Translate

wtorek, 22 sierpnia 2017

Sernik

Ot, takiego mi się zachciało. Najzwyklejszy w świecie. I baaaaaaaardzo mi smakuje






Składniki:

·         750 g sera (twarogu) półtłustego
·         6 jajek średniej wielkości (rozdzielić na żółtka i białka)
·         Ok. 170-200 g masła ( tylko masło a nie zamienniki)
·         1 opakowanie budyniu waniliowego
·         Ok. 200 g śmietany kwaśniej 18%
·         Cukier puder (ilość jak kto lubi, ale ja dałam ok. ¾ szklanki)
·         Biszkopty – spód do sernika, ale można podpiec kruche ciasto na spód
·         Rodzynki, uprzednio namoczone w ciepłej wodzie, dobrze odsączone a następnie oprószone mąką.

Sposób wykonania:

Tortownicę o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenie. Boki posmarować masłem i delikatnie oprószyć bułką. Ułożyć jeden obok drugiego okrągłe biszkopty
I teraz najważniejsze: wyjąć malakser. Jeżeli ktoś nie ma malaksera to powinien przepuścić ser przez maszynkę do mięsa. Mając malakser, wrzucić do niego masło i cukier puder. Zmiksować na gładką i puszystą masę. Bez malaksera, zrobić to samo mikserem ręcznym w dużej misce. Teraz należy dodawać po 1 żółtku wciąż miksując. Gdy już wszystko pięknie się połączy, do malaksera wrzucamy kawałki twarogu wciąż kręcąc masę. W momencie jak masa serowa zrobi się całkowicie gładka, dosypać opakowanie budyniu i wymieszać. U mnie całość trwała coś ok. 5 minut.  Mając tylko mikser należy stopniowo dodawać ser, który uprzednio był zmielony. Czas połączenia masy serowej jest w tym przypadku o wiele dłuższy.
Z białek ubić na sztywno pianę. Na trzy razy wymieszać bardzo delikatnie z masą serową za pomocą łopatki. Na koniec dodać oprószone rodzynki. Masę wylać na biszkopty. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 1 godziny. Po tym czasie uchylić bardzo delikatnie piekarnik (włożyć pomiędzy drzwiczki rękawicę kuchenną) i zostawić aż do wystudzenia.


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Sernik jogurtowy straciatella z morelami

Ot, tak mi własnie przyszło do głowy. Że będzie jakiś sernik na zimno, to planowałam ale ja nigdy do końca nie wiem jaki kolejny pomysł w trakcie, przyjdzie mi do głowy. No, takie tam moje pomysły .
Wyszło bardzo, bardzo smacznie, mało słodko (kto lubi bardziej słodkie wyroby użyje po prostu więcej cukru).





Składniki:

Spód: u mnie zmielone herbatniki kakaowe z 2 łyżkami masła. Bez proporcji, bo zuzyłam wcześniej otwieraną paczkę herbatników.

Masa serowa:

* 3 opakowania jogurtu bałkańskiego każdy o wadze 340 g (o wiele bardziej podchodzi mi jogurt bałkański niż typu greckiego. Jest bardziej gęsty)
* 250 g mascarpone
* 200 g śmietanki kremówki
* 50 g gorzkiej czekolady (schłodzoną czekoladę utarłam na tarce tzw. jarzynówce)
* cukier puder (każdy dosmaczy sobie sam masę serową)
* ziarenka  z 1 laski wanilii
* 4 łyżki żelatyny
* ok. pół szklanki wody do rozpuszczenia żelatyny

Masa morelowa:

* ok. 1 kg moreli wypestkować
* miód płynny
* 3 łyżeczki żelatyny
* ok. pół szklanki wody do rozpuszczenia żelatyny


Sposób przygotowania:

