Translate

piątek, 29 sierpnia 2025

Ucierane ciasto ze śliwkami

 Kolejne ze śliwkami, kolejne bardzo proste do zrobienia. Wszystko w jednej misce. Ja robię to mikserem ręcznym bo nie chce mi się później myć robota. Mikserem mniej mycia. Ciasto o tyle nietypowe, bo śliwki wkłada się pionowo w ciasto a nie układa na jego wierzchu. I tym sposobem śliwki są w cieście a na wierzchu nie za wiele ich widać.





Składniki: (wszystkie w temperaturze pokojowej - to ważne)


* 150 g masła

* 150 g cukru pudru (można i zwykły do wypieków ale wtedy należy dłużej ucierać ciasto)

* 5 całych jajek

* 250 g maki pszennej tortowej

* 2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

* śliwki - pokrojone na ćwiartki. Ja miałam takie wielkie, okrąglutkie z maleńką pestką, więc każdą kroiłam na 6 części





Sposób przygotowania:

Przygotować tortownicę o średnicy 27cm. Piekarnik włączyć z ustawioną temperaturą na 175 stopni.

Do miski włożyć masło i dodać puder oraz sól. Utrzeć razem do białości. Nie przerywając ucierania dodawać po jednym jajku. Kolejne jajko dodajemy kiedy to wcześniejszy już dokładnie się połączyło z masą maślaną. I znów nie przerywając ucierania, dodawać po łyżce mąkę wymieszaną z proszkiem. Ja ucierałam na małej prędkości miksera. Kiedy ciasto jest dokładnie utarte, odstawić mikser i łopatką zgarnąć ciasto z boków miski i jeszcze dokładnie wymieszać , zgarniając je od spodu. Przełożyć ciasto do tortownicy i wyrównać. I teraz zaczynamy wkładać pionowo ćwiartki śliwek, zaczynając od środka tortownicy, idąc do brzegów. 

Ciasto wstawić do już nagrzanego piekarnika i piec ok. 45 - 50 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do przestudzenia. Po ok. 10 minutach można już zdjąć boki tortownicy. 




piątek, 22 sierpnia 2025

Ciasto "Balladyna""

 Od dawna spotykam to ciasto i w końcu mnie skusiło, szczególnie że nawet na zakupy nie musiałam wychodzić bo wszystko było w domu.  Nie robiłam z jakiegoś tam konkretnego przepisu a jedynie opierałam się na wyglądzie i składnikach. Proporcje sama sobie ustaliłam. Zdecydowałam się na nie, bo sporo malin zamrożonych w lodówce i trzeba je wykorzystać. Malinowa chmurka robiona wiele razy, więc mus coś nowego zrobić było. A roboty przy tym niewiele jednak. A ciasto naprawdę bardzo dobre wychodzi. I duuuuuuuże 😅




Składniki:

Biszkopt:

* 6 całych jajek 

* 1 szklanka cukru drobnego

* 2 łyżki mleka

* 2 łyżki oleju

* 1 szklanka ale taka ze sporym czubkiem mąki pszennej tortowej

* 3 łyżki kakao - te raczej płasko odmierzyłam

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

* szczypta soli

Do odmierzania składników używam szklanki o pojemności 250 ml

Wszystkie składniki mają temperaturę pokojową

Masa śmietankowo-serowa:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* 400 g serka śmietankowego - 24% tłuszczu - schłodzony

* cukier waniliowy (taki z dodatkiem wanilii a nie aromatu wanilinowego)

* 1 łyżka cukru pudru

* 2 łyżki żelatyny

* ok. 75-100 ml wody dla żelatyny

Warstwa malinowa:

* 500 g zamrożonych malin. Miałam trochę więcej

* 2 opakowania galaretki malinowej

* 750 ml gorącej wody 

Dodatkowo:

* herbatniki kakaowe (nie muszą być kakaowe ale ja akurat takie miałam w domu więc nie będę biegała na zakupy)

* puszka masy kajmakowej (ja wyjęłam sobie z puszki do miseczki i rozmieszałam a wtedy o wiele łatwiej jest rozsmarować na herbatnikach)

* ewentualnie jakieś nasączenie do biszkoptu. Ja miałam wodę z odrobiną cukru i sokiem cytrynowym. 





Sposób przygotowania:

Zacząć od upieczenia biszkoptu. Ja upiekłam go dzień wcześniej bo wtedy jest bardziej stabilny i lepiej go przekroić. 

Przygotować formę 24 x 36 cm. Moja forma ma jednakowy rozmiar na górze i na dole . Ja do biszkoptu wykładam papierem jedynie dno formy. Piekarnik nagrzać do 175-180stopni. 

Do sporej miski wsypać cukier, szczyptę soli i całe jajka. Ubijać aż masa jajeczna stanie się bardzo gęsta i prawie biała. Ja ubijałam mikserem ręcznym i zajęło mi to ok. 15 minut. Mleko i olej wymieszać w miseczce i wlewać do masy jajecznej stopniowo. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem i przesiewać stopniowo do masy jajecznej. Bardzo delikatnie wszystko mieszać łopatką lub rózgą kuchenną. Przelać do formy i wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec ok. 30-35 minut. Na wszelki wypadek sprawdzić patyczkiem czy jest upieczony. Upieczony wyjąć i odstawić na kratkę. Wystudzony owinąć folią i zostawić do drugiego dnia. 

Biszkopt przekroić na dwie równej grubości części. Jedną z nich włożyć do formy. I tu proponuję od razu podwyższyć boki bo ciasto wychodzi naprawdę wysokie. Można użyć papieru lub folii rantowej. Biszkopt w formie nasączyć (lub nie, jak kto woli). Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Potem podgrzać aż całkowicie się rozpuści. Nie studzić, ma być gorąca. Do dużej miski wsypać cukier waniliowy i puder, wlać zimną kremówkę. Ubijać na najwyższych obrotach. Kiedy śmietanka zacznie gęstnieć dodać do niej serek śmietankowy tak na 3 tury i ubić aż masa stanie się jednorodna i naprawdę gęsta. I wtedy wlać od razu całą gorącą żelatynę i wymieszać na najwyższych obrotach miksera. I teraz należy przyspieszyć ruchy 😉 Połowę tej masy wyłożyć na biszkopt w formie, rozsmarować równą warstwą. Na masie poukładać herbatniki, jeden obok drugiego. Na herbatniki wyłożyć masę kajmakową i rozsmarować. Na masie kajmakowej poukładać kolejną warstwę herbatników. A na herbatniki  wyłożyć resztę masy śmietankowej. Rozsmarować równą warstwą. Od razu położyć na masie drugi blat biszkoptu. Lekko docisnąć. Wstawić od razu do lodówki. Kiedy ciasto się schłodzi można już przygotować warstwę z malin. Galaretki zalać wrzącą wodą i dokładnie wymieszać. Odstawić do przestudzenia. Wystarczy jakieś  15 - 20 minut. Do lekko przestudzonej galaretki wsypać zamrożone maliny i wymieszać. Co jakiś czas przemieszać do momentu aż galaretka zacznie wyraźnie tężeć. Wtedy wyjąć ciasto z lodówki i na wierzch wylać maliny w galaretce. Ponownie wstawić do lodówki i tam przechowywać. 



