Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 listopada 2020

Kurczak na kiszonej kapuście.

 Od wielu, wielu lat robię to danie i sama nie wiem czemu go tu nie umieściłam.




Przepis podam bez dokładnej ilości składników. Kto chce, może dać sporo więcej kapusty niż ja. Dawniej, kiedy gotowałam na 2-3 osoby, kapusty musiało być dużo, bo ślubny głównie najpierw kapustę wyjadał i zawsze było mu jej mało. Tu zrobiłam obiad dla siebie na dwa dni, więc spokojnie może być z tego solidny obiad na 2 osoby.

Składniki:

* 2 ćwiartki kurczaka - miałam naprawdę duże ćwiartki kurczaka takiego bez antybiotyków chowanego

* 0,5 kg (dałam odrobinę mniej) kapusty kiszonej

* kilka suszonych grzybów - niekoniecznie ale ja bardzo lubię i zawsze daję

* przyprawy do kurczaka jakie kto lubi i oczywiście sól

* do kapusty - listek laurowy, kilka kulek ziela angielskiego

* dałam 1 łyżkę smalcu z gęsi, ale nie jest to konieczne.


Sposób przygotowania: 

Grzyby namoczyłam w niewielkiej ilości wody. Kiedy już zmiękły, pogotowałam je ok. pół godziny. Wody zostało mało i to wystarczyło. 

Rano, ćwiartki kurczaka podzieliłam każdą na dwie części. Posoliłam i posypałam ulubionymi przyprawami. I tak sobie stały w tej marynacie. Na około 1,5 godziny przed obiadem, wyjęłam kapustę i zalałam wodą, chwilkę przepłukałam i odcisnęłam z tej wody (moja kapusta była bardzo kwaśna). Dodałam do odciśniętej kapusty grzyby wraz z tą mała ilością wody (dlatego wcześniej solidnie odcisnęłam) i wymieszałam. Na dno naczynia żarodpornego dałam łyżkę smalcu gęsiego. Na smalec wyłożyłam kapustę. Na kapuście ułożyłam kawałki kurczaka. Naczynie nakryłam i wstawiłam do piekarnika. Piekarnik nastawiłam na 160 stopni w termoobiegu. Piekłam ok. 1,5 godziny. Na pół godziny przed zakończenie, naczynie odkryłam, żeby kurczak przyrumienił się z wierzchu. Wtedy można lekko przemieszać kapustę, ale mięso powinno cały czas być na wierzchu, na kapuście. Mięsa nie ma potrzeby polewania żadnym sosem w trakcie pieczenia bo mięso i tak wychodzi soczyste. 

Robiłam już różne mięsa tym sposobem, ale chyba jednak kurczak najsmaczniejszy jest. Najmniej smakował mi schab, który wyszedł mimo wszystko suchy i wiórowaty. 

niedziela, 5 stycznia 2020

Pieczone kawałki kurczaka

Można całego kurczaka podzielić na porcje, można same tzw. ćwiartki (u mnie ćwiartki jeszcze na pół), można skrzydełka. Ja miałam dwie ćwiartki i dwa skrzydełka z kurczaka ekologicznego i to postanowiłam wykorzystać w inny sposób niż zazwyczaj.
Fotkę cyknęłam tuż przed zjadaniem tego smakowitego dania i wcale nie miałam w zamiarze wstawiania tego pomysłu tutaj.




Składniki:

* elementy kurczkaowe (tak jak pisałam wyżej, jak miałam dwie ćwiartki i dwa skrzydełka, bo obiad sama dla siebie tylko gotuję)

Marynata:

* 1 łyżeczka soli
* 1 łyżeczka miodu
* 1 łyżeczka musztardy (ja miałam tylko zwykłą stołową)
* 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
* 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
* 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
* 3-4 łyżki oleju (u mnie z pestek winogron)

Wszystkie składniki marynaty wymieszać  dokładnie. Powkładać do marynaty kawałki kurczaka i wymieszać aby marynata pokryła dobrze cały kawałek (jeżeli mamy więcej kawałków to ilość marynaty należy zwiększyć). Odstawić na kilka godzin (można przygotować na noc) 

Naczynie do zapiekania polać na dnie 2-3 łyżkami oleju. Poukładać na dnie kawałki zamarynowanego kurczaka. Ja miałam w lodówce 3 bardzo duże pieczarki, z którymi nie miałam co zrobić, więc pokroiłam je na plastry i pokładałam na wierzchu. Posoliłam i leciuteńko skropiłam olejem na wierzchu.  Dodałam 2 gałązki rozmarynu. Naczynie przykryłam i wstawiłam do zimnego piekarnika, który nastawiłam na 180 stopni i ok. 1,5 godziny pieczenia (czas pieczenia należy kontrolować, sprawdzając czy mięso już upieczone). 
W połowie pieczenia, przesunęłam pieczarki na boki a mięso polałam wytworzonym już sosem. Ostatnie 15-20 minut pieczenia, odkryłam naczynie i dopiekłam mięso. 


niedziela, 19 sierpnia 2018

Kurczak pieczony z pomidorkami i bazylią

Taki bardzo prosty, prawie samo robiący się obiad. Gotuję sama dla siebie i nie za bardzo mam ochotę siedzieć długo w kuchni dla jednego obiadu. Więc kombinuję co można szybko i prosto. Drób należy do mięs, które można szybko przygotować. W przypadku tego obiadu miałam tzw. ćwiartki kurczaka ekologicznego, które podzieliłam każdą na dwie części. W sumie wyszły mi dwa obiady, albo może być jeden na dwie osoby.



Składniki:

* 2 ćwiartki kurczaka, podzielone na mniejsze elementu:podudzie i łydkę
* dwie garstki pomidorków koktajlowych (kroiłam na pół)
* garstka listków bazylii
* sól, pieprz, papryka (u mnie słodka wędzona), olej
* 2-3 ząbki czosnku, bez obierania. Jeżeli ktoś lubi bardziej intensywny zapach i smak, to obiera

Sposób przygotowania

Elementy kurczaka posolić, popieprzyć, posypać papryką i skropić olejem. Odstawić do lodówki na 2-3 godziny.
Po tym czasie, naczynie do zapiekania skropić olejem, ułożyć kilka pomidorków i ząbki czosnku. Na tym ułożyć elementy kurczaka. Na wierzch rzucić resztę pomidorków i liście bazylii. Lekko skropić olejem . Wstawić przykryte naczynie do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Ja piekłam ok. 1,5 godziny bo lubię aby mięso było mięciutkie, odchodzące od kości. Na ok. 20 minut do końca pieczenia, naczynie odkryłam aby mięso się zrumieniło.

sobota, 28 lipca 2018

Kurczak z patelni

Zobaczyłam ten przepis u Agnieszki. Normalnie kurczak chodził za mną. Agnieszki zdjęcia powodują, że od razu ślinka cieknie. Moim jest bardzo, bardzo bardzo daleko do zdjęć Agnieszki. Ale gwarantuję, że kurczak wychodzi przesmaczny. Mnie bardzo posmakował i z wielką przyjemnością zjadłam obiad.



Składniki:

* miałam dwa duże udka (ćwiartki) kurczaka, które podzieliłam na mniejsze kawałki
* 1/2 papryki zielonej
* 1/2 papryki czerwonej
* 1/2 papryczki ostrej
* 1 średniej wielkości cebula
* ok. 200 ml wina wytrawnego białego
* 2 łyżki masła
* trochę oleju
* natka pietruszki - posiekana ok. 1,5 łyzki
* listki bazylii posiekane - ok. 1,5 łyzki
* sól i pieprz
* pomidory obrane ze skóry - dałam 1,5 naprawdę dużych pomidorów

Sposób przygotowania:

Części kurczaka posolić i popieprzyć. W rondlu rozgrzać masło i olej. Ułożyć kawałki kurczaka i podsmażyć na rumiano ze wszystkich stron. Kiedy kurczak się smaży, należy pokroić cebulę w półplasterki, paprykę na małe kawałki a papryczkę ostrą drobniutko. Do podsmażonego kurczaka dodać wino. Kiedy się zagotuje dodać papryki i cebulę. Podusić ok. 15 minut a następnie dodać pokrojone drobno, obrane pomidory. Zmniejszyć płomień na minimum, przykryć rondel pokrywką zostawiając małą szczelinę i dusić aż mięso będzie miękkie - ok. 1 godziny. w połowie duszenia dodać bazylię i pietruszkę. 

Dzisiaj dodaję kolejną fotkę, bo na wczorajszej to prawie mięsa nie widać 😊 Dzisiaj już jest mięso







niedziela, 5 marca 2017

Filety drobiowe w boczku

Takie pomysły mi przyszły dzisiaj do głowy. Szybko się robi i naprawdę bardzo dobrze smakuje. Może nie wygląda zbyt zachęcająco, bo roztopiony ser na wierzchu jakoś nie chciał wyglądać apetycznie . Można go nie dawać ale fajnie podnosi smak.




Składniki:

* filet z kurczaka (miałam 3 pojedyncze)
* 1 łyżka majonezu
* boczek wędzony surowy w cieniutkich plastrach
* kilka gałązek rozmarynu
* ser cheddar
* sól, pieprz, papryka wędzona lub ulubione inne przyprawy

Sposób przygotowania:

Każdy filet rozciąć wzdłuż na pół ( ja przecięłam od góry i miałam wąskie ale dosyć grube kawałki). Każdy kawałek posolić (ostrożnie, bo boczek jest na ogół słony), popieprzyć, posypać przyprawami. Owinąć paskami boczku. Dno naczynia żaroodpornego posmarować majonezem i ułożyć filety. Poukładać gałązki rozmarynu. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni - termoobieg. Po ok. pół godzinie pieczenia, nakryłam naczynie folią aluminiową bo boczek już się zrumienił. Piec jeszcze ok. 15-20 minut, odkryć i posypać utartym cheddarem. Zapiec do rozpuszczenia się sera. 
Ja podałam z ziemniakami i zieloną sałatą

sobota, 19 listopada 2016

Czachochbili z kurczaka (ჩახოხბილი)




Czachochbili robiłam zgodnie z przepisem mojej przyjaciółki Mileny, rodowitej Gruzinki zamieszkałej w Tbilisi.


