Translate

sobota, 31 grudnia 2016

Sernik z białą czekoladą

Taki mi się marzył :) I wyszedł pyszny bardzo. Ale coś mi dzisiaj odwaliło i postanowiłam go "okrasić pianką z ubitej kremówki i musu malinowego. To nie był dobry pomysł, choć smakowo cudownie się komponuje i pianka jest bardzo, bardzo smaczna. Niestety, ale nie trzyma się wierzchu sernika wcale. Tak więc, podam przepis na sam sernik



Składniki:

Spód: zrobiłam z ciastek digestiwe rozkruszonych i wymieszanych z rozpuszczonym masłem

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego o zawartości 18% tłuszczu
* 250 g sera mascarpone
* 5 całych jajek (średniej wielkości, byle nie za małe)
* 5 łyżek maki (tortową użyłam) - raczej płaskie łyżki
* 5 łyżek smietany kwaśnej i tłustej  (24% lub wiecej tłuszczu) - z małą górką te łyzki
* 300 g białej czekolady (rozpuszczona w kapieli wodnej)

* cukru nie dawałam i dla mnie jest wystarczająco słodkie, ale osoby lubiące słodkie ciasta powinny dodac cukier puder

Sposób przygotowania:

Tortownicę o średnicy 26 cm wysypać pokruszonymi herbatnikami. Ubić tworząc jednoczesnie ścianki. Zapiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15 minut. Wyjąć i wystudzić, robiąc w tym czasie masę serową. 
Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i lekko przestudzić. Pozostałe składniki masy włozyć do dużej miski i krótko wymieszać mikserem. Wystarczy aby składniki dobrze sie połączyły na jednolitą masę. Dodać teraz białą czekoladę i dokładnie wymieszać. Wlać masę serową na podpieczony spód. Lekko stuknąć kilka razy spodem tortownicy o blat.  Na dnie piekarnika ustawić naczynie z wodą i nagrzać piekarnik do 140 stopni - termoobieg. Wstawić sernik i piec ok. 1 godziny do 1h15minut. Piekarnik wyłączyć i zostawić sernik na ok. 30 minut, leciuteńko uchylając drzwi piekarnika (wystarczy rękawica włożona pomiędzy drzwiczki). Po tym czasie wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do pełnego wystudzenia. Wystudzony wstawić do lodówki na noc.

piątek, 23 grudnia 2016

Kruchy miodownik



Przepis, jak to najczęściej u mnie bywa, jest z głowy :) Chciałam mieć na święta ciasto z miodem i mam. Ciasto niesamowicie kruche przed przełożeniem. Niezłą gimnastyka była z przekładaniem go. Jeden z blatów rozleciał mi się w rękach i musiałam składać z kawałeczków. Jakoś na zdjęciach nie widać tego ☺
Później robi się miękkie i wprost rozpływajace się w ustach



Składniki:

Ciasto:

* 3 szklanki maki (szklanka ma pojemność 250 ml) plus maka do wałkowania
* 4 łyżki cukru pudru\
* 1 łyżeczka sody
* 4 żółtka
* 2 łyżki tłustej śmietany
* 4 łyżki miodu (płynny miód)
* 250 g masła/margaryny

Krem:

* 600 ml mleka
* 4 żółtka
* 2 łyżki maki pszennej
* 2 łyżki skrobi (może być ziemniaczana lub kukurydziana)
* cukier do smaku (u mnie ok. 3 łyżek ale wtedy krem nie jest słodki)
* cukier waniliowy (z dodatkiem ziarenek wanilii)
* 2 łyżki ekstraktu waniliowego lub brandy
* 250 g masła

Dodatkowo:

1 słoiczek dżemu z czarnej porzeczki - domowego (ja mam dżem przecierany, pozbawiony skórek i pesteczek i bardzo mało słodzony, wyraźnie kwaskowy)

Sposób przygotowania:

Mąkę, cukier puder i sodę wymieszać. Wkroić zimne masło i szybko razem posiekać wszystko. Dodać miód, żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Ciasto podzielić na 4 równe części. Każdą z części rozwałkować na okrąg o średnicy 28 cm (wałkować od razu na papierze, lekko podsypując mąką). Ja nie patrzyłam czy jest równy okrąg bo po prostu przykładałam dno od tortownicy i mocno odciskałam . Po upieczeniu tę nadwyżkę odcinałam/odrywałam. Każdy z blatów piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni - termoobieg przez ok. 10 minut ( należy sprawdzać, bo każdy piekarnik jednak piecze inaczej). Ciasto powinno być wyraźnie złote. Po upieczeniu, zsuwamy razem z papierem na kratkę do wystudzenia. 
Krem: W 100 ml mleka wymieszać żółtka z cukrem i mąkami. Pozostałe 500 ml mleka zagotować i wlać mleko wymieszane z pozostałymi składnikami. Doprowadzić do zagotowania ciągle mieszając. Ugotowany budyń zdjąć z ognia, wierzch nakryć folią spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia. Masło utrzeć na puch, do białości. Nie przerywając ucierania dodawać po łyżce zimnego już budyniu. Na koniec należy wlać ekstrakt waniliowy lub brandy. Odłożyć 3 łyżki do posmarowania wierzchu ciasta, a resztę kremu podzielic na trzy równe części.
Z nakładaniem kremu i dżemu mocno kombinowałam, ale najlepiej jest najpierw wyłożyć krem na blat ciasta i na krem rozsmarować dżem. Następnie ułożyć kolejny krążek ciasta, lekko przycisnąć i na nim zaś krem i dżem. Na ostatni krążek wyłożyć odłozony krem. Teraz można położyć trochę dżemu lub nie. Jak kto woli. Ja trochę dałam. Na całośc posypać pokruszone kawałeczki odciętego ciasta







wtorek, 20 grudnia 2016

Kruche babeczki z kremem

i to już ostatni wpis archiwalny :)





Składniki:

Ciasto:

*
2 szklanki maki (szklanka ma pojemność 250 ml)
* 4 płaskie łyzki cukru pudru
* 200 g masła - mocno schłodzone
* 1 jajko
* 2 łyzki śmietany gęstej i tłustej ( z maleńką górką)
* szczypta soli
* szczypta proszku do wypieków

Krem budyniowy:

* 500 ml mleka
* 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego
* 2 łyżki maki (z małą górką)
* 2 żółtka
* 4-5 łyżek cukru
* 200 g masła
* 2 łyzki soku z cytryny

Sposób przygotowania:

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, solą i proszkiem. Masło pokroić na mniejsze kawałki i posiekać z mąką na konsystencję kaszki. Dodać jajko i śmietanę i szybko zagnieść ciasto, tak aby masło nie zdążyło się zbyt ogrzać. Ciasto podzielić na dwie części, każdą z nich owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na conajmniej godzinę (moje było w lodówce całą noc).
W 250 ml mleka wymieszać cukier, budyń, mąkę i żółtka. Drugie 250 ml mleka zagotować i na gotujące się wlewać stopniowo masę z budyniem. Cały czas miszać. Doprowadzić do zagotowania się budyniu. Rondel z budyniem zdjąć z ognia. Na wierzch budyniu ułożyć szczelnie folię spozywczą i odstawić do całkowitego wystygnięcia.
Kiedy budyń jest już całkiem wystudzony, ucieramy w misce masło na puch a następnie dodajemy stopniowo po łyżce budyniu, nie przerywając ucierania. Na koniec dodać sok z cytryny. Wstawić krem do lodówki.
Z lodówki wyjąć jedną część ciasta i rozwałkować na grubość ok. 2-3 mm. Szklanką o śrenicy ciut większej jak średnica foremek, wycinać kółka. Foremki nie muszą być smarowane tłuszczem bo ciasto i tak pieknie samo z nich wyskakuje po upieczeniu. Każde kółko ciasta włożyć w foremkę i dociaskając palcami , uformować babeczkę. Foremki z ciastem wstawić na kilka minut do lodówki aby ciasto ponownie się schłodziło. W tym czasie nagrzać piekarnik do 180 stopni - termoobieg. Foremki z ciastem ustawić na blaszce i wstawić do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 12 - 15 minut. Po upieczeniu, od razu foremki odwracamy i zdejmujemy z babeczek. Wystudzić.
Tak samo postępujemy z drugą częścią ciasta.
Mnie wyszło ok. 40 babeczek, ale moje foremki są dosyć małe i taka babeczka jest na dwa kęsy.
Gotowe korpusy nadziewamy kremem na bieżąco, aby z nim nie stały zbyt długo bo namiękną. Na wierzch kremu układamy owoce. U mnie truskawki

Odwrócone ciasto imbirowe z marcepanem i rabarbarem

To moje pierwsze :) Jak tylko zobaczyłam je u Agnieszki to też chciałam takie mieć :) Wczoraj pół dnia spędziłam na poszukiwaniu rabarbaru. Wymiotło ze sklepów normalnie. Nigdzie nic, wszystko wykupione. Im bardziej szukałam rabarbaru tym bardziej chciałam mieć to ciasto. Ale udało się :) Kupiłam. U "chłopa" pod blokiem. Warto było ganiać za tym rabarbarem, bo ciasto jest rewelacyjne w smaku. Bardzo dziękuję Ci Agnieszko za podzielenie się tym wspaniałym przepisem





 Pozwolę sobie, kolejny raz zacytować przepis Agnieszki a w nawiasach podam moje uwagi jedynie

Składniki:

ciasto -
2 szklanki mąki,
200 g masła w temperaturze pokojowej,
4 jajka,
1 szklanka cukru,
skórka otarta z 1 cytryny,
1/3 szklanki kwaśnej śmietany (ja odmierzyłam 3 łyżki z małą górką a śmietanę miałam dosyć tłustą, swojską),
2 łyżeczki soku z cytryny,
1 łyżeczka mielonego imbiru,
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (nie dawałam),
1 łyżeczka soli (dałam 1/2 łyżeczki)

kruszonka marcepanowa -
70 g masy marcepanowej  (nie miałam w domu mielonych migdałów i moja kruszonka była z samego marcepanu bez dodatków. Użyłam 100 g masy marcepanowej)
1 łyżka mielonych migdałów,
1 łyżka zimnego masła,
1,5 łyżeczki cukru

650 g rabarbaru,
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej (zamiast maki ziemniaczanej, użyłam kisiel żurawinowy),
1/4 szklanki brązowego cukru,
2 łyżki masła

Przygotować ciasto - masło utrzeć na puszysty, jasny krem. Do cukru dodać skórkę cytrynową i rozetrzeć palcami, aż cukier zacznie pachnieć. Dodawać stopniowo do masła, cały czas ucierając. Kiedy krem będzie jednolity, dodawać do jednym jajku, ucierając na najwyższych obrotach miksera, dodając następne kolejne, dopiero kiedy poprzednie dobrze połączy się z masłem. Dodać ekstrakt waniliowy, później śmietanę i sok z cytryny.

Przesianą mąkę wymieszać z solą i imbirem. Dodać w kilku partach do masy maślanej mieszając na najniższych obrotach miksera lub najlepiej gumową szpatułą (ja wymieszałam szpatułką ).

Rozgrzać piekarnik do 165 stopni ( u mnie 145 stopni z włączonym termoobiegiem).
2 łyżki masła rozpuścić razem z cukrem brązowym i gotować 2 minuty. Tortownicę o średnicy 23-24 cm  ( ja miałam tortownicę o średnicy 25-26 cm i ciasta po wyrośnięciu w piecu była pełna forma) wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno wylać masło z cukrem brązowym (i tu miałam schody pod górkę. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale kiedy masło z cukrem zrobiło sie konsystecji jasnej pianki, to ja wciąż podrzewałam. Za chwilę cukier i masło oddzieliły się. Uparłam się i wciąż podgrzewałam mieszając. Po jakiejś chwili zrobił się karmel pachnący jak toffi. I ten karmel wylałam na dno formy).
Rabarbar pokroić na kawałki i wymieszać z mąką ziemniaczaną (u mnie mąkę ziemniaczaną zastąpił kisiel żurawinowy). Wyłożyć na dno tortownicy.

Masę marcepanową zmisować blenderem z mielonymi migdałami, masłem i cukrem, przez chwilę, aż powstanie kruszonka. (tak jak wyżej zaznaczyłam, zrobiłam kruszonkę z samej masy marcepanowej bez dodatków) Posypać nią rabarbar.
Tortownicę wypełnić ciastem maślano-cytrynowym. Piec godzinę i 15 minut, aż wbity w środek patyczek będzie suchy. Upieczone ciasto wyjąć i studzić w tortownicy przynajmniej 30 minut, po czym wyjąć odwracając tortownicę do góry dnem i zdejmując papier do pieczenia.

Imbirowy sernik z karmelizowanym rabarbarem




Zobaczyłam go u Agnieszki i zaczął za mną chodzić :) Już wiem, że rabarbar i imbir to duet doskonały, więc długo się nie namyslałam i upiekłam. Pozwolę sobie tu zacytować przepis Agnieszki a w nawiasach podać swoje minimalne zmiany oraz uwagi)





Składniki:
spód -
100 g herbatników czekoladowych + szczypta mielonego imbiru
(lub kruche ciastka imbirowe)
50 g stopionego masła

masa jogurtowo-serowa -
350 g jogurtu bałkańskiego lub greckiego (miałam opakowanie 400 gram i tyle dałam),
160 g mascarpone (dałam całe 250 g opakowanie),
3 duże jajka,
3 żółtka,
1/2 szklanki drobnego cukru (cukru dałam ciut więcej),
1 łyżka mąki (dałam 2 łyżki mąki),
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią,
2 cm kawałek świeżego imbiru (zamiast świeżego imbiru uzyłam umbir kandyzowany pokrojony na małe kawałki),
szczypta soli

dodatkowo -
ok. 500 g rabarbaru,
1/2 szklanki cukru brązowego,
3 łyżki galaretki z czerwonej porzeczki (nie miałam takiej galaretki, więc zrobiła galaretkę taka z torebki, rozpuszczoną w mniejszej ciut ilości wody)

Sposób przygotowania:

Herbatniki zmielić, wymieszać z imbirem i stopionym masłem. Masą wyłożyć dno wysmarowanej masłem małej tortownicy (średnica ok. 20 cm - ja użyłam tortownicę o średnicy 22 cm, bo to i składników miałam ciut więcej niż Agnieszka). Schłodzić w lodówce.

Jogurt, mascarpone, cukier i cukier waniliowy zmiksować na gładką, puszystą, jednolitą masę. Dodać sól i dodawać pojedynczo jajka i żółtka, miksując masę na małych obrotach, na końcu dodając mąkę. Obrany ze skórki kawałek imbiru (dla przypomnienia - najłatwiej obrać imbir, zeskrobując skórkę małą łyżeczką) zetrzeć na tarce i dodać do masy jogurtowo-serowej ( ja od razu dałam wszystko, poza imbirem, do miski i krótko zmiksowałam. Na koniec dodałam kawałki imbiru kandyzowanego i wymieszałam)

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Do rozgrzanego pieca włożyć tortownicę z ciasteczkowym spodem i zapiekać 10 minut. Tortownicę wyjąć i lekko przestudzić, a temperaturę piekarnika zmniejszyć do 160 stopni.

Dno i boku tortownicy owinąć szczelnie z zewnątrz folią aluminiową (najlepiej podwójną warstwą folii), tak aby w czasie pieczenia nie przedostała się do środka woda. Na zapieczony spód wylać masę serową. Tortownicę umieścić w brytfance z wysokimi bokami i napełnić ciepłą wodą, tak, aby sięgała mniej więcej połowy wysokości tortownicy. Całość wstawić do piekarnika i piec w kąpieli wodnej 40 minut ( w moim piekarniku te 40 minut to było za krótko i piekłam 50 minut. Ale uważam, że powinnam go piec co najmniej jeszcze 10-15 minut dłużej. )

W tym czasie oczyścić i obrać ze skórki łodygi rabarbaru. Pokroić na 2-3 cm kawałki i wymieszać z cukrem brązowym. Rabarbar ułożyć w płaskim naczyniu żaroodpornym i piec około 20 minut, aż cukier zacznie się karmelizować (ja rabarbaru nie obierałam. Za to ciut dłużej go zapiekałam, kilkakrotnie w tym czasie mieszając. Ale choc był cudnie mięciutki, to jednak podczas krojenia skórka z rabarbaru ciut się ciągnęła.)

Na wierzch upieczonego i ostudzonego sernika wyłożyć pieczony rabarbar i posmarować galaretką porzeczkową. Przed podaniem dobrze schłodzić w lodówce. ( jak pisałam wyżej, uzyłam zwykłej galaretki, rozpuszczonej w wodzie. Taką galaretkę należy wyłożyć na rabarbar dopiero wtedy jak zacznie się już dobrze krzepnąć. Broń Boże nie wylewać płynnej galaretki na rabarbar)

Banalne ciasto z rabarbarem





Składniki:

* 5 jajek (raczej duże jajka, jak mniejsze to należy wziąć 6 jajek)
* 3/4 - 1 szklanki cukru
* 260 g mąki
* 1 opakowanie budyniu waniliowego (40 gram ma budyń)
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 200 g masła - rozpuszczone i schłodzone
* rabarbar - 4-5 lasek

Sposób przygotowania:

Piekarnik włączyć na 155 stopni - termoobieg. Mąkę, budyń i proszek wymieszać w misce.
Całe jajka ubić mikserem z cukrem, na puszystą gęstą masę, aż cukier całkowicie się rozpuści. Mikser odstawić. Do masy jajecznej przesiać mąkę. Wymieszać delikatnie łopatką. Jak wszystko się połączy, wlać stopniowo ochłodzone masło, mieszając ponownie łopatką. Ciasto wlać do formy 24 x 28 cm, wyłozonej papierem do pieczenia. Na wierzchu poukładać kawałki rabarbaru. Ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 45 - 50 minut. Sprawdzić patyczkiem, czy jest upieczone. Jeżeli tak, wyjąć i odtswaic formą na kratkę do całkowitego wystudzenia. Wierzch ciasta posypać cukrem pudrem.

Faszerowany bakłażan





Składniki:

4 średniej wielkości bakłażany
500 g mielonego mięsa (może być wołowe, może być mieszane, można i wieprzowe)  - ja uzyłam mielonej łopatki
puszka pomidorów pelati (rozdrobić trochę wczesniej)
* 1 nieduża cebula pokrojona w drobną kostkę
Przyprawy: sól, pieprz, papryka, zioła jakie lubimy (u mnie oregano było sporo dodane)
1-2 łyżki oleju
Do posypania: ser żółty lub mozzarella lub Dziugas drobno utarty - tutaj użyłam mozzarelli

Sposób przygotowania:
Bakłażany przeciąć wzdłuż na pół. Ponacinać ostrym nożem miąższ w kratkę, ale tak aby zostawić ok. 0,5 cm miąższu na skórce. Ostrą łyżką wybrać miąższ. Bakłażany oraz kwadraciki pokrojonego miąższu posolić i odstawić na pół godziny. Po tym czasie ręcznikiem kuchennym zebrać powstałe soki. Piekarnik nagrzać do 180 – 190 stopni i wstawićwydrążone  połówki bakłażana na ok. 30-40 minut. Skórka powinna być wyraźnie upieczona, pomarszczona.
W rondlu rozgrzać olej, lekko zeszklić na nim cebulę a następnie włożyć mięso. Mieszać widelcem, starając się porozdzielać mięso i podsmażyć aż mięso zmieni kolor na beżowy. Wlewamy pomidory, mieszamy, dodajemy kostki bakłażanowe. Ustawiamy rondel na małym ogniu i dusimy całość ok. 30 – 40 minut. Na koniec należy doprawić. Sos powinien odparować a nadzienie powinno być dosyć gęste, spójne.
Wyjmujemy z piekarnika upieczone bakłażany i nadziewamy mięsem, z małą górką. Wstawiamy do piekarnika (180 stopni) i pieczemy ok. 40 minut. Ok. 10 minut do końca pieczenia należy otworzyć piekarnik, wyjąć bakłażany i posypać serem. Dopiec. Po upieczeniu dać chwilkę odpocząć bakłażanom i podawać.

Placek serowy z rabarbarem





Składniki:

Ciasto kruche:

* 1 szklanka mąki pszennej typ 450
* 1 szklanka maki krupczatki
* 5 łyżek cukru pudru
* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 130 g masła
* 2 łyżki smalcu
* 4 żółtka
* 1 łyżka śmietany

Masa serwowa:

* 825 g sera (miałam trochę sera tłustego a trochę półtłustego)
* 150 g masła miękkiego
* 4 jajka
* 5-6 łyżek cukru pudru (można i wiecej jeżeli ktoś lubi słodkie wypieki)
* 1 łyzka ekstarktu waniliowego
* 3 łyzki kaszy manny

Dodatkowo:

* 4 białka
* szczypta soli
* 3/4 szklanki cukru
* 2 łyżki skrobii ziemniaczanej lub kukurydzianej

* 1 słoiczek powiedeł truskawkowych
* 5-6 lasek rabarbaru pokrojonego na drobniejsze kawałki

Sposób przygotowania:

Ciasto: Oba rodzaje maki wymieszać z cukrem pudrem. Dodać zimne masło i smalec i posiekać drobno. Dodać żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Podzielić na dwie części: większa będzie spodem ciasta, mniejsza jego wierzchem.
Ciasto zawinąc w folię spozywczą i odstawić do lodówki na 2-3 godziny.
Po schłodzeniue, wyjmujemy większy kawałek ciasta i ścieramy lub kruszymy na dno formy 24x28 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto lekko ugniatamy. Formę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni (termoobieg) i podpiekarmy ok. 13-15 minut. Wyjmujemy i od razu wykładamy na ciasto powidła truskawkowe, które należy równomiernie rozsmarowac po całej powierzchni. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Teraz możemy przygotować masę serową.
Do misy malaksera włożyć masło i cukier puder. Zmiksować. Ciagle miksując dodawać po 1 jajku (całe jajka dajemy). Jak masa maślana będzie już całkowicie połączona z jajkami, zaczynamy wrzucać po kawałku sera (sera nie mielę wcześniej bo nie ma takiej potrzeby). Na koniec należy dodac ekstrakt i kaszę mannę. Masa powinna wyjść gładka. Gotową masę wylać na wystudzony spód ciasta. Na wierzch masy serowej poukładać kawałki rabarbaru. Z białek ubijamy pianę dodając najpierw szczypte soli Jak piana będzie już biała, nie przerywając ubijania zaczynamy stopniowo dosypywać cukier. Na sam koniec dodajemy skrobię. Cukier powinien rozpuścić się w pianie. Gotową pianę wykładamy na rabarbar. Na pianę kruszymy bądzź ścieramy na tarce pozostałe ciasto.
Formę z ciastem wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 155 stopni (pod koniec pieczenia nastawiłam na 160 stopni) - termoobieg i pieczemy ok. 1h10minut. Jeżeli kruszonka zacznie się zbytnio rumienić, wierzch przykryć folią aluminiową.
Upieczone ciasto odstawić na kratkę do całkowitego wystudzenia

Drożdżowe z rabarbarem




Składniki:
1 szklanka maki krupczatki
1 szklanka mąki tortowej + 3 (z górką) łyżki do zaczynu
25-30 g drożdży
1/2 szklanki cukru (można wiecej jeżeli owoce kwaśne) + 1 łyżeczka do zaczynu
150 - 160 ml mleka ciepłego
2 żółtka + 1 jajko całe (białko zostawiamy)
ok. 100 ml oleju
1 łyżka śmietany kwaśniej
rabarbar, truskawki
kruszonka (jak zwykle wg przepisu Bajaderki, mozna ją znaleźć pod linkiem)

Sposób przygotowania:

z mleka, drożdży, mąki i cukru przygotować zaczyn i zostawić do wyrośnięcia. Żółtka i jajko ubić z cukrem. Do miski przesiać obie mąki, dodać bite żółtka i wyrosniety zaczyn. Wyrabiać. Jak składniki będą już dobrze połączone zaczynamy dodawać stopniowo olej, wciąż wyrabiając. Doskonale wyrobione ciasto posypać lekko maką , miske przykryć i odstawić do wyrastania. Ciasto powinno co najmniej dwukrotnie podwoić swoją objętość. Wyrośniete ciasto wyjąć na blat i lekko wyrobić. Rozwałkowac na wielkośc formy (u mnie 24x28 ale może być ciut większa, jeżeli nie chcemy bardzo wysokiego ciasta). Białko ubić ze śmietaną i wylać na wierzch ciasta, rozprowadzić pędzelkiem. Na wierzch poukładać owoce, na które wysypać należy kruszonkę. Ciasto odstawić do wyrośnięcia a w tym czasie nagrzać piekarnik do 150 stopni (termoobieg). Wyrośniete ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 50 - 60 minut. Upieczone wyjąc i odstawić na kratkę do wystudzenia.


Ciasto z kokosowym budyniem i z rabarbarem

Idąc do kuchni miałam w głowie zupełnie inne ciasto. Szykując składniki, wzięłam w rękę mąkę ziemniaczaną i ................ i powstało zupełnie inne ciasto niż plan zakładał :) Okazało się, że ten pomysł był bardzo dobry i ciasto jest przepyszne i takie, takie ........... inne.





 Składniki:

Ciasto:

* 1 szklanka mąki pszennej (typ 450 dałam)
* 1 szklanka maki ziemniaczanej
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 4 duże jajka (jak mniejsze to dać 5 jajek)
* 250 g masła/margaryny
* 3/4 szklanki cukru

Masa budyniowa:

* 1 puszka mleczka kokosowego (puszka o pojemności 400 ml)
* 1 szklanka mleka
* 2 opakowania budyniu (opakowanie 40 g na pół litra mleka) - ja dałam budyć o smaku śmietankowym. Gdy ktoś ma budyń kokosowy, to jeszcze lepiej podkreśli smak. U mnie w sklepach takiego nie znalazłam
* 4 łyżki cukru

Dodatkowo: 4 duże laski rabarbaru, pokroić na 2-3 cm kawałki ; trochę bułki tartej lub wiórek kokosowych

Sposób wykonania:

W misce utrzeć masło/margarynę z cukrem. Cukier nie musi się dokładnie rozpuścić, więc nie musimy się za bardzo przykładać do ucierania. Mąki wymieszać w misce razem z proszkiem do pieczenia. Teraz, ciagle ucierając dodawać po 1 jajku na zmianę z mąką. Ucieramy aż do wyczerpania się składników. Połowę ilości ciasta wyłożyć w formie 24x28, wyłożonej papierem do pieczenia. Na cieście posypać trochę bułki tartej/wiórek koksowych. Na to układać kawałki rabarbaru, skórką do ciasta. Kawałki można troszkę wepchnąć w ciasto.
Do rondla wlać mleko kokosowe i postawić na ogniu. W szklance mleka zwykłego wymieszać budynie z cukrem. Wlać na gotujące sie mleko kokosowe i zagotować, mieszając dość energicznie. Gorący budyń wylać na rabarbar.
Na budyń wykładać małymi porcjami pozostałe ciasto, starając się rozprowadzić go w miarę równo. Później w trakcie pieczenia i tak się dokładnie samo wyrówna.
Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni (termoobieg) na ok. 1 godzinę. W trakcie pieczenia zwiększyłam temperaturę do 155 stopni.
Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i odstawić na kratę do wystudzenia

Placki ziemniaczane




Nie będą to zbyt dokładne proporcje, ale sam sposób na zrobienie placków.

Składniki:

* ziemniaki - u mnie najczęściej odmiany Lord lub Vineta czy Bella Rosa. Są to ziemniaki w kolorze żółtym (miąższ) i mają sporo skrobii - ok. 5 większych sztuk
* jajko
* cebula niezbyt duża
* 1 łyżka kwaśnej smietany
* sól i pieprz do smaku ( ziemniaki lubią sól )
* olej do smażenia

Sposób wykonania:

Ziemniaki i cebulę zetrzeć na drobnej tarce (można posłużyć się przystawką do maszynki do mielenia mięsa, która ma taką wkładkę). Ziemniaki ścieramy do miski z ustawionym na niej dużym sitkiem z drobnymi oczkami. Na dnie miski zbierze się sok z ziemniaków, Ziemniaki możemy jeszcze delikatnie poprzyciskać łyżką aby jeszcze więcej soku wyleciało. Odcedzone ziemniaki przekładamy do drugiej miski. W misce z sokiem z ziemniaków, na dnie zebrała się skrobia. Odlewamy wodę, która jest nad skrobią a samą skrobię dodajemy do utartych ziemniaków z cebulą. Dodajemy jajko, śmietanę, sól i pieprz. Gdyby masa była rzadka to możemy dodac odrobinę mąki. Wszystko dokładnie wymieszać. Na dużą patelnie wlać olej, tyle aby solidnie pokryła dno patelni, warstwą ok. 2 mm. Dobrze rozgrzać. Ogień pod patelnią powinien być spory ale nie maksymalny. Na jednego placka wykładamy po solidnej łyżce masy ziemniaczanej (placki nie są wtedy duże) i delikatnie równamy grubość masy. Ja nie robię cieniutkich bardzo, ale co kto lubi ;) Smażymy z jednej strony do zrumienienia i odwracamy na drugą stronę  i również smażymy do zrumieniania. Placki odsączamy z tłuszczu i przekładamy na talerz


Migdałowo-imbirowe ciasto z rabarbarem




Składniki:

* 3 - 4 spore laski rabarbaru (ja rabarbaru nie obieram i nie widzę takiej potrzeby jeżeli rabarbar jest młody)
* 150g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżeczki imbiru w proszku
* 100 g mielonych migdałów
* 100 g cukru  (dałam cukier trzcinowy)
* 130 g masła w temp. pokojowej
* 4 duże jaja w temp. pokojowej
* ok. 70g imbiru kandyzowanego (drobno pokrojony)
* garść płatków migdałowych lub marcepan utarty na tarce jarzynowej (smakuje bardzo dobrze, ale niestety ma tendencję do przypalania się. W połowie pieczenia musiałam zakryć ciasto papierem bo marcepan już był dość mocno zrumieniony)

Tortownicę o średnicy 23 - 24cm posmarowałam masłem i posypałam tartą bułką. Włączyłam piekarnik aby nagrzał się do temperatury 160 stopni (termoobieg u mnie).
W misce wymieszałam mąkę, migdały, mielony imbir i proszek do pieczenia. W drugiej misce utarłam na puch masło z cukrem, do którego stopniowo dodawałam po jednym jajku. Gdy całość dobrze się już połączyła, wciąż miksując dodawałam mieszaninę mąki. Na koniec dodałam kandyzowany imbir i pokrojony rabarbar (plasterki o grubości ok. 0,5 cm) - 2,5 laski. Wymieszałam wszystko i wlałam do tortowncy. Na wierzch ułozyłam pokrojonepozostałe 1,5 laski rabarbaru Całość posypałam marcepanemi i wstawiłam do nagrzanego piekarnika. Ciasto piekło sie ok. 55 minut.Przed wyjęciem z piekarnika ciasto najlepiej sprawdzić patyczkiem do pieczenia. Po upieczeniu odstawiłam na kratkę, do przestudzenia.

Flaczki z żołądków drobiowych





robiłam wersję odchudzoną (ślubny dba o linię ;) ) i taką wersję podam ale niżej napiszę jak przyrządzić wersję bogatszą.

Składniki:

ok. 500-600 g żoładków drobiowych (miałam żołądki kurczakowe)
ok. 2 litrów wody
1 spora marchewka
1 średnia pietruszka
kawałek selera
przyprawy: sól i pieprz, świeżo utarta gałka muszkatołowa, mielony imbir, papryka słodka wędzona, papryka ostra, majeranek
1 łyzka masła klarowanego

dla wersji bardziej bogatej, gotujemy rosół z ćwiartki kurczaka, którego mięso możemy dodac do flaczków-żołądków.

Sposób przygotowania:

Żołądki dokładnie wyczyścić i solidnie wypłukać. Zagotować wodę i wrzucić na gotującą żołądki. Szumowiny zebrać łyżką cedzakową. Gotować aż żołądki będą prawie miękkie. W trakcie gotowania można dosypać trochę przyprawy do rosołu (ja kupuję taką bez dodatków glutaminianu) i soli. Łyzką cedzakową wyjąć żołądki. Lekko przestudzić i pokroić w paseczki. Włożyć do wywaru ( w wersji bogatszej flaczki wkładamy do rosołu). Ponownie zaczynamy gotować. Marchewkę, pietruszkę i selera pokroić w kostkę . Na patelni rozgrzać masło i wrzucić pokrojone warzywa. Podsmażyć ok. 5 minut a następnie wszystko wrzuić do gotujących się flaczków. Doprawić gałką, imbirem, paprykami, pieprzem i ewentualnie solą. Dosypać majeranku (sporo). Pogotować jeszcze ok. 15 minut, spróbować i ewentualnie jeszcze doprawić.

Karczek w cebuli





Składniki:

ok. 1 kg karczku (karkówki) pokrojonego na plastry grubości ok. 1,5 cm - ja miałam 7 takich plastrów
6-7 duzych cebul
przyprawy: sól, pieprz, majeranek, przyprawa włoska (trochę piekantna z dodatkiem papryki)
1-2 łyżki smalcu do obsmażenia kotletów

Sposób przygotowania:

Kotlety rozbić ale niezbyt mocno. Każdy kotlet oprószyć z obu stron solą i pieprzem. Następnie na jednej stronie oprószamy majerankiem a z drugiej przyprawą włoską. Układamy jeden na drugi kotlet i wstawiamy mięso do lodówki. Najlepiej na noc, ale może być i 3 godziny.
Na patelni rozgrzewamy smalec i obsmażmy na rumiano kotlety. Po usmażeniu przekładamy do naczynia do zapiekania, na dno którego wlewamy wcześniej 2-3 łyzki wody. Naczynie zamykamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 155-160 stopni (termoobieg) z ustawionym czasem pieczenia na 2 godziny.
W czasie kiedy karczek piecze się, należy obrać cebulę i pokroić na półkrążki. Na tłuszczu pozostałym ze smażenia karczku układamy cebulę i smażymy na niedużym ogniu. Cebulę należy lekko posolić w trakcie smażenia i można podlać 2 łyżkami wody. Cebula ma tylko zmięknąć a nie usmażyć się całkowicie.
Po ok. 1,5 godziny pieczenia, wyjmujemy naczynie z mięsem i wkładamy cebulę, tak aby była ona pomiędzy kotletami, na spodzie i na wierzchu. Naczynie przykrywamy i ponownie wstawiamy do piekarnika. Po wyłączeniu piekarnika, naczynie z mięsem zostawiamy jeszcze w nim na jakieś 10 minut.
I już gotowe. U mnie było podane jako danie obiadowe, do młodych ziemniaków.

