Translate

środa, 25 grudnia 2024

Sernik. Niby zebra z makiem

Wszyscy świętują, siedzą przy świątecznych stołach a ja sobie sernik upiekłam w tym czasie. Taki niewymyślny i z tego co było pod ręką i wpadło w oko. 



Składniki:

* na spód sernika użyłam ciastek owsianych zmielonych i wymieszanych z roztopionym masłem

* 400 g twarogu półtłustego  *(taki w kostce kupowałam i żaden tam mielony, tylko zwykły biały ser)

* 200 g serka śmietankowego (miał 26% tłuszczu)

* 100 g śmietanki kremówki 30%

* cukier puder (ile kto lubi) + cukier waniliowy z wanilią 

* 4 duże jajka 

* 1 łyżka mąki pszennej

* dodatkowo: 3 łyżki mielonego maku, ok. 300 g śmietany kwaśnej 18% na wierzch sernika



Sposób przygotowania:

Tortownicę o średnicy 20 cm wyłożyć spód papierem do pieczenia. Wysypać zmielone herbatniki i dnem szklanki czy płaskiego kubka ubić formując jednocześnie boki.  Można podpiec ale ja tego nie robiłam. 

Do dużej miski wrzucić twaróg, krusząc go wcześniej trochę, dodać pozostałe składniki (poza makiem) i blenderem (tzw. żyrafą) zblendować na jednolitą masę. Podzielić tak mniej więcej na pół i do jednej części dosypać mak i wymieszać dokładnie. I teraz jak kto chce tak robi. Ja nalewałam na środek tortownicy, tak na zmianę,  po kilka łyżek masy serowej jednej i drugiej. Wstawić tortownicę do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i piec ok. 1h i 10 minut. Dodatkowo można wstawić tuż obok jakieś naczynie z wodą, żeby była para. Po upieczeniu, wyłączyć piekarnik i wyjąć na chwilę z pieca i delikatnie wyłożyć na wierzch kwaśną śmietanę. Wstawić ponownie sernik do piekarnika ale już wyłączonego, nie zamykać drzwiczek do końca i zostawić tam sernik na ok. 15 minut. Wyjąć i wystudzić a następnie wstawić do lodówki do schłodzenia. 








piątek, 13 grudnia 2024

Kruche ciasto z waniliowym serowym kremem

 Oj, jakież ono dobre. Takie trochę nietypowe. Wychodzi niezbyt wysokie bo blaty ciasta są cieniutkie. Samo ciasto bardzo dobrze się wałkuje więc upieczenie 4 blatów, ich wywałkowanie nie zajmuje dużo czasu. Krem też szybciutko się robi. 




Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki + odrobina do samego wałkowania

* 200 g masła - roztopić i wystudzić

* 3 łyżki cukru

* 2 żółtka

* 100 g śmietany kwaśnej 18%

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli


Krem serowy:

* 400 g serka śmietankowego (24-26% tłuszczu) - powinien być zwarty

* 170 g masła - temperatura pokojowa

* 100 g cukru pudru - 4 łyżki

* cukier waniliowy ( z dodatkiem ziaren wanilii) , ewentualnie ekstrakt waniliowy lub pastę waniliową

* 330 ml śmietanki kremówki 36%

* 2 łyżki cukru pudru do śmietanki

* 2 płaskie łyżeczki żelatyny + 50 ml wody





Sposób przygotowania:

Roztopione masło wlać do miski. Dodać żółtka, cukier, śmietanę i proszek. Dokładnie wymieszać rózgą kuchenną. Przesiać ok. połowę mąki (trochę więcej) i wymieszać łopatką. Dosiewać mąkę dopóki da się mieszać łopatką. Pozostałą mąkę przesiać na blat i wyłożyć w nią ciasto z miski. Zagnieść jednolite ciasto i podzielić je na 4 równe części. Ułożyć na talerzyku, nakryć folią i wstawić do lodówki na pół godziny. Po tym czasie włączyć piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. Wyjąć pierwszą kulkę ciasta i rozwałkować na papierze do pieczenia na rozmiar ok. 22 x 30 cm. Ponakłuwać dość gęsto i zsunąć wraz z papierem na blachę w piekarniku. Piec ok. 6-7 minut. Po upieczeniu zsunąć na tacę i odstawić do wystudzenia. Robić to ostrożnie bo ciasto jest bardzo kruche. W ten sam sposób upiec pozostałe 3 blaty. 

Krem: Żelatynę zalać wodą i zostawić do napęcznienia. Miękkie masło utrzeć z pudrem na puch. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo serek śmietankowy i wanilię. Podgrzać żelatynę żeby się rozpuściła. Śmietankę ubić z pudrem tak na 3/4, może ciut więcej ale nie całkiem na sztywno. W końcówce ubijania wlać ciepłą żelatynę  (wlewamy od razu całą ) i ostatnie ruchy mikserem żeby dobrze się wmieszała w śmietankę. Ok. 1/3 śmietanki dołożyć ma miski z masą serową i łopatką delikatnie wymieszać. Ponownie dać kolejną 1/3 śmietanki i znów wymieszać. Dodać resztę i wymieszać. Masę podzielić na trzy części.  Wyłożyć na pierwszy blat jedną część kremu, rozsmarować równą warstwą. Na krem położyć drugi blat. Ponownie krem. I tak do wyczerpania składników. Ostatnią warstwą jest ciasto. Całość przełożyć  do pojemnika i wstawić do lodówki. Przed podaniem pokroić i posypać cukrem pudrem. Najlepsze jest po ok. 15-20 minutach od wyjęcia z lodówki




niedziela, 8 grudnia 2024

Prosty piernik

 Skoro rolada znikła z prędkością światłą to musowo było coś kolejnego ukręcić. Padło na piernik. Przepis nie bardzo pamiętam skąd wzięłam, zapisany jedynie odręcznie na kartce. Zaryzykowałam i zrobiłam. No ja nie piernikowa a ten mi smakuje i to bardzo. 



Składniki:

* 120 g masła

* 3-4 łyżki miodu (ja dałam 4 łyżki)

* 3 łyżki kakao - raczej płaskie odmierzamy

* przyprawa do piernika - ile komu pasuje. Ja sama nie robię i używam jedynie  przyprawy Kotanyi


* 375 ml mleka

* 3 całe jajka


* 300 g mąki pszennej tortowej

* 150 g cukru

* 2 łyżeczki (płaskie) sody 

Dodatkowo: słoiczek powideł, polewa czekoladowa. Ja jak zawsze robię ganache czyli czekolada deserowa rozpuszczona w kąpieli wodnej w śmietance kremówce. 


Sposób przygotowania: 

Całość robiłam jedynie przy pomocy łyżki i rózgi. Mikser nie jest tu ani trochę potrzebny. 

Przygotować formę 18 x 28cm (mierzona wewnątrz i ma taki sam rozmiar góra i dołem). Ja mam formy non stick więc zawsze tylko dno wykładam papierem do pieczenia. Włączyć piekarnik z grzaniem góra - dół na 180 stopni.

Do miski metalowej lub szklanej włożyć masło, dodać miód, kakao i przyprawę. Miskę ustawić w kąpieli wodnej. Podgrzewać mieszając aż masło się roztopi a wszystkie składniki doskonale się połączą.  Zdjąć miskę z kąpieli, postawić na stole na ściereczce (miska jest mokra na spodzie i do tego gorąca), mieszając rózgą kuchenną dolewać powoli mleko. Kiedy mleko już jest wmieszane należy wbić jajka i dokładnie wymieszać.  W drugiej misce połączyć mąkę, cukier i sodę. Suche składniki wsypać do mokrych i wymieszać do momentu połączenia się składników. Całość przelać do przygotowanej formy i wstawić do już nagrzanego piekarnika. Piec 35 minut. Po tym czasie zmniejszyć grzanie do 140 stopni i piec jeszcze 10 minut. I UWAGA: po upieczeniu ciasto ma zostać w zamkniętym  piekarniku i tam sobie stygnąć razem z nim.  U mnie było w piekarniku coś ok. 3 godzin i było jeszcze leciutko ciepłe ale piekarnik już praktycznie zimny.  Moje wyrosło z górką i ja tę górkę lekko ścięłam (ścinki zjadłam 😄). Przecięłam na dwa blaty i pierwszy posmarowałam powidłami (ja swoje powidła podgrzałam), przykryłam drugim blatem. Na wierzch wylałam ganache. 




piątek, 6 grudnia 2024

Rolada biszkoptowa z jabłkami

 Taki szybki wypiek dzisiaj i to dlatego, że chciałam przetestować piekarnik. Wczoraj mój piekarnik odwalił mi psikusa potężnego. Przygotowałam ciasto krucho drożdżowe warstwami robione. Już sie cieszyłam na jego smak. Po 20 minutach od momentu wsadzenia do pieca poszłam rzucić okiem czy wyrasta. Oniemiałam jak zajrzałam. Piekarnik wciąż pokazywał 175 stopni a ciasto było totalnie spalone. I to nie to, że na wierzchu czy na spodzie. Ono było calutkie spalone. Nawet jak przecięłam go w połowie to wszystkie warstwy były ciemnobrązowe. No, szlag mnie trafił. 300 g masła, 400 g orzechów mielonych, jajka, mąka i dżem morelowy całe dwa słoiczki. Tanio nie było a musiało iść w kubeł. No to dzisiaj postawiłam na tanie i szybkie, żeby w razie czego bez żalu wywalić a kupić nowy piekarnik. Nawet sobie już upatrzyłam który . No i wszystko wyszło dzisiaj tak jak wyjść powinno. Więc zamiast skomplikowanego i drogiego wypieku jest po prostu rolada. I też pyszna bardzo 





 Składniki:


* 5 jajek - rozdzielone na białka i żółtka - najlepiej w temperaturze pokojowej

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 100 - 120 g cukru drobnego do wypieków

* szczypta soli

* 2 łyżki oleju

* jabłka - ja miałam 4 ale naprawdę wielkie jabłka odmiany boiken (bardzo stara odmiana jabłek, która wg mnie jest lepsza od renety)





Sposób przygotowania:

Przygotować wszystkie składniki na roladę. Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Sam papier posmarować na wierzchu masłem. Włączyć piekarnik na 175 stopni z grzaniem góra dół.  Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych i zszatkować, rozkładając równą w miarę warstwą na papierze. Ja używam takiej szatkownicy przy mojej tarce, które tnie na cieniuteńkie plastry . Jest bardzo ostra i wszystko idzie wtedy błyskawicznie. Kiedy jabłka mamy już rozłożone, można je delikatnie skropić sokiem z cytryny.  Ja tego nie robiłam bo akurat boikeny tak szybko nie ciemnieją jak inne jabłka. 

I teraz można się już wziąć za ciasto. Białka z dodatkiem soli ubić. Kiedy będą już dobrze białe dodawać stopniowo cukier. Ubijać dotąd aż cukier nie będzie wyczuwalny. Żółtka rozmieszać dobrze  z olejem. Zmniejszyć obroty miksera (ja robię wszystko mikserem ręcznym) i stopniowo wlewać do piany z  białek emulsję żółtkową. Odstawic już mikser i przesiać część mąki. Rozmieszać delikatnie. Przesiać drugą część i ponownie delikatnie ale dokładnie wymieszać. Wylać ciasto na jabłka i rozsmarować równą warstwą na jabłkach. Wstawić od razu do piekarnika. Piec ok. 25-30 minut (sprawdzać należy bo czas pieczenia zależy od piekarnika). 

Po wyjęciu z piekarnika od razu należy oprószyć wierzch rolady cukrem pudrem. Położyć na wierzch arkusz papieru do pieczenia, nakryć jakąś kratką czy tacą i energicznie odwrócić blachę do góry nogami, starając się przy tym nie zgubić rolady 😂.  Delikatnie ściągnąć teraz papier na którym się piekła rolada. Przy pomocy papieru na którym leży teraz, zawijać formując roladę. Tak zawiniętą odstawić do wystudzenia. 




I kawałek ukrojony gdzieś dalej ma więcej jabłek. I widać cieniuteńkie ich plasterki



piątek, 29 listopada 2024

Ciasto cappuccino z wiśniową nutką

 Tak mi chodziło po głowie coś z posmakiem kawy. A przy okazji wpadł mi w oko dżem wiśniowy, który idealnie mi się skomponował z nalewką wiśniową na rumie, która dodałam do nasączenia, do kawy. Amaretto jakoś głęboko schowane było a nalewka wiśniowa na rumie tuz pod ręką. To i dżem wiśniowy trzeba było też wykorzystać. I wyszło takie misz masz a jednak wszystko razem smakuje.



Składniki:

Biszkopt:

* 6 jajek (ale ja miałam naprawdę duże jaja, więc jak ktoś ma takie "L" to musi dać ich co najmniej 7 a mniejszych to nawet 8) - rozdzielić na białka i żółtka. Jajka najlepiej jak są w temperaturze pokojowej. Ja to nawet czasami zalewam je w misce ciepłą wodą, żeby się bardziej ogrzały. Zdecydowanie lepiej się wtedy ubijają. 

* 6 łyżek mąki pszennej tortowej - odmierzone z malutką górką

* 6 łyżek mąki ziemniaczanej - odmierzane z malutką górką

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

* szczypta soli

Krem cappuccino:

* 500 g mascarpne - mocno schłodzone

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 6 łyżek cappuccino  (takie w proszku, miałam czekoladowe)

* 2 łyżki cukru pudru 

* 4 łyżeczki żelatyny + woda ok. 80 ml do jej rozpuszczenia

Warstwa śmietanowa: 

* 330 ml śmietanki kremówki 36%

* 2 łyżki cukru pudru

* 1-2 łyżeczki żelatyny + woda do jej rozpuszczenia

Dodatkowo:

* słoiczek dżemu wiśniowego

* kakao 

* nasączenie: u mnie kawa espresso - ok. 200-250 ml, łyżeczka cukru i ok. 50 lub więcej mililitrów nalewki wiśniowej na rumie. 



Sposób przygotowania:

Przygotować formę 24 x 36cm - mierzone góra i dołem jednakowo. Tylko samo dno wyłożyć papierem. Boków niczym nie smarować. Piekarnik nastawić na 170 stopni. Do dużej miski dać białka i szczyptę soli. Obie mąki wymieszać razem z proszkiem. Zacząć ubijać białka. Kiedy już zbieleją wciąż ubijać dodając stopniowo cukier. Ubijać aż cały cukier dokładnie się rozpuści. Teraz wciąż ubijając dodawać po żółtku. Ubijać tylko do połączenia piany z żółtkiem i nic dłużej. Teraz dodać na na 3-4 tury mąkę, przesiewając ją. Ja robiłam to mikserem na minimalnych obrotach. Wlać ciasto do tortownicy, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 35 minut. Po upieczeniu wyjąć od razu i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Wystudzony przeciąć na dwa cienkie blaty.  Każdy z blatów nasączyć kawą z dodatkiem nalewki (można nie dodawać ale ona fajnie podbija smak). Dolny blat posmarować dżemem wiśniowym. I teraz przygotować krem cappuccino. Żelatynę zalać wodą i odstawić do jej napęcznienia. Napęczniała podgrzać aż wszystko się dokładnie rozpuści. Żelatyna ma być ciepła. Proszek cappuccino wymieszać z pudrem. Do dużej miski dać mascarpone i kremówkę, oraz wsypać cappuccino. Zacząć ubijać. Kiedy masa  jest już dobrze ubita (ale nie całkowicie sztywna), nie przerywając ubijania wlać ciepłą żelatynę (ja nie bawię się w jakieś tam powolne wlewanie. Chlusnęłam od razu wszystko na raz) i ubić aż się połączy. Od razu wyłożyć krem na dżem wiśniowy i rozprowadzić równą warstwą. Na krem ułożyć drugi blat biszkoptu (ja go nasączałam tuż przed nałożeniem). Teraz można od razu na wierzch nałożyć warstwę śmietanową (ubić kremówkę z pudrem i dodać żelatynę do niej). Wierzch posypać kakao. Ja zrobiłam trochę inaczej. Złożone ciasto, bez warstwy śmietanowej, owinąć folią spożywczą i wstawić na kilka godzin (u mnie na całą noc) do lodówki. Po odstaniu wyjąć, posmarować wierzch ubitą kremówką i posypać przez sitko kakao. Przechowywać w lodówce.