Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lukier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lukier. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 lutego 2022

Cytrynowe ciasto z makiem i suszonymi wiśniami

 Ot, taki bardzo spontaniczny wypiek, który nie był w żadnych planach. Ale jak mnie naleciało to natychmiast musiałam zrobic. 

Bazą jest ciasto cytrynowe z tymiankiem, które jest już na blogu. Tymianku nie mam ale za to znalazłam wiśnie suszone. 





Składniki:

* 3 jajka (miałam dość spore jajka)
* 200 g cukru drobnego
* 120 ml śmietanki kremówki 30% (tak mniej więcej, dokładnie nie odmierzałam)
* 170 g mąki tortowej
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* szczypta soli
* 75 g masła
* otarta skórka z całej cytryny (cytrynę wcześniej sparzyć)
* 1 łyżka soku z cytryny
* suszone wiśnie ok. 100 g 
* 1 łyżka z małą górką maku zwykłego

* Lukier cytrynowy:  po prostu cukier puder utarty z sokiem z cytryny

Sposób przygotowania:

Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 180 stopni (mój piekarnik mocniej piecze więc dałam 175). 
Mąkę wymieszać z solą i proszkiem. Szczyptę mąki dać do wiśni. 
Masło, mak, skórkę, sok z cytryny, włożyć do rondelka i podgrzać do roztopienia masła. Przestudzić.
Jajka wbić do miski i dodać cukier. Ubijać ok. 5 minut. Wlać śmietankę i jeszcze ubijać ze 2 minuty. Obroty miksera zmniejszyć do minimum i dosypywać mąkę. Na koniec wlać przestudzone masło i krótko wymieszać. Na koniec dodać oprószone mąką wiśnie i wymieszać łyżką.
Ciasto wlać do keksówki i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 50- 60 minut. Sprawdzić patyczkiem. Wyjąc i odstawić na 10 minut a w tym czasie przygotować lukier cytrynowy.  Wyjąć ciasto z formy i ciepłe jeszcze polać lukrem.






piątek, 24 grudnia 2021

Strucle z makiem, makowce

 Zamówienie rodziny na świąteczny wypiek trzeba spełnić. A zamówili strucle z makiem. W mojej rodzinie nigdy nie pieczemy na święta wielu ciast. Dwa, maksymalnie trzy ciasta. Żadnych wymyślnych, mocno kremowych. Zwykłe, tradycyjne placki i tyle. No to wzięłam się dzisiaj za te strucle. Z podanej poniżej ilości, zrobiłam sobie trzy strucelki, takie krótsze. Ale można spokojnie zrobić dwie i wtedy trochę dłuższe będą. 




Składniki: 

Masa makowa:

* 500 g zmielonego suchego maku

* 600 ml mleka

* 50 g masła

* 4 - 5 łyżek miodu

* 3 jajka (rozdzielone na białka i żółtka)

* ewentualnie trochę cukru

* bakalie jakie kto lubi (u mnie to były namoczone rodzynki, suszone wiśnie, pokrojone w paseczki suszone morele i skórka pomarańczowa )

* ja dodałam jeszcze ok. 4 łyżek mielonych migdałów zamiast jakiegokolwiek zapachu 

* 1 łyżka maizeny (można dać budyń czy mąkę ziemniaczaną)

Zagotować mleko z masłem. Na gotujące się mleko wsypać mak. Pogotować ok. 5 minut, ciągle mieszając. Zdjąć z ognia. Dodać do gorącego maku miód, bakalie, wymieszać. Odstawić do wystudzenia.  Przed wyłożeniem masy makowej na ciasto, należy dodać maizenę i żółtka i dokładnie wymieszać. Białka ubić na lekką pianę i wymieszać z masą makową. 

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej + 3 łyżki maki krupczatki (do zaczynu)

* 200 g mleka

* 40 g drożdży

* 6 żółtek

* 6 łyżek cukru

* 150 g roztopionego masła 

* 2 łyżki oleju 

* 2 łyżki spirytusu


Mąkę przesiać do miski. Z ciepłego mleka, maki krupczatki i małej łyżki cukru przygotować zaczyn (dokładnie wymieszać aż drożdże rozpuszczą się). W mące zrobić dołek i wlać przygotowany zaczyn. Przysypać mąką z brzegów i odczekać aż zaczyn wyrośnie. W tym czasie ubić żółtka z cukrem do białości. Dodać do maki z wyrośniętym, zaczynem. Wyrabiać aż ciasto doskonale się połączy. Wciąż wyrabiając dodawać stopniowo roztopione masło wymieszane z olejem. Kiedy ciasto wchłonie już całe masło, dodać spirytus i jeszcze chwilę wyrobić. Miskę okleić folią spożywczą i odstawić ciasto do wyrastania. Mimo sporej ilości drożdży, ciasto dość długo wyrastało. Ale jest to bogate ciasto, z dużą ilością masła i żółtek. 

Wyrośnięte ciasto wyjąc na blat oprószony mąką (dokładnie, wystarczy jedynie delikatnie oprószyć bo ciasto praktycznie nie klei się do niczego i pięknie wałkuje), lekko wyrobić i podzielić na dwie lub tak jak u mnie, trzy równe części (ciasto odważam sobie zawsze, żeby były takie same kawałki). Na tyle samo podzielić masę makową. 

Przygotować trzy dość długie kawałki papieru do pieczenia.  Wyłożyć pierwszą część ciasta na blat, pozostałe dwie, każdą osobno owinąć delikatnie folią spożywczą. 

Pierwszą część ciasta rozwałkować na prostokąt (krótszy bok prostokąta będzie stanowił długość strucli. I teraz powinno sie posmarować ciasto białkiem, czego ja nie zrobiłam bo zapomniałam. Na wierzch ciasta wyłożyć 1/3 masy makowej i rozsmarować , zostawiając z trzech stron margines ok. 1,5 - 2 cm, i z czwartej (krótkiej, do której będziemy zawijać) ok. 3-4 cm. Rozsmarować równą warstwą nożem. Zwinąć jak roladę. Końcówki  ciasta zawinąć , skleić aby nie wyciekał mak. Ułożyć papier do pieczenia. Na papierze struclę ułożyć (łączeniem ciasta na spodzie) z daleka od brzegu (przymierzyć ile, tak aby brzeg papieru  mierzonego z luzem, mieścił się pod roladę), i założyć papier pod spód strucli. Drugą częścią papieru zrobić tak samo, tzn. nad struclą papier i  podkładając końcówkę pod strucle.  Ja manewruję jedynie tym papierem a strucla sobie cały czas spokojnie leży w tej jednej pozycji. Papier ma być na tyle luźno, aby pomiędzy struclę a papier można było włożyć dłoń. Końcówki papieru mają pozostać luźne, nie zawijamy, bo strucla rośnie również lekko na długość. 

Tak samo przygotować dwie pozostałe strucle. Wszystkie ułożyć na blaszce, na której będą się piekły. Przykryć ręcznikiem i odstawić do wyrastania. W zależności od temperatury pomieszczenia, rosną w różnym czasie. Moje rosły ok. 40-50 minut, ale w kuchni dosyć zimno mam.

Kiedy strucle wyrastają, należy nagrzać piekarnik do 175-180 stopni (góra dół) i piec ok. 50-60 minut. Po ok. 45 minutach można sprawdzić jak strucle są zrumienione i jednocześnie obrócić blachę (wszystko zależy od piekarnika) i dopiec jeszcze. 

Po upieczeniu wyjąć strucle z piekarnika (razem a blachą na której były pieczone) i odstawić na kratkę. Teraz można bardzo delikatnie  rozciąć papier na wierzchu każdej strucli. Po kilku minutach, delikatnie przenieść same strucle ale jeszcze na papierze, na kratkę . Ja na wierzch strucli zrobiłam lukier z koniakiem. Wzięłam ok. 1,5 szklanki cukru pudru i wlewałam koniak, całość mieszając. Dosyć gęsty powinien być. Polewać po ciepłych struclach. 






sobota, 18 kwietnia 2020

Proste ciasto z rabarbarem

Tak, to już sezon na rabarbar się zaczął. Po niedawnych wypiekach świątecznych, czas na takie proste ciasto z sezonowym rabarbarem.