sobota, 16 sierpnia 2025

Maślane ciasto ucierane z owocami

 Takie proste, szybkie i można użyć różne owoce. U mnie dzisiaj w przewadze są śliwki, ale trochę za mało  ich było a ja lubię dużo owoców w cieście, więc dołożyłam trochę borówek i trochę malin. I wyszło superowo. szczególnie, że całość zwieńczona pyszną maślaną kruszonką



Składniki: (wszystkie w temperaturze pokojowej)

* 250 g masła

* 1 szklanka cukru pudru

* 5 jajek rozdzielonych na białka i żółtka

* 2 łyżki octu

* 300 g mąki pszennej tortowej

* 2 opakowania budyniu waniliowego

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli


kruszonka:

* 125 g masła - roztopić i może być nawet gorące

* 180 g mąki

* 100 g cukru kryształu

Dodatkowo: śliwki lub inne owoce i ma ich być sporo. U mnie nie było widać nawet kawałka pustego ciasta. Chyba że ktoś lubi kawał wysokiego to da sobie ciasto w mniejszą formę i mnie owoców.




Sposób przygotowania:

Piekarnik włączyć na 180 stopni z grzaniem góra dół

Przygotować sobie kruszonkę: mąkę wymieszać z cukrem i zalać ciepłym/gorącym masłem. Wymieszać. 

Miękkie masło włożyć do misy, dodać puder i razem utrzeć na puch, do białości. Można to robić w misie robota ale ja przy takich ciastach preferuję mikser ręczny.  Żółtka wymieszać z octem i nie przerywając ucierania masła, stopniowo wlewać żółtka. Mąkę wymieszać z budyniami i proszkiem. Ucierając dodawać stopniowo mąkę po łyżce. Kiedy całość jest już połączona, należy ubić na sztywno białka z dodatkiem szczypty soli. Do ciasta dodawać pianę tak na 4 razy, za każdym razem dokładnie wymieszać. Ciasto przełożyć do formy 24 x 36 cm wyłożonej papierem do pieczenia (forma mierzona górą ma takie rozmiary bo dół  jest nieco mniejszy). Na wierzch wyłożyć owoce. Jeżeli to śliwki to układać skórką do spodu . Nie żałować tych owoców bo to w końcu ma być ciasto z owocami a nie placek ozdobiony nimi. Na wierzch posypać kruszonkę (ja nie dałam całości i resztę zamroziłam) . Całość wstawić do piekarnika i piec ok. 1 godziny. Piekarnika nie otwierać w trakcie pieczenia. Ciasto wychodzi maślane, wilgotne a puszyste. 





piątek, 8 sierpnia 2025

Szarlotka

 Najprostsze z ciast jakie może być. Szarlotka. Miała jabłka jakichś dwóch różnych gatunków, ale podobnych wygladem do siebie. Zielone z rumieńcem. Nazwy ich nie było więc i ja nie podam. Jednak to były jabłka z tzw. wczesnych. Pięknie się rozsmażyły i miały bardzo dużo soku w sobie. Aż byłam mocno zdziwiona ilością tego soku. Więc sobie wykombinowałam, że w części odlanego soku rozmieszam kisiel cytrynowy i wleję do jabłek. I to był dobry pomysł. 




Składniki:

* 400 g mąki pszennej tortowej
* 200 g masła mocno schłodzonego
* 3 żółtka i 1 całe jajko (jajka miałam mniej więcej rozmiar sklepowy L)
* 3 łyżki cukru pudru
* szczypta soli
* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków 

* 1,5 kg jabłek już ubranych i oczyszczonych
* sok z połowy cytryny
* kisiel cytrynowy (miałam Winiary z cukrem)
* cukier do smaku




Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania jabłek. Obrane już jabłka zetrzeć na tarce   jarzynowej i włożyć do rondla i dodać sok z cytryny. Zacząć podgrzewać. W trakcie wytwarza się sok i trzeba odlać ok. pół szklanki. Dodać cukier do smaku i smażyć aż jabłka zmiękną. One nie mają się całkiem rozsmażyć. W przestudzonym soku rozmieszać kisiel i wlać go do jabłek, energicznie wymieszać wszystko. Odstawić do przestudzenia. Jabłka powinny być całkiem schłodzone zanim trafią do szarlotki. 
Mąkę wymieszać z pudrem, proszkiem i solą . Wkroić zimne masło i posiekać na kaszkę (najlepiej robić to w malakserze). Dodać żółtka i jajko i ponownie włączyć malakser ale ciasto ma być w formie kruszonki, więc trzeba to monitorować, żeby nie zbiło się w kulę ciasta. Tortownicę o średnicy 27-28cm wyłożyć dno papierem. Na dnie wysypać trochę więcej jak połowę kruszonki i lekko ją ugnieść dłonią a następnie podpiec przez ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni. Podpieczone ciasto wyjąć i wystudzić. Na wystudzone wyłożyć jabłka a na jabłka posypać resztę kruszonki równą warstwą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 40 minut. 







sobota, 26 lipca 2025

Życie

 Niespodziwanie wczoraj dopadł mnie ciężki i rozwlekły zawał.  Nawet rano upiekłam pyszną szarlotka. I zaraz po tym sama zadzwoniłam po pogotowie. Tak duży ból w klatce był. Natychmiast z soru zostałam przewieziona na blok. W trakcie zatrzymałam się dwa razy. Dziwne uczucie.  Teraz leżę, kabli pełno,  ręce aż granatowe od ciągłego kłucia. Ale nie ma bólu,  choć pionu złapać nie mogę bo w głowie kołowrotek. 

piątek, 18 lipca 2025

Kolejne jagodzianki, kolejny przepis. Ciasto na jogurcie

 Lubię sobie eksperymentować z ciastem drożdżowym. Więc dzisiaj kolejna modyfikacja ciasta do jagodzianek. Bardzo, bardzo udana. A przy okazji i bułeczki w miarę zgrabne mi wyszły. I żadna nie pękła i jagody nie wyciekły. 


Tu widać jaką strukturę ma ciasto, jak bardzo delikatne i pulchne jest 



Składniki:

Ciasto: 

* 500 g mąki pszennej tortowej + ok. 3 łyżek  z małą górką do zaczynu

* 200 g mąki krupczatki

* 200 g jogurtu naturalnego (wyjąć wcześniej z lodówki żeby nabrał temperatury pokojowej)

* 200 ml mleka lekko ciepłego (z tego ok. 100 ml do zaczynu)

* 1 całe jajko + 4 żółtka

* ok. 3/4 szklanki cukru (z tego 1 łyżeczka do zaczynu)

* 120 g masła roztopionego lekko ciepłego

* 25-30 g drożdży świeżych

* szczypta soli

Dodatkowo:

ok. litr jagód

* 2 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)

* 2 łyżki cukru

* kruszonka (przepis na nią już wiele razy podawałam i można ją znaleźć pod tagiem "kruszonka"



Sposób przygotowania:

Zaczyn: Do miseczki wkruszyć drożdże, dodać łyżeczkę cukru, 3 łyżki mąki i mleko. Wmieszać i zostawić do wyrośnięcia.  Do misy robota dać obie maki i sól. Wymieszać zrobić dołek w mące. Wlać tam jogurt. Jajko razem z żółtkami ubić z cukrem do białości. Dodać do mąki. Dodać tam również wyrośnięty zaczyn. Zacząć wyrabiać. W trakcie wyrabiania dodawać pozostałe mleko. W zależności od wilgotności mąki i wielkości użytych jajek, mleka może wejść mniej lub więcej. Mnie weszło dokładnie łącznie te 200 ml. Kiedy ciasto już jest jednolite, ładnie wyrobione zacząć dolewać stopniowo letnie masło. Wyrabiać tak długo aż ciasto będzie odklejać się od ścianek miski. Ja dodatkowo test dłonią robię. Nie powinno się lepić do rąk. Tak wyrobione ciasto oprószyć bardzo delikatnie mąką, miskę nakryć ręcznikiem i zostawić do wyrastania. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. 

Ja ciasto podzieliłam sobie umownie na dwie mniej więcej równe części. Pierwszą część wyjęłam na blat leciutko oprószony mąką a drugą, odgazowaną zostawiłam w misce, pod przykryciem. 

Pierwszą część ciasta podzielić na kawałki (moje ważyły ok. 65-67 g każdy). Każdy kawałek uformować w kulkę. Nakryć ręcznikiem, żeby ciasto nie obsychało. Kiedy ostatnia kulka jest uformowana, pierwsza już trochę podrosła i można ją rozwałkować na okrąg. Ja układam taki okrągły placuszek w zagłębieniu dłoni, wsypuję jagody (maizenę wymieszać z cukrem i wsypać do miski z jagodami. Potrząsając miską wymieszać jagody z cukrem. Każda jagoda jest wtedy otoczona  maizeną i cukrem), tak ok. 2 czubatych łyżek. I zaczynam sklejać brzegi niczym pieroga. Bardzo dokładnie należy to zrobić. Odkładać uformowaną bułeczkę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Zachować spore odległości. Mnie na blachę weszło 11 bułeczek. Bułeczki nakryć ręcznikiem i odstawić do wyrośnięcia. Powinny wyraźnie wyrosnąć. Piekarnik nagrzać do 180 stopni z grzaniem góra dół. Bułeczki posmarować białkiem rozmieszanym z mlekiem . Posypać kruszonką i wstawić do piekarnika. Piec ok. 30 minut. Po upieczeniu odkładać na kratkę do wystudzenia. Drugą partię bułek zaczynam identycznie ważyć, kulkować, formować tuż przed wsadzeniem tych pierwszych do piekarnika. Wtedy mają czas wyrosnąć kiedy pierwsza partia się piecze. 

W sumie wyszło mi 22 jagodzianki i ta jedna maciupeńka 😄 bo przecież nie będę wyrzucać malutkiego kawałka ciasta. 

Tu pokazuję tę pierwszą partię bułeczek


i tę jedną maleńką 




piątek, 11 lipca 2025

Ciasto z masą z wiśni i kremem śmietankowo-serowym

 W planach była szarlotka z papierówek. Ale papierówek jeszcze nie ma w warzywniaku, za to dużo wiśni było. No i mus było wymyślić coś z wiśniami. Wiedziałam, że zrobię taką warstwę wiśniową, z lekka dumałam nad kremem ale wyzwaniem było jaki rodzaj ciasta do tego. Biszkopt od razu wydał mi się zbyt delikatny. Ucierane ? Te ucierane co znam, co piekłam to przeważnie rosną z górką a tu powinny być dwa równe blaty. No to stanęło na półkruchym. I to był najlepszy wybór.  Więc podaję przepis. 



Składniki:

Ciasto półkruche:

* 300 g maki pszennej tortowej

* 80 g cukru pudru

* 100 g masła (nie musi być mocno schłodzone)

* 2 całe jajka - średniej wielkości

* szczypta soli

* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Masa wiśniowa:

* 1 kg wiśni już wydrylowanych

* 150 g cukru

* 100 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 300 ml wody

* 1-2 łyżki soku z cytryny

Krem śmietankowo - serowy:

* 660 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 200 g sera śmietankowego (26% tłuszczu powinien mieć i mocno zwartą konsystencję)

* 2 łyżki cukru pudru

* 3 łyżeczki żelatyny

* 50 ml wody do żelatyny




Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania ciasta i upieczenia go. Ja robiłam wszystko w jednej misce. Mąkę, proszek, sól i puder wymieszać. Wkroić masło i zrobić  kruszonkę. Masło moje nie był twarde więc kruszonka w oka mgnieniu powstała. Jajka rozmieszać w filiżance i wlać do kruszonki. Wymieszać razem aż będzie jednolite ciasto. Wychodzi miękkie i plastyczne. Ciasto podzielić na dwie równe części. Każdą z nich rozwałkować bezpośrednio na papierze do pieczenia. Moje miało rozmiar dna formy, w której później składałam ciasto i wynosiło 21 x 32 cm.  Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni - termoobieg. Piec ok. 10 - 15 minut. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić. Jeden blat ułożyć w formie na dnie. Ja daję na spód i boki papier do pieczenia. 

Teraz czas na masę wiśniową. Wiśnie , cukier i sok z cytryny dać do rondla a rondel ustawić na niewielkie grzanie. Doprowadzić do zagotowania, co jakiś czas mieszając. Maizenę wymieszać dokładnie z wodą. Rondel zdjąć chwilowo z ognia i mieszając cały czas, wlewać powoli maizenę. Ustawić rondel ponownie na grzanie i mieszając non stop ale delikatnie, żeby nie zmasakrować wiśni, doprowadzić do zagotowania. Chwilkę pogotować aż masa z białej zrobi się praktycznie przezroczysta. Taką gorącą masę wyłożyć na ciasto w formie, wyrównać i odstawić do zupełnego wystudzenia. Kiedy wiśnie wystygną, przygotować krem śmietankowo - serowy.

Żelatynę zalać wodą i odczekać aż napęcznieje. Do dużej miski dać serek śmietankowy i krótko rozmieszać mikserem, razem z pudrem. Wlać kremówkę i ubijać na krem. Żelatynę podgrzać aż do rozpuszczenia się żelatyny. Ubijając krem wlać od razu całą  taką mocno ciepłą żelatynę i szybko mikserem rozmieszać. I bez obaw, żadne grudy się nie zrobią. Wyłożyć krem na masę wiśniową i wyrównać. Na krem ułożyć drugi blat ciasta. Wstawić do lodówki. Ja przed wstawieniem przykryłam ciasto. Po kilku godzinach oprószyć pudrem lub zrobić polewę czekoladową, co kto lubi. Ja postawiłam na puder, żeby czekolada nie zaburzała mi smaku wiśni. 








sobota, 5 lipca 2025

Wiejska tarta z morelami i jagodami

 Piekłam tartę wiejską ze śliwkami. Pyyyyyyszna bardzo była. Przypomniałam sobie jak zobaczyłam kilka sztuk moreli, które zostały a do tego zw dwie garstki jagód po wczorajszych jagodziankach. A już wiem, że połączenie moreli z jagodami to genialny smak. No to 5 minut roboty ciasta (bez żadnego miksera czy robota a będzie z korzyścią dla struktury i smaku ciasta) , godzina schładzania, lekko rozwałkować i do pieca na 45 minut. Nie mogłam się powstrzymać tylko takie bardzo gorące ukroiłam bo pachniało obłędnie. Na urodzie trochę szwank, ale kto by o tym myślał jak kawałek ciasta zniknął z prędkością światła 😂  Jagód nie było jakoś dużo, ale w trakcie pieczenia puściły sok i wydaję się że sporo ich było. Zdecydowanie więcej moreli jest a jagody sa dodatkiem tylko





Składniki:

Ciasto:

* 175 g mąki pszennej tortowej

* 2 łyżeczki cukru pudru

* szczypta soli

* 110 g zimnego masła

Wszystkie składniki dać do sporej miski i palcami rozgniatać, tak żeby powstała kruszonka. Nie musi to być drobna kruszonka, ba , nawet nie powinna.

Do kruszonki dodać teraz:

* 2 łyżki (płaskie łyżki) zimnej śmietany 18%  wymieszanej z 

* 2 łyżki soku z cytryny

Widelcem połączyć teraz wszystko. Jak już się połączy to rękami uformować kulę (nie zagniatać ciasta, to nie makaron), owinąć folią spożywczą i do lodówki na godzine albo i dłużej

Dodatkowo:

* kilka sztuk moreli (miałam chyba 8 sztuk) - pokrojone na takie grubsze półplaserki

* ze dwie garstki jagód

* 2 łyżki cukru - dałam trzcinowy

* 1 łyżka maizeny (skrobia kukurydziana)

* 1 malutkie jajko - do posmarowania boków ciasta

* cukier trzcinowy ze 2 łyżki do posypania na ciasto




Sposób przygotowania:

Piekarnik nastawić na 180 stopni z grzaniem góra - dół. Wyjąć ciasta z lodówki i położyć na papierze do pieczenia. Zero podsypywania na spód ani na wierzch mąką. Rozwałkować na okrąg tak mniej więcej 32 cm średnicy (a boki nie muszą być równe a wręcz nie powinny). Przełożyć od razy papier z rozwałkowanym już ciastem na blachę do pieczenia. Maizenę wymieszać z cukrem i dodać do owoców. Potrząsając delikatnie miskę,  wymieszać owoce z maizeną i cukrem. Nie używać żadnych łyżek do mieszania . Wyłożyć owoce na środku równą warstwą, zostawiając wolne boki tak. ok. 4-5 cm. Boki ciasta zawinąć na owoce. Posmarować je rozmieszanym jajkiem i posypać cukrem. Wstawić do nagrzanego już w tym czasie piekarnika i piec ok. 40-45 minut. Boki ciasta powinny być ładnie zarumienione. Wyjąć i odstawić na kratkę do przestudzenia. 



A na tej fotce widać jak ciasto listkuje, jakie jest kruche. To dzięki temu że masło  było w cieście w maleńkich kawałkach jeszcze 


piątek, 4 lipca 2025

Jagodzianki waniliowe

 Choć wyszły przepyszne to nie powalają urodą bo zachciało mi się wszystkie na jedną blachę ułożyć. Miały nieduże odstępy między sobą a wyrosły bardzo dużo. Więc po wyjęciu trzeba było je po prostu odrywać jedna od drugiej. Ciasto wyszło bardzo puchate i mięciuteńkie. Jeżeli będziecie robić z tego przepisu to lepiej całe ciasto podzielić na dwie części i najpierw z jednej połowy upiec jagodzianki. Jak pierwsze będą kończyć wyrastać już można będzie zacząć formować drugie. I wtedy jedne wyjąć już upieczone a do piekarnika wstawić drugie. 





