Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 lipca 2025

Ciasto z masą z wiśni i kremem śmietankowo-serowym

 W planach była szarlotka z papierówek. Ale papierówek jeszcze nie ma w warzywniaku, za to dużo wiśni było. No i mus było wymyślić coś z wiśniami. Wiedziałam, że zrobię taką warstwę wiśniową, z lekka dumałam nad kremem ale wyzwaniem było jaki rodzaj ciasta do tego. Biszkopt od razu wydał mi się zbyt delikatny. Ucierane ? Te ucierane co znam, co piekłam to przeważnie rosną z górką a tu powinny być dwa równe blaty. No to stanęło na półkruchym. I to był najlepszy wybór.  Więc podaję przepis. 



Składniki:

Ciasto półkruche:

* 300 g maki pszennej tortowej

* 80 g cukru pudru

* 100 g masła (nie musi być mocno schłodzone)

* 2 całe jajka - średniej wielkości

* szczypta soli

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Masa wiśniowa:

* 1 kg wiśni już wydrylowanych

* 150 g cukru

* 100 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 300 ml wody

* 1-2 łyżki soku z cytryny

Krem śmietankowo - serowy:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 200 g sera śmietankowego (26% tłuszczu powinien mieć i mocno zwartą konsystencję)

* 2 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny

* 50 ml wody do żelatyny




Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania ciasta i upieczenia go. Ja robiłam wszystko w jednej misce. Mąkę, proszek, sól i puder wymieszać. Wkroić masło i zrobić  kruszonkę. Masło moje nie był twarde więc kruszonka w oka mgnieniu powstała. Jajka rozmieszać w filiżance i wlać do kruszonki. Wymieszać razem aż będzie jednolite ciasto. Wychodzi miękkie i plastyczne. Ciasto podzielić na dwie równe części. Każdą z nich rozwałkować bezpośrednio na papierze do pieczenia. Moje miało rozmiar dna formy, w której później składałam ciasto i wynosiło 21 x 32 cm.  Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni - termoobieg. Piec ok. 10 - 15 minut. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić. Jeden blat ułożyć w formie na dnie. Ja daję na spód i boki papier do pieczenia. 

Teraz czas na masę wiśniową. Wiśnie , cukier i sok z cytryny dać do rondla a rondel ustawić na niewielkie grzanie. Doprowadzić do zagotowania, co jakiś czas mieszając. Maizenę wymieszać dokładnie z wodą. Rondel zdjąć chwilowo z ognia i mieszając cały czas, wlewać powoli maizenę. Ustawić rondel ponownie na grzanie i mieszając non stop ale delikatnie, żeby nie zmasakrować wiśni, doprowadzić do zagotowania. Chwilkę pogotować aż masa z białej zrobi się praktycznie przezroczysta. Taką gorącą masę wyłożyć na ciasto w formie, wyrównać i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy wiśnie wystygną, przygotować krem śmietankowo - serowy.

Żelatynę zalać wodą i odczekać aż napęcznieje. Do dużej miski dać serek śmietankowy i krótko rozmieszać mikserem, razem z pudrem. Wlać kremówkę i ubijać na krem. Żelatynę podgrzać aż do rozpuszczenia się żelatyny. Ubijając krem wlać od razu całą  taką mocno ciepłą żelatynę i szybko mikserem rozmieszać. I bez obaw, żadne grudy się nie zrobią. Wyłożyć krem na masę wiśniową i wyrównać. Na krem ułożyć drugi blat ciasta. Wstawić do lodówki. Ja przed wstawieniem przykryłam ciasto. Po kilku godzinach oprószyć pudrem lub zrobić polewę czekoladową, co kto lubi. Ja postawiłam na puder, żeby czekolada nie zaburzała mi smaku wiśni. 








piątek, 14 czerwca 2024

Ciasto aniołek. W mojej wersji

 Wiele lat temu piekłam je pierwszy raz. Dzisiaj chciałam dodać mu "charakteru" i udało się . Dodatek wiśni bardzo podniósł smak. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g maki pszennej tortowej

* 3 łyżki cukru pudru

* 125 g masła

* 200 g śmietany 18% lub wiecej

* 2 całe jajka

* 1 łyżeczka amoniaku

Masa kremowa:

* 800 ml mleka

* 1/2 - 1 szklanki cukru (ilość zależy od tego jak bardzo słodkie ciasta lubimy. Ja dałam zdecydowanie mniej niż szklanka)

* cukier waniliowy (ja mam cukier z dodatkiem wanilii)

* 250 - 300 g masła (dałam dokładnie 275 g)

* 250 ml śmietany 18% lub wiecej

* 3 całe jajka

* 3 łyżki maki ziemniaczanej

* 1 łyżka mąki pszennej

Dodatkowo:

* 500 g wiśni (miałam mrożone wiśnie)

* cukier ok. 4 łyżek

* 3 łyżeczki maizeny (można zamienić na mąkę ziemniaczaną)





Sposób przygotowania:

Ja zaczęłam od przygotowania wiśni. Zamrożone wiśnie dałam do rondelka i na małym ogniu doprowadziłam do rozmrożenia a następnie gotowałam aż zrobiły się miękkie. W tym momencie całość zblendowałam na gładką masę (tu akurat się nie popisałam i niezbyt gładka masa mi wyszła, bo zostały kawałki wiśni). Zblendowane wiśnie ponownie ustawić w rondlu na małym ogniu. Cukier wymieszać z maizeną i wsypać do wiśni. Podgrzewając doprowadzić do zagotowania i tym samym zgęstnienia masy. Odstawić do wystudzenia a następnie przełożyć  do rękawa cukierniczego.

Teraz można zrobić ciasto. Ja swoje robiłam w malakserze, ale można i ręcznie zagnieść. Do misy malaksera dałam mąkę, puder, pokrojone na kawałki masło. Krótko zmiksować (jeżeli ręcznie robimy to po prostu dobrze posiekać). Teraz dodać jajka. Do śmietany wsypać amoniak i wymieszać a następnie dodać do mąki. Zagnieść ciasto. Powinno być miękkie i elastyczne. Ciasto podzielić na 4 równe części. Każdą z części rozwałkować na rozmiar ok. 32 x 21 cm. , na papierze do pieczenia. Każdy blat piec po ok. 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Blaty nie mogą być zbyt zrumienione. 

Masa kremowa: Do dużego rondla wlać całe mleko, dodać do niego masło i cukier. Wstawić do gotowania. W misce dokładnie wymieszać pozostałe składniki tj. śmietanę, jajka i oba rodzaje mąk. Jak mleko zacznie się gotować, wlać mieszaninę ze śmietaną. Mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia i lekko przestudzić. 

Pierwszy blat ciasta ułożyć w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Wyłożyć na niego część masy kremowej (ok. 1/4 całości) i rozsmarować równą warstwą . Następnie na masie wyciskać z rękawa cukierniczego cienkie paski wiśniowej masy. Nie ważne odległości między paskami. Ja to robiłam tak byle jak. Na masie ułożyć kolejny blat ciasta i powtórzyć czynności. I tak do wyczerpania składników. Ciasto zostawić na blacie aż masa wystygnie a następnie odstawić do lodówki. I niech sobie tam stoi co najmniej 12 godzin. Im dłużej stoi tym jest smaczniejsze. 






niedziela, 2 lipca 2023

Nalewka wiśnie w rumie

 Dzisiaj własnie zlałam do butelek





22.07.2022

1 kg wydrylowanych już wiśni

Kilka sztuk z pestkami plus kilka pestek

Laska wanilii

½ litra spirytusu 96%

½ litra rumu 37,5% (Stock)

04.05.2023

Odlane owoce od nalewki. Do owoców dodałam 1 szklankę cukru

30.05.2023

Wyjęte owoce i całość połączona

02.07.2023

Zlane do butelek


piątek, 26 maja 2023

Wiśnie w rumie

 A tak, właśnie wiśnie w rumie są składnikiem tego ciasta. Dokładnie to wiśnie z nalewki wiśniowej na rumie robionej. Dodatkowo samym rumem bardzo delikatnie nasączyłam herbatniki. Krem miał być budyniowe ale był już dosyć późny wieczór a w lodówce była i kremówka i mascarpone, więc plany szybko uległy zmianie. 





Składniki:

Biszkopt:

* 4 całe jajka rozdzielone na biała i żółtka

* 4 łyżki mąki pszennej

* 4 łyżki mąki ziemniaczanej

* 3/4 szklanki cukru

* szczypta soli

Masa wiśniowa:

* 2 opakowania galaretki wiśniowej

* słoik dżemu wiśniowego (miałam własnej produkcji dżem wiśniowy, który zawiera jedynie wiśnie i cukier) - mój słoik był większy niż te typowe dżemy sklepowe

* 2 szklanki wiśni z nalewki

* niepełne dwie szklanki gorącej wody do rozpuszczenia galaretki tj. ok. 450-470 ml. 

Masa śmietanowa:

* 250 g mascarpone - mocno schłodzone

* 400 ml śmietanki kremówki 36% (może być i 500 ml, ale ja tylko tyle miałam w domu) - mocno schłodzona

* 2 łyżki cukru pudru

Dodatkowo:

* herbatniki kakaowe

* polewa czekoladowa - u mnie zawsze ganache

* trochę rumu lub nalewki wiśniowej do nasączenia , tak ok. 100 ml może ciut mniej nawet


Sposób przygotowania:

Przygotować formę 24 x 36 cm (moja forma ma taki rozmiar na dole i na górze, i ma rozpinane ranty) tzn. wyłożyć dno papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 170 stopni. 

Mąki wymieszać w miseczce. Jajka w temperaturze pokojowej rozdzielić na białka i żółtka. Białka przełożyć do dużej miski, dodać szczyptę soli i zacząć ubijać. Kiedy już całkiem zbieleją zacząć dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cukier dokładnie się rozpuści. Żółtka wymieszać . Nie przerywając ubijania wlewać pomału żółtka. Teraz odstawić już mikser a przygotować szpatułkę lub trzepaczkę rózgową. Przesiać ok. 1/3 maki i wymieszać z pianą dokładnie. Ponownie przesiać 1/3 mąki i ponownie wymieszać. I reszta mąki i delikatne mieszanie. Masę wlać do formy i wyrównać. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 30-40 minut (zależy od piekarnika). Upieczony biszkopt wyjąć i wystudzić. Ja ze swojego biszkoptu ściągnęłam wierzchnią warstwę i lekko nasączyłam wodą z cytryną i odrobiną cukru. 

W gorącej wodzie rozpuścić galaretki dokładnie. Kiedy  wszystko się rozpuści dodać do wody dżem i wymieszać. Przestudzić. Do zimnej galaretki dodać wiśnie (moje stały wcześniej w lodówce, więc galaretka szybko zaczęła się ścinać. Pilnujemy, żeby galaretka była na granicy całkowitego ścięcia i wtedy wylewamy ją na biszkopt. Wyrównujemy i wstawiamy od razu do lodówki. Po ok. pół godzinie galaretka była całkowicie stężała więc można było spokojnie wyłożyć na nią masę śmietanową. \

Do miski wlać kremówkę, dodać mascarpone i puder. Ubijać aż masa stanie się gęsta. Wyłożyć na galaretkę i wyrównać. Na wierzch ułożyć herbatniki jeden obok drugiego. Herbatniki lekko nasączyć (z naciskiem na lekko), całość przykryć folią i wstawić do lodówki. Ja robiłam ciasto wieczorem i tak sobie stało w tej lodówce do rana. Rano na herbatniki wylałam ganache zrobiony na bazie czekolady deserowej z gorzką. 




sobota, 3 września 2022

Milchmädchen, Mолочная девочка

 Już piekłam taki torcik. Bardzo nam smakował. Ciasto robi się błyskawicznie a jedynie problematyczne jest pieczenie sporej ilości blatów. Ja dzisiaj zmieniłam proporcje  trochę a same blaty piekłam cieńsze i wyszło ich 9. 





Składniki:

Ciasto:

* 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego - 530 g

* 2 całe jajka + 1 żółtko - jajka miałam duże. Jeżeli są małe, należy dać 3 całe

* 255 g mąki pszennej tortowej

* 85 g masła stopionego 

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli


Przygotowanie ciasta zacząć od przygotowania arkuszy papieru do pieczenia. Ile blatów ciasta będzie, tyle arkuszy papieru. Na każdym z arkuszy narysować koło. U mnie o średnicy 26 cm. Po upieczeniu będziemy docinać brzegi ciasta i cały torcik będzie miał mniejszą trochę średnicę. 

W misce wymieszać mąkę z proszkiem i szczyptą soli. W drugiej misce rozmieszać jajka, dodać mleko skondensowane i bardzo dokładnie wymieszać. Dodać masło - wymieszać. Teraz dodać połowę mąki i wymieszać dokładnie. Dodać drugą część mąki, wymieszać dokładnie.  Ja całość robię zwykłą rózgą kuchenną. 

Piekarnik nagrzać na 180 stopni

Arkusz papieru odwrócić na drugą stronę niż było rysowane koło. Wyłożyć ok. 2,5-3 łyżek ciasta i rozsmarować łyżką. Wstawić do piekarnika  na blachę do pieczenia (ja blachę odwróciłam do góry nogami i wygodniej wtedy wsuwać a przede wszystkim wyjmować papier z ciastem). Piec ok. 4-6 minut (należy kontrolować, żeby za bardzo się nie spiekły. Brzegi zawsze będą bardziej rumiane, ale one zostaną odcięte później. Kiedy jeden blat ciasta piecze się, rozsmarowujemy kolejny. Upieczony blat ciasta wysunąć i razem z papierem przełożyć na kratkę do przestudzenia, ściągnąć delikatnie papier. Można od razu dociąć zanim całkiem wystygnie. .  Tak należy upiec wszystkie blaty ciasta i każdy docinać .  Zanim przekładać będzie się kremem, blaty powinny bardzo dobrze wystygnąć. 

Krem: 

* 500 g mascarpone  - mocno schłodzone

* 200 g śmietanki 30% - mocno schłodzona

* 500 g śmietanki 36% - mocno schłodzona

* sok z cytryny 

* cukier puder ok. 100 g 

Do dużej miski przełożyć mascarpone, wlać obie kremówki, dodać puder i sok z cytryny. Ubijać na sztywno. 

Warstwa owocowa:

* owoce jagodowe lub wiśnie ok. 1/2 kilograma

* trochę cukru

* 2 łyżeczki żelatyny

Ja miałam wiśnie, które przygotowane miałam gdzieś miesiąc temu. Wiśnie zagotowałam z cukrem. Gotowałam aż wiśnie rozpadały się już. Zblendowałam dokładnie. Jeżeli to są owoce jagodowe, takie jak maliny to należy przetrzeć przez sitko. Żelatynę zalać 2 łyżeczkami wody. Kiedy żelatyna dobrze napęcznieje włożyć ją do owoców i dokładnie wymieszać, aż żelatyna rozpuści się. Wierzch masy owocowej nakryć folią w kontakcie i odstawić do wystudzenia a następnie włożyć do lodówki. Kiedy zacznie się dobrze krzepnąć, przełożyć do rękawa cukierniczego (najlepiej kiedy jest to rękaw jednorazowy bo wtedy odcinamy róg worka tuż przed składaniem ciasta.




Składanie ciasta:

Pierwszy blat ciasta ułożyć na tacy. Posmarować kremem. i wyrównać go. Teraz, workiem cukierniczym wycisnąć warstwę owocową , tak spiralnie. Ułożyć drugi blat ciasta, lekko docisnąć i powtórzyć nakładanie kremu i warstwy owocowej.  I tak do wyczerpania składników. Wierzch ciasta również posmarować kremem . Resztą kremu wysmarować boki ciasta. 

Odcięte skrawki ciasta zmielić i pokryć nimi boki torcika. Udekorować jak kto lubi, jak kto umie. Ja nie umiem, więc minimum zawsze. Wstawić do lodówki. Po nocy w lodówce, można już spokojnie delektować się. 



i jeszcze jedna fotka, robiona już z talerzyka dla gości ale w ciemnawej kuchni. Za to fajnie widać przekrój ciasta




sobota, 16 lipca 2022

Fantazja wiśniowo-jagodowa

 Nie miałam pojęcia jak nazwać to ciasto. Nie umiem dawać jakichś wymyślnych nazw, więc jak zwykle w tytule są główne składniki smaków. Dodatkowo, spód to nie jest zwykły biszkopt. Podejrzałam już dawno temu, na rosyjskojęzycznych stronach, biszkopt na gorącym mleku. No to teraz zrobiłam go. I gorąco polecam bo wyszedł fantastyczny. 





Składniki:

Biszkopt na gorącym mleku:

* 6 jajek (miałam różnej wielkości jajka ale były raczej większe niż typowe sklepowe L) - rozdzielić na białka i żółtka

* szczypta soli

* 240 g cukru drobnego (połowa do białek, połowa do żółtek)

* 240 g mleka

* 100 g masła

* 340 g mąki pszennej tortowej

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

Przygotować formę 24 x 36 cm , wykładając dno formy papierem do pieczenia. Piekarnik włączyć na 175 stopni z grzaniem góra dół

Białka ubijać ze szczyptą soli. Kiedy już zrobią się białe, dodawać stopniowo cukier. Ubić na sztywno. Odstawić. Żółtka przełożyć do dużej miski i ubijać z cukrem do białości, tak aby cały cukier rozpuścił się. Do ubitych żółtek, należy dodać na trzy tury pianę z białek i za każdym razem, delikatnie wymieszać łopatką. Mleko razem z masłem podgrzewać aż do zagotowania, ale nie gotować. Do jajek dodać ok. 1/3 mąki (przesiać) i bardzo delikatnie wymieszać z masą jajeczną. Wlać ok. 1/3 gorącego mleka i wymieszać rózgę. Ponownie dodać kolejne 1/3 mąki przesianej - wymieszać i 1/3 mleka - wymieszać . I ostatnia partia przesianej mąki i wtedy dajemy proszek do pieczenia. Wymieszać. Wlać resztę mleka i wymieszać. Ciasto przelać do formy i wstawić do piekarnika. Pieczemy ok. 40 minut. Przed wyjęciem należy sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Upieczone wyjąć na kratkę do wystudzenia. Przestudzone wyjąć z formy. 

Masa wiśniowo-jagodowa:

* 600 g wiśni już wydrylowanych

* 100 g jagód

* sok z jednej cytryny

* 60 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 125 g wody

* 125 g cukru

Wiśnie i jagody wstępnie zblendować i przelać do rondelka. Dodać sok z cytryny i powoli podgrzewać doprowadzając do zagotowania. Gotować ok. 5 minut. Teraz już drugi raz zblendować aby masa była jak najbardziej gładka. Maizenę wymieszać z cukrem i wodą. Wlewać pomału do zblendowanych gotujących się owoców. Energicznie mieszać rózgą kuchenną. Doprowadzić do zagotowania. Przelać do większego naczynia i przykryć folią w kontakcie. Wystudzić i wstawić do lodówki. Ok. połowa masy posłuży do napełniania dziurek wyciętych w biszkopcie. Druga połowa idzie do kremu.

Krem wiśniowo-jagodowy:

* połowa masy wiśniowo-jagodowej (ma być schłodzona w lodówce)

* 250 g zimnego mascarpone

* ok. 100 ml śmietanki kremówki 36%

Mascarpone i kremówkę krótko ubić razem. Dodać zimną masę wiśniowo-jagodową i zmiksować krótko razem. 

Krem biały:

* 250 g mascarpone - mocno schłodzone

* 330 g śmietanki kremówki 30-36% - mocno schłodzona

* 1-2 łyżki cukru pudru

Ja dałam niepotrzebnie dodatkowo, serek śmietankowy . Masa wyszła mi bardzo smaczna  ale zbyt zwarta, żeby wyciskać workiem cukierniczym. Te proporcje i składniki, które podałam są wystarczające. 

Wszystkie składniki włożyć razem do miski i ubić. 

Sposób składania ciasta:

Przygotować biszkopt, robiąc w nim dziurki. Ja wycinałam je tylką średniej wielkości, tą szerszą, gładką końcówką. Nie wycinamy do końca (spodu biszkoptu), żeby masa nie wyciekła spodem. Połowę masy wiśniowo-jagodowej przełożyć do worka cukierniczego jednorazowego najlepiej. Odciąć czubek worka, tak aby masa wiśniowa wychodziła cienką strużką. Napełnić masą wycięte dziurki, równo z wierzchem ciasta. 

Teraz wyłożyć na wierzch ciasta krem wiśniowy i rozsmarować równą warstwą. 

Na krem wiśniowy wyłożyć biały krem. Ja wyciskałam go tylką. Z racji tego, że jak pisałam wyżej, krem wyszedł mi zbyt zwarty nie mogłam sobie poszaleć z tylkami i zdobieniem. 

Ciasto wstawić do lodówki i tam przechowywać.







piątek, 8 lipca 2022

Jogurtowe z wiśniami

 To takie awaryjne ciasto. Robi się go błyskawicznie, kiedy goście już w drodze. Jest przepis na to ciasto tutaj, ale dzisiaj użyłam małego kubka jogurtu.  I proporcje już troche inne 








Składniki:  (wszystkie składniki w temperaturze pokojowej powinny być)

* kubek jogurtu 150g  (jogurt wlać do miski a kubek umyć i osuszyć)

* 1 kubek oleju

* 3 całe jajka

* 1 kubek cukru

* 3 kubki mąki

* 1 mała łyżeczka proszku do wypieków

* owoce (miałam tylko wiście, które wcześniej wydrylowałam)

* kruszonka (taka sama jak w tym cieście - KLIK)


Sposób przygotowania:

Jogurt, olej i jajka - dokładnie wymieszać. Ja robię to rózgą kuchenną. W drugiej misce wymieszać mąkę, cukier i proszek do pieczenia. Dodać na trzy tury do mokrych składników. Mieszać rózgą tylko do momentu połączenia się składników. Ciasto wylać do formy 28 x 18,5 (może być trochę większa lub mniejsza). Na wierzchu ciasta poukładac owoce ( u mnie wiśnie były ułożone jedna obok drugiej), posypać kruszonką i wstawić do nagrzanego do 175-180 stopni piekarnika, z grzaniem góra dół. Piec ok. 50-60 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do przestudzenia. Ja od razu zdejmowałam rant formy. 





sobota, 12 marca 2022

Ciasto z wiśniami (z nalewki) w czekoladowym kremie

 I zaś problem z nazywaniem ciasta. Nie będę się siliła na jakieś wymyślne nazwy. U mnie ciasto ma nazwę wskazującą co jest w środku. Dzisiaj zaplanowałam, że wreszcie muszę zużyć wiśnie po nalewce. No i cała reszta była wymyślana do tych wiśni. Czekolada, kawa dobrze mi sie komponują z wiśniami. 





Składniki: 

Biszkopt:

* 5 jajek - jajka średniej wielkości i w temperaturze pokojowej lub nawet lekko ogrzane w ciepłej wodzie.

* 150 g cukru drobnego do wypieków

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 50 g kakao

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

* 50 g czekolady deserowej (50% kakao), utartej na tarce jarzynówce

Masa czekoladowa:

(to nie mój pomysł i nie wiem skąd go mam. W zeszycie znalazłam kartkę z przepisem na ten krem)

* 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (jak zawsze gostyńskie u mnie)

* 250 ml śmietanki kremówki 30%

* 150 g czekolady gorzkiej (dałam 50 g czekolady deserowej - 50% kakao i 100 g czekolady gorzkiej - 74% kakao)

* 50 g masła pokrojonego na małe kosteczki

Masa śmietanowo-kawowa:

* 400-500 ml śmietanki kremówki 30% - bardzo mocno schłodzona

* 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (odmierzyłam z małą górką)+2 łyżeczki gorącej wody - do rozpuszczenia w niej kawy

* 2 łyżki cukru pudru - z górką

* 2 opakowania śmietan-fix

Dodatkowo:

* wiśnie z nalewki (sprawdzić czy czasami nie ma w nich pestek)

* do nasączenia: nalewka wiśniowa lub Saska : wiśnie w rumie (można rozcieńczyć trochę przegotowaną wodą)

* mały słoiczek dżemu wisniowego (ja miałam samorobne wiśnie smażone, które lekko podgrzałam i dopiero posmarowałam nimi biszkopt)

* 1-2 łyżki świeżo zmielonej drobnej kawy

Sposób przygotowania:

Zacząć od biszkoptu. Jajka ubić z cukrem na gęstą i puszystą masę. Ja swoje ubijałam ok. 15 minut. Mąkę, kakao i proszek wymieszać a następnie przesiać. Dodawać na 3-4 tury do masy jajecznej i delikatnie mieszać szpatułką. Na koniec dodać czekoladę i delikatnie wymieszać. Wlać do formy 28x18 cm (dno formy wyłożone papierem do pieczenia) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni. Piec ok. 40 minut. Po upieczeniu wyjąć i dokładnie wystudzić. Przeciąć na dwa cienkie blaty. Pierwszy blat wyłożyć w formie, w której piekliśmy (ponownie układam nowy papier do pieczenia na dnie). Nasączyć (tyle ile lubimy, ale bez przesady)Posmarować dżemem, cienka warstwa. Na dżemie poukładać wiśnie, jedna obok drugiej. Na wiśnie wylać masę czekoladową: Czekoladę posiekać, wrzucić do rondelka. Dodać mleko skondensowane i śmietankę kremówkę. Rondelek ustawić na małym ogniu. Mieszając, doprowadzić do zagotowania się masy. Teraz należy dodać masło i ponownie mieszać do czasu aż masa zagotuje się. Zdjąć rondel z palnika i dokładnie wystudzić masę. Masa powinna zrobić się dosyć gęsta ale jeszcze lejąca. Wylać na wiśnie. Schłodzić w lodówce ok. 15 minut i na wierzch nałożyć drugi blat biszkoptowy. Blat nasączyć. Na nasączony blat nałożyć masę śmietanowo kawową: kawę zalać gorącą wodą, dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki, do mocnego schłodzenia (15 minut wystarczy). Śmietn-fix wymieszać z cukrem pudrem. Śmietankę lekko ubić, dodać  puder wymieszany z fixami i ubijać aż masa zgęstnieje. Na koniec dodać zimną kawę. Masę kawową nałożyć na wierzchni blat. Ja posmarowałam najpierw cienką warstwą biszkopt a potem , za pomocą rękawa cukierniczego i tylko, wycisnęłam takie małe kupki. Wierzch posypać mieloną kawą. Ciasto wstawić do lodówki na cała noc. Przechowywać  w lodówce.




niedziela, 27 lutego 2022

Cytrynowe ciasto z makiem i suszonymi wiśniami

 Ot, taki bardzo spontaniczny wypiek, który nie był w żadnych planach. Ale jak mnie naleciało to natychmiast musiałam zrobic. 

Bazą jest ciasto cytrynowe z tymiankiem, które jest już na blogu. Tymianku nie mam ale za to znalazłam wiśnie suszone. 





Składniki:

* 3 jajka (miałam dość spore jajka)
* 200 g cukru drobnego
* 120 ml śmietanki kremówki 30% (tak mniej więcej, dokładnie nie odmierzałam)
* 170 g mąki tortowej
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* szczypta soli
* 75 g masła
* otarta skórka z całej cytryny (cytrynę wcześniej sparzyć)
* 1 łyżka soku z cytryny
* suszone wiśnie ok. 100 g 
* 1 łyżka z małą górką maku zwykłego

* Lukier cytrynowy:  po prostu cukier puder utarty z sokiem z cytryny

Sposób przygotowania:

Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 180 stopni (mój piekarnik mocniej piecze więc dałam 175). 
Mąkę wymieszać z solą i proszkiem. Szczyptę mąki dać do wiśni. 
Masło, mak, skórkę, sok z cytryny, włożyć do rondelka i podgrzać do roztopienia masła. Przestudzić.
Jajka wbić do miski i dodać cukier. Ubijać ok. 5 minut. Wlać śmietankę i jeszcze ubijać ze 2 minuty. Obroty miksera zmniejszyć do minimum i dosypywać mąkę. Na koniec wlać przestudzone masło i krótko wymieszać. Na koniec dodać oprószone mąką wiśnie i wymieszać łyżką.
Ciasto wlać do keksówki i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 50- 60 minut. Sprawdzić patyczkiem. Wyjąc i odstawić na 10 minut a w tym czasie przygotować lukier cytrynowy.  Wyjąć ciasto z formy i ciepłe jeszcze polać lukrem.






sobota, 26 lutego 2022

Nalewka z wiśni

 

Fotka mocno prześwietlona i wyszedł słaby kolor, bo w rzeczywistości jest bardzo intensywny i ciemny 



Nalewka z truskawek

02.07.2021

* 1,4  kg oczyszczonych truskawek

* 1 szklanka cukru

03.07.2021

* 250 ml spirytusu

* 100 ml wody

* 500 ml wódki

04.07.2021 – dodane

* skórka i sok z cytryny

16.08.2021

Zlane od owoców

 

 

3.10.2021

Butelkowanie

 


sobota, 18 września 2021

Ciasto "Mon cheri"

 Ostatnimi latami, namiętnie robię nalewki. W ilościach detalicznych , ale robię. Bardzo mnie to wciągnęło. W tym roku jedną z nalewek była wiśniówka. O ile owoce z pozostałych zrobiły się rozciapane, tak wiśnie cudnie się zachowały. A robiłam z drylowanych wiśni. Tydzień temu odlałam nalewkę a wiśnie poszły do słoików i do lodówki. I tak do głowy mi przyszło "mon cheri" , pyszne czekoladki, gdzie czereśnia zatopiona w likierze, otulona jest przepyszną czekoladą. To ja podmieniłam sobie czereśnie na wiśnie i przygotowałam ciasto , które ma przypominać te czekoladki. Ciasto nie jest pracochłonne ale wychodzi dosyć drogie. Samej czekolady ponad pół kilograma. 





Składniki:

Ciasto: 

* 175 g czekolady gorzkiej -70% zawartości kakao

* 125 g masła

Oba składniki przełożyć do miski a miskę ustawić w kąpieli wodnej. Podgrzewając zawartość miski, doprowadzić do roztopienia składników i połączenia w jednolitą , czekoladową masę. Masę wystudzić.

* 5 jajek w rozmiarze L - rozdzielić na białka i żółtka

* 175 g cukru pudru

* 125 g mąki pszennej tortowej

* 1/2 - 1 małej łyżeczki proszku do wypieków (dałam płaską łyżeczkę , taką maleńką do filiżanek)

* do nasączenia 150 ml nalewki wiśniowej

Przygotować formę 24 x 28 cm, wykładając ją papierem do pieczenia. Włączyć piekarnik na 175 stopni. 

Żółtka ubić z cukrem pudrem. Dodać masę czekoladową na trzy razy, za każdym razem dokładnie wymieszać (mikserem). Mąkę wymieszać z proszkiem i również na trzy tury dodawać do masy czekoladowej, mieszając mikserem. Z białek ubić pianę z dodatkiem szczypty soli. Dodać do ciasta ok. 3 łyżek piany i wymieszać mikserem. Teraz mikser już odstawić i do ciasta dodać na dwie tury pozostałą pianę ale mieszać już bardzo delikatnie szpatułką. Przelać ciasto do formy i wstawić do piekarnika. Pieczemy ok. 35 minut. Ja sprawdziłam patyczkiem po 32 minutach i wyjęłam, odstawiając na kratkę do wystudzenia. Po ok. 10 minutach wyjęłam całkowicie ciasto z formy, żeby szybciej wystygło.

Całkowicie wystudzone ciasto włożyć ponownie do formy i nasączyć. Ja nasączałam nalewką, ale może być to cokolwiek innego albo można zostawić bez nasączenia bo ciasto i tak jest wilgotne. Na ciasto wyłożyć krem:

* 250 - 300 g masła (dałam 300 g) - temperatura pokojowa

* 200 g czekolady deserowej

* 200 g śmietanki kremówki 30%  (już po zjedzeniu kawałka ciasta, stwierdzam, że śmietanki można dać więcej bo 250 g) 

* dodatkowo: wiśnie z nalewki. Ja dałam dużo wiśni, układając jedna obok drugiej na całej powierzchni. 

Do miski połamać czekoladę i zalać śmietanką. Miskę ustawić w kąpieli wodnej. Mieszając doprowadzić ro roztopienia cze czekolady i idealnego połączenia z kremówką. Wystudzić całkowicie. Kiedy ganache jest już zupełnie zimny, należy utrzeć masło do białości. Nie przerywając ubijania, dodawać stopniowo ganache. Cały krem wyłożyć na ciasto czekoladowe. Na wierzch dać wiśnie. 

Na wiśnie wylać ganache:

* 150 g czekolady deserowej (miałam deserową i gorzką_

* 150 g śmietanki kremówki

Tak jak wyżej, przygotować w kąpieli wodnej. Przestudzić , żeby nie był gorący. Wylać na wiśnie. 

Całość wstawić do lodówki.




sobota, 18 lipca 2020

Kruche ciasto z wiśniami

Jechałam do domu i dumałam co moge upiec. Postawiłam na coś z owocami. Nie wiedziałam jakie owoce dostanę w warzywniaku.  Były wiśnie. No to kupiłam. I upiekłam. Nieskomplikowane, zwykłe kruche.









Składniki:

Ciasto:

* 3 szklanki mąki pszennej tortowej (szklanka ma pojemność 250 ml)
* 300 g masła - mocno schłodzone
* 4-5 łyżek cukru pudru
* 5-6 jajek - rozdzielonych na białka i żółtka ( ja miałam bardzo duże jajka i wzięłam 5 szt. W jednym z jajek było 2 żółtka. Jeżeli ktoś używa jajek w rozmiarze L to należy wziąć 6 sztuk)
* 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
* szczypta soli

Przygotować ciasto. Mąkę , sól, proszek i cukier puder wymieszać a następnie posiekać na kaszkę z zimnym masłem. Dodać żółtka i szybko zagnieść ciasto. Masło powinno być lekko wyczuwalne w maleńkich grudkach. Podzielić na dwie części, jedna trochę większa od drugiej. Tę większą część rozwałkować na rozmiar formy 24 x 36 cm z małym naddatkiem.  Wyłożyć na dno formy (ja zawsze najpierw daję papier do pieczenia), formując wokół mały rant. Podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15 - 18 minut. Wyjąć i wystudzić. 
Drugą część ciasta zawinąć w folię spożywczą i odstawić do lodówki.
Ja te czynności robiła wieczorem, więc ciasto w lodówce chłodziło się przez cała noc.

Również wieczorem przygotowałam masę wiśniową:

* 1,2 kg wiśni już wydrylowanych
* 1 - 1,5 szklanki cukru (najpierw należy wsypać 1 szklankę i ewentualnie dosypać jeszcze cukier, gdyż wiśnie mają różny stopień kwaśności)
* 6 łyżek maizeny (skrobia kukurydziana, którą od biedy można zastąpić skrobią ziemniaczaną. Ale zdecydowanie polecam maizenę)
* ok. 50 ml amaretto

Wiśnie należy wsypać do szerokiego rondla, dodać cukier i od momentu zagotowania gotować jeszcze ok. 10 minut. Spróbować czy nam odpowiada na słodkość i ewentualnie dosypać  jeszcze cukru. Maizenę wymieszać w ok. 1/2 szklanki wody i wlać do masy wiśniowej, energicznie mieszając. Na koniec dodać amaretto i zaś wymieszać. Zestawić z ognia, nakryć przykrywką i zostawić do zupełnego wystudzenia. U mnie stała masa do rana. Rano jedynie  i wyłożyłam na podpieczony wieczorem spód. 

Pianka makowa:

* 5-6 białek pozostałych od ciasta
* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków
* 3 płaskie łyżki maizeny albo dwie z małą górką
* 3 łyżki maku
* szczypta soli

Najpierw należy włączyć piekarnik i nastawić go na 175 - 180 stopni. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywni i nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru. Ubijać aż cukier się rozpuści całkowicie. Dodać maizenę i szybko zmiksować, dodać mak, wymieszać. Pianka powinna być bardzo gęsta i sztywna. Wyłożyć na masę wiśniową równą warstwą. 
Na piankę zetrzeć na tarce ciasto, które było w lodówce. 
Wstawić do nagrzanego już piekarnika i piec ok. 45 minut

Upieczone ciasto wyjąć na kratkę i dobrze wystudzić zanim zaczniemy kroić. Moje było jeszcze lekko ciepłe jak kroiłam.








piątek, 1 maja 2020

Ciasto Jakuba

Nie mam pojęcia skąd taka nazwa tego ciasta. Znam je od lat i  nawet piekłam. Pamiętam jak pianka wyszła mi w kolorze szarej ściery podłogowej a miała być różowa. Bardzo mnie to zniechęciło do powtórzenia wypieku, który jednak jak bardzo czasochłonny. Ale w szafce od dawna były dwa słoiki wiśni i jakoś nie bardzo miałam na nie pomysł. Znaczy się, pomysłów miałam milion ale żaden nie chciał się tak bardziej sprecyzować ;)  A skoro miałam wolny dzień i cały miałam siedzieć w domu, więc postanowiłam odkopać przepis i zmierzyć się z tą pianką. I jest. Jest różowa :)



Składniki:

Ciasto:

* 600 g mąki
* 6 żółtek (miałam duże jajka)
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 250 g masła - schłodzone
* 1 szklanka kwaśnej śmietany - 18% (a szklanka ma pojemność 250 ml)
* 4-5 łyżek cukru pudru

Ze wszystkich składników zagnieść ciasto. Ja robię w malakserze, mieszając najpierw mąkę z pudrem i proszkiem a następnie siekając z zimnym masłem. Kiedy powstanie drobniutka kruszonka, dodaję żółtka i śmietanę. Teraz należy zagnieść szybko ciasto. Całość ciasta należy podzielić na 6 równych kawałków. Każdy kawałek owinąć folią i włożyć na ok. godzinę do lodówki.

Różowa pianka:

* 6 białek (3 x po 2 białka)
* 6 łyżek cukru (3 x 2 łyżki)
* 2 opakowania kisielu wiśniowego (przesypać do miseczki i podzielić na 3 równe części. To mniej więcej po 2 łyżki kisielu)
* sól
* 2 słoiki wiśni w soku - dobrze odsączone (masa netto wiśni w słoiku - 360 g)

Wyjąć z lodówki 2 kawałki ciasta. Każdy z nich rozwałkować na papierze do pieczenia, na rozmiar formy tj. 24 x 36 cm. Pierwsze ciasto wyłożyć na dno formy, razem z papierem.

Pianka: 2 białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Do sztywnej piany dodać 2 łyżki cukru i ubić aż piana będzie bardzo sztywna i lśniąca. Teraz dosypać 2 łyżki kisielu i krótko zmiksować. Piankę wyłożyć na ciasto w formie. Na piankę rozłożyć 1/3 wiśni. Na wiśniach ułożyć drugi płat ciasta. Najwygodniej ułożyć papierem do góry na wiśniach i dopiero zdjąć papier. Lekko docisnąć ciasto do wiśni. Wykałaczką czy patyczkiem do szaszłyków zrobić kilka dziurek w cieście.  Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 20-25 minut. Będzie lekko złote. Po upieczeniu wyjąć, zdjąć na deseczkę i odstawić do zupełnego wystudzenia.

Tak samo postąpić z kolejnymi kawałkami ciasta.  Powstaną trzy trójwarstwowe blaty.

Krem : 

* 2 opakowania budyniu waniliowego
* 3 szklanki mleka (przypominam, że szklanka ma 250 ml pojemności)
* 200 - 250 g masła
* 6-8 łyżek cukru pudru

W 1 szklance mleka rozmieszać dokładnie budynie. Pozostałe mleko zagotować. Na gotujące się mleko wlewać pomału rozmieszany budyń, mieszając przy tym energicznie. Nie przerywając mieszania, doprowadzić do zagotowania budyniu. Zdjąć z ognia i wierzch budyniu nakryć folią spożywczą. Odstawić do zupełnego wystudzenia.
Miękkie masło utrzeć dokładnie z cukrem pudrem. Nie przerywając ucierania, dodawać po 1 łyżce schłodzonego budyniu. Na koniec dodałam ekstrakt waniliowy, taki spory chlust (ekstrakt robię sama na mocnym alkoholu).

Składanie ciasta:

Na dnie formy ułożyć pierwszy blat ciasta. Na ciasto wyłożyć połowę kremu. Rozsmarować równą warstwą. Na kremie ułożyć drugi blat ciasta. Wyłożyć resztę kremu, rozsmarować równą warstwą. Na kremie ułożyć ostatni blat ciasta



Dołożę jeszcze jedną fotkę, gdzie fajnie widać jak ciasto się rozwarstwia



sobota, 7 marca 2020

Wieża czyli "przegięty" placek

Dlaczego taka nazwa ? Bo już w połowie składania ciasta stwierdziłam, że przegięłam z nim. Warstw dużo a placek super wysoki wyszedł. Ale to z własnej głupoty, bo zechciało mi się użyć form innych niż zwykle. Niby rozmiar ten sam bo 24 x 36 ale mierzone na górze bo na dole jest mniej. Te formy których używam najczęściej mają taki sam rozmiar na dole jak i na górze. Chciałam zaoszczędzić czasu. Więc użyłam tych starych form, bo ich mam dużo a tych tylko dwie. Kiedy dwa blaty piekły się to ja dwa kolejne już szykowałam do pieczenia. I w niecałą godzinę miałam cztery blaty upieczone. Jeżeli jeszcze będe robiła to ciasto, to wtedy kiedy będę miała czas i będę mogła piec blat po blacie. Tak więc ciasto wyszło super wysokie, bo dużo przewyższa rant formy. Musiałam użyć dodatkowego papieru aby podwyższyć boki. Absolutnie nie wpłynęło to na smak, a ten wyszedł genialny. Gdyby ktoś zechciał skorzystać z przepisu to proszę brać pod uwagę te rozmiary form.

Ta fotka poniżej robiona jest w słońcu



 Ta fotka, robiona jest w pełnym cieniu


uffffffffff, biorę się za pisanie. Ciasto jest z czterech warstw, ale gdyby ktoś zechciał zrobić niższe, to można zrobić proporcjonalnie z trzech warstw i wtedy przeliczyć składniki tak jak na 6 jajek.

Składniki:

Ciasto: 

* 400 g margaryny/masła  (dałam pół na pół)
* 400 g mąki
* 400 g cukru pudru (dałam ok. 300 g)
* 8 jajek (jajka miałam b. duże)
* 1,5 łyżeczki amoniaku

i dodatki do ciasta:

* 2 łyżki kakao
* 2 - 3  łyżki maku 
* 3 łyżki tartych orzechów laskowych
* 2 - 3  łyżki wiórków kokosowych

Miękką margarynę/masło utrzeć do białości z pudrem. Wszystko musimy robić w duuuużej misce bo ciasta wyjdzie dużo. Mąkę wymieszać z amoniakiem. Nie przerywając ucierania dodawać po 1 jajku i trochę mąki. Jak dokładnie utrzemy, dodajemy kolejne jajko i mąkę. Ciasto rozłożyć na 4 równe części. I teraz:
I część - dodajemy wiórki kokosowe
II część - dodajemy mak
III część - dodajemy tarte orzechy
IV część - dodajemy kakao (proponuję przesiać, czego ja nie zrobiłam i miałam małe kawałeczki kakao)
Każdą część ciasta dokładnie wymieszać z dodatkami.

Formę 24 x 36 cm wyłożyć papierem do pieczenia (proponuję mieć dwie jednakowe formy i piec w termoobiegu w obu formach na raz). Piekarnik nagrzać do 160 stopni - termoobieg. Rozsmarować na papierze  łyżką pierwsze ciasto, a w drugiej formie, kolejne ciasto. Wstawić do piekarnika i piec ok. 22-25 minut. Wyjąć i wystudzić. Upiec kolejne blaty. Po wystudzeniu przełożyć na deseczki. 
Pierwszy blat (u mnie kakaowy) włożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Papier powinien być sporo ponad formę.

i teraz czas na przekładanie ciast.

Warstwa wiśniowa:

* 2 opakowania galaretki wiśniowej
* 500 g mrożonych wiśni
* 1 słoiczek taki niewielki dżemu wiśniowego (ja dałam dżem 100% owoców i ten będę polecała)
* 2 szklanki wody (nie całkiem pełne)

należy rozpuścić galaretki w gorącej wodzie. Następnie dodać do nich dżem wiśniowy i dobrze wymieszać. Dodać zamrożone wiśnie (wiśnie 2 godziny wcześniej wyjęłam z zamrażarki i trzymałam w lodówce) i mieszać całość aby wiśnie zdążyły się rozmrozić. 
Kiedy galaretka z wiśniami będzie już dobrze stężała, należy wylać ją na blat kakaowy, nakryć blatem z makiem i od razu wstawić do lodówki. 

Warstwa z kremówki z galaretką wiśniową:

* 400 - 500 g kremówki mocno schłodzonej
* 1 opakowanie galaretki wiśniowej, rozpuszczonej w ok. 250-300 ml wody. Schłodzona ale nie skrzepnięta jeszcze ma być.

Kremówkę ubić na sztywno. Nie przerywając ubijania wlewać bardzo powoli zimną galaretkę. Wylać na makowe ciasto i nakryć od razu ciastem z orzechami. Wstawić od razu do lodówki.
Kiedy ciasto zastyga w lodówce, bierzemy się za trzecią masę:

Krem budyniowy z ubitą kremówką:

* 1 opakowanie budyniu (miałam budyń z dodatkiem białej czekolady)
* 1 łyżka (odmierzana z górką) maizeny (skrobia kukurydziana) - można dać skrobię ziemniaczaną
* ok. 450 ml mleka
* 4-5 łyżek cukru
* 200 - 250 g masła - miękkie
* 200 g śmietanki kremówki -, mocno schłodzona

Ugotować budyń z dodatkiem cukru, nakryć folią spożywczą wierzch budyniu i schłodzić do temperatury pokojowej. Masło ubić na puch. Nie przerywając ucierania masła dodawać po łyżce budyniu. Kiedy krem będzie już gładki, należy ubić na sztywno kremówkę . Połączyć z kremem.

Krem wyłożyć na cieście z orzechami i od razu przykryć blatem z wiórkami kokosowymi. Można zostawić ze 2 łyżki remu i posmarować wierzch ciasta. 
Wstawić do lodówki na kilka godzin. U mnie było całą noc.  
Rano zrobiłam na wierzch ganache ( 100 g czekolady i 100 g kremówki podgrzane razem i wymieszane. 

sobota, 1 lutego 2020

Pijana wiśnia z czekoladą




Ot tak sobie nazwałam. Od użytych produktów w tym cieście. Choć jakoś nie za bardzo widać wiśnie, ale są one pod postacią konfitury i ................. nalewki wiśniowej. Ciasto dostało czapeczkę bezową bo akurat były białka do zutylizowania.




Składniki:


Biszkopt:

* 7 jajek (miałam bardzo duże jajka, więc jeżeli ktoś używa rozmiaru L to powinien wziąć 8 jajek)
* 140 g mąki pszennej tortowej
* 40 g kakao
* 100 g masła roztopionego i przestudzonego
* 1 szklanka cukru drobnego (szklanka ma pojemność 250 ml)
* 1 łyżeczka proszku do wypieków.

Jajka rozdzielić na białka i żółtka. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem.  Przygotować formę o rozmiarze 24 x 36 cm (ja wykładam jedynie dno papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 170 stopni. Zanim przygotujemy biszkopt, piekarnik będzie już nagrzany
Z białek ubić pianę. Następnie, nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukier. Kolejną łyżkę dodać, kiedy poprzedni cukier rozpuści się. I tak do wyczerpania cukru. Kiedy piana będzie już bardzo sztywna i lśniąca, nie przerywając ubijania, dodawać po jednym żółtku. Odstawić robot i następnie przesiać mąkę. Bardzo delikatnie wymieszać łopatką. Na koniec wlać masło i wymieszać. Przelać ciasto do formy i wstawić do już nagrzanego piekarnika. Piec ok. 35 - 40 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do całkowitego wystudzenia. Wystudzony przekroić na dwa blaty.

Krem:

* 500 g mascarpone (i mascarpone i kremówka muszą być mocno schłodzone) 
* 500 g śmietanki kremówki (ja daję 30%)
* 100 g czekolady gorzkiej roztopionej i  schłodzonej (może być taka letnia)
* ok. 300 - 350 g nutelli

Dodatkowo:

* 200 ml nalewki wiśniowej (jeżeli nie mamy własnego wyrobu, to można kupić już w sklepie
* 450 - 500 g konfitury wiśniowej (można dołożyć wiśnie z nalewki, o ile ktoś pozostawił je sobie po odlaniu)
* ewentualnie trochę wody do rozcieńczenia nalewki

Śmietankę i mascarpone przełożyć do miski i ubić na sztywny krem. Dodawać stopniowo nutellę i ubijać. Na koniec wlać czekoladę i szybko wymieszać.

Pierwszy blat ciasta ułożyć w formie (ja zawsze wykładam formę papierem, inaczej wyczuwam posmak metalu). Nasączyć połową nalewki wiśniowej. Konfiturę można bardzo delikatnie wcześniej podgrzać to będzie wygodniej ją rozprowadzić. Na blat ciasta wyłożyć ok. 2/3 konfitury i rozprowadzić równą warstwą. Następnie wyłożyć połowę kremu (tak trochę więcej jak połowę). Nasączyć drugi blat ciasta i ułożyć na kremie. Na ciasto wyłożyć resztę kremu. Na kremie porozkładać resztę konfitury ( nie rozsmarowujemy tylko małą łyżeczkę równo rozkładamy). Na wierzch ułożyć przygotowaną wcześniej bezę. 
Ciasto wstawić do lodówki i tam przechowywać 

Beza:

* 6 białek
* 1 szklanka (taka z górką) cukru drobnego

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Następnie wziąć ubijać i dodawać jednocześnie po jednej łyżce cukru. Kolejną łyżkę dodajemy, kiedy poprzedni cukier nie jest już wyczuwalny. Powinna wyjść baaaardzo gęsta i lśniąca piana. Pianę wyłożyć na formę 24 x 36 cm, odwróconą do góry dnem z wyłożonym na nim papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i po 5 minutach pieczenia (u mnie było to ciut więcej, bo zapomniałam się) przykręcić piekarnik do 115 - 120 stopni. Piec 60 minut. Po tym czasie, wyłączyć piekarnika, ale nie wolno go otwierać. Bezę zostawić na kilka godzin w piekarniku (ja zawsze przygotowuję wieczorem a rano składam ciasto.






sobota, 7 grudnia 2019

Ambasador

To już taki historyczny wypiek, bo pierwszy raz jadłam to ciasto jakieś 25 lat temu. Pogapiłam się po internecie, żeby przypomnieć sobie ten wypiek i zrobiłam oczywiście swoją wersję. Taką dla dorosłych . Na fotkach może i nie wygląda, ale ciasto jest ponad rant formy. Na wierzchu miały być jeszcze brzoskwinie i dopiero galaretka. Niestety, ale nie miałam już jak ich ułożyć i wylałam samą galaretkę.




Składniki:

* Biszkopt kakaowy z 4 jajek. Mój wyrósł dość wysoki ale niezbyt równy. Miał być przecięty na dwa blaty, ale na szczęście nie zrobiłam tego, bo biszkopt po ułożeniu na nim ciężkich warstw kremowych, mocno się zniżył. Moje proporcje podaję niżej:

* 4 jajka w temperaturze pokojowej, rozdzielone na białka i żółtka
* pół szklanki mąki
* 2 łyżki kakao ale takie odmierzone z górką
* 1 mała łyżeczka proszku do wypieków
* 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków

Zrobiłam jak większość biszkoptów robię, że najpierw piana z białek z dodatkiem cukru, potem dodaję żółtka a na końcu mąkę z proszkiem i kakao. Delikatnie wymieszane i wylane na formę 24 x 36 cm. Piekłam pół godziny w 170 stopniach

Kremy:

Podstawa kremów: 

* 1 litr mleka (dałam 3,2% tłuszczu)
* 500 g masła - temperatura pokojowa
* 8 łyżek cukru
* 4 żółtka
* 2 opakowania budyniu waniliowego
* 4 łyżki mąki

Dodatki:

* biały krem: słoik odsączonych z zalewy brzoskwiń i dobrze osuszonych. Zalewę zostawiamy
Brzoskwinie należy pokroić na mniejsze kawałki

* ciemny krem:
* 3 łyżki kakao
* 100 g czekolady gorzkiej bądź deserowej drobno posiekanej
* słoik wiśni po nalewce (ja miałam słoik o pojemności pół litra, wiśnie same tak sobie w nim czekały na wykorzystanie)

* nasączenie : zalewa z brzoskwiń 
* wódka
* zwykłe herbatniki
* 2 galaretki brzoskwiniowe

Sposób przygotowania:

W szklance mleka rozmieszać budynie, mąkę i żółtka. Pozostałe mleko zagotować z cukrem. Na gotujące się mleko wlewać powoli mieszaninę , cały czas mieszając w rondlu. Zagotować i odstawić rondel. Wierzch budyniu nakryć folią i odstawić do zupełnego wystudzenia. Masło ubić na puch i ciągle ubijając dodawać po łyżce zimnego budyniu. Na koniec wlać wódki albo spirytusu (ja miałam jakieś resztki wódki, więc wlałam wódkę) Krótko już wymieszać a następnie podzielić krem na dwie równe części. Do jednej dodać kakao i dokładnie wymieszać a następnie dodać posiekaną czekoladę i wiśnie (ja dałam całe wiśnie ale można przekroić na mniejsze kawałki wtedy ciasto będzie się wygodniej kroić). Wymieszać. 
Biszkopt włożyc do formy i nasączyć zalewą z brzoskwiń wymieszaną z wódką lub spirytusem. Ja miałam ok. 1 szklanki tej zalewy.
Na biszkopt rozłożyć równą warstwą masę ciemną. Na masie poukładać herbatniki, które można zwilżyć tak jak ja, resztką nasączenia biszkoptowego. 
Do jasnego kremu dodać brzoskwinie i wymieszać. Wyłożyć krem równą warstwą na herbatnikach. Wyrównać .
Jeżeli ktoś ma wyższą formę to może na wierzchu poukładać brzoskwinie (z kolejnego słoika czy puszki) i zalac tężejącą galaretką, którą należy rozpuścić w 3 szklankach wody.
Ciasto wstawić do lodówki i tam przechowywać