Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 grudnia 2022

Miodownik inaczej

 A tak własnie. Miodownik, ale zupełnie  inaczej. Nie będę się rozpisywać tytułem wstępu, bo i tak bardzo kiepsko mi to wychodzi. Ale ciasto serdecznie polecam. Pyszne jak każdy miodownik, a może jeszcze bardziej nawet. I wygląd też ma niecodzienny. 





Składniki:

Ciasto miodowe:

* 100 g masła

* 100 g miodu

* 100 g cukru

* 1 łyżeczka sody oczyszczanej

* 2 całe jajka

* 1 czubata łyżka ciemnego kakao

* 400 g mąki pszennej tortowej

Krem : 

* 650 g śmietanki 30% (kupowałam w kartonikach w Lidlu, każdy ma 330 ml i dodałam zwykłą kremówkę w kubeczku. Razem ważyło wszystko te 650 g)

* 2 całe jajka

* 85 g mąki ziemniaczanej

* 100 g cukru

* sok z połowy cytryny

* 250 g masła (temperatura pokojowa)

Dodatkowo:

* 1 słoiczek dżemu. Ja miałam dżem wiśniowy z kawałeczkami wiśni

* biszkopty savoiardi . Nie wiem, ile ich dokładnie poszło, bo miałam napoczętą paczkę, z której korzystałam do ciasta "salceson" 



Sposób przygotowania: 

Ja zaczęłam od ugotowania budyniu. Do dużego kubka wbić jajka, wlać kremówkę, dodać cukier i mąkę ziemniaczaną. Bardzo dokładnie wymieszać. Przelać do rondelka i ustawić na niedużym grzaniu. Ciągle mieszając (nie używam łyżki tylko taką trzepaczkę/rózgę bo lepiej się nią miesza od dna)doprowadzić do zagotowania. Powinien powstać dosyć gęsty budyń. Przelać do miski i nakryć wierzch budyniu folią spożywczą. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy budyń zupełnie wystygnie, można skończyć przygotowanie kremu. Masło utrzeć do białości i nie przerywając ucierania dodawać po jednej łyżce budyniu. Do gładkiego i aksamitnego kremu dodać sok z cytryny. Odłożyć ze 4 łyżki do posmarowania wierzchu ciasta a pozostały krem podzielić na dwie równe części. 

Czas na ciasto. Do sporego rondelka dać masło, miód i cukier. Na bardzo małym ogniu podgrzewać mieszając aż cukier dokładnie się rozpuści. Zdjąć z ognia i dodać sodę. Szybko przemieszać wszystko. Masa mocno się spieni, więc dlatego spory rondelek powinien być. Odstawić do przestudzenia na jakieś 15 minut. Wbić jajko i dokładnie wymieszać, wbić drugie i również dokładnie wymieszać. Teraz dodać kakao i wymieszać aż masa będzie gładka. Teraz dodawać po 3 łyżki mąki i za każdym razem wymieszać trzepaczką. Kiedy już trudno będzie mieszać trzepaczką, używać szpatułki kuchennej. Resztę mąki wysypać na blat i wyłożyć w nią ciasto (ono jeszcze ciągle jest lekko ciepłe). Wgniatać mąkę w ciasto. Jednak musi ono pozostać mięciutkim i plastycznym. Możliwe, że nie wykorzystacie całej mąki lub będzie potrzebna dodatkowo kolejna jej łyżka. Ja miałam odważone 400 g i dokładnie tyle mi weszło w masę miodową. Ciasto podzielić na 2 równe części (moje ważyły, każda po 390 g) , zawinąć w folię spożywczą i odstawić do lodówki na ok. 1 godzinę lub nieco dłużej. Ja przytrzymałam ok. 3 godzin bo musiałam wyjść z domu i ciasto zrobiło się bardzo tępe i ciężko było je rozwałkować. Do wałkowania nie podsypywałam ani grama mąki a wałkowałam na papierze, na którym się piekły blaty. 

