Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 marca 2026

Babka maślana z cytryną i tymiankiem

 Prosta bardzo do zrobienia. A pyszna niewątpliwie też bardzo. Ja dodałam do niej skórkę otartą z jednej cytryny i sok z połowy cytryny. I łyżeczkę posiekanych listków tymianku. Bardzo mi odpowiada to połączenie. Ale jeżeli ktoś nie lubi to nie musi dodawać. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 



Składniki:


* 6 całych jajek - ja miałam spore, swojskie jajka.

* 300 g masła

* 300 mąki pszennej tortowej

* 250 g cukru drobnego do wypieków

* 2 płaskie łyżeczki proszku do wypieków

* skórka otarta z jednej sparzonej wcześniej cytryny

* sok wyciśnięty z połowy cytryny

* łyżeczka posiekanych listków świeżego tymianku 

* szczypta soli



Sposób przygotowania:

Przygotować formę babkową - powinna być duża. Ja używam carlexu jedynie i niczym już nie posypuję . Nie masz carlexu to bardzo dokładnie wysmaruj formę masłem i posyp mąką czy bułką tartą. 

Włącz piekarnik na 175 - 180 stopni z grzaniem góra dół. 

Do dużej miski włóż masło i cukier oraz szczyptę soli. Mąkę wymieszaj z proszkiem. Ubijaj masło z cukrem na wysokich obrotach miksera tak co najmniej 5 minut. Kiedy masło zbieleje zaczynaj wbijać jajka. Kiedy pierwsze jajko będzie już doskonale połączone z masłem wtedy dopiero możesz wbić kolejne jajko. I tak aż wszystkie jajka zostaną dodane do maślanej masy. Teraz zmniejsz obroty miksera i dosypuj stopniowo mąkę. Kiedy ciasto jest juz aksamitne i jednolite, możesz wyłączyć mikser. Łopatką przemieszaj ciasto od boków i spodu miski. Dodaj tymianek, skórkę z cytryny i sok. Wymieszaj dokładnie. Przełóż ciasto do formy (jest raczej gęste więc lepiej przekładać łyżką niż próbować go przelewać). Wyrównaj z wierzchu i formę wstaw do piekarnika. Piecz ok. 45 - 50 minut. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdź patyczkiem czy aby na pewno jest upieczone, patyczek musi być czysty i suchy.  Upieczoną babkę wyjmij z piekarnika i odstaw na kilka minut na kratkę do studzenia. Po ok. 10 minutach możesz już wyjąć babkę z formy 





środa, 30 kwietnia 2025

Babka cytrynowa z tymiankiem i z makiem

 To żadna nowość na blogu bo tę babkę piekę od dawien dawna. To jedna z lepszych babek, o ile nie najlepsza. Tak, jednak zdecydowałam, najlepsza jest.  I od razu przejdę do przepisu, bo co tu więcej się rozpisywać .  Generalnie to autorem przepisu jest Yotam Ottolenghi a ja minimalnych zmian dokonałam. 




Składniki:


* 3 jajka (miałam dość spore wiejskie jajka)

* 200 g cukru drobnego

* 120 ml śmietanki kremówki 30%

* 170 g mąki tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* 75 g masła

* otarta skórka z całej cytryny (cytrynę wcześniej sparzyć)

* 1 łyżka soku z cytryny

* 1 łyżeczka drobno posiekanego tymianku (tymianek tylko i wyłącznie świeży. Nie używać suszonego) 

* 10 g maku (1 łyżka z małą górką)


* Lukier cytrynowy:  po prostu cukier puder utarty z sokiem z cytryny





Sposób przygotowania:


Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 175 stopni .

Masło, mak, skórkę, sok i tymianek włożyć do rondelka i podgrzać do roztopienia masła.

Jajka wbić do miski i dodać cukier. Ubijać ok. 5 minut. Wlać śmietankę i jeszcze ubijać ze 2 minuty. Obroty miksera zmniejszyć do minimum i dosypywać stopniowo mąkę. Na koniec wlać przestudzone masło i krótko wymieszać. 

Ciasto wlać do keksówki i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 50 minut. Sprawdzić patyczkiem. Wyjąc i odstawić na 10 minut a w tym czasie przygotować lukier cytrynowy.  Wyjąć ciasto z formy i ciepłe jeszcze polać lukrem.




piątek, 28 marca 2025

Ciasto cytrusowe

 Podobne już piekłam. Ale tam były tylko cytryny. Dzisiaj masa jest na bazie soku z cytryn, limonek i pomarańczy. Wyszło niezwykle aromatyczne, słodko-kwaśnie, po prostu pyszne. 





Składniki:

Ciasto: (wszystkie składniki z pokojowej temperaturze powinny być)

* 360 g masła/margaryny (dałam masło) 

* 220-250 g cukru pudru

* 2 łyżeczki proszku do wypieków

* 380 g mąki pszennej tortowej

* 6 całych jajek (miałam swojskie, dość spore jajka)

Masa cytrusowa:

* 4 żółtka

* 2 opakowania kisielu cytrynowego (miałam kisiel z Winiar, z dodatkiem cukru)

* 2 płaskie łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

* sok wyciśnięty z 2 cytryn, 1 limonki i 1 pomarańczy (łącznie miałam 250 ml soku)

* ok. 700 ml wody (wody i soku powinno być łącznie ok. 950 ml)

* 1 szklanka cukru

* skórka otarta z tychże owoców (wcześniej owoce powinny być sparzone, wymyte)





Sposób przygotowania:

Zaczynamy od przygotowania ciasta i upieczenia 5 blatów. Mąkę wymieszać z proszkiem. Masło i cukier puder utrzeć do białości. Nie przerywając ubijania dodawać po jednym całym jajku. Kolejne dodać jak poprzednie będzie doskonale połączone z masą maślaną. Kiedy już wszystkie jajka będą użyte, należy dosypywać po łyżce maki. Na koniec przemieszać ciasto łopatką, tak od dna i jeszcze chwilkę utrzeć mikserem.  Ciasto podzielić na 5 równych części (moja każda część ciasta ważyła 254g).

Pierwszą część ciasta rozsmarować na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno wykładam) o rozmiarze 18,5 x 28cm. Może być forma trochę większa to wtedy blaty ciasta będą też trochę cieńsze. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni i piec 15 minut. Po upieczeniu wyjąć i od razu zdjąć ciasto wraz z papierem na kratkę do wystudzenia. Ja mam formę z odpinanym brzegiem więc wszystko szło sprawnie i szybko. W ten sam sposób upiec pozostałe 4 blaty ciasta. Nie układać blatów jeden na drugim bo mają tendencję do przyklejania się. 

Kiedy wszystkie blaty już są upieczone i przestudzone, można ugotować masę cytrusową. Do garnka wlać wodę, dodać cukier o otartą skórkę. Doprowadzić do zagotowania. Do soku z wyciśniętych owoców dodać kisiele, żółtka i maizenę. Dokładnie rozmieszać wszystko. Wlewać małą strużką na gotującą się wodę, cały czas mieszając. Doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia i podzielić na 4 części. Używamy gorącej masy. 