Zaczęłam od przygotowania moreli, które ułożyłam na blaszce od piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia. Podpiekłam ok. 20 minut w 180-190 stopniach. Morele powinny być mięciutkie. Jeszcze ciepłe przetarłam przez sitko. Masa morelowa wyszła mi dość gęsta. Zostawiamy teraz masę do całkowitego wystudzenia.
Tortownicę o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno wysypać zmielone z masłem herbatniki i spód wyrównac i ugnieść. Boki tortownicy wyłożyłam papierem do pieczenia. Wstawić do lodówki formę .
Do dużej miski włożyć mascarpone, jogurty, cukier puder i ziarenka z wanilii. Zmiksować do całkowitego połączenia się składników. Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia a następnie podgrzać aby żelatyna rozpuściła się. Przestudzić a w tym czasie w osobnej misce ubić kremówkę. Teraz do żelatyny dodać 1 łyżkę masy jogurtowej i szybko, dobrze wymieszać. Wlewać bardzo małą strużką do masy jogurtowej, nie przerywając ubijania. Po dokładnym rozprowadzeniu żelatyny, należy dodać ubitą kremówkę i szybko a dokładnie wymieszać. Następnie dodać utartą czekoladę (utrzeć wcześniej i trzymać w lodówce). Wymieszać łopatką i wylać od razu na spód w tortownicy. Wyrównać i wstawić do lodówki.
Do moreli dodać miodu ( u mnie tak ze 3 łyżki) i wymieszać mikserem. Żelatynę rozpuścić w wodzie, zostawuić do napęcznienia a następnie podgrzać i doprowadzić do rozpuszczenia. Wlać do moreli i szybko potraktować blenderem. Wylać na stężałą już w lodówce masę jogurtową. Ponownie wstawić do lodówki, aby cały sernik odpowiednio stężał.



piątek, 4 sierpnia 2017

Ciasto z serem i jagodami

Taka kombinacja , może trochę dziwna ale całkiem smaczna wyszła. Miałam ricottę, mascarpone i jagody, które stały w lodówce już tydzień czasu. Nie były one już tak piękne aby dać do jagodzianek a i na drożdżowe czasu za wiele nie było. Trzeba było prościej i szybciej coś zrobić. I jest



Na fotce jakoś mało rumiane wyszło nie wiedzieć czemu.


Składniki:

Ciasto:

* 550 g mąki (pół na pół mąka krupczatka i tortowa)
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* ok. 3/4 szklanki cukru pudru
* 3 jajka (miałam duże jajka)
* 250 g masła

Masa serowa:

* 250 g mascarpone
* 250 g ricotty
* 3 jajka (też były bardzo duże)
* 3-4 łyżki cukru pudru
* 2 łyżki maizeny
* ok. 1/2 litra jagód

Sposób przygotowania:

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem i proszkiem,  posiekać razem z masłem (ja robię to w malakserze) na konsystencję kaszki. Dodać jajka i zagnieść (też malakser w użyciu do momentu zbijania się ciasta w kulę. Potem już na blacie zagniatam). Ciasto podzielić na dwie części: 2/3 i 1/3. Tę mniejszą część włożyć do foliowego woreczka i schować do zamrażarki (ja w woreczku najpierw solidnie rozpłaszczam aby ciasto szybko się schłodziło). Pozostałe ciasto wyłożyć do formy 24x28 (wcześniej daję papier do pieczenia) i równo rozwałkować. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (grzanie góra-dół) i podpiekać ok. 15 minut. Wyjąć i przestudzić. W tym czasie wymieszać oba sery z pozostałymi składnikami (oprócz jagód). Masę serową wylać na przestudzony spód i na wierzch wysypać jagody. Na jagody zetrzeć ciasto z zamrażalnika. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 50-60 minut.


piątek, 28 lipca 2017

Ciasto z kremem chałwowym

Chodziło za mną już od dawna takie ciasto, w którym mogę mieć moja ulubioną słodycz: chałwę. I zrobiłam . Bez pieczenia całkowicie. Na herbatnikach kakaowych. Ciasto jest bardzo dobre, choć ciut zawiodło mnie smakiem. Dlaczego ? Bo myślałam, że o wiele bardziej będę czuć dodatek chałwy 😉. Następnym razem dowalę jeszcze ze 100 g chałwy 😊





Ciasto z chałwą

Składniki:

Masa chałwowa:

·         3 szklanki mleka (moja szklanka ma tak ciutkę więcej jak 250 ml)
·         2 łyżki takie z górką maizeny
·         2 łyżki (z górką) maki pszennej (tortową wzięłam)
·         200 g masła
·         4 żółtka
·         4 łyżki  (z górką) cukru
·         300 g chałwy waniliowej

Pozostałe:

·         3 opakowania herbatników kakaowych )ok. 700 g
·         Słoiczek dżemu z czarnej porzeczki (ja używam własnoręcznie smażonego, przecieranego)
·         100 g gorzkiej czekolady, utartej na wiórki.

