Cały dom nią pachniał jak się piekłam. Czekoladą i pomarańczami. Niestety ale fotki bardzo kiepskie wyszły bo za oknem szaro i buro.
Składniki: wszystkie w temperaturze pokojowej
* 250g mąki pszennej tortowej
* 2 opakowania budyniu czekoladowego (każde miało 45g)
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* 200 g masła - stopionego i wystudzonego
* 5 jajek - rozdzielić na biała i żółtka
* 150g cukru
* 100 g czekolady deserowej + 2 łyżki mleka - roztopiona i schłodzona do temperatury pokojowej
* 1 dorodna pomarańcza - skórka otarta i wyciśnięty z niej sok (mnie wyszło 100ml soku)
* ewentualnie trochę kandyzowanej skórki pomarańczowej
Sposób przygotowania:
Formę keksową (moja ma 30 x 11cm - mierzona wewnątrz) wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i obsypać mąką.
Piekarnik nastawić na 180 stopni.
W dużej misce ubić żółtka z cukrem do białości. Nie przerywając ubijania stopniowo dolewać masło. Zmniejszyć obroty miksera i dosypywać stopniowo mąkę wymieszaną z budyniem i proszkiem. Dodać sok i otartą skórkę z pomarańczy oraz roztopiona czekoladę. Z białek ubić pianę z dodatkiem szczypty soli i delikatnie wmieszać ją w ciasto.
Ja dodatkowo dodałam trochę skórki pomarańczowej kandyzowanej na sam koniec.
Ciasto przelać do formy keksowej i wstawić do piekarnika. Piec ok. 50 minut. Zanim wyjmiecie ciasto, obowiązkowo należy sprawdzić patyczkiem czy jest upieczone. Moje ciasto po 45 minutach oblepiło cały patyczek. Dałam mu jeszcze 7 minut i już ciasto było upieczone a patyczek czysty. Wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do studzenia. Upieczone i wystudzone ciasto oblać polewą czekoladową. U mnie jak zawsze jest to ganache czyli czekolada roztopiona w kąpieli wodnej z dodatkiem kremówki.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz