Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą advocat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą advocat. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 stycznia 2021

Ajerkoniak domowy

 Robię go od lat i nie mam pojęcia czemu go tu nie wstawiłam. Wychodzi bardzo gęsty, tak że kolejnego dnia muszę go dodatkowo wymieszać z jakimś alkoholem: rumem, wódką, koniakiem.

Od lat korzystam z przepisu Tarzynki bo jest wspaniały i nie potrzebuję sprawdzać żadnego innego 

Zdjęcie stare, sprzed kilku lat. Kolejnym razem jak będe robić ajerkoniak, to zaktualizuję fotkę 







Składniki:

* 8 dużych żółtek
* 8 łyżek cukru pudru
* 200 ml spirytusu 96%
* puszka/karton skondensowanego mleka niesłodzonego
* opcjonalnie trochę wanilii czy cukru waniliowego (nie wanilinowego)

Sposób przygotowania:

Żółtka i cukier ubić do białości mikserem. Na tym etapie dodać ziarna wanilii lub cukier waniliowy. Nie przerywając ubijania dolewać stopniowo mleko. W drugiej kolejności wlewać bardzo powoli spirytus i cały czas ubijać aż do wyczerpania składników. I już. Gotowe. Przelać do butelek. 
Nie wlewam po pełnej butelce, bo ajerkoniak mocno gęstniej e i najczęściej, kolejnego dnia dolewam jakiś alkohol. 

Przypomniałam sobie, że mam jeszcze trochę ajerkoniaku i cyknęłam fotkę. Jest tak gęsty, że tylko łyżeczką można go jeść . Intensywność koloru zależy od użytych jajek. Ten w kieliszku ma spory dodatek ziarenek wanilii. 




sobota, 11 kwietnia 2020

Rolada bezowo-makowa z adwokatowym kremem

Bardzo spontaniczny wypiek. Wyjęłam z zamrażarki białka no i dzieki temu mam taka roladę



Taki przypadkowy wypiek. Ale jest baaaaaaaaaaaaaaardzo pyszny 



Składniki:

Rolada:

* 5 białek (ja miałam rozmrożone białka)
* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków (taka niepełna była)
* 3 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)
* 3 łyżki maku
* szczypta proszku do pieczenia


Krem:

* 350 g mascarpone - mocno schłodzone
* 200 g śmietanki kremówki - mocno schłodzone
* 80 ml ajerkoniaku  - ja miałam samorobny, gęsty bardzo
* 2 łyżeczki cukru pudru

Sposób przygotowania:

Formę z wyposażenia piekarnika (27x33cm moja mam wymiary) wyłożyć papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 160-165 stopni.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier.  Powinna powstać baaaaaaardzo gęsta, lśniąca piana. Maizenę wymieszać z makiem i proszkiem. Na dwie tury dodać do piany i bardzo krótko wymieszać mikserem na najniższych obrotach. Wyłożyć pianę na papier i rozprowadzić równą warstwą. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 15 minut. Ja dodałam jeszcze 2 minuty  i włączyłam termoobieg aby wierzch rolady był bardziej "suchy".
Przygotować ściereczkę kuchenną, rozkładając ją na blacie. Posypać równą warstwą pudru. Wyjąć roladę z pieca i od razu położyć wierzchem do spodu, na posypanej pudrem ściereczce. Szybko zawinąć i odstawić do wystudzenia.  Ja przed zawijaniem ściągnęłam papier ale nie był to zabieg konieczny. Teraz wydaje mi się, że z papierem lepiej by się później rozwijało.

Kremówkę i mascarpone ubić razem. Na koniec dodać puder i wlać ajerkoniak. Powstanie gęsty krem. Roladę rozwinąć i posmarować kremem, zostawiając ze 2 łyżki do dekoracji. 
Wstawić do lodówki

Kawałek z fotki był krojony od razu po przełożeniu





sobota, 22 lutego 2020

Ciasto z kremem adwokatowym i bezą orzechową

Zanim zaczęłam robić to ciasto, to miałam inny pomysł na niego. Beza miała być kokosowa. Zonk, wiórki wyszły z domu ale na oczach były orzechy laskowe tarte. Krem miał być adwokatowy ale budyniowy. I zaś zonk. Mleka w domu tyle co kot napłakał za to na utylizację czekała kremówka i mascarpone, bo za chwilę wychodził termin. No i zupełna zmiana pierwotnej koncepcji nastąpiła .



Biszkopt kakaowy:

* 8 jajek średniej wielkości (tym razem miałam 7 całych jajek o rozmiarze L i dwa białka)
* 140 g mąki
* 40 - 50 g kakao
* 1 i 1/3 szklanki cukru drobnego (można dać 1,5 szklanki)
* 100 g roztopionego i przestudzonego masła
* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Jajka rozdzielić na białka i żółtka. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Nie przerywając ubijania dodawać po 1 łyżce cukru. Kolejną porcję cukru dodawać kiedy poprzedni cukier rozpuści się. Kiedy cały cukier już będzie w pianie, zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem. Odstawić mikser. Część mąki (ok. 1/3) przesiać do masy jajecznej i bardzo delikatnie razem wymieszać. Kiedy masa będzie jednolita, przesiać kolejne 1/3 mąki. Ponownie wymieszać. Przesiać resztę mąki i wymieszać. Teraz dodać roztopione i chłodne masło. Delikatnie wymieszać. Ciasto wlać do formy 24 x 36 cm z wyłożonym na dnie papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i piec ok. 35 - 40 minut. Wyjąć i wystudzić a następnie przeciąć na dwa, równej grubości blaty.

Beza orzechowa:

* ok. 6 białek (miałam zamrożone wcześniej i nie opisałam sobie ile ich jest, ale wzrokowo w szklance tak gdzieś było)
* 1 szklanka cukru drobnego
* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana, którą można zamienić na skrobię ziemniaczaną) - odmierzyłam z małą górką.
* 100 g tartych orzechów laskowych (zmielonych) - można dać trochę więcej  tak. ok. 120 g.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Do ubitych dodawać po łyżce cukru i wciąż ubijać. Kolejną łyżkę należy dodać kiedy cukier jest rozpuszczony. I tak do wyczerpania cukru. Teraz należy dodać maizenę i dokładnie wmiksować w pianę. Odstawić już robot i wsypać tarte orzechy. Szpatułką dokładnie wymieszać z piana. Formę 24 x 36 cm wyłożyć dno papierem i rozłożyć równą warstwą pianę orzechową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i piec ok. 40 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączyć i zostawić w nim bezę do wystudzenia, bez otwierania drzwiczek, ewentualnie, można zrobić minimalną szczelinę. Po całkowitym wystudzeniu wyjąć z formy i odstawić na deseczkę. Papieru nie ściągać ze spodu.

Krem adwokatowy:

Ja użyłam do tego kremu, samorobnego ajerkoniaku, gęstego i dosyć mocnego, pełnego ziarenek wanilii. Ale spokojnie można dać i zakupiony w sklepie, tylko wtedy na wszelki wypadek, zwiększyła bym ilość żelatyny o jedną łyżeczkę. 

* 250 g mascarpone - mocno schłodzone
* 500 g śmietanki kremówki - mocno schłodzona
* 250 ml ajerkoniaku/adwokata - temperatura pokojowa u mnie była
* 3 łyżeczki żelatyny
* opcjonalnie ok. 3-4 łyżek cukru pudru, ale to zależy od preferencji smakowych i słodkości użytego alkoholu

Mascarpone i kremówkę przełożyć do miski i lekko wymieszać razem a następnie ubijać na dużych obrotach aż powstanie gęsty krem. W tym czasie zalać żelatynę 2-3 łyżkami wody i odstawić do napęcznienia. Następnie podgrzać do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny i schłodzić. Wmieszać w ajerkoniak. Kończąc ubijanie kremówki i mascarpone dolewać małymi partiami ajerkoniak. 

* biszkopty można nasączyć czym kto zechce. U mnie to po prostu woda z odrobiną cukru, z sokiem z cytryny i odrobiną alkoholu)

* na wierzch ciasta dałam ganache tj. ok. 150 g czekolady gorzkiej wymieszanej w kapieli z ciepłą kremówką w ilości ok. 150 g. Nie podaję dokładnych gramatur bo sama nigdy nie ważę i nie odmierzam. Miarę i wagę mam już w oku 

Składanie całości:

Jeden z blatów biszkoptu włożyć do formy (ja zawsze spód formy zawsze wykładam papierem do pieczenia). Nasączyć przy pomocy pędzelka. Z kremu odłożyć ok. 2 łyżek, i będzie nam on służyć do posmarowania wierzchu ciasta, pod polewę czekoladową. Wyłożyć na biszkopt połowę kremu i wyrównać. Bezę orzechową ułożyć na kremie, trzymając za papier do którego beza jest lekko przyklejona. Po ułożeniu delikatnie odrywamy papier. Wykładamy drugą część kremu, wyrównujemy a na kremie układamy drugi blat nasączonego biszkoptu. Wierzch smarujemy pozostawionym kremem. Wstawiamy do lodówki. Najlepiej na całą noc. Rabo polewamy na wierzchu ganache. Ciasto przechowujemy w lodówce.





Tu wprost z formy fotka, ale te kolory są własnie takie. Ogrom słońca w kuchni zupełnie wypacza kolory ciasta



wtorek, 31 grudnia 2019

Sernik advocatowy

Przepis już jest na blogu, ale go powtórzę. Nic nie zmieniałam w przepisie bo sernik wychodzi doskonały. Rodzina orzekła, że to moje ciasto nr 1. No to co tu zmieniać, jeżeli jest doskonałe ?




Składniki:

Spód i boki ciasta:

* zrobiłam ze zmielonych ciastek zbożowych, które odkryłam w szafce. (tym razem zrobiłam z ciastek "florianek", zbożowych z czekoladą) a samej czekolady już nie dawałam) 
* 50 g czekolady gorzkiej
* ok. 70 g masła


Do rondelka włożyłam masło, które roztopiłam. Dodałam posiekaną czekoladę, chwilkę poczekałam   a następnie wymieszałam i wlałam do ciastek. Wszystko razem dokładnie wymieszane zostało i całość wysypana na dno formy o średnicy 27 cm. , wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Rozłożyłam w miarę równo pokruszone ciastka po dnie formy a następnie dnem szklanki zaczęłam wyrównywać, formując przy tym boki. Formę wstawiłam do lodówki. Czekała tyle, ile było mi potrzebne do przygotowania masy serowej.

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego śmietankowego (24% tłuszczu)
* 250 g mascarpone
* 5 jajek
* 1 opakowanie budyniu waniliowego (ja używam budyń z dodatkiem ziarenek wanilii)
* 200 g śmietanki kremówki (kubek o takiej pojemności był)
* Advocat - tyle ile śmietanki było objętościowo w kubku lub trochę więcej tzn. ok. 250 ml
* 1 szklanka cukru pudru (chyba dałam mniej, bo sypałam łyżką z torebki)

Do miski włożyłam twaróg i mascarpone, wbiłam jajka i dałam puder. Mikserem wymieszałam jedynie do momentu połączenia się składników. Teraz dodałam kremówkę, advocat i budyń. I krótko mikserem wymieszałam. Piekarnik nagrzać do 150 - 160 stopni , ustawiając wcześniej na jego dnie szerokie a płaskie naczynie, napełnione wodą. Wyjąć formę z lodówki i wlać delikatnie masę serową. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 1 godz. i 15 minut. Wierzch ciasta nie powinien się zrumienić. Gdyby zaczął, należy zmniejszyć temperaturę. Upieczony powinien mieć ścięty wierzch (sprawdzam dotykając palcem po prostu). Wyłączyć piekarnik i uchylić drzwiczki piekarnika. Zostawić na ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąć i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Zimny wstawić do lodówki (u mnie nocował w lodówce). Rano należy zrobić polewę

Polewa advocatowa:

* 200-250 ml advocata
* 200 ml śmietanki kremówki
* 3 łyżeczki żelatyny (płaskie)
* woda do namoczenia żelatyny (ok. 3 łyżek wody)

Żelatynę wymieszać z wodą i odstawić do napęcznienia. Do miski wlać kremówkę i dolać advocat. Ustawić miskę w kąpieli wodnej. Podgrzewać, co jakiś czas mieszać. Kiedy kremówka z advocatem jest już mocno ciepła, zdjąć miskę z kąpieli i dodać żelatynę. Mieszać aż cała żelatyna się rozpuści. Schłodzić ok. 5 minut. Wyjąć sernik z lodówki i bardzo delikatnie, łyżka po łyżce wylewać polewę , zaczynając od brzegów sernika. Kiedy mamy już cienką warstwę polewy, odczekać chwilkę aż się zetnie. Dość szybko się ścina bo sernik jest zimny. Wylewać kolejną warstwę aż do wyczerpania się polewy w misce.  Ja na wierzch dałam wiórki czekoladowe. Wstawić sernik ponownie do lodówki. Po ok. godzinie, jest gotowy do jedzenia. 



