Translate

piątek, 19 czerwca 2026

Sernik warzony z morelami (z puszki)

 Zawsze robiłam z truskawkami ale w tym roku sezon na truskawki jakoś bardzo szybko się skończył. Ani wczoraj ani dzisiaj nie było truskawek  w warzywniaku. Za to w domu miałam puszkę moreli i galaretkę brzoskwiniową do nich. Mogłam zrobić mus z moreli na wierzch ale morele zalane galaretką było szybciej a też wyszło baaaaaaaaaardzo smacznie. 





Składniki:

Spód: 

* można upiec biszkopt, można dać biszkopty albo upiec cienki kruchy spód. Ja użyłam herbatniki karmelowe. Na herbatniki dałam malutki słoiczek dżemu morelowego dzięki czemu fajnie zmiękły ale nie rozciapały się

Masa na sernik warzony:

* 1,5 litra mleka świeżego co najmniej 3,2% tłuszczu.  Ja dzisiaj wzięłam trochę więcej bo akurat tyle było w lodówce. Nigdy nie używam mleka UHT bo nie mam pojęcia jak się zachowa. 

* 400 g  śmietany kwaśnej 18% 

* 200 g śmietanki kremówki 30%

* 5 całych jajek (te miałam naprawdę duże)

* 1 szklanka cukru pudru

* sok z połowy cytryny

* 250 - 300 g masła - temperatura pokojowa

Wierzch: Tradycyjnie to truskawki zalane 2 galaretkami rozpuszczonymi w 1/2 litra wody. Dzisiaj morele z puszki pokrojone na mniejsze kawałki i zalane galaretką. Weszła mi cała duża puszka moreli



Sposób przygotowania: 

Ta porcja jest akuratna na tortownicę o średnicy 26 cm. Ja dzisiaj użyłam prostokątnej formy 28 x 18cm. Dno wyłożyć papierem do pieczenia i poukładać ściśle herbatniki czy biszkopty. Można lekko nasączyć. Ja posmarowałam moje dżemem morelowym.

W dużym garnku wstawić do zagotowania mleko. Śmietanę i śmietankę wymieszać w misce. Wbić jajka i bardzo dobrze rozmieszać rózgą kuchenną. Kiedy mleko zacznie się gotować wlewać mieszankę śmietan i jajek bardzo powoli, cały czas mieszając mleko. Podgrzewamy całość powoli na bardzo małej mocy palnika. Nie mieszać zbyt energicznie. Czasami utworzenie się twarogu trwa dość długo więc trzeba uzbroić się w cierpliwość. Mieszałam mleko silikonową szpatułką, tak od dna, żeby czasami nie przywarło. W trakcie podgrzewania widać owarzone mleko, najpierw małe kawałki a z czasem coraz większe. Kiedy są już naprawdę duże kawałki twarogu/owarzonego mleka a serwatka nie ma wyglądu mleka bo stanie się półprzezroczysta, wtedy należy naszykować duże sito z wyłożoną w nim gazą. Zbieramy łyżką cedzakową twaróg i przekładamy na sitko. Można równie dobrze robić to mniejszym sitkiem. Wtedy od razy większość serwatki zostaje odsączona. Kiedy już wszystko będzie zebrane do sita, boki gazy nałożyć na wierzch i obciążyć talerzykiem (można na nim coś ustawić). Zostawić na kilka godzin. Mnie dzisiaj zajęło to 5 godzin. Ale można spokojnie dłużej. Twaróg przełożyć do miski i utrzeć mikserem (tak, żeby choć trochę go zmiękczyć i porozbijać na mniejsze grudki). Do dużej miski wsypać puder i dodać miękkie masło. Utrzeć do białości. Nie przerywając ucierania dodawać po łyżce twarogu. Masa powinna być gładka. Na koniec dodać sok z cytryny (można i trochę skórki otartej z cytryny), jeszcze krótko zmiksować. Wylać na przygotowane herbatniki. Wyrównać i wstawić do lodówki na jakieś pół godziny, godzinę. Teraz już wyjąć i wyłożyć owoce. Zalewać galaretką, która zaczyna gęstnieć, tężeć. Nie polecam całkiem płynnej bo może nam część spłynąć pod spód. Odstawić całość do lodówki i tam przetrzymywać. Kroić dopiero po kilku godzinach




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz