Mus korzystać z sezonu na śliwki. Dzisiaj miałam jakieś takie duże, kształtem przypominające węgierki. Każdą przekroiłam na 4 części. Jeżeli będziecie mieć śliwki wielkości węgierki to wystarczy na pół przekroić. Ciasto bardzo proste i szybkie do zrobienia a do tego bardzo smaczne.
Składniki: - wszystkie w temperaturze pokojowej.
* 200 g masła
* 160 g cukru drobnego do wypieków
* 4 jajka (ja miałam różnej wielkości ale można przyjąć, że muszą być średniej wielkości)
* 230 g mąki pszennej tortowej
* 1 płaska łyżeczka proszku do wypieków
* szczypta soli.
* śliwki
Sposób przygotowania:
Przygotować formę . Ja użyłam formy 28 x 18,5 cm. Nastawić piekarnik na 175 stopni z grzaniem góra dół.
Mąkę wymieszać z solą i proszkiem . Masło przełożyć do sporej miski, dodać cukier i ubijać przez kilka minut (ok. 7 minut mi to zajęło), do białości. Teraz można wbijać jajka, jedno po drugim. Za każdym jajkiem trzeba bardzo dokładnie wszystko utrzeć i dopiero można dodać kolejne jajko. Na koniec przegarnąć ciasto po bokach i od spodu, szpatułką. I jeszcze raz minutkę ubić. Ciasto przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać. Ułożyć śliwki skórką do dołu, lekko je wciskając w ciasto. Wstawić ciasto do piekarnika i piec ok. 40 - 45 minut. Po 30 minutach pieczenia zwiększyć temperaturę do 180 stopni. Przed wyjęciem z piekarnika najlepiej sprawdzić ciasto patyczkiem. Formą z ciastem odstawić na kratkę do studzenia. Po ok. 10 minutach już odpięłam boki tortownicy.


