Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kruche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kruche. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 września 2026

Szarlotka w półkruchym cieście z dodatkiem smalcu

 Ot, taka najzwyklejsza jaką robiła moja mama. Ona nie miała dokładnych miar a i tak zawsze wszystko jej wychodziło. Ja sobie odważam, odmierzam. Głównie po to żeby i inni mogli skorzystać z przepisu. Ta dzisiejsza ma bardzo dużo jabłek, co i widać. I taka miała właśnie być. Nie musicie ich aż tyle dawać i też będzie pyszna. 



Składniki:

* 300 g maki pszennej tortowej

* 120 g masła schłodzonego (ale nie ąz takiego bardzo zimnego)

* 30 g smalcu

* 2 żółtka i 1 całe jajko

* 3 - 4 łyżki cukru pudru (ilość zależy od tego jak słodkie ciasta lubicie)

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

Dodatkowo:

* ok. 2 kg jabłek typu antonówka

* sok z połowy cytryny

* 3-4 łyżki cukru

* odrobina wody na dno garnka

* 2-3 łyżki bułki tartej. 



Sposób przygotowania:

Należy zacząć od usmażenia jabłek. Ja robię to dzień wcześniej. Oczyszczone i obrane jabłka pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do rondla, gdzie na dnie jest ok. 1/2 szklanki wody. Skropić całość sokiem z cytryny i smażyć na małym ogniu. Ja smażę dotąd kiedy część jabłek się całkowicie rozpadnie a część jeszcze w małych kawałkach jest. Wtedy dodaję cukier, i smażę jeszcze ok. 3-5 minut mieszając. Zestawić z ognia do całkowitego wystudzenia. Kiedy jabłka są wystudzone można przystąpić do przygotowania ciasta i pieczenia. Ja całość robię w malakserze, żeby nie ogrzewać tłuszczu rękami. Ale można zrobić to też ręcznie, siekając najpierw mąkę, sól, proszek i puder z tłuszczami. Kiedy zostaną małe grudki tłuszczu dodać żółtka i jajka. Rozmieszać nożem mąkę z tłuszczem i jajkami a następnie szybko połączyć w całość. Grudki tłuszczu mogą, a nawet powinny być widoczne. Nie gnieciemy ciasta długo bo wtedy będzie twarde a nie kruche. Ciasto podzielić na dwie części, jedna powinna być nieco większa od drugiej i będzie stanowić spód i boki szarlotki. Formę o średnicy 26cm przygotować. Ja daję na dno papier do pieczenia a boków nie wykładam niczym. Mam formę noc stick więc boków niczym też nie smaruję. Większy kawałek ciasta rozwałkować na wielkość ok. 2-3 cm większą  niż dno formy. Przełożyć ciasto do tortownicy a z nadmiaru ciasta uformować boki. Na ciasto posypać równą warstwą bułkę tartą i wyłożyć na to jabłka. Drugi kawałek rozwałkować na wielkość cośkolwiek większą  nić powierzchnia tortownicy i ułożyć na jabłkach. Nadmiar ciasta wcisnąć po bokach. Na wierzchu zrobić patykiem do szaszłyków kilka dziurek. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z grzaniem góra dół i piec ok. 50 minut. Czasami czas pieczenia może być nieco dłuższy czy krótszy bo to zależy od piekarnika. Upieczone ciasto wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Nie zdejmować boków tortownicy przez ok. godzinę. Po tym czasie już można je odpiąć. 



piątek, 22 maja 2026

Kruche ciasto z morelami pod serową (piankową) kołderką

 Wracałam wczoraj do domu i obmyślałam ciasto na weekend. Ostatnio w warzywniaku widziałam piękne morele a te kocham najbardziej ze wszystkich owoców. I tylko myślałam czy będą bo tak już chciało mi się ciasta z morelami. Ufffffffff, były na szczęście. Kupiłam i przytargałam do domu. I od razu otworzyłam lodówkę sprawdzić co ja mam jeszcze. Były dwa serki śmietankowe. 200g każdy. No to już miałam obraz ciasta w głowie a resztę składników w trakcie robienia rozmyślałam. .Wyszło pysznie, mocno morelowo. Zapraszam po przepis:



Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 2 łyżki cukru pudru

* szczypta soli

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 200 g masła mocno schłodzonego

* 5 żółtek (białka należy zostawić do dalszej części ciasta)

Masa serowo-piankowa:

* 400 g serka śmietankowego (mój miał 26% tłuszczu)

* 1 żółtko (białko dodać do białek pozostałych od ciasta)

* 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego

* 6 białek

* 1 szklanka cukru drobnego do wypieków

Dodatkowo:

* ok. 1 kg moreli (moje były spore więc każdy owoc dzieliłam na 4 części

* 200 g dżem morelowy (ma być to dżem bez żadnych zagęszczaczy/ składników żelujących)



Sposób przygotowania: 

Formę 24 x 28 cm wyłożyć papierem do pieczenia. 

Zaczynamy od przygotowania ciasta. Wymieszać wszystkie suche składniki. Zimne masło pokroić w kostkę i dodać do mąki z dodatkami. Posiekać na drobną kaszkę. Najwygodniej używać malaksera do tego. Teraz dodać żółtka i posiekać. Ciasto wciąż powinno mieć formę kruszonki. Ok. 2/3 ilości kruszonki wsypać do przygotowanej formy. Pozostałą kruszonkę wstawić do lodówki. Lekko ugnieść formując przy okazji boczne ranty. Nie muszą być wysokie, tak ok. 2 cm wystarczy. Formę wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 z włączonym termoobiegiem. Podpiekać ok. 13-15 minut. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić. 

Wystudzone ciasto posmarować dżemem morelowym. Na dżem wyłożyć pokrojone morele, skórką do dołu. Ma być ich dużo, układać jeden owoc przy drugim, naprawdę ściśle. Teraz czas na przygotowanie serowej masy:

Serek włożyć do miski i dodać do niego żółtko i budyń. Dokładnie zmiksować. Do dużej miski wlać białka, dodać szczyptę soli i zacząć ubijać.  W trakcie ubijania dosypywać stopniowo cukier. Ubijać aż cały cukier się rozpuści a piana będzie bardzo gęsta i lśniąca. Zmniejszyć obroty miksera na minimum i stopniowo dodawać serek z dodatkami. Ubijać tylko tyle aż masa piankowa będzie gładka. Wylać masę serową na morele. Stuknąć kilka razy formą żeby masa serowa weszła pomiędzy morele. Na wierzch posypać równą warstwą kruszonkę. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni z grzaniem góra dół i piec ok. godziny. Po tym czasie wyłączyć piekarnik a drzwiczki uchylić dosłownie tak na centymetr. Zostawić na ok. pół godziny. Po tym czasie uchylić nieco więcej i zostawić na ok. godzinę. Następnie wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia.





piątek, 15 maja 2026

Ciasto kruszonkowe z rabarbarowym budyniem

 Ciasto wielokrotnie pieczone w sezonie na rabarbar. Smakuje wyśmienicie a z podanych proporcji wychodzi kawał podzielnego placka. Ja miałam rabarbar malinowy stąd taki ładny kolor. Ale wcale nie musi być rabarbar malinowy bo zwykły rabarbar da taki sam smak a jedynie budyń będzie jaśniejszy. 