Pierwszy blat ciasta ułożyć w formie i wylać na niego 1/4 masy cytrusowej. Ma masie ułożyć kolejny blat ciasta i znów masa. I tak do wyczerpania masy. Na ostatni blat ciasta już masy nie dajemy. Wierzch ciasta nakryć papierem do pieczenia i zostawić ciasto do zupełnego wystudzenia. Można wstawić do lodówki ale nie jest to konieczne. 




sobota, 21 września 2024

Tarta cytrynowa

 Ostatnio małe wypieki. Co nie znaczy, że nie są smaczne. Wczoraj dumałam czy robić cytrynowe kwadraciki czy tartę ? No i stanęło dzisiaj na tarcie cytrynowej.




Składniki:

Ciasto:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 150 g schłodzonego masła (nie musi być bardzo zimne)

* szczypta soli

* 1 -2 łyżeczki cukru pudru

* 1 całe jajko

* 1 łyżka jogurtu (nie kopiata łycha a płaska łyżka)

Nadzienie:

* 1 szklanka cukru (można dać i więcej)

* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

* 200 g śmietanki 30% (można i nawet lepiej 36% ale nie miałam w domu) - nie musi być zimna, nawet nie powinna

* 4 całe jajka (moje były dość spore)

* 150 ml soku wyciśniętego z cytryny

* otarta skórka z 2 cytryn (cytryny oczywiście wcześniej sparzone i wyszorowane)




Sposób przygotowania:

Oczywiście należy zacząć od przygotowania ciasta. W misce wymieszać mąkę, sól i puder. Wkroić masła w mniejszych kawałkach. Wyrobić na kruszonkę . Jajko i jogurt dokładnie razem wymieszać i wlać do maki z masłem. Teraz całość dobrze wymieszać widelcem a następnie zrobić kulkę ciasta. Nie zagniatamy ciasta. Tę kulkę już w misce da radę zrobić. Ciasto owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 1 godzinę.  Po tym czasie wyjąć i ułożyć na papierze do pieczenie, nakryć drugim arkuszem papieru. Nie posypywać żadną mąką. Rozwałkować na wielkość trochę większą jak forma tarty (moja forma ma 25 cm średnicy) ok. 28 cm. Przełożyć do formy. Docisnąć przy brzegach a nadmiar ściąć. Włączyć piekarnik na 190 stopni. Zanim piekarnik się nagrzeje (mój się dość długo nagrzewa), wstawić ciasto do lodówki. Położyć na cieście papier i obciążyć go. Ja obciążam groszówkami ale mogą być kulki ceramiczne, groch. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 15 minut. Po tym czasie wyjąć papier z obciążeniem i dopiec jeszcze ok. 10 minut. Wyjąć i przestudzić. 

Piekarnik ustawić teraz na 180 stopni. 

Do miski wsypać cukier i maizenę. Wymieszać dokładnie. Wlać śmietankę i rózgą kuchenną dobrze połączyć, żeby cukier się rozpuścił. Dodać teraz całe jajka i znów rózgą kuchenną dokładnie wymieszać. Na koniec wlać sok z cytryny i dodać otartą skórkę. Dokładnie wymieszać i wylać na podpieczony spód. Ja ustawiłam sobie formę z ciastem na ruszcie i tam wlewałam masę cytrynową. Wychodzi pełna forma i byłby problem z jej przeniesieniem. Piec ok. 30-40 minut aż wierzch będzie ścięty. Po upieczeniu od razu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Jeszcze ciepłą posypać cukrem pudrem.

Ja nie wykładam niczym formy na tartę ani nie smaruję jej. Mam formę non stick z wyjmowanym dnem, a ciasto i tak ma dużo tłuszczu więc spokojnie wychodzi z niej po upieczeniu. Ustawiam formą na jakiejś misce czy garnku i po prostu brzegi ściągam na dół. 


Strzeliłam jeszcze fotkę samego spodu, czyli ciasta. Tu fajnie widać jak ciasto się listkuje




piątek, 12 lipca 2024

Tarta cytrynowa

 Robiłam ją baaaaardzo dawno temu. Bardzo mi smakowała. Wtedy nie miałam odpowiedniej formy do tarty i robiłam w tortownicy i to trochę za małej, więc efekt był troszeczke inny. Dzisiaj już odpowiednia forma do tarty jest. Robi się ją niezwykle szybko, bo raptem 8 minut pieczenia. Więc jest akuratna na obecne upały. Szczególnie, że jest słodko kwaśna. Przepyszna. Przepis podała kiedyś dziewczyna na forum Cook Talk, ale forum nie istnieje już od wielu, wielu lat. Szkoda, bo były tam bardzo fajne, taki inne przepisy. 





Składniki:

Spód i boki tarty:

* 250 g ciastek digestive (można inne herbatniki użyć ale ja uwielbiam digestive) - zmielone

* ok. 100 g masła roztopionego

Wymieszać zmielone ciasta z roztopionym masłem. Wysypać na spód formy (moja forma ma wyjmowany spód co jest niezwykle wygodne przy wyjmowaniu gotowej już tarty) o średnicy nie mniejszej jak 26 cm średnicy. Uformować z ciastek spód i boki. Ja to robię płaskim spodem kubka, 

Odstawić na bok. Piekarnik nagrzać do 180 stopni z grzaniem góra-dół. 

Masa cytrynowa:

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - schłodzona

* puszka mleka skondensowanego słodzonego (w puszce jest 530g ale ja dałam 500 g)

* 120 - 150  ml soku wyciśniętego z cytryn

Ubić śmietankę tak na 3/4. Do ubitej śmietanki dodać mleko skondensowane słodzone i razem wymieszać. Wlać sok z cytryn i wymieszać. Ja mieszałam rózgą kuchenną. W trakcie mieszania widać jak masa śmietanowa gęstnieje. Wylać masę na przygotowany spód, wyrównać (u mnie pełniutka po brzegi forma była) i wstawić do nagrzanego już piekarnika. Zapiekać 8-9 minut. Wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Wystudzoną wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin. 








piątek, 8 marca 2024

Krajanka żurawinowo-cytrynowa

 Przepis na krajankę żurawinowo-cytrynową podawała na Bajaderka na dawnym forum mniammniam.pl Wtedy chyba wejście na forum było za abonamentem. Sam przepis już pełnoletni, bo Ania podawała go w 2006r. A ja dopiero wczoraj po raz pierwszy upiekłam. A to jest taaaaaaaakie dobre. Pozmieniałam proporcje po swojemu ale składniki takie same dałam. 



Składniki:

Ciasto kruche:

* 180 g mąki pszennej tortowej

* 150 g masła schłodzonego i pokrojonego na kawałki

* 3 łyżki cukru pudru

* szczypta soli

* ewentualnie 1 łyżeczka lodowatej wody

Najlepiej ciasto wyrobić w malakserze. Po prostu wszystko na raz do misy malaksera i kręcić aż składniki połączą się w ciasto. Można też zrobić ręcznie siekając wszystkie składniki do momentu aż zaczną się łączyć. Chwilkę tylko zagnieść, tak żeby uformować kulę ciasta.  Można też ciasto zostawić w formie grudek/kruszonki i to wysypać na dno formy a następnie po prostu ugnieść. Ciasto owinąć folią spożywczą i wstawić na pół godziny do lodówki. Formę 24 x 28 cm (mierzona górą) wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto z lodówki rozwałkować na wielkość dna formy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 165-170 stopni. Piec ok. 15 minut. Wyjąć i wystudzić.

Masa żurawinowa:

* ok. 300 g suszonej żurawiny

* 2,5 szklanki wody

Żurawiny zalać wodą w rondelku i gotować do momentu aż żurawiny wchłoną całą wodę. Można zostawić już w takiej formie i tylko wystudzić. Ja swoje żurawiny zblendowałam na gładką masę i dopiero wystudziłam. 

Masa cytrynowa:

* 3 jajka - rozdzielone na białka i żółtka

* 100-120 g cukru drobnego

* 60 g mąki pszennej tortowej

* sok z całej dużej cytryny ( z mojej cytryny było tak ponad 1/3 szklanki)

* szczypta soli

Do miski dać białka ze szczyptą soli. Ubijać na pianę. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier rozpuści się. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać żółtka a na koniec wlewać stopniowo sok z cytryny. Kiedy wszystko będzie połączone, odstawić już mikser. Przesiać do masy mąkę i szpatułką delikatnie bardzo wymieszać. W oryginale, to całe jajka ubijało się z cukrem, potem dodawało sok i jeszcze trochę ubijało a na końcu szła mąka. 



Składanie ciasta:

Na podpieczony i wystudzony spód wyłożyć schłodzoną masę żurawinową. Rozprowadzić równą warstwą. Na masę żurawinową wyłożyć piankę cytrynową i wyrównać. Od razu wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i piec ok. 40 minut. Ja na ostatnie 7 minut pieczenia zwiększyłam temperaturę do 160 stopni. Ale trzeba obserwować ciasto, boa każdy piekarnik piecze inaczej. Upieczone ciasto wyjąć i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Po wystudzeniu schłodzić w lodówce. 

Raczej nie przechowywać ciasta przez cały czas w lodówce, bo jak dla mnie o wiele smaczniejsze jest gdy stało w temperaturze pokojowej. Następnego dnia własnie ukroiłam kawałek z tego stojącego w kuchni ciasta i od razu musiałam drugi kawałek ukroić bo ciasto jest tak pyszne. Jedynie powinno stać w jakimś opakowani/pojemniku, żeby się nie zeschło



sobota, 8 lipca 2023

Nalewka imbirowa

 Dzisiaj zlałam nalewkę imbirową. Jak otworzyłam słój to najpierw przefantastyczny zapach się ulotnił. Nie wiem jak smakuje bo nawet kropla na język nie spadła, ale jeżeli smakuje choć w połowie tak jak pachnie to jest pyszna na pewno. 







Nalewka imbirowa

Nastawiona 20.11.2022

·         * 200 g obranego imbiru, posiekanego na plasterki

·         * Skórka z 2 sparzonych cytryn – tylko żółta część

·        *  Sok z dwóch cytryn

·         * 3 łyżki cukru – zwykły biały

·        *  3 łyżki miodu – wielokwiatowy

·         * 0,75 l wódki

Ma stać w ciemnym miejscu ok. 3 miesięcy

Zlana 05.03.2023 i odstawiona w słoju do wyklarowania. Przelana do butelek 08.07.2023r.



piątek, 12 maja 2023

Sernik cytrusowy

 W planach miałam zupełnie inny sernik, ale wymagający dużo czasu, którego nadmiaru nie mam. A w oko wpadł mi sernik cytrusowy na blogu Agnieszki Kuchnia nad Atlantykiem Spodobał mi się bardzo, więc minimalnie coś tam zmieniłam i upiekłam. I to był dobry wybór. Sernik wychodzi baaaaaaaaaardzo dobry a ten zapach 😍 Roboty przy nim niewiele, tylko dobrze jest odczekać po upieczeniu i schłodzić w lodówce





Składniki:

Spód sernika zrobiłam ze zwykłych herbatników, których miałam ok. 170 g - zmieliłam je dokładnie i wymieszałam z mięciuteńkim masłem w ilości ok. 2-3 łyżek. Wszystko wysypałam na dno tortownicy o średnicy 26 cm (wcześniej dno wyłożyłam papierem do pieczenia). Okruszki ubiłam płaskim dnem kubka. A następnie podpiekłam ok. 10 minut w 180 stopniach. Podpieczony spód wyjąć i wystudzić. 

Masa serowa: 

Wszystkie składniki wyjęłam z lodówki godzinę wcześniej

* 1 kg twarogu sernikowego (mój miał 18% tłuszczu i był dość zwarty)

* 5 całych jajek

* 220 g cukru pudru

* 100 g masła roztopionego i wystudzonego 

* 200 g śmietanki kremówki 36%

* skórki otarte z: 1 pomarańczy, 1 cytryny, 1 limonki - owoce wcześniej sparzyć, resztę owoców zachować bo będą potrzebne później

* opakowanie kisielu cytrynowego (takie normalne a nie duże)

Otarte skórki cytrusów dać do kremówki i dokładnie wymieszać (wymieszać a nie ubijać z kremówką), odstawić. Do dużej miski włożyć ser i puder. Krótko wymieszać, tylko do połączenia. Wbić całe jajka, dodać masło i ponownie wymieszać tylko do połączenia składników. Na koniec wlać kremówkę i wsypać kisiel. I szybko wymieszać całość. Masę serową wylać na podpieczony spód. Wyrównać wierzch. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 10 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę na 150 stopni, otworzyć piekarnik i na dno  ustawić naczynie z wodą. Zamknąć drzwiczki piekarnika i piec jeszcze ok. 1 godziny 15 minut. Po tym czasie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić sernik na ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąć i całkowicie schłodzić  a schłodzony wstawić do lodówki. 

Polewa cytrusowa:

* Sok z cytrusów - Wycisnąć dokładnie sok z cytryny, pomarańczy i limonki. Powinno go wyjść ok. 200 ml. Przecedzić przez sitko do rondelka 

* 2 łyżki cukru - dodać do soku

* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) - dodać do wyciśniętego soku

Dokładnie wymieszać wszystko i rondelek ustawić na małym ogniu. Mieszając doprowadzić do zagotowania i następnie gotować chwilę (może minutę) cały czas mieszając. Zdjąć rondel z ognia i mieszając leciutko przestudzić (ze trzy minuty). Wylać polewę na zimny sernik. 





sobota, 11 marca 2023

Trójsmakowe ciasto tatarskie.

 Różne przepisy na to ciasto widziałam  więc zrobiłam swoją wersję. Samo ciasto zrobiłam krucho-drożdżowe, nadzienia też po swojemu przygotowałam.





Składniki:

Ciasto:

* 600 g maki pszennej tortowej

* 200 g zimnego masła

* 4 żółtka + 1 całe jajko

* 100 - 120 g śmietany kwaśnej 18%

* 5 łyżek mleka

* 5 g drożdży instant

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

* kilka łyżek cukru pudru

Nadzienia: 

I. Morelowe

* 250 g moreli suszonych

* woda ok. 150 ml

II. Śliwkowe

* 250 g suszonych śliwek - miałam suskę sechlońską

* 4 łyżki powideł śliwkowych

III. Cytrynowe

* 2 spore cytryny (ze skórą)

* ok. 100 g cukru

* 1 łyżka maizeny

Sposób przygotowania: 

Zacząć od przygotowania każdego nadzienia osobno.

 Cytryny: Umyć cytryny a następnie wstawić do rondelka i zalać wodą. Doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 2 minut. Odlać wodę. Ponownie zalać czystą wodą, doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 10 minut. Cytryny powinny zrobić się miękkie.. Wyjąć i wystudzić. Wystudzone pokroić na małe kawałki, wyciągając ewentualne pestki. Całość zblendować dokładnie. Następnie dodać cukier wymieszany z maizeną i bardzo dokładnie wymieszać. W filmikach na you tube widziałam, że cytryny były po prostu takie świeże, przepuszczane przez maszynkę do mięsa. Wtedy dodawano cukier i maizenę. 

Morele: zalać wodą. Wody ma być tyle, żeby tylko pokryła morele. Wstawić do gotowania i gotować kilka minut aż morele napuchną i będą miękkie. Odcedzić i pokroić na małe kawałki . Przepuścić przez maszynkę do mięsa. Ewentualnie można dosłodzić 

Śliwki: moje były bardzo miękkie, więc nic z nimi nie robiłam i jedynie przepuściłam przez maszynkę do mięsa. Do skręconych śliwek dodać powidła albo zostawić tak jak są. Wg mnie było masy za mało i dlatego dodałam te powidła. 

Teraz już można przygotować ciasto: Można po prostu zagnieść ręcznie albo całość zrobić w malakserze. Drożdże wsypać do mleka i rozpuścić w nim. Do malaksera wsypać mąkę, puder, proszek i wkroić drobniej zimne masło. Zmiksować aż do powstania drobnej kaszki. Teraz dodać żółtka i całe jajko, śmietanę i drożdże rozpuszczone w mleku. Zagnieść. W zależności od wielkości jajek, można dać ciut więcej śmietany, żeby ciasto było miękkie i plastyczne.  Wyjąć ciasto z misy i podzielić na 4 części, z których jedna, stanowiąca spód ciasta, powinna być troszkę większa. Tortownicę o średnicy 27 cm wyłożyć na spodzie papierem do pieczenia (wykładam tylko spód bo mam formy noc stik). Rozwałkować ciasto (ta największa część) o średnicy nieco większej (ok. 30 cm) niż tortownica. Z naddatków uformować rant ciasta. Na cieście rozsmarować nadzienie śliwkowe. Kolejny kawałek ciasta rozwałkować na średnicę ok. 28 cm, czyli niewiele większą od średnicy formy. Wyłożyć go na nadzienie śliwkowe, starając się połączyć naddatek ciasta z rantem pierwszego spodniego ciasta. Teraz wyłożyć nadzienie morelowe i równo rozsmarować. Wyłożyć kolejny blat ciasta, postępując tak samo jak przy poprzednim. I ostatnia warstwa nadzienia czyli cytrynowe. I ostatni kawałek ciasta. Całość nakryć ściereczką i odstawić na ok. godzinę czy nawet dłużej aby ciasto delikatnie podrosło. 

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Na wierzchu ciasta zrobić kilka dziurek patyczkiem do szaszłyków i wstawić do piekarnika. Piec ok. 50-60 minut.  Wystudzić i można wcinać. Smacznego. 




sobota, 16 kwietnia 2022

Babka cytrynowo-tymiankowa z maślanką

 Miało nic więcej nie być, ale nowa forma czekała na wypróbowanie. No i jest baba. Cytryna i tymianek to jedno z moich ulubionych połączeń smakowych. Idealnie pasuje do słodkich wypieków





Składniki:  

(wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej. Ja swoje wyjęłam jakieś 4 godziny przed pieczeniem)

* 200 g masła

* 1 szklanka cukru pudru (a szklanka ma pojemność 250 ml)

* 430 g mąki (miałam odważone 450 ale nie dałam wszystkiego. Jeżeli ktoś będzie miał mniejsze jajka, to jeszcze mniej mąki będzie potrzebne

* 3 całe, naprawdę duże  jajka

* 1 szklanka maślanki (miałam taką nie bardzo pełną, więc umówmy się, że było jej 240 ml)

* 1,5 łyżeczko proszku do wypieków

* skórka otarta z 1 cytryny i sok z połówki cytryny

* posiekany tymianek (jeżeli ktoś nie lubi, może nie dawać. Ja bardzo lubię, więc dałam ok. 5 gałązek (same listki z nich)

Piekarnik nagrzać do 175-180 stopni z grzaniem góra dół. Przygotować foremkę (raczej duża powinna być) . Masło utrzeć do białości z cukrem pudrem. Wbijać po kolei jajka i ucierać. Teraz dodać maślankę (można stopniowo dolewać w trakcie ucierania), skórkę z cytryny i posiekany tymianek. Ciasto będzie wyglądało jak owarzone, ale tym nie należy się przejmować. Ucierając dosypywać mąkę wymieszaną z proszkiem. Tu już nie ucieramy długo, byle wszystko się połączyło i stanowiło jednolite ciasto. Wlać ciasto do foremki, wyrównać lekko łyżką i wstawić do piekarnika. Moja babka piekła się równo 1 godzinę. Przed wyjęciem, sprawdzić patyczkiem. Moja babka po 55 minutach miała już suchy patyczek, ale dałam jej te dodatkowe 5 minut. 

Po upieczeniu wyjąc od razu z piekarnika i odstawić do lekkiego przestudzenia. Ja bardzo niecierpliwa, już po 5 minutach wyjęłam babkę z formy. 

Babkę można udekorować lukrem cytrynowym lub oprószyć pudrem. Ja postawiłam na cytrynowy lukier bo druga połowa cytryny tak smętnie leżała i czekała na wykorzystanie.

Kroiłam kiedy babka była jeszcze dosyć ciepła



czwartek, 11 listopada 2021

Cytrynowe ciasto

 Inspirację na to ciasto jest przepis z Instagrama, z profilu "ciasta_tj" (klik). Ja zrobiłam inne proporcje. Ciasto wychodzi bardzo, bardzo pyszne.

