Translate

piątek, 1 marca 2024

Wuzetka

 Już jest jedna na blogu, ale na dużą formę. Dzisiaj troszkę pozmieniałam proporcje i robiłam w mniejszej formie. Klasyka to klasyka, więc żadnego mascarpone w kremie nie ma. sama śmietanka. I niech mnie nikt nie przekonuję, że wuzetka to taka gdzie krem jest z masła i mleka zsiadłego a samo ciasto to ucierane. Wuzetka to biszkopt i kremówka. Koniec i kropka. 





Składniki:

Biszkopt: 

* 6 jajek (takie o rozmiarze L ale kilka miałam większych bo to swojskie jajka) - powinny być w temperaturze pokojowej, więc najlepiej wyjąć z lodówki na co najmniej 2 godziny wcześniej) - rozdzielone na białka i żółtka

* szczypta soli

* 110 g mąki pszennej tortowej ( to ok. 2,/3 szklanki o pojemności 250 ml)

* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

* 40 g kakao naturalnego (bez żadnych dodatków)

* 1 malutka łyżeczka proszku do wypieków

* 40 g oleju (ja miałam olej z pestek winogron. I tak, odważałam olej, wlewając go do miseczki ustawionej na wadze)

* ok. 2/3  - 1 szklanki cukru

Krem śmietankowy:

* śmietanka kremówka 36%. Ja miałam 830 ml kremówki 36%. Ta ilość wystarczy na przełożenie i na rozetki. Śmietanka musi być bardzo dobrze schłodzona.

* 3 łyżki cukru pudru

* 1 płaska łyżka żelatyny + ok. 100 ml wody do jej namoczenia

Dodatkowo:

* słoiczek dżemu z czarnej porzeczki lub powideł. Ja dałam tym razem dżem z porzeczki czarnej, taki własnoręcznie smażony. Mój dżem jest przecierany i po odstaniu jakiś czas, robi się bardzo, bardzo gęsty niczym dobra marmolada. Takim dżemem nie da się posmarować biszkoptu więc przełożyłam całość do rondelka, dodałam  łyżkę wody i podgrzewałam aż zrobił się rzadki, idealny do nakładania na biszkopt i rozsmarowania na nim. 

* ganache: ja zrobiłam z czekolady deserowej (50% kakao) i miałam jej chyba 120-130 g i z ok. 120 g śmietanki kremówki 30%

* nasączenie. Co kto lubi. Może być woda z dodatkiem cukru i soku z cytryny. Ja dodałam nalewkę smorodinówkę własnoręcznie robioną, i to tak sporo nawet i jest wyczuwalny jej dodatek 


Sposób przygotowania:

Zacząć od biszkoptu. Najlepiej upiec go dzień wcześniej bo wtedy łatwiej go przekroić. Do upieczenia biszkoptu należy użyć formy 28 x 18cm. Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie wykładać i nie smarować niczym. Włączyć piekarnik z grzaniem góra dół i ustawioną temperaturą - 170 stopni. 

Białka ze szczyptą soli dać do miski. Wszystkie suche składniki (poza cukrem i solą) dobrze wymieszać ze sobą. Ubijać białka aż zrobi się dosyć gęsta piana. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier. Białka dobrze są ubite wtedy gdy cukier nie będzie wyczuwalny bo musi się rozpuścić całkowicie. Teraz zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtka. Mieszać mikserem tylko tyle żeby żółtko się rozeszło w pianie. Teraz należy stopniowo dolewać olej, wciąż niskie obroty miksera. Kiedy olej połączy się z jajkami, mikser należy już odstawić. Przesiewać stopniowo suche składniki i delikatnie mieszać szpatułką aż do połączenia. Ciasto przelać do przygotowanej formy, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec ok. 35-40 minut. Mój wylazł z formy, znaczy się był wyższy od niej. Ja sobie ścięłam ten wierzch, żeby oba blaty były idealnie równe. Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do studzenia. Nożem przejechac po bokach formy, odcinać biszkopt od niego. Odpiąć boki formy . Ja od razu przewróciłam biszkopt do góry nogami, zdjęłam ze spody papier i tak sobie stygł.  Jak napisałam wyżej, ja odcięłam górkę biszkoptu. Biszkopt przekroić na dwa blaty równej grubości. 

Pierwszy blat ułożyć w formie. Nasączyć (ile kto lubi ale biszkopt nie może być suchy). Wyłożyć połowę  lub ciut więcej dżemu i rozsmarować go równą warstwą bo biszkopcie. 

Teraz dopiero należy robić krem śmietankowy. Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić do napęczniena. Następnie podgrzać aż się rozpuści i schłodzić do temperatury pokojowej. Śmietankę wlać do dużej miski, dodac puder i ubijać. Ja ubijam tak na 3/4 to znaczy, że śmietanka nie jest jeszcze bardzo gęsta. W tym momencie wlać schłodzoną żelatynę i jeszcze chwilę ubijać. Wyłożyć krem na biszkopt (można nie zostawiać na rozetki i dać cały krem). Ułożyć na kremie drugi blat biszkoptu. Nasączyć go a następnie rozsmarować pozostały dżem. Wstawić do lodówki, żeby trochę się schłodził. Gdzieś po godzinie przygotować ganache (podgrzać kremówkę z posiekaną czekoladą i wymieszać aż powstanie jednolita masa czekoladowa). Ganach wylać na wierzch ciasta i znów wstawić do lodówki. Kiedy ganache dobrze zastygnie można udekorować rozetkami ze śmietany lub dopiero przed samym podaniem. Przechowywać w lodówce 







piątek, 23 lutego 2024

Kruche ciasto ze śliwkami i z masą kokosową

 Podejrzałam przepis u Ani na jej blogu. Pozmieniałam jak zawsze po swojemu i wyszło przepyszne ciasto. Aniu dziękuję za inspirację 



Składniki:

Ciasto: 

* 280 g mąki pszennej tortowej

* 200 g masła (nie musi być schłodzone. Moje było w temperaturze pokojowej)

* 80 g cukru pudru

* 2 żółtka (białka zostawić do masy kokosowej)

* 1/2 łyżeczki proszku do wypieków

* szczypta soli

Masa kokosowa:

* 150 ml śmietanki kremówki 30%

* cukier wanilinowy

* 150 g wiórków kokosowych

* 2 białka (to co zostały od ciasta)

* 3 łyżki cukru zwykłego

* 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego (moje opakowanie ważyło 36g) 

* 6 łyżek oleju

* sok z połowy cytryny

* szczypta soli

Dodatkowo: 

* śliwki (miałam takie bardzo duże śliwki kupione w Lidlu i pokroiłam je na ósemki



Sposób przygotowania:

Należy zacząć od przygotowania ciasta. Po prostu zagnieść tak jak wszystkie kruche ciasta. Szybko, bez długiego zagniatania. Ja robię to w malakserze i na blacie tylko zlepiam w całośc. Ciasto powinno wyjść mięciutkie, przynajmniej jak ktoś użyje masła w temperaturze pokojowej. 1/3 ciasta odciąć , owinąć w folię spożywczą i wstawić do zamrażarki. Pozostałym wylepić dno formy 28 x 18 cm (dno wyłożone zawsze jest u mnie papierem do pieczenia a forma na dole i na górze ma ten sam rozmiar). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiekać ok. 12-15 minut. Po upieczeniu wyjąć i całkowicie wystudzić. 

Kiedy ciasto będzie w piekarniki a potem będzie stygło, należy przygotować masę kokosową. Kremówkę wlać do rondelka i dodać cukier wanilinowy, podgrzewać aż cały cukier się rozpuści i śmietanka będzie dość gorąca. Wsypać teraz do śmietanki wiórki kokosowe. Dobrze wymieszać podgrzewając przez cały czas. Jak wiórki wchłoną całą śmietankę, zdjąć z ognia. Dodać sok z cytryny i wymieszać. Odstawić do wystudzenia (może być leciutko ciepła masa). Białka ubić  ze szczyptą soli. W trakcie ubijania dodać cukier. Ubijać aż cukier się rozpuści. Dodać teraz budyń i dokładnie wymieszać z pianą. Do piany dodać masę kokosową i delikatnie wymieszać. Na samym końcu dodać olej i znów delikatnie wymieszać.  Ok. 1/3 masy wyłożyć na podpieczony spód. Na masie poukładać śliwki. Resztę masy powykładać na wierzch śliwek. I na tę masę zetrzeć ciasto z zamrażarki. Całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 - 180 stopni i piec ok. 45 minut. Po upieczeniu wyjąć ciasto od razu i odstawić na kratkę do studzenia. 




piątek, 16 lutego 2024

Murzynek z sernikiem

 A taki prosty przepis na naprawdę smakowite ciasto. Murzynka to chyba większość zna, murzynka z serem to sporo osób zna. Ja sama po raz pierwszy upiekłam to połączenie smaków. Podobne w wyglądzie ciasto jest już na blogu pod nazwą "łaciatek" (KLIK) 





Składniki:

Ciasto:

* 330 g maki pszennej tortowej

* 1,5 łyżeczki proszku do wypieków

* 250 g cukru

* 250 g masła

* 3 łyżki kakao (odmierzałam z solidną górką)

* 5 łyżek wody lub mleka

* 4 jajka (miałam dość duże jajka) - rozdzielone na białka i żółtka

* szczypta soli

Masa serowa:

* 600 g twarogu sernikowego śmietankowego - zawartość tłuszczu 26%

* 3 całe jajka

* cukier ok. pół szklanki ale może być więcej

* 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego

Sposób przygotowania:

Przygotować formę 24 x 28 cm (mierzoną górą)  lub troszkę większą . Ja wyłożyłam papierem do pieczenia jedynie. Ciasto pieczone jest w temperaturze 175 - 180 stopni z grzaniem góra-dół. 