Polewa lśni niczym lustrzana




a tu fotka kawałeczka sernika wyjęty z lodówki podanego z dżemem z kumkwatów, który własnie usmażyłam



sobota, 18 maja 2019

Warstwowe kakaowe z kremem advocatowym

A u mnie trwa faza na advocat. Koniecznie chciałam go użyć do wczorajszego wypieku. Różne pomysły chodziły po głowie, aż skończyło się na zwykłym budyniowym kremie, z jego dodatkiem. I bezy leżały i czekały. Też chciałam użyć ale poszły tylko na wierzch, jako dekoracja. Ale dodatkowo fajnie chrupią przy jedzeniu i uzupełniają smak ciasta.


Składniki:

Ciasto:

* 6 jajek (rozmiar L) - rozdzielić na żółtka i białka
* 250 g masła margaryny 
* 6 łyżek cukru pudru
* 2 łyżki kakao
* 1 łyżka (z małą górką) skrobi ziemniaczanej
* ok. 3/4 szklanki mąki (dokładna proporcja w przepisie)
* 1 łyżeczka amoniaku

Wszystkie składniki powinny być w jednakowej, pokojowej temperaturze. 

Krem:

* ok. 900 ml mleka
* 2 opakowania budyniu (używam budyń z dodatkiem wanilii)
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej (z mała górką)
* 4 żółtka
* 6 łyżek cukru
* 200 ml  advocata
* 300 g masła

Dodatkowo:

* bezy (można upiec z białek, które zostają od kremu lub użyć gotowe)
* dżem z czarnej porzeczki

Sposób przygotowania:

Tradycyjnie, najlepiej zacząć od ugotowania budyniu, który stygnie dość długo. Żółtka, budynie i mąkę ziemniaczaną dać do miski. Dolać 1 szklankę mleka. Pozostałe mleka wlać do rondla, dodać cukier i wstawić do zagotowania. Mikserem wymieszać mleko z żółtkami, budyniami i skrobią. Wlewać bardzo powoli na gotujące się mleko, cały czas energicznie mieszając. Doprowadzić do zagotowania. Wierzch budyniu nakryć folią spożywczą i odstawić do wystudzenia.

Teraz można się zabrać za blaty kakaowe. Masło/margarynę utrzeć na puch razem z pudrem. Nie przerywając ucierania dodawać po jednym żółtku. Mąki, kakao i amoniak wsypać do miski i wymieszać. Na trzy razy przesiać do masy i dokładnie miksować. Z białek ubić pianę sztywną. Ok. 1/3 dodać do masy w misce i delikatnie wmiksować w nią . Teraz dodać resztę piany i wymieszać. Przygotować formę 24 x 28 cm tzn. wyłożyć spód papierem do pieczenia. Ja mam 4 takie formy, więc od razu wszystkie cztery przygotowałam. Ciasto podzielić na 4 równe części. Każdą z nich rozsmarować po dnie form. Najlepiej piec po dwie formy na raz. Piekarnik powinien być nagrzany do 150 stopni - termoobieg. Pieczemy ok. 15 minut. Wyjąć i wystudzić. 
Wracamy do przygotowania budyniu. Masło należy bardzo dobrze utrzeć. Nie przerywając ucierania dodawać po 1 łyżce budyniu. Kiedy krem jest już pięknie utarty i gładki, dodać advocat - na trzy razy.  Krem podzielić na 4 równe części . Jedna z nich będzie szła na wierzch ciasta, pozostałe do przekładania. Dwa blaty smarujemy dżemem. Wszystko jedno które. Ja posmarowałam środkowy i wierzchni. Kiedy mamy wierzchni blat posmarowany kremem, kruszymy od razu na niego bezy. Ciasto wstawić do lodówki, do pełnego stężenia kremu. 
Po wierzchu pokruszonych bez,polałam cienką strużką ganache i odrobinę advocatu. 

Uwaga: Ciasto w trakcie studzenia trochę mi się zbiegło








sobota, 11 maja 2019

Sernik advocatowy

W planach było zupełnie inne ciasto. Też z advocatem. Ale jak przyjechałam do domu i otworzyłam lodówkę, zobaczyłam kubełek sera śmietankowego, o którym zapomniałam na amen w pacierzu. No i diametralna zmiana planów nastąpiła. Z planowania został tylko advocat.




Składniki:

Spód i boki ciasta:

* zrobiłam ze zmielonych ciastek zbożowych, które odkryłam w szafce. 
* 50 g czekolady gorzkiej
* ok. 70 g masła

Pewnie lepsze by były ciastka kakaowe, ale takich w domu nie miałam. 
Do rondelka włożyłam masło, które roztopiłam. Dodałam posiekaną czekoladę, chwilkę poczekałam   a następnie wymieszałam i wlałam do ciastek. Wszystko razem dokładnie wymieszane zostało i całość wysypana na dno formy o średnicy 27 cm. , wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Rozłożyłam w miarę równo pokruszone ciastka po dnie formy a następnie dnem szklanki zaczęłam wyrównywać, formując przy tym boki. Formę wstawiłam do lodówki. Czekała tyle, ile było mi potrzebne do przygotowania masy serowej.

Masa serowa:

* 1 kg twarogu sernikowego śmietankowego (24% tłuszczu)
* 250 g mascarpone
* 5 jajek
* 1 opakowanie budyniu waniliowego (ja używam budyń z dodatkiem ziarenek wanilii)
* 200 g śmietanki kremówki (kubek o takiej pojemności był)
* Advocat - tyle ile śmietanki było objętościowo w kubku lub trochę więcej tzn. ok. 250 ml
* 1 szklanka cukru pudru (chyba dałam mniej, bo sypałam łyżką z torebki)

Do miski włożyłam twaróg i mascarpone, wbiłam jajka i dałam puder. Mikserem wymieszałam jedynie do momentu połączenia się składników. Teraz dodałam kremówkę, advocat i budyń. I krótko mikserem wymieszałam. Piekarnik nagrzać do 150 - 160 stopni , ustawiając wcześniej na jego dnie szerokie a płaskie naczynie, napełnione wodą. Wyjąć formę z lodówki i wlać delikatnie masę serową. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 1 godz. i 15 minut. Wierzch ciasta nie powinien się zrumienić. Gdyby zaczął, należy zmniejszyć temperaturę. Upieczony powinien mieć ścięty wierzch (sprawdzam dotykając palcem po prostu). Wyłączyć piekarnik i uchylić drzwiczki piekarnika. Zostawić na ok. pół godziny. Po tym czasie wyjąć i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Zimny wstawić do lodówki (u mnie nocował w lodówce). Rano należy zrobić polewę

Polewa advocatowa:

* 200-250 ml advocata
* 200 ml śmietanki kremówki
* 3 łyżeczki żelatyny (płaskie)
* woda do namoczenia żelatyny (ok. 3 łyżek wody)

Żelatynę wymieszać z wodą i odstawić do napęcznienia. Do miski wlać kremówkę i dolać advocat. Ustawić miskę w kąpieli wodnej. Podgrzewać, co jakiś czas mieszać. Kiedy kremówka z advocatem jest już mocno ciepła, zdjąć miskę z kąpieli i dodać żelatynę. Mieszać aż cała żelatyna się rozpuści. Schłodzić ok. 5 minut. Wyjąć sernik z lodówki i bardzo delikatnie, łyżka po łyżce wylewać polewę , zaczynając od brzegów sernika. Kiedy mamy już cienką warstwę polewy, odczekać chwilkę aż się zetnie. Dość szybko się ścina bo sernik jest zimny. Wylewać kolejną warstwę aż do wyczerpania się polewy w misce.  Ja na wierzch dałam wiórki czekoladowe. Wstawić sernik ponownie do lodówki. Po ok. godzinie, jest gotowy do jedzenia. 



Sernik jest coraz lepszy w kolejne dni. Po raz pierwszy moja siostra rozpłynęła się w zachwycie nad ciastem w moim wykonaniu i poprosiła, żebym jeszcze kiedyś ten sernik znów zrobiła. Całe pięć minut komplementowała go. To się jej nie zdarza 😊

sobota, 2 lutego 2019

Ciasto advocatowe

Piekłam już nie raz a przepisu wciąż nie dawałam. Jeszcze na starym blogu pokazywałam je ale o przepisie zapomniałam. Czas nadrobić to. Ciasto jednych zachwyca, innym jedynie smakuje. Mojej rodzinie posmakowało bardzo.






Składniki:

Biszkopt kakaowy

Ja robiłam z 3 jajek, 5 łyżek cukru, 3 łyżek mąki i 2 łyżek kakao. Do tego szczypta proszku do wypieków. Piekłam w tortownicy o średnicy 27 cm

Masa advocatowa:

* 500 ml advocata
* 500 g śmietanki kremówki
* 100 g masła
* 100 g cukru pudru
* żelatyna (ilość w opisie)

* kawa do nasączenia biszkoptu
* rurki waflowe - 3 opakowania

Sposób przygotowania:

Upieczony biszkopt ułożyć na dnie tortownicy. Nasączyć kawą. Ja użyłam 250 ml kawy. Wokół poukładać rurki waflowe, jedna obok drugiej. Ja układałam na przemian: czekoladą do góry, czekoladą do biszkoptu. 
W misce utrzeć miękkie masło z pudrem. Następnie dolewać advocata . 2,5 - 3 łyżki żelatyny zalać kilkoma łyżkami wody i zostawić do napęcznienia. 3 łyżki żelatyny sprawi, że masa będzie bardziej galaretkowata, stabilna. Ja dałam 3 ale myślę, że lepiej będzie 2,5 łyżki. Napęczniałą żelatynę podgrzać do rozpuszczenia. Teraz odstawić do przestudzenia i od razu zacząć ubijać kremówkę. Gdy kremówka jest już ubita, należy dodać żelatynę do masy advocatowej i dobrze wymieszać. Masę advocatową wlać do ubitej kremówki i wymieszać a następnie wylać na biszkopt. Wyrównać i wstawić do lodówki. Po ok. godzinie można już zrobić polewę advocatową. W tym celu należy namoczyć 2 łyżeczki żelatyny, podgrzać do rozpuszczenia i przestudzić a następnie wymieszać z advocatem. Odczekać aż masa zacznie tężeć (czego ja nie zrobiłam i masa mi spłynęła) i wylać na wierzch ciasta. Wyrównać i wstawić do lodówki


Na tej fotce widać jak masa advocatowa wpłynęła w brzeg biszkoptu. A przy okazji o wiele lepiej widać strukturę masy śmietanowo-advocatowej

I jeszcze dość ważna uwaga: masa advocatowa może się zważyć już na etapie ucierania z masłem. Wtedy należy bardzo delikatnie podgrzać masę, energicznie mieszając przy tym.  Ochłodzić i wtedy dopiero dodać żelatynę. 


a tu fotka sprzed kilku lat 




sobota, 4 lutego 2017

Karpatka

Kolejny raz wyszły mi Świętokrzyskie a nie Karpaty. Całe ciasto równo wyrośnięte, z niewielkimi wzniesieniami. Ale za to krem mmmmmmmmmmmmmmniam. Mocno waniliowy, z dodatkiem spirytusu i ajerkoniaku domowego.






Przepis na ciasto parzone to chyba każdy zna. U mnie jedynie daję rozbite i rozmieszane jajka, bo czasami, tak jak dzisiaj weszło mi 4,5 jajka (miałam spore jaja). Pięć by było już za dużo. 

Ciasto:

* 1 szklanka wody
* 1 szklanka mąki
* 4-5 jajek
* 125 g masła/margaryny

Nie będę opisywała jak robić ciasto, bo to przecież podstawa parzonego ciasta.  Zrobione ciasto podzieliłam na dwie równe części i posmarowałam nim formy 24x36 , wyłożone papierem do pieczenia. Piekłam w piekarniku nagrzanym do 180 stopni - termoobieg ok. 45 minut. Później leciuteńko uchyliłam piekasrnik i ciasto dosychało sobie w nim.