Składniki:

Ciasto:

* 200 g mąki krupczatki

* 500g + 50g (do zaczynu) mąki pszennej tortowej 

* 350 ml ciepłego mleka (ma być lekko ciepłe ale nie gorące) - z tego połowa do zaczynu

* 150 g masła roztopionego 

* cukier - zależy jak słodkie ciasto lubimy . Ja dałam pół szklanki + 1 łyżka do zaczynu

* cukier waniliowy - cukier z ziarnami wanilii a nie wanilinowy - dałam 1 łyżeczkę

* 2 całe jajka + 3 żółtka 

* szczypta soli

* 30 g drożdży

Kruszonka:

* 100 g masła roztopionego - może być ciepłe a może być i gorące

* 150 g mąki pszennej tortowej

* 80 g cukru kryształu

Nadzienie z jagód: - wszystko razem wymieszać

* ok. 700 g jagód

* 3-4 łyżki cukru

* 3 łyżki maizeny (skrobia kukurydziana)




Sposób wykonania:

Mąki wymieszać razem z solą. Przygotować zaczyn: mąka, cukier, mleko i drożdże wymieszać razem i zostawić do wyrośnięcia. Żółtka i jajka ubić wraz z cukrem na puszystą gęstą masę. Do maki dodać wyrośnięty zaczyn i ubite jajka z cukrem. Wlać resztę ciepłego mleka i zacząć wyrabiać. Kiedy ciasto jest już dobrze wymieszane, stopniowo dolewać roztopione masło i wciąż wyrabiać. Wyrabiać dotąd aż ciasto będzie odchodzić od ręki. Oprószyć lekko mąką, miskę z ciastem nakryć i odstawić do wyrastania. Nie podaję czasu bo moje akurat podwoiło swoją objętość po niecałej pół godziny ale w zależności od temperatury pomieszczenia może trwać to o wiele dłużej. Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat oprószony delikatnie mąką i delikatnie je wyrobić. Podzielić na równe części. U mnie były to kawałki po ok. 72g każdy i wyszło ich równo 20. Ciasto wyszło na tyle fajne, że nie używałam ani grama mąki do formowania bułek czy ich wałkowania. Każdy kawałek uformować w kulkę.  Każdą kulkę rozwałkować na okrąg, ułożyć w zagłębieni dłoni i na środek wyłożyć jagody. Mnie wchodziły po 2, naprawdę mocno czubate łyżki jagód. Zakleić ciasto dokładnie. Sklejeniem układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pomiędzy bułkami zachować spore odstępy bo inaczej będą zrośnięte tak jak moje. Bułki nakryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia.  Kiedy jagodzianki wyrastają  można spokojnie przygotować kruszonkę. Wymieszać mąkę z cukrem i dodać do tego roztopione masło. Wymieszać najlepiej widelcem i odstawić do wystudzenia. Wyrośnięte jagodzianki posmarować białkiem rozmieszanym z odrobiną mleka i posypać kruszonką.  Wstawić na piekarnika nagrzanego do 175-180 stopni, z grzaniem góra dół. Piec ok. pół godziny. Po upieczeniu zdjąć z papieru i odstawić na kratkę do wystudzenia





piątek, 27 czerwca 2025

Biszkopt z masą jogurtową i żelką malinową

 No i zaś miał być inny wypiek a jest inny. Ale nie żałuję bo niby takie proste ciasto a jest wyśmienite w smaku. Na spodzie jest biszkopt, który każdy może sobie upiec wg swojego przepisu. Ja postawiłam na biszkopt tłuszczowy, który jest wilgotny i bardziej stabilny. 



Składniki:

Biszkopt:

* 4 jajka - rozdzielić (moje jajka były malutkie bo od młodych kur. Jeżeli macie większe jajka to wtedy dać 3 )

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 30 g skrobi ziemniaczanej

* 3 łyżki oleju

* 130 g cukru drobnego do wypieków

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

Masa jogurtowo-śmietankowa:

* 400 g jogurtu typu greckiego - schłodzony

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzona

* sok z cytryny ok. 3 łyżek (można dodać zamiast no. wanilię)

* 4 łyżeczki żelatyny

* 60 ml wody do napęcznienia żelatyny

* cukier - ja dałam 3 łyżki ale masa nie wyszła przesłodzona

* cukier puder - 1 łyżka - do ubijania kremówki

Żelka malinowa:

* 500 g malin - ja miałam zamrożone maliny

* cukier - w ilości takiej żeby masa malinowa nam smakowała. U mnie raptem 1 łyżka cukru

* sok z cytryny - 2 -3 łyżki

* 2 łyżeczki żelatyny

* 50 ml wody do żelatyny

Nasączenie:

ok. 150 ml wody przegotowanej, trochę cukru i sporo soku z cytryny



Sposób przygotowania:

Zacząć od przygotowania malin. Włożyć je do rondelka, dodać cukier o sok z cytryny, ustawić na małe grzanie. Doprowadzić prawie do zagotowania. I teraz można je po prostu zblendować lub tak jak ja, wylać na sito i przetrzeć żeby pozbyć się pesteczek. Odstawić do wystygnięcia. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Podgrzać do rozpuszczenia i dodać do malin, ale w momencie składania całości ciasta. Schłodzić wtedy aż masa zacznie robić się gęsta i dopiero w takiej postaci wylać na wierzch.

Biszkopt: tortownicę o średnicy 26-27 cm wyłożyć dno papierem. Włączyć piekarnik na 175 stopni a grzaniem góra dół. Maki wymieszać razem z proszkiem. Białka jajek przelać do dużej miski, żółtka zostawić w małej miseczce i zalać je olejem. Do białek dodać szczyptę soli i zacząć ubijać . Kiedy piana już stanie się biała, zacząć stopniowo dodawać cukier. Ubijać tak długo aż cały cukier się dokładnie rozpuści. Rozmieszać żółtka z olejem i wlać do sztywnej już piany. Chwilę wymieszać aż się połączą składniki. Odstawić już mikser. Przesiać ok. 1/3 mąki do masy jajecznej i delikatnie wymieszać. Znów 1/3 maki i delikatne mieszanie, żeby nie zniszczyć struktury jajek. I końcówka mąki, wymieszać. Wlać do tortownicy i wyrównać wierzch. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 25 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do studzenia.  Po wystudzeniu odciąć wierzch biszkoptu, wyrównując go tym samym. Włożyć do tortownicy/rantu. Brzegi można podwyższyć folią rantową . Nasączyć biszkopt. 

Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Do  miski wlać jogurt i wymieszać go z cukrem i sokiem z cytryny. Do drugiej miski wlać kremówkę i dodać cukier puder. Ubijać. tak na 3/4 sztywności. Podgrzać żelatynę do rozpuszczenia i wlać taką gorącą od razu do kremówki i szybko rozmieszać mikserem. Do razu dodać jogurt i szybko wymieszać z kremówką. Od razu wylać na biszkopt. Wyrównać wierzch i wstawić do lodówki aż masa się zetnie. Kiedy masa się zetnie, wylać na wierzch żelkę malinową i odstawić całość do lodówki.  Tam też przechowywać 





sobota, 21 czerwca 2025

Ucierane proste ciasto z morelami

 Przepis już wiekowy i nie raz pieczone było, ale jest tak smaczne a przy tym proste do zrobienia, że ponownie wpisuję.



Składniki: - wszystkie w temperaturze pokojowej

* 150 g masła

* 150 g cukru pudru

* 150 g  mąki pszennej tortowej

 * 3 całe jajka (średniej wielkości)

* szczypta soli

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia 

* morele

* płatki migdałowe

* 2 łyżki koniaku lub innego alkoholu, może być amaretto pasujące do płatków migdałowych





Sposób przygotowania:

Tę porcję piekłam w tortownicy o średnicy 22cm. Jeżeli chcesz większe ciasto to wystarczy zwiększyć składniki odpowiednio. Na 1 jajko przypada po 50g każdego z sypkich odważanych produktów. 

Tortownicę wyłożyć dno papierem a boki posmarować masłem. Piekarnik włączyć na 180 stopni z grzaniem góra dół. 

W misce ubić masło z pudrem. Kiedy masa będzie dobrze ubita, wciąż ubijając dodawać po jednym jajku, za każdym razem jajko ma się dobrze połączyć z masą maślaną. Teraz wymieszać mąkę z proszkiem i solą i na trzy-cztery tury dodać do masy maślanej, ubijając. I już gotowe. Ja na sam koniec dodałam 2 łyżki koniaku. Całość przełożyć do tortownicy, na wierzch poukładać morele gęsto, jedna obok drugiej ( u mnie prawie nie było widać ciasta spod moreli), posypać płatkami i wstawić do już nagrzanego piekarnika. Piec ok. 40 minut. Po upieczeniu od razu wyjąć i odstawić na kratkę do studzenia.  Ten kawałek kroiłam z jeszcze gorącego ciasta. 




Knedle serowe z morelami

 Przepis już nie raz tu wpisywany, ale powtórzę po raz kolejny bo dzisiaj zrobiłam na obiad. Tak się najadłam że chyba mnie rozerwie 😂 Ale nie żałuję niczego . Raz w roku można. 



Składniki:

* 250 g twarogu 

* 1 jajko

* ok. 3/4 szklanki maki (nie wsypujemy całości od razu, bo ser ma różną wilgotność i czasami wskazana ilość może być za duża albo ciut za mała)

* szczypta soli

* 3 łyżki roztopionego masła

* morele (dzisiaj wyszło mi 10 sztuk knedli)

* cukier trzcinowy do moreli





Sposób przygotowania:

Ser rozdrobnić widelcem razem z solą i jajkiem. Dosypać mąkę i wyrabiać najpierw widelcem, a potem dłonią. Kiedy ciasto jest mniej więcej wymieszane, dodać należy masło. Zagnieść krótko, owinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki. Moje było w lodówce raptem godzinę, ale spokojnie może być o wiele dłużej. 

Wstawić wodę w szerokim rondlu do zagotowania. Posolić ją.

Morele częściowo naciąć nożem i wyciągnąć pestkę z każdej. W miejsce pestki wsypać cukier trzcinowy i ponownie złożyć morelę w pełny owoc. 

Odcinać kawałki ciasta, rozpłaszczyć na placuszek, ułożyć morele w środku i dokładnie bardzo zakleić. Odkładać na deseczkę, oprószoną mąką.

Wkładać knedle do wrzącej wody, delikatnie przemieszać aby nie przywarły do dna. Od momentu kiedy knedle wypłyną na wierzch, zmniejszyć ogień pod rondlem i gotować 8 minut. 

Ugotowane wyjąć łyżką cedzakową na talerz, aby lekko odparowały. 

Podawać można tak jak ja, ze śmietaną kwaśną ale wymieszaną z cukrem trzcinowym lub z masłem i np. zrumienioną na nim bułką tartą (ja najpierw rumienię bułkę na suchej patelni  i do zrumienionej wrzucam masło)



czwartek, 19 czerwca 2025

Carlota de limon

 Deser nie deser ale raczej deser w formie ciasta. Dzisiaj w nowej mojej wersji i powiem szczerze, że genialna w smaku mi wyszła. Ten kawałek to pochłonęłam chyba w 5 sekund. Pierwsza wersja jest na bazie cytryn . Dzisiejsza na bazie limonek. I uwaga do limonek. Jak macie jakiś dobry warzywniak to kupujcie tam limonki. Te marketowe nawet się nie umywają do tych, które kupowałam w warzywniaku. 




Składniki:

* puszka mleka (530 ml) skondensowanego słodzonego - lekko schłodzonego

* 170 ml mleka skondensowanego niesłodzonego ( z kartonika, takie jak do kawy) - schłodzonego

* 330 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 200 - 220 ml soku wyciśniętego z limonek ( miałam 5 limonek ale były spore. Tych marketowych to chyba by trzeba co najmniej 7-8)

* skórka otarta z 1-2 limonek. 

* herbatniki - miałam jakieś maślane i nie pytajcie ile ich było 





Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania formy. Ja miałam formę 24 x 24 cm. Ale może być węższa i wtedy zrobicie np. 4 warstwy herbatnik. Tu nie ma reguły sztywnej. Formę należy wyłożyć folią . Dobra jest folia spożywcza ale i aluminiowa również. Ja użyłam tej drugiej bo spożywcza zaczęła mi się lepić do wszystkiego 😄

Na dnie formy ułożyć warstwę herbatników, jeden obok drugiego.  Do dużej miski wlać śmietankę kremówkę (mocno schłodzona) i zacząć ubijać. Kiedy kremówka zacznie lekko gęstnieć (nie ubijamy na sztywno absolutnie), nie przerywając ubijania zacząć wlewać małą strużką mleko z puszki. Kiedy już całe mleko jest ubite ze śmietanką, zaczynamy dolewać stopniowo zwykłe mleko skondensowane. I znów nie przerywając ubijania zaczynamy dolewać sok z limonek. Masa powinna dość mocno zgęstnieć ale wciąż jest prawie płynna. Na koniec dodajemy otartą skórkę i już wymieszać całość łopatką. 1/3 masy wyłożyć na herbatniki i wyrównać. Ułożyć drugą warstwę herbatników a na nią 1/3 masy i wyrównać. I ostatnia warstwa herbatników a na nią reszta masy, wyrównać . Oczywiście nie muszą być to idealne 1/3. Ja na wierzch zostawiłam nieco mniej masy.  Całość wstawić do lodówki na kilka godzin i tam później przechowywać. Herbatniki pięknie zmiękną, masa się całkiem zetnie ale wciąż będzie miękka i bardzo delikatna. Deser wręcz rozpływa się w ustach a robi się go naprawdę bardzo szybko, bo ubijanie składników zajęło mi ok. 5 minut. 

