Translate

sobota, 25 marca 2023

Ucierane ciasto z owocami

 Wyjęłam z zamrażarki trochę rabarbaru, garstkę jagód, resztki kruszonki i troche truskawek świeżych miałam.  No to tylko ciasto ucierane trzeba było wymyśleć do tego . Bardzo proste jak wszystkie ucierane ciasta. Zamrożone owoce najpierw rozmroziłam i odsączyłam z nadmiaru wody. 





Składniki: - wszystkie w temperaturze pokojowej

* 4 całe jajka (miałam dosyć duże, swojskie jajka)

* 1 szklanka cukru (moje szklanki maja po 250 ml objętości)

* 2 szklanki maki pszennej 

* 1 łyżeczka z małą górką odmierzona proszku do wypieków

* 1/2 szklanki mleka

* 1/2 szklanki oleju

* ewentualnie można dodać jakiś aromat np. cukier waniliowy

* owoce jakie kto ma czy lubi. Mrożone należy wcześniej rozmrozić i odsączyć





Sposób przygotowania:

Przygotować formę. Ja użyłam formę o wymiarach 28 x 18, ale można wziąć większą bo ciasto wyszło naprawdę wysokie, ponad rant.  Piekarnik nagrzać do 180 stopni z grzaniem góra dół. 

Przygotować wszystkie składniki. Mąkę wymieszać z miseczce z proszkiem. W drugiej miseczce wymieszać olej z mlekiem. Do dużej miski wsypać cukier i wbić jajka. Ubijać na puszystą i gęstą masę. Ubijałam mikserem ręcznym na najwyższych obrotach ok. 8-10 minut. Mikser już można odstawić . Do masy jajecznej przesiać ok. 1/3 ilości mąki, lekko przemieszać trzepaczką rózgową i wtedy dolewać stopniowo, ciągle delikatnie mieszając,  wymieszane mleko z olejem. Na koniec przesiać pozostałą mąkę i wymieszać delikatnie trzepaczką. Na koniec wymieszać szpatułką silikonową, zbierając ciasto od dna i z boków miski. Przelać ciasto do formy i wyrównać. Poukładać owoce. Ja posypałam na wierzch kruszonką którą znalazłam w zamrażarce. 

Wstawić do nagrzanego piekarnika (ja zawsze ustawiam formę na niższej półce. Uważam, że środkowa półka nie jest dobra dla pieczenia ciast bo zbyt szybko rumienią się z wierzchu). 

Piec przez ok. 45-50 minut. Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem. Upieczone ciasto odstawić w formie na kratkę do wystudzenia.




sobota, 11 marca 2023

Trójsmakowe ciasto tatarskie.

 Różne przepisy na to ciasto widziałam  więc zrobiłam swoją wersję. Samo ciasto zrobiłam krucho-drożdżowe, nadzienia też po swojemu przygotowałam.





Składniki:

Ciasto:

* 600 g maki pszennej tortowej

* 200 g zimnego masła

* 4 żółtka + 1 całe jajko

* 100 - 120 g śmietany kwaśnej 18%

* 5 łyżek mleka

* 5 g drożdży instant

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

* kilka łyżek cukru pudru

Nadzienia: 

I. Morelowe

* 250 g moreli suszonych

* woda ok. 150 ml

II. Śliwkowe

* 250 g suszonych śliwek - miałam suskę sechlońską

* 4 łyżki powideł śliwkowych

III. Cytrynowe

* 2 spore cytryny (ze skórą)

* ok. 100 g cukru

* 1 łyżka maizeny

Sposób przygotowania: 

Zacząć od przygotowania każdego nadzienia osobno.

 Cytryny: Umyć cytryny a następnie wstawić do rondelka i zalać wodą. Doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 2 minut. Odlać wodę. Ponownie zalać czystą wodą, doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 10 minut. Cytryny powinny zrobić się miękkie.. Wyjąć i wystudzić. Wystudzone pokroić na małe kawałki, wyciągając ewentualne pestki. Całość zblendować dokładnie. Następnie dodać cukier wymieszany z maizeną i bardzo dokładnie wymieszać. W filmikach na you tube widziałam, że cytryny były po prostu takie świeże, przepuszczane przez maszynkę do mięsa. Wtedy dodawano cukier i maizenę. 

