Translate

sobota, 27 stycznia 2018

Rolada biszkoptowa z brzoskwiniowym kremem

a właściwie dwie rolady :) W zamysle była jedna ale okazało się, że porcja kremu którą zrobiłam to zdecydowanie za dużo na jedną roladę. Jakoś wydawało mi się, że blaszka z piekarnika ma jakieś większe rozmiary. Po zdjęciu rolady z blachy i zawinięciu w ściereczkę, rolada okazała się cieniutka, mało podzielna ;) Po zrobieniu kremu, nałożeniu sporej jego porcji, kremu i tak zostało. No i cóż było robić ? Mus biegusiem drugą roladę kręcić . Wyglądają ciut inaczej, bo do pierwszej rolady zapomniałam pokrojonych drobno brzoskwiń a jedynie dałam słupki na brzegu. Za to przy drugiej już pamiętałam, żeby dać brzoskwinie.





Rolada biszkoptowa:

Ciasto (porcja na jedną roladę)

* 4 jajka rozdzielone na żółtka i białka
* 2 mocno czubate łyżki mąki pszennej
* 2 łyzki mąki ziemniaczanej całkiem płaskie
* 1/2 szklanki cukru drobnego do wypieków
* szczypta soli

Krem : (duża porcja, wystarczająca na dwie rolady)

* puszka brzoskwiń (odcedzić wcześniej, zachowując syrop , na którym będziemy gotować budyń)
* mleko - niepełna szklanka (dokładnie podana ilość w przygotowaniu)
* 2 łyżki cukru (można dać więcej, zależy od słodkości syropu z brzoskwiń)
* 1 opakowanie budyniu waniliowego (mam taki z dodatkiem ziarenek wanilii)
* 1 łyżka mąki pszennej
* 1 łyżka maizeny (można zamienić mąką ziemniaczaną)
* 250 g masła

Sposób przygotowania:

Do jednej miski dać żółtka i cukier. Przygotować obie mąki. W drugiej misce do białek dodać szczyptę soli. Formę do pieczenia (z wyposażenia piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni (grzanie góra - dół).
Ubić na sztywno pianę z białek, miskę odstawić . Żółtka z cukrem ubić do białości. Dodać mąki przesiane przez sitko i krótko zmiksować. Teraz należy dodać ok 1/4 piany i wymieszać, aby nieco rozluźnić ciasto. Po wymieszaniu dodać pozostałą pianę i wymieszać delikatnie łopatką. Ciasto wylać na blaszkę, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec ok. 15 minut. W tym czasie przygotować ściereczką tzn. rozłożyć równo na blacie , posypać równą warstwą cukru pudru.  Po upieczeniu wyjąć formę i od razu zdjąć roladę razem z papierem układając papierem do wierzchu , na ściereczce. Ściągnąć papier (ja najpierw tak jakby naciągam przeciwległe brzegi papieru i dopiero później ściągam. Jest o wiele łatwiej odkleić papier od ciasta). Teraz należy zwinąć ciasto razem ze ściereczką. Odstawić do wystudzenia.
Z odlanego syropu odmierzyć 1 szklankę i wlać do rondla. Pozostały syrop uzupełnić mlekiem do pełnej szklanki. Wlać do miski, dodać budyń cukier i obie mąki. Dokładnie wymieszać. Syrop w rondlu w tym czasie zagotować. Na gotujący się syrop wlać mieszaninę budyniową. Energicznie mieszając doprowadzić do zagotowania. Powinna powstać jednolita, gęsta masa budyniowa. Po ugotowaniu przykryć wierzch folią spożywczą i odstawić do pełnego wystudzenia.
Masło utrzeć na puch. Nie przerywając ucierania dodawać po 1 łyżce zimnego budyniu.  Brzoskwinie pokroić w drobną kostkę a z części wykroić słupki. Rozwinąć zimną roladę i posmarować kremem,  na brzegu ułożyć słupki a całą powierzchnię posypać pokrojonymi drobno kawałkami. Zawinąć roladę ułożyć złączeniem do dołu.
Teraz roladę należy schłodzić. Można dowolnie udekorować, np. rozetkami bitej śmietany i kawałkami brzoskwini


