Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 maja 2026

Kruche z rabarbarem i bezą

 Powtórka starego przepisu. Bo ciasto było bardzo dobre choć jest proste do wykonania.





Składniki: 

Ciasto na spód:

* 230 g mąki pszennej tortowej

* 50 g mąki ziemniaczanej

* 200 g zimnego masła pokrojonego na mniejsze kawałki

* 2,5 łyżki cukru pudru

* 4 żółtka

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli 

* pół słoiczka dżemy truskawkowego (będzie potrzebny już po upieczeniu spodu)

Warstwa rabarbarowa:

* 700 g rabarbaru pokrojonego na ok. 1-1,5cm kawałki. 

* 3 łyżki kisielu truskawkowego

* pół słoiczka dżemu truskawkowego (mój cały dżem ważył 200 g )

Beza:

* 4 białka (najlepiej jak są w temperaturze pokojowej)

* szczypta soli

* 200 g cukru drobnego

* 1 łyżka maizeny (skrobia kukurydziana)




Sposób wykonania:

Wszystkie składniki spodu włożyć do malaksera i wyrobić na kruszonkę. Kruszonkę wysypać na dno formy 24 x 36cm (mierzona górą. Spód jest nieco mniejszy) z wyłożonym na dnie papierem do pieczenia. Rozsypać równą warstwą i dłonią nieco przygnieść. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni a grzaniem góra dół i podpiekać 20 minut. Po podpieczeniu wyjąć i wystudzić a następnie posmarować spód dżemem.

Do rabarbaru wsypać kisiel i potrząsając miską starać się aby wszystkie kawałki były nim pokryte. Dodać dżem i ponownie potrząsać miską aż cały dżem pokryje kawałki rabarbaru. Wszystko wysypać na wystudzony spód.  Wstawić do piekarnika: 170 stopni na 15 minut

I od razu należy zacząć ubijać bezę. Białka ze szczyptą soli do białości a następnie dodawać po łyżce cukru. Cukier powinien się cały rozpuścić w białkach. Na koniec dodać maizenę i krótko zmiksować. Pianę wyłożyć na rabarbar, wyrównać. Można posypać płatkami migdałowymi. Ponownie 170 stopni i pieczemy 20 minut. Po tym czasie należy zmniejszyć temperaturę do 50 stopni i piec jeszcze kolejne 20 minut. Po tym czasie piekarnik uchylić tak na pół centymetra i zostawić ciasto na kolejne 15 minut. Później uchylić więcej i zostawić ciasto do wystudzenia. 






piątek, 23 maja 2025

Ciasto ucierane z rabarbarem i bezą

 Miało byc inne ale z braku truskawek jest inne. Tamto też miało byc z rabarbarem ale z dodatkiem truskawek. Skoro nie było to takie szybkie z samym rabarbarem poczyniłam. 





Składniki: (wszystkie w temperaturze pokojowej)

Ciasto: 

* 150 g masła

* 100 g cukru drobnego

* cukier waniliowy

* 3 żółtka

* 2 całe jajka

* 160 g mąki pszennej tortowej

* 75 g maizeny (skrobia kukurydziana) która można zamienić skrobią ziemniaczaną

* szczypta soli

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia


* 400 g rabarbaru pokrojonego na mniejsze kawałki. Proponuje wybierać cienkie laski rabarbaru. 


Pianka/beza:

* 3 białka

* szczypta soli

* 130 g cukru

* 1 łyżeczka maizeny





Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 26 cm. Ja na dno dałam jak zawsze papier a boki posmarowałam masłem. Włączyć piekarnik i ustawić grzanie na 180 stopni góra-dół. 

Suche składniki ciasta wymieszać.  Do sporej miski dać masło, cukier i cukier waniliowy. Ubijać/ucierać aż masło będzie puszyste a cukier praktycznie niewyczuwalny. Teraz dodawać po jajku i za każdym jajkiem dokładnie utrzeć. To samo z żółtkami. Kiedy masa maślana doskonale będzie połączona z jajkami, należy stopniowo dodawać mąkę nie przerywając ucierania. Utarte ciasto wyłożyć do tortownicy i wyrównać wierzch. Wysypać równą warstwą rabarbar. Wstawić do piekarnika i piec 40 minut. Na 10 minut do końca pieczenia zacząć ubijać białka ze szczyptą soli. Kiedy piana będzie już całkiem biała zacząć dodawać stopniowo cukier. Piana powinna być tak ubita, żeby cukier był niewyczuwalny. Na koniec dodać maizenę i wmiksować ją w pianę.  Wyjąć ciasto z piekarnika ale piekarnika nie wyłączać tylko obniżyć temperaturę do 175 stopni.  Na wierzch ciasta wyłożyć pianę. Proponuję robić to łyżką i układać kupki piany jedna obok drugiej i dopiero wtedy rozprowadzić równą warstwą. Pianę rozkładać tak ok. 1 cm przed bokami tortownicy. Ona sobie w trakcie pieczenia urośnie. Ja trochę za daleko ją rozsmarowałam więc nie róbcie tego błędu. Wstawić tortownicę ponownie do piekarnika i piec jeszcze ok. 20 minut. Upieczone ciasto wyjąć i wystudzić. 




piątek, 11 kwietnia 2025

Pychotka vel Pani Walewska

 a nawet pod nazwą Wawel czy Pysznotka.  Jak zwał tak zwał, ważne, że ciasto jest bardzo pyszne. Dzisiaj przepis taki mój. Cała baza jak w oryginałach. Kruche, dżem, beza.





Składniki:

Ciasto:

* 400 g maki pszennej tortowej

* szczypta soli

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

* 200 g zimnego masła

* 5 żółtek

* 2 płaskie łyżki śmietany kwaśnej 18%

Krem budyniowy:

* 500 ml mleka

* 4 żółtka

* 2 łyżki mąki pszennej - odmierzone z maleńka górką

* 3 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) - odmierzone z maleńką górką 

* 250 - 300 g masła - temperatura pokojowa

* 4-5 łyżek cukru

* cukier waniliowy (mam z wanilią cukier)

Beza:

* 6 białek

* szczypta soli

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 1 łyżka maizeny 

Dodatkowo:

* dżem jaki lubimy byle nie jakiś sklepowy. Ja użyłam dżemu z czerwonych porzeczek

* posiekane orzechy lub płatki migdałowe 





Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania kremu, jego podstawy, czyli ugotowania budyniu. Żółtka wymieszać dokładnie z mąkami i cukrami. Dodać pół szklanki mleka i dokładnie rozmieszać żeby nie było żadnych grudek. Pozostałą część mleka wstawić do zagotowania. Kiedy zagotuje się, zacząć powoli wlewać do mieszaniny z żółtkami, cały czas mieszając. Przelać całość ponownie do rondla  i podgrzewając mieszać aż się zagotuje i mocno zgęstnieje. Nakryć folią w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia. Musi osiągnąć temperaturę pokojową, taką jaką ma masło. Kiedy wystygnie, należy utrzeć masło do białości i nie przerywając ucierania dodawać po łyżce budyniu. Ucierać aż powstanie gładki, aksamitny krem. 

Teraz można się wziąć za przygotowanie ciasta. Masło zimne pokroić w mniejszą kostkę i dodać do maki z pozostałymi składnikami. Posiekać (i tu polecam malakser) a następnie połączyć w jednolite ciasto. Nie gnieciemy ciasta bo to ma być kruche ciasto a nie makaron. Długo zagniatane ciasto powoduje, że masło zaczyna się topić od rąk a po upieczeniu zamiast kruchych blatów będą twarde deski. 

Ciasto podzielić na dwie równe części. Przygotować dwie równej wielkości formy o rozmiarze 24 x 36 cm. Dno form wyłożyć papierem do pieczenia.  Każdy z kawałków ciasta rozwałkować na wielkość formy i ułożyć na ich dnach. Wałkując uważać, żeby nie podsypywać za dużo maki, bo ciasto zmieni swoją strukturę. Można jedynie bardzo delikatnie oprószyć mąką.  Każdy kawałek ciasta posmarować dżemem czy powidłami.  Piekarnik nagrzać do 180 stopni z grzaniem góra - dół.  No i teraz przygotowanie piany.  Białka ze szczyptą soli zacząć ubijać. Kiedy piana będzie już biała, zacząć dodawać cukier, łyżka po łyżce. Ubijać dotąd aż cały cukier będzie doskonale rozpuszczony w pianie. Na koniec dodać maizenę i krótko zmiksować. Pianę podzielić na dwie części. Każdą z nich ułożyć na przygotowanych blatach ciasta. Na wierzch posypać siekane orzechy. Pierwszy blat wstawić do lodówki a drugi do piekarnik. Piec ok. 30 minut. W trakcie zapewne beza będzie się zbytnio rumienić, więc nakryć folią alu. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia a do piekarnika wstawić drugą blachę i piec tak samo. 

Upieczone blaty ciasta muszą dokładnie wystygnąć. Krem wyłożyć na pierwszy blat ciasta i nakryć drugim blatem ciasta. Przechowywać w chłodzie. 




piątek, 31 stycznia 2025

Ciasto z ananasami i bezą kokosową

Bardzo podobne piekłam dawno temu. Akurat wczoraj biłam się z myślami co by tu upiec.  Już prawie miałam skonkretyzowany plan działania, dopóki nie otworzyłam szafki . A tu na samiutkim brzegu stała sobie puszka z ananasami. No wlazła sama w ręce. Więc już się nie zastanawiałam, tylko od razu przystąpiłam do działania. Ciasto bardzo, bardzo smaczne wyszło.





Składniki:

Biszkopt:

* 4 jajka - rozdzielić na białka i żółtka - ja zawsze używam jajek w temperaturze pokojowej.

* 120 g cukru drobnego

* 80 g maki pszennej tortowej

* 20 g mąki ziemniaczanej

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

* 2 łyżki oleju

* szczypta soli

Krem z ananasami:

* 1 puszka ananasów (odlać zalewę ale nie wylewać) - drobno pokroić ananasy i zostawić na sitku, żeby dobrze odsączyć je

* 2,5 szklanki (625 ml)  mleka

* 2 opakowania budyniu śmietankowego bądź waniliowego

* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

* 5 żółtek (białka zostają do bezy kokosowej)

* cukier (u mnie 3 łyżki ale można dać więcej)

* 250 - 300 g masła - temperatura pokojowa

Beza kokosowa:

* 5 białek

* 150 g cukru

* 170 g wiórków kokosowych

* szczypta soli

Nasączenie : zalewa z ananasa wymieszana z rumem



Sposób przygotowania:

Zacząć od ugotowania budyniu, który musi dobrze wystygnąć.  2 szklanki mleka wstawić w rondlu do zagotowania. Do pozostałego mleka dać żółtka, cukier, budynie i mąkę. Bardzo dokładnie rozmieszać, żeby nie było najmniejszej grudki. Kiedy mleko się zagotuje, wlewać powoli do mleka z żółtkami i budyniami, mieszając cały czas. Kiedy już całe mleko jest wymieszane, przelać ponownie do rondla i doprowadzić do zagotowania, cały czas mieszając. Budyń wychodzi dosyć gęsty. Nakryć budyń folią w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy budyń osiągnie temperaturę pokojową, należy utrzeć masło na puch i dodawać do niego po łyżce budyniu. Kiedy krem jest już puszysty i gładki, dodać do niego kawałki ananasa i wymieszać . Odstawić.

Teraz można już przygotować biszkopt. Formę 24 x 36 cm wyłożyć na spodzie papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 175-180 stopni z grzaniem góra dół.  Białka dać do miski razem z solą. Zacząć ubijać. Kiedy piana już jest biała, ciągle ubijać dodając stopniowo cukier. Cukier musi całkowicie rozpuścić się. Mąki wymieszać z proszkiem. Żółtka wymieszać z olejem. Do ubitej piany dodać żółtka i krótko mikserem przemieszać. Mikser teraz odstawić i dodać przesianą mąkę. Wymieszać szpatułką, dokładnie ale tak żeby nie zepsuć piankowej struktury. Wylać ciasto do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 25 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Wystudzony biszkopt nasączyć zalewą od ananasa wymieszaną a alkoholem, u mnie rum. Na biszkopt wyłożyć równą warstwą krem.  Na krem wyłożyć bezę biszkoptową.

I ostatnia czynność czyli pieczenie bezy biszkoptowej. Białka ubić ze szczyptą soli, a kiedy są już białe ubijać dalej dodając stopniowo cukier. Ubijać dotąd aż cały cukier się dokładnie rozpuści. Wsypać do piany wiórki i dokładnie wymieszać szpatułką. Wyłożyć pianę do takiej samej formy jak biszkopt i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni, piec ok. 30 minut. Dokładnie wystudzić blat kokosowy i całkiem zimny wyłożyć na krem. 

Całe ciasto teraz już wstawić do lodówki na kilka godzin. Przechowywać również w lodówce. 



piątek, 6 września 2024

Ciasto z bezą kokosową, dżemem morelowym i kremem waniliowym

 To ciasto nie jest mojego pomysłu bo podpatrzyłam je dawno na jakimś obcojęzycznym blogu i sobie spisałam. Trochę pozmieniałam po swojemu, ale raczej niewiele. Wbrew wyglądowi nie ma aż tak dużo pracy przy nim bo pieczenie się jeden blat ciasta, który przecina się na dwa mniejsze i przekłada je kremem. 





Składniki:

Ciasto kruche:

* 330 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 150 g miękkiego masła

* 80 g cukru pudru (3 płaskie łyżki)

* cukier waniliowy z ziarnami wanilii - 1 łyżeczka

* 2 żółtka (białka odłożyć do miski bo będą potrzebne do bezy kokosowej)

* 2-3 łyżki zimnej wody

* szczypta soli

Beza kokosowa:

* 6 białek (w dalszej części będzie wyjaśnione skąd się wzięło 6)

* 150 g cukru drobnego

* szczypta soli

* 100 g wiórek kokosowych

* 20 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 2-3 łyżki soku wyciśniętego z cytryny

Krem waniliowy:

* 4 żółtka (białka idą do bezy kokosowej)

* 80 g cukru

* cukier waniliowy z ziarnami wanilii - 2 łyżeczki

* 200 g masła miękkiego

Dodatkowo:

* 400 g dżemu morelowego 

* 150 g białej czekolady

* ok. 50 g śmietanki kremówki

* wiórki kokosowe do posypania wierzchu


Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania ciasta. Do pieczenia blatu potrzebna nam jest forma z piekarnika. Moja ma rozmiar 38 x 30 cm. Ale spokojnie może być nieco większa byle nie mniejsza. Piekarnik włączyć na 180 stopni i niech się grzeje. Ja moje ciasto robiłam malakserem ale można robić w robocie. Do misy włożyć miękkie masło, cukier puder i waniliowy. Ubić na puch. Dodać 1 żółtko i dokładnie połączyć i zaraz kolejne żółtko i znów połączyć dokładnie z masą maślaną. Mąkę wymieszać z proszkiem i szczyptą soli. Wsypać do masy maślanej całość od razu i połączyć krótko razem. Gdyby ciasto było tępe to należy dolać 2-3 łyżki zimnej wody. I krótko wyrobić. Nie należy długo wyrabiać bo ciasto będzie  później twarde. Wyjąć na blat i krótko zagnieść. Położyć ciasto na papierze do pieczenia, lekko rozpłaszczyć na nim a następnie wałkować przez drugi arkusz papieru na rozmiar formy. Gęsto ponakłuwać, ułożyć ciasto wraz z papierem w formie i wstawić do piekarnika. Piec 15 minut. Wyjąć i od razu posmarować na nim 350 g dżemu morelowego (pozostałe 50 g zostawić na ciasto po upieczeniu już) . Mój był taki ciut ciemniejszy dżem. Ale w moim dżemie to są owoce, trochę cukru i soku z cytryny. I taki dżem powinien być do tego ciasta użyty. Wystudzić.