W sumie to prosty wypiek. Blaty ciasta ucieranego przekłada się gorącym kremem. Wykonanie kremu to raptem 5 minut lub krócej. Z ciastem już jest trochę zachodu bo należy upiec 5 blatów, każdy osobno. Ale samo przygotowanie ciasta jest dosyć szybkie. Należy jedynie dużo wcześniej przygotować sobie wszystkie składniki, żeby miały jednakową temperaturę a masło było dosyć miękkie





Składniki:

Ciasto:

* 270 g miękkiego masła

* 170 g cukru pudru

* 355 g mąki pszennej tortowej

* 5 małych jajek (lub 4 duże) - ja miałam malutkie jajka, od młodych kur - rozdzielić na białka i żółtka

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (lub jedna łyżeczka odmierzona z małą górką)

* skórka otarta z dwóch sporych cytryn (cytryny należy wcześniej sparzyć wrzątkiem)


Do dużej miski pokroić masło i dodać puder. Utrzeć na jednolitą, puszystą masę. Nie przerywając ucierania, dodawać po jednym żółtku. Wciąż ucierając dodawać po łyżce mąkę wymieszaną z proszkiem. Na koniec dodać skórkę z cytryny i wymieszać już szpatułką. 

Z białek ubić sztywną pianę ze szczyptą soli. Teraz ciasto można mieszać mikserem ale takim który ma bardzo wolne obroty, albo dalej szpatułką. Do ciasta dodać na trzy, cztery tury pianę i wymieszać ciasto z nią. 

Całe ciasto podzielić na 5 równych części. 

Formę 28 x 18,5 cm (ja mam taka tortownicę), wyłożyć dno papierem. Rozsmarować pierwszą część ciasta i wstawić formę do piekarnika nagrzanego do 175 - 180 stopni. Piec ok. 15-16 minut. Wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. W ten sam sposób upiec kolejne 4 blaty.

Kiedy wszystkie blaty są upieczone, na dno formy ułożyć jeden blat upieczonego ciasta. I teraz można już ugotować kisiel:

* 4 żółtka (tu już miałam jajka średniej wielkości "L"

* ok. 220 ml soku wyciśniętego z cytryn (ja miałam tyle soku z 3 dużych i soczystych cytryn)

* 750 ml wody

* 1 szklanka cukru (można trochę więcej jeżeli jest kisiel bez cukru)

* 2 opakowania kisielu cytrynowego, każde na 0,5 litra wody (miałam kisiel z dodatkiem cukru)

* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

Do rondla wlać wodę i dodać cały cukier. Wstawić na palnik do zagotowania. W misce wymieszać sok z cytryn, żółtka, kisiele i maizenę. Nie może być żadnych grudek.  Kiedy woda zacznie się gotować, mieszaninę wlewać powoli i cały czas mieszać. Zagotować i od razu wylać 1/4 na blat w formie. Ułożyć kolejny blat i kolejną 1/4 kisielu. I tak do końca. Na ostatni blat nic nie wylewać. Wierzch ciasta nakryć papierem, folią spożywczą  i całość zostawić w temperaturze pokojowej, do całkowitego wystudzenia.  Ciasto można oprószyć cukrem pudrem.





sobota, 11 września 2021

Cytrynowe ciasto ze śliwkami, makiem i tymiankiem

 Może komuś wydawać się dziwne takie połączenie, ale zapewniam, że jest absolutnie genialne. Cytryna i tymianek to duet doskonały. Odrobina maku podnosi smak. No i śliwki, dużo sliwek. Miały być węgierki ale niestety te co na targu nie bardzo się nadawały. Wszystko przez pogodę. Jednego tygodnia bardzo zimno (nawet przymrozek już był u mnie) i bardzo deszczowo a kolejnego upał. Śliwki mocno pomarszczone a w środku jeszcze zielone. No to kupiłam jakie były a były takie bardzo, bardzo duże. Każdą z nich pocięłam na 6 części i dzięki temu więcej ich ułożyłam na cieście.





Składniki:

* 280 g mąki pszennej tortowej

* 2 łyżki maku (odmierzałam ze sporą górką)

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

* 6 jajek - rozdzielić na białka i żółtka

* 250 g masła 

* ok. 1 szklanki cukru pudru (zależy jak słodkie ciasto lubimy i na ile kwaśne są śliwki)

* sok i skórka otarta z połowy cytryny (moja cytryna była wyjątkowo soczysta. Jeżeli sa cytryny mało wydaje, należy dać sok z całej)

* świeży tymianek, same listki - drobno posiekać. Ja dałam 2 łyżeczki posikanego. Można dąć 1 łyżeczkę, ale nie rezygnujmy z niego całkowicie bo naprawdę bardzo dobrze podkreśla cytrynowy smak

* ok. 800 g śliwek lub trochę więcej


Sposób przygotowania:

wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Ja wyjęłam wszystko z lodówki na 4 godziny przed pieczeniem

Przygotować formę 24 x 36 cm. Ja wykładam jedynie spód papierem do pieczenia. Używam tortownic non stick. 

Piekarnik włączyć na temperaturę 175 - 180 stopni i niech się grzeje. Zanim zrobimy ciasto będzie już nagrzany odpowiednio.

Do sporej miski włożyć masło i puder. Utrzeć do białości. Kiedy mamy już puszyste masło, nie przerywając ubijania dodawać po jednym żółtku. Mąkę wymieszać z makiem i proszkiem do wypieków. Wciąż ucierając masą maślano-żółtkową dosypywać mąkę. Na koniec dodać sok i skórkę z cytryny oraz posiekany tymianek.

Teraz należy ubić białka na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Obroty miksera ustawić na minimum i do ciasta dodawać pianę na 4-5 razy. Jeżeli mikser nie ma naprawdę wolnych obrotów, to najpierw do ciasta dodać ze 3 łyżki piany i wymieszać, wtedy ciasto rozluźni się. I teraz dodać pozostałą pianę i wymieszać delikatnie z ciastem szpatułką. 

Ciasto przelać do formy a na wierzchu poukładać gęsto śliwki, jedna obok drugiej. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 45 - 50 minut z grzaniem góra - dół. 

Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia.

Wierzch ciasta można polać lukrem cytrynowym 

Ciasto wychodzi dosyć niskie, ale właśnie chciałam mało ciasta full owoców. Wyszło idealne. Jeżeli ktoś lubi mieć więcej ciasta a mniej owoców, wtedy proszę wziąć po prostu mniejszą formę np. 24 x 28 cm. 

Zanim skończyłam pisać to zjadłam już dwa kawałki 



sobota, 10 lipca 2021

Cytrynowe ciasto maślano-jogurtowe z jagodami

 Plany były zupełnie inne. Niestety, malin już nie kupiłam nigdzie więc postanowiłam coś zupełnie innego. W lodówce było jeszcze trochę jagód, które zostały  po ubiegłotygodniowych jagodziankach. 

Dokupiłam jedynie jogurt a reszta była w domu






Składniki: 

(wszystkie składniki muszą mieć jednakową temperaturę czyli pokojową. Najlepiej wyjąć je z lodówki na ok. 3 godziny wcześniej


* 4 jajka - dość spore miałam

* 1 szklanka cukru drobnego (można dać więcej jeżeli lubicie słodkie ciasta)

* 200 g masła roztopionego i wystudzonego do temperatury pokojowej

* 200 g jogurtu naturalnego (miałam jogurt typu greckiego ale zbyt gęsty to on nie był)

* skórka z całej cytryny i sok z połówki

* 340 g mąki tortowej ( to jest 2 szklanki o pojemności 250 ml, odmierzone z maleńką górką)

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

Dodatkowo: ok. 1 szklanki jagód i 1 łyżka skrobi do nich. Wymieszać żeby wszystkie jagody były otoczone skrobią 

Lukier: cukier puder i sok z drugiej połowy cytryny


Sposób przygotowania:

Przygotować formę o rozmiarze 28 x 18 cm. Ja jedynie wykładam dno formy papierem. 