Jogurtowe z owocami





Należ zacząć od zakupu kubka jogurtu. Ja miałam jogurt naturalny Zott o gramaturze 180 g. Jogurt siegał po tzw rant. I tej samej miary należy trzymać się przy odmierzaniu dalszych składników tym własnie kubkiem.
Do miski wlać cały jogurt, dodać 3 całe jajka do niego i kubek (po ten rant uzupełniony) oleju. Dobrze wymieszać wszystko na jednolitą masę.
W drugiej misce wymieszać 3 kubki (po rant uzupełnione) mąki i 1 kubek (może być pełny) cukru wraz z 2 łyżeczkami proszku do pieczenia. Sypkie produkty wymieszać.
Należy pamiętać aby wszystkie produkty były tej samej temperatury. Najlepiej wyjąć godzinę wcześniej przed pieczeniem.

Wymieszane produkty sypkie dodawać stopniowo do jogurtowo jajecznej masy i mieszać po prostu łyzką. Robota nie uzywamy do tego ciasta. Wymieszane dobrze ciasto wylać do tortownicy o średnicy 26 cm.

4-5 lasek rabarbaru pokroić na kawałki . Zasypać galaretką truskawkową i dokładnie wymieszać. Galaretka obklei kawałki rabarbaru. Rabrabr wysypać równo na ciasto. Na rabarbar wysypać kruszonkę

Piekłam ok. 1 godziny w 155 stopniach przy włączonym termoobiegu.

Gulasz z serduszek drobiowych

Troche pracowity, ale za to smaczny bardzo. Największy problem to oczyszczenie serduszek. Ale w niektórych sklepach można kupic bardzo ładnie oczyszczone już. Gulasz z dodatkiem pieczarek i papryki. Zagęszczony ketchupem :) U mnie podany do kaszy pęczak, która bardzo lubię




 Składniki:

500 g  serduszek drobiowych (należy dokładnie oczyścić i dobrze wypłukać, kilkakrotnie zmieniając wodę)
1 papryka - strąk średniej wielkości (ja miałam paprykę pomarańczową, bardzo mięsistą)
300 g pieczarek (moje były wyjątkowo duże i po pokrojeniu w gulaszu nawet nie widać, że to są pieczarki )
1 cebula średniej wielkości
przyprawy: sól, pieprz, przyprawa włoska, papryka mielona ostra, papryka mielona słodka
4-5 łyżek ketchupu pikantnego ( u mnie z Kotlina zawsze)
2 łyżki tłuszczu do smażenia serduszek

Sposób przygotowania:

Serduszka bardzo dokładnie oczyścić, namoczyć w zimnej wodzie, kilkakrotnie zmieniając wodę. Odsączyć na sitku i osuszyć. W garnku rozgrzać tłuszcz i na rozgrzany wrzucić serduszka. Chwilkę podsmażyć aż zmienią kolor i ciut się zarumienią. Dodać teraz cebulę pokrojoną w półkrążki. Smażyć mieszając na średnim ogniu. Jak cebula dobrze zmięknie podlać ok. pół litra wody lub rosołu (ja podlałam rosołkiem z kostki), zmniejszyć ogień do minimum, garnek przykryć przykrywką (zostawić trochę odkrytego garnka) i dusić aż serduszką będą prawie miękkie. Wtedy dodać paprykę pokrojoną w sporą kostkę i pokrojone pieczarki. Doprawić solą, pieprzem, innymi przyprawami i dusić ok. 20 minut. Dodać ketchup i ewentualnie jeszcze doprawić. Zostawić w duszeniu na ok. 5 minut. Podawać np. z kaszą , posypać natką

Sernik adwokatowy

Kolejny pomysł na zutylizowanie twarogu sernikowego (takiego gotowego w wiadereczkach kupowanego). Do tego herbatniki o smaku czekoladowym i adwokat :) Zamiast herbatników mogą być blaty ciasta miodowego. Ale z herbatnikami jest o całe niebo szybciej, szczególnie jak zalegają w domowym magazynie.




 Składniki:

* 2 opakowania herbatników czekoladowych (bonitki kupowane w Biedronce)
* 1 kg twarogu sernikowego
* 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego
* 200 g masła
* 120 ml mleka
* 4 jajka (raczej większe)
* 1 szklanka cukru
* 125 ml adwokata (ja miałam robiony własnoręcznie adwokat, bardzo gęsty)
* utarta czekolada do dekoracji

Sposób przygotowania:

Do sporego garnka włożyć masło i dodac cukier. Ustawić garnek na małym ogniu. Mieszając doprowadzić do rozpuszczenia się masła i cukru. W misce wymieszać mleko z jajkami a następnie z budyniami. Do garnka z masłem dodać twaróg sernikowy, i bardzo dokładnie wymieszać. Garnek ma stac cały czas na ogniu, który można teraz troszkę zwiększyć. Kiedy masa serowa stanie się jednolita i będzie już mocno gorąca, wlewamy mleko z jajkami i z budyniem. Teraz miszamy już bardzo energicznie. Najlepsza do tego jest trzepaczka rózgowa. Doprowadzamy do zagotowania się masy. Gotujemy chwilkę i zestawiamy garnek z ognia. Wierzch masy należy przykryć folią spożywczą i odstawić do lekkiego przestudzenia (ok. pół godziny). Przestudzoną masę odkryć, wymieszać i dodac adwokat. Dokładnie razem wymieszać.
Dno formy 24x28 (najlepsza z wyjmowanym dnem) wyłożyć papierem do pieczenia. Na dnie ułożyć warst herbatników, aby pokryły dokładnie całe dno. Odłożyć ok. 4 łyżek masy (będzie na wierzch ciasta) a resztę podzielić na pół. Na herbatniki w formie wyłożyć połowę masy serowej. Na masie ułożyć kolejną warstwę herbatników i na nie wylać resztę masy serwoej. Na wierzch ponownie warstwa herbatników. Na to wyłożyć odłożoną masę. Wyrównać i odstawić do przestudzenia. Na zimną wierzchnią masę posypać wiórkami czekolady. Całośc odstawić w chłodne miejsce.
Sernik jest dobry do jedzenia po kilku godzinach chłodzenia

Udka pieczone w boczku

Bardzo smaczne, z soczystym mięsem po upieczeniu





Składniki:

2 duże udaka kurczaka, rozdzielone na łydkę i udo (moje udka ważyły ciut wiecej jak kilogram)
cieniutkie paski wędzonego ale surowego boczku
marynta:
* 3 łyzki musztardy (ja dałam stołową)
* 2 łyżeczki suszonej szałwi
* sól i pieprz
* 2 łyzki oleju
* 1 ząbek czosnku - przecisnięty przez praskę
* 1 łyżeczka papryki wędzonej
* kilka gałązek rozmarynu

Sposób przygotowania:

Wymieszać dobrze wszystkie składniki marynaty. Marynatą pokryć dokładnie mięso i włożyć do naczynia, przykryć i wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.
Na drugi dzień, ściągnąć nadmiar marynaty z mięsa, wyjąć rozmaryn a mięso owinąć paskami boczku. Ułożyć w naczyniu do zapiekania. Na wierzchu poukładać gałązki rozmarynu. Naczynie przykryć i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (termoobieg). Pieczemy ok. 1,5 godziny (może ciut dłużej). Na 20-30 minut przed koncem pieczenia odkryć naczynie i zmniejszyć temperaturę pieczenia do 160 stopni (termoobieg). Boczek na wierzchu powinien być rumiany i chrupiący.
Nie ma potrzeby dodawania żadnego tłuszczu do pieczenia. Jak widać i tak sporo się wytopiło


Młoda kapusta

Jak zawsze z przepisu Bei , który pozwolę sobie poniżej zacytować ( z moimi maleńkimi uwagami)





ok. 500 g kapusty (2 główki, waga przed przygotowaniem) - u mnie była jedna główka ale taka dosyć spora
1 szalotka lub 1 mała cebula (ok. 50-60 g)
2-3 łyżki oliwy / oleju lub masła (można też użyć pół na pół masła i oliwy / oleju)
2-3 łyżki przecieru pomidorowego (można pominąć)* - dzisiaj użyłam zamiast przecieru, którego nie lubię, sosu arrabbiata firmy Barilla. Sprawdził się super. Dałam ok. pół słoiczka
sok z cytryny (ok. 1/3 – 1/2 łyżki) - u mnie cała łyżka soku, bo lubię kwaskową kapustę
sól, pieprz do smaku
spory pęczek świeżego, posiekanego koperku
opcjonalnie : ok. 140 g ulubionej wędliny (użyłam salsiz)
Kapustę opłukać, ewentualnie pozbyć się 1-2 wierzchnich liści, przekroić i poszatkować (pozbywamy się twardej, centralnej części).
W głębokim rondlu lub garnku żeliwnym rozgrzać tłuszcz.
Szalotkę (cebulę) drobno poszatkować i zeszklić na rozgrzanym tłuszczu uważając, by zbyt mocno jej nie zrumienić (jeśli dodajemy wędlinę – podsmażyć ją również chwilę razem z szalotką / cebulą). Następnie dodać kapustę, dobrze wymieszać z cebulą i wędliną, posolić i dusić na wolnym ogniu regularnie mieszając (możemy podlać odrobiną wody) aż kapusta zacznie mięknąć (ok. 8-10 minut); wtedy dodać przecier pomidorowy i dusić do pożądanej konsystencji (u mnie to dodatkowe 5-10 minut). Dodać koperek i doprawić pieprzem i odrobiną soku z cytryny.

Sernik z brzoskwiniami i kruszonką kokosową




przepis z mojego starego zeszytu. Zapomniany i dzisiaj odkopany.


 Podam tylko dzisiejsze zmiany:

Ser TOSCA - lata całe już nie jest produkowany i nie bardzo pamiętałam jakiej on jest konsystencji. Zamieniłam twarogiem sernikowym kupionym w kilogramowym wiadereczku, w Lidlu. Bardzo dobrze się sprawdził :)

Ciasto - muszę się przyznać, że leń mnie ogarnął i nie chciało mi się robić ciasta. Na spodzie ułozyłam zwykłe herbatniki. Bardzo dobrze się sprawdziły w roli spodu pod sernik.

Cukier w masie sernikowej zamieniłam na cukier puder i dodałam cukier waniliowy (z ziarenkami wanilii)

Masę sernikową robi się błyskawicznie. Wszystko na raz do michy i dwie minuty a może i mniej mikserem i już gotowa masa serowa :)
Bardzo polecam, bo sernik wychodzi naprawdę bardzo smaczny.
Ja w trakcie pieczenia przykryłam wierzch folią aluminiową , aby kruszonka nie przypaliła się

Barszcz czerwony zabielany, na zakwasie





Składniki:

2 kawałki żeberek lub kostki od schabu
2,5 litra wody
3 większe buraki
1 łyzka octu
1 szklanka zakwasu (zakwas żytni)
sól, pieprz, cukier (ewentualnie trochę przyprawy do zup typu vegeta)
1 łyżka mąki, kwaśna, tłusta śmietana ok. 3/4 szklanki - do zabielenia

Sposób przygotowania:

Opłukane mięso włożyć do wody i gotować z dodatkiem soli lub innych przypraw. Buraki obrać i poszatkować na cieniutkie plasterki (można też zetrzeć na tarce jarzynowej). Wyjąć żeberka a do wywaru włożyć buraki. Od razu należy dodać 1 łyżkę octu. Gotować ok. 30-40 minut, aż buraki zaczną tracić kolor i będą miękkie (ale nie rozpaćkane). Dodać zakwas. W trakcie dodawania zakwasu, należy próbować czy zupa nie będzie zbyt kwaśna, bo to i zakwas ma różną kwaśność. Doprawić odrobiną cukru i mielonym pieprzem. Mąkę wymieszać dokładnie ze śmietaną, zahartować gorącą zupą i wlać do garnka. Doprowadzić do zagotowania i wyłączyć ogien

Babka drożdżowa z dodatkiem ziemniaków





Babka drożdżowa z dodatkiem ziemniaków

Składniki:
250 g maki (użyłam mąki typ 650)
4-5 łyżek (z małą górką) mąki krupczatki – do zaczynu
Ok. 180 – 200 ml mleka ciepłego – połowa z tego do zaczyny
Kilka łyżek cukru (ilośc zależy od naszych preferencji smakowych) – z tego 1 łyżeczka do zaczynu
80 g masła
3 żółtka (miałam z dużych jajek)
25-30 g drożdży
3 łyżki ziemniaków ugotowanych i przetartych przez sitko (ja miałam ziemniaki z poprzedniego dnia, od obiadu)

Sposób przygotowania:
Do miski wsypac mąkę, dodać ziemniaki. Połowę ciepłego mleka wraz z drożdżami i mąką krupczatką, dokładnie wymieszać i odstawić do wyrośnięcie. Dobrze wyrośnięty zaczyn dodać do maki. Żółtka z dodatkiem cukru, ubić na puszystą masę i dodać do maki. Wyrabiać ciasto. W pozostałym mleku rozpuścić masło i dodać do ciasta, wyrabiać aż ciasto będzie odchodziło od dłoni. Ciasto jest mocno luźne. Na koniec możemy dodać np. skórkę pomarańczową lub rodzynki. Ciasto oprószyć mąką, miskę nakryć i odstawić do wyrastania. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.  Wyrośniete ciasto wyjąć na blat posypany mąką i ciasto lekko wyrobić a następnie przełożyć do formy wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą. Formę przykryć i ciasto odstawić do wyrastania. Ciasto powinno wyraźnie wyrosnąć. Wyrośnięte posmarować mlekiem skondensowanym. Wtedy formę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 155 stopni (termoobieg) i pieczemy ok. 45 minut.
Po upieczeniu, formę wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na kratkę do wystudzenia



Pasztet drobiowy




Trzy uda kurzęce takie srednie miałam,
3 wątróbki,
200g podgarla
150 g wędzonego surowego boczku.
Do tego:  kawałek pietruszki, jedna marchewka, jedna cebula, kawalątek selera.
Kilka ziaren ziela i jałowca oraz listek. 
1 kajzerka
 
1 łyżka smalcu na którym lekko podsmazyłam mięcho, do rondla z tym, odrobinę wody i warzywa. Przykryłam i pyrkoliło się . Na koniec dodałam wątróbkę (5 minut jej wystarczy). Wyłączyłam i położyłam na wierzch bułkę czerstwą aby nasiąkła sosem.
Wystudziłam i mieliłam wszystko poza listkiem i kośćmi .  Dodałam też trochę tego sosu w trakcie mielenia, bo nie lubię suchych pasztetów. Zmieliłam 3 razy. Wyszło mocno luźne więc dodałam 3 łyżki manny. Teraz sól, pieprz, gałka. 1 jajko i 1 żółtko. Wymieszać i do foremek. Godzinę w piecu.
Z podanych proporcji wyszły mi dwie foremki pasztetu
 
 

Surówka (sałatka) z czerwonej kapusty





Składniki:
1 nieduża główka czerwonej kapusty
2 marchewki (miałam 1 ale ogromną marchew)
kawałek  pora tak z 10cm długości  (tylko biała część)
pół malutkiego selera
Zalewa:
½  szklanki oleju
¾ szklanki octu winnego (miałam z białego wina)
3-4 łyżki cukru ( ja dałam 3, ale najlepiej zalewę próbować. Dla nas te 3 łyżki były akuratno)
1 płaska łyżka soli
1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
2 listki laurowe
2 – 3 ziarna ziela angielskiego

Sposób przygotowania:
Kapustę poszatkować drobniutko. Pora drobniutko pokroić. Marchew i seler zetrzeć na tarce jarzynowej z dużymi oczkami. Wszystko razem wymieszać i włożyć do garnka (garnek powinien mieć szczelną przykrywkę).
Składniki zalewy połączyć w rondelku, i doprowadzić do wrzenia. Gotować ok.  2-3 minuty pod przykryciem.
Warzywa zalać wrzącą zalewą, dokładnie i szybko wymieszać, szczelnie przykryć i gotować na bardzo małym ogniu ok. 5 minut. W czasie gotowania, jeden raz zamieszać . Zestawić z ognia, wymieszać, lekko ugnieść w garnku, przykryć szczelnie przykrywką i odstawić w chłodne miejsce do następnego dnia.
Później można przełożyć do słoika i wstawić do lodówki.

Drożdżówka z powidłami





Składniki:
375 g mąki + 3 łyżki do zaczynu
160 ml ciepłego mleka
1/2 szklanki cukru (można więcej)
4 żółtka
100 g masła
40 g drożdży
Słoiczek powideł (ja swoje podgrzałam i dodałam czekolady deserowej ok. 50 g)
Kruszonka (u mnie zawsze jest w zamrażarce zapas)
Sposób przygotowania:
Do ciepłego mleka dodać 3 łyżki mąki, drożdże i łyżeczkę cukru. Wymieszać i odstawić do wyrastania. Żółtka ubić na puszystą i białą masę razem z cukrem. Do miski przesiać mąkę, dodać ubitę żółtka i wyrośnięte drożdże. Wyrobić dobrze. Rozpuszczone masło dodawać partiami i wyrabiać aż dobrze wchłonie je ciasto. Dobrze wyrobione ciasto zostawić w misce przykrytej folią spożywczą i odstawić do wyrastania. Ciasto jest miękkie ale dosyć zwarte.
Wyrośnięte ciasto wyjąć na blat delikatnie oprószony mąką i rozwałkować na prostokąt (dość długi). Posmarować powidłami i zwinąć jak roladę. Roladę pokroić na plastry szerokości ok. 2-3 cm i układac je tak byle jak na dnie formy 24x28, wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć folią i odstawić do wyrastania. Wyrośnięte ciasto posmarować mlekiem skondensowanym i posypać kruszonką.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 155 stopni (termoobieg) i piec ok. 50 minut. Upieczone odstawić na kratkę do wystudzenia.



