Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietanka kremówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietanka kremówka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 kwietnia 2026

Ciasto z rabarbarem i truskawkami w zalewie śmietankowej, z bezową pianką

 Na dzisiaj planowałam inne ciasto. Okazało się, że w warzywniaku było za mało rabarbaru żeby je zrobić. Ale były truskawki, więc kupiłam. P przypomniałam sobie, że piekłam takie ciasto z rabarbarem i truskawkami i wszystkim wybitnie smakowało. No to postanowiłam je powtórzyć. No i oczywiście same ochy i achy  dzisiaj słyszałam od jedzących. Proporcje trochę zmienione, część świadomie a część nieświadomie 😂 ale wyszło tak że wszyscy się zachwycali.



Składniki:

Ciasto na spód: 

* 200 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżki cukru pudru

* 120 g schłodzonego masła  - ja starłam masło na tarce jarzynowej

* szczypta soli

Tę porcję można nieco zwiększyć  bo spód wychodzi bardzo cieniutki. Ale nikt nie narzekał a wręcz wszystkim bardzo to odpowiadało.

Wszystkie składniki wyrobić na kruszonkę. Jeżeli masło zetrze się na tarce to zrobienie kruszonki trwa błyskawicznie. 

Kruszonkę wysypać na dno formy 24 x 36 (mierzona górą a spód jest nieco mniejszy) z wyłożonym na dnie papierem do pieczenia. Rozłożyć kruszonkę równą warstwą i nieco ugnieść. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiekać 15 minut. Podpieczone wyjąć i całkowicie ostudzić. Kiedy spód stygnie, przygotować warstwę owocową:

* 550 g rabarbaru pokrojonego na plasterki  (to ilość rabarbaru już pokrojonego)

* 1 szklanka pokrojonych w półplasterki truskawek

* 1 szklanka cukru

* 3 łyżki mąki

* 250 ml śmietanki kremówki 36%

* 6 żółtek 

Rabarbar i truskawki wymieszać.  W dużej misce wymieszać wszystkie suche składniki. W drugiej misce wymieszać kremówkę z żółtkami. Wlać do miski z suchymi składnikami i bardzo dokładnie rozmieszać, tak aby choć połowa cukru rozpuściła się. Nie ma potrzeby jakiegokolwiek ubijania masy ale jak ktoś chce to może spróbować. Po wymieszaniu suchych i mokrych składników, wsypać tam rabarbar i truskawki. Wymieszać dokładnie i wylać na podpieczony spód. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 - 180 stopni. Piec ok. 50 minut. Śmietanka powinna być już dobrze ścięta.  Na 5 minut przed końcem pieczenia należy przygotować piankę :

* 6 białek

* 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków

* szczypta soli

* 1 łyżka maizeny (skrobia kukurydziana) lub skrobi ziemniaczanej.

Białka z dodatkiem soli zacząć ubijać. Następnie stopniowo dodawać cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier całkowicie się rozpuści w białkach. Dosypać maizenę i rozmieszać. Wyjąć ciasto z piekarnika i wyłożyć na wierzch piankę. Wyrównać i ponownie wstawić ciasto do piekarnika. Podpiekać przez 15-20 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu uchylić na centymetr drzwiczki piekarnika i zostawić tak na pół godziny. Po tym czasie uchylić jeszcze więcej i zostawić na 15 minut. Wyjąć i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Pianka bezowa dość mocno wyrośnie ale potem opadnie do pierwotnej wysokości. 





piątek, 13 lutego 2026

Wuzetka

 Stary przepis i praktycznie nic nie zmieniłam poza dżemem jakiego użyłam. Tym razem dałam dżem z czerwonych porzeczek. I to był bardzo dobry krok. Ten dżem jest genialny w smaku. Tylko to ma być prawdziwy dżem a nie marketowy wynalazek. 





Przepis:

Biszkopt tłuszczowy:

* 8 jajek - rozdzielone na białka i żółtka - ja zawsze używam jajek w temperaturze pokojowej albo nawet i ogrzanej w ciepłej wodzie. 

* 1 szklanka mąki pszennej tortowej

* 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

* 1/3 szklanki kakao naturalnego

* 1 i 1/3 szklanki cukru drobnego do wypieków

* 1/2 szklanki oleju

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

Przełożenie śmietankowe:

* 1 litr śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzona

* 2-3 łyżki cukru pudru

* cukier waniliowy z drobinkami wanilii 

* 4 -5 łyżeczek żelatyny 

* ok. 100 ml wody do żelatyny 

Dodatkowo:

* 300 - 400 g dżemu  - u mnie dżem z czerwonych porzeczek

* 150 g czekolady deserowej

* 120- 150 ml śmietanki 30% 

* Nasączenie - ja zrobiłam lekką herbatę z dużą ilością soku z cytryny. No i kapka alkoholu tu nie zaszkodzi 



Sposób przygotowania:

Przygotować formę 24 x 36 cm, czyli samo dno wyłożyć papierem do pieczenia. Boków nie wykładać i niczym nie smarować. Moja forma ma taki sam rozmiar mierzony po dnie jak i górą. Powszechnie używane formy najczęściej mają mniejszy sporo rozmiar dna niż jest góra. Należy to wziąć pod uwagę, bo mój biszkopt wyszedł równy z wysokością formy, więc w tych formach z mniejszym dnem, może całość nie wejść.  Piekarnik nastawić na 170 - 175 stopni z grzaniem góra dół

Do przygotowania biszkoptu należy wziąć naprawdę dużą michę. W mniejszej misce wymieszać mąkę pszenną, ziemniaczaną i kakao wraz z proszkiem. Do dużej miski wlać białka i dodać szczyptę soli. Do mniejszej miski wlać żółtka i olej - rozmieszać dokładnie. Zacząć ubijać białka, Kiedy piana jest już taka półsztywna, nie przerywać ubijania i dodawać jednocześnie stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż piana będzie bardzo gęsta i lśniąca a cukier nie będzie wyczuwalny. Zmniejszyć obroty miksera i wlewać stopniowo emulsję  z żółtek i oleju. Miksować jedynie do momentu połączenia się. Mikser już wyłączyć. Przesiać ok. 1/3 mieszanki suchych składników i delikatnie wymieszać szpatułką. Kolejna partia przesianej mąki i delikatne wymieszanie. I tak do wyczerpania składników. Wlać ciasto do formy, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 40 minut. Po upieczeniu od razu wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Po wystudzeniu wyjąć biszkopt z formy. Przeciąć na dwa blaty równej grubości. Ja najpierw ścięłam samą górę żeby była równa i wtedy dopiero przecinałam. Nasączyć dolny blat. Wyłożyć więcej jak połowę dżemu i rozsmarować równą warstwą. Wyłożyć teraz ubitą kremówkę. Najpierw zalać żelatynę wodą, żeby napęczniała. Ja przelewam mocno schłodzoną kremówkę do dużej miski (śmietanka mocno zwiększy swoją objętość), dodać cukier. Zacząć ubijać na wysokich obrotach. Kiedy kremówka jest już solidnie ubita to należy podgrzać żelatynę aż dokładnie się rozpuści. Nie przerywając ubijania kremówki wlać od razu całość gorącej żelatyny. Ubijać do momentu aż żelatyna połączy się z kremówką. Teraz można odłożyć część kremówki do zrobienia rozetek na wierzchu ciasta.  Resztę wyłożyć  na biszkopt, wyrównać i ułożyć drugi blat biszkoptu. Nasączyć go i wyłożyć resztę dżemu, rozsmarować go równą warstwą. W kąpieli wodnej podgrzać śmietankę wraz z czekoladą, wymieszać  aż do utworzenia się gładkiego ganache. Wylać na dżem i rozsmarowac równą warstwą. Wstawić do lodówki. Przed wstawieniem można zaznaczyć kawałki ciasta na jakie będzie krojone i udekorować rozetkami z pozostawionej kremówki.  Ja dzisiaj nie robiłam bo ciasto jechało razem ze mną zapakowane w pojemnik i rozetki po prostu nie mieściły się już w pojemniku. 



piątek, 6 lutego 2026

Miodownik z kremem śmietankowym

 Miodowniki zawsze są dobre. Ten dzisiejszy normalnie rozpływa się w ustach. Kremu było sporo ale można zrobić go trochę mnie i też będzie dobrze. Ja podam tak jak ja robiłam. Ciasto pachnie karmelem i miodem. Do kremu dodałam wanilię, więc i nią również pachnie. 





Składniki:

Ciasto:

* 100 g masła

* 150 g cukru

* 3 łyżki miodu

* 1 łyżeczka sody oczyszczanej

* 2 całe jajka (moje były naprawdę duże, ale możecie dać takie jakie macie bo i tam później konsystencję ciasta regulujecie ilością dodanej mąki)

* 400 - 500 g mąki pszennej tortowej

Krem śmietankowy:

* 350 g mascarpone - mocno schłodzone

* 660 ml śmietanki kremówki mocno schłodzona

* 2-3 łyżki cukru pudu

* wanilia lub cukier waniliowy ale taki z dodatkiem wanilii 





Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania ciasta i upieczenia 6 blatów. Mnie to zajęło od początku do końca ok. 1 godziny. Więc nie jest to jakieś bardzo czasochłonne. Zanim weźmiecie się za ciasto, należy przygotować 6 arkuszy papieru do pieczenia, na których będziemy rozwałkowywać ciasto. 

Dać cukier, masło i miód do rondelka i ustawić go na małe grzanie. Mieszając doprowadzić do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Wsypać sodę i energicznie mieszać. Masa w rondelku mocno będzie się pienić. Cały czas podgrzewać i mieszać aż masa zmieni kolor na ciemno rudy i zacznie pachnieć karmelem. Zdjąć rondel z grzania i odstawić na 3 minuty. Jajka rozmieszać i wlać do mieszaniny w rondlu i od razu bardzo energicznie mieszać, żeby jajka nie ścięły się. Najlepiej robić to rózgą kuchenną, bo łyżka to za mało. Masa po dodaniu jajek mocno ściemnieje. Wsypać do masy ok. 1 szklankę lub ciut wiecej mąki i dokładnie wymieszać. Teraz proponuję już pracować w rękawiczkach bo ciasto będzie i lepiące i gorące. Resztę maki wysypać na blat i w tę mąkę wylać ciasto z rondla. Od razu zagniatać, wgniatając tę mąkę w masę. Nie musi wejść całość maki a jeżeli były bardzo duże jajka to może wejść jej więcej. W każdym razie cisto ma być mięciutkie ale już nie kleić się do dłoni. Całość podzielić na 6 równych kawałków i uformować je w kulki, oprószając mąką. Ułożyć na talerzyku również oprószonym mąkę, nakryć folią spożywczą żeby nie obeschło. Teraz włączyć piekarnik na 170 stopni z grzaniem góra dół. Wstawić blachę z wyposażenia piekarnika bo na nim będziemy układać arkusze z rozwałkowanym ciastem. Ułożyć pierwszy kawałek ciasta na arkuszu, delikatnie oprószyć mąką (nie dawać dużo maki bo zmieni się wtedy struktura ciasta) i rozwałkować. Wykroić koło o średnicy 25-26cm. Ja użyłam do tego celu pokrywki od patelni, która miała średnicę 25cm. Do tego ma dość ostry rant, więc wystarczyło ją mocniej docisnąć do ciasta i gotowe. Możne kawałki ciasta od razu oderwać ale ja tego nie robiłam tylko piekłam takie nadcięte jedynie. Ciasto ponakłuwać gęsto widelcem i wstawić do piekarnika. Pieczemy 5 minut. Od razu wyjąć z piekarnika i dociąć ciasto po zaznaczonym okręgu. Odstawić do studzenia. W ten sam sposób upiec pozostałe 5 kawałków ciasta. 

Po upieczeniu i wystudzenie, ułożyć pierwszy blat ciasta na papierze (ja papier ułożyłam jednoczenie na spodzie od tortownicy). 

Do miski przełożyć mascarpone, puder i wanilię (cukier waniliowy). Tylko rozmieszać razem krótko. Wlać kremówkę i ubić na krem. Odłożyć część na pokrycie wierzchu i boków ciasta. Resztę podzielić na 5 mniej więcej równych części. Ja dawałam po 4 łyżki (z czubkiem oczywiście) kremu na każdy blat. Rozsmarować i na kremie kolejny blat układać. I tak do wyczerpania składników. Na koniec oczywiście wierzch i boki. Odcięte upieczone skrawki ciasta zmielić. Posypać wierzch i boki ciasta. Wierzch posypywałam przez sitko. Odstawić do lodówki. Nawet nie musi długo stać aby zmiękło. 

Na ostatniej fotce pokazuję konsystencję samego ciasta/blatów po upieczeniu. 










sobota, 3 stycznia 2026

Tarta z suszonymi śliwkami i waniliowym kremem

 Taki mały wypiek. Naleciało mnie na tartę. Jakoś sama pomysłu nie miałam. Zajrzałam do Agnieszki Kuchni nad Adlantykiem   bo wiem, że u Agnieszki zawsze coś dla siebie znajdę, szczególnie że w pamięci wrył mi się obraz tarty, którą widziałam wcześniej. I nie pomyliłam się. Znalazłam tę utrwaloną z tyłu głowy tartę. Wszystkie składniki w domu były więc nie było na co czekać. Nie posłuchałam się jedynie Agnieszki w kwestii długości zapiekania całości. Więc od razu zaznaczę, że to że wierzch już brązowy wcale nie oznacza, że zapieczony prawilnie. Ani trochę to nie wpływa na smak a jedynie wizualnie.



Składniki:

Ciasto:

* 175g mąki pszennej tortowej

* 30g mąki migdałowej (można dać zmielone migdały w to miejsce. Ja miałam mąkę)

* 50g cukru pudru

* 125g mocno schłodzonego masła

* 1 żółtko

* szczypta soli


Masa śliwkowa: (tu podam swoje proporcje)

* 300g śliwek suszonych

* 5-6 łyżek śliwowicy/ nalewki śliwkowej (miałam własną nalewkę z węgierek, dość mocną jak na dobrą nalewkę przystało)


Krem waniliowy: (też w proporcjach moich)

* 250ml śmietanki kremówki 30%

* 3 całe jajka

* 150g cukru

* laska wanilii (można w to miejsce dać pastę waniliową)





Sposób przygotowania:

Forma do tarty o średnicy 27cm, najlepiej z wyjmowanym dnem. Ja miałam niestety trochę mniejszą i nie weszła mi cała masa na krem. Lekko posmarować masłem i delikatnie oprószyć mąką. 

Ciasto: Mąkę wymieszać z mąką migdałową, solą i pudrem. Wkroić zimne masło i posiekać na kruszonkę. Dodać żółtko i zagnieść ciasto. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 20-30 minut. Po tym czasie wyjąc i rozwałkować na papierze na okrąg większy niż średnica tarty bo z naddatku będą boki. 


Przy pomocy papieru (papier na górze ma być) na którym było wałkowane ciasto, należy je przenieść i umieścić w formie. Uformować od razu boku. Naddatek ciasta ponad rant obciąć nożem. Ponakłuwać. Formę włożyć do folii i całość wstawić do lodówki na co najmniej pół godziny (u mnie w lodówce jest +4 stopnie). Po tym czasie nagrzać piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. Wyjąć formę z lodówki, ułożyć na cieście papier, który należy obciążyć. Ja używam do tego celu groszówek. Można kulkami ceramicznymi czy grochem. Wstawić do piekarnika i podpiekać ok. 12 minut. Po tym czasie zdjąć papier z obciążeniem i dopiec jeszcze przez 5 minut. Wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Masa śliwkowa|: suszone śliwki pokroić na drobne paseczki i włożyć do blendera. Dodać nalewkę/śliwowicę i zblendować śliwki na w miarę gładką masę. Masę śliwkową wyłożyć na spód tarty i rozsmarować równą warstwą. 

Teraz już można włączyć piekarnik na 160 stopni z grzaniem góra dół

Krem waniliowy: Śmietankę wstawić wraz z laską wanilii do zagotowania. W tym czasie jajka ubić mikserem wraz cukrem (ja ubijałam ok. 5 minut). Kiedy jajka są ubite należy stopniowo dolewać kremówkę (wyjąć laskę wcześniej) i cały czas miksować. Masę kremową wylać na masę śliwkową. Ja najpierw postawiłam tartę na ruszcie piekarnika i wtedy dolewałam masę kremową (z miski przelewałam na tartę po wierzchu łyżki). Masy kremowej było równo z rantem. Całość zapiekać ok. 35 minut. Wierzch dość szybko się zrumieni ale tak ma być i nie wyjmujcie wcześniej jak ja zrobiłam. Smakuje obłędnie bo masa kremowa jest wręcz aksamitna ale sam środek tarty jest ciutkę za miękki. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić.  








piątek, 12 grudnia 2025

Ciasto na karmelu, z kremem serowym

 Bardzo lubię kremy serowe. Dzisiaj kolejna jego odsłona. I kolejny raz pyszny wyszedł. A kremem przełożyłam blaty ciasta na karmelu. Do tego wyrazisty dżem z czerwonej mirabelki i wyszło niezwykle pyszne ciasto.





Składniki:

Ciasto:

Karmel:

* 100 g cukru

* 100 ml bardzo gorącej wody


* 500 g mąki pszennej tortowej + trochę mąki do wyrobienia ciasta i do wałkowania. 

* 100 g cukru pudru

* 150 g masła - schłodzone

* 3 całe jajka - średniej wielkości

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli


Krem serowy:

* 400 g serka śmietankowego typu Philadelphia 

* 100 g masła - temperatura pokojowa

* 330 ml śmietanki kremówki 36% - schłodzona

* 3 łyżeczki żelatyny

* 50 ml wody do rozpuszczenia żelatyny

Dodatkowo:

* 200 g dżemu kwaskowego, wyrazistego w smaku. Ja miałam dżem z czerwonych mirabelek





Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania karmelu. Cukier wsypać do garnka o grubym dnie i zacząć podgrzewać na wolnym ogniu - NIE MIESZAĆ ! Kiedy cały cukier się rozpuści i uzyska karmelowy kolor, garnek zsunąć z ognia  i należy stopniowo dolewać gorącą wodę cały czas mieszając. Otrzymamy bursztynowy płyn, który na wszelki wypadek należy przelać przez sitko to miseczki i odstawić do całkowitego wystudzenia. 

Samo ciasto najlepiej robić w misie malaksera lub robota. Ja preferuję malakser. Mąkę przesiać do misy, dodać proszek, puder i sól. Przemieszać. Wkroić zimne masło o posiekać na bardzo drobno. Teraz wbić jajka i zacząć wyrabiać, wlewając stopniowo karmelowy płyn. Ciasto wyjdzie mocno luźne i tak ma być. Blat oprószyć mąką i wyjąć ciasto. Lekko zagnieść i podzielić na trzy równe części. Każdą z nich włożyć do foliowego woreczka i wstawić na godzinę (może być trochę dłużej nawet) do lodówki. Po tym czasie przygotować trzy kawałki papieru do pieczenia, na którym będziemy bezpośrednio wałkowali ciasto.  Piekarnik nastawić na 180 stopni z grzaniem góra dół. W piekarniku zostawić blachę i najlepiej odwrócić ją do góry nogami, bo wtedy będzie łatwiej wkładać i wyjmować blaty ciasta. 

Na papierze ułożyć pierwszy kawałek ciasta i rozwałkować na średnice ok. 28 cm. Nie musi być równo bo ciasto i tak przytniemy tuż po upieczeniu. Przed wałkowaniem można bardzo delikatnie oprószyć mąką. Rozwałkowany blat ciasta ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec ok. 10 minut . Ja mam takie deseczki, na które układam ciasto na papierze i po prostu zsuwam na blachę. Po upieczeniu zsuwać za papier na tę samą deseczkę. Bezpośrednio po wyjęciu z piekarnika przyciąć blat ciasta do pożądanej wielkości. Ja po prostu układam dno od tortownicy i ostrym nożem docinam po brzegach. Mam pewność, że wszystkie blaty są równej wielkości.  W ten sposób upiec wszystkie trzy blaty.  Wystudzić. 

Dwa z blatów posmarować dżemem. Trzeci zostawić bez niczego, taki goły. 

Teraz można już zrobić krem serowy. Żelatynę zalać wodą i zostawić do napęcznienia. W misce ubić masło z pudrem. Do ubitego masła dodawać serek śmietankowy, wciąż ucierając aż do doskonałego połączenia się składników.  W drugiej misce ubić śmietankę kremówkę tak na 3/4 to znaczy nie może być całkiem sztywna. Żelatynę podgrzać aż się całkowicie rozpuści. Taką gorącą wlać od razu do kremówki i jeszcze krótko ubić, tyle żeby dokładnie się wymieszała żelatyna w kremówce. Dodać tak ze 2-3 łyżki kremówki do masy serowej i mikserem rozmieszać. Teraz już mikser można odstawić i dodać na dwa razy kremówkę, za każdym razem rozmieszać szpatułką. Połowę kremy wyłożyć na jeden blat pokryty dżemem a drugą połowę na drugi blat z dżemem. Ułożyć teraz jeden na drugim. Można równie dobrze ułożyć drugi blat z dżemem od razu na kremie i dopiero wtedy wyłożyć i rozsmarować krem. Na wierzch wyłożyć blat bez niczego. Odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin. Przed podaniem oprószyć pudrem. Można zrobić na wierzch ganache ale mnie on by zakłócił smak dżemu, więc zrezygnowałam. 




piątek, 5 grudnia 2025

Sernik z żurawiną

Jakieś czary maty mi się zadziały i szlag trafił wszystko co napisałam. Więc od nowa. 




Składniki: 

Spód sernika:

Jest zrobiony z ciasteczek. U mnie digestwve których miałam 250g. Zmieliłam a następnie wymieszałam z 100g roztopionego masła.


Masa sernikowa:

* 1 kg twarogu sernikowego 24-26% tłuszczu

* 330 ml śmietanki kremówki 36% - schłodzona

* 6 jajek - moje były raczej mniejsze

* 3/4 - 1 szklanki cukru pudru

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

* cukier waniliowy lub pasta waniliowa 


Przecier żurawinowy:

* 500 g żurawiny świeżej lub mrożonej (miałam świeżą)

* ok. 1 szklanki cukru

* sok z 1 cytryny

* 50ml wody 



Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania przecieru żurawinowego. Wszystkie składniki włożyć do rondla i zacząć podgrzewać mieszając. Gotować ok. 10 minut. Następnie wylać na duże sito ustawione na głębokiej misce. Dokładnie przetrzeć. Odlać 250g  i odstawić do schłodzenie. Reszta będzie wyłożona na sernik przed jego pieczeniem. 

Teraz przygotować tortownicę o średnicy 26cm, gdzie na spodzie wyłożony jest papier do pieczenia. Ciastka wysypać na spód tortownicy i spodek kubeczka ubić, formując delikatnie boki. 

Piekarnik nastawić na 180 stopni. Tuż po wstawieniu sernika należy zmniejszyć od razy temperaturę na 130 stopni.  Ja na dnie piekarnika ustawiłam naczynie z wodą. 

No to teraz już można masę sernikową przygotować. Do dużej miski wbić jajka, dodać puder i budyń. Zmiksować przez ok. 2 minuty. Dodać twaróg sernikowy. Razem zmiksować jedynie do dokładnego połączenia się składników. Ubić śmietankę kremówkę tak na 3/4. Dodać do niej ok. 1/3 masy serowej i delikatnie wymieszać. Teraz całość przełożyć do pozostałej masy sernikowej i znów delikatnie wymieszać. Łopatką kuchenną jeszcze przemieszać po ściankach i dnie miski. Wylać masę serową do tortownicy. Na wierzchu układać łyżeczką przecier żurawinowy (tę część co została po odważeniu), tak gdzie popadnie. Końcówką łyżki rozprowadzić żeby wymieszała się masa serowa z przecierem, w takie esy floresy. Wstawić do piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę na 130 stopni. 

Piec ok. 1godz. 30 minut. Ja pod koniec, ostatnie minuty podniosłam temperaturę na 140 stopni. Wierzch sernika nie jest całkowicie ścięty. Sam jego środek jest taki lekko trzęsący się. Musicie sprawdzać bo jednak każdy piekarnik piecze inaczej. Kiedy sernik ma jedynie środek "galaretowaty" wyłączyć piekarnik ale nie otwierać drzwiczek tylko zostawic sernik na ok. 15 minut. Po tym czasie bardzo delikatnie uchylić drzwiczki piekarnika. Zostawić na kolejne 15-20 minut. Teraz można już wyjąć i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Na całkowicie  wystudzony wylać pozostały przecież żurawinowy (można go ewentualnie lekko zagęścić np. żelatyną) i wstawić do lodówki. I niech sobie tam stoi. 

Ja "udekorowałam" swój sernik również żurawiną. Zagotowałam ok. 50 ml wody z 2 łyżkami cukru i dodałam ok. 100 g żurawiny. Mieszałam cały czas i odczekałam aż żurawina będzie pękać. Od razy przelałam na sitko. Odcedzoną wysypałam na talerz i posypałam/obtoczyłam cukrem drobnym. I już gotowa "dekoracja" 




piątek, 7 listopada 2025

Owocowe ciasto biszkoptowe

 Rozmyślałam co by tu nowego upiec. W głowie miałam jedynie paczkę zamrożonych "owoców leśnych", zakupiona jakoś miesiąc temu. Wczoraj upiekłam sobie biszkopt i zaś pustka w głowie co dalej. A najgorsze, że jakoś ostatnio rozleniwiłam się i chciałam coś w miarę prostego i szybkiego. Nie wiem czy takie szybkie ale proste na pewno. 





Składniki:

Biszkopt tłuszczowy:

* 4 duże jajka rozdzielone na białka i żółtka

* 160g maki pszennej tortowej

* 140g cukru drobnego do wypieków

* 3 łyżki oleju

* szczypta soli

Masa owocowa:

* 750g zamrożonych owoców leśnych (wiśnie też tam były)

* 150g cukru

* 30g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 12g żelatyny 

Krem śmietankowy:

* 500ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 250g mascarpone - schłodzone

* 200g serka śmietankowego 26% tłuszczu

* 2 łyżki cukru pudru

* cukier z wanilią lub ekstrakt czy pasta waniliowa - nie dajemy cukru wanilinowego 

Nasączenie: woda z cukrem i sokiem z cytryny. 

Ganache: 100g czekolady deserowej + 80g śmietanki kremówki 30%


Sposób przygotowania:


Przygotować formę 24 x 28cm. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik włączyć na 170 stopni.

Do dużej miski dać białka ze szczyptą soli. Zacząć ubijać. Kiedy piana już mocno zbielej zacząć dosypywać stopniowo cukier nie przerywając ubijania. Żółtka dobrze rozmieszać z olejem. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo dolewać żółtka. Ubijamy jedynie do połączenia się składników. Teraz mikser już odstawiamy. Na trzy tury przesiać mąkę ma masy jajecznej. Mieszać delikatnie szpatułką aż mąka nie będzie już widoczna. Wylać ciasto do przygotowanej formy, wyrównać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni z grzaniem góra dół. Piec ok. 30 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. Wystudzony biszkopt przeciąć na dwa równej grubości blaty. Przed przygotowaniem składania ciasta . blaty nasączyć. 

Masa owocowa: zamrożone owoce przełożyć do garnka, dodać cukier i stopniowo podgrzewać aż owoce się rozmrożą. Kiedy zaczną się gotować, pogotować kilka minut. aż część owoców zacznie się rozpadać. Zdjąć garnek na chwilę i blenderem lekko część owoców zmiksować. Część ma zostać w całości lub kawałkach. Maizenę rozmieszać w ok. 50ml wody. Żelatynę zalać ok. 50ml wody i ostawić do napęcznienia.  Do owoców stopniowo wlewać rozmieszaną maizenę, cały czas mieszając je. Postawić ponownie na grzanie, doprowadzić do zagotowania i pogotować ok. minutę. Wyłączyć grzanie. Żelatynę lekko podgrzać żeby zrobiła się miękka (nie musi być płynna) i dać do owoców. Delikatnie mieszając doprowadzić do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Odstawić do wystudzenia. Później można wstawić do lodówki aby szybciej masa owocowa zaczęła tężeć. W momencie jak masa owocowa będzie już dobrze stężała ale nie może być zastygnięta, należy przygotować krem śmietankowy: Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Kiedy napęcznieje, podgrzać aż stanie się całkowicie płynna.  Dodawana do kremu śmietankowego ma być dobrze ciepła.  Wszystkie składniki kremu (poza żelatyną) dać do miski i ubić. Na koniec wlać dobrze ciepłą żelatynę. Wlać od razu całość bez bawienia się . Szybko wymieszać mikserem. Jeden blat biszkoptu nasączyć (robimy to wcześniej, żeby masa śmietankowa mogła być od razu wykładana) i wyłożyć połowę masy śmietankowej. Wyrównać wierzch. Na masę śmietankową wyłożyć masę owocową, wyrównać. Na minutę do lodówki włożyć (może na dwie minuty, ale na pewno krótko żeby druga część masy śmietankowej nie ścięła się zbyt mocno). Wyjąć z lodówki i wyłożyć masę śmietankową. Ja robiłam to łyżką, układając kupki masy jedna obok drugiej. Tak ułożoną masę śmietankową rozprowadzić równą warstwą. Na masie śmietankowej ułożyć drugi blat biszkoptu (nasączony wcześniej). Wierzch biszkoptu polać ganache. Ja pod ganache posmarowałam biszkopt cieniutką warstwą dżemu (miałam swojski malinowo-porzeczkowy, pasujący idealnie do warstwy owocowej). 

Wstawić ciasto do lodówki i tam przechowywać w pojemniku. 






piątek, 3 października 2025

Kruchy przekładaniec jabłkowy

 Nakupiłam renet to mus je było przerobić. Nie chciałam tradycyjnej szarlotki czy jabłecznika. Chciałam coś innego wymyślić. I wymyśliłam.  I warto było. Dzisiaj było małe spotkanie rodzinne i ciasto wszystkim baaaaaaaaaardzo smakowało. 





Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 200 g masła - zimne 

* 4 żółtka

* 2 łyżki śmietany kwaśnej 18%

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli


Masa jabłkowa:

* 1,4-1,5 kg jabłek typu reneta (ja miałam dzisiaj właśnie renetę) - waga przed oczyszczeniem

* 1 opakowanie galaretki pomarańczowej (może być np. brzoskwiniowa)

* ok. 50 ml wody na spód garnka do smażenia jabłek


Krem śmietankowo-serowy:

* 200 g serka śmietankowego 26% tłuszczu

* 500 ml śmietanki kremówki 36% (miałam opakowanie gdzie było łącznie 660 ml i tyle zużyłam)

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny + ok. 50-80 ml wody do jaj namoczenia





Sposób przygotowania:

Zacząć o przygotowania jabłek. Oczyszczone jabłka pokroić raczej drobno i smażyć, dając na dno trochę wody,  aż się rozpadną na prawie mus. Wyłączyć już wtedy grzanie i wsypać do jabłek galaretkę. Bardzo dokładnie wymieszać i odstawić do wystudzenia, a następnie do lekkiego stężenia. W tym czasie przygotować i upiec blaty ciasta.

Ciasto można przygotować za pomocą malaksera albo ręcznie. Nie używam do tego robota choć go mam. Mąkę wymieszać z solą, pudrem i proszkiem. Wkroić zimne masło (ręcznie, proponuję masło zetrzeć na tarce jarzynowej i wtedy posiekać z mąką) i chwilę uruchomić malakser aż z masła pozostaną drobniutkie kawałki. Dodać żółtka i śmietanę i ponownie uruchomić malakser aż ciasto zacznie się ze sobą łączyć. Wtedy wyjąć na blat i szybko je zagnieść. Ciasto nie musi być jednolite a nawet nie powinno. Mogą być widoczne kawałeczki masła. Podzielić na trzy równe części. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. godzinę. Po tym czasie wyjąć jeden kawałek i rozwałkować na papierze do pieczenia na okrąg o średnicy 27 - 28 cm. Gęsto ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 10-12 minut. Po upieczeniu zsunąć na deseczkę razem z papierem i dokładnie wystudzić. W ten sam sposób upiec pozostałe dwa blaty ciasta. Należy zachować ostrożność żeby upieczone blaty nie połamały się. Ja do drugiego, środkowego blatu podeszłam niezbyt ostrożnie i połamał się . Żeby zachować w całości, należy schłodzone już blaty zsunąć z papieru na deseczkę i z deseczki zsunąć na krem. 

Pierwszy blat ciasta ułożyć w tortownicy o średnicy blatów (na dnie powinien być papier do pieczenia). Na ciasto wyłożyć połowę masy jabłkowej, która już jest stężała lekko. Rozsmarować równą warstwą. Teraz przygotować krem śmietankowo-serowy. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Napęczniałą podgrzać aż całkowicie się rozpuści. Żelatyna powinna być mocno ciepła w momencie dodawania jej do kremu. Serek rozmieszać z pudrem, wlać kremówkę i na najwyższych obrotach miksera ubić tak na 3/4. Nie przerywając ubijania, wlać od razu całość żelatyny. Jeszcze kilka obrotów miksera żeby się połączyło wszystko. Połowę kremy wyłożyć na masę jabłkową i rozsmarować równą warstwą. Na krem zsunąć z deseczki  drugi blat. Od razu wyłożyć pozostałą masę jabłkową, którą należy szybko rozsmarować. Na masę jabłkową wyłożyć resztę kremu i rozsmarować równą warstwą. Na krem zsunąć trzeci blat ciasta. Lekko (z naciskiem na lekko) docisnąć. Odstawić do lodówki na kilka godzin. Ja zawsze przechowuję swoje ciasta w pojemniku. 





piątek, 22 sierpnia 2025

Ciasto "Balladyna""

 Od dawna spotykam to ciasto i w końcu mnie skusiło, szczególnie że nawet na zakupy nie musiałam wychodzić bo wszystko było w domu.  Nie robiłam z jakiegoś tam konkretnego przepisu a jedynie opierałam się na wyglądzie i składnikach. Proporcje sama sobie ustaliłam. Zdecydowałam się na nie, bo sporo malin zamrożonych w lodówce i trzeba je wykorzystać. Malinowa chmurka robiona wiele razy, więc mus coś nowego zrobić było. A roboty przy tym niewiele jednak. A ciasto naprawdę bardzo dobre wychodzi. I duuuuuuuże 😅




Składniki:

Biszkopt:

* 6 całych jajek 

* 1 szklanka cukru drobnego

* 2 łyżki mleka

* 2 łyżki oleju

* 1 szklanka ale taka ze sporym czubkiem mąki pszennej tortowej

* 3 łyżki kakao - te raczej płasko odmierzyłam

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

Do odmierzania składników używam szklanki o pojemności 250 ml

Wszystkie składniki mają temperaturę pokojową

Masa śmietankowo-serowa:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 400 g serka śmietankowego - 24% tłuszczu - schłodzony

* cukier waniliowy (taki z dodatkiem wanilii a nie aromatu wanilinowego)

* 1 łyżka cukru pudru

* 2 łyżki żelatyny

* ok. 75-100 ml wody dla żelatyny

Warstwa malinowa:

* 500 g zamrożonych malin. Miałam trochę więcej

* 2 opakowania galaretki malinowej

* 750 ml gorącej wody 

Dodatkowo:

* herbatniki kakaowe (nie muszą być kakaowe ale ja akurat takie miałam w domu więc nie będę biegała na zakupy)

* puszka masy kajmakowej (ja wyjęłam sobie z puszki do miseczki i rozmieszałam a wtedy o wiele łatwiej jest rozsmarować na herbatnikach)

* ewentualnie jakieś nasączenie do biszkoptu. Ja miałam wodę z odrobiną cukru i sokiem cytrynowym. 





Sposób przygotowania:

Zacząć od upieczenia biszkoptu. Ja upiekłam go dzień wcześniej bo wtedy jest bardziej stabilny i lepiej go przekroić. 

Przygotować formę 24 x 36 cm. Moja forma ma jednakowy rozmiar na górze i na dole . Ja do biszkoptu wykładam papierem jedynie dno formy. Piekarnik nagrzać do 175-180stopni. 

Do sporej miski wsypać cukier, szczyptę soli i całe jajka. Ubijać aż masa jajeczna stanie się bardzo gęsta i prawie biała. Ja ubijałam mikserem ręcznym i zajęło mi to ok. 15 minut. Mleko i olej wymieszać w miseczce i wlewać do masy jajecznej stopniowo. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem i przesiewać stopniowo do masy jajecznej. Bardzo delikatnie wszystko mieszać łopatką lub rózgą kuchenną. Przelać do formy i wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30-35 minut. Na wszelki wypadek sprawdzić patyczkiem czy jest upieczony. Upieczony wyjąć i odstawić na kratkę. Wystudzony owinąć folią i zostawić do drugiego dnia. 

Biszkopt przekroić na dwie równej grubości części. Jedną z nich włożyć do formy. I tu proponuję od razu podwyższyć boki bo ciasto wychodzi naprawdę wysokie. Można użyć papieru lub folii rantowej. Biszkopt w formie nasączyć (lub nie, jak kto woli). Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Potem podgrzać aż całkowicie się rozpuści. Nie studzić, ma być gorąca. Do dużej miski wsypać cukier waniliowy i puder, wlać zimną kremówkę. Ubijać na najwyższych obrotach. Kiedy śmietanka zacznie gęstnieć dodać do niej serek śmietankowy tak na 3 tury i ubić aż masa stanie się jednorodna i naprawdę gęsta. I wtedy wlać od razu całą gorącą żelatynę i wymieszać na najwyższych obrotach miksera. I teraz należy przyspieszyć ruchy 😉 Połowę tej masy wyłożyć na biszkopt w formie, rozsmarować równą warstwą. Na masie poukładać herbatniki, jeden obok drugiego. Na herbatniki wyłożyć masę kajmakową i rozsmarować. Na masie kajmakowej poukładać kolejną warstwę herbatników. A na herbatniki  wyłożyć resztę masy śmietankowej. Rozsmarować równą warstwą. Od razu położyć na masie drugi blat biszkoptu. Lekko docisnąć. Wstawić od razu do lodówki. Kiedy ciasto się schłodzi można już przygotować warstwę z malin. Galaretki zalać wrzącą wodą i dokładnie wymieszać. Odstawić do przestudzenia. Wystarczy jakieś  15 - 20 minut. Do lekko przestudzonej galaretki wsypać zamrożone maliny i wymieszać. Co jakiś czas przemieszać do momentu aż galaretka zacznie wyraźnie tężeć. Wtedy wyjąć ciasto z lodówki i na wierzch wylać maliny w galaretce. Ponownie wstawić do lodówki i tam przechowywać. 



piątek, 11 lipca 2025

Ciasto z masą z wiśni i kremem śmietankowo-serowym

 W planach była szarlotka z papierówek. Ale papierówek jeszcze nie ma w warzywniaku, za to dużo wiśni było. No i mus było wymyślić coś z wiśniami. Wiedziałam, że zrobię taką warstwę wiśniową, z lekka dumałam nad kremem ale wyzwaniem było jaki rodzaj ciasta do tego. Biszkopt od razu wydał mi się zbyt delikatny. Ucierane ? Te ucierane co znam, co piekłam to przeważnie rosną z górką a tu powinny być dwa równe blaty. No to stanęło na półkruchym. I to był najlepszy wybór.  Więc podaję przepis. 



Składniki:

Ciasto półkruche:

* 300 g maki pszennej tortowej

* 80 g cukru pudru

* 100 g masła (nie musi być mocno schłodzone)

* 2 całe jajka - średniej wielkości

* szczypta soli

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Masa wiśniowa:

* 1 kg wiśni już wydrylowanych

* 150 g cukru

* 100 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 300 ml wody

* 1-2 łyżki soku z cytryny

Krem śmietankowo - serowy:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 200 g sera śmietankowego (26% tłuszczu powinien mieć i mocno zwartą konsystencję)

* 2 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny

* 50 ml wody do żelatyny




Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania ciasta i upieczenia go. Ja robiłam wszystko w jednej misce. Mąkę, proszek, sól i puder wymieszać. Wkroić masło i zrobić  kruszonkę. Masło moje nie był twarde więc kruszonka w oka mgnieniu powstała. Jajka rozmieszać w filiżance i wlać do kruszonki. Wymieszać razem aż będzie jednolite ciasto. Wychodzi miękkie i plastyczne. Ciasto podzielić na dwie równe części. Każdą z nich rozwałkować bezpośrednio na papierze do pieczenia. Moje miało rozmiar dna formy, w której później składałam ciasto i wynosiło 21 x 32 cm.  Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni - termoobieg. Piec ok. 10 - 15 minut. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić. Jeden blat ułożyć w formie na dnie. Ja daję na spód i boki papier do pieczenia. 

Teraz czas na masę wiśniową. Wiśnie , cukier i sok z cytryny dać do rondla a rondel ustawić na niewielkie grzanie. Doprowadzić do zagotowania, co jakiś czas mieszając. Maizenę wymieszać dokładnie z wodą. Rondel zdjąć chwilowo z ognia i mieszając cały czas, wlewać powoli maizenę. Ustawić rondel ponownie na grzanie i mieszając non stop ale delikatnie, żeby nie zmasakrować wiśni, doprowadzić do zagotowania. Chwilkę pogotować aż masa z białej zrobi się praktycznie przezroczysta. Taką gorącą masę wyłożyć na ciasto w formie, wyrównać i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy wiśnie wystygną, przygotować krem śmietankowo - serowy.

Żelatynę zalać wodą i odczekać aż napęcznieje. Do dużej miski dać serek śmietankowy i krótko rozmieszać mikserem, razem z pudrem. Wlać kremówkę i ubijać na krem. Żelatynę podgrzać aż do rozpuszczenia się żelatyny. Ubijając krem wlać od razu całą  taką mocno ciepłą żelatynę i szybko mikserem rozmieszać. I bez obaw, żadne grudy się nie zrobią. Wyłożyć krem na masę wiśniową i wyrównać. Na krem ułożyć drugi blat ciasta. Wstawić do lodówki. Ja przed wstawieniem przykryłam ciasto. Po kilku godzinach oprószyć pudrem lub zrobić polewę czekoladową, co kto lubi. Ja postawiłam na puder, żeby czekolada nie zaburzała mi smaku wiśni. 








piątek, 27 czerwca 2025

Biszkopt z masą jogurtową i żelką malinową

 No i zaś miał być inny wypiek a jest inny. Ale nie żałuję bo niby takie proste ciasto a jest wyśmienite w smaku. Na spodzie jest biszkopt, który każdy może sobie upiec wg swojego przepisu. Ja postawiłam na biszkopt tłuszczowy, który jest wilgotny i bardziej stabilny. 



Składniki:

Biszkopt:

* 4 jajka - rozdzielić (moje jajka były malutkie bo od młodych kur. Jeżeli macie większe jajka to wtedy dać 3 )

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 30 g skrobi ziemniaczanej

* 3 łyżki oleju

* 130 g cukru drobnego do wypieków

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

Masa jogurtowo-śmietankowa:

* 400 g jogurtu typu greckiego - schłodzony

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* sok z cytryny ok. 3 łyżek (można dodać zamiast no. wanilię)

* 4 łyżeczki żelatyny

* 60 ml wody do napęcznienia żelatyny

* cukier - ja dałam 3 łyżki ale masa nie wyszła przesłodzona

* cukier puder - 1 łyżka - do ubijania kremówki

Żelka malinowa:

* 500 g malin - ja miałam zamrożone maliny

* cukier - w ilości takiej żeby masa malinowa nam smakowała. U mnie raptem 1 łyżka cukru

* sok z cytryny - 2 -3 łyżki

* 2 łyżeczki żelatyny

* 50 ml wody do żelatyny

Nasączenie:

ok. 150 ml wody przegotowanej, trochę cukru i sporo soku z cytryny



Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania malin. Włożyć je do rondelka, dodać cukier o sok z cytryny, ustawić na małe grzanie. Doprowadzić prawie do zagotowania. I teraz można je po prostu zblendować lub tak jak ja, wylać na sito i przetrzeć żeby pozbyć się pesteczek. Odstawić do wystygnięcia. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Podgrzać do rozpuszczenia i dodać do malin, ale w momencie składania całości ciasta. Schłodzić wtedy aż masa zacznie robić się gęsta i dopiero w takiej postaci wylać na wierzch.

Biszkopt: tortownicę o średnicy 26-27 cm wyłożyć dno papierem. Włączyć piekarnik na 175 stopni a grzaniem góra dół. Maki wymieszać razem z proszkiem. Białka jajek przelać do dużej miski, żółtka zostawić w małej miseczce i zalać je olejem. Do białek dodać szczyptę soli i zacząć ubijać . Kiedy piana już stanie się biała, zacząć stopniowo dodawać cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier się dokładnie rozpuści. Rozmieszać żółtka z olejem i wlać do sztywnej już piany. Chwilę wymieszać aż się połączą składniki. Odstawić już mikser. Przesiać ok. 1/3 mąki do masy jajecznej i delikatnie wymieszać. Znów 1/3 maki i delikatne mieszanie, żeby nie zniszczyć struktury jajek. I końcówka mąki, wymieszać. Wlać do tortownicy i wyrównać wierzch. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 25 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do studzenia.  Po wystudzeniu odciąć wierzch biszkoptu, wyrównując go tym samym. Włożyć do tortownicy/rantu. Brzegi można podwyższyć folią rantową . Nasączyć biszkopt. 

Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Do  miski wlać jogurt i wymieszać go z cukrem i sokiem z cytryny. Do drugiej miski wlać kremówkę i dodać cukier puder. Ubijać. tak na 3/4 sztywności. Podgrzać żelatynę do rozpuszczenia i wlać taką gorącą od razu do kremówki i szybko rozmieszać mikserem. Do razu dodać jogurt i szybko wymieszać z kremówką. Od razu wylać na biszkopt. Wyrównać wierzch i wstawić do lodówki aż masa się zetnie. Kiedy masa się zetnie, wylać na wierzch żelkę malinową i odstawić całość do lodówki.  Tam też przechowywać 





czwartek, 19 czerwca 2025

Carlota de limon

 Deser nie deser ale raczej deser w formie ciasta. Dzisiaj w nowej mojej wersji i powiem szczerze, że genialna w smaku mi wyszła. Ten kawałek to pochłonęłam chyba w 5 sekund. Pierwsza wersja jest na bazie cytryn . Dzisiejsza na bazie limonek. I uwaga do limonek. Jak macie jakiś dobry warzywniak to kupujcie tam limonki. Te marketowe nawet się nie umywają do tych, które kupowałam w warzywniaku. 




Składniki:

* puszka mleka (530 ml) skondensowanego słodzonego - lekko schłodzonego

* 170 ml mleka skondensowanego niesłodzonego ( z kartonika, takie jak do kawy) - schłodzonego

* 330 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 200 - 220 ml soku wyciśniętego z limonek ( miałam 5 limonek ale były spore. Tych marketowych to chyba by trzeba co najmniej 7-8)

* skórka otarta z 1-2 limonek. 

* herbatniki - miałam jakieś maślane i nie pytajcie ile ich było 





Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania formy. Ja miałam formę 24 x 24 cm. Ale może być węższa i wtedy zrobicie np. 4 warstwy herbatnik. Tu nie ma reguły sztywnej. Formę należy wyłożyć folią . Dobra jest folia spożywcza ale i aluminiowa również. Ja użyłam tej drugiej bo spożywcza zaczęła mi się lepić do wszystkiego 😄

Na dnie formy ułożyć warstwę herbatników, jeden obok drugiego.  Do dużej miski wlać śmietankę kremówkę (mocno schłodzona) i zacząć ubijać. Kiedy kremówka zacznie lekko gęstnieć (nie ubijamy na sztywno absolutnie), nie przerywając ubijania zacząć wlewać małą strużką mleko z puszki. Kiedy już całe mleko jest ubite ze śmietanką, zaczynamy dolewać stopniowo zwykłe mleko skondensowane. I znów nie przerywając ubijania zaczynamy dolewać sok z limonek. Masa powinna dość mocno zgęstnieć ale wciąż jest prawie płynna. Na koniec dodajemy otartą skórkę i już wymieszać całość łopatką. 1/3 masy wyłożyć na herbatniki i wyrównać. Ułożyć drugą warstwę herbatników a na nią 1/3 masy i wyrównać. I ostatnia warstwa herbatników a na nią reszta masy, wyrównać . Oczywiście nie muszą być to idealne 1/3. Ja na wierzch zostawiłam nieco mniej masy.  Całość wstawić do lodówki na kilka godzin i tam później przechowywać. Herbatniki pięknie zmiękną, masa się całkiem zetnie ale wciąż będzie miękka i bardzo delikatna. Deser wręcz rozpływa się w ustach a robi się go naprawdę bardzo szybko, bo ubijanie składników zajęło mi ok. 5 minut. 

Ja bardzo lubię dodatek malin do carloty ale nie jest to obowiązkowe. 






piątek, 13 czerwca 2025

Torcik truskawkowy

 Jednym słowem biszkopt przełożony musem truskawkowym.  U mnie w formie prostokątnej ale można i w okrągłej tortownicy zrobić. Jest naprawdę wysoko. Ale można wziąć ciut większą formę i będzie wtedy niższy. W sumie bardzo proste ciasto do zrobienia 





Składniki:

Biszkopt:

* 5 jajek (miałam raczej mniejsze jajka i jedno b. duże, które miało dwa żółtka) - rozdzielić na białka i żółtka (jajka używam zawsze w temperaturze pokojowej a nawet lekko podgrzane)

* 1 szklanka mąki (szklanka ma pojemność 250 ml) w tym 1/4 to mąka ziemniaczana

* 1 szklanka cukru drobnego 

* szczypta soli

Mus truskawkowy:

* 800 g truskawek już oczyszczonych - pokroić na mniejsze części

* 500 ml śmietanki kremówki 36%

* sok z połowy cytryny

* 3 - 5 łyżek cukru (w zależności jak słodkie truskawki są)

* 4 łyżki żelatyny + 100 ml wody 

Dodatkowo:

* 2 opakowania galaretki truskawkowej

* 500 g truskawek pokrojonych na małe kawałki

* 500 ml wrzątku do rozpuszczenia galaretek

Nasączenie:

* przegotowana woda (ok. 150-200 ml), łyżeczka cukru, sok z cytryny - w proporcjach jakie lubimy





Sposób przygotowania:

Przygotować formę . Moja ma rozmiar 28 x 18,5 cm.  Dno wykładam papierem a boki nie są niczym smarowane. Piekarnik wstawić na grzanie góra-dół i 175 stopni. 

Obie maki wymieszać w miseczce. Do dużej miski dać białka i szczyptę soli. Zacząć ubijać. Kiedy piana zbieleje, zacząć dodawać po łyżce cukru. Ubijać tak długo aż cukier całkowicie rozpuści się. Wtedy zmniejszając obroty miksera, dodawać po jednym żółtku. Już nie ubijamy długo, byle tylko żółtko połączyło się z pianą. Kiedy już wszystkie żółtka są rozmieszane z pianą, przesiać ok. 1/3 maki i wymieszać szpatułką dokładnie a delikatnie. Ponownie przesiać 1/3 mąki i znów wymieszać. I reszta przesianej maki, wymieszać. Wlać ciasto do formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec ok. 35 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia.  Wystudzony biszkopt przeciąć na dwa równej grubości blaty.  Jeden blat nasączyć i wyłożyć na niego połowę musu. Na mus wyłożyć drugi blat, nasączyć i wyłożyć resztę musu. Wstawić do lodówki.

Galaretki zalać wrzątkiem i wymieszać. Odstawić do zupełnego wystudzenia a nawet galaretka powinna lekko gęstnieć jak będziemy ją wylewać na truskawki.

Mus truskawkowy: truskawki włożyć do rondla, dodać cukier i sok z cytryny. Podgrzewać do zagotowania i gotować ok. 3-5 minut aż truskawki będą się rozpadać.  Całość zblendować i wylać na sitko umieszczone na misce. Przetrzeć przez sitko i całkowicie wystudzić. Można nawet teraz lekko schłodzić. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia . Podgrzać aż żelatyna rozpuści się. Śmietanę ubić z dodatkiem cukru pudru (jedna łyżka jedynie, bo cukier już jest w truskawkach) tak na 3/4. Podgrzaną żelatynę dodać do truskawek i wymieszać dokładnie. Teraz dodać ok. 1/4 ubitej kremówki i wymieszać. Ponownie dodać 1/4 kremówki i znów wymieszać dokładnie. Dodać resztę i wymieszać. I teraz musimy się sprężyć, bo żelatyna już zaczyna ścinać mus. Od razu wykładać jak wyżej opisałam. Kiedy mus się już zetnie, wyłożyć pokrojone truskawki i zalewamy galaretką. Całość wstawiamy do lodówki i tam przechowujemy. 

Jak pisałam, ciasto wychodzi naprawdę wysokie, sporo ponad rant mojej tortownicy. Ja użyłam foli rantowej żeby całe ciasto było stabilne. 




piątek, 6 czerwca 2025

Sernik (pieczony) z musem truskawkowym

 Tak się wczoraj biłam z myślami. Sernik na zimno czy sernik pieczony. Pewna byłam jedynie dodatku truskawek, bez względu na ich formę w tym serniku. I stanęło jednak na takim pieczonym. I dobrze zrobiłam bo wyszedł genialny w smaku.





Składniki:

Spód: 

Herbatniki Digestive (opakowanie 250 g) zmielone + ok. 100 g masła roztopionego

Sernik: (wszystkie składniki wyjęłam trochę więcej jak godzinę przed robieniem sernika)

* 1 kg twarogu sernikowego o zawartości tłuszczu 18%  (powinien być zwarty)

* 500 ml śmietanki kremówki 36%

* 5 jajek (tym razem nie miałam dużych jajek, tylko raczej mniejsze)

* 3 łyżki mąki pszennej tortowej - odmierzałam z małą górką

* skórka otarta z jednej cytryny i sok z połowy cytryny

* 1 szklanka cukru pudru 

Mus truskawkowy:

* 500-550 g truskawek 

* 2 - 3 łyżki cukru (w zależności jak słodkie truskawki są)

* sok z połowy cytryny

* 330 ml śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzona

* 1,5 łyżki żelatyny + ok. 50 ml wody





Sposób wykonania:

Tortownicę o średnicy 27 cm wyłożyć spód papierem. Rozsypać na dnie zmielone herbatniki wymieszane z masłem.  Dnem szklanki czy płaskiego kubka ubić herbatniki formując delikatnie boki. Wstawić tortownice do lodówki. 

Wszystkie składniki sernika dać do dużej miski. Mikserem na  małych obrotach wymieszać dokładnie wszystko, do uzyskania gładkiej masy serowej. 

Piekarnik nagrzać do 180 stopni, grzanie góra dół. Na dnie piekarnika ustawić naczynie z wodą. Masę serową przelać do tortownicy. Wyrównać wierzch i kilka razy stuknąć dnem o blat, żeby pozbyć się niepotrzebnych pęcherzyków powietrza. Wstawić do piekarnika i piec 10 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni. W tej temperaturze piec ok. 80 minut.  Po upieczeniu wyłączyć piekarnik i drzwiczki uchylić minimalnie. Ja wkładam rękawicę kuchenną pomiędzy drzwiczki. Zostawić na 15 minut. Po tym czasie otworzyć drzwiczki trochę więcej, tak na max. 10cm i kolejne 15 minut czekania.  Teraz można już wyjąć i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia.  Na wystudzony wyłożyć mus truskawkowy i wstawić do lodówki. 

Mus truskawkowy: Truskawki włożyć do rondla. Moje były duże więc je przekroiłam na mniejsze kawałki. Dodać sok z cytryny i cukier. Na małym ogniu doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 5 minut. Całość dokładnie zblendować i można przetrzeć przez sitko czego ja nie zrobiłam. Żelatynę zalać wodą o odstawić do napęcznienia. Podgrzać aż żelatyna się całkowicie rozpuści. Dodać do zblendowanych truskawek. Odstawić do zupełnego wystudzenia i trochę schłodzić w lodówce.  Śmietankę kremówkę ubić tak na 3/4 . Dodać 1-2 łyżki kremówki do schłodzonych truskawek i dokładnie wszystko wymieszać. Dodać kolejne 2 łyżki i znów dokładnie wymieszać. Dodać resztę kremówki i ostatnie mieszanie. Wylać mus na schłodzony sernik a sernik wstawić od razu do lodówki. Powinien odstać w lodówce ok. 6 godzin. 




piątek, 30 maja 2025

Klasyk. Biszkopt z bitą śmietaną i truskawkami w galaretce

 Dla mnie właściwie klasyk to jest wtedy gdzie zamiast śmietany jest krem budyniowy. I taki był właśnie plan. Nawet poleciałam po mleko do sklepu. Już miałam się brać za gotowanie budyniu i zajrzałam do lodówki po jajka, to w oczy mi wpadło mascarpone, któremu wychodził termin ważności. No i zmiana planów od razu nastąpiła.  Dodatkiem, którego raczej nie stosowałam, jest tutaj dżem truskawkowy. Ale nie jakiś tam sklepowy gdzie truskawek jest jak na lekarstwo. Tu jest prawdziwy dżem z truskawek z dodatkiem jedynie cukru (zwykłego a nie żelującego) i soku z cytryny. I dlatego postanowiłam go dać. I to był dobry pomysł. Jeżeli nie macie takiego dżemu to lepiej nic nie dawać na biszkopt. 





Składniki:

Biszkopt:

* 4 duże jajka rozdzielone na białka i żółtka (jajka mają być w temperaturze pokojowej) . Jeżeli masz jajka w lodówce to przełóż je do miski i zalej ciepła wodą, że się ociepliły

* 150 g cukru drobnego do wypieków

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 50 g skrobi ziemniaczanej

* szczypta soli

Masa śmietankowa:

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 250 g mascarpone - mocno schłodzone

* 2 łyżki cukru pudru

* 1,5 łyżki żelatyny

* ok. 80 ml wody dla żelatyny

Część truskawkowa:

* 1 kg truskawek umytych i pokrojonych  na mniejsze kawałki (mnie weszło chyba trochę więcej niż kilogram)

* 3 opakowania galaretki truskawkowej

* 750 ml gorącej wody do rozpuszczenia galaretki

Dodatkowo:

* nasączenie - ok. 150 ml przegotowanej i przestudzonej wody z dodatkiem  łyżeczki cukru i soku z połowy cytryny

* 200 g - dżem truskawkowy (przeczytaj wyżej jaki to ma być dżem)





Sposób przygotowania:

Zacząć od umycia truskawek i pokrojenia ich na mniejsze części. Możesz użyć całych truskawek, ale wtedy będzie ich na cieście, jak na  lekarstwo. My chcąc mieć ciasto z truskawkami to dajemy ich na full. Następnie do miski wsypać galaretki i zalać wrzącą wodą. Wymieszać aż całkiem się rozpuści. Odstawić do wystygnięcia. 

Przygotować formę 24 x 36cm. Ja układam jedynie na dnie papier a moja forma mierzona i górą i dołem ma jednakowy rozmiar. Nastawić piekarnik z grzaniem góra dół, na 175 stopni. Białka ze szczyptą soli ubijać aż staną się białe. Wciąż ubijać ale dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cukier przestanie być wyczuwalny. Dodawać po żółtku, za każdym razem krótko zmiksować, tylko do połączenia. Kiedy wszystkie żółtka już będą połączone, mikser już można spokojnie odstawić. Obie mąki wymieszać i przesiać ok. 1/3 do masy jajecznej, wymieszać delikatnie szpatułką. Ponownie przesiać 1/3 mąki i znów wymieszać. Resztę przesiać i dokładnie ale delikatnie wymieszać. Przelać ciasto do formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec ok. 20-30 minut (wszystko zależy od piekarnika). Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Biszkopt nasączyć . Teraz rozsmarować cienką warstwą dżem. 

Żelatynę zalać wodą, wymieszać i odstawić do napęcznienia. Kiedy napęcznieje, podgrzać aż się całkowicie rozpuści. Używamy takiej mocno ciepłej żelatyny. Do miski dać mascarpone, kremówkę i puder. Zacząć ubijać na wysokich obrotach miksera. Kiedy masa śmietanowa jest ubita tak na 3/4 , wlać od razu całą dobrze ciepłą żelatynę i jeszcze krótko ubić, żeby dobrze żelatyna się rozprowadziła w masie śmietanowej. Od razu wyłożyć na biszkopt i szybko rozsmarować równą warstwą. Wyłożyć na masę śmietanową truskawki i wstawić do lodówki. Na truskawki wylać galaretkę ale powinna być już taka lekko gęstniejąca. I znów do lodówki i tam przechowywać.