sobota, 20 stycznia 2018

Sernik

Taki z marmoladą na kruchym cieście. Dawno, dawno temu, jako dziecko jeszcze chodziłam na ciacha do starej cukierni. I tam zawsze kupowałam sobie taki sernik, gdzie na spodzie było kruche ciasto, na nim warstwa marmolady i dopiero ser. Na wierzchu była kratka z ciasta. Chciałam upiec taki sam albo podobny. Wyszedł bardzo podobny. Kratki z ciasta nie pokochałam, więc teraz też jej nie zrobiłam. Dam mu jeszcze ubranko z cytrynowego lukru .




Sernik z marmoladą

Składniki:

Ciasto:

2 szklanki maki (szklanka ma pojemność 250ml) – użyłam pół na pół mąkę tortową i mąkę krupczatkę
100 g masła
30-50 g smalcu
1 całe jajko
1 żółtko (białko zostawić do masy serowej)
1/2 łyżeczki proszku do wypieków
3 łyżki cukru pudru

Masa serowa:

1 kg serka śmietankowego  ( 24 % tłuszczu, opakowany w kubełek)
150 g masła – rozpuszczone i ostudzone
7 jajek (rozdzielić na żółtka i białka)
1 szklanka cukru
1 opakowanie budyniu waniliowego (miałam taki z dodatkiem wanilii) 
Cukier waniliowy (z ziarenkami wanilii)
3 łyżki maki (używam krupczatkę)
2 łyżeczki octu winnego
Dodatkowo: marmolada kwaskowa

Sposób przygotowania:

Ciasto: mąki, puder, proszek, masło i smalec dać do misy malaksera. Posiekać aż nie będzie wyczuwalny tłuszcz. Dodać jajko i żółtko i połączyć razem. Formę 24 x 36 cm wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć rozwałkowane na ten rozmiar ciasto. Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Podpiekać 15 minut. Wyjąć i wystudzić. Na cieście rozsmarować marmoladę.  Gdyby marmolada wydawała się zbyt słodka, można ją wymieszać z łyżką soku z cytryny.
Do dużej miski włożyć ser, dodać żółtka, proszek budyniowy, mąkę i cukier waniliowy. Mikserem (ręcznym już) wymieszać tylko do połączenia się składników. W drugiej misce ubić 8 białek ze szczyptą soli. Kiedy otrzymamy już sztywną dość pianę dodajemy po łyżce cukru, nie przerywając ubijania. Ubijamy aż piana stanie się bardzo gęsta, lśniąca a mikser będzie miał wręcz problem z ubijaniem. Teraz dodajemy ocet i jeszcze krótko ubijamy. Do masy serowej dodać trochę piany i delikatnie wymieszać szpatułka.  Jak piana połączy się z masą serową dodać kolejną porcję piany i ponownie wymieszać. Teraz dodajemy już pozostałą pianę i kolejny raz delikatnie mieszamy. Masę serową należy wylać na podpieczone ciasto, posmarowane marmoladą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (grzanie góra dół) i pieczemy 1h15min. Po tym czasie należy wyłączyć piekarnik. Drzwiczki piekarnika uchylić tak na pół centymetra i zostawić sernik do całkowitego wystudzenia.



niedziela, 14 stycznia 2018

Faworki na winie




Smażyłam już bardzo podobne, i tak właściwie to opierałam się na tym przepisie właśnie. Jednak zastosowałam trochę inną technologię wykonania.