Grochówka z zielonego grochu

Przepis wraz z grochem dostałam od koleżanki Magdy - Dirk, mieszkającej w Holandii. Grochówka wychodzi przepyszna i inna w smaku niż nasze grochówki. Niestety ale w sklepach u mnie trudno jest kupić zielony groch w połówkach i zupa nie jest często gotowana. Ostatnio dostałam od drugiej koleżanki, 2 opakowania grochu. Jedno opakowanie wystarcza na dosyć solidną porcję zupy. Przepis na zupę zacytuję za Magdą a potem podam swoje zmiany (minimalne)




Pea soup, czyli grochowka po holendersku – przepis Magdy


500g polowek zielonego grochu  (opakowania w Polsce mają po 400 g ale to w zupełności wystarczy)
250g drobno pokrojonego wedzonego boczku
1-2 kielbaski  ( nie daję, bo raczej nie lubimy. Zamiast tego miałam wędzone żeberka na których ugotowałam wywar i kawałki mięsa wrzuciłam do zupy)
2 litry wody
2 ziemniaki pokrojone w kostke
1 duza cebula pokrojona w kostke ( nie daję cebuli bo nie lubię)
1 marchew pokrojona w kostke
1 por pokrojony w talarki
3,4 kostki maggi (miałam maggi w płynie i tę dałam)
sol, pieprz
Groch wyplukac i wlozyc do duzego garnka, dodac zimna wode i doprowadzic do wrzenia, nastepnie zmniejszyc gaz na sredni , dodac boczek, calosc czesto mieszac, bo groszek mieknie i osadza sie na dnie, w miedzyczasie zbierac z wierzchu piane, ktora sie utworzy. po 30 min dodac pokrojone warzywa i dodac kostki maggi, dokladnie wymieszac. przykryc i zostawic na malym gazie, az zupa uzyska gladka konsystencje ( 30 do 45 min ) czesto mieszac. pod koniec dodac pokrojona w plasterki kielbase i calosc doprawic sola i pieprzem.
Po ostygnieciu zupa gestnieje, odgrzewac na malym gazie, bez obaw mozna zamrazac. Holendrzy daja do tego specjalna wedzona kielbase, mozna ja swobodnie zastapic parowka albo kazda inna. Przed podaniem mozna dolac pare kropel plynnego maggi


Pulpety w sosie warzywno-ogórkowym





Proporcje są trochę tak na oko podane, bo nie miałam dokładnie odważonych produktów

Składniki:

Pulpety:

ok. 700 g wieprzowiny zmielonej (u mnie łopatka, dośc chuda)
1 jajko
1 średnia cebula
1 jajko,
2 łyżki drobno zmielonej bułki
filiżanka (niezbyt duża) zimnej wody
maka do obtaczania pulpetów
sól, pieprz, majeranek

Sos:

ok. 2 l wody
2 marchewki
1 nieduża pietruszka
kawałek selera
3 średniej wielkości ogórki kiszone (i ciut wody spod ogórków)
listek laurowy, 3 ziarnka ziela, sól, pieprz, posiekany koperek
1 łyzka skrobi, 3 łyżki tłustej kwaśnej śmietany

Sposób przygotowania:

Mięso zmielić razem z cebulką. Dodać pozostałe składniki i bardzo dobrze wyrobić. Wstawić garnek z wodą na ogień. Formować nieduże pulpety (wielkości mandarynki niezbyt dorodnej) maczając za każym razem dłonie w zimnej wodzie. Pulpety obtaczać w mące, strząsając jej nadmiar i wrzucać na gotującą się wodę. Gotować ok. 5-10 minut. Z tej porcji gotowałam pulpety na dwa razy. Obgotowane pulpety wyjąć z wody i przełożyć do miski.
Warzywa zetrzeć na tarce jarzynowej i dodać do wody z obgotowanych pulpetów (ogórków na razie nie dodajemy). Dosmaczyć solą i pieprzem, dodać listek i ziele. Gotować ok. 20 minut. Teraz dodajemy ogórki kiszone, również utarte na tarce. Możemy dodać trochę wody spod ogórków dla bardziej wyrazistego smaku. Gotujemy całość ok. 10 minut. Wkładamy pulpety, dodajemy koperek posiekany i razem gotujemy jeszcze ok. 20 minut. Skrobię ziemniaczaną rozprowadzić w bardzo małej ilości wody, dodać śmietanę i dokładnie wymieszać. Wlewać powoli do pulpetów, mieszając cały czas. Zagotować i wyłączyć.

Babka zebra





Składniki:

5 jajek średniej wielkości (takie ciut większe miałam)
250 gram cukru
400 g maki tortowej + 3 łyżki
2 łyżki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 220 ml oleju
ok. 220 ml napoju gazowanego (miałam oranżadę o smaku pomarańczowym)

Do wyboru: ekstrakt waniliowy, otarta skórka z pomarańczy

Sposób przygotowania:

Formę tortownicę z kominkiem o średnicy 24-25cm posmarować masłem bardzo dokładnie i posypać bułką tartą.
Mąkę (400 g) przesiać razem z proszkiem do pieczenia. Jajka wbić do miski, wsypać do niech cukier. Ubijać aż do uzyskania puszystej i gęstej masy. Moja masa zwiększyła objętośc ok. pięciokrotnie. Nie przerywając ubijania wsypywać po trochu mąki, wlewać również po trochu olej i napój, aż do wyczerpania składników. Teraz można dodać ekstrakt lub skórkę. Całośc ciasta podzielić na dwie części, do dwóch misek. Do jednej części dodać mąkę (3 łyzki) a do drugiej przesiać kakao. jedno i drugie ciasto wymieszać dokładnie z dodanymi składnikami.
Na dno formy wlewać po 2,4 łyzki ciasta jasnego (lekko rozprowadzać łyzką po dnie). Na jasne należy wylać 3-4 łyzki ciemnego ciasta. I tak aż do wyczerpania ciasta w miskach.
Formę wstawić do piekarnika nagrzanego do 165 stopni (termoobieg) i piec ok. 55 minut. Ok. 20 minut do końca pieczenia zmniejszyć temperaturę do 155 stopni. Po ok. 50 minutach pieczenia sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest już upieczone.
Upieczone ciasto wystawić na kartkę do przestudzenia. Ja od razu odpięłam boki tortownicy. Po ok. 20 minutach, ciasto można przełożyć na talerz, odwracając tortownicę.
Całkowicie wystudzone oblać polewą czekoladową lub posypac cukrem pudrem

Ciasto budyniowo-jogurtowe z wisniami

takie wydumane na szybko, z tego co było w szafkach kuchennych. Jedynie jogurt grecki był świeżo zakupiony. Ciasto wyszło niesamowicie pysznie. Przynajmniej dla mnie :)






Składniki:
Spód ciasta:
Ok. 300 g ciastek zbożowych czekoladowych z kawałkami czekolady
Ok. 70-80 g masła rozpuszczonego
Masa budyniowa:
2 opakowania budyniu czekoladowego (opakowanie waży 41 g) – najchętniej używam budyniu kupionego w Lidlu, który ma w swoim składzie jedynie dwa składniki: skrobię kukurydzianą i kako
Ok. 700 ml mleka 3,2 % tłuszczu
Ok. 50 g masła
3 łyżki cukru (można troszkę więcej)
Wiśnie (słoik o pojemności  750 ml) w soku – odcedzić dokładnie
Masa jogurtowa:
2 opakowania po 400 g każde jogurtu greckiego
5 jajek – rozdzielone na białka i żółtka
1 opakowanie sernixu
¾ szklanki cukru (1/4 do jogurtów, a ½ do białek)
3 łyżki kaszy manny (z malutką górką)
Ekstrakt waniliowy
Sposób przygotowania:
Ciastka rozdrobnić w malakserze, dodać rozpuszczone masło i wymieszać razem. Wysypać na spód formy 24x28 cm, wyłożonej papierem do pieczenia (papier powinien wystawać powyżej brzegów formy). Ugnieść spodem szklanki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiec przez ok. 15 minut. Wyjąć i wystudzić.
Zagotować 2 szklanki mleka z masłem a w pozostałym mleku wymieszać budynie z cukrem. Ugotować budyń i gorący wylać na wystudzony spód. Na budyniu poukładać odcedzone wiśnie, lekko wciskając je. Wystudzić całość.
Do dużej miski włożyć jogurt, dodać do niego sernix, cukier, żółtka , kaszę mannę i ekstrakt waniliowy. Wymieszać dokładnie (ja mieszałam łyżką). Ubić pianę z białek dosypując na koniec ubijania stopniowo cukier. Pianę bardzo delikatnie wymieszać z masą jogurtową. Całośc wlać do formy na wystudzony budyń (może być delikatnie ciepły).
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (termoobieg) i piec ok. 1h10 minut. Po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 155 stopni. Wyłączyć piekarnik i delikatnie uchylić drzwiczki (ja wkładam pomiędzy kuchenkę a drzwiczki, rękawicę kuchenną). Zostawić na ok. 1 godzinę. Po tym czasie wyjąć z piekarnika i ustawić na kratce do całkowitego wystudzenia.