Składniki:

Ciasto:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 3 łyżki cukru pudru

* szczypta soli

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 270 g masła mocno schłodzonego

* 6 żółtek

Budyń rabarbarowy:

* 1,3 - 1,5 kg rabarbaru już oczyszczonego (nigdy nie obieram rabarbaru) i pokrojonego na ok. 1,5 cm kawałki

* 350 g cukru

* woda (ilość podana w przepisie)

* 3 opakowania budyniu (ja miałam śmietankowy i każde opakowanie ważyło 35g a było  przeznaczone na 1/2 litra mleka)

* kilka łyżek bułki tartej







Sposób przygotowania:

Należy zacząć od rabarbaru, który zasypujemy cukrem na ok. 10 godzin. Więc należy najlepiej to zrobić późnym popołudniem, wieczorem dnia poprzedniego przed pieczeniem. W tym czasie należy wielokrotnie przemieszać rabarbar żeby cały cukier się rozpuścił.  Wieczorem też można od razu przygotować ciasto. Ja swoje zostawiam w formie kruszonki bez zbędnego zagniatania i wałkowania później. Wszystkie składniki wrzucam do malaksera i miksuje do momentu uzyskania kruszonki. Formę 24 x 36cm. (wymiar taki sam górą i dołem) wyłożyć papierem do pieczenia. Więcej jak połowę kruszonki wysypać na dno formy. Lekko ugnieść. Podpiec z piekarniku nagrzanym do 175 stopni - termoobieg, przez ok. 12 minut. Wyjąć i wystudzić. Resztę kruszonki wstawić w pojemniku do lodówki. 

Kolejnego dnia dokładnie odcedzić rabarbar od soku. Mnie wyszło 500 ml soku. Dodać do niego 500 ml wody bo płynów ma być cały litr łącznie. Jeżeli wyjdzie ci mniej soku to należy dodać więcej wody. Z całości płynów odlać 1 szklankę. W niej rozmieszać dokładnie budynie a resztę wstawić do gotowania. Garnek musi być naprawdę duży bo do ugotowanego budyniu będziemy dodawać cały rabarbar. Na gotujący się płyn wlać rozmieszane budynie. Mieszając doprowadzić do zagotowania.  Do gorącego budyniu wsypać cały rabarbar i dokładnie wymieszać. 

Podpieczony spód posypać równą warstwą bułki tartej a następnie na to wyłożyć budyń z rabarbarem. Na wierzch posypać równą warstwą kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni z grzaniem góra - dół. Piec ok. 45 - 50 minut. Po upieczeniu wyjąć i dostawić na kratkę do wystudzenia. 




sobota, 2 maja 2026

Kruche z rabarbarem i bezą

 Powtórka starego przepisu. Bo ciasto było bardzo dobre choć jest proste do wykonania.





Składniki: 

Ciasto na spód:

* 230 g mąki pszennej tortowej

* 50 g mąki ziemniaczanej

* 200 g zimnego masła pokrojonego na mniejsze kawałki

* 2,5 łyżki cukru pudru

* 4 żółtka

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli 

* pół słoiczka dżemy truskawkowego (będzie potrzebny już po upieczeniu spodu)

Warstwa rabarbarowa:

* 700 g rabarbaru pokrojonego na ok. 1-1,5cm kawałki. 

* 3 łyżki kisielu truskawkowego

* pół słoiczka dżemu truskawkowego (mój cały dżem ważył 200 g )

Beza:

* 4 białka (najlepiej jak są w temperaturze pokojowej)

* szczypta soli

* 200 g cukru drobnego

* 1 łyżka maizeny (skrobia kukurydziana)




Sposób wykonania:

Wszystkie składniki spodu włożyć do malaksera i wyrobić na kruszonkę. Kruszonkę wysypać na dno formy 24 x 36cm (mierzona górą. Spód jest nieco mniejszy) z wyłożonym na dnie papierem do pieczenia. Rozsypać równą warstwą i dłonią nieco przygnieść. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni a grzaniem góra dół i podpiekać 20 minut. Po podpieczeniu wyjąć i wystudzić a następnie posmarować spód dżemem.

Do rabarbaru wsypać kisiel i potrząsając miską starać się aby wszystkie kawałki były nim pokryte. Dodać dżem i ponownie potrząsać miską aż cały dżem pokryje kawałki rabarbaru. Wszystko wysypać na wystudzony spód.  Wstawić do piekarnika: 170 stopni na 15 minut

I od razu należy zacząć ubijać bezę. Białka ze szczyptą soli do białości a następnie dodawać po łyżce cukru. Cukier powinien się cały rozpuścić w białkach. Na koniec dodać maizenę i krótko zmiksować. Pianę wyłożyć na rabarbar, wyrównać. Można posypać płatkami migdałowymi. Ponownie 170 stopni i pieczemy 20 minut. Po tym czasie należy zmniejszyć temperaturę do 50 stopni i piec jeszcze kolejne 20 minut. Po tym czasie piekarnik uchylić tak na pół centymetra i zostawić ciasto na kolejne 15 minut. Później uchylić więcej i zostawić ciasto do wystudzenia. 






piątek, 24 kwietnia 2026

Ciasto z rabarbarem i truskawkami w zalewie śmietankowej, z bezową pianką

 Na dzisiaj planowałam inne ciasto. Okazało się, że w warzywniaku było za mało rabarbaru żeby je zrobić. Ale były truskawki, więc kupiłam. P przypomniałam sobie, że piekłam takie ciasto z rabarbarem i truskawkami i wszystkim wybitnie smakowało. No to postanowiłam je powtórzyć. No i oczywiście same ochy i achy  dzisiaj słyszałam od jedzących. Proporcje trochę zmienione, część świadomie a część nieświadomie 😂 ale wyszło tak że wszyscy się zachwycali.



Składniki:

Ciasto na spód: 

* 200 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżki cukru pudru

* 120 g schłodzonego masła  - ja starłam masło na tarce jarzynowej

* szczypta soli

Tę porcję można nieco zwiększyć  bo spód wychodzi bardzo cieniutki. Ale nikt nie narzekał a wręcz wszystkim bardzo to odpowiadało.

Wszystkie składniki wyrobić na kruszonkę. Jeżeli masło zetrze się na tarce to zrobienie kruszonki trwa błyskawicznie. 