Teraz czas na bezę kokosową. Zanim ciasto wystygnie to beza będzie już przygotowana, więc piekarnika nie wyłączać. 

Zacząć od przygotowania 4 białek, od żółtek które będą do kremu. Żółtka odłożyć do miseczki i od razy przysypać cukrem, który jest w składnikach kremu. Tak, żeby żółtka było całe dokładnie pokryte cukrem. Wszystkie 6 białek przełożyć do dużej miski, dodać szczyptę soli i zacząć ubijać. Kiedy piana jest już biała, nie przerywając ubijania dosypywać stopniowo cukier. Kiedy cały cukier już jest w pianie, dodać sok z cytryny. Ubijać aż cukier dokładnie się w pianie rozpuści a sama piana będzie bardzo gęsta i lśniąca. Wiórki kokosowe wymieszać z maizeną i dosypać do piany. Szpatułką delikatnie wymieszać z pianą. Pianę rozłożyć na wystudzonym cieście, rozsmarować równą warstwą i wstawić blachę do piekarnika, od razu zmniejszając temperaturę na 160 stopni. Piec teraz ok. 40 minut. 

Po upieczeniu odstawić na kratkę do studzenia i po kilku minutach ściągnąć ciasto wraz z papierem z blachy i zostawić je na tej kratce do zupełnego wystudzenia. W czasie kiedy ciasto sobie stygnie należy przygotować krem. Żółtka wymieszać z cukrem i miseczkę w której są ustawić w kąpieli wodnej. Mieszając podgrzewać aż masa osiągnie 72 stopnie. Zdjąć miskę z kąpieli i od razu wstawić ją do drugiej miski z lodowatą wodą. Masa musi szybko wystygnąć. Masło ubić na puch do białości. Nie przerywając ubijania dodawać po 1 łyżce wystudzonej masy żółtkowej.

No i teraz składanie ciasta. Upieczone ciasto podzielić na dwa mniejsze. U mnie wyszło 19 x 30cm.  Ułożyć jeden blat ciasta na paterze, rozsmarować cały krem równą warstwą. Na krem ułożyć drugi blat ciasta ale odwrotną stroną tzn spód ciasta ma być jego wierzchem. Wierzch posmarować pozostawionym dżemem morelowym . Śmietankę podgrzać w kąpieli wodnej i dodać do niej drobno posiekaną czekoladę. Wymieszać aż nie będzie grudek czekolady widocznych. Wylać na dżem i rozsmarować. Od razu posypać wiórkami kokosowymi. Ciasto przechowywać w chłodzie. Ja wstawiłam do lodówki bo o innym chłodnym pomieszczeniu to teraz tylko marzę. Kroić po wyjęciu z lodówki i odczekaniu ok. 15 minut. 








poniedziałek, 2 maja 2022

Rolada bezowa z karmelizowanym rabarbarem

 Po drożdżówce zostały białka. Na nalewkę za dużo rabarbaru nakupiłam. No i trzeba było jedno i drugie zutylizować. Najszybciej jak się da to chyba rolada bezowa. Na pierwszej fotce, świeżo zwinięta i odcięta dupka rolady





Składniki:

* 5 białek (zważyłam i moje ważyły 145 g) w temperaturze pokojowej

* 215 g cukru drobnego

* 1 płaska łyżka maizeny (skrobia kukurydziana)

* szczypta soli

* garstka płatków migdałowych


* 400 g rabarbaru - pokroić na kawałki ok. 3 cm - nie obierać

* 4-5 łyżek cukru (dałam 5 łyżek, ale 4  by wystarczyły w zupełności)


* 250 g mascarpone - mocno schłodzone

* 250 g śmietanki kremówki - mocno schłodzona





Sposób przygotowania:

Zaczęłam od przygotowania rabarbaru. Na dno szerokiego rondla wsypałam cukier i rondel postawiłam na niezbyt dużym ogniu. Cukru nie wolno mieszać, ale można poruszać trochę rondlem. Cukier powinien się rozpuścić i zmienić kolor na złocisty. Nie może mocno zbrązowiec bo karmel będzie gorzki. Kiedy cały cukier rozpuści się, należy wsypać do rondla rabarbar. Przemieszać. Podgrzewać aż rabarbar zmięknie, ale będą widoczne kawałki rabarbaru. Nie należy zbyt często mieszać bo wtedy na pewno rozleci się. Część soku rabarbarowego powinna odparować. Wystudzić.

Teraz można już przygotować roladę. 

Białka ze szczyptą soli ubijać aż zacznie robić się gęsta piana . Ustawić robot na najwyższych obrotach i zacząć dodawanie cukru łyżka po łyżce. Zostawić ostatnią łyżkę cukru, którą należy wymieszać z maizeną i razem dodać. Ubijać tak długo aż cukier nie będzie wyczuwalny w pianie. 

Piekarnik nagrzać na 135-140 stopni w termoobiegu.  Formę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć bezę i wyrównać, posypać płatkami migdałowymi. Wstawić do piekarnika i piec 30 minut. Po upieczeniu, nakryć wierzch rolady papierem do pieczenia, odwrócić formę i wyjąć roladę (wcześniej, przejechać nożem po brzegach bo piana gdzieniegdzie potrafi się przykleić do blachy). Zostawić w tej pozycji do wystudzenia. Ja nakryłam dodatkowym arkuszem papieru.

No i czas na krem: Do miski przełożyć mascarpone i wlać kremówkę. Przemieszać a następnie zacząć ubijać aż powstanie gęsty krem. Można pod koniec ubijania dodać łyżkę cukru pudru. Wyłożyć krem na roladę. Na wierzch wyłożyć rabarbar (ja robiłam w poprzek rolady takie jakby rowki co parę centymetrów i rabarbar wkładałam w te rowki. Pomagając sobie papierem na który wyłożyliśmy roladę, zwinąć roladę. Wstawić do lodówki i schłodzić. 




sobota, 23 kwietnia 2022

Ciasto z rabarbarem i z bezą

 Oj, nie szło mi dzisiaj to pieczenie, nie szło. Obawiałam się wielkiej klapy a wyszło genialnie dobre. A klapa o mało co by wyszła, bo nie zauważyłam blachy, która była na dnie piekarnika. Więc później musiałam robić kombinacje, żeby ciasto dopiekło się. 

Tak więc, otwieram sezon na rabarbar



 Składniki: (wszystkie w temperaturze pokojowej)

* 260 g mąki pszennej tortowej

* 125 ml mleka

* 120 g masła

* 80 g cukru pudru

* 3 żółtka (z dużych jajek)

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* skórka otarta z połowy cytryny


* 3 białka 

* szczypta soli

* 150 g cukru drobnego do wypieków

* rabarbar pokrojony na kawałki ok. 2-3 cm. Rabarbaru dużo, tak aby dokładnie pokrył całą powierzchnię ciasta

* 1 łyżka kisielu w proszku (miałam truskawkowy)


Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 27 cm. U mnie wykładam jedynie dno papierem. Włączyć piekarnik na 190 stopni z grzaniem góra-dół.

Miękkie masło utrzeć z pudrem i skórką cytrynową na puch. Nie przerywając ucierania dodawać po jednym żółtku. Kiedy masa maślana będzie już idealnie utarta, należy dosypywać mąkę na przemian z dodawanym mlekiem. Gładkie ciasto wyłożyć na tortownicę i wyrównać. Wyłożyć na wierzch pokrojony rabarbar wymieszany z kisielem. Wstawić do piekarnika na ok. pół godziny. Kontrolować ciasto. Ma być lekko zrumienione. Po tym czasie wyjąć z piekarnika i odstawić do lekkiego przestudzenia. W tym czasie ubić pianę z białek z dodatkiem cukru. Ubijać tak długo aż cały cukier doskonale rozpuści się w białkach. Mnie to zajęła ok. 10 minut. W tym czasie ponownie włączyć piekarnik z temperaturą 200 - 210  stopni. Wyłożyć pianę na wierzch ciasta, rozsmarować równą warstwą. Ja łyżka porobiłam takie ala fale.  Wstawić ciasto do piekarnika i zapiekać ok. 10 minut. 







sobota, 2 kwietnia 2022

Ciasto ze śliwkami pod orzechową bezą

 Już zachciało mi się jakiegoś ciasta bez warstw, bez kremu. Trafiłam wczoraj w Lidlu na ładne śliwki. Nie mam pojęcia jakie one ale są takie duże, okrąglutkie, soczyste. No to kupiłam





Składniki: (wszystkie wyjęte wcześniej z lodówki, tak ok. 3 godzin)

Ciasto:

* 175 g masła

* 125 g cukru pudru

* 2 jajka (miałam bardzo duże jajka. Jeżeli używasz jajek rozmiaru M to proponuję dać 3)

* 200 g maki pszennej tortowej

* 50 g tartych orzechów laskowych 

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Dodatkowo: śliwki 

Włączyć piekarnik z grzaniem góra dół, na 170 -175 stopni. Przygotować tortownicę o średnicy 27-28 cm.  Miękkie masło i cukier puder utrzeć do białości. Następnie dodawać po jednym całym jajku, bez przerywania ucierania. Kolejne jajko wbić, kiedy poprzednie doskonale połączy się z masłem. Orzechy, mąkę i proszek wymieszać. Ciągle ucierając dodawać stopniowo po łyżce do masy maślanej. Kiedy składniki dobrze się połączą, wyłożyć na dno tortownicy i rozsmarować równą warstwą. Na ciasto poukładać śliwki. Moje były duże, więc każdą przekroiłam na 6-8 części i ułożyłam na cieście , skórką do ciasta. Układałam jedna obok drugiej na całej powierzchni ciasta. 

Kogel - mogel :

* 5 żółtek (białka zostają do bezy)

* 5 łyżek cukru drobnego (odmierzane z czubkiem)

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

Żółtka ubić z cukrem na bardzo gęstą i puszystą masę. Cukier powinien całkowicie rozpuścić się w żółtkach. Teraz wsypać budyń i wymieszać. Masę wylać na śliwki. Jest ona bardzo gęsta, więc nabierałam małą łyżeczką i wylewałam z tej łyżeczki. Śliwki nie były całkowicie nią pokryte. 

Ciasto wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut  lub ciut dłużej, tak aby kogel mogel był ściety

Ok. 15-10 minut do końca pieczenia, należy zacząć przygotowywać orzechową bezę

Beza orzechowa: 

* 5 białek

* szczypta soli

* 180 g cukru drobnego

* 70 g tartych orzechów laskowych

Białka ze szczyptą soli ubić do białości. Nie przerywając ubijania, dodawać po łyżce cukru. Kolejną łyżkę należy dodać kiedy poprzedni cukier rozpuści się. Ubijamy tak długo, aż cukier będzie zupełnie rozpuszczony. Teraz można już odstawić mikser i dosypać orzechy w dwóch trzech turach, mieszając delikatnie szpatułką. 

Wysunąć ciasto z piekarnika, piekarnika nie wyłączać (bardzo ostrożnie) i wyłożyć na wierzch bezę. Rozsmarować delikatnie równą warstwą na cieście. Wstawić ponownie do piekarnika i piec jeszcze ok. 20 minut

Po upieczeniu wyjąć od razu i odstawić na kratkę do wystudzenia. W trakcie pieczenia beza trochę urośnie ale w trakcie studzenia powróci do poprzedniej wysokości. 

Ciasto jest dosyć słodkie. Idealne do mało słodkiej kawy




niedziela, 30 stycznia 2022

Bezy, beziki

 Wcale ich w planach nie miałam. Ale w miseczce stały sobie 4 białka po Walewskiej . I tak mnie naleciało przy niedzieli. Proste do robienia bardzo, tylko ciut czasu potrzebują 



Składniki:

* 4 białka w temperaturze pokojowej

* 240 g cukru

* szczypta soli

Sposób wykonania:

Całą bezę ubijałam w robocie planetarnym i nie wyobrażam sobie inaczej. Białka i szczyptę soli wlałam do misy miksera. Najpierw powoli ubijałam . Jak zaczęły się bielić to ja zaczęłam zwiększać obroty miksera. Kiedy piana zaczęła robić się sztywna, to zaczęłam dodawać cukier, tak po dwie, trzy łyżki na raz. Kolejną porcję cukru dodawałam po ok. 2-3 minutach. Teraz wszystko ubijałam już na największych obrotach. Po ok. 10 minutach sprawdziłam czy cukier cały się rozpuścił. Najlepsza metoda to dwa palce. Na jeden bierzemy odrobinę piany i pocieramy po niej drugim palcem. U mnie jeszcze kolejne 5 minut ubijania zanim cukier całkowicie się rozpuścił. 

Formowanie: Ja przygotowałam sobie dwa worki cukiernicze (takie jednorazowe) . Do jednego nałożyłam bezę a do drugiego dałam tylkę. O, taki myk sobie wymyśliłam 😅 Teraz włożyłam worek z bezą (i odciętym rogiem jedynie) do worka z tylką. Oba razem od góry skręciłam i tylko od góry naciskałam do wyciskania bezików. Użyłam do pieczenia/suszenia ,maty silikonowej i to jest bardzo wygodne rozwiązanie. Kiedy chciałam zmienić kształt bezików, wtedy wyjmowałam worek z bezą, wymieniałam tylkę w tym drugim worku i już gotowe. 

Mnie wyszło dwie blachy i piekłam je jednocześnie. Piekarnik nastawiłam na 90 stopni a włączonym termoobiegiem. Ustawiłam na 1,5 godziny (jednak trochę krócej je trzymałam). Te minimini beziki wyjęłam ciut wcześniej. 







sobota, 29 stycznia 2022

Pani Walewska

 Zwana pychotką, pysznotką a może jeszcze jakoś inaczej. Jak by nie nazywał, ciasto niewątpliwie jest bardzo pyszne. Pierwszy raz jadłam je ponad 20 lat temu smak mnie zachwycił. Nawet nie wiem czemu tak rzadko je robię. 

W dzisiejszym cieście zrobiłam dużą porcję kremu. On jest tak pyszny, że lubię jego dużą ilość. Ale spokojnie można przygotować połowę porcji tego kremu.





Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej 

* 200 g zimnego masła

* 6 dużych żółtek (białka zostawić na pianę)

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

* 2 łyżki cukru pudru

* 2 łyżki śmietany 18%

Pianka/beza:

* 6 białek 

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 1 płaska łyżka maizeny

Dodatkowo: 

słoiczek dżemu z czarnych porzeczek lub powideł. Ideałem jest własnoręcznie smażony dżem bez dodatków żelujących, płatki migdałowe

Krem budyniowy:

* 1 litr mleka

* 4 żółtka

* 2 opakowania budyniu waniliowego (opakowania na 1/2 litra mleka. Ja używam budyniu z dodatkiem mielonej wanilii)

* 2 łyżki maizeny - odmierzone z malutką górką

* 4-5 łyżek cukru

* 200 - 250 g masła w temperaturze pokojowej

Sposób przygotowania i złożenie ciasta

Ciasto: Mąkę wymieszać z proszkiem i pudrem. Dodałam też szczyptę soli. Zimne mało pokroić na mniejsze kawałki i dodać do mąki. Posiekać wszystko aż ciasto będzie miało konsystencję bardzo drobnej kruszonki. Najwygodniej robić ciasto w malakserze. Teraz należy dodać żółtka i śmietanę. Bardzo szybko zagnieść ciasto. Nie należy gnieść długo, bo ciasto po upieczeniu stanie się twarde a nie kruche. Ciasto podzielić na dwie równe części. Przygotować dwie formy 24 x 36 cm. Dno form wyłożyć papierem do pieczenia. Oba kawałki ciasta rozwałkować na wielkość form i ułożyć na dnie. Każde z ciast posmarować dżemem/powidłami (pół słoiczka na  każdy z blatów).

Włączyć piekarnik  z nastawionym termoobiegiem i temperaturą 160 stopni. 

Piana/beza: Białka przełożyć do sporej miski, dodać szczyptę soli i zacząć ubijać. Kiedy piana jest już prawie sztywna, należy dodawać cukier, łyżka po łyżce. Kolejną łyżkę cukru dodać w momencie, kiedy poprzedni cukier rozpuści się w pianie. Kiedy już cały cukier jest dodany a piana jest bardzo gęsta i lśniąca, należy dodać maizenę i krótko zmiksować. Wyłożyć po połowie piany na każdy z blatów ciasta. Posypać płatkami migdałowymi (ja posypałam tylko jedną z części, tę którą dałam na wierzch). Piec ok. 40 - 45 minut. Ja w połowie pieczenia zamieniłam ciasta miejscami, bo zawsze to niżej wolniej się piecze. Po upieczeniu, uchylić lekko drzwi piekarnika i zostawić ciasto do wystygnięcia. 

Krem: Odlać 1 szklankę mleka do miseczki, pozostałe mleko wraz z cukrem nastawić do zagotowania. Do odlanej szklanki mleka dodać żółtka, budynie i maizenę. Bardzo dokładnie rozmieszać. Kiedy mleko zaczynie się gotować, należy bardzo powoli wlewać mieszaninę, i cały czas mieszać dosyć energicznie. Doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia i nakryć w kontakcie, folią spożywczą  (folia musi dotykać wierzchu budyniu). Ostudzić budyń do temperatury pokojowej.  Masło utrzeć na puch. Nie przerywając ubijania dodawać po łyżce wystudzony budyń, aż do wyczerpania składników. 

Zostawić jeden z blatów w formie (ja mam formy odpinane, więc później nie mam problemów z wyjmowaniem ciasta). Wyłożyć cały krem i równo rozsmarować. Na krem ułożyć drugi blat ciasta. Wstawić do lodówki na kilka godzin, aż krem stężeje. 






sobota, 15 maja 2021

Rabarbar-love czyli ciasto z masą rabarbarową

 Tak mi jakoś do głowy przyszła ta nazwa, kiedy składałam ciasto. Może durna ale niech sobie już tak zostanie. Rabarbaru w nim dosyć dużo. W sumie dosyć proste  do zrobienia a miłośnicy rabarbaru na pewno będą zadowoleni









Składniki:

Ciasto:

* 300 g maki - tortowa

* 150 g masła - schłodzone

* 30 g smalcu - schłodzony

* 4 żółtka (białka zostawić na bezę)

* 3 łyżki cukru pudru

* szczypta soli

Ze wszystkich składników zagnieść szybko ciasto. Najlepiej robić to w malakserze, to tłuszcz nie zdąży się rozgrzać. Ciasto rozwałkować na wielkość formy 24 x 36 cm i wyłożyć na dnie formy zaścielonej papierem do pieczenia. Ponakłuwać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Podpiekać przez 15 minut a następnie wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Masa rabarbarowa:

* 1 kg rabarbaru oczyszczonego już i pokrojonego na kawałki (kroiłam na ok. 1,5 cm). 

* 0,5 szklanki cukru

* 0,5 szklanki wody

* 1 opakowanie budyniu malinowego/truskawkowego (tylko malinowy udało mi się kupić)

* 0,75 szklanki wody (do wymieszania z nim budyniu)

* 2 opakowania galaretki malinowej/truskawkowej


Wrzucić rabarbar do szerokiego rondla. Wsypać ok. pół szklanki cukru i dolać pół szklanki wody.  Podgrzewać bardzo delikatnie mieszając. Pilnować, żeby kawałki rabarbaru nie rozleciały się. Budyń wymieszać w wodzie i wlać do rabarbaru, kiedy ten już zmięknie. Delikatnie wymieszać i odczekać aż masa zgęstnieje. Wyłączyć już grzanie i teraz można wsypać galaretki. Wymieszać aż galaretki rozpuszczą się. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy masa rabarbarowa jest zupełnie zimna i lekko ścięta, należy wyłożyć ją na kruchy spód. Wyrównać i wstawić do lodówki do zupełnego zastygnięcia. Teraz już można przygotować krem:

Krem:

* 500 g śmietanki kremówki (miałam 30%) - bardzo mocno schłodzona

* 500 g mascarpone - bardzo mocno schłodzone

* 3 łyżki cukru pudru

Mascarpone i kremówkę należy razem przełożyć do miski i ubić na sztywno. Na koniec ubijania dodać puder . Masę wyłożyć na wierzch masy rabarbarowej, wyrównać i ciasto wstawić do lodówki. Po kilku godzinach, kiedy masa całkowicie się ustabilizuje, wyłożyć bezę.

Beza:

* 4 białka w temperaturze pokojowej powinny być

* 1 szklanka cukru drobnego

* 1 płaska łyżka maizeny (Skrobi kukurydzianej. Można zamienić skrobią ziemniaczaną)

* garść płatków migdałowych

* szczypta soli

Białka wraz ze szczyptą soli ubić na sztywno. Nie przerywając ubijania, dodawać po łyżce cukru. Należy ubijać tak długo aż piana będzie bardzo gęsta i lśniąca a po wzięciu odrobiny pomiędzy palce, nie wyczujemy cukru. Na sam koniec wsypać maizenę. Bezę rozsmarować na papierze o wymiarach ciasta. Posypać na wierzch płatki migdałowe. Piec w piekarniku nagrzanym do 130 stopni przez godzinę a następnie należy zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec jeszcze pół godziny. Zostawić w piekarniku do zupełnego wystudzenia. 

Bezę wyłożyć na masę śmietanową. 









sobota, 30 stycznia 2021

Malinowa chmurka 2

 Robiłam już malinową chmurkę, i podobne do niej ciasta. I znów mi się zachciało trochę lata w środku zimy. Tym samym, ciasto wychodzi dość drogo, bo same maliny kosztowały 25zł. Ale pozostałe składniki były już wcześniej zakupione i czekały na zużytkowanie. Właściwie to te maliny dopasowałam do tego co było akurat w domu.





Składniki:

Ciasto kruche:

* 300 g mąki - tortowa

* 150 g masła - schłodzone

* 30 g smalcu - schłodzony

* 4 żółtka (białka należy zostawić na bezę, która będzie ułożona na samym wierzchu ciasta)

* 4 łyżki cukru pudru - odmierzone z malutką górką

Przygotować typowe kruche ciasto. mąkę i puder wymieszać , wkroić zimne mało i smalec. Posiekać na kaszkę i następnie dodać żółtka. Szybko zagnieść. Ja robię to w malakserze. 

Formę o wymiarach 24 x 36 cm wyłożyć papierem (samo dno) i rozwałkować równą warstwą ciasto na dnie. Formę owinąć (żeby nie wyschło nam ciasto) i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Po tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Ciasto w formie ponakłuwac widelcem i wstawić do nagrzanego piekarnika. Zapiekać ok. 15 minut. Wyjąć, odstawić na kratkę i dokładnie wystudzić.  

Upieczone ciasto należy trzymać w formie.

Warstwa malinowa:

* 3 opakowania galaretki malinowej

* 1 litr gorącej wody

* 1 kg malin (zawsze używam mrożone maliny)

Do dużej miski wlać wrzącą wodę, dodać galaretki i bardzo dokładnie wymieszać, aż całość się rozpuści. Teraz dodajemy zamrożone maliny i mieszamy z galaretką. Należy to robić bardzo delikatnie, żeby owoce nie rozleciały się. W momencie, kiedy galaretka z malinami stężeje ale nie jest całkiem sztywna, należy wylać ją na upieczony spód. Wyrównać i wstawić do lodówki. 

Kiedy ciasto z malinami jest w lodówce, należy się wziąć za bezę.

Beza:

* 4 białka (te pozostałe od kruchego ciasta)

* szczypta soli

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 2 łyżeczki maizeny (skrobia kukurydziana)

* płatki migdałowe - ile komu pasuje

Białka (temperatura pokojowa) ubić na sztywno ze szczyptą soli. Nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru. Kolejną łyżkę cukru dodawać w momencie, kiedy poprzedni cukier się rozpuści. Ubijanie trwa dość długo. Beza wtedy będzie dobra, kiedy cały cukier rozpuści sie w pianie. Należy palcami sprawdzić, czy piana jest całkiem gładka. Bierzemy odrobine piany pomiędzy opuszki palców i pocieramy. Jeżeli jeszcze wyczuwamy drobiny cukru, to dalej ubijamy. Do doskonale ubitej piany, dodajemy na koniec 2 płaskie łyżeczki maizeny i rozprowadzamy w pianie. 

Na papierze do pieczenia rozłożyć pianę na wymiar naszej formy. Ja zrobiłam ciut mniejsze rozłożenie, bo piana najczęściej odrobinę się rozlewała w pieczeniu. Tym razem zonk, bo ułożona piana ani drgnęła. Jak ułożyłam tak się upiekła. 

Na pianę posypać płatki migdałowe. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 130 stopni i piec 1 godzinę. Po tym czasie należy zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec jeszcze pół godziny. Wyłączyć piekarnik i minimalnie uchylić. I tak beza  ma wystygnąć. Ja piekłam wieczorem i została w tym uchylonym piekarniku na noc. 

Rano, następnego dnia przygotowałam krem

Krem :

* 500 mascarpone - mocno schłodzone

* 500 ml śmietanki kremówki - mocno schłodzona - miałam 36%

* 2 łyżki cukru pudru

Włożyć mascarpone do miski i lekko wymieszać mikserem. Następnie wlać kremówkę i rozpocząć ubijanie. Kiedy krem już jest gęsty, dodać puder i krótko zmiksować. 

Cały krem wyłożyć na dobrze stężałą galaretkę z malinami. Wyrównać. Na krem ułożyć upieczoną bezę. 






sobota, 12 września 2020

Ciasto z masą śliwkową





 Miało być inne ciasto, a jest inne. Niestety ale w warzywniku były niezbyt dorodne śliwki, jabłek żadnych, malin też. Więc kupiłam to co było. Te niezbyt piękne śliwki. Miały być pieczone, ale doszłam do wniosku że będą smażone. Okazało się, że te śliwki mało soku mają. A ja dowaliłam do nich za dużo kisielu. No i dodałam słoiczek dżemu śliwkowego na koniec. Dżem sama robiłam tydzień temu z jakichś jeszcze innych śliwek. Taki miszmasz wyszedł






Składniki:


Ciasto:


* 450 g mąki (tortowa to była)

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 200 g masła

* 3 łyżki cukru pudru

* 6 żółtek

* 3 łyżki kwaśnej śmietany (prawie płaskie łyżki odmierzyłam)


Mąkę wymieszałam z proszkiem i pudrem. Zimne masło pokroiłam na małe kawałki i usiekałam razem z mąką na konsystencję kaszki. Następnie dodałam żółtka i śmietanę. Szybko zagniotłam ciasto, owinęłam w folię spożywczą i wstawiłam do lodówki. Ciasto przygotowałam sobie wieczorem i spało sobie w lodówce do rana.


Masa śliwkowa:

* 1  kilogram wydrylowanych już śliwek (spokojnie można dać więcej) - odmianę miałam czort wie jaką. Trochę podobne do węgierek ale dorodniejsze na wygląd

* 3 kisiele wiśniowe (jeżeli śliwki puszczą dużo soku to należy dać 3, jeżeli są mniej soczyste, należy dać 2) - miałam takie z cukrem więc cukru już nie dodawałam. Jeżeli są bez cukru, należy dodać kilka łyżek cukru do śliwek.


Wieczorem: Wydrylowane śliwki włożyłam do szerokiego rondla i ustawiłam rondel na niedużym ogniu. Co jakiś czas mieszałam aby śliwki nie przywarły do dna. Smażyłam ok. 10 minut. Część śliwek rozpadła się prawie ale duża część była w kawałkach. Kisiel wymieszałam z ok. pół szklanki wody (można dać trochę więcej wody) i wlałam do śliwek, energicznie mieszając przy tym. Mnie wyszły zbyt gęste jak na moje oko więc dołożyłam słoiczek gotowego dżemu śliwkowego.  Rondel przykryłam i śliwki sobie stygły do rana.


Rano wyjęłam ciasto z lodówki i rozwałkowałam na wielkość dna formy tj. 24 x 36 cm. Formę wyłożyłam wcześniej papierem do pieczenia. Ciasto wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiekałam 15 minut. Wyjęłam i wystudziłam a następnie wyłożyłam równą warstwą masę śliwkową. Na masę wyłożyłam 

pianę:

* 6 białek (użyłam oczywiście białka, które mi zostały od przygotowania ciasta. Białka całą noc stały w zakrytej miseczce na blacie kuchennym aby miały temperaturę pokojową. 

* 1 szklanka cukru drobnego

* 1 łyżka maizeny

* szczypta soli

Białka ubiłam ze szczyptą soli na sztywno. Nie przerywając ubijania, dodawałam po łyżce cukru. Trwało to dość długo, bo cukier musi się całkowicie rozpuścić w pianie. Do bardzo już sztywnej, gęstej i lśniącej piany dodałam maizenę i krótko razem ubiłam.  Pianę ułożyłam na masie śliwkowej. Na wierzch posypałam garstkę płatków migdałowych.

Ciasto wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 175 - 180 stopni i piekłam ok. 45 minut. Gdzieś na 15 minut do końca pieczenia, wierzch ciasta przykryłam papierem ale i tak płatki trochę za mocno mi się przypiekły.

Upieczone ciasto wyjąć i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia (a ja fotkę robiłam takiemu lekko ciepłemu ciasto 😂 ) . 

Masa śliwkowa jest taka wyrazista, lekko kwaskowa i świetnie równoważy ją słodka beza. 





sobota, 30 maja 2020

Ucierano-kruche z rabarbarem i pianką

No bo ucierałam ale ciasto nie da się wylać jak typowe ucierane ani rozwałkować niczym kruche. W sumie bardzo prosty przepis z wykorzystaniem rabarbarem na który własnie jest sezon.





Składniki:

* 250-260 g masła - miękkie
* 3-5 łyżek cukru pudru (ja dałam trzy łyżki i to jest zdecydowanie za mało. Jeżeli lubicie słodkie ciasta to chyba bym zwiększyła na 1 szklankę tego pudru)
* 5 żółtek (miałam duże jajka więc i żółtka duże były) - białka zostawiamy na bezę
* 3-4 łyżki śmietany kwaśniej 18%
* 3 szklanki mąki tortowej (a szklanka ma 250 ml pojemności)
* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* rabarbar ok. 700 g, ale może być trochę więcej. Ja dodatkowo dodałam kilka truskawek bo wydawało mi się, że mało mam tego rabarbaru
* kisiel truskawkowy ( 1 łyżka do rabarbaru reszta do bezy)
* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków
* 5 białek (u mnie 7, bo z wczorajszego dnia mi pozostały)


Sposób przygotowania:

Miękkie masło, puder, żółtka i śmietanę (wszystko w temperaturze pokojowej) włożyć do miski i utrzeć (ja później przekładałam do malaksera, więc najlepiej od razu w nim robić jeżeli mamy słaby mikser). Kiedy otrzymamy już jednolitą masę, zaczynamy dosypywać mąkę wymieszaną z proszkiem. Ucieramy do otrzymania jednolitego, miękkiego ciasta . Ciasto można spokojnie wyjąć ręką z miski i porozkładać na dnie formy (moja forma ma wymiar 28 x 28 cm)a potem dłonią wyrównać. Nic się nie lepi i nie klei praktycznie. Na ciasto posypać można trochę bułki tartej.
Rabarbar pokroić na nieduże kawałki. Dodać łyżkę kisielu i wymieszać. Ja po prostu robię wszystko w misce, którą potrząsam i to jest najlepsza metoda na równe otoczenie rabarbaru kisielem.
Rabarbar wyłożyć równą warstwą na ciasto. Białka osolić i bić na sztywną pianę. Następnie, nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru. Ubijać dotąd aż cukier nie będzie wyczuwalny a piana stanie się lśniąca i bardzo, bardzo gęsta. Teraz należy dodać resztę kisielu i wymieszać. Różową piankę wyłożyć na rabarbar i rozprowadzić po nim. Ja nie przykładałam się i nie wyrównywałam warstwy pianki.
Na piankę możemy dać np. kruszonkę albo tak jak ja, posypałam płatkami migdałowymi
Wstawić do pieca nagrzanego do 170-180 stopni. Pieczemy ok. 50 - 60 minut

Jak widać odrobinę za mocno przypiekło mi się na wierzchu. Trzeba przypilnować ciasta w piekarniku i jak zacznie się rumienić , przykryć papierem. Pewnie, gdybym dała tę kruszonkę, którą zamierzałam, to efekt by był lepszy



sobota, 16 maja 2020

Kruche z rabarbarem

Wymyślałam wczoraj i wymyślałam a w końcu wzięłam się za najprostsze. A od dawna prześladował mnie obraz rabarbarowego z Kwestii Smaku . No to postanowiłam skorzystać z przepisu Asi.  I zrobiłam z minimalnymi zmianami





Składniki:

Ciasto:
* 200 g mąki pszennej
* 50 g mąki ziemniaczanej
* 200 g mocno schłodzonego masła
* 1 łyżka cukru pudru
* szczypta soli
* odrobina proszku do wypieków (na czubku łyżeczki tylko dałam)
* 5 żółtek (miałam małe jajka. Jeżeli ktoś ma duże, to daje 4 jajka) - białka zostawić na bezę

Beza:

* 5 białek
* 1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub maizeny
* 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków
* szczypta soli
* płatki migdałowe

Rabarbar:

* ok. 1 kg rabarbaru, pokrojonego na małe 1-2 cm kawałki (niestety nie było malinowego, więc mam zwykły zielony rabarbar)
* 3 łyżki kisielu - płaskie (w domu był tylko morelowy, ale lepszy by był np. żurawinowy, ze względu na kolor)
* 250 g konfitury jeżynowej (akurat taką tylko miałam w domu)


Sposób przygotowania:

Zaczynamy od przygotowania ciasta kruchego. Wmieszać mąki z proszkiem i pudrem. Dodać pokrojone na mniejsze kawałki, zimne mało. Posiekać na kruszonkę. Dodać żółtka i szybko zagnieść ciasto. Ciasto rozłożyć na dnie formy  24 x 36 cm , wyłożonej papierem do pieczenia. Gęsto ponakłuwać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i podpiekać przez 20 minut. Wyjąć i przestudzić. Na cieście rozsmarować połowę konfitury.
Pokrojony rabarbar włożyć do dużej miski i posypać kisielem. Wstrząsać miską aż cały rabarbar pokryje się nim. Dodać pozostałe konfiturę i ponownie kilka razy wstrząsnąć miską. Wyłożyć rabarbar na ciasto.
Białka ubić na sztywną pianę i następnie nie przerywając ubijania dodawac po łyżce cukru. Ubijamy dotąd aż piana będzie sztywna bardzo, lśniąca a cukier nie będzie wyczuwalny.  Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i zmiksować aż dokładnie połączy się z pianą. Pianę wyłożyć na rabarbar.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni, na 20 minut. Po tym czasie ustawić termoobieg a temperaturę zmniejszyć do 55-60 stopni. Piec jeszcze ok. 15 minut. 
Wyjąć na kratkę i wystudzić




sobota, 11 kwietnia 2020

Rolada bezowo-makowa z adwokatowym kremem

Bardzo spontaniczny wypiek. Wyjęłam z zamrażarki białka no i dzieki temu mam taka roladę



Taki przypadkowy wypiek. Ale jest baaaaaaaaaaaaaaardzo pyszny 



Składniki:

Rolada:

* 5 białek (ja miałam rozmrożone białka)
* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków (taka niepełna była)
* 3 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)
* 3 łyżki maku
* szczypta proszku do pieczenia


Krem:

* 350 g mascarpone - mocno schłodzone
* 200 g śmietanki kremówki - mocno schłodzone
* 80 ml ajerkoniaku  - ja miałam samorobny, gęsty bardzo
* 2 łyżeczki cukru pudru

Sposób przygotowania:

Formę z wyposażenia piekarnika (27x33cm moja mam wymiary) wyłożyć papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 160-165 stopni.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier.  Powinna powstać baaaaaaardzo gęsta, lśniąca piana. Maizenę wymieszać z makiem i proszkiem. Na dwie tury dodać do piany i bardzo krótko wymieszać mikserem na najniższych obrotach. Wyłożyć pianę na papier i rozprowadzić równą warstwą. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 15 minut. Ja dodałam jeszcze 2 minuty  i włączyłam termoobieg aby wierzch rolady był bardziej "suchy".
Przygotować ściereczkę kuchenną, rozkładając ją na blacie. Posypać równą warstwą pudru. Wyjąć roladę z pieca i od razu położyć wierzchem do spodu, na posypanej pudrem ściereczce. Szybko zawinąć i odstawić do wystudzenia.  Ja przed zawijaniem ściągnęłam papier ale nie był to zabieg konieczny. Teraz wydaje mi się, że z papierem lepiej by się później rozwijało.

Kremówkę i mascarpone ubić razem. Na koniec dodać puder i wlać ajerkoniak. Powstanie gęsty krem. Roladę rozwinąć i posmarować kremem, zostawiając ze 2 łyżki do dekoracji. 
Wstawić do lodówki

Kawałek z fotki był krojony od razu po przełożeniu





sobota, 14 marca 2020

Sernik cytrusowy z bezą

Już tydzień temu planowałam na dzisiaj sernik. Z normalnego twarogu, który sama zmieliłam w maszynce (raz mieliłam jedynie). Miałam mandarynki w puszce do niego. A w domu słoiczek dżemu z kumkwatów i mandarynek, który sama kiedyś smażyłam. No i dalej już poszło.







Składniki:

Spód sernika:

Każdy może zrobić swoje ulubione kruche czy ciasteczkowy spód. Ja zrobiłam kruche z kakao i czekoladą (taką do picia)

* 250 g mąki
* 4 łyżki cukru pudru
* 2 łyżki (płaskie) kakao
* 2 łyżki czekolady (miałam czekoladę do picia o smaku pomarańczowym)
* 1 łyżeczka (tak maleńka, kawowa) proszku do wypieków
* 4 żółtka (białka zachować na bezę)
* 100 g masła schłodzonego

Wszystkie składniki włożyć do misy malaksera i wyrobić ciasto. Ja zostawiłam już w spokoju, kiedy osiągnęło konsystencję kruszonki. Tę kruszonkę wysypałam na dno formy 24 x 36 cm , wyłożonej wcześniej papierem. Wyrównałam, lekko przygniotłam wałeczkiem. Formę wstawiłam do lodówki. na ok. 1 godzinę. Po tym czasie wyjęłam z lodówki i podpiekłam w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez ok. 10 minut. Ciasto wyjąć i dobrze wystudzić. 