Zaczynamy od przygotowania ciasta. Mąkę wymieszać z proszkiem do wypieków. Do rondla dać mleko/wodę, wsypać cukier, pokrojone na mniejsze kawałki masło i kakao. Rondel ustawić na małym grzaniu i doprowadzić do zagotowania się masy. Gotować ok. 3-5 minut. Zdjąć z grzania i przestudzić. Masa nie musi być całkiem zimna. Ja robiłam dalej z dość ciepłą ale na pewno nie gorącą masą. Do przestudzonej masy dodać żółtka i dokładnie wymieszać . Następnie dodawać stopniowo mąkę i mieszać. Z białek ubić pianę z dodatkiem szczypty soli. Dodawać stopniowo te pianę do masy kakaowej i wymieszać razem. 

Masa serowa: Przygotowałam ją wcześniej, zanim dodałam pianę z białek do ciasta bo nie chciałam aby jedno czy drugie długo czekało. Całe jajka ubiłam z cukrem na puszystą i gęstą masę. Zmniejszyłam obroty miksera i dodawałam stopniowo twaróg sernikowy (mój twaróg był naprawdę gęsty). Do masy serowej na końcu wsypać budyń i krótko zmiksować. Masa serowa gotowa, i w tym momencie ubijałam już pianę z białek do ciasta.

Większość ciasta wlać do przygotowanej formy, wyrównać. Na ciasto wykładać łyżką masę serową, w kilku miejscach. Nie robimy z masy serowej równej warstwy. Na koniec rozłożyć łyżeczką pozostałą część ciasta, tak gdziekolwiek. Trzonkiem łyżki czy widelca całośc lekko przemieszać. 



Wstawić do piekarnika i piec ok. 1 godziny. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do studzenia. Na wierzch ciasta można zrobić polewę czekoladową. Ja jedynie oprószyłam całość pudrem.




piątek, 9 lutego 2024

Krążki drożdżowe

 Oj, jest już trochę tych przepisów u mnie. No to będzie kolejny. A moje krążki to takie oszukane pączki gdzie zamiast nadzienia mają dziurkę. 





Składniki:

* 600 g + 2 łyżki (do zaczynu)

* 1 całe jajko + 3 żółtka (miałam duże jajka)

* 3-4 łyżki cukru

* 270 ml mleka ciepłego - mleko ma być lekko ciepłe byle nie gorące (jeżeli ktoś będzie używał małych jajek to mleka może iść wtedy nieco więcej)

* 30 g drożdży świeżych

* 60 ml oleju z pestek winogron

* szczypta soli

dodatkowo tłuszcz do smażenia. U mnie smalec i olej w mniej wiecej jednakowych ilościach. Ilości nie podam bo każdy smaży w innym garnku, ale ma być na tyle dużo tłuszczu żeby krążki swobodnie pływały, nie dotykając dna. 


Sposób przygotowania:

Z niewielkiej ilości mleka, pół łyżeczki cukru i 2 łyżek maki, wymieszanych z drożdżami zrobić zaczyn, który powinien wyrosnąć. Kiedy zaczyn wyrasta, do misy miksera wsypać mąkę, dodać szczyptę soli i wlać pozostałe mleko. Jajko i żółtka ubić na puch razem z cukrem. Ubijać tak długo aż cały cukier się rozpuścić a masa jajeczna zrobi się gęsta, prawie biała. Wlać do maki. Dodać także wyrośniety zaczyn. Wyrabiać aż ciasto będzie dokładnie wymieszane, aksamitne. Teraz można dodawać olej. Robić to stopniowo i cały czas wyrabiać tak długo aż cały tłuszcz będzie wchłonięty przez ciasto. Miskę z wyrobionym ciastem nakryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Wyrośnięte ciasto wyjąć na blat oprószony mąką i lekko wyrobić/odgazować. Rozwałkować na grubośc ok 1 cm i wykrawać szklanką kółka. W każdym kółku wyciąć małe kółko. Krążki nakryć bawełnianą ściereczką do wyrastania. W tym czasie rozgrzać tłuszcz do ok. 170 stopni. Wkładać krążki na gorący tłuszcz po max. 3-4 sztuki i nie wkładać więcej , bo krążki mocno wyrastają. Nakryć garnek pokrywką. Po ok. 2 minutach zdjąć pokrywkę i krążki odwrócić na drugą stronę i dosmażyć. Wyjmować na tacę wyłożoną ręcznikami kuchennymi. Można polukrować, można oprószyć pudrem.

Jak sa duże po usmażeniu, można zobaczyć jednego na mojej dłoni 






piątek, 2 lutego 2024

Ciasto "przysmak kakaowy"

 Taniutkie ciasto a bardzo, bardzo smaczne. Samo ciasto robione na smalcu i z amoniakiem. Lubię ciasta z dodatkiem amoniaku. Mają taką specyficzną strukturę. Są kruche i delikatne. Ciasto w całości jako ciasto jest mięciuteńkie i wilgotne. A same blaty bez przekładania ich kremem są niezwykle kruche i przepyszne. 



Składniki:

Ciasto:

* 600 g maki pszennej tortowej

* 80 g cukru pudru

* 150 g smalcu

* 50 g masła

* 1 całe jajko

* 200 ml mleka

* 15 g amoniaku

* szczypta soli

Najwygodniej przygotować je w malakserze, ale można równie dobrze przygotować je ręcznie. Ja korzystam z dobrodziejstwa malaksera. Do misy malaksera wsypać mąkę, puder i sól. Wkroić zimny smalec i masło. Włączyć malakser żeby uzyskać konsystencję kaszki. W niewielkiej ilości mleka rozmieszać amoniak. Wlać wraz z pozostałym mlekiem do maki, wbić całe jajko (a jajko miałam naprawdę duże). I znów włączyć malakser. Po chwili ciasto już będzie zbijać się w kulę. Jeżeli ktoś nie ma malaksera to do mąki ściera na tarce jarzynowej smalec i masło i dłońmi wyrabia kruszonkę. Dodaje pozostałe składniki i zarabia ciasto. Ciasto jest aksamitne i mięciutkie i przepięknie się wałkuje. Całość ciasta podzielić na 6 równych części. Każda część należy wałkować na papierze do pieczenia na wielkość 32 x 21 cm  (ja wałkowałam ciut większe kawałki i po prostu docinałam do tej wielkości. Z odciętych kawałków wyszedł mi siódmy blat ciasta. Ale może po prostu wałkować po dnie formy i bez docinania. Ja wolę swój sposób bo to jednak szybciej). Ciasto po rozwałkowaniu ponakłuwać gęsto widelcem. Wstawić na tym papierze do piekarnika (ja układam papier z ciastem na formie z wyposażenia piekarnika, odwróconej do góry nogami bo wtedy wygodniej jest i układać a jeszcze bardziej ściągać z niej). Piekarnik powinien być nagrzany do 180 stopni z grzaniem góra - dół. Jeden blat ciasta piekł się u mnie 8 minut. Tym sposobem należy upiec wszystkie 6 blatów ciasta. Blaty po upieczenie odłożyć do wystudzenia. Uważać bo ciasto jest bardzo kruche. Teraz można zrobić krem:

Krem kakaowy:

* 1,2 l mleka  (1.200 ml)

* 150 - 180 g cukru

* 50 g ciemnego kakao naturalnego

* 130 g maizeny (skrobia kukurydziana)

* 2 całe jajka

* 200 -250 g masła 

Do sporego naczynia wbić jajka i dodać cukier. Bardzo dokładnie rozmieszać. Dodać maizenę i kakao i ponownie wymieszać. Jeżeli masa jest bardzo gęsta to należy dodać trochę mleka. Kiedy całość będzie już dobrze wymieszana, bez żadnych grudek, dolewać stopniowo pozostałe mleko i mieszać. Postawić rondel na ogniu i mieszając doprowadzić do zagotowania. Gotować minutkę. Masa powinna fajnie zgęstnieć i mieć aksamitną konsystencję bez najmniejszych grudek. Nakryć masę folią spożywczą w kontakcie i dostawić do przestudzenia na jakieś 15-20 minut. Po tym czasie ułożyć na wierzchu masy pokrojone masło i na wolnych obrotach miksera stopniowo je łączyć z gorącą masą. Kiedy całe masło jest wchłonięte przez masę, ponownie studzimy nakrywając tak jak poprzednio, wierzch masy folią.  Studzimy znów jakieś 20-30 minut. Masa powinna być jeszcze ciepła gdy będziemy ją wykładać na ciasto. Masę podzielić na 5 części (u mnie było ich 6 bo jeden blat miałam dodatkowy)

Ułożyć pierwszy blat ciasta w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Wyłożyć 1/5 masy, rozsmarować równą warstwą. Na masie ułożyć kolejny blat i ponownie 1/5 masy. I tak do wyczerpania składników. Ostatni blat ciasta niczym nie smarujemy. Nakryć ciasto kolejnym arkuszem papieru i można je delikatnie obciążyć. Wstawić do lodówki. Na rano ciasto już rozpływa się w ustach