Kruszonkę wysypać na dno formy 24 x 36 (mierzona górą a spód jest nieco mniejszy) z wyłożonym na dnie papierem do pieczenia. Rozłożyć kruszonkę równą warstwą i nieco ugnieść. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiekać 15 minut. Podpieczone wyjąć i całkowicie ostudzić. Kiedy spód stygnie, przygotować warstwę owocową:

* 550 g rabarbaru pokrojonego na plasterki  (to ilość rabarbaru już pokrojonego)

* 1 szklanka pokrojonych w półplasterki truskawek

* 1 szklanka cukru

* 3 łyżki mąki

* 250 ml śmietanki kremówki 36%

* 6 żółtek 

Rabarbar i truskawki wymieszać.  W dużej misce wymieszać wszystkie suche składniki. W drugiej misce wymieszać kremówkę z żółtkami. Wlać do miski z suchymi składnikami i bardzo dokładnie rozmieszać, tak aby choć połowa cukru rozpuściła się. Nie ma potrzeby jakiegokolwiek ubijania masy ale jak ktoś chce to może spróbować. Po wymieszaniu suchych i mokrych składników, wsypać tam rabarbar i truskawki. Wymieszać dokładnie i wylać na podpieczony spód. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 - 180 stopni. Piec ok. 50 minut. Śmietanka powinna być już dobrze ścięta.  Na 5 minut przed końcem pieczenia należy przygotować piankę :

* 6 białek

* 3/4 szklanki cukru drobnego do wypieków

* szczypta soli

* 1 łyżka maizeny (skrobia kukurydziana) lub skrobi ziemniaczanej.

Białka z dodatkiem soli zacząć ubijać. Następnie stopniowo dodawać cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier całkowicie się rozpuści w białkach. Dosypać maizenę i rozmieszać. Wyjąć ciasto z piekarnika i wyłożyć na wierzch piankę. Wyrównać i ponownie wstawić ciasto do piekarnika. Podpiekać przez 15-20 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu uchylić na centymetr drzwiczki piekarnika i zostawić tak na pół godziny. Po tym czasie uchylić jeszcze więcej i zostawić na 15 minut. Wyjąć i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Pianka bezowa dość mocno wyrośnie ale potem opadnie do pierwotnej wysokości. 





sobota, 18 kwietnia 2026

Ciasto z rabarbarem

 Otwieram sezon na rabarbar.

Piekłam je już i baaaaardzo nam smakowało, bardzo. Trzeba sobie na niego zarezerwować więcej czasu choć roboty przy nim dużo nie ma. Ale czas musi być dla przygotowania rabarbaru i budyń. 



Składniki:

Budyń i rabarbar:

* 600 g rabarbaru pokrojonego na 1-cm kawałki. 

* 6 łyżek cukru

* 1 opakowanie budyniu - dałam śmietankowy

* mleko - ilość w zależności od ilości otrzymanego soku z rabarbaru. Soku i mleka ma być łącznie pół litra 

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 260 g masła schłodzonego - pokrojone na mniejsze kawałki 

* 100 g cukru pudru

* 1 jajko (duże)

* 1 mała łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli




Sposób przygotowania: 

Zacząć od przygotowania rabarbaru i ugotowania budyniu. Pokrojony rabarbar posypać cukrem i odstawić na 2-5 godzin, co jakiś czas wstrząsając miską z rabarbarem. Cały cukier musi się rozpuścić. Wyłożyć rabarbar na sito a sito ma być ustawione na misce, gdzie będzie ściekał sok. Rabarbar trzeba trochę docisnąć żeby jak najwięcej soku wydobyć. Mnie wyszło 150 ml soku z rabarbaru. W tym soku należy rozmieszać opakowanie budyniu. Mleko (250 ml) zagotować. Na gotujące się mleko wlać sok z rozmieszanym w nim budyniem. Mieszając zagotować i gotować ok. 1 minuty mieszając cały czas. Nakryć budyń folią spożywczą w kontakcie i odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Ciasto najlepiej jest wyrobić bezpośrednio w malakserze. Jeżeli takiego nie masz to ręcznie również można ścierając zimne masło na tarce jarzynowej wprost do mieszanki wszystkich suchych składników. Posiekać to razem dodając roztrzepane jajko. Ze wszystkiego ma powstać kruszonka. Nie zagniatać ciasto na jednolite. A jeżeli już zagnieciesz to i tak trzeba będzie zetrzeć na tarce jarzynowej, przynajmniej tę część która będzie na wierzchu. Całe ciasto podzielić na 2 części, gdzie większa tzn. tak ok. 2/3 ciasta będzie stanowić spód ciasta i boki. Ja wysypałam tę  większą część ciasta na dno formy o średnicy 25-26cm i spodem łyżki rozprowadziłam po dnie i bokach formy, lekko ugniatając. 

Na przygotowane ciasto wylać już zimny budyń i na wierzch ułożyć kawałki rabarbaru. Na rabarbar posypać resztą pozostawionej kruszonki. Wstawić od razu do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 45-50 minut. Po upieczeniu od razu wyjąć i odstawić na kratkę do przestudzenia. 




piątek, 10 kwietnia 2026

Tarta z porami z serem z niebieską pleśnią

 Robiłam kiedyś podobną i bardzo mi posmakowała. Wtedy nadzienie wylałam bezpośrednio na przygotowane ciasto. Dzisiaj sam spód do tarty był podwójnie podpiekany i jest trochę różnicy w samym nadzieniu. 



Składniki:

Ciasto: 

* 200 g maki pszennej tortowej

* szczypta soli

* 100 g masła schłodzonego i pokrojonego na drobne kawałki

* 1 jajko (rozmieszać je wcześniej w filiżance


Farsz/nadzienie:

* ok. 400 g pokrojonych już w półplasterki jasnych części porów (3 spore pory dały mi tę ilość)

* ok. 100 g szynki pokrojonej na plasterki a plasterki na paseczki (albo tak jak lubicie)

* 2 łyżki masła klarowanego

* ok. 100 ml śmietanki kremówki 30%

* 3 małe jajka (lub 2 bardzo duże)

* 120 g sera z niebieską pleśnią (tyle ważył zakupiony kawałek)

* przyprawy: sól, pieprz, świeżo utarta gałka i trochę świeżego tymianku posiekanego 




Sposób przygotowania:

zacząć od przygotowania ciasta . Z mąki z dodatkiem soli oraz zimnego masła zrobić palcami kruszonkę. Dodać rozmącone jajko i widelcem wymieszać aż zacznie tworzyć się ciasto. Ulepić z niego kulkę ciasta. Rozwałkować (najlepiej na papierze choć ja bez tego się obywam) na średnicę nieco większą niż średnica formy do tarty. Moja forma ma 25cm średnicy. Przełożyć rozwałkowane ciasto na formę i wyrównać boki. Ewentualny nadmiar ciasta odciąć nożem. Ponakłuwać. Formę z ciastem owinąć żeby ciasto nie obeschło i wstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Moje było ponad 2 godziny. 

Kiedy ciasto się schładza, należy przygotować nadzienie. Na dużą patelnie dać masło (ja dałam masło klarowane) i dać na nie paseczki szynki (zostawić kilka do ułożenia na wierzchu). Podsmażyć minutkę, dwie i dodać pokroje w półplasterki pory. Smażyć już razem na niewielkim ogniu. Ja specjalnie trochę (z naciskiem na trochę) pory karmelizuje. Odstawić do zupełnego wystudzenia. Jajka rozmieszać dokładnie ze śmietanką. Dodać przyprawy i wymieszać z wystudzonymi już porami. Dodać pokruszony ser i wymieszać. 