Masa serowa:

* 1600 g twarogu półtłustego - zmielić w maszynce do mięsa
* 250 g mascarpone
* 100 ml śmietanki kremówki
* 2 opakowania budyniu - dałam waniliowy z dodatkiem ziarenek wanilii
* 8 całych jajek (miałam bardzo duże jajka, takie w rozmiarze XXL, więc jeżeli używacie mniejszych to proponuję dać choć 1 jajko więcej)
* 2 żółtka (białko zachowujemy do bezy)
* 1 szklanka cukru pudru (słodkożercy dają więcej)
* 100 g masła roztopionego i schłodzonego
* otarta skórka z 1 pomarańczy (pamiętajmy o sparzeniu wcześniej)
* dwie garstki kandyzowanej skórki pomarańczowej

Zmielony twaróg, cukier, mascarpone, kremówkę i budynie przełożyć do misy robota i wyrobić krótko , ale tak aby masa była gładka. Nie przerywając pracy robota dodajemy po jednym jajku. Po dodaniu jajka, kolejne dodajemy kiedy poprzednie połączy się już dobrze z masą serową. Teraz dodajemy żółtka i również cały czas mieszamy do połączenia. Nie mieszamy zbyt długo. Tylko do połączenia składników.  Na koniec dolewamy masło. Po dokładnym wymieszaniu odstawiamy miskę. Dodajemy otartą skórkę i skórkę kandyzowaną. Mieszamy już łopatką. Masę serową należy wylać na podpieczony ale wystudzony już spód. Wyrównać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piec w tej temperaturze 15 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec jeszcze 1 godzinę. 


Na ok. 15 minut przed końcem pieczenia należy przygotować dodatki i bezę 


Dodatki:

* 2 małe puszki mandarynek w syropie - dokładnie odsączone
* 1 słoiczek dżemu z kumkwatów (ja miałam z własnych zasobów ten dżem, który robiłam z dodatkiem mandarynek) lub dżemu pomarańczowego. 

Beza: 

* 6 białek
* czubata szklanka cukru drobnego do wypieków

Ubić białka na sztywną pianę. Nie przerywając ubijania dodawać po 1  łyżce cukier. Piana musi być bardzo sztywna. Można dodać łyżeczkę maizeny

Wyjąć sernik z piekarnika. Na wierzchu bardzo delikatnie rozprowadzić dżem a na dżemie poukładać mandarynki. Na mandarynki wyłożyć bezę. 
Sernik wstawić ponownie do piekarnika nagrzanego do 120 stopni i piec w tej temperaturze ok. 40 minut.  Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 100 stopni i piec kolejne 30 minut . 
Po wyłączeniu piekarnika zostawiamy sernik na ok. pół godziny. Po tym czasie bardzo minimalnie uchylamy drzwiczki piekarnika i zostawiamy do zupełnego wystudzenia.









sobota, 18 stycznia 2020

Ciasto "nic"


Nie. To nie są "oczy carycy" jak większość mi pisze, nie czytając dokładnie składników i przepisu.   Dwa różne ciasta, choć podobne w wyglądzie. Takie kiedyś znalazłam, pod tą nazwą. Nie mam pojęcia dlaczego taka nazwa, ale mogę się domyślać, że to od ciasta bezowego, które układane jest niczym w zupie "nic" . Dosyć szybko się robi. Tylko użyłam ciut za małą tortownicę i ciasto jest ogromnie wysokie.  I dlatego zrobiłam kremu z mniejszej ilości  niż planowałam. Uwagi napiszę w przepisie a składniki powiększone podam w nawiasach









Składniki:

Ciasto białe:

* 5 białek ( ja miałam bardzo duże jajka, więc jeżeli ktoś będzie używał rozmiaru M to powinien dać 1 więcej)
* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków
* 1/2 szklanki maizeny (skrobia kukurydziana, którą można zamienić na skrobię ziemniaczaną)
* 1 łyżka octu (dałam najzwyklejszy, spirytusowy)

Ciasto ciemne:

* 5 żółtek (taka sama uwaga jak przy cieście białym)
* 2 jajka
* 1/2 szklanki cukru drobnego
* 1/2 szklanki mąki tortowej
* 2 łyżki kakao (odmierzałam z małą górką)
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

* 600 ml mleka   (750 ml)
* 1 opakowanie budyniu (2 opakowania budyniu)
* 2 łyżki mąki, z małą górką odmierzone (1 łyżka mąki)
* 4 łyżki cukru (tyle samo)
* 200 250 g masła (w obu przypadkach dajemy taka sama ilość masła)

Dodatkowo:

* 1 opakowanie galaretki truskawkowej ( 2 opakowania galaretki)
* 1,5 szklanki wrzątku  ( 2,5 szklanki wrzątku)
* okrągłe biszkopty

Sposób przygotowania:

Ja piekłam ciasto w tortownicy o średnicy 27 cm i wyrosło mi ponad tortownicę. Po wyjęciu z piekarnika, trochę opada ciasto ale jest i tak bardzo wysokie. Po przełożeniu wystaje tak ze 3 cm ponad rant tortownicy. Tak więc tę ilość ciasta lepiej upiec w większej formie. Np. 24 x 28 cm lub nawet nieco większej. I wtedy należy zrobić tę większą ilość kremu i galaretki.
Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia.

Zaczynamy od przygotowania ciasta białego. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Wciąż ubijając dodawać cukier partiami . Kolejną partię cukru dosypać kiedy poprzedni całkowicie się rozpuści w pianie.  Wraz z ostatnią partią cukru wsypywać skrobię/maizenę. Kiedy piana jest już bardzo sztywna, błyszcząca i bez wyczuwalnego cukru, należy dodać ocet i bardzo krótko zmiksować. Pojemnik z białym ciastem odstawić  na bok.
Teraz należy zabrać się za ciemne ciasto. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia. Do miski dać żółtka, jajka i cukier. Ubijać na najwyższych obrotach miksera ok. 10 minut. Przesiać mąkę na masę jajeczną i wymieszać łopatką.

Na dno tortownicy wylać połowę ciemnego ciasta. Na ciemnym cieście rozłożyć (małymi kupkami) białe ciasto i wyrównać. Na wierzchu białego ciasta układać na zmianę kupki białego ciasta i ciemnego ciasta. Lekko wyrównać.  Formę wstawić do piekarnika nagrzanego do 170/180 stopni i piec ok. 50 minut. Po upieczeniu wyjąc i wystudzić a następnie przeciąć na dwa równe blaty.

Budyń wymieszać z mąka i z cukrem w rondlu, w którym będziemy gotować budyń. Dolewać stopniowo mleko i mieszać tak aby nie było żadnych grudek. Jak masa już będzie gładka, dolewać resztę mleka i ustawić rondel na średnim ogniu. Cały czas mieszając doprowadzić do zagotowania budyniu. Zdjąć z ognia i wierzch budyniu nakryć folią spożywczą. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Masło utrzeć na puch. Nie przerywając ucierania dodawać po łyżce zimnego budyniu. Na koniec dodać ekstrakt waniliowy. Dolny blat ciasta ułożyć w formie. Na ciasto wyłożyć krem, zostawiając tak ze 2 łyżki kremu. Na kremie poukładać biszkopty, jeden obok drugiego, wciskając je w krem. Odstawić aby biszkopty lekko zwilgotniały od kremu i w tym czasie przygotować galaretkę, rozpuszczając w podanej ilości wody. Wystudzić aż galaretka będzie krzepnąca lekko . Teraz polać ją po biszkoptach i pomiędzy tak gdzieniegdzie rozsmarować pozostawiony krem. Wstawić do lodówki na kilka minut aż galaretka zupełnie się zetnie a następnie wyjąc i ułożyć na wierzchu blat ciasta. Lekko go docisnąć aby ciasto połączyło się razem. Wstawić do lodówki