na malutkim ogniu. Doprowadzić do zagotowania ciągle mieszając a następnie gotować ok. 3 minut. Gorącą masę wylać wylać na ciasto i posypać podprażonymi na patelni i posiekanymi orzechami. Nie czekać aż masa wystygnie całkiem, tylko od razu posypać. Chyba, że będziemy posypywać jeszcze gorącymi orzechami.



sobota, 30 grudnia 2017

Bez pieczenia, ze słonecznikiem.

Tak chodziło za mną takie ciasto. Kiedyś już robiłam ale na biszkopcie było. Fotki były fatalne, ale i ciasta nie dało się normalnie, ładnie ukroić bo biszkopt był zbyt delikatny do całej reszty. Ale na pewno było pyszne bardzo. Postanowiłam powtórzyć ale teraz tylko herbatniki zastosowałam i trochę inaczej warstwy są. Z dodatkową warstwą budyniu i dżemu przecierowgo z czarnej porzeczki (samorobny a jakże ten dżem)




Słonecznikowiec bez pieczenia

Składniki:

Herbatniki kakaowe (miałam 2 opakowania Bonitek)
Herbatniki maślane (jedno opakowanie Bonitek)

1 puszka masy kajmakowej (u mnie tylko i wyłącznie gostyńska)
200 g masła
Karmelizowany słonecznik (*)

500 ml mleka
1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego
2 łyżki cukru 
2 łyzki maizeny (można użyc i zwykłą mąkę pszenną )
Ok. 100 g masła
(*)
250 g łuskanego słonecznika
4 łyżki mleka
8 łyżek cukru
50-70 g masła

Wódka ( u mnie czarna porzeczka) ok. 50-100 ml 
Dżem z czarnej porzeczki ( ja miałam własnej roboty, przecierany i dosyć kwaśny)

Sposób wykonania:

W dużym rondlu zgotować słonecznik, mleko, masło i cukier. Pogotować ze 2 minuty a następnie wylać na blachę (tę z wyposażenia piekarnika), wyłożoną papierem do pieczenia. Rozprowadzić równą warstwą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.  Podpiekać ok. 10-15 minut. Należy sprawdzać czy słonecznik się zrumienił i wtedy wyjąć. Nie powinien być zbytnio zrumieniony bo nie będzie smaczny. Wyjąć z piekarnika i wystudzić dobrze a następnie połamać na mniejsze kawałki, które możemy potraktować wałkiem lub blenderem aby dobrze pokruszyć. 
Dno formy o wymiarach 24 x 28 wyłożyć papierem do pieczenia. Na dnie ułożyć ściśle, jeden przy drugim herbatniki kakaowe. Na herbatniki wyłożyć ok. 1 słoiczka dżemu i równo rozsmarować. Na dżem należy ułożyć herbatniki maślane.
Utrzeć masło a następnie dodawać po łyżce kajmaku. Jak będzie dobrze utarte należy dodać pokruszony słonecznik. Ok. 2/3 z całej porcji. Wymieszać a następnie wyłożyć na herbatniki. Na masie ułożyc ściśle warstwę herbatników kakaowych, które nasączamy wódką (ja robiłam to za pomocą pędzelka). Na herbatniki wykładamy ciepły budyń : zagotować  1,5 szklanki mleka z cukrem i masłem. W pozostałym mleku rozmieszać budyń i mąkę. Wylać na gotujące się mleko i ciągle mieszając doprowadzić do zagotowania. Przykryć wierzch budyniu folią spożywczą i odstawić do przestudzenia. Jednak budyń powinien pozostać dobrze ciepły bo trudno go jednak równą warstwą rozprowadzić.  Przestudzony budyń wylać i równą warstwą rozprowadzić. Na budyniu od razu ułożyć warstwę herbatników kakaowych, które również nasączamy alkoholem. Teraz wykładamy pozostałą masę słonecznikową, wyrównujemy i posypujemy pozostawionym pokruszonym słonecznikiem. . Odstawić na kilka godzin w temperaturze pokojowej a następnie schować do lodówki



niedziela, 4 września 2016

Ruski miodownik

Mój przepis jest inspirowany tym Ruskim miodownikiem Trochę pozmianiałam, udało mi się sporo cieniej rozwałkować :) Ciasto wcale nie jest trudne do zrobienia a jest bardzo pyszne. Dosyc słodkie, ale nie aż tak bardzo. 





Składniki: 


Ciasto: 
·         mąka - 300-500 g,
·         cukier - 200 g,
·         masło - 100 g,
·         miód - 3 łyżki,
·         jajka – 2 szt. ,
·         soda – 1 łyżeczka, płaska,

Krem:

·        masło - 300 g,
·         mleko skondensowane słodzone, gotowane ok. 3 godzin) - 1 puszka
·         orzechy włoskie mielone - 100 g

Sposób przygotowania:
Do sporej miski włożyć masło, cukier i miód. Miskę ustawić na garnku z wodą (tzw. kąpiel wodna) a garnek ustawić na małym ogniu. Podgrzewać ok. 5 minut, dość często mieszając, aż do powstania jednorodnej masy. Teraz dodać sodę i ciągle mieszając podgrzewać jeszcze ok. 1 minuty. Miskę zdjąć z garnka i do masy dodać jajka. Teraz należy bardzo szybko i energicznie całość wymieszać. Ja robiłam to trzepaczką rózgową. Do masy wsypać 300g mąki, wymieszać dokładnie i miskę z masą wstawić do lodówki na ok. 30 minut. Masa jest bardzo luźna ale nie należy dodawać nic więcej maki. Tak ma być. 
Po 30 minutach, blat posypać dość obficie mąką i w tę mąkę wyłożyć masę z miski. Wierzch masy też posypać mąką. Zaczynamy teraz zagniatanie, stopniowo wgniatając w ciasto mąkę. Zagniatamy dotąd, podsypując mąką w razie potrzeby, aż ciasto będzie plastyczne i miękkie ale przestanie się lepić do dłoni. Wyrobione ciasto podzielić na 8 – 9 równych części (ja podzieliłam na 8 części), forując w kulki, które układamy na posypanej mąką desce. 
Przygotować papier do pieczenia. Na papierze układamy jedną z kulek ciasta, posypujemy ją mąką i rozwałkowujemy jak najcieniej. Ja rozwałkowywałam na okrąg o średnicy 26 cm. Przyłożyłam do ciasta rant tortownicy i nacięłam ciasto. Ciasto należy ponakłuwać dość gęsto widelcem. Papier z ciastem ułożyć na blasze do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (termoobieg) lub 200 z grzaniem góra dół. Wstawić blachę z ciastem do piekarnika i piec ok. 3 – 5 minut. Ciasta należy pilnować bo dość szybko się przypala. Dlatego zrezygnowałam z pieczenia 2 blach na raz i piekłam pojedyncze blaty. 
Po upieczeniu należy od razu odkroić skrawki ciasta powyżej zaznaczenia. Ciasto ułożyć na kratce do studzenia i zdjąć papier. Tak samo postępujemy z każdym z kawałków ciasta. Krążki ciasta należy dokładnie wystudzić i przełożyć kremem, posypując za każdym razem mielonymi orzechami włoskimi. Warstwy powinny się układać: ciasto, krem, orzechy, ciasto itd. Wierzch ciasta również posmarować kremem i posypać zmielonymi odciętymi kawałkami ciasta.
Krem: utrzeć masło na puch a następnie wciąż ucierając dodawać po 1 łyżce ugotowanego mleka skondensowanego.