Krem:

* 800 ml mleka (1 szklankę odlać, resztę wstawić do gotowania)
* 0,75 szklanki cukru (wsypać do garnka z gotujcym się mlekiem)
* 4 łyzki mąki pszennej
* 4 łyżki skrobi kukurydzianej
* 5 żółtek
* cukier waniliowy z prawdziwą wanilią (ja mam taki aż szary od ilości wanilii w nim)
* 250 g masła
* 25 ml spirytusu
* ok. 50-70 ml ajerkoniaku (własny domowy użyłam)

W odlanej szklance mleka wymieszać żółtka. Dodawać stopniowo mąki i mieszać dokładnie aby nie było żadnych grudek. Dodać cukier waniliowy. Wlewać na gotujące się mleko, cały czas mieszając. Zagotować budyń, nie przerywając mieszania. Wierzch budyniu przykryć folią spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia. Masło utrzeć na puch i nie przerywając ucierania, dodawać po łyżce zimnego już budyniu. Na koniec dolać spirytus i ajerkoniak. Wyłożyć krem na pierwsze ciasto i przykryć drgim. Wstawić do lodówki

wtorek, 20 grudnia 2016

Sernik adwokatowy

Kolejny pomysł na zutylizowanie twarogu sernikowego (takiego gotowego w wiadereczkach kupowanego). Do tego herbatniki o smaku czekoladowym i adwokat :) Zamiast herbatników mogą być blaty ciasta miodowego. Ale z herbatnikami jest o całe niebo szybciej, szczególnie jak zalegają w domowym magazynie.




 Składniki:

* 2 opakowania herbatników kakaowych (bonitki kupowane w Biedronce)
* 1 kg twarogu sernikowego
* 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego
* 200 g masła
* 120 ml mleka
* 4 jajka (raczej większe)
* 1 szklanka cukru
* 125 ml adwokata (ja miałam robiony własnoręcznie adwokat, bardzo gęsty)
* utarta czekolada do dekoracji

Sposób przygotowania:

Do sporego garnka włożyć masło i dodaćcukier. Ustawić garnek na małym ogniu. Mieszając doprowadzić do rozpuszczenia się masła i cukru. W misce wymieszać mleko z jajkami a następnie z budyniami. Do garnka z masłem dodać twaróg sernikowy, i bardzo dokładnie wymieszać. Garnek ma stać cały czas na ogniu, który można teraz troszkę zwiększyć. Kiedy masa serowa stanie się jednolita i będzie już mocno gorąca, wlewamy mleko z jajkami i z budyniem. Teraz mieszamy już bardzo energicznie. Najlepsza do tego jest trzepaczka rózgowa. Doprowadzamy do zagotowania się masy. Gotujemy chwilkę i zestawiamy garnek z ognia. Wierzch masy należy przykryć folią spożywczą i odstawić do lekkiego przestudzenia (ok. pół godziny). Przestudzoną masę odkryć, wymieszać i dodać adwokat. Dokładnie razem wymieszać.
Dno formy 24x28 (najlepsza z wyjmowanym dnem) wyłożyć papierem do pieczenia. Na dnie ułożyć warstwę herbatników, aby pokryły dokładnie całe dno. Odłożyć ok. 4 łyżek masy (będzie na wierzch ciasta) a resztę podzielić na pół. Na herbatniki w formie wyłożyć połowę masy serowej. Na masie ułożyć kolejną warstwę herbatników i na nie wylać resztę masy serowej. Na wierzch ponownie warstwa herbatników. Na to wyłożyć odłożoną masę. Wyrównać i odstawić do przestudzenia. Na zimną wierzchnią masę posypać wiórkami czekolady. Całość odstawić w chłodne miejsce.
Sernik jest dobry do jedzenia po kilku godzinach chłodzenia

Adwokatowe bez pieczenia




Składniki:
Herbatniki kakaowe (kupowałam bonitki w Biedronce) – 2 opakowania
Masa adwokatowa:
* 3 szklanki mleka (szklanka ma pojemność 250 ml)
* 4 łyzki maki pszennej (z małą górką)
* 4 łyżki mąki ziemniaczanej (z małą górką)
* 4 żółtka
* ¾ szklanki cukru
* 1 opakowania cukru waniliowego (takiego z prawdziwą wanilią)
* 200 g masła
* ¾ szklanki adwokata (im bardziej gęsty tym lepszy, ale mój nie był gęsty i też ok.)
Sposób przygotowania:
Zagotować 2 szklanki mleka. W trzeciej szklance dobrze wymieszać żółtka, cukry i mąki, tak aby nie było grudek. Wlać na gotujące się mleko i doprowadzić do zagotowania, ciągle mieszając. Wierzch ugotowanego budyniu przykryć folią spożywczą i odstawić do wystudzenia.
Masło utrzeć na puch i ciągle miksując dodawać po łyżce zimnego budyniu. Gdy masa będzie już gładka i jednorodna, odstawić mikser. Wlewać po małej porcji adwokat i mieszać tylko łopatką.
Formę 24x28 wyłożyć papierem do pieczenia. Poukładać ściśle herbatniki, jeden obok drugiego. Odłożyć ok. 4 łyżek masy a resztę podzielić na trzy części. Na herbatniki wyłożyć 1/3 pozostawionej masy. Na to układamy kolejną warstwę herbatników, ponownie masa, kolejna warstwa herbatników i ostatnia część masy. Przykrywamy herbatnikami. Wierzch posmarować tą resztą masy, odłożoną.
Na wierzch zetrzeć na tarce herbatniki i trochę gorzkiej czekolady.
Odstawić do lodówki.
Jeść można po kilku godzinach, kiedy masa się zetnie a herbatniki zmiękną

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Biszkopt z kremem advocatowym i truskawkami

Takie proste a takie pyszne. Zwykły krem budyniowy urozmaiciłam dodatkiem advocata. Bardzo mi smakuje w takiej wersji






Składniki:

Biszkopt cieniutki - u mnie z trzech jajek i bez żadnych proporcji

Krem:

* 1,5 szklanki mleka
* 2 żółtka i 1 całe jajko
* 1 opakowanie budyniu waniliowego
* 2 łyżki z  górką mąki
* kilka łyżek cukru (u mnie tylko 1,5 łyzki, ale ja wiem że dla innych to za mało)
* pół szklanki advocata
* 200 g masła

Dodatkowo:
truskawki świeże
2 opakowania galaretki truskawkowej i 2 szklanki wrzącej wody do rozpuszczenia jej


Sposób przygotowania:

Upiec cieniutki biszkopt w formie 24x28. Wystudzić. Ja biszkopt po wystudzeniu nasączyłam wodą z cukrem i sokiem z cytryny.

Galaretki rozpuścić w 2 szklankach wrzątku i wystudzić

Szklankę mleka wstawić do zagotowania. W pozostałej połowie szklanki mleka wymieszać jajko i żółtka a następnie dodać proszek budyniowy i mąkę oraz cukier. Najwygodniej wymieszać wszystko mikserem aby uniknąć grudek. Całość wlać do gotujacego się mleka i ciągle mieszając, zagotować. Budyń w rondlu przykryć folią spożywczą i odstawić do wystudzenia.
Zimny budyń zmiksować krótko a następnie dodawać po 1 łyżce do utartego masła, nie przerywając ucierania. Na koniec wlewać stopniowo advocat i miksować. Krem wyłożyć na biszkopt a na kremie układać bardzo gęsto truskawki, wciskając je do połowy.

Ciasto wstawić do lodówki aby trochę schłodzić a w tym czasie galaretka powinna już zaczynać krzepnąć. Wyjąc ciasto z lodówki i wylać na truskawki tą tężejącą galaretkę. Ponownie wstawić do lodówki i w niej przechowywać

środa, 15 czerwca 2016

Babka advocatowa

Babki to moja pięta achillesowa. Ale ta akurat mi wychodzi. I jest bardzo pyszna





Składniki:
* 1 szklanka (**) i 2 łyżki (takie z małą górką) mąki tortowej (typ 405)
* ½ szklanki skrobi ziemniaczanej
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 5 jajek
* ¾ szklanki cukru pudru
* 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
* ¾ szklanki oleju (z pestek winogron używam)
* ½ szklanki advocata
Sposób przygotowania:
Do miski wbić jaja i dodać cukier puder. Ubijać mikserem aż do uzyskania puszystej i gęstej masy. Nie przerywając ubijania wlewamy stopniowo advocat, a następnie olej (bardzo małymi porcjami). Na końcu dodajemy ekstrakt waniliowy.
Oba rodzaje maki wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać na jajeczną masę. Teraz mikser należy już odstawić i całość bardzo delikatnie wymieszać łopatką.
Ciasto wlać do dużej formy babkowej posmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Formę z ciastem wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec. Ok. 50 minut, sprawdzając stan upieczenia patyczkiem. Suchy patyczek oznacza, że babka jest upieczona.
Upieczoną babkę wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do lekkiego przestudzenia ok. 15 minut. Teraz można już ciasto wyjąć. Wierzch ciasta można posypać cukrem pudrem

(**) - używam szklanki o pojemności 250 ml