Wracamy do ciasta. Kawałek papieru do pieczenia lekko zmoczyć i zmiąć (wtedy lepiej się ułoży w formie). Ułożyć na ciasto i obciążyć (ja używam do tego celu groszówek). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z włączonym termoobiegiem. Po 15 minutach wyjąc formę z piekarnika, temperaturę zmniejszyć na 170 stopni i wciąż termoobieg a z ciasta zdjąć papier z obciążeniem. Wstawić ponownie ciasto do piekarnika i dopiekać kolejne 15 minut. Wyjąć po upieczeniu i wystudzić. Na wystudzone ciasto wyłożyć farsz i wyrównać. Poukładać paseczki szynki. Ja dodatkowo ułożyłam kilka pomidorków cherry. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni ale już z grzaniem góra-dół i piec ok. 40 minut. 

Można wcinać tak na zimno jak i na gorąco. 


Na ostatniej fotce pokazuję jak ciasto kruche listkuje się. 





sobota, 28 marca 2026

Placek z serem i owocami

 Taki bardzo prosty wypiek a jednak bardzo smaczny.  Zrobiłam z tego co było w domu. Trochę twarogu śmietankowego, trochę owoców, w tym część mrożonych. I już. 





Składniki:

Ciasto:

* 400 g maki pszennej tortowej

* szczypta soli

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 3-4 łyżki cukru pudru

* 200 g masła - może być schłodzone ale nie musi

* 3 żółtka

* 2 łyżki śmietany kwaśnej 18%

Nadzienie twarogowe/serowe:

* 600 g twarogu - miałam twaróg śmietankowy z Czarnkowa. Nie jest on zbyt zwarty więc nie musiałam go wcale mielić tylko wszystko zwykłym mikserem wymieszałam. Jeżeli twój twaróg jest bardzo zwarty to należy potraktować całość blenderem

* 3 żółtka

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

* 4 - 6 łyżek cukru pudru ( w zależności jak słodkie ciasta lubisz i jakiej kwaśności jest twaróg

Dodatkowo:

* słoiczek dżemu - ja miałam truskawkowy, z tym że to był swojski dżem

* owoce: tu miałam naprawdę bardzo różne. Miałam Dużo borówki i to bardzo dorodnej, wielkiej. Miałam 2 wielkie śliwki, które drobno pokroiłam. I miałam czerwoną porzeczkę wyjętą wprost z zamrażarki. Moje owoce dokładnie pokryły całą powierzchnię serową. 





Sposób wykonania:

Przygotować formę 24 x 28 lub trochę większą. Suche składniki ciasta wymieszać. Ja całość robie w malakserze ale spokojnie można ręcznie. Do suchych składników dodać pokrojone masło i wyrobić na kruszonkę. Dodać żółtka i śmietanę i razem wymieszać. U mnie w dalszym ciągu było w formie grubszej kruszonki. 2/3 ciasta wysypać na dno formy (resztę kruszonki wstawić do lodówki), lekko ugnieść i wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni termoobieg. Podpiekać 13 minut. Wyjąć i wystudzić. Na wystudzone wyłożyć dżem i rozsmarować. Składniki nadzienia twarogowego wymieszać razem . Mnie wystarczył zwykły ręczny mikser do tego. Masa twarogowa nie może być zbyt rzadka. Moja była raczej gęsta a i tak owoce powpadały do środka. Na smak to absolutnie nie wpływa. Masę twarogową wyłożyć na podpieczony spód. Na wierzch dać owoce. Na owoce posypać ciastem w formie kruszonki. Jeżeli zagnietliście ciasto to wystarczy zetrzeć je na tarce.  

Wstawić ciasto do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec ok. 50 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. Ja zrobiłam na wierzch lukier cytrynowy ale nijak go nie widać 




piątek, 20 marca 2026

Ciasto jogurtowo-kokosowe z malinami

 Wieki temu piekłam bardzo podobne ciasto. Smakowało wszystkim. No to postanowiłam je odtworzyć ze składników jakie miałam w domu. I znów wszystkim smakowało 





Składniki:


Ciasto półkruche:

* 500 g mąki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* 3-4 łyżki cukru pudru

*250 g schłodzonego masła

* 5 żółtek (białka zostawić do dalszej części składników ciasta)

* 2 płaskie łyżki śmietany kwaśnej 18%


Masa jogurtowo-kokosowa

* 250 g mascarpone

* 750 g jogurtu śmietankowego 9% tłuszczu - użyłam jogurtu firmy Maluta  (można zamienić jogurtem greckim)

* 200 g wiórków kokosowych

* 1 opakowanie budyniu śmietankowego

* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) - można zamienić budyniem

* 5 białek 

* 0,75 - 1 szklanki cukru drobnego do wypieków

* szczypta soli

Dodatkowo:

* ok. 750 - 800 g malin - miałam własnoręcznie zamrożone maliny - nie rozmrażać 

* ok. 250 - 300 g dżemu (ja miałam dżem z czerwonej porzeczki)



Sposób wykonania:

Zacząć od przygotowania ciasta półkruchego. Ja całe ciasto robię w malakserze, gdzie najpierw daję wszystkie suche składniki i pokrojone w mniejsze kawałki zimne masło i to miksuje do uzyskania drobnej kruszonki. Dodaję żółtka i śmietanę i jeszcze krótkie miksowanie do momentu utrzymania kruszonki. 2/3 tek kruszonki należy wysypać na dno formy 24 x 36 cm. Pozostałe 1/3 zostawić w miseczce i przełożyć do lodówki. Kruszonkę w formie lekko ugnieść i wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni - termoobieg i podpiec przez ok. 15 minut. Podpieczone ciasto wyjąć i odstawić do wystudzenia. Na wystudzone ciasto wyłożyć ok. 250-300 g dżemu i rozsmarować równą warstwą. 

Piekarnik włączyć na 175 stopni z grzaniem góra - dół

Teraz czas na warstwę jogurtową. Jogurt rozmieszać z mascarpone w dużej misce. Miska powinna byc naprawdę duża bo dojdą kolejne składniki. Wsypać budyń i maizenę oraz wiórki kokosowe. Dokładnie rozmieszać wszystko. W drugiej misce zacząć ubijać białka z dodatkiem szczypty soli. Nie przerywając ubijania zacząć dosypywać cukier. Ubijać aż cały cukier całkowicie rozpuści się. Partiami dodawać pianę do masy jogurtowej i bardzo delikatnie razem wymieszać. Wyłożyć masę na podpieczony spód. Na wierzch poukładać gęsto maliny (nie rozmrażać). Na maliny posypać ciasto w formie kruszonki. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 50 minut. Po upieczeniu delikatnie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić ciasto na ok. pół godziny. Potem trochę więcej uchylić drzwiczki i kolejne pół godziny zostawić. Wyjąć i całkowicie wystudzić. Nie wstawiać do lodówki. 




piątek, 27 lutego 2026

Ciasto mandarynkowe

 Kupiłam kilka puszek mandarynek. No, mus było je wykorzystać. Dokupiłam sok mandarynkowy i dalej już wszystko poszło. I wyszło naprawdę pysznie. 





Składniki:

Ciasto:

* 250 g mąki pszennej tortowej

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 150 g masła - schłodzone

* 1 całe jajko + 1 żółtko (białko zostawić do masy śmietanowej)

* szczypta soli

Warstwa mandarynkowa:

* 4 puszki mandarynek - każda o wadze 312g - po odsączeniu - 175g - wcześniej odsączyć na sicie, zachowując syrop. 

* 500 ml soku z mandarynek (może być z pomarańczy)

* 500 ml syropu od mandarynek

* 3 opakowania budyniu śmietankowego (użyłam budyń z Winiar)

Warstwa śmietanowa:

* 600 g śmietany kwaśnej 18%

* 200 g serek śmietankowy typu Alemette

* 5 żółtek

* 6 białek ( w tym jedno od ciasta)

* 4 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana) odmierzone z małą górką)

* 100 g cukru drobnego 

* szczypta soli





Sposób przygotowania: 

Przygotować formę 24 x36cm. Ja użyłam formy gdzie spód jest nieco mniejszy. Całą formę wyłożyć papierem do pieczenia, tak żeby papier wystawał ponad formę. 

Zacząć od przygotowania ciasta kruchego. Mąkę wymieszać z pudrem i solą. Wkroić zimne masło. Posiekać na kaszkę. Dodać 1 jajko i 1 żółtko. Zagnieść ciasto. Ja robię w malakserze wszystko. Ciasto rozwałkować na wielkość formy. Ułożyć na dnie, ponakłuwać widelcem. Podpiec przez ok. 12 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Wystudzić. 

Kiedy ciasto się piecze należy ugotować budyń. Do rondla wlać sok i 1 szklankę syropu. Wstawić do gotowania. W pozostałym syropie rozmieszać budynie. Ugotować budyń. Odstawić aby chwilę przestygł. I teraz można dodać mandarynki do budyniu i wymieszać a następnie wylać na ciasto albo ułożyć mandarynki na dnie podpieczonego ciasta i wylać budyń lekko przestudzony na nie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 20 minut. 

Na 5-10 minut przed końcem pieczenia, wymieszać śmietanę z serkiem, żółtkami i cukrem oraz maizeną. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Delikatnie wmieszać w masę śmietanową. Wylać masę śmietanową na budyń mandarynkowy. Wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę na 165-175 stopni i piec aż wierzch się zezłoci. U mnie trwało to ok. 35 minut. 

Ciasto w trakcie pieczenia urośnie i może nawet pianka śmietanowa popękać. Potem trochę opada. Ale i tak jest piękna i wysoka.  

Po upieczeniu minimalnie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić ciasto na ok. pół godziny. Po tym czasie uchylić drzwiczki trochę więcej i zostawić na ok. 15 minut. Teraz można już wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia. Ciasto przechowywać w chłodniejszym miejscu ale raczej nie lodówka. 




piątek, 30 stycznia 2026

Gerbeaud, czyli krucho drożdżowe ciasto z orzechami

 Piekłam już je i baaaaaaaaaardzo, bardzo smakowało. Więc stwierdziłam, że czas na powtórkę. Ale zrobiłam z innych proporcji, w innej wielkości formie. Więc w sumie nowe ciasto jest. 





Składniki:

Ciasto:

* 420 - 450g maki pszennej tortowej

* 170 g masła w temperaturze pokojowej

* 3 żółtka

* 125 g śmietany kwaśnej 18% (spokojnie można wprost z lodówki i nie słuchajcie głupot, że musi być ciepła. Nie, nie musi i w niczym to ciastu nie pomoże. Tak samo jak i zaczyn nie musi wyrastać bo wystarczy żeby drożdże "rozpłynęły" się w śmietanie)

* 3 - 4 łyżki cukru pudru

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* 15 - 20 g drożdży świeżych

* szczypta soli

Nadzienie:

* 400 g orzechów włoskich mielonych/tartych 

* ok. 100 g cukru (wymieszać z orzechami) - ja tym razem nie dałam nic cukru do orzechów i wyszło bardzo dobre tylko mało słodkie, czyli takie o jakie mi chodziło

* ok. 500 g dżemu morelowego (używałam dżemu który sama latem smażyłam, ale bez używania jakichkolwiek żelfiksów. Tylko owoce, cukier i sok z cytryny)


* 130 g czekolady deserowej (miałam tym razem deserową pół na pół z gorzką)

* ok. 100 ml śmietanki 30%





Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania ciasta bo w sumie to jedyne przygotowanie. Najlepiej robić to w misie malaksera ale można też w robocie zrobić czy nawet ręcznie. Ja cenię sobie jednak malakser i przedkładam robienie takich ciast w nim zamiast w robocie planetarnym. Do misy malaksera wsypać mąkę ( najpierw dać 420 g a później ewentualnie będzie można dosypać, przy ostatecznym wyrabianiu ciasta) z dodatkiem soli, proszku i pudru. Dobrze przemieszać. Wkroić masło, które jest miękkie. W międzyczasie do śmietany wkruszyć drożdże , wymieszać i odczekać aż się drożdże rozpuszczą. Wymieszać mąkę z tłuszczem, tak żeby tłuszcz był praktycznie niewidoczny.  Dodać żółtka i śmietanę z rozpuszczonymi w niej drożdżami. Wyrobić. Ciasto powinno być mięciutkie i nie powinno się lepić. Na blat posypać resztą mąki i wyłożyć w nią ciasto, żeby wyrobić i uformować. Maki powinno jeszcze ciut zostać i będzie służyła nam do wałkowania ciasta. Całe ciasto podzielić na 4 równej wielkości części. Formę o rozmiarach 24 x 28cm wyłożyć papierem do pieczenia. Pierwszy kawałek ciasto rozwałkować na wielkość dna formy i w niej ułożyć. Na ciasto wyłożyć ok. 1/3 dżemu (zostawić tak z 1,5 łyżki na posmarowanie samego wierzchu). Posypać na wierzch 1/3 ilości orzechów. Kolejny kawałek ciasta rozwałkować i wielkość formy i ułożyć na orzechach. Powtórzyć czynności. Ostatnią warstwą jest ciasto. Ponakłuwać je np. patyczkiem do szaszłyków. Nakryć i odstawić na ok. 1 godzinę. Po tym czasie nagrzać piekarnik do 170 - 175 stopni z grzaniem góra dół. Ciasto wstawić do piekarnika i piec ok. 45 - 50 minut. Po upieczeniu wyjąć od razu z piekarnika i odstawić na kratkę do studzenia. Przestudzone ciasto wyjąć z formy . Całkowicie już schłodzone posmarować pozostawionym dżemem. Na dżem wylać ganache (śmietanka z czekoladą połamaną podgrzana w kąpieli wodnej). 

 


piątek, 9 stycznia 2026

Sernik z makiem i z morelami

 Tak mi się roiło w głowie jakieś ciasto z makiem bo bardzo dawno żadnego makowca nie było, nawet na Boże Narodzenie. Przyjechałam do domu i w lodówce zobaczyłam twaróg sernikowy któremu już prawie wychodził termin więc mus było wykorzystać. W szafce stała puszka z morelami (a te uwielbiam ) więc szybko pomysł na ciasto się urodził. 




Składniki:

Ciasto półkruche kakaowe:

* 400 g maki pszennej tortowej

* 3 łyżki kakao naturalnego (z małą górką odmierzałam)

* 1 mała łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

* 4 łyżki cukru pudru

* 200 g masła schłodzonego

* 1 całe jajko + 3 żółtka 

Masa makowa:

* 150 g maku mielonego suchego

* 150 ml mleka

* 2 łyżki masła

* 2 łyżki miodu

* 2 łyżki cukru

Masa serowa:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 

* 1 kg twarogu sernikowego (24 - 26% tłuszczu)

* 250 g mascarpone

* 50 ml syropu od moreli

* 50 g maizeny (skrobia kukurydziana. Od biedy można ją zamienić skrobią ziemniaczaną czy budyniem)

* 5 całych jajek - miałam swojskie jajka, takie trochę większe od sklepowych "L"

* 150- 200 g cukru pudru (ilość w zależności od preferencji smakowych)

* puszka moreli w syropie - 800 g  Ja miałam  połówki moreli a te przekroiłam jeszcze na pół. (morele wcześniej już odlać przez sitko od syropu, żeby dobrze odciekły. Część syropu zostawić do wymieszania w nim maizeny)





Sposób przygotowania:

Zacząć przygotowanie ciasta od zrobienia masy makowej bo ta musi wystygnąć. W rondlu zagotować mleka z masłem, cukrem i miodem. Na gotujące się mleko wsypać zmielony mak. Cały czas mieszając gotować ok. 5 minut aż mak wchłonie całkowicie mleko. Teraz masę makową odstawić do zupełnego wystudzenia. 

Przygotować ciasto: Wymieszać wszystkie suche składniki. Ja ciasto robiłam w malakserze. Do suchych składników wkroić zimne masło. Chwilę posiekać w malakserze aż masło będzie w malutkich grudkach. Dodać teraz jajko i żółtka. Znów posiekać w malakserze ale do momentu uzyskania grubej kruszonki a nie ciasta. Można i zagnieść ciasto a potem ścierać je na tarce ale ja poszłam na łatwiznę bo po co najpierw zagniatać żeby potem ścierać na kruszonkę jak można tę mieć bez zagniatania.  Ok. 2/3 kruszonki wysypać na dno formy o średnicy 26 - 27cm (lepiej będzie 27 bo ja robiłam w 26 i  ciasta było ciut ponad formę ), wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Rozłożyć równą warstwą. Nic nie ugniatać nic nie wałkować. Podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15 minut. Wyjąć i odstawić do zupełnego wystudzenia. Pozostałą część kruszonki przechować przez cały czas w lodówce. 

Kiedy ciasto już mamy wystudzone i schłodzoną masę makową można zabrać się za całość. Przygotować masę serową dając do dużej miski twaróg sernikowy, mascarpone, cukier puder i jajka. Całość rozmieszać mikserem tylko do połączenia się składników. Maizenę rozmieszać w syropie morelowym i dodać do masy serowej, wymieszać dokładnie. Do tortownicy wlać tak trochę więcej jak połowę masy serowej. Pozostałą część masy serowej przelać do miski z makiem. Wymieszać dokładnie. Na masie serowej ułożyć ćwiartki moreli, część tak wpychając głębiej a resztę na równo z masą serową. Teraz na wierzch przelać masę serową z makiem. Na  wierzch posypać kruszonką z lodówki. Od razu wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni z grzaniem góra-dół. Piec ok. 1 godziny i 15-20 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik a drzwiczki uchylić na tyle ile zajmie rękawica kuchenna wstawiona pomiędzy piekarnik a drzwiczki (góra drzwiczek). Zostawić tak na 45 minut. Po tym czasie otworzyć drzwiczki szerzej i odczekać aż piekarnik praktycznie wystygnie. Wyjąć sernik z piekarnika i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Po całkowitym wystudzeniu sernik przechowywać w chłodniejszym miejscu (nie musi być to lodówka ale może) 




sobota, 3 stycznia 2026

Tarta z suszonymi śliwkami i waniliowym kremem

 Taki mały wypiek. Naleciało mnie na tartę. Jakoś sama pomysłu nie miałam. Zajrzałam do Agnieszki Kuchni nad Adlantykiem   bo wiem, że u Agnieszki zawsze coś dla siebie znajdę, szczególnie że w pamięci wrył mi się obraz tarty, którą widziałam wcześniej. I nie pomyliłam się. Znalazłam tę utrwaloną z tyłu głowy tartę. Wszystkie składniki w domu były więc nie było na co czekać. Nie posłuchałam się jedynie Agnieszki w kwestii długości zapiekania całości. Więc od razu zaznaczę, że to że wierzch już brązowy wcale nie oznacza, że zapieczony prawilnie. Ani trochę to nie wpływa na smak a jedynie wizualnie.



Składniki:

Ciasto:

* 175g mąki pszennej tortowej

* 30g mąki migdałowej (można dać zmielone migdały w to miejsce. Ja miałam mąkę)

* 50g cukru pudru

* 125g mocno schłodzonego masła

* 1 żółtko

* szczypta soli


Masa śliwkowa: (tu podam swoje proporcje)

* 300g śliwek suszonych

* 5-6 łyżek śliwowicy/ nalewki śliwkowej (miałam własną nalewkę z węgierek, dość mocną jak na dobrą nalewkę przystało)


Krem waniliowy: (też w proporcjach moich)

* 250ml śmietanki kremówki 30%

* 3 całe jajka

* 150g cukru

* laska wanilii (można w to miejsce dać pastę waniliową)





Sposób przygotowania:

Forma do tarty o średnicy 27cm, najlepiej z wyjmowanym dnem. Ja miałam niestety trochę mniejszą i nie weszła mi cała masa na krem. Lekko posmarować masłem i delikatnie oprószyć mąką. 

Ciasto: Mąkę wymieszać z mąką migdałową, solą i pudrem. Wkroić zimne masło i posiekać na kruszonkę. Dodać żółtko i zagnieść ciasto. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. 20-30 minut. Po tym czasie wyjąc i rozwałkować na papierze na okrąg większy niż średnica tarty bo z naddatku będą boki. 


