Translate

niedziela, 18 grudnia 2016

Eklerki

Wracam do przepisów archiwalnych. Dzisiaj wpis z marca 2015r. Przepis na eklerki.





Eklerki

Składniki ciasta:

* 250 ml wody
* 250 ml mąki
* 130 g margaryny
* 5 jajek (miałam duże jajka)
* szczypta proszku do pieczenia (ok, 1/4 łyżeczki)

Składniki kremu:

* 500 ml mleka
* 1 opakowanie budyniu o smaku waniliowym
* 2 łyżki skrobi kukurydzianej
* 3 żółtka ( z dużych jaj)
* kilka łyżek cukru (ja daję trzcinowy nierafinowany)
* 200 g masła

Sposób przygotowania:

Do rondelka wlać wodę i dodać margarynę. Zagotować i na gotującą wodę wsypać mąkę. Szybko wszystko wymieszać i mieszać gotując na małym ogniu ok. 3 - 5 minut, aż ciasto będzie pięknie połączone i szkliste. Zdjąć z ognia i przestudzić. Do letniej masy wbić jajko i dokładnie zmiksować. Kolejne jajka dodawać, kiedy za każdym razem masa jest bardzo dobrze zmiksowana. Z ostatnim jakiem dosypać odrobinę proszku do pieczenia.
Dobrze wyrobione ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z nałożoną dość szeroką, dużą gwiazdką-koncówką. Wyciskać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, paski długości ok. 8 cm (lub mniejsze i będziemy mieć wtedy mini eklery), w sporych odstępach jeden od drugiego. Blachę wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni - termoobieg. Pieczemy ok. 20 - 30 minut (ja trzymałam 30 minut). Upieczone wyjąć na kratkę do wystudzenia. Wystudzone przekroić na pół i nałożyć krem.
Krem: 300 ml mleka zagotować a w pozostałym mleku rozmieszać cukier, budyń, skrobię i żółtka. Mieszaninę wlać na gotujące się mleko i doprowadzić do zagotowania. Garnek zdjąć z ognia, na budyń nałożyć folię spożywczą i odstawić do przestygnięcia. budyń powinien być przestudzony ale jednak dosyć ciepły. Na przestudzeniu, zdejmujemy folię i na ciepły budyń wykładamy masło (pokroić na mniejsze kawałki) i od razu miksujemy na gładką masę. Wstawić do lodówki na kilka, kilkanaście minut aby krem stężał. Przekładamy do rękawa cukierniczego i nakładamy na eklerki. 
Wierzch eklerków można posmarować czekoladą, ale ja nie lubię połączenia ciasta parzonego i czekolady i zostawiłam takie gołe.


niedziela, 11 grudnia 2016

Pączki. Bez zaczynu i wyrastania

Pączki. Pączki z historią w tle. Ehhhhhhhhhhhh, "gwiazdy" :( Trudno. Poprzedni początek musiałam wywalić. Ale pączki polecam z całego serca. Robi się bardzo szybko i są bardzo, ale to bardzo smaczne. Na pewno będę je powtarzać.



Porcja na 20 pączków

* 500 g mąki (mąki nie dosypujemy wiecej choć będzie nas kusiło)
* 4 żółtka
* 1 szklanka mleka (szklanka o pojemności 250 ml)
* 1/4 szklanki oleju
* 1/4 szklanki cukru (dałam 3 łyżki)
* 60 - 70 g masła (w przepisie była margaryna)
* 30-40  g drożdży
* marmolada do nadziewania i cukier puder do posypania
* tłuszcz do smażenia ( u mnie smalec z niewielkim dodatkiem oleju)

Sposób przygotowania:

Żółtka utrzeć z drożdżami. Mleko podgrzać razem z olejem, masłem i cukrem, aż do rozpuszczenia się masła. Utarte żółtka mieszać z mąką, dosypując małymi partiami. Zaczynamy dolewać ciepłe mleko i dosypywać stopniowo mąkę, wyrabiając cały czas. Ciasto musi być lśniące, delikatne i luźne. I teraz zaskoczenie :) . Wstawiamy rondel z tłuszczem do smażenia na gaz (tak, tak to nie pomyłka ), aby tłuszcz był już gorący, gdy ulepimy pączki. Ciasta nie odstawiamy do wyrastania, tylko od razu dzielimy na porcje. Odważamy po ok. 50 g ciasta na 1 pączka. i Odkładamy na oprószony blat. Należy robić to bardzo szybko bo ciasto w oczach wręcz rośnie. Teraz każdy odważony kawałek ciasta nadziewamy marmoladą, kulamy pączka, spłaszczamy i odstawiamy na oprószony niezwykle delikatnie blat, nakrywając od razu ściereczką. Jak skończymy robić ostatniego pączka, to jeszcze tylko kilka minut i można już smażyć . Ja właściwie to już nie czekałam, tylko od razu smażyłam. Smażymy w rondlu (ja mam duży rondel), po 4 sztuki , przykrywając pokrywką. Jedną stronę smażymy ok. 3 minut. Odkrywamy pokrywkę, pączki odwracamy na drugą stronę i dosmażamy. Teraz sprawdzamy patyczkiem, czy pączek jest odpowiednio usmażony. Wyławiamy pączki z tłuszczu i odstawiamy na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem. Wystudzone pączki posypać cukrem pudrem.


sobota, 3 grudnia 2016

Pierogi z dudkami

Tylko mama takie robiła. Ja do tej pory nigdy. Po prostu obrzydzenie mnie brało jak tylko widziałam takie surowe dudki (płucka wieprzowe)). Wreszcie przemogłam się i swoje uprzedzenia, bo wciąż pamiętam smak tych maminych pierogów. I warto było, bo to jedne z najsmaczniejszych pierogów pod słońcem.




Składniki:

* nie ważyłam bardzo dokładnie składników, więc proporcje takie mniej więcej podaję

Farsz:

* 1,5 kg dudków (płucka wieprzowe) - oczyścić i pokroić na mniejsze kawałki
* 1 -2 serca wieprzowe
* ok. 1 kg kapusty kiszonej
* liść laurowy, ziele angielskie (ze 3 ziarnka), sól, pieprz
* kawałek ok. 100 g słoniny
* 1 nieduża cebula

Do tej ilości farszu zagniotłam ciasto na pierogi z 1 kg mąki. Ja do ciasta dodaję gorącą wodę, jajko i ze 3 łyżki oleju.

Oczyszczone dudki i serce zalać wodą o gotować ok. 1-1,5 godziny. W trakcie doprawić solą. Wyjąc i wystudzić. W tym samym czasie obgotować kapustę kiszoną z dodatkiem listka laurowego i ziela. Kapustę wystudzić , wyjąc przyprawy a następnie posiekać. Wystudzone dudki zmielić w maszynce do mięsa.
Słoninę pokroić w drobniutką kostkę i smażyć w bardzo dużym rondu (będziemy dokładać tu farsz i rondel musi być naprawdę duży). Do lekko zrumienionej słoniny dodać drobno pokrojoną cebulę. Smażyć razem do zezłocenia cebuli. Dodać farsz i dokładnie wymieszać. Dosolić i dodać sporo świeżo mielonego pieprzu. Smażyć aż farsz będzie gorący i dokładnie wymieszany. Przestudzić. Przestudzonym (nie nie bardzo zimnym) nadziewać pierogi.



piątek, 25 listopada 2016

Pieguski

Mało kiedy piekę drobne wypieki, bo zdecydowanie jednak wolę ciasta. Ale od kilku dni chodziły za mną pieguski. Wiele przepisów czytałam ale skorzystałam z przepisu na pieguski z forum cincin. I to był bardzo dobry wybór :) Ciastka wyszły niesamowicie kruche i są przepyszne wręcz. Dodałam do nich garstkę orzechów włoskich posiekanych, opakowanie kropelek czekoladowych i rodzynki, tak ze dwie garstki.