Składniki 
(wszystkie powinny być w temperaturze pokojowej):

* 250 g masła/margaryny 
* 1 szklanka cukru pudru
* 4 jajka (ja miałam takie spore jajka)
* 2 szklanki mąki pszennej (szklanka ma pojemność 250 ml)
* 1 szklanka mąki ziemniaczanej
* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków
* 1/3 szklanki mleka
* 1 łyżka oleju
* 1 łyżka octu
* 1 łyżka soku z cytryny

* rabarbar pokrojony na mniejsze kawałki
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej lub kisielu 

* lukier lub puder do posypania wierzchu ciasta

Sposób przygotowania:

Mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia. Do miski przełożyć masło i dodać puder. Ucierać dodając stopniowo po jednym jajku. Kiedy masa jest już gładka, jednolita przesiewamy mąki i dalej ucieramy. Kiedy już cała mąka jest w misce, dolewamy mleko i krótko ucieramy. Na koniec dodajemy wymieszane razem: olej, ocet i sok. 
Ciasto przekładamy do formy 24 x 36 cm. Na wierzchu układamy kawałki rabarbaru otoczone mąką ziemniaczaną lub kisielem. 
Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i pieczemy ok. 50 minut.

Po upieczeniu, należy formę odstawić na kratkę do wystudzenia. Kiedy ciasto jeszcze jest ciepłe polewamy lukrem cytrynowym






sobota, 11 kwietnia 2020

Sernik krakowski

Taki sobie rodzina zażyczyła na te odizolowane święta. Akurat tydzień wcześniej kupiłam twaróg trzykrotnie zmielony tłusty, który wydaje mi się idealny na ten sernik.  Pełen rodzynek i skórki pomarańczowej (tę dodałam wraz z syropem). Z chrupiącym ciastem na spodzie i w formie kratki na wierzchu.




Składniki:

Ciasto:

* 250 g mąki
* 125 g masła - mocno schłodzone
* 1 całe jajko
* 4 łyżki cukru pudru
* szczypta proszku do pieczenia

Mąkę , puder i proszek wymieszać i posiekać z zimnym masłem. Wbić całe jajko i bardzo szybko zagnieść ciasto. Podzielić na dwie części 2/3 i 1/3. Tą większą częścią wylepić dno tortownicy o średnicy 28 cm (dno formy zawsze wykładam papierem do pieczenia). Tortownicę wstawić do lodówki, tak samo jak i tę pozostałą część ciasta. Schładzamy ok. 1-2 godzin.
Po schłodzeniu wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiec ok. 15 minut. Wystudzić.
W tym czasie należy przygotować masę serową. 

Składniki:

* 1 kg twarogu trzykrotnie mielonego - dałam tłusty twaróg
* 125 g masła - roztopione i wystudzone
* 1 szklanka cukru
* 9 jajek 
* 1 opakowanie budyniu waniliowego (mam z dodatkiem wanilii) lub 2 łyżki skrobi 
* rodzynki (namoczyć, odcisnąć i posypać mąką), skórka pomarańczowa (dałam razem z syropem)

Do misy robota wbić 5 całych jajek i dodać 5 żółtek. Wsypać cukier i ubić wszystko razem. Nie przerywając ubijania dodawać po łyżce zmielonego twarogu. Dodać budyń lub skrobię. Wlać wystudzone masło. Odstawić miskę z robota i dodać rodzynki i skórkę. Delikatnie wymieszać. Pozostałe białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Wmieszać delikatnie w masę serową. Wlać do tortownicy.
Pozostałe ciasto rozwałkować i wyciąć paseczki, które należy ułożyć na wierzchu masy serowej. Można je pomalować jakiem. Ja nic z nimi nie robiłam bo i tak zamalowałam lukrem
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i piec ok. 1 godz. i 15 minut, zmniejszając w połowie pieczenia temperaturę do 160 stopni. 
Po wyznaczonym czasie wyłączyć piekarnik i minimalnie uchylić drzwiczki piekarnika. Tak na 5 mm. Zostawić tak na ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąc i odstawić na kratkę do przestudzenia na ok. 15-20 minut. Ja po tym czasie robię taki mały myk, dzięki któremu spód ciasta jest wciąż kruchy, a wierzch robi się równy jak stół ;) Po prostu odwracam sernik na deseczkę, zdejmuję wtedy tortownicę i zostawiam do prawie całkowitego wystudzenia.
Po wystudzeniu ponownie odwracam sernik. 
Wierzch ciasta maluję cytrynowym lukrem. A to nic innego jak cukier puder wymieszany z sokiem z cytryny






sobota, 13 kwietnia 2019

Ciasto z cytrynowym kremem

Cytrynowego smaku mi się chciało. Takiego wyrazistego. I mam. Zwykły biszkopt, ale za to masa mocno cytrynowa. Na zdjęciach wygląda brzydko, bo krojąc ciepły biszkopt, straszliwie go poszarpałam. Teraz krojąc już gotowe ciasto, również nie da się zgrabnego kawałka ukroić. Albo ja nie umiem, albo moje noże nie nadają się do tego. Ale nic to, najważniejszy jest smak.





Składniki:

Biszkopt:

* 7 jajek
* 1,5 szklanki mąki
* 1 szklanka cukru drobnego
* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

Masa cytrynowa:

* 2 cytryny (sparzyć przed użyciem)
* 1 szklanka cukru
* 5 łyżek maizeny
* 2 szklanki wody
* 200 g masła (temperatura pokojowa)

Lukier:

* ok. 1 szklanki cukru pudry
* sok z cytryny

Nasączenie:

Ja tego nie zrobiłam, czego teraz żałuję, ale na pewno ciasto będzie smaczniejsze gdy je nasączymy wodą z cukrem i sokiem z cytryny.


Sposób przygotowania:

Zaczynamy od upieczenia biszkoptu. Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Następnie dodawać po 1 łyżce cukru, wciąż ubijając. Piana powinna zrobić się bardzo gęsta i lśniąca. Teraz zmniejszyć obroty miksera i dodawać po 1 żółtku. Na koniec przesiać mąkę razem z proszkiem i bardzo delikatnie połączyć mieszając już szpatułką. Wlać ciasto do formy 24 x 36 cm (na dnie formy zawsze układam papier do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piec ok. 30 - 40 minut . Wyjąć i dobrze wystudzić (czego ja nie zrobiłam niestety) a następnie przeciąć na dwa blaty. Każdy z blatów nasączyć. 
Z cytryn zetrzeć skórkę (jedynie tę żółtą warstwę)  a następnie wycisnąć sok. U mnie z dwóch cytryn miałam ok. 130 ml soku. Sok i otartą skórkę wlać do rondla, dolać 1,5 szklanki wody i wsypać cukier. Doprowadzić do prawie zagotowania (zdjąć rondel z ognia tuż przed zagotowaniem). W pozostałej pół szklanki wody (można tę ilość zwiększyć do 3/4 objętości szklanki) wymieszać maizenę. Wlać do gorącej wody w rondlu, cały czas mieszając. Ustawić ponownie rondel na ogniu i mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć rondel z ognia. Masło pokroić na małe kawałki i stopniowo dodawać do gorącego budyniu, mieszając całość łyżką. Kolejne kawałki masła dodawać gdy poprzednie połączą się z masą budyniową. Gorącą masę budyniową wylać na blat biszkoptowy, zostawiając kilka łyżek, które należ rozsmarować na drugim z blatów. Na masę wyłożyć ten drugi blat biszkoptowy, stroną posmarowaną masą. Całość lekko docisnąć aby wyrównać masę. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Ciasto nie musi być w lodówce. Na koniec, przygotować lukier , mieszając sok z cytryny z pudrem, na gładką masę. Rozprowadzić po wierzchu ciasta. 











sobota, 21 lipca 2018

Cytrynowiec

Na kwaśno mnie wzięło 😋 No to kupiłam cytryn. I pooooooooszło już potem. Kwaskowe i słodkie zarazem. Robione trochę na skróty bo czas gonił. Pasuje do gorącej pogody. Cytrynowiec




Jako spód ciasta należy upiec niski biszkopt. Nie będę tu podawała składników, bo nic nie odmierzałam tylko na oko było. Do tego jajka miałam wielkości XXL. Do zrobienia ciasta użyłam formy 24 x 28 cm. 

Na dno formy wyłożyć papier do pieczenia z wysokimi bokami. Ułożyć biszkopt. Biszkopt nasączyłam wodą z sokiem cytrynowym.

Masa cytrynowa:

* 2 szklanki wody (szklanka ma pojemność 250 ml)
* 125-135 ml soku wyciśniętego z cytryny
* 3/4 szklanki cukru
* 2 opakowania budyniu śmietankowego lub waniliowego
* 3 żółtka
* 1 płaska łyżka skrobi (ja używam kukurydzianą)
* 200 g masła miękkiego

Masa śmietankowa:

* 500 ml śmietanki kremówki - bardzo mocno schłodzonej.
* 2 łyżki cukru pudru
Można dodać stabilizator w postaci fixu lub żelatyny. Ja nie dałam

Dodatkowo:

herbatniki
lukier cytrynowy : na 1 szklankę pudru dałam sok wyciśnięty z połowy cytryny

Sposób przygotowania:

Do rondla wlać 1,5 szklanki wody i dodać cukier. Wstawić do zagotowania. W połowie szklanki wody dokładnie rozmieszać budynie , skrobię i żółtka. Dolać sok z cytryny i ponownie zamieszać dokładnie. Wlewać na gotującą się wodę mieszając przez cały czas. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia, na wierzch ułożyć folię spożywczą i odstawić do wystygnięcia. Kiedy budyń będzie taki jeszcze letni, na wierzchu układamy masło pokrojone na małe kawałki i po minucie zaczynamy całość miksować. Powstanie nam ładna i gładka masa, którą należy wyłożyć na biszkopt równą warstwą. Można masę zrobić troszeczkę innym sposobem: ucierając miękkie masło na puch a następnie, nie przerywając ucierania, dodawać po 1 łyżce budyniu. 
Zimną kremówkę ubić na sztywno z dodatkiem pudru i wyłożyć na masę budyniową. Na wierzchu poukładać jeden obok drugiego herbatniki. 
Cukier puder utrzeć z sokiem i powstałym lukrem polać na herbatniki.
Wstawić ciasto do lodówki. 





sobota, 18 czerwca 2016

Drożdżówki z cytrynowym lukrem






Składniki:

* 300 g mąki (użyłam typ 550)+ mąka do posypania ciasta (ok. 1 łyżki)
* 150 ml mleka
* 100 g masła miękkiego ale nie rozpuszczonego
* 15 g drożdży
* 2 żółtka (białka zostawiamy do smarowania bułeczek)
* 2,5 łyżki cukru
Dodatkowo:
* Kruszonka
* Lukier zrobiony z cukru pudru i soku z cytryny

Sposób przygotowania:

Do miski wsypać całą mąkę, zrobić delikatny dołek do którego wkruszmy drożdże i zalewamy ciepłym mlekiem. Dodajemy pół łyżeczki cukru i przysypujemy z wierzchu mąką. Czekamy aż drożdże zaczną wypychać wyraźnie mąkę, to znaczy że wyrosły prawidłowo. Dodajemy ubite z cukrem żółtka i wyrabiamy ciasto. Następnie stopniowo dodajemy bardzo miękkie masło podzielone na małe kawałki. Wyrabiamy tak długo aż ciasto będzie lśniące, jednolite i będzie odchodziło od dłoni.
Ciasto posypujemy mąką a miskę oklejamy folią spożywczą i odstawiamy do wyrastania. Ciasto powinno co najmniej dwukrotnie podwoić swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto wyjmujemy na blat lekko oprószony mąką i wyrabiamy a następnie dzielimy na równe kawałki. Mnie wyszło 11 bułeczek, każda o wadze 59-60g.
Każdy kawałek ciasta formujemy w dość długi cienki wałeczek (ok. 30cm), lekko zawijamy wokół własnej osi (nie koniecznie to robimy, ja robiłam) a następnie wałeczek formujemy w ślimaka, podwijając koniuszek ciasta pod spód bułeczki. Uformowane bułeczki układamy na blasze, przykrywamy i odstawiamy do wyrastania. Wyrośnięte bułeczki smarujemy białkiem i posypujemy kruszonką. Wstawimy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok. 20-25 minut.
Upieczone bułeczki wyjmujemy na kratkę do przestudzenia. Lekko przestudzone polewamy lukrem zrobionym z cukru pudru utartego z sokiem z cytryny.
Lukier zrobiłam wsypując ok. 4 łyżek cukru pudru do miseczki i wciskając sok z ok. połowy cytryny. Gdyby lukier wyszedł bardzo gęsty, należy dodać jeszcze kilka kropli soku.