Przy pomocy papieru (papier na górze ma być) na którym było wałkowane ciasto, należy je przenieść i umieścić w formie. Uformować od razu boku. Naddatek ciasta ponad rant obciąć nożem. Ponakłuwać. Formę włożyć do folii i całość wstawić do lodówki na co najmniej pół godziny (u mnie w lodówce jest +4 stopnie). Po tym czasie nagrzać piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. Wyjąć formę z lodówki, ułożyć na cieście papier, który należy obciążyć. Ja używam do tego celu groszówek. Można kulkami ceramicznymi czy grochem. Wstawić do piekarnika i podpiekać ok. 12 minut. Po tym czasie zdjąć papier z obciążeniem i dopiec jeszcze przez 5 minut. Wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Masa śliwkowa|: suszone śliwki pokroić na drobne paseczki i włożyć do blendera. Dodać nalewkę/śliwowicę i zblendować śliwki na w miarę gładką masę. Masę śliwkową wyłożyć na spód tarty i rozsmarować równą warstwą. 

Teraz już można włączyć piekarnik na 160 stopni z grzaniem góra dół

Krem waniliowy: Śmietankę wstawić wraz z laską wanilii do zagotowania. W tym czasie jajka ubić mikserem wraz cukrem (ja ubijałam ok. 5 minut). Kiedy jajka są ubite należy stopniowo dolewać kremówkę (wyjąć laskę wcześniej) i cały czas miksować. Masę kremową wylać na masę śliwkową. Ja najpierw postawiłam tartę na ruszcie piekarnika i wtedy dolewałam masę kremową (z miski przelewałam na tartę po wierzchu łyżki). Masy kremowej było równo z rantem. Całość zapiekać ok. 35 minut. Wierzch dość szybko się zrumieni ale tak ma być i nie wyjmujcie wcześniej jak ja zrobiłam. Smakuje obłędnie bo masa kremowa jest wręcz aksamitna ale sam środek tarty jest ciutkę za miękki. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić.  








piątek, 31 października 2025

Sernik mokka z gruszkami

 Piekłam podobny kiedyś dawno temu. W warzywniaku leżały na oczach cudnej urody gruszki lukasówki. Wielkie, dorodne, apetyczne. Od razy sobie przypomniałam o tym serniku. Tym razem oczywiście, inny przepis wymyśliłam ale kawa i gruszki są. Sernik wyszedł cudowny w smaku, wspaniale kremowy. Warto pokombinować czasami 😏 (to chyba moja specjalność to kombinowanie)



Składniki:

Ciasto kawowe:

* 400 g maki pszennej tortowej

* 80 g cappuccino (takie w proszku. Miałam czekoladowe w smaku)

* 1 łyżka kakao naturalnego

* 30g kawy inki lub kawy naturalnej instant byle nie w granulkach. Ma być sypka kawa, w proszku

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 200 g masła schłodzonego

* 2 całe jajka + 2 żółtka (jeżeli to są małe jajka)

Masa sernikowa:

* 1,2 kg twarogu sernikowego tłustego (24 - 26% tłuszczu)

* 250 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona bo będzie ubijana

* 5 całych jajek (moje były dość duże jajka)

* 1 opakowanie budyniu waniliowego

* cukier puder (ja dałam 5 łyżek ale wy możecie mniej lub więcej, w zależności jak słodkie ciasta lubicie)

* pasta waniliowa

Dodatkowo:

* gruszki - ja miałam 3 gruszki odmiany lukasówka a były one ogromne, bo prawie kilogram ważyły. Gruszki nie mogą być całkiem  miękkie. Ale i nie takie twarde jak kamień. 

* sok z połowy cytryny 




Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania ciasta, które powinno schłodzić się w lodówce przed przystąpieniem do pieczenia. Do misy malaksera dać mąkę, kawy, kakao, proszek, puder. Rozmieszać wszystko dokładnie. Wkroić zimne masło i posiekać na kaszkę. Teraz dodać jajka i żółtka i wyrobić bardzo krótko ciasto. Uformować w kulę i podzielić na : 2/3 i 1/3. Tę mniejszą część można schować do zamrażarki, większą do lodówki (tak na 2 godziny). Oczywiście owinąć oba kawałki w folię spożywczą. 

Przygotować tortownicę o średnicy 28cm lub nawet większą. Moja miała 27cm i sernik był ciut ponad rant. 

Większy kawałek ciasta zetrzeć na tarce, lekko przygnieść, formując jednocześnie mały rant. Włączyć piekarnik na 180 stopni a w tym czasie trzymać tortownicę w lodówce. Jak piekarnik się nagrzeje (mój długo się nagrzewa) wstawić tortownicę i podpiekać ok. 15 minut. Po podpieczeniu wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Kiedy podpieczone ciasto stygnie, przygotować gruszki. Obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na mniejsze kawałki. Nie bawiłam się w jakieś tak ładne krojenie i układanie. Pokroiłam w dużą kostkę jedynie. Skropić gruszki sokiem z cytryny o odstawić. 

Do dużej miski włożyć twaróg sernikowy, wsypać budyń, cukier puder. Wbić całe jajka, dodać pastę waniliową. Mikserem wymieszać na jednolitą, gładką masę. Mieszać tylko do tego momentu i nic dłużej. W drugiej misce ubić śmietankę kremówkę tak na 2/3. Nie może być ubita na całkiem sztywno. Dodać ubitą śmietankę do masy serowej i bardzo delikatnie wymieszać całość szpatułką (nie mikserem !). Wlać masę serową na podpieczony spód. Na wierzch wyłożyć gruszki, wciskając je w masę serową. Na wierzch zetrzeć pozostałe ciasto. Wstawić od razu do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 1 godzinę. Ja po 50 minutach zmniejszyłam temperaturę do 170 stopni. Po tym czasie wyłączyć piekarni i minimalnie uchylić drzwiczki. Zawsze wkładam pomiędzy drzwiczki a obudowę rękawicę kuchenną. Zostawić tak na 15-20 minut. Uchylić po tym czasie jeszcze więcej drzwiczki i ponownie zostawić na 15 minut. Po tym czasie wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. 

Ja tego sernika nie przetrzymuję w lodówce bo nie lubię kiedy ciasto kruche zrobi się wtedy twarde. Dobrze gdyby było miejsce chłodniejsze niż na blacie w kuchni









piątek, 3 października 2025

Kruchy przekładaniec jabłkowy

 Nakupiłam renet to mus je było przerobić. Nie chciałam tradycyjnej szarlotki czy jabłecznika. Chciałam coś innego wymyślić. I wymyśliłam.  I warto było. Dzisiaj było małe spotkanie rodzinne i ciasto wszystkim baaaaaaaaaardzo smakowało. 