Przepis zacytuję, bo nic w nim nie zmieniałam
" * 250g masła w temperaturze pokojowej,
* niepełna szklanka cukru ( w proporcjach 2/3 białego, 1/3 jasnobrązowego),
* 1 jajko,
* 1 płaska łyżeczka sody,
* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
* 1/2 łyżeczki soli,
* 2 1/2 szklanki mąki,
* pół łyżeczki aromatu rumowego bądź waniliowego.

Dodatki:

* czekolada w kawałkach, (tu dałam kropelki czekoladowe)
* rodzynki (jeżeli duże to pokroić),
* orzechy/migdały (posiekane).

1. Czekoladę pokroić w kostkę, orzechy posiekać, ale dość grubo, rodzynki również jeżeli są duże.
2. Masło utrzeć z cukrem i jajkiem. Dodać przesianą mąkę, sodę, proszek oraz sól i dokładnie wymieszać.
3. Do masy dorzucić bakalie.
4. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni (z termoobiegiem).
5. Z masy lepić kuleczki o średnicy 3-4 cm i układać na blaszce, max 22-24 ciasteczka na jedną blaszkę (ja niepotrzebnie każdą kulkę leciuteńko spłaszczyłam i ciastka się troszkę pozlepiały, ale później bardzo ładnie rozdzieliły).
6. Piec 10-15 minut na złoto, ciasteczka powinny być jeszcze lekko miękkie, stwardnieją gdy ostygną!



niedziela, 20 listopada 2016

Ciasto Mozaika

Nazwałam je tak samo jak nazwała moja inspiratorka  Evenka , której bardzo bardzo dziękuję. Ciasto jest proste do zrobienia, lekkie i bardzo bardzo smaczne. Mój przepis różni się trochę od bazowego, bo ja wpatrzyłam się w zdjęcie Evenki a nie wczytywałam w przepis.





Składniki:

Biszkopt:

* 5 jajek średniej wielkości (miałam różne rozmiary, bo od swojskich kurek)
* 1 opakowanie budyniu czekoladowego (użyłam pudding kupiony w Lidlu)
* mąka tortowa (ilość podana w przepisie)
* 1 łyżka kakao (taka z górką)
* 3/4 szklanki cukru (używam drobny do wypieków)
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa śmietanowa:

* 450 g śmietanki kremówki
* 1 opakowanie galaretki cytryniowej

* 4 różne smaki galaretki, które będą pokrojone w kostkę i zatopione w masie śmietankowej

* do nasączenia: 1 szklanka wody wymieszana z łyżeczką cukru i sokiem z cytryny.


Sposób przygotowania:

4 smaki galaretki rozpuścić, każdą osobno w ok. 200 ml wody. Schłodzić i odstawić do lodówki. 
Biszkopt: jajka rozdzielić na białka i żółtka. Białka  ubić ze szczyptą soli na pianę. Dodawać po 1 łyżce cukru, nie przerywając ubijania. Następnie dodawać po 1 żółtku. Budyń wsypać do szklanki. Dodać kakao i uzupełnić szklankę do pełna mąką (szklanka ma pojemnośc 250 ml). Wymieszać wszystko razem z proszkiem do pieczenia. Przesiać na ubite białka i wymieszać łopatką. Wlać ciasto do tortownicy o średnicy 28 cm i wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni - termoobieg. Piec ok. 40-45 minut. Upieczony biszkopt wyjąć i wystudzić a następnie przekroić na dwa blaty. 
Galaretkę cytrynową rozpuścić w ok. 125 ml. wody i wystudzić dobrze. Śmietankę ubić na sztywno pod koniec dolewając stopniowo galaretkę. 
Smakowe galaretki pokroić w kostkę i wymieszać a następnie dodać do ubitej śmietanki. 
Blat biszkoptowy ułożyć w tortownicy i nasączyć połową przygotowanej wody do nasączenia. Wyłożyć masę śmietanową. Drugi blat również nasączyć i ułożyć na masie śmietanowej. Lekko docisnąć. Ciasto wstawić do lodówki.