Miodownik





Ciasto:
600 g mąki
5 łyżek cukru pudru
150 g masła/margaryny
50 g smalcu
3 żółtka
3 łyżki śmietany
3-4 łyżki miodu
1 łyżeczka sody oczyszczanej
Krem:
2,5 szklanki mleka (szklanka ma pojemność 250 ml)
6 łyżek (z górką) kaszy manny
200 g masła
Cukier waniliowy (miałam taki z dużym dodatkiem ziarenek wanilii)
¾ - 1 szklanki cukru pudru
2 żółtka
Sok z połowy cytryny
Dodatkowo: dżem z czarnej porzeczki lub powidła (ja miałam dżem z czarnej porzeczki domowy z małą ilością cukru)
Sposób przygotowania:
Do miski malaksera wsypać mąkę, cukier puder i sodę. Wymieszać. Żółtka, płynny miód i śmietanę wymieszać razem i dodać do mąki. Zagnieść ciasto. Gotowe ciasto podzielić na 3 równe części, każdą owinąć folią i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Po schłodzeniu każdy z kawałków rozwałkować na prostokąt 24x36 cm (wymiar dna formy), lekko nakłuć widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (termoobieg). Pieczemy ok. 13 minut. Upieczone dwa blaty, jeszcze gorące posmarować dżemem. Wystudzic dokładnie. Na blat z dżemem wyłożyć połowę kremu, przykryć drugim blatem z dżemem i drugą połowę kremu nałożyć, przykryć trzecim blatem.
Krem:
W rondelku zagotować mleko z dodatkiem cukru waniliowego. Na gotujące się mleko wsypywać powoli kaszę mannę, ciągle mieszając. Gotować ok. 5 minut. Rondelek zdjąć z ognia, wierzch przykryć folią spożywczą i wystudzić dokładnie.
W misce utrzeć na puch masło z cukrem pudrem. Do masła dodać żółtka ciągle miksując. Teraz należy dodawać wystudzoną kaszę mannę, po 1 łyżce. Ucieramy tak długo aż masa zrobi się puszysta.

Mini paczki na serku homogenizowanym





Bardzo szybkie do zrobienia i bardzo smaczne

Składniki:

Serek waniliowy (miałam z dodatkiem zierenek wanilii) o wadze 175g
2 duże jajka
1 szklanka (szklanka ma pojemnośc 250 ml) mąki
1 łyżeczka herbaciana proszku do pieczenia

tłuszcz do smażenia
cukier puder do posypania

Sposób przygotowania:

Zaczynamy od rozgrzewania tłuszczu (ja smażyłam na oleju) w rondlu. Rondel powinien stać na średniej wielkości ogniu.
Do miski przekładamy serek i wbijamy jajka. Dokładnie mieszamy trzepaczką (można i mikserem). Dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i ponownie dokładnie mieszamy. Sprawdzamy czy tłuszcz jest odpowiednio rozgrzany. Ja w tym celu, zanurzam trzonek drewnianej łyżki w oleju. Jeżeli wokół trzonka robią się bąbelki, to znaczy że tłuszcz jest odpowiednio rozgrzany. Łyżeczkę należy umoczyc w gorącym oleju i wybrac z miski porcję ciasta, którą wrzucamy na olej. Moje pączuszki same obracały się, równomiernie nabierając koloru. Sprawdzić patyczkiem czy są usmażone a następnie cedzakiem wyjąć z tłuszczu i ułozyć na talerzu wyłożonym recznikiem papierowym. Wystudzone oprószyć cukrem pudrem

Szarlotka w śmietanowym cieście






Składniki:
 
400 g mąki tortowej
1,5 łyżeczki proszku do wypieków
150 g masła
2 żółtka
5 łyżek cukru pudru
Ok. 5-6 łyżek śmietany (z górką)
1 kg jabłek
4-5 łyżek cukru trzcinowego
Bułka tarta
Sposób wykonania:
 
Do misy malaksera wsypać mąkę, cukier puder i proszek do pieczenia. Dodać masło pokrojone na mniejsze kawałki i żółtka. Zmiksować do uzyskania konsystencji drobnej kaszki. Dodać śmietanę ok. 5 łyżek. Ciasto powinno być mięciutkie, jeżeli takie nie jest dodać więcej śmietany. Wyjąć na blat i krótko zagnieść, delikatnie podsypując mąką (ciasto nie powinno się kleić). Podzielić na dwie części: jedna powinna być odrobinę większa od drugiej.
Większą część ciasta rozwałkować  na prostokąt, większy niż dno formy (24x28cm) aby ciasto zachodziło na boki formy ok. 2 – 3 cm. Ciasto posypać bułką tartą.
Jabłka obrać i pokroić na cieniutkie plasterki. Posypać cukrem trzcinowym i bułką tartą (dwie garstki). Wymieszać dokładnie. Można dodać rodzynki, skórkę z cytryny czy cynamon.  Jabłka wyłożyć na ciasto w formie, dokładnie dogniatając.
Pozostałe ciasto rozwałkować i ułożyć na jabłkach, starając się zlepić boki ciasta z jego wierzchem. Nakłuć w kilku miejscach patykiem do szaszłyków.
Wstawic do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (termoobieg) i piec ok. 1 godziny. Upieczone ciasto odstawić na kratkę do wystudzenia
 
 
 

Malutkie rogaliki krucho-drożdżowe



 Składniki:
·         3 szklanki mąki (szklanka ma pojemność 250 ml)
·         200 g masła (mocno schłodzone)
·         50 g smalcu (schłodzony)
·         30-40 g drożdży
·         4-5 łyżek kwaśniej śmietany
·         1 żółtko (białko zostawiamy do posmarowania rogalików)
·         Marmolada do nadziewania

Do miseczki włożyć drożdże, dodać śmietanę i żółtko. Dokładnie wymieszać i odczekać aż drożdże się rozpuszczą. Do misy malaksera wsypać mąkę, dodać pokrojone na mniejsze kawałki masło i smalec. Posiekać razem na drobną kruszonkę. Dodać drożdże rozpuszczone w śmietanie. I jeszcze chwilkę pokręcić aż ciasto zacznie zbijać się w kulę. Wyjąć na blat oprószony mąką i krótko zagnieść, tak aby tylko wszystkie składniki połączyły się. Podzielić całość na 4 części i każdą z nich zawinąć w folię spożywczą i odłożyć do lodówki na około 1 godzinę. Po tym czasie wyjąć jedną część ciasta, blat oprószyć mąką a ciasto rozwałkować na koło o średnicy ok. 30cm. Radełkiem pokroić na 12 trójkątów. U podstawy każdego ułożyć marmoladę i zawijać rogaliki. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Tak samo postępujemy z pozostałymi kawałkami ciasta. Rogaliki smarujemy roztrzepanym białkiem.
Z podanej porcji wyszły dwie blaszki rogaliczków, które piekłam jednocześnie w piekarniku nagrzanym do 170 stopni – termoobieg, przez ok. 30 minut.
Ja nie czekałam na wyrastanie rogalików tylko od razu wstawiłam do piekarnika, ale można rogaliki przykryć i odstawić na 20 minut aby lekko podrosły i wtedy piec.



Faworki






Składniki:

* 300 g mąki (typ 450 użyłam)
* 4 duże żółtka (jak są mniejsze to należy dać 5)
* 5 łyżek tłustej smietany (dałam 24% tłuszczu)
* 1 mała łyżeczka cukru pudru
* 1 łyzka miękkiego masła (18 g odważyłam)
* 1 kieliszek spirytusu
* ok/ 400-500 g smalcu do smażenia

Sposób przygotowania;
Całość ciasta robiłam w malakserze. Wsypałam mąkę i dodałam mięciutkie masło, krótko zmiksowałam. W misce wymieszałam żółtka, śmietanę i puder. Wlewałam pomału do maki, w kręcącym się malakserze. Ciasto powinno wyjść elastyczne i średnio miękkie.
Wyłożyć ciasto na blat, zagnieść i rozpłaszczyć. Wałkiem powalić w ciasto a następnie złożyć go . Proces powtarzać tak z 8 - 10 razy. Odciąć kawałek mału ciasta a resztę schować do torebki foliowej aby nie obsychało. Odciety kawałek ciasta cieniuteńko rozwałkować. Radełkiem lub nożem kroić paski, które należy na środku naciąć. Paski przewlekamy.
W rondlu rozgrzać smalec. Smalec nie może być za chłodny bo faworki spieką się i nie będą kruche. Temperatura powinna wynosić ok. 175-180 stopni C. Wkładamy faworki po kilka sztuk. Po lekkim zrumienieniu odwracamy na drugą stronę. Wyjmujemy rozkładając na talerzu wyłożonym ręcznikiem kuchennym papierowym. Wystudzone posypujemu pudrem.