Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kisiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kisiel. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 sierpnia 2025

Szarlotka

 Najprostsze z ciast jakie może być. Szarlotka. Miała jabłka jakichś dwóch różnych gatunków, ale podobnych wygladem do siebie. Zielone z rumieńcem. Nazwy ich nie było więc i ja nie podam. Jednak to były jabłka z tzw. wczesnych. Pięknie się rozsmażyły i miały bardzo dużo soku w sobie. Aż byłam mocno zdziwiona ilością tego soku. Więc sobie wykombinowałam, że w części odlanego soku rozmieszam kisiel cytrynowy i wleję do jabłek. I to był dobry pomysł. 




Składniki:

* 400 g mąki pszennej tortowej
* 200 g masła mocno schłodzonego
* 3 żółtka i 1 całe jajko (jajka miałam mniej więcej rozmiar sklepowy L)
* 3 łyżki cukru pudru
* szczypta soli
* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków 

* 1,5 kg jabłek już ubranych i oczyszczonych
* sok z połowy cytryny
* kisiel cytrynowy (miałam Winiary z cukrem)
* cukier do smaku




Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania jabłek. Obrane już jabłka zetrzeć na tarce   jarzynowej i włożyć do rondla i dodać sok z cytryny. Zacząć podgrzewać. W trakcie wytwarza się sok i trzeba odlać ok. pół szklanki. Dodać cukier do smaku i smażyć aż jabłka zmiękną. One nie mają się całkiem rozsmażyć. W przestudzonym soku rozmieszać kisiel i wlać go do jabłek, energicznie wymieszać wszystko. Odstawić do przestudzenia. Jabłka powinny być całkiem schłodzone zanim trafią do szarlotki. 
Mąkę wymieszać z pudrem, proszkiem i solą . Wkroić zimne masło i posiekać na kaszkę (najlepiej robić to w malakserze). Dodać żółtka i jajko i ponownie włączyć malakser ale ciasto ma być w formie kruszonki, więc trzeba to monitorować, żeby nie zbiło się w kulę ciasta. Tortownicę o średnicy 27-28cm wyłożyć dno papierem. Na dnie wysypać trochę więcej jak połowę kruszonki i lekko ją ugnieść dłonią a następnie podpiec przez ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni. Podpieczone ciasto wyjąć i wystudzić. Na wystudzone wyłożyć jabłka a na jabłka posypać resztę kruszonki równą warstwą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 40 minut. 







piątek, 28 marca 2025

Ciasto cytrusowe

 Podobne już piekłam. Ale tam były tylko cytryny. Dzisiaj masa jest na bazie soku z cytryn, limonek i pomarańczy. Wyszło niezwykle aromatyczne, słodko-kwaśnie, po prostu pyszne. 





Składniki:

Ciasto: (wszystkie składniki z pokojowej temperaturze powinny być)

* 360 g masła/margaryny (dałam masło) 

* 220-250 g cukru pudru

* 2 łyżeczki proszku do wypieków

* 380 g mąki pszennej tortowej

* 6 całych jajek (miałam swojskie, dość spore jajka)

Masa cytrusowa:

* 4 żółtka

* 2 opakowania kisielu cytrynowego (miałam kisiel z Winiar, z dodatkiem cukru)

* 2 płaskie łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

* sok wyciśnięty z 2 cytryn, 1 limonki i 1 pomarańczy (łącznie miałam 250 ml soku)

* ok. 700 ml wody (wody i soku powinno być łącznie ok. 950 ml)

* 1 szklanka cukru

* skórka otarta z tychże owoców (wcześniej owoce powinny być sparzone, wymyte)





Sposób przygotowania:

Zaczynamy od przygotowania ciasta i upieczenia 5 blatów. Mąkę wymieszać z proszkiem. Masło i cukier puder utrzeć do białości. Nie przerywając ubijania dodawać po jednym całym jajku. Kolejne dodać jak poprzednie będzie doskonale połączone z masą maślaną. Kiedy już wszystkie jajka będą użyte, należy dosypywać po łyżce maki. Na koniec przemieszać ciasto łopatką, tak od dna i jeszcze chwilkę utrzeć mikserem.  Ciasto podzielić na 5 równych części (moja każda część ciasta ważyła 254g).

Pierwszą część ciasta rozsmarować na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno wykładam) o rozmiarze 18,5 x 28cm. Może być forma trochę większa to wtedy blaty ciasta będą też trochę cieńsze. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni i piec 15 minut. Po upieczeniu wyjąć i od razu zdjąć ciasto wraz z papierem na kratkę do wystudzenia. Ja mam formę z odpinanym brzegiem więc wszystko szło sprawnie i szybko. W ten sam sposób upiec pozostałe 4 blaty ciasta. Nie układać blatów jeden na drugim bo mają tendencję do przyklejania się. 

Kiedy wszystkie blaty już są upieczone i przestudzone, można ugotować masę cytrusową. Do garnka wlać wodę, dodać cukier o otartą skórkę. Doprowadzić do zagotowania. Do soku z wyciśniętych owoców dodać kisiele, żółtka i maizenę. Dokładnie rozmieszać wszystko. Wlewać małą strużką na gotującą się wodę, cały czas mieszając. Doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia i podzielić na 4 części. Używamy gorącej masy. 

Pierwszy blat ciasta ułożyć w formie i wylać na niego 1/4 masy cytrusowej. Ma masie ułożyć kolejny blat ciasta i znów masa. I tak do wyczerpania masy. Na ostatni blat ciasta już masy nie dajemy. Wierzch ciasta nakryć papierem do pieczenia i zostawić ciasto do zupełnego wystudzenia. Można wstawić do lodówki ale nie jest to konieczne. 




czwartek, 6 stycznia 2022

Szarlotka z pomarańczowym lukrem

 Oj, strasznie nakombinowałam dzisiaj przy tej szarlotce. Ale wyszła pyszna jednak, choć byłam pełna obaw kiedy wstawiałam ją do pieca. Niepotrzebnie . Przepis wieczorem





Dotarłam do domu i już uzupełniam o przepis:

Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej
* 4-5 łyżek cukru pudru
* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków
* 2 całe jajka - średniej wielkości
* 1 żółtko
* 200 g masła w temperaturze pokojowej

* opcjonalnie - ok. 10 łyżek mleka (moja wersja była właśnie z mlekiem)

Wszystkie składniki poza mlekiem zagnieść w miękkie ciasto. Można ręcznie, ale ja robiłam to robotem i zajęło mu to ok. 2 minut. 
Ciasto wyjąć z robota i podzielić na dwie części. Jedną z części rozwałkować na papierze do pieczenia i włożyć do formy (forma 24 x 28 cm - mierzona górą. Dół nieco mniejszy). Podpiec przez ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. 
Wyjąć i dokładnie ostudzić. 

Dodatkowo:

* ok. 1,3-1,5 litra jabłek już usmażonych - używałam jabłek, które sobie jesienią przygotowałam w słoikach. Moje jabłka to jedynie faktycznie jabłka i trochę cukru i soku z cytryny. 
* 1 opakowanie kisielu np. brzoskwiniowego lub pomarańczowego (moje jabłka były dosyć rzadkie i dlatego dodałam kisiel)
* skórka otarta z jednej pomarańczy

Wszystkie składniki wymieszać razem

Na przestudzony spód w formie, posypać bułkę tartą ok. 1/2 szklanki. Na bułkę wyłożyć jabłka. 

I teraz można zrobić tak jak ja:
I. 
 Drugą część ciasta ponownie włożyć do robota i najpierw dodać ok. 5 łyżek mleka i dokładnie wymieszać a następnie, w miarę potrzeby dodać jeszcze mleka. Ja dodałam ok. 10-12 łyżek mleka.  Ciasto ma konsystencję teraz dosyć gęstego ciasta ucieranego. Wykładałam je małą łyżeczka na jabłka, małymi kupkami ciasta, jedno obok drugiego. Kiedy wyłożyłam całość, starałam się te kupki ciasta połączyć ze sobą, lekko rozsmarowując. 

II.

lub po prostu od razu rozwałkować ten drugi kawałek ciasta (leciuteńko się lepi i można go wcześniej lekko schłodzić),  rozwałkować i ułożyć na jabłkach. Na wierzchu nakłuć w kilku miejscach. 