Składniki:
• ja miałam kurczaka o wadze 1,8 kg
•  dałam 2 duże cebule drobno pokrojone
•  dałam 1 strąk papryki czerwonej, średniej wielkości pokrojony drobno
•  4 -5 sporych świeżych, aromatycznych pomidorów (dałam 1,5 puszki (puszka 400g pomidorów pelati, które drobno pokroiłam)
•  kolendra u mnie prosto z doniczki ucięta
•  natka pietruszki
•  koperek 
• bazylia 3, 4 gałązki - nie miałam takowej i zwykłej też nie więc dodałam pół łyżeczki suszonej bazylii

* dodałam suszonej adżiki 1 łyżeczkę
•  dałam 2 ząbki czosnku (mozna 3 - 4)
•  dałam 1 łyżeczkę szafranu imertyńskiego
• Kolendra – 1 łyżeczka - nie dawałam kolendry bo zapomniałam
•  na smak soli a także pieprzu dodałam
od siebie dałam 2 łyżki masła klarowanego do smażenia kurczaka


Sposób przygotowania:

Milena radzi brać świeżą kurę. Jeżeli nie ma pomidorów świeżych to możemy użyć pomidorów z puszki i tak zrobiłam. Zieleniny miałam ok. 3/4 szklanki



Kurczaka podzielić na mniejsze kawałki, wyciągnąć większe kości i ściągnąć skórę.
Milena smaży kawałki kury (skórę zdjęła a ja zapomniałam) bezpośrednio na patelni. Ja dałam najpierw 2 łyżki masła klarowanego, ale 1 łyżka by w zupełności wystarczyła.

Milena radzi aby po 5 minutach smażenia na silnym ogniu dodac posiekaną cebulę. Ja kawałki kurczaka przełożyłam do garnka i cebulę smażyłam na tłuszczu pozostałym od kurczaka do zeszklenia (ok. 5 minut) i dodałam do garnka do kuraka. Dodałam 1/2 szklanki wody i zaczęłam gotować na małym ogniu tak ok. 20 minut. W trakcie gotowania/duszenia dołożyłam pokrojoną paprykę. To znaczy dokładnie tak jak Milena pisze. Dodałam również szafran imertyński i suszoną adżikę.


Po oznaczonym czasie duszenia należ dodać pomidory. Jeżeli są świeże to należy pozbawić je skórki i bardzo drobno pokroić. Ja dodawałam pomidory pelati z puszki. Teraz od momentu zagotowania dusimy ok. 15-20 minut. Jeżeli jest za mało sosu to można podlać trochę wody czy bulionu.

Na koniec duszenia dodajemy posiekaną zieleninę i gotujemy ok. minuty a następnie wyłączamy ogień, garnek przykrywamy i odstawiamy na ok. 10 minut

a potem już się tylko delektujemy :)

środa, 14 września 2016

Ziemniaki po carsku

własnie pod taką nazwą spotkałam kiedyś w necie przepis na ziemniaki z filetem. Zainspirowana postanowiłam też cos takiego zrobić. No i dzisiaj były na obiad ziemniaki po carsku, znaczy po mojemu. Przepis podam tak w przybliżeniu



Składniki:

* 1 pojedynczy filet z kurczaka ale taki spory dosyć miałam
* 4 ziemniaki takie ciut większe
* masło do wysmarowania formy
* sól, pieprz
* 1 łyżka śmietany
* 1 łyżka majonezu
* ser żółty ok. 100 g - utarty na tarce

Sposób przygotowania:


Filet pokroić na cienkie kotleciki i delikatnie rozbić. Posolić , popieprzyć i  odstawić na godzinę do lodówki. Formę (mam szklaną, taką jak na tartę o średnicy ok. 27-28 cm) wysmarować masłem. Ułożyć kotleciki tak aby dno formy było dokładnie zakryte. Możemy posypać jakimiś ulubionymi ziołami, ale ja nie dawałam. Ziemniaki obrać i pokroić na plasterki o grubości 2-3 mm. Ziemniaki posolić, popieprzyć i wymieszać dokładnie. Następnie układać dachówkowo (jeden na drugi zachodzi) dosyć gęsto, zaczynając od brzegów idąc do środka. Śmietanę i majonez wymieszać i polać po ziemniakach. Naczynie nakryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni - termoobieg i piec ok. 1 godziny. Po godzinie zdjąć folię i sprawdzić ziemniaki. Posypać utartym serem i ponownie wstawić do piekarnika. Ziemniaki dojdą a ser się zarumieni. Ja piekłam jeszcze ok. 15-20 minut.