Piekarnik nagrzać do 180 stopni . Rozwałkować pierwszy kawałek ciasta na wielkość ok. 24x36 cm. Nie musi być idealnie równo, bo po upieczeniu i tak należy obciąć brzegi ciasta i wyrównać. Moje ciasto po docięciu miało rozmiar 21 x 32 cm.  Ciasto gęsto ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnia ciasto, z papierem na którym było wałkowane (układam na odwrotnej stronie blachy z wyposażenia piekarnika) i piec ok. 8 minut. Po upieczeniu wyjąć i od razu dociąć. Odstawić do całkowitego wystudzenia. 

Wystudzony blat ciasta ułożyć w formie wyłożonej papierem. Na ciasto dać jedną część kremu. Na kremie układać biszkopty, jeden obok drugiego. Układałam wzdłuż ciasta. Dżem lekko podgrzać, żeby nie był zbyt gęsty. Ewentualnie można dodać odrobinę ciepłej wody do niego i wymieszać. Ja tylko go podgrzałam i rozgniotłam większe kawałki wiśni.  Każdy biszkopt dokładnie zanurzyć w dżemie z obu stron. Układać jeden przy drugim tak ściśle. Na biszkopty wyłożyć drugą część kremu i rozsmarować równą warstwą. Na krem położyć drugi blat miodowego ciasta. Sam wierzch posmarować odłożoną resztą kremu.  Na krem można posypać okruszki zrobione z odciętych kawałeczków ciasta. 

Ciasto wstawić do lodówki lub innego chłodnego miejsca. Najlepiej jak postoi choć całą noc, jak przystało na miodownik. 







sobota, 19 listopada 2022

Ciasto salceson

 O matko, co najmniej 20 lat temu zapisałam ten przepis. I nigdy go do tej pory nie robiłam. Aż wreszcie przypomniałam sobie o nim. Dzisiaj pieczenie (i nie tylko, bo wszystko czego się dotknęłam) wyjątkowo mi nie szło. Przygody z kremem, a właściwie dwoma kremami budyniowymi spowodowały, że zamiast kremu jest kremówka z mascarpone. W oryginale jest krem budyniowy. Nie wiem czemu, ale pierwszy krem, robiony na żółtkach, zrobił się bardzo rzadki i odstanie w lodówce nic mu nie pomogło. No to robiłam drugi, już na budyniach z torebki. I to samo. Lata całe robię kremy budyniowe i nigdy takiego przypadku nie miałam. Stwierdziłam, że trzeciego razu nie będzie. Żal mi najbardziej było 600 g masła, które razem z kremami wylądowało w kuble, a właściwie w zlewie.




Składniki: 


Ciasto: (składa się z dwóch części, które łączymy)

I.

* 250 g margaryny (tak było w oryginale i tak dałam)

* 3 szklanki mąki pszennej tortowej

* 1 szklanka cukru - można drobny cukier , można zwykły 

II.

* 1 szklanka kwaśnej śmietany 18%

* 3 całe jajka

* 3 łyżki dżemu (ja zawsze używam dżemu własnego smażenia)

* 3 łyżki kakao

* 1,5-2 łyżeczki sody

I. Margarynę roztopić i ostudzić (może być ciepła ale nie gorąca). Mąkę wymieszać z cukrem i wlać do tego tę margarynę. Przemieszać łyżką a następnie dłońmi wyrobić kruszonkę. W drugiej misce wymieszać wszystkie składniki II razem. Ja robiłam to po prostu rózga kuchenną. Ale można i mikserem dokładnie zmiksować. Do ciemnej masy wsypać kruszonkę i delikatnie ale dokładnie razem wymieszać. Całość wlać do formy 24 x 36 cm (może być ciut mniejsza, ale raczej niewiele mniejsza). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z grzaniem góra dół. Piec ok. 40 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Wystudzone ciasto przeciąć na dwa cienkie blaty. 




Krem: 

Jak pisałam wyżej, w oryginale był krem budyniowy, ugotowany na 3 szklankach mleka. Nie będę tu podawać przepis bo pewnie każdy ma swój ulubiony. Ewentualnie można znaleźć w moich wielu przepisach. Ja musiałam zmienić przepis i zrobiłam kremówkę z mascarpone

* 500 ml śmietanki 36% - mocno schłodzona

* 500 g mascarpone - mocno schłodzone

* 2 łyżki cukru pudru

Wszystkie składniki włożyć do dużej miski i ubić na sztywny krem

Dodatkowo:

W oryginale był cienki, jasny biszkopt, gdzie wycinało się kieliszkiem dziurki. Ja odstąpiłam od tego z racji mojego lenistwa, i użyłam biszkopty Savoiardi

* 2 galaretki rozpuszczone w 2,5 szklankach wody gorącej , wystudzone a następnie schłodzone aż do momentu kiedy zaczną tężeć. Ewentualnie galaretka wlana do płaskiego naczynia i zostawiona do zupełnego zastygnięcia a następnie pokrojona na paski, które wkłada sie pomiędzy biszkopty. 




Składanie ciasta:

Pierwszy blat ciasta ułożyć na dnie formy (ja zawsze daję na spód papier do pieczenia i dopiero układam ciasto). Na ciasto wyłożyć połowę kremu. Wyrównać. Na kremie poukładać biszkopty, ale z takimi przerwami gdzie będzie wlewana mocno tężejąca galaretka (można zrobić tak jak wyżej napisałam, że zastygniętą galaretkę pokroić na paski i włożyć pomiędzy biszkopty). Na biszkopty i galaretkę wyłożyć drugą część kremu,. Jeżeli była galaretka wylewana to należy ciasto odstawić do lodówki, żeby całkowicie zastygła i dopiero wtedy dać na wierzch krem. Rozsmarować równą warstwą. Na kremie ułożyć drugi blat ciasta. Całość odstawić do lodówki. 

Wierzch ciasta oblać polewą czekoladową lub ganache 

Ciasto można delikatnie nasączyć, co stwierdziłam jak jadłam je 






sobota, 15 czerwca 2019

Sernik na zimno. Z truskawkami

Upał niemiłosierny od tygodnia. Strach odpalać piekarnika, bo nawet o północy było u mnie wczoraj 25 stopni. Więc coś na słodko, ale bez pieczenia. Miał być spód biszkoptowy ale zamiast biszkoptu są biszkopty, kupne. Sernik mało słodki, orzeźwiający. Słodkożercy muszą dodać cukru. Ale ja wolę mniej słodkie ciasta, szczególnie gdy żar leje się z nieba a temperatura w dzień za oknem, oscyluje wokół 35 stopni w cieniu. Sernik nie jest mocno zżelowany, bo taki lubię własnie. Puszysty, miękki.




Składniki:

* jako spodu, użyłam okrągłych biszkoptów, które bardzo dobrze się sprawdziły.


* 1 kg twarogu sernikowego (mój miał niezbyt ścisłą konsystencję. Lepszy by był taki bardziej ścisły, ale i ten dał radę bez dodatkowej żelatyny) - rozdzielić na dwie równe części po 500 g
* 2 x 200 g śmietanki kremówki
* 2 x galaretka cytrynowa, każda rozprowadzona w szklance gorącej wody (można dać ciut mniej wody) - wystudzić 
*  i tu słodkożercy dopisują sobie cukier puder - po 2 łyżki na każdą z porcji


* 3 galaretki truskawkowe, rozprowadzone w 3 szklankach gorącej wody - wystudzić
* ok. 1 kg truskawek (moje były przepyszne, słodziutkie, pachnące słońcem)

Sposób przygotowania:

Formę o wymiarach 24 x 28 cm (lepiej dać odrobinę większą formę, bo mój sernik wyszedł ciut wyżej niż forma) wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową, tak aby papier wystawał powyżej brzegów. Na dno poukładać ściśle biszkopty.
Ubić jedną śmietanę kremówkę na sztywno. Na koniec ubijania można dodać cukier puder. W misce rozmieszać mikserem dokładnie twaróg Następnie nie przerywając miksowania, wlewać pomału całkowicie zimną galaretkę. Na koniec dodać ubitą kremówkę. Można całość mikserem wymieszać a można też i łopatką. Moja dolna warstwa jest wymieszana łopatką a górna mikserem. Nie widzę żadnej różnicy. Wylać masę serową na biszkopty i wstawić całość do lodówki. 
W połowie truskawkowej galaretki wymieszać drobno pokrojone truskawki (będzie ich więcej niż jak byśmy całe owoce powkładali a do tego będzie wygodniej później kroić) . Schłodzić w lodówce a następnie wylać na masę serową, która powinna być ścięta. 
Drugą warstwę serową robimy jak poprzednią. Wylewamy na truskawki w galaretce i do lodówki. Po stężeniu, układamy pozostałe truskawki i galaretkę. I na noc do lodówki. 
Przechowywać cały czas w lodówce








sobota, 17 listopada 2018

Miód i kawa

O, takie właśnie połączenie przyszło mi do głowy. W sumie to nawet nie jest jakieś pracochłonne. I nie jest bardzo drogie. Przyjemnie się go robi. Niestety, ale wymaga czekania. Ja piekłam wieczorową porą, żeby przez noc nabrał smaków.






Składniki:

Ciasto:

* 350 - 450 g mąki (dokładnie podane w przepisie)
* 2 łyżki kakao
* 2 całe jajka
* 3 łyżki miodu
* 100 g masła
* 150 g cukru
* 1 łyżeczka sody

Krem:

* 800 ml mleka
* 3 opakowania budyniu waniliowego
* cukier do smaku ( u mnie ok. 5 łyżek)
* 250 g masła

Dodatkowo:

* 250 ml kawy mocnej wystudzonej
* ze trzy chlupki amaretto
* biszkopty podłużne, takie jak do tiramisu


Sposób przygotowania:

Zaczynamy od ugotowania budyniu. W szklance mleka wymieszać budynie. Pozostałe mleko  zagotować wraz z cukrem. Budyń wlewać bardzo powoli, cały czas mieszając . Doprowadzić do zagotowania.  Zdjąć z ognia i wierzch budyniu przykryć folią spożywczą. Odstawić do zupełnego wystudzenia.

Do sporej miski dać masło, cukier, kakao, miód i jajka. Miskę ustawić w kąpieli wodnej (garnek z gotującą się wodą). Podgrzewać mieszając i w trakcie należy dodać sodę. Powinna zrobić się taka piankowa struktura. Do sporej miski wsypać ok. 350 g mąki. Do maki wlać gorącą masę i mieszać łyżką. Zrobi się taka mocno klejąca masa. Blat mocno oprószyć mąką i przełożyć w mąkę tę masę z miski. Zagniatać ciasto aż nie będzie się lepiło, ale powinno pozostać miękkie i plastyczne. W trakcie podsypywać mąką. Podzielić na dwie równe części i każdą rozwałkować na wielkość formy 24 x 36 cm. Najwygodniej jest obłożyć dno formy papierem i na niej bezpośrednio wałkować. Gęsto ponakłuwać. Pieczemy oba blaty jednocześnie w piekarniku nagrzanym do 160 stopni - termoobieg przez ok. 8 minut. Odstawić do zupełnego wystudzenia.

Miękkie masło utrzeć mikserem a następnie dodawać po łyżce wystudzonego budyniu. Krem musi być gładki. Ja, zanim zacznę dodawać budyń, krótko miksuję go. Krem podzielić na dwie równe części.

Jeden z blatów włożyć formy. Wyłożyć jedną część kremu. W talerzy wymieszać kawę z amaretto. Szybko zanurzać w kawie biszkopty i układać na kremie wzdłuż krótkiego boku ciasta. Idealnie wzdłuż mieszczą się dwa biszkopty. Kolejne układać w odległości ok. 1 cm. I tak przez całe ciasto. Na biszkopty wyłożyć pozostały krem i równo rozsmarować. Na kremie ułożyć drug blat ciasta. Lekko docisnąć. Nakryć papierem i lekko, naprawdę lekko obciążyć. Ja położyłam najpierw spód od formy a na nim poukładałam woreczki z kaszą czy ryżem. Całość odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin.







sobota, 3 listopada 2018

Góra lodowa

Chodziło to ciasto za mną od dłuższego czasu. Chodziło, chodziło aż wreszcie zrobiłam. I co ? Ano niezłe, ale mnie osobiście jakoś tak specjalnie nie przypadło do gustu. Sporo pracy, dosyć drogie wygląda efektownie i owszem smakuje, ale ja spodziewałam się chyba czegoś innego.




Ciasto robione w formie 24 x 28 cm. Jest wysokie, bo wyłazi ponad formę sporo. Ja za mało przycięłam biszkopty. Lepiej po prostu każdy przeciąć na pół.



Składniki:

Biszkopt:

* 5-6 jajek (dałam 6 bo miałam jajka nie za duże) - rozdzielić na białka i żółtka
* 1 szklanka mąki
* 3/4 szklanki cukru
* 2 łyżki kakao
* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Krem budyniowy:

* 3 szklanki mleka
* 2 opakowania budyniu waniliowego (mam budyń z dodatkiem ziarenek wanilii)
* 4 łyżki cukru
* 2 łyżki mąki (płaskie całkiem)
* 2 żółtka
* 250 g masła

Krem z mleka w proszku:

* 200 g masła
* 1/3 szklanki cukru
* 180 - 200 ml wody
* 2 szklanki mleka w proszku + 1 łyżka
* 1 łyżka kakao

Dodatkowo: 
* biszkopty okrągłe, przekrojone na pół.  Ja niepotrzebnie odkroiłam od każdego po kawałku, bo były bardzo wysoko.
* 1 szklanka mocnej kawy (mnie poszło trochę więcej) - wystudzonej

Sposób przygotowania:

Biszkopt: Białka ubijać na pianę ze szczyptą soli. Do ubitej piany dodawać po 1 łyżce cukier, nie przerywając ubijania. Piana musi być bardzo gęsta i lśniąca. Następnie dodawać po 1 żółtku. Na koniec przesiać mąkę, kakao i proszek. Wlać ciasto do formy i piec ok. 30-40 minut w 180 stopniach. Dobrze wystudzić i przeciąć na dwa blaty. (biszkopt najlepiej upiec poprzedniego dnia)
Krem budyniowy: Pół szklanki mleka wlać do miseczki. Resztę wlać do rondla, dodać cukier i zagotować. Do mleka w miseczce dodać żółtka, mąkę i budynie. Bardzo dokładnie wymieszać. Gdy mleko się zagotuje, wlewać do miseczki maleńkim strumieniem ok. połowy mleka, i całość jednocześnie dokładnie i energicznie mieszając. Odstawić rondel ponownie na ogień a zawartość miseczki wlewać małym strumieniem do mleka gotującego się. Cały czas mieszamy. Zagotować i zdjąć z ognia. Wierzch przykryć folią i odstawić do zupełnego wystudzenia. 
Masło utrzeć na puch a następnie, wciąż ucierając dodawać po łyżce budyniu. 
Jeden blat biszkoptu ułożyć na dnie formy wyłożonej wysoko papierem do pieczenia. Nasączyć kawą. Następnie wyłożyć połowę kremu. Drugi biszkopt również nasączyć resztą kawy, od strony przecięcia i tą stroną ułożyć na kremie. Na wierzchu rozsmarować pozostały krem. Na kremie układać przecięte biszkopty, wciskając je lekko w krem. Dość gęsto ma ich być.
Wodę, masło i cukier zagotować a następnie przestudzić. Do letniej masy wsypać mleko w proszku, 2 szklanki i dokładnie rozmiksować. Podzielić masę na dwie części . Do jednej dodać kakao a do drugiej 1 łyżkę mleka. Obie masy dokładnie wymieszać i polewać nimi po biszkoptach. Ciasto wstawić do lodówki

sobota, 28 kwietnia 2018

Ciasto latte macchiato

widziałam je już dosyć dawno i od dawno chciałam zrobić. Ale wczoraj wcale go nie planowałam bo w głowie miałam zupełnie inne ciasto do zrobienia. Też z dodatkiem biszkoptów, też z dodatkiem mleka w proszku jednak zupełnie inne. Ale dzięki temu, że w oko wpadło mi amaretto plany się zmieniły. I tak zrobiłam latte macchiato. Muszę powiedzieć, że mnie smakuje baaaaardzo. Obawiałam się że wyjdzie bardzo słodkie, jednak dzięki solidnemu nasączeniu mocną kawą z dużym (u mnie chyba mogę powiedzieć, że bardzo dużym) dodatkiem amaretto.
Oczywiście, nie jestem mistrzem aparatu więc fotka jest jaka jest. Do tego byłam pewna, że krojąc to trafię przez środek biszkopcika dolnego i górnego, ale to tylko górny ładnie się zaprezentował. Te biszkopciki w masie są przede wszystkim solidniej nasączonego od górnych i stąd może ten szwank na urodzie. Ale za to ten smak ............ mniam





Składniki:

Biszkopt:

* 4 raczej duże jajka
* 3/4 szklanki cukru
* 1,5 łyżki (takie z czubkiem) ciemnego kakao
* szklanka niepełna ( w przepisie dokładnie podana ilość) mąki
* 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżki wody
* 2 łyżki oleju

Masa:

* 200 g miękkiego masła
* 500 g serka homogenizowanego waniliowego - temperatura pokojowa
* 2 szklanki mleka w proszku (użyłam mleka w proszku pełnego o zawartości 26% tłuszczu. Nie w granulkach
* 3-4 łyżki cukru pudru (takie z górką dawałam ale tylko dwie)

Do nasączenia:

* kawa mocna (ja dawałam kawę z ekspresu, taką naprawdę mocną) tak ok. 350 ml - wystudzona
* amaretto ( u mnie w sumie poszło ok. 200 ml)

nasączenia raczej nie żałujemy bo daje ono właśnie TEN smak

Dodatkowo:

* biszkopty okrągłe (trudno mi podać wagę czy ilość. Trzeba sobie samemu wymierzyć ile, bo biszkopty są mniejsze i większe). Ma być ich tyle aby wystarczyło na dwie warstwy, ułożone ciasno jeden obok drugiego.
* ok. 1 łyżki kakao ciemnego

Sposób przygotowania:

Formę 24 x 28 cm wyłożyć papierem. Piekarnik włączyć na 180 stopni. Całe jajka z dodatkiem szczypty soli i całym podanym cukrem ubić aż powstanie gęsta, bardzo puszysta , prawie biała masa. Wodę wymieszać z olejem w filiżance . Do szklanki (szklanka ma pojemność 250 ml) wsypać kakao i uzupełnić do pełna mąką. Wsypać do miseczki, dodać proszek do pieczenia i wymieszać dokładnie. Do ubitych jajek, nie przerywając ubijania, dodawać powoli wodę z olejem.  Na koniec przesiać mąkę z dodatkami i już łopatką wymieszać bardzo dokładnie. Wlać do formy i wstawić do piekarnika. Piec ok. 30 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, otworzyć drzwiczki i zostawić na ok. 10 minut. Po tym czasie wyjąć i wystudzić.  Zimny biszkopt przeciąć na dwa blaty, równej grubości.
Dolny blat włożyć do formy na dno. Składniki nasączenia dokładnie wymieszać i dość solidnie nasączyć blat w formie. Na nasączony blat wyłożyć ok. 1/3 kremu.
Utrzeć masło z dodatkiem pudru do białości. Dodać serki homogenizowane i zmiksować razem. Dodać mleko w proszku i ponownie zmiksować.
Na kremie układać ciasno nasączone biszkopty, lekko wpychając je w krem. 1/3 kremu rozsmarować na drugim blacie i ułożyć na biszkoptach, stroną posmarowaną kremem. Całość lekko docisnąć. Teraz możemy nasączyć blat wierzchni. Na koniec należy rozsmarować pozostałą ilość kremu. Na samym wierzchu należy ułożyć biszkopty, które też powinny być nasączone. Całość wstawić do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem należy posypać wierzch biszkoptów kakao (przez sitko)






poniedziałek, 13 czerwca 2016

Truskawkowe, bez pieczenia

I kolejny archiwalny acz na czasie. Ponownie z wykorzystaniem truskawek. Ciasto bez pieczenia




Składniki:

* herbatniki (takie najzwyklejsze w świecie) w ilości aby wyłożyć dno formy 24 x 36 lub odrobinę większej
* biszkopty (te długie. Użyłam opakowanie 200g, takie jak do tiramisu)

Krem:
* 2 opakowania budyniu śmietankowego lub waniliowego
* 750 ml mleka
* 250 g masła (można i margarynę, ale wtedy proponuję dodać jeszcze do budyniu 1 łyżkę mąki)
* 4 łyżki cukru
  * 1 opakowanie galaretki cytrynowej  (może być również i truskawkowa)
Mus truskawkowy:

* 500 g truskawek - zmiksować
* 2 łyżki żelatyny + kilka łyżek wody do jej rozpuszczenia
* opcjonalnie można dodać cukier (ja nie dawałam)

Masa śmietanowa:

* 500 ml śmietanki kremówki 30 - 36%
* 2 łyżeczki żelatyny + kilka łyżek wody do jej rozpuszczenia
* 1 opakowanie cukru waniliowego (mam taki z dodatkiem wanilii)

Wierzch ciasta:

* 500 g truskawek
* 2 galaretki truskawkowe
* 500 ml wody do galaretek
Na dno blaszki (24x36 lub ciut większa) wyłożonej papierem do pieczenia lub folią aluminiową, wykładamy herbatniki, jeden obok drugiego.
Zagotować 2 szklanki mleka a w trzeciej wymieszać budynie i cukier. Wlać na gotujące się mleko i doprowadzić do zagotowania budyniu.  Zdjąć z ognia i wsypać suchą galaretkę. Dokładnie wymieszać aż galaretka się rozpuści. Odstawić budyń do przestudzenia, ale wciąż powinien być ciepły.  Na ciepłym jeszcze budyniu układamy masło pokrojone na mniejsze kawałki i zostawiamy na kilka minut, aż masło zacznie się rozpuszczać i będzie miękkie.  Całość należy wtedy zmiksować do uzyskania puszystego kremu. Krem wykładamy na herbatniki.
Na kremie układamy wzdłuż blaszki , leciuteńko wciskając biszkopty, robiąc pomiędzy nimi odstępy ok. 1 cm.
Truskawki zmiksować i dodać do nich wcześniej namoczoną a potem rozpuszczoną żelatynę.  Odstawić do schłodzenia. Jak mus zacznie tężeć ,  wylewamy go w przestrzenie pomiędzy biszkopty.
Żelatynę namoczyć  w kilku łyżkach wody a następnie podgrzać do jej rozpuszczenia.  Przestudzić Śmietanę wraz z dodatkiem cukru waniliowego ubić na sztywno i wymieszać z rozpuszczoną żelatyną. Wyłożyć na mus truskawkowy.
Część truskawek zmiksować . Galaretki rozpuścić w gorącej wodzie i wlać do musu z truskawek.  Schłodzić aż do momentu jak galaretka zacznie tężeć. Na wierzch ciasta poukładać truskawki i zalać galaretką truskawkową .
Całość wstawić do lodówki.

sobota, 11 czerwca 2016

Potrójnie malinowe

Pomysł na ukochane maliny i ciasto bez pieczenia. Znów się nie przemęczałam ;)




Składniki:

* herbatniki
* biszkopty (te długie, takie jak do tiramisu)

Masa :

* 1 opakowanie budyniu malinowego (takie na 3/4 litra mleka)
* 2 łyżki (płaskie) mąki pszennej
* 3 - 4 łyżki cukru
* 2,5 szklanki mleka
* 250 g masła/margaryny

Mus malinowy:

* 1 opakowanie malin
* 1 opakowanie galaretki malonowej

Bita śmietana:

* 500 ml śmietanki kremówki
* 2 łyżki cukru pudru
* 1 łyzka żelatyny + trochę wody do jej rozpuszczenia

lub 
* 2 opakowania śmietan fixu

Dodatkowo:

* 1 opakowanie malin
* 2 galaretki malinowe
* 500 ml wody


Na dno blaszki wyłożonej pergaminem, ułożyć ściśle herbatniki. 
W 1 szklance mleka wymieszać budyń i mąkę. Resztę mleka zagotować z cukrem i na gotujące się mleko wlać mieszaninę budyniu. Zagotować (budyń powinien kilkakrotnie zabulgotać) ciągle mieszając. Wierzch budyniu przykryć folią i odstawić do przestudzenia. Na przestudzony, ale jeszcze ciepły budyń położyć masło/margarynę. Odczekać chwilę aż zacznie się topić i rozmiksować razem. Początkowo masa będzie wyglądała na owarzoną ale wciąż miksując uzyskamy jednolity i puszysty krem. Masę wyłożyć na herbatniki i wyrównać. 
Ma masie układać biszkopty ale zostawiając pomiędzy nimi odległość ok. 1 cm (pomiędzy ich długimi bokami)
Maliny zmiksować i przetrzeć przez sitko, aby nie było w musie pesteczek. Rondelek z musem ustawić na malutkim ogniu, wsypać do musu galaretkę i podgrzewając , mieszać aż do całkowitego rozpuszczenia się galaretki. Mus wystudzić i schłodzić aż zacznie tężeć. Wtedy wlewać go pomiędzy biszkopty.
Śmietankę kremówkę ubić razem z cukrem pudrem i połączyć z rozpuszczoną żelatyną. Wyłożyć na wierzch ciasta. 
Na śmietanie ułożyć maliny, które należy zalać lekko tężejącą galaretką (2 opakowania) rozpuszczoną w 500 ml gorącej wody

niedziela, 5 czerwca 2016

Jogurtowiec z truskawkami

Tym razem wpis bieżący a nie archiwalny. No ale mamy sezon na truskawki i czas pokazać coś z truskawkami. Przepis jak zwykle u mnie, spontaniczny, z tego co było w domu. Masa śmietanowo-jogurtowa nie jest bardzo sztywna i ciasto powinno być przechowywane w lodówce. Można dodać więcej żelatyny aby masa była bardziej ścisła. Jednak ja wolę taką kremową.











Składniki:


Masa jogurtowo-śmietankowa

·         2 x 250 ml śmietanki kremówki,
·         2 x 340 g opakowania jogurtu bałkańskiego (jest zdecydowanie bardziej gęsty od greckiego)
·         2 x 4 łyżeczki żelatyny
·         3-5 łyżek cukru pudru

Mus truskawkowy

·         2 szklanki pokrojonych truskawek
·         2 łyżki cukru pudru
·         2 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo:

·         Herbatniki kakaowe (spód ciasta)
·         Biszkopty (ja użyłam savoiardi)
·         1 opakowanie galaretki truskawkowej
·         Kilka truskawek na wierzch ciasta (ja kroiłam truskawki w plastry)

Sposób przygotowania:

Formę 24x28 cm wyłożyć papierem do pieczenia, tak aby papier wystawał ponad rant formy. Na dnie ułożyć ściśle, jeden obok drugiego, herbatniki. Galaretkę rozpuścić w 1 szklance wrzątku i odstawić do wystudzenia.
Truskawki wymieszać z cukrem pudrem i zmiksować na gładko. Żelatynę wymieszać w 2-3 łyżkach wody, zostawić do napęcznienia a następnie podgrzać do całkowitego rozpuszczenia jej. Dodać do musu truskawkowego i dokładnie wymieszać. Odstawić do lodówki
Masa śmietanowo-jogurtowa: 4 łyżeczki żelatyny zalać kilkoma łyżkami wody i zostawić do napęcznienia. Podgrzać do rozpuszczenia a następnie schłodzić. 250 ml kremówki ubić z dodatkiem cukru pudru. Do ubitej kremówki dodawać po łyżce jogurtu (jedno opakowanie), ciągle ubijając . Schłodzoną żelatynę zahartować łyżką śmietany i szybko wymieszać a następnie wlać do ubijanej kremówki. Wyłożyć całość na herbatniki.
Na masę śmiatnkowo-jogurtową wylać połowę musu. Na mus poukładać biszkopty, zostawiając pomiędzy nimi ok. 0,5 cm odstępy. Na biszkopty wylać resztę musu.  Wstawić do lodówki.
Drugą część masy śmietanowo-jogurtowej wykonać tak jak pierwszą. Wylać na biszkopty. Całość wstawić do lodówki.
Jak galaretka będzie zaczynała się krzepnąć, wyjąć ciasto z lodówki, poukładać na wierzchu truskawki i zalać tężejącą galaretką. Wstawić i przechowywać w lodówce.