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez ok. 40 minut .
Po upieczeniu wyjąć na kratkę do wystudzenia i jeszcze dobrze ciepłe ciasto posmarować lukrem pomarańczowym (cukier puder wymieszany z sokiem wyciśniętym z pomarańczy. Lukier nie może być zbyt płynny). Ciasto zostawić do całkowitego wystudzenia.








czwartek, 11 listopada 2021

Cytrynowe ciasto

 Inspirację na to ciasto jest przepis z Instagrama, z profilu "ciasta_tj" (klik). Ja zrobiłam inne proporcje. Ciasto wychodzi bardzo, bardzo pyszne.

W sumie to prosty wypiek. Blaty ciasta ucieranego przekłada się gorącym kremem. Wykonanie kremu to raptem 5 minut lub krócej. Z ciastem już jest trochę zachodu bo należy upiec 5 blatów, każdy osobno. Ale samo przygotowanie ciasta jest dosyć szybkie. Należy jedynie dużo wcześniej przygotować sobie wszystkie składniki, żeby miały jednakową temperaturę a masło było dosyć miękkie





Składniki:

Ciasto:

* 270 g miękkiego masła

* 170 g cukru pudru

* 355 g mąki pszennej tortowej

* 5 małych jajek (lub 4 duże) - ja miałam malutkie jajka, od młodych kur - rozdzielić na białka i żółtka

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (lub jedna łyżeczka odmierzona z małą górką)

* skórka otarta z dwóch sporych cytryn (cytryny należy wcześniej sparzyć wrzątkiem)


Do dużej miski pokroić masło i dodać puder. Utrzeć na jednolitą, puszystą masę. Nie przerywając ucierania, dodawać po jednym żółtku. Wciąż ucierając dodawać po łyżce mąkę wymieszaną z proszkiem. Na koniec dodać skórkę z cytryny i wymieszać już szpatułką. 

Z białek ubić sztywną pianę ze szczyptą soli. Teraz ciasto można mieszać mikserem ale takim który ma bardzo wolne obroty, albo dalej szpatułką. Do ciasta dodać na trzy, cztery tury pianę i wymieszać ciasto z nią. 

Całe ciasto podzielić na 5 równych części. 

Formę 28 x 18,5 cm (ja mam taka tortownicę), wyłożyć dno papierem. Rozsmarować pierwszą część ciasta i wstawić formę do piekarnika nagrzanego do 175 - 180 stopni. Piec ok. 15-16 minut. Wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. W ten sam sposób upiec kolejne 4 blaty.

Kiedy wszystkie blaty są upieczone, na dno formy ułożyć jeden blat upieczonego ciasta. I teraz można już ugotować kisiel:

* 4 żółtka (tu już miałam jajka średniej wielkości "L"

* ok. 220 ml soku wyciśniętego z cytryn (ja miałam tyle soku z 3 dużych i soczystych cytryn)

* 750 ml wody

* 1 szklanka cukru (można trochę więcej jeżeli jest kisiel bez cukru)

* 2 opakowania kisielu cytrynowego, każde na 0,5 litra wody (miałam kisiel z dodatkiem cukru)

* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

Do rondla wlać wodę i dodać cały cukier. Wstawić na palnik do zagotowania. W misce wymieszać sok z cytryn, żółtka, kisiele i maizenę. Nie może być żadnych grudek.  Kiedy woda zacznie się gotować, mieszaninę wlewać powoli i cały czas mieszać. Zagotować i od razu wylać 1/4 na blat w formie. Ułożyć kolejny blat i kolejną 1/4 kisielu. I tak do końca. Na ostatni blat nic nie wylewać. Wierzch ciasta nakryć papierem, folią spożywczą  i całość zostawić w temperaturze pokojowej, do całkowitego wystudzenia.  Ciasto można oprószyć cukrem pudrem.





sobota, 1 maja 2021

Amoniakowe ciasto ze smażonym rabarbarem

 Nakupiłam sporo rabarbaru więc musiałam wymyśleć ciasto, gdzie będę mogła cały rabarbar zużyć. Postanowiłam najpierw przerobić go na jakąś masę rabarbarową. I tą masą przełożyć blaty ciasta. 





