Ani taki wynalazek upiekłam 😂 Ciasto nie jest skomplikowane do zrobienia ale potrzebuje czasu po upieczeniu. Bo blaty ciasta muszą nasiąknąć od jabłek. Więc to idealny wypiek kiedy potrzebujemy coś mieś wcześniej przygotowane na imprezę czy święta. To zakasujemy rękawy i do dzieła.
Składniki:
* 500 g mąki pszennej tortowej
* 4-5 łyżek cukru pudru
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* szczypta soli
* 250 g masła - schłodzone
* 2 całe jajka + 2 żółtka
* 1 łyżka jogurtu bądź śmietany (dawałam jogurt)
* ok. 1,5 - 1,7 kg jabłek typu szara reneta (miałam szarą renetę)
* 1 opakowane galaretki cytrynowej, pomarańczowej czy brzoskwiniowej (dałam brzoskwiniową)
* ok. 1/2 szklanki wody - do jabłek
* ewentualnie trochę cukru jeżeli jabłka są kwaśnie. Moje były więc dodałam 4 łyżki cukru.
Sposób przygotowania:
Zaczynamy od przygotowania ciasta. Ja zawsze robię to w malakserze a wy jak chcecie, ale lepiej robić to ręcznie (tarka jarzynowa dużo ułatwia pracę) niż w planetarnym robocie. Wymieszać wszystkie suche składniki. Dodać masło pokrojone w kostkę lub jeżeli ręcznie, to zetrzeć na tarce. Posiekać aż masło będzie prawie niewidoczne. Dodać jajka, żółtka i jogurt i szybko zagnieść ciasto. Ciasta nie ugniatamy długo bo po upieczeniu zrobi się twarde. I dlatego nie polecam planetarnego który strasznie maltretuje ciasto. Ciasto podzielić na 4 równej wielkości kawałki. Włączyć piekarnik na 180 stopni z grzaniem góra dół. Włożyć blachę z wyposażenia piekarnika. Pierwszy kawałek ciasta rozwałkować na papierze do pieczenia na okrąg o średnicy 26cm. Ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika i piec ok. 12-15 minut (czas pieczenia zależy od waszego piekarnika). Upieczone wyjąć i odstawić z papierem na kratkę. Kiedy pierwszy blat się piecze to przygotować kolejny do pieczenia. O od razu w tym czasie zająć się jabłkami. Obrać, oczyścić z gniazd i pokroić w kostkę. Wlać wodę do dużego rondla i tam wrzucać pokrojone jabłka. Podgrzewać na niedużym ogniu, co jakiś czas mieszając. Zanim się upieką wszystkie blaty to jabłka już się rozsmażą. Wyłączyć grzanie pod jabłkami, wsypać galaretkę i rozmieszać całość blenderem (żyrafą). Podzielić na 3 równe części.
W dnie tortownicy nieco większej niż wałkowaliśmy blaty (ja wzięłam o średnicy 27cm) wyłożyć papier do pieczenia a na nim pierwszy blat ciasta (moje blaty były jeszcze nieco ciepłe a ostatni to wprost z pieca. Wyłożyć jedną część jabłek, ułożyć drugi blat ciasta, kolejne porcję jabłek, ponownie ciasto a na nim jabłka. Ostatnią warstwą jest czwarty blat ciasta. Na wierzch ułożyć papier (tak tylko żeby było przykryte) i zostawić na kilka godzin. Ja nie chowałam do lodówki bo kruche w lodówce robi się po prostu twarde i niesmaczne. Ciasto im dłużej stoi jest tym bardziej miękkie i pyszne



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz