Ot, taki bardzo spontaniczny wypiek, który nie był w żadnych planach. Ale jak mnie naleciało to natychmiast musiałam zrobic.
Bazą jest ciasto cytrynowe z tymiankiem, które jest już na blogu. Tymianku nie mam ale za to znalazłam wiśnie suszone.
Ot, taki bardzo spontaniczny wypiek, który nie był w żadnych planach. Ale jak mnie naleciało to natychmiast musiałam zrobic.
Bazą jest ciasto cytrynowe z tymiankiem, które jest już na blogu. Tymianku nie mam ale za to znalazłam wiśnie suszone.
Fotka mocno prześwietlona i wyszedł słaby kolor, bo w rzeczywistości jest bardzo intensywny i ciemny
Nalewka z truskawek
02.07.2021
* 1,4 kg oczyszczonych
truskawek
* 1 szklanka cukru
03.07.2021
* 250 ml spirytusu
* 100 ml wody
* 500 ml wódki
04.07.2021 – dodane
* skórka i sok z cytryny
16.08.2021
Zlane od owoców
3.10.2021
Butelkowanie
Fotka byle jaka bo nijak nie chciało wyjśc lepiej. W rzeczywistości kolor jest bardziej intensywny
Nalewka z truskawek
02.07.2021
* 1,4 kg oczyszczonych
truskawek
* 1 szklanka cukru
03.07.2021
* 250 ml spirytusu
* 100 ml wody
* 500 ml wódki
04.07.2021 – dodane
* skórka i sok z cytryny
16.08.2021
Zlane od owoców
3.10.2021
Butelkowanie
Nalewka z mirabelek
30.07.2021
* 1,5 kg mirabelek–
każdy owoc nacięty ( i na przyszłość, nic nie nacinać bo inaczej nigdy się nie
wyklaruje)
* 0,5 litra spirystusu
* 0,7 litra wódki
Stało do 13.09.2021
Odlany nalew a owoce zasypane 360 g cukru. Po tygodniu syrop pomieszany z nalewem. Wszystko stało do : Całość zlane 14.02.2022
Taka kolejna wariacja na temat suszonych śliwek. Nic nie miałam wcześniej zaplanowane. Przyjechałam do domu i przegląd zrobiłam szafek i lodówki. Kremówka jeszcze tylko kilka dni przydatności, i suska sechlońska za miesiąc . Więc zaczęłam kombinować. Bo jak śliwka to i czekolada od razu na myśl przychodzi. Niestety, ale krem nie wyszedł mi tak jak chciałam bo za bardzo się pospieszyłam. Podam co ja zrobiłam a jak powinno być.
Składniki:
Biszkopt kakaowy:
* 6 jajek - rozdzielone na białka i żółtka - temperatura pokojowa
* 1 szklanka mąki (szklanka moja ma 250 ml pojemności) , w tym 2 łyżki maizeny dodałam
* 3 łyżki kakao
* 3 łyżki oleju (mnie chyba ciut więcej się wlało)
* opcjonalnie: 1 łyżeczka proszku do wypieków (ja nie dałam nic)
* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków.
* szczypta soli do białek
Przygotować formę 24 x 28cm, tzn, dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Boków nie wykładać i niczym nie smarować. Włącznik piekarnik z grzaniem góra dół i ustawioną temperaturą na 170 stopni.
Do dużej czystej miski wlać białka i dodać szczyptę soli. Ubić białka na pianę. Kiedy piana będzie już dosyć gęsta, zacząć dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier dokładnie rozpuści się. W miseczce bardzo dokładnie wymieszać żółtka z olejem. W kolejnej miseczce wymieszać mąkę z kakao. Ubijając białka stopniowo wlewać żółtka rozmieszane z olejem. Kiedy masa jajeczna połączy się, odłożyć już mikser i przesiać ok. 1/3 składników suchych. Wymieszać delikatnie szpatułką. Ponownie przesiać suche składniki (1/3) i znów dokładnie wymieszać szpatułką. Przesiać resztę suchych składników i dokładnie całość wymieszać. Wlać do przygotowanej formy a formę wstawić do piekarnika. Piec ok. 40 minut. Sprawdzić patyczkiem. Upieczony biszkopt wyjąć i odstawić do lekkiego przestudzenia na kratkę a następnie wyjąć z formy i wystudzić. Wystudzony przeciąć na dwa cienkie blaty. Jeden z blatów ułożyć w formie i nasączyć.
Masa czekoladowa:
* 200 g czekolady (ja użyłam 100 g czekolady 74% i 100 g czekolady 50%.)
* 500 g śmietanki kremówki 30-36% - mocno schłodzona
* 500 g mascarpone - mocno schłodzone
* 250 g śliwek suszonych ( u mnie suska sechlońska) - można dać więcej, pokrojonych na mniejsze kawałki
* ok. 250 ml alkoholu (ja dałam brandy)
* kilka łyżek cukru pudru - dałam 4 łyżki
Śliwki pokroić, włożyć do zamykanego naczynia i zalać alkoholem. Należy to zrobić kilka godzin wcześniej, przed przygotowaniem kremu. Moje śliwki wypiły naprawdę dużo brandy. Śliwki odcedzić od alkoholu wykładając je na sitko. Pozostały od śliwek alkohol wykorzystać do nasączenia biszkoptu. Jak wspomniałam, mnie zostało niewiele, więc dodałam do brandy trochę wody.
I teraz wersja kremu, którą ja zrobiłam:
Kremówkę , mascarpone i puder włożyć do wysokiego naczynia i ubić razem na pół sztywno (ja trochę za mocno ubiłam). Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i ostudzić do temperatury pokojowej (i tu też byłam zbyt niecierpliwa i czekolada była za mało wystudzona). Czekolada będzie już dosyć gęsta ale ciągle płynna. Wlać do masy śmietanowej i szybko wymieszać mikserem. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać ok. połowy śliwek i szybko wymieszać.
Wersja II
Oczywiście takie same składniki . Czekoladę i 200 g kremówki, połączyć razem w kąpieli wodnej. Wystudzić do temperatury pokojowej. Pozostałą kremówkę i mascarpone ubić razem z pudrem. Masa nie może być ubita na całkiem sztywno. Ma być lekko gęsta. Teraz dodajemy małymi porcjami schłodzoną czekoladę. Ubijamy już krótko.
Tę część masy ze śliwkami, wyłożyć na blat w formie i wyrównać. Drugi blat biszkoptu nasączyć i ułożyć na kremie. Wyłożyć drugą część masy, tę bez śliwek. Na wierzch masy, wyłożyć śliwki. Na śliwki polać ganache: ja miałam 100 g czekolady, którą rozpuściłam w kąpieli wodnej razem z ok. 80 ml kremówki. Ilość ganache można zwiększyć. Można zrobić swoją polewę czekoladową.
Ciasto wstawić do lodówki na kilka godzin aż smaki doskonale się połączą.