Translate

piątek, 28 lutego 2025

Ciasto ze śliwkami w kremie kokosowym

 Oparłam się na przepisie, który już tu jest ale znacznie pozmieniałam proporcje. I wyszło jednak inne ciasto choć podobne. Ciasto wyszło bardzo, bardzo dobre o gorąco polecam.





Składniki:

Ciasto:

* 300 g mąki pszennej tortowej

* 200 g masła schłodzonego (nie musi być bardzo zimne, wystarczy lekko schłodzone)

* 100 g cukru pudru

* 3 żółtka (białka zostawiamy do kremu kokosowego)

* szczypta soli

* 1/2 proszku do wypieków 

* ewentualnie 1 łyżka lodowatej wody

Krem kokosowy:

* 200 ml śmietanki 30%

* cukier waniliowy z wanilią

* 200 g wiórków kokosowych

* 3 białka

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

* 6 - 8 łyżek cukru drobnego

* 8 łyżek oleju (ok. 75 ml)

* szczypta soli 

* śliwki - miałam śliwki kupione w Lidlu, takie duże bardzo a z malutką pestką, i każdą pokroiłam na 8 części. 



Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania ciasta. Ja robię wszystko tradycyjnie w malakserze ale można i ręcznie je przygotować.  Do misy miksera włożyć mąkę, puder, sól i proszek. Wkroić chłodne masło i posiekać aż masło będzie prawie niewidoczne. Dodać żółtka i ponownie wyrabiać aż ciasto zacznie zbijać się w kulę. W razie potrzeby należy dodać łyżkę lodowatej wody. Ciasto podzielić na dwie części tak mniej więcej: 2/3 będzie spodem a pozostałe 1/3 zawiną w folię spożywczą i włożyć do lodówki. Przygotować tortownicę o średnicy 27 cm.  Ja mam formy non stick i jedynie dno wykładam papierem. Ciasto rozwałkować na wielkość formy i  wyłożyć na dno. Wyrównać małym wałeczkiem i wstawić na nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Podpiekać 15 minut. Wyjąć i wystudzić. Teraz należy przygotować resztę. Śliwki pokroić na kawałki. Kremówkę wlać do rondla, dodać cukier z wanilią i doprowadzić do zagotowania. Wsypać do kremówki wiórki kokosowe. Mieszając podgrzewać na małym ogniu aż wiórki wchłoną całą śmietankę. Zdjąć z ognia i wystudzić. Do dużej miski włożyć białka, dodać szczyptę soli i zacząć ubijać. Kiedy białka już zaczną bieleć, nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru. Ubijamy tak długo aż cały cukier dokładnie się rozpuści. Zmniejszyć obroty miksera na minimum i wsypać budyń. Kiedy cały budyń już połączy się z pianą, odstawić mikser. Teraz zaczniemy mieszać szpatułką kuchenną. Dodać do piany łyżkę masy kokosowej. i rozmieszać delikatnie. Ponownie dodać część masy kokosowej i ponownie rozmieszać. I tak do wyczerpania masy kokosowe. Na koniec wlać olej i znów delikatnie wymieszać. Ok. 1/3 masy kokosowej wylać na podpieczony spód i poukładać na niej śliwki. Układać gęsto, jedna obok drugiej. Na śliwki wylać pozostałą część masy kokosowej i wyrównać. Na masę zetrzeć na tarce jarzynowej, ciasto które chłodziło się w lodówce. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni. Piec ok. 45 minut. Po upieczeniu ustawić na kratce do przestudzenia, wierzch oprószyć cukrem pudrem i zostawić do zupełnego wystudzenia. 



piątek, 21 lutego 2025

Ciasto pijana śliwka

 Piekłam już dawno ciasto pod taką nazwą jednak oba przepisy różnią się. Bazą do obu są jednak śliwki namoczone w rumie i nutella. Tu zrobiłam inny biszkopt (tłuszczowy), który zamyka krem pomiędzy blatami. Baaaaaaaaaardzo dobre wyszło, bardzo.





Składniki:

Biszkopt tłuszczowy:

* 6 dużych jajek - rozdzielone na białka i żółtka

* szczypta soli

* 170 g cukru drobnego

* 170 g mąki pszennej tortowej

* 30 g kakao naturalnego

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 125-130 ml oleju (dałam zwykły olej rzepakowy)

Krem z suszonymi śliwkami:

* 400 g suszonych śliwek (bez pestek) - pokroić na mniejsze kawałki

* 250 g masła - temperatura pokojowa

* 200 g serka śmietankowego typu Philadelphia - temperatura pokojowa

* 350 g nutelli (takiej wielkości słoik miałam w domu)

* ok. 1 szklanki rumu ciemnego - do zalania śliwek

Nasączenie:

* kawa espresso - dwie filiżanki

* łyżeczka cukru

* rum który zostanie z odcedzenia śliwek

Dodatkowo:

* słoiczek powideł przecieranych

* 100 g czekolady deserowej

* 100 ml śmietanki 30%





Sposób przygotowania:

Na ciasto dobrze jest przeznaczyć dwa dni. Pierwszego dnia pokroić śliwki i zalać je rumem w szczelnym naczyniu. Co jakiś czas potrząsnąć naczyniem, żeby wszystkie śliwki równo nasiąkły alkoholem. Tego samego dnia upiec również biszkopt: Do dużej miski dać białka wraz ze szczyptą soli. Do mniejszej miski dać żółtka i zalać je olejem. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem. Zacząć ubijać białka. Kiedy staną się już białe, nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier całkowicie się rozpuści. Żółtka bardzo dokładnie wymieszać z olejem. Powstanie taka niby emulsja. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo wlewać tę emulsję żółtkową do piany. Odstawić już teraz mikser i wziąć szpatułkę kuchenną. Do masy przesiać ok. 1/3 mieszaniny mąki z kakao. Wymiesza dokładnie ale delikatnie. Znów przesiać mąkę i wymieszać i tak do wyczerpania składników. Ciasto przelać do formy 24 x 36 cm, wykładając jedynie dno papierem do pieczenia.  Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 35-40 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Na drugi dzień: śliwki wyłożyć na sitko, ustawione nad miską (ja czekałam ciut ponad godzinę żeby śliwki odsiąkły z nadmiaru rumu. Rumu nakapało ok. 2-3 łyżek. . Przygotować nasączenie zaparzając świeżą espresso. Dodać cukier i rum od śliwek. Biszkopt przeciąć na dwa równej grubości blaty. Jeden z nich ułożyć w formie (dno wykładam zawsze papierem choć używam form non stick). Nasączyć połową przygotowanej kawy. Na wierzch wyłożyć połowę powideł i rozsmarować cienką warstwą. Teraz już można przygotować krem. Do dużej miski przełożyć masło i utrzeć je na puch. Teraz na trzy razy dodać serek śmietankowy, za każdym razem zmiksować do połączenia jedynie. Teraz już można dodawać nutellę, też na trzy-cztery razy. Odstawić mikser i szpatułką przemieszać krem tak od dna. Dodać do kremu odsączone śliwki. i wymieszać. Cały wyłożyć na blat w formie, wyrównać i nałożyć na krem drugi blat. Nasączyć i posmarować pozostałymi powidłami (cienka warstwa ma ich być). Odstawić do lodówki. Śmietankę i połamaną czekoladę dać do miski, którą należy ustawić w kąpieli wodnej. Przemieszać żeby powstała polewa. Lekko przestudzić i wylać na ciasto, rozsmarować równą warstwą. Ciasto przechowywać w lodówce. 






piątek, 14 lutego 2025

Kawowy miodownik

 Miodowniki to chyba u mnie królują. Kocham je w każdej wersji. Dzisiaj wersja kawowa. Kawa jest bardzo wyraźnie wyczuwalna, więc jeżeli ktoś nie lubi kawy to ciasto nie dla niego. 





Składniki: 

Ciasto:

* 500 g maki pszennej tortowej

* 125 g margaryny (tak, świadomie użyłam do tego ciasta margarynę Kasię)

* 110 g miodu płynnego (4 spore łyżki a miód miałam skrystalizowany więc podgrzałam go i rozpuściłam w kąpieli wodnej)

* 2 całe jajka (miałam duże jajka)

* 2 łyżeczki sody

* cukier puder - ja dałam 5 łyżek ale można dać więcej jeżeli ktoś lubi bardziej słodkie ciasta

Krem kawowy:

* 650 mleka

* 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego (każde opakowanie przeznaczone na 1/2 litra mleka)

* 1 łyżka maizeny (skrobia kukurydziana)

* cukier - ja dałam 5 łyżek ale można dać i więcej 

* 250 - 300 g masła (ja miałam ok. 270g)

* "pasta"/masa kawowa: 3 łyżki kawy rozpuszczalnej sypkiej, 2 łyżki kakao naturalnego, trochę rumu - ilość podana w przepisie (rum można zastąpić po prostu wódką). 

Dodatkowo:

Nasączenie:

* 1 łyżka kawy rozpuszczalnej

* 1 łyżka cukru

* 100 ml wody gorącej do zalania kawy

* trochę rumu


* powidła śliwkowe 





Sposób przygotowania: 

Zacząć od ugotowania budyniu, bazy do kawowego kremu. 2 szklanki mleka wstawić do zagotowania razem z cukrem. Budynie i maizenę wymieszać w pozostałym mleku. Wlać na gotujące się mleko i cały czas energicznie mieszając doprowadzić do zgęstnienia i zagotowania budyniu. Budyń nakryć folią spożywczą w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia.  Kiedy budyń zupełnie wystygnie, należy utrzeć masło na puch i po łyżce dodawać zimny budyń , cały czas ucierając. Kiedy już wszystko będzie doskonale utarte, należy przygotować "pastę" kawową. Kawę i kakao wymieszać dokładnie.  Ja niestety nie miałam kawy typu crema tylko w granulkach i ciężko mi było uzyskać gładka masę/pastę. Kiedy już jest wymieszane należy stopniowo dolewać rum. Masa powinna mieć dość gęstą ale jednak płynną konsystencję. Teraz należy po trochu dolewać "pasty"/masy i miksować. Nie miksować zbyt długo bo krem może się wtedy zwarzyć. Odstawić krem. 

Ciasto: Mąkę wymieszać z pudrem i sodą. Dodać schłodzoną margarynę pokrojoną na mniejsze kawałki. Posiekać (ja to wszystko robię w malakserze bo szybko i dokładnie jest) . Teraz dodać całe jajka i miód i zagnieść ciasto. Podzielić na trzy równe części. Każdą z części wałkować od razu na papierze do pieczenia. Ja wałkowałam na rozmiar 31 x 21 cm, ale można trochę mniejsze placki wałkować, wtedy ciasto będzie troszkę grubsze i wyższe. Ciasto przed wstawieniem do pieca, ponakłuwać widelcem. Moje wyszło raczej niskie bo blaty były cienkie, ale takie lubimy. Każdy z blatów piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 5-7 minut. 

Po upieczeniu blaty dokładnie wystudzić. Ułożyć pierwszy blat ciasto i delikatnie nasączyć smarując pędzelkiem. Nie lejemy dużo nasączenia bo to nie biszkopt. Chodzi głównie żeby blatom nadać posmak kawowy. Nasączony blat posmarować cieniutką warstwą powideł. Na powidła wyłożyć 1/3 kremu i rozsmarować równą warstwą. Na krem ułożyć kolejny blat i powtórzyć czynności. I z ostatnim blatem postąpić tak samo. 

Wierzch można posypać tartą czekoladą, polać polewą czekoladową. Ja miałam okruchy z okrawków ciasta, które zostały w trakcie pieczenia. Tymi okruchami posypałam wierzch kremu i na to jeszcze dałam utartą czekoladę. Wstawić do lodówki i tam przechowywać. Po nocy w lodówce ciasto już rozpływało się w ustach. 




piątek, 7 lutego 2025

Ciasto toffi

 Oj, jaki to stary przepis. Pierwszy raz podawałam go jeszcze na starym blogu w 2013 roku, ale piekłam je o wiele, wiele wcześniej, jakieś 20 lat temu. Przepis dostałam wtedy od właścicielki takiej domowej cukierni. I robię je cały czas bez zmian, bo jest po prostu doskonałe.



Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 1 łyżeczka sody oczyszczanej

* 130 g masła (nie musi być z lodówki)

* 150 g płynnego miodu

* 2 jajka (miałam duże jajka)

Krem śmietankowy:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzona

* 2 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny + ok. 50-70 ml wody 


Dodatkowo: puszka masy kajmakowej, orzechy włoskie posiekane



Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki ciasta włożyć do malaksera i krótko wyrobić. Równie dobrze można to zrobić ręcznie, tylko wtedy  najwygodniej najpierw masło roztopić z miodem i cukrem, ostudzić i dodać jajka. Wymieszać a na koniec dodać mąkę i zarobić ciasto.  Podzielić je na dwie równe części. Jedną cześć rozwałkować na papierze do pieczenia, na wielkość dna formy czyli 24 x 36cm. Piec po kolei, każdy blat przez 13-15 minut w temperaturze 190 stopni. Wyjąć i wystudzić. 

Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Następnie podgrzać aż dokładnie się rozpuści. Kremówkę wraz z pudrem ubić. Jeżeli dobrze schłodzona to trwa to mniej niż 5 minut. Do już dobrze ubitej śmietanki wlać ciepłą żelatynę (całą od razu) i krótko zmiksować. Wyłożyć śmietanę na blat miodowy i nakryć drugim blatem. Wierzch posmarować masą kajmakową i posypać posiekanymi orzechami .