Nie pytajcie mnie skąd ta nazwa bo nie mam pojęcia, ale pod tą nazwą znalazłam przepis forum kulinarnym Wielkie żarcie . Dość długo siedział przepisany w zeszycie aż się doczekał. Ja nie piernikowa, ale ten piernik wyjątkowo mi posmakował. Baaaaardzo dobry.
Składniki:
Ciasto:
* 600 g maki pszennej tortowej
* 250 g miodu
* 150 g masła
* 150 g cukru
* 3 całe jajka (ja miałam duże jajka)
* 1 łyżeczka amoniaku
* 1 łyżeczka sody
* przyprawa do piernika (ja używam tylko i wyłącznie przyprawę firmy Kotanyi gdzie są same zmielone przyprawy bez zbędnych dodatków maki, kakao czy innych)
Krem:
* 5 żółtek
* 3 łyżki cukru (można dać i więcej)
* 1 łyżka maki ziemniaczanej (odmierzałam z górką i to sporą bo ja mam takie płaskie łyżki)
* 1 łyżka mąki pszennej - również odmierzane z górką
* 500 ml mleka
* 250 - 300 g masła (ja dałam 300 g masła) - temperatura pokojowa
Dodatkowo:
* słoiczek powideł węgierkowych - mam swoje powidła, dosyć gęste
* ok. 200 ml nalewki lub czegoś innego do nasączenia (miałam nalewkę więc jej użyłam i fantastycznie podbiła smak piernika a była to nalewka wiśniowa na rumie)
* polewa czekoladowa lub ganache (u mnie zawsze jest ganache)
Sposób przygotowania:
Dzień wcześniej należy przygotować ciasto, które jest przechowywane w lodówce przez 24 godziny.
Ciasto:
Masło z miodem i cukrem roztopić ale nie gotować. Cukier powinien się rozpuścić. Przestudzić. Do miski wsypać mąkę, sodę, amoniak i przyprawę do piernika. Do sporej miski przelać schłodzone masło z miodem. Stopniowo dodawać mąkę i wbijać po jednym jajku. Miksować mikserem. Można spokojnie robić w robocie . Dobrze wymieszane ciasto nakryć w misce folią spożywczą i wstawić do lodówki na 24 godziny. Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki i podzielić na 4 równe części. Każdą z części należy rozwałkować na wielkość 26 x 21 cm od razu na papierze do pieczenia. Ja rozwałkowałam na trochę większy rozmiar i docinałam blaty od razu po upieczeniu. Ciasto delikatnie ponakłuwać . Piec każdy blat osobno w piekarniku nagrzanym do 175-180 stopni przez ok. 10 minut. Wyjąć i dobrze wystudzić.
Krem:
Żółtka, mąki, cukier dokładnie rozmieszać w połowie szklanki mleka. Pozostałe mleko zagotować. Na gotujące się mleko wlać pomału masę żółtkową i ciągle mieszając doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia, nakryć folią w kontakcie i całkowicie wystudzić. Masło utrzeć do białości i wtedy dodawać po łyżce budyniu, ciągle ucierając.
Składanie ciasta: Ułożyć w formie pierwszy blat piernika, ponakłuwać patyczkiem i posmarować nalewką czy innym ponczem (te 200 ml wystarczyło mi na 4 blaty). Odczekać aż się nalewka wchłonie i posmarować ciasto 1/3 ilości powideł. Na powidła wyłożyć 1/3 kremu. Nałożyć na krem kolejny blat, lekko docisnąć i powtórzyć nakładanie. Ostatni blat niczym nie smarować. Ciasto nakryć folią spożywczą i zostawić na blacie na ok. godzinę. Po tym czasie wstawić do lodówki. U mnie stało w lodówce całą noc. Rano zrobiłam ganache i wylałam na wierzch piernika .
Krysiu, wspaniały ten piernik :). Podzielam Twoją opinię o przyprawie Kotanyi, z dostępnych na rynku jest najlepsza.
OdpowiedzUsuńTo jedyna przyprawa która nie ma zbędnych dodatków. A piernik bardzo, bardzo polecam bo jest przepyszny
Usuń