Składniki:

Ciasto:

* 400 g mąki pszennej tortowej

* 200 g masła - zimne 

* 4 żółtka

* 2 łyżki śmietany kwaśnej 18%

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli


Masa jabłkowa:

* 1,4-1,5 kg jabłek typu reneta (ja miałam dzisiaj właśnie renetę) - waga przed oczyszczeniem

* 1 opakowanie galaretki pomarańczowej (może być np. brzoskwiniowa)

* ok. 50 ml wody na spód garnka do smażenia jabłek


Krem śmietankowo-serowy:

* 200 g serka śmietankowego 26% tłuszczu

* 500 ml śmietanki kremówki 36% (miałam opakowanie gdzie było łącznie 660 ml i tyle zużyłam)

* 2-3 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny + ok. 50-80 ml wody do jaj namoczenia





Sposób przygotowania:

Zacząć o przygotowania jabłek. Oczyszczone jabłka pokroić raczej drobno i smażyć, dając na dno trochę wody,  aż się rozpadną na prawie mus. Wyłączyć już wtedy grzanie i wsypać do jabłek galaretkę. Bardzo dokładnie wymieszać i odstawić do wystudzenia, a następnie do lekkiego stężenia. W tym czasie przygotować i upiec blaty ciasta.

Ciasto można przygotować za pomocą malaksera albo ręcznie. Nie używam do tego robota choć go mam. Mąkę wymieszać z solą, pudrem i proszkiem. Wkroić zimne masło (ręcznie, proponuję masło zetrzeć na tarce jarzynowej i wtedy posiekać z mąką) i chwilę uruchomić malakser aż z masła pozostaną drobniutkie kawałki. Dodać żółtka i śmietanę i ponownie uruchomić malakser aż ciasto zacznie się ze sobą łączyć. Wtedy wyjąć na blat i szybko je zagnieść. Ciasto nie musi być jednolite a nawet nie powinno. Mogą być widoczne kawałeczki masła. Podzielić na trzy równe części. Owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na ok. godzinę. Po tym czasie wyjąć jeden kawałek i rozwałkować na papierze do pieczenia na okrąg o średnicy 27 - 28 cm. Gęsto ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 10-12 minut. Po upieczeniu zsunąć na deseczkę razem z papierem i dokładnie wystudzić. W ten sam sposób upiec pozostałe dwa blaty ciasta. Należy zachować ostrożność żeby upieczone blaty nie połamały się. Ja do drugiego, środkowego blatu podeszłam niezbyt ostrożnie i połamał się . Żeby zachować w całości, należy schłodzone już blaty zsunąć z papieru na deseczkę i z deseczki zsunąć na krem. 

Pierwszy blat ciasta ułożyć w tortownicy o średnicy blatów (na dnie powinien być papier do pieczenia). Na ciasto wyłożyć połowę masy jabłkowej, która już jest stężała lekko. Rozsmarować równą warstwą. Teraz przygotować krem śmietankowo-serowy. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Napęczniałą podgrzać aż całkowicie się rozpuści. Żelatyna powinna być mocno ciepła w momencie dodawania jej do kremu. Serek rozmieszać z pudrem, wlać kremówkę i na najwyższych obrotach miksera ubić tak na 3/4. Nie przerywając ubijania, wlać od razu całość żelatyny. Jeszcze kilka obrotów miksera żeby się połączyło wszystko. Połowę kremy wyłożyć na masę jabłkową i rozsmarować równą warstwą. Na krem zsunąć z deseczki  drugi blat. Od razu wyłożyć pozostałą masę jabłkową, którą należy szybko rozsmarować. Na masę jabłkową wyłożyć resztę kremu i rozsmarować równą warstwą. Na krem zsunąć trzeci blat ciasta. Lekko (z naciskiem na lekko) docisnąć. Odstawić do lodówki na kilka godzin. Ja zawsze przechowuję swoje ciasta w pojemniku. 





piątek, 12 września 2025

Pijany kokosowiec

 Pod taką nazwą lata temu widziałam to ciasto. Ciagle mnie intrygowało. 1 szklanka wódki ??? Doszłam do wniosku, że jednak tę zwykłą wódkę to ja zamienię na słabszy alkohol. I tak zrobiłam. Ciasto ciekawe w smaku, takie inne. Sporą robotę robią tu użyte dżemy. Ja miałam wyraziste, kwaskowe, zrobione  z malin i czerwonej porzeczki. Na zrobienie ciasta potrzebne jest trochę więcej czasu, choć pracy przy bim dużo jednak nie ma. Po przygotowaniu, musi też odpowiednio dłużej postać. U mnie ponad 24 godziny ale im dłużej tym smaczniejsze. Śmieję się, że to idealne ciasto na święta gdzie czasu nie ma, to to ciasto można spokojnie odpowiednio wcześniej zrobić. 



Składniki:


Ciasto:

* 400 g maki pszennej tortowej

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* 3 łyżki cukru pudru

* szczypta soli

* 200 g masła - schłodzonego

* 4 żółtka

* 2 łyżki śmietany kwaśniej 18% (ale nie kopiate łychy)


Masa kokosowa:

* 1 szklanka kaszy manny

* 1,5 szklanki wiórków kokosowych

* 1 szklanka malibu (w oryginale była szklanka wódki)

* 200 g masła - temperatura pokojowa

* 1/2 szklanki cukru pudru

Dodatkowo:

* słoiczki po 200g każdy dżemu wyrazistego w smaku ( ja miałam dżem z malin i czerwonych porzeczek)





Sposób przygotowania:

Pracę na d ciastem rozłożyć na dwa dni a jeść można dopiero trzeciego a jeszcze lepiej czwartego dnia.

Pierwszego dnia: w misce wymieszać wiórki kokosowe i mannę. Wlać malibu (wódkę) i dokładnie wymieszać. Szczelnie przykryć miskę i wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.  Przed składaniem ciasta wyjąć z lodówki żeby masa nabrała temperatury prawie pokojowej. Miękkie masło utrzeć na puch z pudrem. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo masę kokosową. 

Kolejnego dnia można upiec blaty kruchego ciasta. Ze składników na ciasto przygotować ciasto tak jak kruche. Podzielić na dwie równe części, każdą zawinąć w folię i wstawić na godzinę do lodówki. Po tym czasie każdą z tych części rozwałkować na wielkość formy (tortownica o średnicy 27cm). Upiec w temperaturze 180 stopni przez ok. 20 minut. Wystudzić dokładnie.  Upieczony blat ciasta ułożyć w tortownicy (ja zawsze układam na papierze do pieczenia). Wyłożyć pierwszy słoiczek dżemu i rozsmarować równą warstwą.  Na dżemie wyłożyć masę kokosową. Najwygodniej układać małe jej kupki jedna przy drugiej i wtedy dopiero rozsmarować. Na masie kokosowej wyłożyć kolejny słoiczek dżemu i rozprowadzić równą warstwą. Na to ułożyć drugo blat upieczonego ciasta. Nakryć np. papierem, czy owinąć folią spożywczą i zostawić na 24 godziny. Na wierzch posypać cukrem pudrem (albo co kto lubi)

Ciasto nie musi, a nawet nie powinno być przechowywane w lodówce. Lepiej znaleźć jakieś trochę chłodniejsze miejsce niż lodówkę. Na fotkach ciasto, które jednak spędziło jakiś czas w lodówce. Bo bałam się, że masa popłynie. Nie, nic nie popłynie a ciasto bez lodówki robi się mięciutkie, o wiele smaczniejsze niż to lodówkowe.