Składniki:

Ciasto:

* 300 g mąki tortowej

* 300 g margaryny (do tego ciasta świadomie dodaję margarynę) albo pół na pół z masłem

* 300 g cukru pudru (dałam trochę więcej jak 200 g)

* 6 jajek - jajka miałam dosyć duże, swojskie

* 1 łyżeczka z małą górką amoniaku

* 2 łyżki kakao

* 2 x 2 łyżki mąki krupczatki

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 

Do dużej miski przełożyć tłuszcz i dodać cukier puder. Dokładnie zmiksować. Mąkę zmieszać z amoniakiem. Następnie, nie przerywając miksowania dodawać po jednym jajku i kilka łyżek mąki. Kolejne jajko i mąkę dodać w momencie jak poprzednie składniki doskonale połączą się. Ciasto podzielić na trzy równe części. Do jednej przesiać kakao. Do dwóch pozostałych dodać po 2 łyżki krupczatki. Dokładnie wymieszać. Formę 24 x 36 cm wyłożyć papierem (samo dno). Wyłożyć jedną część ciasta i rozsmarować je równą warstwą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 20 - 25 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i przełożyć na blaty/deseczki do całkowitego wystudzenia. Tak samo upiec dwa pozostałe ciasta. 

Kiedy blaty sie pieką, spokojnie można przygotować masę rabarbarową

Masa rabarbarowa:

* 800 - 850 g rabarbaru pociętego na nieduże kawałki (waga już po oczyszczeniu rabarbaru). Ja rabarbaru młodego nie obieram a jedynie odcinam końcówki.

* 1 szklanka cukru (lub trochę więcej jeżeli użyjemy kisiel bez jego dodatku)

* 0,5 szklanki wody - do rabarbaru

* 2 opakowania kisielu truskawkowego - dałam budyń z dodatkiem cukru

* 1 szklanka wody do wymieszania kisieli

* 1 opakowanie galaretki truskawkowej

Pokrojony rabarbar wsypać do rondla z grubym dnem. Dodać cukier o pół szklanki wody. Rondel ustawić na niedużym ogniu i smażyć rabarbar co jakiś czas mieszając. Smażymy tak długo aż rabarbar praktycznie cały rozpadnie się. Nie patrzyłam na zegarek, ale myślę że ok. 15-20 minut to mogło trwać. Lepiej jednak kontrolować sam rabarbar. Kiedy rabarbar już rozpadnie się (mogą zostać jakieś drobne kawałki), wymieszać kisiel w wodzie a następnie wlać do rabarbaru. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Wyłączyć ogień pod rondlem i można teraz wsypać do masy galaretkę. Bardzo dokładnie wymieszać aby galaretka rozpuściła się z masie rabarbarowej. 

Złożenie ciasta:

Biały blat ciasta ułożyć w formie na dnie (ja zawsze najpierw wykładam papierem do pieczenia).  Na ciasto wylać połowę masy rabarbarowej, takiej gorącej. Na masę wyłożyć blat kakaowy i wylać pozostałą masę rabarbarową. Ułożyć na wierzchu biały blat. Zostawić do zupełnego wystudzenia. Wierzch ciasta oprószyć cukrem pudrem, polać lukrem lub ganache. 




Ja zostawiłam trochę masy i wylałam ją na wierzch ciasta ale nie jest to konieczne. Na wierzch polałam białą czekoladą.





sobota, 30 maja 2020

Ucierano-kruche z rabarbarem i pianką

No bo ucierałam ale ciasto nie da się wylać jak typowe ucierane ani rozwałkować niczym kruche. W sumie bardzo prosty przepis z wykorzystaniem rabarbarem na który własnie jest sezon.





Składniki:

* 250-260 g masła - miękkie
* 3-5 łyżek cukru pudru (ja dałam trzy łyżki i to jest zdecydowanie za mało. Jeżeli lubicie słodkie ciasta to chyba bym zwiększyła na 1 szklankę tego pudru)
* 5 żółtek (miałam duże jajka więc i żółtka duże były) - białka zostawiamy na bezę
* 3-4 łyżki śmietany kwaśniej 18%
* 3 szklanki mąki tortowej (a szklanka ma 250 ml pojemności)
* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* rabarbar ok. 700 g, ale może być trochę więcej. Ja dodatkowo dodałam kilka truskawek bo wydawało mi się, że mało mam tego rabarbaru
* kisiel truskawkowy ( 1 łyżka do rabarbaru reszta do bezy)
* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków
* 5 białek (u mnie 7, bo z wczorajszego dnia mi pozostały)


Sposób przygotowania:

Miękkie masło, puder, żółtka i śmietanę (wszystko w temperaturze pokojowej) włożyć do miski i utrzeć (ja później przekładałam do malaksera, więc najlepiej od razu w nim robić jeżeli mamy słaby mikser). Kiedy otrzymamy już jednolitą masę, zaczynamy dosypywać mąkę wymieszaną z proszkiem. Ucieramy do otrzymania jednolitego, miękkiego ciasta . Ciasto można spokojnie wyjąć ręką z miski i porozkładać na dnie formy (moja forma ma wymiar 28 x 28 cm)a potem dłonią wyrównać. Nic się nie lepi i nie klei praktycznie. Na ciasto posypać można trochę bułki tartej.
Rabarbar pokroić na nieduże kawałki. Dodać łyżkę kisielu i wymieszać. Ja po prostu robię wszystko w misce, którą potrząsam i to jest najlepsza metoda na równe otoczenie rabarbaru kisielem.
Rabarbar wyłożyć równą warstwą na ciasto. Białka osolić i bić na sztywną pianę. Następnie, nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru. Ubijać dotąd aż cukier nie będzie wyczuwalny a piana stanie się lśniąca i bardzo, bardzo gęsta. Teraz należy dodać resztę kisielu i wymieszać. Różową piankę wyłożyć na rabarbar i rozprowadzić po nim. Ja nie przykładałam się i nie wyrównywałam warstwy pianki.
Na piankę możemy dać np. kruszonkę albo tak jak ja, posypałam płatkami migdałowymi
Wstawić do pieca nagrzanego do 170-180 stopni. Pieczemy ok. 50 - 60 minut

Jak widać odrobinę za mocno przypiekło mi się na wierzchu. Trzeba przypilnować ciasta w piekarniku i jak zacznie się rumienić , przykryć papierem. Pewnie, gdybym dała tę kruszonkę, którą zamierzałam, to efekt by był lepszy



piątek, 1 maja 2020

Ciasto Jakuba

Nie mam pojęcia skąd taka nazwa tego ciasta. Znam je od lat i  nawet piekłam. Pamiętam jak pianka wyszła mi w kolorze szarej ściery podłogowej a miała być różowa. Bardzo mnie to zniechęciło do powtórzenia wypieku, który jednak jak bardzo czasochłonny. Ale w szafce od dawna były dwa słoiki wiśni i jakoś nie bardzo miałam na nie pomysł. Znaczy się, pomysłów miałam milion ale żaden nie chciał się tak bardziej sprecyzować ;)  A skoro miałam wolny dzień i cały miałam siedzieć w domu, więc postanowiłam odkopać przepis i zmierzyć się z tą pianką. I jest. Jest różowa :)



Składniki:

Ciasto:

* 600 g mąki
* 6 żółtek (miałam duże jajka)
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 250 g masła - schłodzone
* 1 szklanka kwaśnej śmietany - 18% (a szklanka ma pojemność 250 ml)
* 4-5 łyżek cukru pudru

Ze wszystkich składników zagnieść ciasto. Ja robię w malakserze, mieszając najpierw mąkę z pudrem i proszkiem a następnie siekając z zimnym masłem. Kiedy powstanie drobniutka kruszonka, dodaję żółtka i śmietanę. Teraz należy zagnieść szybko ciasto. Całość ciasta należy podzielić na 6 równych kawałków. Każdy kawałek owinąć folią i włożyć na ok. godzinę do lodówki.