Morele: zalać wodą. Wody ma być tyle, żeby tylko pokryła morele. Wstawić do gotowania i gotować kilka minut aż morele napuchną i będą miękkie. Odcedzić i pokroić na małe kawałki . Przepuścić przez maszynkę do mięsa. Ewentualnie można dosłodzić 

Śliwki: moje były bardzo miękkie, więc nic z nimi nie robiłam i jedynie przepuściłam przez maszynkę do mięsa. Do skręconych śliwek dodać powidła albo zostawić tak jak są. Wg mnie było masy za mało i dlatego dodałam te powidła. 

Teraz już można przygotować ciasto: Można po prostu zagnieść ręcznie albo całość zrobić w malakserze. Drożdże wsypać do mleka i rozpuścić w nim. Do malaksera wsypać mąkę, puder, proszek i wkroić drobniej zimne masło. Zmiksować aż do powstania drobnej kaszki. Teraz dodać żółtka i całe jajko, śmietanę i drożdże rozpuszczone w mleku. Zagnieść. W zależności od wielkości jajek, można dać ciut więcej śmietany, żeby ciasto było miękkie i plastyczne.  Wyjąć ciasto z misy i podzielić na 4 części, z których jedna, stanowiąca spód ciasta, powinna być troszkę większa. Tortownicę o średnicy 27 cm wyłożyć na spodzie papierem do pieczenia (wykładam tylko spód bo mam formy noc stik). Rozwałkować ciasto (ta największa część) o średnicy nieco większej (ok. 30 cm) niż tortownica. Z naddatków uformować rant ciasta. Na cieście rozsmarować nadzienie śliwkowe. Kolejny kawałek ciasta rozwałkować na średnicę ok. 28 cm, czyli niewiele większą od średnicy formy. Wyłożyć go na nadzienie śliwkowe, starając się połączyć naddatek ciasta z rantem pierwszego spodniego ciasta. Teraz wyłożyć nadzienie morelowe i równo rozsmarować. Wyłożyć kolejny blat ciasta, postępując tak samo jak przy poprzednim. I ostatnia warstwa nadzienia czyli cytrynowe. I ostatni kawałek ciasta. Całość nakryć ściereczką i odstawić na ok. godzinę czy nawet dłużej aby ciasto delikatnie podrosło. 

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Na wierzchu ciasta zrobić kilka dziurek patyczkiem do szaszłyków i wstawić do piekarnika. Piec ok. 50-60 minut.  Wystudzić i można wcinać. Smacznego. 




sobota, 4 marca 2023

Ciasto amoniakowe z kremem

 Dosyć często robię ciasta na amoniaku. Tylko do tej pory były to głównie ucierane. Dzisiaj postanowiłam spróbować zrobić blaty wałkowane, tak jak kruche. Krem to niby tylko kremówka. Ale dodałam do niej mleko w proszku, które akurat stało otworzone i trzeba było jakoś go wykorzystać.





Składniki:

Ciasto:

* 570 g mąki pszennej tortowej (tyle ważyły 4 szklanki mąki)

* 40 g kakao gorzkie

* 3/4 - 1 szklanki cukru pudru

* 125 g margaryny (tak, dałam margarynę a nie masło) - miękka 

* 4 żółtka (ze sporych jajek były)

* 180 g śmietany kwaśnej 18% (jeżeli ciasto wychodzi zbyt suche dodać jeszcze 1 łyżkę)

* 1,5 łyżeczki amoniaku

Ja swoje ciasto robiłam w malakserze, ale można zagnieść ręcznie.  Mąkę wymieszać z pudrem i kakao. Dodać miękki tłuszcz i krótko wymieszać. Do śmietany dodać amoniak i wymieszać dokładnie. Dodać do mąki. Dodać również żółtka. Wyrobić ciasto i podzielić na 4 równe części. Moje ważyły po 372 g  każda. I od razu wałkujemy każdą z tych części na papierze do pieczenia, na rozmiar 24 x 36 cm . Moje wyszły ciut mniejsze bo docinałam po dnie formy na tym papierze na którym wałkowałam. Piekłam na tym papierze, beż używania formy, wsadzając papier na blachę z wyposażenia piekarnika, którą odwróciłam do góry dnem. Rozwałkowane ciasto należy ponakłuwac. Piec każdy blat ok. 8 minut w temperaturze 175 stopni. Wyjąć i wystudzić. 

Krem śmietankowy z mlekiem w proszku:

Mnie wyszło go dosyć dużo, bo znów używałam śmietanki ile miałam. A miałam ok. 800-850 ml

* 800-850 ml śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzona

* 120 g mleka w proszku tzw. pełnego (niebieskie, a właściwie granatowe  opakowanie i mleko w proszku a nie granulowane)

* ewentualnie trochę cukru pudru

Naszykowałam sobie łyżkę żelatyny ale jej nie dałam bo krem wyszedł bardzo gęsty i bez niej. 

Ubić kremówkę na sztywno (można z dodatkowym pudrem). Do ubitej dodać mleko w proszku i wymieszać. Mój krem był bardzo gęsty i odstawiłam już mikser a wymieszałam trzepaczką rózgową. Podzielić krem na trzy części. 

Dodatkowo:

* ok. 150 ml nalewki - ja miałam wiśnie w rumie

Ułożyć na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia, pierwszy blat ciasta. Pędzlem silikonowym leciuteńko nasączyłam. Po prostu tak jak bym malowała tym pędzlem z nalewką po blacie ciasta. Odczekać chwilkę aż nalewka wsiąknie i wyłożyć pierwszą część kremu. Rozsmarować równą warstwą. Ułożyć kolejny blat ciasta, ponownie lekko nasączyć i znów krem na to. I kolejny blat ciasta, nasączamy i smarujemy kremem. Na kremie ułożyć ostatni blat ciasta, który również nasączamy. Ciasto zapakować do pojemnika i odstawić w chłodne miejsce - lodówka. Po nocy w lodówce, na wierzch zrobić polewę czekoladową i rozsmarować równą warstwą. 





sobota, 25 lutego 2023

Jogurtowe ciasto z brzoskwiniami i kremem

 W ubiegłym tygodniu miałam zamiar wykorzystać brzoskwinie z puszki. W ostatniej chwili zmieniłam plan i brzoskwinie zostały. No to teraz postanowiłam je zagospodarować. Zamiast planowanego  biszkoptu zrobiłam ciasto na jogurcie. Niezwykle puszyste wyszło a przy tym wilgotne. Całość bardzo smaczna.





Składniki:

Ciasto: wszystkie składniki muszą być w jednakowej temperaturze, pokojowej

* 7 jajek - miałam naprawdę duże jajka

* 180 - 200 g cukru

* 160 ml oleju

* 160 ml jogurtu naturalnego 

* 140 g mąki pszennej tortowej

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

Przygotować formę 24 x 36 cm . Piekarnik nagrzać do 175 stopni, z grzaniem góra - dół. 

Całe jajka wbić do dużej miski, dodać do nich cukier. Mąkę wymieszać z proszkiem. Ubić jajka z cukrem na puszystą i gęstą masę. Mnie zajęło to. ok. 15 minut, ale ubijałam mikserem ręcznym na najwyższych obrotach. Dodać teraz olej i jogurt i już bardzo krótko zmiksować na niższych obrotach. Tylko do połączenia się składników. Odstawić już mikser a wziąć trzepaczkę rózgową. Przesiać połowę maki i wymieszać rózgą. Przesiać drugą część mąki i delikatnie wymieszać. Ciasto przelać do formy a formę wstawić do piekarnika. Piec ok. 35 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do studzenia, ale odwracając do góry dnem. Całkowicie wystudzone ciasto wyjąć z formy i przekroić na dwa cienkie blaty. Jeden z nich włożyć ponownie do formy.

Krem waniliowy:

* 1 litr mleka

* 100 g cukru

* cukier waniliowy (ja dałam ciut za dużo i budyń wyszedł szary w kolorze bo było b. dużo wanilii)

* 120 g mąki pszennej

* 300 g masła - temperatura pokojowa

Mąkę wymieszać z cukrem i cukrem waniliowym. Zalać szklanką mleka i dokładnie wymieszać. Pozostałe mleko zagotować. Zdjąć z ognia i stopniowo wlewać mieszaninę, cały czas mieszając. Masa leciuteńko zgęstnieje. Ustawić ponownie na grzanie i mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia, wierzch budyniu nakryć folią spożywczą i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy budyń już całkowicie wystygnie, należy utrzeć na puch masło i dodawać po łyżce zimny budyń, ucierając cały czas. Krem podzielić na dwie równe części. 

Masa brzoskwiniowa:

* 1 puszka brzoskwiń o wadze 820 - 850 g 

* 2 opakowania budyniu śmietankowego lub waniliowego (każde opakowanie na 1/2 l mleka)

Odcedzić brzoskwinie od syropu. Dokładnie zblendować. Powstałą pulpę brzoskwiniową przelać do garnka i ustawić na ogniu. Mieszać często podgrzewając. W odlanym syropie wymieszać dokładnie oba budynie i bardzo powoli wlewać do zblendowanych brzoskwiń, mieszając przez cały czas. Doprowadzić do zagotowania. Brzoskwinie powinny zgęstnieć. Połowę brzoskwiń wylać na blat w formie i równo rozprowadzić. Drugą część brzoskwiń wylać na drugi blat i również rozprowadzić równą warstwą. Zostawić do wystygnięcia a trwa to dosyć szybko. Kiedy masa brzoskwiniowa na obu blatach całkowicie wystygnie, wyłożyć połowę kremu na blat w formie. Wyrównać całość. Teraz na krem nałożyć drugi blat z masą brzoskwiniową. Wyłożyć pozostały krem i wyrównać. 

Ja na wierzch starłam gorzką czekoladę. Odstawić ciasto w chłodne miejsce do stężenia kremu, najlepiej na noc



sobota, 18 lutego 2023

Sernik gotowany w orzechowym biszkopcie

 Jeszcze rano miałam trochę inny plan na sernik. W trakcie robienia wywróciłam plan do góry nogami 😀. No tak to jest z moimi planami. Miały być brzoskwinie, miała być galaretka. A jest to co jest.






Składniki:

Biszkopt orzechowy: (składniki w temperaturze pokojowej)

* 8 jajek - rozdzielone na białka i żółtka

* 150 g mielonych orzechów laskowych

* 60 g bułki tartej

* 30 g mąki pszennej

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

* 160-180 g cukru drobnego

* szczypta soli

Orzechy, bułkę, mąkę i proszek wymieszać dokładnie. Białka ubić ze szczyptą soli, dodając stopniowo cukier. Kiedy piana jest bardzo gęsta, stopniowo dodawać żółtka. Kiedy piana połączy się z żółtkami, odłożyć mikser. Na trzy razy dodać orzechy i mieszać wszystko delikatnie szpatułką. Przelać do formy   24 x 36 cm (na dnie miałam papier do pieczenia, boków niczym nie smarowałam). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 40 minut. Ja w trakcie pieczenia zmniejszyłam temperaturę do 170 stopni. Przed wyjęciem należy sprawdzić patyczkiem czy biszkopt jest upieczony. Jeżeli tak, to należy wyjąć formę z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia, do góry dnem. Wystudzony odwrócić, wyjąć z formy i przekroić na dwa blaty.

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego (mój miał 18% tłuszczu)

* 200 g masła

* 5 całych jajek

* 1/2 - 1 szklanki cukru (dajemy cukier wg własnych upodobań)

* 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego

* 2/3 szklanki mleka (a szklanka miała 250 ml pojemności)

Do dużego rondla włożyć masło a rondel ustawić na niewielkim grzaniu. Kiedy połowa masła roztopi się, dodać twaróg sernikowy. Mieszać  aż się połączą, trzepaczką rózgową. W międzyczasie ubić całe jajka z cukrem na puszystą masę. Masę jajeczną dodać do masy serowej i teraz już cały czas mieszać trzepaczką, ciągle podgrzewając. Kiedy masa zacznie się gotować, wymieszać budynie w mleku i wlać do masy serowej. Cały czas mieszając doprowadzić do zagotowania. 

Dodatkowo:

* herbatniki kakaowe

* kawa do nasączenia (nie koniecznie)

* polewa czekoladowa ( u mnie ganache)

Pierwszy blat włożyć do formy. Nasączyć lekko kawą. Wylać połowę masy serowej (gorącej). Na masę poukładać herbatniki, jeden obok drugiego. Na herbatniki wyłożyć drugą część masy serowej (zostawić ok. 3-4 łyżek do posmarowania wierzchu). Drugi blat biszkoptowy lekko nasączyć kawą i ułożyć na masie serowej. Na wierzchu rozsmarować resztkę masy. Zostawić do zupełnego wystudzenia. Na całkowicie wystudzone ciasto wylać polewę czekoladową. Przechowywać w chłodnym miejscu.