Ja bardzo lubię dodatek malin do carloty ale nie jest to obowiązkowe. 






piątek, 13 czerwca 2025

Torcik truskawkowy

 Jednym słowem biszkopt przełożony musem truskawkowym.  U mnie w formie prostokątnej ale można i w okrągłej tortownicy zrobić. Jest naprawdę wysoko. Ale można wziąć ciut większą formę i będzie wtedy niższy. W sumie bardzo proste ciasto do zrobienia 





Składniki:

Biszkopt:

* 5 jajek (miałam raczej mniejsze jajka i jedno b. duże, które miało dwa żółtka) - rozdzielić na białka i żółtka (jajka używam zawsze w temperaturze pokojowej a nawet lekko podgrzane)

* 1 szklanka mąki (szklanka ma pojemność 250 ml) w tym 1/4 to mąka ziemniaczana

* 1 szklanka cukru drobnego 

* szczypta soli

Mus truskawkowy:

* 800 g truskawek już oczyszczonych - pokroić na mniejsze części

* 500 ml śmietanki kremówki 36%

* sok z połowy cytryny

* 3 - 5 łyżek cukru (w zależności jak słodkie truskawki są)

* 4 łyżki żelatyny + 100 ml wody 

Dodatkowo:

* 2 opakowania galaretki truskawkowej

* 500 g truskawek pokrojonych na małe kawałki

* 500 ml wrzątku do rozpuszczenia galaretek

Nasączenie:

* przegotowana woda (ok. 150-200 ml), łyżeczka cukru, sok z cytryny - w proporcjach jakie lubimy





Sposób przygotowania:

Przygotować formę . Moja ma rozmiar 28 x 18,5 cm.  Dno wykładam papierem a boki nie są niczym smarowane. Piekarnik wstawić na grzanie góra-dół i 175 stopni. 

Obie maki wymieszać w miseczce. Do dużej miski dać białka i szczyptę soli. Zacząć ubijać. Kiedy piana zbieleje, zacząć dodawać po łyżce cukru. Ubijać tak długo aż cukier całkowicie rozpuści się. Wtedy zmniejszając obroty miksera, dodawać po jednym żółtku. Już nie ubijamy długo, byle tylko żółtko połączyło się z pianą. Kiedy już wszystkie żółtka są rozmieszane z pianą, przesiać ok. 1/3 maki i wymieszać szpatułką dokładnie a delikatnie. Ponownie przesiać 1/3 mąki i znów wymieszać. I reszta przesianej maki, wymieszać. Wlać ciasto do formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec ok. 35 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia.  Wystudzony biszkopt przeciąć na dwa równej grubości blaty.  Jeden blat nasączyć i wyłożyć na niego połowę musu. Na mus wyłożyć drugi blat, nasączyć i wyłożyć resztę musu. Wstawić do lodówki.

Galaretki zalać wrzątkiem i wymieszać. Odstawić do zupełnego wystudzenia a nawet galaretka powinna lekko gęstnieć jak będziemy ją wylewać na truskawki.

Mus truskawkowy: truskawki włożyć do rondla, dodać cukier i sok z cytryny. Podgrzewać do zagotowania i gotować ok. 3-5 minut aż truskawki będą się rozpadać.  Całość zblendować i wylać na sitko umieszczone na misce. Przetrzeć przez sitko i całkowicie wystudzić. Można nawet teraz lekko schłodzić. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia . Podgrzać aż żelatyna rozpuści się. Śmietanę ubić z dodatkiem cukru pudru (jedna łyżka jedynie, bo cukier już jest w truskawkach) tak na 3/4. Podgrzaną żelatynę dodać do truskawek i wymieszać dokładnie. Teraz dodać ok. 1/4 ubitej kremówki i wymieszać. Ponownie dodać 1/4 kremówki i znów wymieszać dokładnie. Dodać resztę i wymieszać. I teraz musimy się sprężyć, bo żelatyna już zaczyna ścinać mus. Od razu wykładać jak wyżej opisałam. Kiedy mus się już zetnie, wyłożyć pokrojone truskawki i zalewamy galaretką. Całość wstawiamy do lodówki i tam przechowujemy. 

Jak pisałam, ciasto wychodzi naprawdę wysokie, sporo ponad rant mojej tortownicy. Ja użyłam foli rantowej żeby całe ciasto było stabilne. 




piątek, 6 czerwca 2025

Sernik (pieczony) z musem truskawkowym

 Tak się wczoraj biłam z myślami. Sernik na zimno czy sernik pieczony. Pewna byłam jedynie dodatku truskawek, bez względu na ich formę w tym serniku. I stanęło jednak na takim pieczonym. I dobrze zrobiłam bo wyszedł genialny w smaku.





Składniki:

Spód: 

Herbatniki Digestive (opakowanie 250 g) zmielone + ok. 100 g masła roztopionego

Sernik: (wszystkie składniki wyjęłam trochę więcej jak godzinę przed robieniem sernika)

* 1 kg twarogu sernikowego o zawartości tłuszczu 18%  (powinien być zwarty)

* 500 ml śmietanki kremówki 36%

* 5 jajek (tym razem nie miałam dużych jajek, tylko raczej mniejsze)

* 3 łyżki mąki pszennej tortowej - odmierzałam z małą górką

* skórka otarta z jednej cytryny i sok z połowy cytryny

* 1 szklanka cukru pudru 

Mus truskawkowy:

* 500-550 g truskawek 

* 2 - 3 łyżki cukru (w zależności jak słodkie truskawki są)

* sok z połowy cytryny

* 330 ml śmietanki kremówki 36% - bardzo mocno schłodzona

* 1,5 łyżki żelatyny + ok. 50 ml wody





Sposób wykonania:

Tortownicę o średnicy 27 cm wyłożyć spód papierem. Rozsypać na dnie zmielone herbatniki wymieszane z masłem.  Dnem szklanki czy płaskiego kubka ubić herbatniki formując delikatnie boki. Wstawić tortownice do lodówki. 

Wszystkie składniki sernika dać do dużej miski. Mikserem na  małych obrotach wymieszać dokładnie wszystko, do uzyskania gładkiej masy serowej. 