Różowa pianka:

* 6 białek (3 x po 2 białka)
* 6 łyżek cukru (3 x 2 łyżki)
* 2 opakowania kisielu wiśniowego (przesypać do miseczki i podzielić na 3 równe części. To mniej więcej po 2 łyżki kisielu)
* sól
* 2 słoiki wiśni w soku - dobrze odsączone (masa netto wiśni w słoiku - 360 g)

Wyjąć z lodówki 2 kawałki ciasta. Każdy z nich rozwałkować na papierze do pieczenia, na rozmiar formy tj. 24 x 36 cm. Pierwsze ciasto wyłożyć na dno formy, razem z papierem.

Pianka: 2 białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Do sztywnej piany dodać 2 łyżki cukru i ubić aż piana będzie bardzo sztywna i lśniąca. Teraz dosypać 2 łyżki kisielu i krótko zmiksować. Piankę wyłożyć na ciasto w formie. Na piankę rozłożyć 1/3 wiśni. Na wiśniach ułożyć drugi płat ciasta. Najwygodniej ułożyć papierem do góry na wiśniach i dopiero zdjąć papier. Lekko docisnąć ciasto do wiśni. Wykałaczką czy patyczkiem do szaszłyków zrobić kilka dziurek w cieście.  Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 20-25 minut. Będzie lekko złote. Po upieczeniu wyjąć, zdjąć na deseczkę i odstawić do zupełnego wystudzenia.

Tak samo postąpić z kolejnymi kawałkami ciasta.  Powstaną trzy trójwarstwowe blaty.

Krem : 

* 2 opakowania budyniu waniliowego
* 3 szklanki mleka (przypominam, że szklanka ma 250 ml pojemności)
* 200 - 250 g masła
* 6-8 łyżek cukru pudru

W 1 szklance mleka rozmieszać dokładnie budynie. Pozostałe mleko zagotować. Na gotujące się mleko wlewać pomału rozmieszany budyń, mieszając przy tym energicznie. Nie przerywając mieszania, doprowadzić do zagotowania budyniu. Zdjąć z ognia i wierzch budyniu nakryć folią spożywczą. Odstawić do zupełnego wystudzenia.
Miękkie masło utrzeć dokładnie z cukrem pudrem. Nie przerywając ucierania, dodawać po 1 łyżce schłodzonego budyniu. Na koniec dodałam ekstrakt waniliowy, taki spory chlust (ekstrakt robię sama na mocnym alkoholu).

Składanie ciasta:

Na dnie formy ułożyć pierwszy blat ciasta. Na ciasto wyłożyć połowę kremu. Rozsmarować równą warstwą. Na kremie ułożyć drugi blat ciasta. Wyłożyć resztę kremu, rozsmarować równą warstwą. Na kremie ułożyć ostatni blat ciasta



Dołożę jeszcze jedną fotkę, gdzie fajnie widać jak ciasto się rozwarstwia



sobota, 24 czerwca 2017

Babka z kisielem cytrynowym

Ot,  taki bardzo prosty wypiek. Trochę kombinowany, bo w domu było tylko jedno opakowanie kisielu. Ale najważniejsze, że babka wyszła bardzo smaczna, wilgotna a przy okazji pieczona w nowej, glinianej formie. Trochę strachu przeżyłam, kiedy po odwróceniu formy, babka postanowiła w niej zostać. Musiałam delikatnie przy bokach podważać aby uwolnić ją z pięknego "ubranka". Udało się




Składniki:

* 3 jajka (takie spore miałam, swojskie)
* 1 szklanka (niepełna) cukru drobnego (szklanka ma 240 ml pojemności)
* 2 szklanki mąki tortowej
* 1 opakowanie kisielu cytrynowego
* 1 opakowanie budyniu waniliowego
* 1 szklanka mleka
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 175 g masła - rozpuszczone i schłodzone
* skórka otarta z cytryny i sok z jej połówki

Sposób przygotowania:

W misce wymieszać mąkę, kisiel, budyń wraz z proszkiem do pieczenia. Jaja wbić do miski i dodać cukier. Ubić do białości. Następnie, nie przerywając ubijania dodawać na zmianę mąkę i mleko (mleko miałam wprost z lodówki). Na koniec wlewać stopniowo masło. Dodać sok z połówki cytryny wraz ze startą skórką z niej. Ciasto wlać do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (góra-dół) i piec ok. 50-60 minut. Formę z babką wyjąć z piekarnika i odstawić na 10 minut do lekkiego przestudzenia a następnie wyjąć babkę i całkowicie wystudzić. Można polać lukrem cytrynowym lub posypać jedynie pudrem, tak jak ja.



sobota, 10 września 2016

Szarlotka pomarańczowa z pianką

Ot, taka mi się własnie przyśniła :) No to mus było ją dzisiaj zrobić. Szczególnie, że siatka antonówek czeka na utylizację.




Składniki:

* 350 g maki tortowej
* 100 g mąki krupczatki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 2 łyzki cukru pudru
* 5 żółtek (białka zostawiamy)
* 200 g masła
* 50 g smalcu
* 1 łyzka śmietany (ale nie kopiata) 
* kilka łyżek bułki tartej

* ok. 1 kg jabłek typu antonówka (miałam chyba więcej) 
* 3 czubate łyżki skórki pomarańczowej kandyzowanej, razem z syropem
* 3-4 łyżki cukru
* 3 łyżki kisielu pomarańczowego

* 5 białek
* szczypta soli
* 1 szklanka cukru drobnego
* 2 łyżki kisielu pomarańczowego

Sposób przygotowania:

Mąki wymieszać z proszkiem i cukrem. Wkroić zimne masło i smalec i posiekać do konsystencji kaszki.  Dodać żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Ciasto podzielić na dwie części. Mniejszą zawinąć w folię i wstawić do lodówki a nawet można i do zamrażalnika. Większa część jest spodem ciasta i należy ją rozwałkować na dno formy 24x28 cm z zakładkami na boki ciasta. Ponakłuwać widelcem i wstawić na pół godziny do lodówki. Piekarnik nagrzać do 180 stopni (termoobieg) i wstawić formę z ciastem do piekarnika na ok. 15 minut. Wyjąć i wystudzić. 
Wystudzone ciasto posypać bułką tartą.
Jabłka obrac i zetrzec na tarce. Dodać skórkę pomarańczową wraz z syropem, cukier i kisiel. Wymieszać. Odstawić na 15 minut. Jabłka puszczą trochę soku, którego nie dajemy wraz z jabłkami. Ale jabłek nie odciskamy już z pozostałego soku. Wykładamy na podpieczony spód. 
Z białek ze szczyptą soli ubić sztywną pianę. Ciagle ubijając dodawac po łyżce cukru. Gdy piana jest gęsta , bardzo sztywna i lśniąca, należy dosypać kisiel i wymieszać. Pianę wyłożyć na jabłka. Na pianę zetrzeć na tarce pozostałe ciasto.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (termoobieg) i piec ok. 50-60 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do wystudzenia



środa, 15 czerwca 2016

Szarlotka

Jabłka nie są smażone, nie są ucierane tylko w takich większych kawałkach. I wszystkie otulone pianką




Składniki: 
Ciasto:
3 szklanki mąki
250 gramów masła/margaryny
5 żółtek
1/3 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Masa jabłkowa:
1,5 kg jabłek (antonówka lub reneta)
5 białek
1/2 szklanki cukru (może być więcej)
2 torebki kisielu (tu użyłam morelowy)

Mąkę posolić i posiekać z masłem/margaryną. Żółtka utrzeć z cukrem i dodać do mąki posiekanej z margaryną, dalej siekać. Krótko zagnieść i cisto podzielić na dwie części : 2/3 - do lodówki i 1/3 - do zamrażalnika, na 2 godziny. Po tym czasie, większą częścią wyłożyć dno blaszki (26x34)

Jabłka obrać i pokroić w kostkę. Posypać kisielem i wymieszać. Pianę ubić na sztywno. Do sztywnej piany dosypywać stopniowo cukier i dalej ubijać aż do rozpuszczenia cukru. Pianę dodać do jabłek i delikatnie wymieszać. Wyłożyć na ciasto w blaszce. Ciasto z zamrażalnika zetrzeć na tarce (grube oczka) i posypać jabłka.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 1 godziny