Translate

niedziela, 14 stycznia 2018

Faworki na winie




Smażyłam już bardzo podobne, i tak właściwie to opierałam się na tym przepisie właśnie. Jednak zastosowałam trochę inną technologię wykonania.

Składniki:

* 450 g mąki
* 6 żółtek
* 2 łyżeczki cukru pudru
* wino (ilość podana w sposobie przygotowania. A wino miałam półwytrawne białe)
* 3 łyżki rozpuszczonego masła

Sposób przygotowania:

Całość ciasta robiłam w malakserze. Do misy malaksera wsypać mąkę, dodać puder, żółtka i masło. Teraz należy miksować tak z minutę. Nie przerywając miksowania wlewać maleńką strużką wino, co kilka chwil przerywając tę strużkę w obawie aby za dużo nie wlać. Ciasto powinno zacząć zbijać się w kulę i wtedy przerywamy dodawanie wina a ciasto wyciągamy na blat. Zagniatamy w kulę, którą należy rozpłaszczyć wałkiem na wąski a dłuższy prostokąt. Złożyć ciasto na trzy, niczym list do koperty. Walimy wałkiem dotąd aż ciasto zaś będzie sporym prostokątem. Proces składania i walenia powtarzamy tak z 5 razy. Wałkiem należy bić dotąd aż będzie widać że warstwy założonego na siebie ciasta będą jednolite. Na cieście bedą widoczne malutkie pęcherzyki powietrza. Zawinąć ciasto w folię i odstawić aby odpoczęło . Tak ok. pół godziny a można i dłużej.
Po tym czasie ciasto należy podzielić na 6 części. Jedną część wyjmujemy z woreczka foliowego, a reszta czeka sobie w nim. Ciasto będzie teraz bardzo plastyczne. Zaczynamy wałkowanie. Aby ciasto było idealnie cieniutkie, niczym bibułka, w trakcie wałkowania należy ciasto obracać. Z lewej na prawą, z góry do dołu, spód na wierzch. Przy tej metodzie o wiele szybciej ciasto rozwałkujemy i będzie ono równej grubości na całej powierzchni.
Radełkiem pokroić paski ciasta na wielkość faworków jaką lubimy. W środku każdego paska zrobić nacięcie i przewinąć pasek. Smażymy na rozgrzanym smalcu do złotego koloru. Gdy smażymy jedną partię faworków, oczekujące a blacie przykrywamy wilgotną ściereczką aby nie obeschły. Usmażone wyjmujemy na paterę wyłożoną grubo ręcznikiem kuchennym aby obciekły z nadmiaru tłuszczu. Wystudzone nie posypujemy cukrem pudrem






4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Anielo, byle nie czerwone ;) Może być słodkie, może półsłodkie a nawet i wytrawne (dodaj wtedy 1 łyżeczkę pudru więcej)

      Usuń
  2. Dziękuję. Faworki upiekłam . Super. Bardzo lubię te Twoje przepisy. Czesto się zastanawiam jak Ci się wiedzie teraz. Bardzo Cię pozdrawiam i życzę samych dobrych dni. Aniela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo
      No wiesz, radości to za wiele nie mam. Na razie pracuję a praca jest bardzo zajmująca, więc nie mam czasu na rozmyslania.

      Usuń