Mój ukochany, najwspanialszy pies odszedł od nas w czwartek. Mam nadzieję, że biega szczęśliwy za Tęczowym Mostem. Łzy ciągle płyną i na pewno długo płynąć będą. Żegnaj mój najwspanialszy, najmądrzejszy Przyjacielu. Moje ukochane Maluśkie. Nie było mnie przy Tobie jak leżałeś w lecznicy. Nie pożegnałam się z Tobą jak odchodziłam, bo wierzyłam że będziesz żył. Że za dzień czy dwa zabiorę Cię do domu. Zdrowego. Niestety :( Byłeś zbyt chory aby można było Ci pomóc. Ale wierz mi, że robiłam wszystko aby Cie ratować. Teraz został tylko ból i płacz.
Dzisiaj byłam na wsi. Chodziłam po podwórku, a Ciebie nie było przy mnie. Oglądałam się za siebie czy gdzieś nie idziesz z tyłu. A przecież zawsze chodziłeś tuż obok mnie. Byłeś jak mój cień.