Sposób wykonania:

Wlać do garnka 2 szklanki mleka i wstawić do zagotowania. W pozostałej szklance mleka wymieszać żółtka, obie mąki i cukier. Bardzo dokładnie wymieszać wszystko. Jak mleko w rondlu zacznie się gotować, należy wlewać małym strumykiem mieszaninę mleka i żółtek, cały czas mieszając. Nie przerywając mieszania doprowadzić budyń do zagotowania. Zdjąć z ognia, wierzch nakryć folią spożywczą i odstawić do wystudzenia. Budyń powinien zostać ciut ciepły ale nie gorący. Masło miękkie pokroić na mniejsze kawałki i ułożyć na tym mocno przestudzonym budyniu. Zmiksować powoli, aż masa będzie jednolita a masło się rozpuści. Wtedy należ wkruszyć chałwę i miksować aż prawie cała się rozmiesza z masą budyniową.
Na dnie formy 24x28 wyłożyć papier do pieczenia na którym należy rozłożyć pierwszą warstwę herbatników, jeden obok drugiego. Na wierzch wylać ok. ¼ masy chałwowej. Na masie poukładać kolejną warstwę herbatników. Na herbatniki rozsmarować dżem z czarnej porzeczki. Na krem masę chałwową. I kolejną warstwę herbatników. Wykładamy herbatniki i masę aż do wyczerpania składników. Na wierzchu też dajemy masę ale w troszeczkę mniejszej ilości. Na wierzch posypać czekoladę . (ja czekoladę ścinam na wiórki obieraczką do warzyw).
Gotowe ciasto należy wstawić do lodówki co najmniej na noc. Moje na fotce, jest 8 godzinach w lodówce.

piątek, 21 lipca 2017

Carlota de Limon

Takie ciasto bez pieczenia. Zrobiłam wczoraj wieczorem a dzisiaj, po nocy w lodówce już można spokojnie się delektować. Niestety, ale wzięłam zbyt dużą formę i jest tylko trzy warstwy herbatników. Nastepnym razem trzeba wziąć ciut mniejszą formę, ale taką muszę dopiero kupić. Choć mnie absolutnie nie przeszkadza to, że ciasto jest niziutkie. I następnym razem dam sok z 3 limonek. W domu były tylko dwie niestety.
Ja zjadłam w towarzystwie malin i uważam, że bardzo to połączenie pasuje.
Przepis na ciasto znalazłam w Galerii Potraw 



Oczywiście, pozmieniałam składniki trochę bo wykorzystywałam to co było w domu. Podam oczywiście tę moją wersję.

Składniki:

* herbatniki (takie zwykłe, najzwyklejsze. Ilość zależy od ilości warstw i użytej formy)
* 500 g  śmietanki kremówki - mocno schłodzonej
* 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
* sok i skórka z 3 limonek

Formę 24x28 wyłożyć grubą folią aluminiową. Na dnie ułożyć herbatniki, jeden przy drugim, aby nie było dziur pomiędzy nimi. W wysokim naczyniu ubić śmietankę. Do ubitej dodawać stopniowo mleko skondensowane i wciąż ubijać. Na koniec dolewać stopniowo sok z limonek i dodać skórkę otartą z nich. Masa nie jest bardzo gęsta i sztywna, co mnie przeraziło. Na herbatniki wylać część masy, wyrównać i ułożyć kolejną warstwę herbatników. Wylać ponownie masę, zostawiają kilka łyżek do posmarowania wierzchu. Kolejna warstwa herbatników , którą smarujemy odłożoną częścią masy. I to wszystko. Teraz wstawić do lodówki na całą noc co najmniej. Podawać z owocami, u mnie maliny które idealnie pasują do smaku limonki.