Tak mi się roiło w głowie jakieś ciasto z makiem bo bardzo dawno żadnego makowca nie było, nawet na Boże Narodzenie. Przyjechałam do domu i w lodówce zobaczyłam twaróg sernikowy któremu już prawie wychodził termin więc mus było wykorzystać. W szafce stała puszka z morelami (a te uwielbiam ) więc szybko pomysł na ciasto się urodził.
Składniki:
Ciasto półkruche kakaowe:
* 400 g maki pszennej tortowej
* 3 łyżki kakao naturalnego (z małą górką odmierzałam)
* 1 mała łyżeczka proszku do wypieków
* szczypta soli
* 4 łyżki cukru pudru
* 200 g masła schłodzonego
* 1 całe jajko + 3 żółtka
Masa makowa:
* 150 g maku mielonego suchego
* 150 ml mleka
* 2 łyżki masła
* 2 łyżki miodu
* 2 łyżki cukru
Masa serowa:
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
* 1 kg twarogu sernikowego (24 - 26% tłuszczu)
* 250 g mascarpone
* 50 ml syropu od moreli
* 50 g maizeny (skrobia kukurydziana. Od biedy można ją zamienić skrobią ziemniaczaną czy budyniem)
* 5 całych jajek - miałam swojskie jajka, takie trochę większe od sklepowych "L"
* 150- 200 g cukru pudru (ilość w zależności od preferencji smakowych)
* puszka moreli w syropie - 800 g Ja miałam połówki moreli a te przekroiłam jeszcze na pół. (morele wcześniej już odlać przez sitko od syropu, żeby dobrze odciekły. Część syropu zostawić do wymieszania w nim maizeny)
Sposób przygotowania:
Zacząć przygotowanie ciasta od zrobienia masy makowej bo ta musi wystygnąć. W rondlu zagotować mleka z masłem, cukrem i miodem. Na gotujące się mleko wsypać zmielony mak. Cały czas mieszając gotować ok. 5 minut aż mak wchłonie całkowicie mleko. Teraz masę makową odstawić do zupełnego wystudzenia.
Przygotować ciasto: Wymieszać wszystkie suche składniki. Ja ciasto robiłam w malakserze. Do suchych składników wkroić zimne masło. Chwilę posiekać w malakserze aż masło będzie w malutkich grudkach. Dodać teraz jajko i żółtka. Znów posiekać w malakserze ale do momentu uzyskania grubej kruszonki a nie ciasta. Można i zagnieść ciasto a potem ścierać je na tarce ale ja poszłam na łatwiznę bo po co najpierw zagniatać żeby potem ścierać na kruszonkę jak można tę mieć bez zagniatania. Ok. 2/3 kruszonki wysypać na dno formy o średnicy 26 - 27cm (lepiej będzie 27 bo ja robiłam w 26 i ciasta było ciut ponad formę ), wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Rozłożyć równą warstwą. Nic nie ugniatać nic nie wałkować. Podpiec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15 minut. Wyjąć i odstawić do zupełnego wystudzenia. Pozostałą część kruszonki przechować przez cały czas w lodówce.
Kiedy ciasto już mamy wystudzone i schłodzoną masę makową można zabrać się za całość. Przygotować masę serową dając do dużej miski twaróg sernikowy, mascarpone, cukier puder i jajka. Całość rozmieszać mikserem tylko do połączenia się składników. Maizenę rozmieszać w syropie morelowym i dodać do masy serowej, wymieszać dokładnie. Do tortownicy wlać tak trochę więcej jak połowę masy serowej. Pozostałą część masy serowej przelać do miski z makiem. Wymieszać dokładnie. Na masie serowej ułożyć ćwiartki moreli, część tak wpychając głębiej a resztę na równo z masą serową. Teraz na wierzch przelać masę serową z makiem. Na wierzch posypać kruszonką z lodówki. Od razu wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni z grzaniem góra-dół. Piec ok. 1 godziny i 15-20 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik a drzwiczki uchylić na tyle ile zajmie rękawica kuchenna wstawiona pomiędzy piekarnik a drzwiczki (góra drzwiczek). Zostawić tak na 45 minut. Po tym czasie otworzyć drzwiczki szerzej i odczekać aż piekarnik praktycznie wystygnie. Wyjąć sernik z piekarnika i odstawić na kratkę do zupełnego wystudzenia. Po całkowitym wystudzeniu sernik przechowywać w chłodniejszym miejscu (nie musi być to lodówka ale może)



Wspaniałe ciasto wyszło! Tyle smaków, pasujących do siebie, znać rękę mistrzyni :-) Wszystkiego dobrego w nowym roku, zdrówka!
OdpowiedzUsuń