Piekarnik nagrzać do 180 stopni, grzanie góra dół. Na dnie piekarnika ustawić naczynie z wodą. Masę serową przelać do tortownicy. Wyrównać wierzch i kilka razy stuknąć dnem o blat, żeby pozbyć się niepotrzebnych pęcherzyków powietrza. Wstawić do piekarnika i piec 10 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni. W tej temperaturze piec ok. 80 minut.  Po upieczeniu wyłączyć piekarnik i drzwiczki uchylić minimalnie. Ja wkładam rękawicę kuchenną pomiędzy drzwiczki. Zostawić na 15 minut. Po tym czasie otworzyć drzwiczki trochę więcej, tak na max. 10cm i kolejne 15 minut czekania.  Teraz można już wyjąć i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia.  Na wystudzony wyłożyć mus truskawkowy i wstawić do lodówki. 

Mus truskawkowy: Truskawki włożyć do rondla. Moje były duże więc je przekroiłam na mniejsze kawałki. Dodać sok z cytryny i cukier. Na małym ogniu doprowadzić do zagotowania i gotować ok. 5 minut. Całość dokładnie zblendować i można przetrzeć przez sitko czego ja nie zrobiłam. Żelatynę zalać wodą o odstawić do napęcznienia. Podgrzać aż żelatyna się całkowicie rozpuści. Dodać do zblendowanych truskawek. Odstawić do zupełnego wystudzenia i trochę schłodzić w lodówce.  Śmietankę kremówkę ubić tak na 3/4 . Dodać 1-2 łyżki kremówki do schłodzonych truskawek i dokładnie wszystko wymieszać. Dodać kolejne 2 łyżki i znów dokładnie wymieszać. Dodać resztę kremówki i ostatnie mieszanie. Wylać mus na schłodzony sernik a sernik wstawić od razu do lodówki. Powinien odstać w lodówce ok. 6 godzin. 




piątek, 30 maja 2025

Klasyk. Biszkopt z bitą śmietaną i truskawkami w galaretce

 Dla mnie właściwie klasyk to jest wtedy gdzie zamiast śmietany jest krem budyniowy. I taki był właśnie plan. Nawet poleciałam po mleko do sklepu. Już miałam się brać za gotowanie budyniu i zajrzałam do lodówki po jajka, to w oczy mi wpadło mascarpone, któremu wychodził termin ważności. No i zmiana planów od razu nastąpiła.  Dodatkiem, którego raczej nie stosowałam, jest tutaj dżem truskawkowy. Ale nie jakiś tam sklepowy gdzie truskawek jest jak na lekarstwo. Tu jest prawdziwy dżem z truskawek z dodatkiem jedynie cukru (zwykłego a nie żelującego) i soku z cytryny. I dlatego postanowiłam go dać. I to był dobry pomysł. Jeżeli nie macie takiego dżemu to lepiej nic nie dawać na biszkopt. 





Składniki:

Biszkopt:

* 4 duże jajka rozdzielone na białka i żółtka (jajka mają być w temperaturze pokojowej) . Jeżeli masz jajka w lodówce to przełóż je do miski i zalej ciepła wodą, że się ociepliły

* 150 g cukru drobnego do wypieków

* 100 g mąki pszennej tortowej

* 50 g skrobi ziemniaczanej

* szczypta soli

Masa śmietankowa:

* 500 ml śmietanki kremówki 36% - mocno schłodzonej

* 250 g mascarpone - mocno schłodzone

* 2 łyżki cukru pudru

* 1,5 łyżki żelatyny

* ok. 80 ml wody dla żelatyny

Część truskawkowa:

* 1 kg truskawek umytych i pokrojonych  na mniejsze kawałki (mnie weszło chyba trochę więcej niż kilogram)

* 3 opakowania galaretki truskawkowej

* 750 ml gorącej wody do rozpuszczenia galaretki

Dodatkowo:

* nasączenie - ok. 150 ml przegotowanej i przestudzonej wody z dodatkiem  łyżeczki cukru i soku z połowy cytryny

* 200 g - dżem truskawkowy (przeczytaj wyżej jaki to ma być dżem)





Sposób przygotowania:

Zacząć od umycia truskawek i pokrojenia ich na mniejsze części. Możesz użyć całych truskawek, ale wtedy będzie ich na cieście, jak na  lekarstwo. My chcąc mieć ciasto z truskawkami to dajemy ich na full. Następnie do miski wsypać galaretki i zalać wrzącą wodą. Wymieszać aż całkiem się rozpuści. Odstawić do wystygnięcia. 

Przygotować formę 24 x 36cm. Ja układam jedynie na dnie papier a moja forma mierzona i górą i dołem ma jednakowy rozmiar. Nastawić piekarnik z grzaniem góra dół, na 175 stopni. Białka ze szczyptą soli ubijać aż staną się białe. Wciąż ubijać ale dodawać stopniowo cukier. Ubijać tak długo aż cukier przestanie być wyczuwalny. Dodawać po żółtku, za każdym razem krótko zmiksować, tylko do połączenia. Kiedy wszystkie żółtka już będą połączone, mikser już można spokojnie odstawić. Obie mąki wymieszać i przesiać ok. 1/3 do masy jajecznej, wymieszać delikatnie szpatułką. Ponownie przesiać 1/3 mąki i znów wymieszać. Resztę przesiać i dokładnie ale delikatnie wymieszać. Przelać ciasto do formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec ok. 20-30 minut (wszystko zależy od piekarnika). Po upieczeniu wyjąć i odstawić na kratkę do wystudzenia. Biszkopt nasączyć . Teraz rozsmarować cienką warstwą dżem. 

Żelatynę zalać wodą, wymieszać i odstawić do napęcznienia. Kiedy napęcznieje, podgrzać aż się całkowicie rozpuści. Używamy takiej mocno ciepłej żelatyny. Do miski dać mascarpone, kremówkę i puder. Zacząć ubijać na wysokich obrotach miksera. Kiedy masa śmietanowa jest ubita tak na 3/4 , wlać od razu całą dobrze ciepłą żelatynę i jeszcze krótko ubić, żeby dobrze żelatyna się rozprowadziła w masie śmietanowej. Od razu wyłożyć na biszkopt i szybko rozsmarować równą warstwą. Wyłożyć na masę śmietanową truskawki i wstawić do lodówki. Na truskawki wylać galaretkę ale powinna być już taka lekko gęstniejąca. I znów do lodówki i tam przechowywać.