Włączyć piekarnik na 170-175 stopni z grzaniem góra dół. 

Mąkę wymieszać z proszkiem. Całe jajka wbić do miski, dodać cukier, ewentualnie trochę cukru waniliowego. Ubijać na puszystą i gęstą masę. Mnie zajęło to ok. 9 minut mikserem ręcznym. Następnie zmniejszyć obroty miksera do minimum i bardzo powoli wlewać masło. Następnie stopniowo dodawać jogurt. Na samym końcu dodać sok i otartą skórkę z cytryny. Mikser już odstawić. teraz dodawać stopniowo mąkę i najlepiej mieszać trzepaczką rózgową. Należy robić to delikatnie. Dosypywać mąkę i mieszać aż całe ciasto będzie jednolite. Teraz wsypać do ciasta jagody, zostawiając mała garstkę do posypania na wierzchu ciasta. Wymieszać delikatnie jagody z ciastem i wlać do przygotowanej formy. Wyrównać i na wierzch posypać pozostałe jagody. Wstawić do piekarnika i piec ok. 50-60 minut. 

Po upieczeniu, wyjąć ciasto z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Na jeszcze lekko ciepłe ciasto wylać można lukier cytrynowy.

Ja kroiłam kiedy ciasto było jeszcze ciepłe.





sobota, 10 kwietnia 2021

Karmelowy miodownik

 Jak większość tu zaglądających osób zauważa, bardzo lubię robić ciasta warstwowe. No i dzisiaj tak mnie naleciało na takie. I do tego miodowe.





Składniki:

Ciasto:

* 100 g miodu (dałam miód gryczany)

* 200 g cukru

* 30-35 g masła (ucięłam kawałek, który ważył dokładnie 33 g)

* 10 g sody

* 4 całe jajka

* 500 g mąki pszennej tortowej


Do sporego rondla o grubym dnie włożyć masło i miód. Na to nasypać cukier. Rondel ustawić na małym ogniu.  NIE   WOLNO   MIESZAĆ !   Czekamy aż cukier całkowicie rozpuści się. Można delikatnie poruszyć jedynie rondlem. Kiedy cukier jest całkowicie rozpuszczony, należy dodać sodę i i intensywnie teraz mieszać. Masa bardzo się spieni, dlatego rondel musi być dość duży. Mieszamy tak oj. 1 minuty. Następnie należy zdjąć rondel z ognia na kratkę do studzenia i odczekać kilka minut (3-5 minut). Teraz wbijamy jajka po jednym i za każdym razem bardzo energicznie należy wymieszać. Zaczynamy dodawać stopniowo mąkę i mieszamy łyżką lub łopatą. Kiedy już będzie trudno mieszać, posypać blat mąką i wyłożyć w tę mąkę. Teraz już zagniatamy dłonią, podsypując mąkę. Ciasto będzie się lekko lepić. Mnie zostało trochę mąki , którą później użyłam do wałkowania. Całość ciast podzielić na 8 równych części. Ułożyć na oprószonym mąkę blacie i nakryć folią żeby nie obeschło. 

Uciąć 8 kawałków papieru do pieczenia. Na każdym z nich odrysować koło o średnicy 26-27 cm. Odwrócić na drugą stronę, ułożyć jeden kawałek ciasta i rozwałkować cieniuteńko.  Można troszkę więcej rozwałkować a następnie wyciąć obręczą. Nadmiar ciasta posłuży nam potem do zrobienia okruszków i obsypania nimi ciasta. Ciasto ponakłuwać widelcem.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni góra -dół grzanie. Papier z ciastem ułożyć na blaszce w piekarniku. Piec ok. 4-6 minut. Ja zaczęłam od 6, ale mój  piekarnik za bardzo przypiekł. Kolejne piekłam 5 minut a ostatnie po 4 minuty. I tyle wystarczyło w zupełności.  Kiedy jeden blat się piecze, należy przygotować kolejny w ten sam sposób . I tak postąpić ze wszystkimi blatami. 

Papier z upieczonym blatem ciasta zsuwałam z piekarnika na deseczkę i taka samą deseczką zsuwałam kolejny blat do piekarnika. 

Wszystkie blaty wystudzić i odkleić od papierów. 

Krem:

Chciałam zrobić krem śmietanowy, ale niestety w sklepach nie ma nigdzie kwaśniej śmietany 30%. No to poradziłam sobie inaczej:

* 700 g śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 750 g mascarpone - mocno schłodzone

* sok z połowy cytryny (można dać trochę więcej. )

* kilka łyżek cukru pudru (ja dałam 3 łyżki) 

Mascarpone ubić z dodatkiem soku z cytryny. Kremówkę ubić, dodając na koniec cukier puder. Połączyć razem, dodając stopniowo ubitą kremówkę do mascarpone.  Jeżeli nie będzie smarowało się boków ciasta, to spokojnie można zrobić mniejszą porcję kremu. Ja chciałam wykorzystać wszystko co zalegało w lodówce, bo kończył się termin przydatności. 

Złożenie ciasta:

Ułożyć pierwszy blat ciasta i posmarować kremem. Krem musimy sobie mniej więcej równo podzielić na 9 części, jeżeli chcemy posmarować również boki ciasta. Lub na 8 części, jeżeli boki zostawimy bez smarowania. I tak postępujemy z kolejnymi blatami. Ostatni blat ciasta również należy na wierzchu posmarować. Teraz ciasto należy odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce, aby miodowe blaty nasiąkły od kremu.  Na koniec pokruszyć resztki ciasta i posypać wierzch i boki. Albo udekorować jak się chce. 






sobota, 17 października 2020

Sernik

 Różności chodziły mi po głowie, co upiec. Sernika nie brałam pod uwagę. Dopóki nie weszłam do sklepu i w oczy wpadł mi twaróg. Taki na wagę. I choć miałam już w siatce jabłka, to skusiłam się na ten twaróg. Skoro kupiłam, to już użyć przecież musiałam. I nie kombinowałam tylko taki po prostu zwykły sernik zrobiłam. Nie chciało mi się robić ciasta na spód, więc użyłam herbatniki, które pokruszyłam i wymieszałam z roztopionym masłem. 





Składniki:

* ok. 1,20 kg twarogu półtłustego

* 250 g mascarpone

* 8 dużych jajek (rozdzielić na białka i żółtka)

* 4 łyżki cukru pudru

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* 4 łyżki kwaśnej śmietany 18% (odmierzałam takie z górką. Sporą)

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

* 1 opakowanie budyniu waniliowego (mam budyń z dodatkiem wanilii)

* 150 g masła roztopionego i wystudzonego

* sok i skórka z połowy cytryny (miałam dużą i bardzo soczystą cytrynę i użyłam więcej jak pół cytryny)


Sposób przygotowania:


Przygotować formę 24 x 36 cm. Ja zawsze wykładam papierem do pieczenia. Na dno wysypać herbatniki wymieszane z masłem i ubić wyrównując jednocześnie. 

Do misy malaksera wrzucić ser podzielony na mniejsze kawałki. Mój ser był dosyć wilgotny i miękki.  Do sera dodać żółtka. Krótko zmiksować. Dodać śmietanę, cukier puder i budyń (można dać mąkę ziemniaczaną). Miksować aż z sera powstanie gładka masa i teraz nie przerywając miksowania wlewać pomału masło. Całość nie trwa  długo. Może z 5 minut i miałam naprawdę gładką masę. Przygotować bardzo dużą miskę. Wyłożyć do niej mascarpone, dodać sok i skórkę cytryny. Dobrze wymieszać i dodać do tego masę serową. Wymieszać mikserem aż całość będzie gładka. Z białek ubić sztywną pianę. Nie przerywając ubijania dodawać do piany po łyżce cukru. Ubijać tak długo aż cały cukier rozpuści się w pianie. Partiami dodawać pianę i delikatnie wymieszać szpatułką. Masę serową wylać do przygotowanej formy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 165 stopni piec ok. 1,5 godziny. Jako, że mój piekarnik ma wyższą temperaturę, a połowie pieczenia zmniejszyłam do 160 stopni  a po kilku minutach, do 155. 

Po upieczeniu bardzo delikatnie uchylić piekarnik i zostawić sernik w nim na ok. pół godziny. Po tym czasie , wyjąć i wystudzić. 







sobota, 5 września 2020

Ciasto (tort) z cytrynowym kremem i z malinami

 Chodziło za mną od jakiegoś czasu ciasto z kremem na bazie lemon curd. A okazało się, że w domu nagle mam nadmiar cytryn :)  Tylko malin mi jeszcze brakowało, ale udało się kupić wieczorem na targu. Jakaś odmiana o wyjątkowo dużych owocach. Na szczęście smacznych bardzo. Choć tego dziwnie nie widać, to malin w cieście jest bardzo dużo. Prawie kilogram malin mi poszło, bo układałam jedną tuż obok drugiej, gęsto.





Ubranko, z tego co w środku. Ubita kremówka, maliny, kawałki cytryny i mięta dla orzeźwienia, choć ciasto i tak jest wyraziste i orzeżwiające. Pyyyyyyyyyyszne




Składniki:

Biszkopt:  

Forma 24 x 36 cm

* 7 jajek (jajka miałam takie trochę mniejsze) - rozdzielić na białka i żółtka - w pokojowej temperaturze
* 1 szklanka mąki (a szklanka ma pojemnośc 250 ml)
* 200 g cukru drobnego (1 szklanka)
* 3 płaskie łyżki skrobi ziemniaczanej
* 3 płaskie łyżki maku
* skórka otarta z 1 cytryny
* 1 łyżka gorącej wody

Lemon curd :

* 3 ładne, duże i soczyste cytryny - sparzyć  ; z dwóch otrzeć skórkę a ze wszystkich trzech wycisnąć sok
* 200 g cukru
* 4 jajka (tak jak i do biszkoptu, jajka miałam małe)
* 100 g masła pokrojonego w małą kostkę

Krem cytrynowy:

* cały lemon curd
* 500 g mascarpone - mocno schłodzone
* 500 g śmietanki kremówki - mocno schłodzona
* 3 łyżki cukru pudru

* maliny - ponad pół kilograma co najmniej
* nasączenie: woda przegotowana z sokiem z połowy cytryny i łyżeczką cukru - ok. 1,5 szklanki

Sposób przygotowania:

Całe ciasto przygotowałam wczorajszym popołudniem/wieczorem. Całość zaczęłam od zrobienia lemon curd.
Wycisnąć sok z trzech cytryn i wlać do rondelka. Dodać cały cukier i skórkę otartą z jednej cytryny. Wbić jajka i dobrze wszystko rozmieszać. Ustawić rondelek na małym ogniu i podgrzewać, bardzo często mieszając. Ja właściwie nie odchodziłam od rondelka tylko cały czas delikatnie mieszałam. Kiedy masa w rondelku będzie już mocno gorąca, należy stopniowo dodawać kostki masła. I mieszać oczywiście przez cały czas. Doprowadzić do zagotowania. Masa powinna uzyskać konsystencję średnio gęstego budyniu. Przelać masę przez sitko do miseczki/słoika, nakryć folią spożywczą/zakręcić i odstawić do wystudzenia a następnie wstawić do lodówki, żeby masa jeszcze bardziej się ścięła pod wpływem zimna.
No to teraz już można zrobić biszkopt. Mąki wymieszać razem z makiem.  Do dużej miski wlać białka i dodać szczyptę soli. Ubijać aż białka będą sztywne. Nie przerywając ubijania, dodawać po łyżce cukier. Kolejną łyżkę cukru należy dosypać, kiedy pierwszy cukier się całkowicie rozpuści w pianie. Po dodaniu całego cukru, piana będzie bardzo , bardzo gęsta i lśniąca. Żółtka dać do małej miseczki, wymieszać i wlać do nich 1 łyżkę gorącej wody , ponownie wymieszać. Ubijając białka, wlewać stopniowo żółtka. Kiedy wszystko się doskonale połączy, mikser odkładamy o dosypujemy w partiach wymieszaną z mąkę z makiem. Za każdym razem dokładnie należy wymieszać. Na koniec dodajemy skórkę otartą z jednej cytryny. Ciasto wlewamy do formy (moja forma ma odpinane boki) 24 x 36 cm z wyłożonym na dnie papierem. Wyrównujemy wierzch i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczemy ok. 45 minut. Po upieczeniu odstawiamy na kratkę do studzenia, do góry nogami. Tzn. spód formy jest na wierzchu, ale boków nie odpinamy. I tak sobie biszkopt wystygnie. Po całkowitym wystudzeniu,biszkopt wyjmujemy z formy i kroimy na dwa blaty. Pierwszy blat ponownie układamy w formie z papierem na dnie. Nasączamy  przygotowaną wodą z cukrem (tak trochę więcej jak połowa mi poszła, bo stwierdziłam, że górny blat i tak będzie bardziej wilgotny o kremu. 
Teraz należy przygotować krem. 
Mascarpone przełożyć do dużej miski i lekko wzbić mikserem, tyle byle tylko się rozluźnił. Dolewamy kremówkę i ubijamy na sztywno. Kiedy masa będzie taka prawie, że całkiem sztywna dodajemy cukier puder i ubijamy aż całkowicie będzie sztywna. Lemon curd wymieszać z łyżką - dwiema masy i następnie dodawać do ubitej masy, mieszając dokładnie. 
Na blat w formie wyłożyć trochę masy i rozsmarować równą warstwą. Poukładać bardzo gęsto maliny, jedna obok drugiej. Na maliny wyłożyć trochę więcej jak połowę pozostałej masy i rozsmarować równo. Drugi blat biszkoptu nasączyć i ułożyć na masie. Lekko docisnąć. Pozostałą masę wyłożyć na wierzch i rozsmarować. Ciasto wstawić do lodówki na całą noc. Rano można udekorować . Przechowywać w lodówce.







piątek, 7 sierpnia 2020

Sernik jagodowy na zimno

 W lodówce miałam jagody z zeszłego tygodnia i musiałam je już wykorzystać. Upał okrutny więc coś, gdzie nie ma potrzeby włączania piekarnika. 





Składniki:

Cały sernik robiłam w tortownicy o średnicy 27 cm. Spód tortownicy wyłożyłam papierem do pieczenia a na to wysypałam zmielone digestive, wymieszane z roztopionym masłem. Wstawiłam do lodówki.


Galaretka jagodowa:

* 180 - 200 g jagód

* 300 ml wody

* sok z połowy cytryny

* cukier do smaku (trzeba próbować, żeby nie wyszło zbyt słodkie a jagody są różne)

* 2 łyżki żelatyny + trochę wody do jej zalania

Do rondelka należy wsypać jagody i wlać wodę. Ustawić mały ogień. Dodać sok z cytryny i na początek 2 łyżki cukru. Doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 2-3 minut. Można teraz dosłodzić. Żelatynę namoczyć w kilku łyżkach wody aby napęczniała. Przecedzić powstały płyn jagodowy przez sitko. Jagody lekko ugnieść na sitku aby jak najwięcej soku z nich wydobyć. Nie przecieramy tylko wygniatamy delikatnie. Jagody wkładamy ponownie do rondelka. Do soku jagodowego dodać teraz napęczniałą żelatynę. Wymieszać aż żelatyna się rozpuści w gorącym soku. Odstawić do wystudzenia a następnie można włożyć do lodówki, żeby galaretka zaczęła gęstnieć. Nie może się ściąć całkiem, musimy tego pilnować. 


Masa serowo - jagodowa:

* 250 g mascarpone - temperatura pokojowa

* 200 g serka śmietankowego - temperatura pokojowa

* 200 g śmietanki kremówki - bardzo mocno schłodzona

* cukier puder do smaku 

* ok. 400 g jagód

* 50-60 ml wody

* sok z połowy cytryny

* cukier 1-2 łyżki do jagód

* 2  łyżki odmierzone z małą górką żelatyny (lub 3 łyżki płaskie) plus trochę wody do napęcznienia żelatyny

Żelatynę namoczyć w wodzie i zostawić do napęcznienia. Jagody, wodę, cukier i sok z cytryny włożyć do rondelka. Doprowadzić do zagotowania a następnie gotować na małym ogniu ok. 5-7 minut. Zblendować a następnie przetrzeć przez sitko. Powinniśmy otrzymać dość gęsty mus jagodowy.  Do gorącego jeszcze musu włożyć żelatynę i mieszając doprowadzić do rozpuszczenia się jej. Odstawić mus do wystygnięcia całkowitego. 

Mascarpone, serek śmietankowy i cukier puder dokładnie wymieszać razem. Kremówkę ubić . Nie powinna być całkowicie sztywna. Do serów w misce dodać mus jagodowy i dokładnie wymieszać. Na koniec dodać ubitą kremówkę i wymieszać dokładnie. Masę wlać do tortownicy, wyrównać i tortownicę wstawić do lodówki, do zupełnego stężenia masy.

Na całkowicie stężałą masę wylać gęstniejącą galaretkę i od razu wstawić do lodówki aby całkowicie się ścięła. 

Masa serowo - cytrynowa:

* 250 g mascarpone - temperatura pokojowa

* 200 g sera śmietankowego - temperatura pokojowa

* 340 g jogurtu bałkańskiego (bałkański jest o wiele bardziej gęsty od jogurtu typu greckiego) - temperatura pokojowa

* 200 g śmietanki kremówki - bardzo mocno schłodzona

* sok z połowy cytryny lub odrobinę więcej plus skórka otarta, wcześniej sparzona

* cukier puder - do smaku (u mnie to raptem 4 łyżki)

* 2 płaskie łyżki żelatyny


Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Kremówkę ubić i odstawić do lodówki. Mascarpone, serek i jogurt włożyć do miski i wymieszać z cukrem pudrem i skórką cytrynową. Żelatynę podgrzać aż się rozpuści. Schłodzić. Dodać do niej sok z cytryny. Całość dodać do masy serowej i szybko a dokładnie wymieszać. Teraz należy dodać ubitą kremówkę i wymieszać razem. Wylać na jagodową galaretkę. Wyrównać i wstawić do lodówki. Przechowywać w lodówce






sobota, 21 marca 2020

Ciasto cytrynowe z makiem i tymiankiem

Przepis zobaczyłam u AGNIESZKI . Zauroczyło mnie. A wiem że połączenie cytryny i tymianku jest genialne, więc postanowiłam je czym prędzej zrobić. I nie zawiodłam się. Przepyszne wyszło. Delikatne, wyraźnie cytrynowe, wilgotne.
Przepis jest z książki Słodko Yotama Ottolenghi. Agnieszka dodała tymianek i ja też. Ottolenghi nie wpadł na takie połączenie, Agnieszka tak.
Bardzo polecam ciasto, bo dość szybko się robi a smakuje wybornie. Moim fotkom to brakuje ohohoho albo i więcej do zdjęć Agnieszki ale ciasto na pewno tak samo pyszne jest







Składniki:

* 3 jajka (miałam dość spore jajka)
* 200 g cukru drobnego
* 120 ml śmietanki kremówki 30%
* 170 g mąki tortowej
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* szczypta soli
* 75 g masła
* otarta skórka z całej cytryny (cytrynę wcześniej sparzyć)
* 1 łyżka soku z cytryny
* 1 łyżeczka drobno posiekanego tymianku
* 10 g maku (1 łyżka z małą górką)

* Lukier cytrynowy:  po prostu cukier puder utarty z sokiem z cytryny

Sposób przygotowania:

Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 180 stopni (mój piekarnik mocniej piecze więc dałam 175 a pod koniec zmniejszyłam jeszcze do 170 stopni). 
Mąkę wymieszać z solą i proszkiem.
Masło, mak, skórkę, sok i tymianek włożyć do rondelka i podgrzać do roztopienia masła.
Jajka wbić do miski i dodać cukier. Ubijać ok. 5 minut. Wlać śmietankę i jeszcze ubijać ze 2-3 minuty. Obroty miksera zmniejszyć do minimum i dosypywać mąkę. Na koniec wlać przestudzone masło i krótko wymieszać. 
Ciasto wlać do keksówki i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 50- 60 minut. Sprawdzić patyczkiem. Wyjąc i odstawić na 10 minut a w tym czasie przygotować lukier cytrynowy.  Wyjąć ciasto z formy i ciepłe jeszcze polać lukrem.

Na fotce jest kawałek jeszcze gorącego ciasta