Składniki:

* 450 g mąki
* 6 żółtek
* 2 łyżeczki cukru pudru
* wino (ilość podana w sposobie przygotowania. A wino miałam półwytrawne białe)
* 3 łyżki rozpuszczonego masła

Sposób przygotowania:

Całość ciasta robiłam w malakserze. Do misy malaksera wsypać mąkę, dodać puder, żółtka i masło. Teraz należy miksować tak z minutę. Nie przerywając miksowania wlewać maleńką strużką wino, co kilka chwil przerywając tę strużkę w obawie aby za dużo nie wlać. Ciasto powinno zacząć zbijać się w kulę i wtedy przerywamy dodawanie wina a ciasto wyciągamy na blat. Zagniatamy w kulę, którą należy rozpłaszczyć wałkiem na wąski a dłuższy prostokąt. Złożyć ciasto na trzy, niczym list do koperty. Walimy wałkiem dotąd aż ciasto zaś będzie sporym prostokątem. Proces składania i walenia powtarzamy tak z 5 razy. Wałkiem należy bić dotąd aż będzie widać że warstwy założonego na siebie ciasta będą jednolite. Na cieście bedą widoczne malutkie pęcherzyki powietrza. Zawinąć ciasto w folię i odstawić aby odpoczęło . Tak ok. pół godziny a można i dłużej.
Po tym czasie ciasto należy podzielić na 6 części. Jedną część wyjmujemy z woreczka foliowego, a reszta czeka sobie w nim. Ciasto będzie teraz bardzo plastyczne. Zaczynamy wałkowanie. Aby ciasto było idealnie cieniutkie, niczym bibułka, w trakcie wałkowania należy ciasto obracać. Z lewej na prawą, z góry do dołu, spód na wierzch. Przy tej metodzie o wiele szybciej ciasto rozwałkujemy i będzie ono równej grubości na całej powierzchni.
Radełkiem pokroić paski ciasta na wielkość faworków jaką lubimy. W środku każdego paska zrobić nacięcie i przewinąć pasek. Smażymy na rozgrzanym smalcu do złotego koloru. Gdy smażymy jedną partię faworków, oczekujące a blacie przykrywamy wilgotną ściereczką aby nie obeschły. Usmażone wyjmujemy na paterę wyłożoną grubo ręcznikiem kuchennym aby obciekły z nadmiaru tłuszczu. Wystudzone nie posypujemy cukrem pudrem






sobota, 13 stycznia 2018

Kombinowane ciasto z wiśniami

Podobne trochę do znanej z netu "zemsty teściowej". Też kruche, też wiśnie. Ale chciałam też mieć kruchą bezę a nie piankę. Więc tak też zrobiłam.




Zanim zabrałam się za wpisanie przepisu, Helena już cudowny komentarz dodała :) Dziękuję Helenko. Ciasta już większej części nie ma :) Smakowało bardzo. Od razu prośbę o przepis usłyszałam. Ciasto, pomimo dużej ilości słodkiej bezy, nie jest zbyt słodkie. Więc wielbiciele słodkich naprawdę ciast, muszą dodać cukru do samych blatów z kruchego ciasta i dodatkowo jeszcze do kremu. Dla mnie jest wystarczająco słodkie, ale ja własnie takie lubię

Składniki:

Składniki ciasta:

* 3 szklanki maki (szklanka moja ma pojemność 250 ml)
* 250 g masła/margaryny
* 5 żółtek (białka zostawiamy na bezę)
* 3 łyżki cukru pudru ( można zwiększyć tę ilość jeżeli wolicie słodsze ciasta)
* 1 łyżeczka proszku do wypieków

Warstwa wiśniowa:

* 500 g wiśni wydrylowanych mrożonych
* 2,5 opakowania galaretki o smaku wiśniowym
* ok. 700 ml gorącej wody do rozpuszczenia galaretki

Krem śmietankowy:

* 500 ml śmietanki kremówki mocno schłodzonej
* 250 g mascarpone również schłodzone
* 2 łyżki cukru pudru

Beza:

* 5 białek
* szczypta soli
* 220 g cukru drobnego do wypieków
* 3 łyżeczki maizeny (skrobia kukurydziana, którą ewentualnie można zastąpić skrobią ziemniaczaną)
* 1,5 łyżeczki octu winnego

Sposób wykonania:

Do przygotowania ciasta kruchego zawsze używam malaksera, do którego daję najpierw mąkę, puder i proszek.  Wymieszać. Dodać pokrojone na mniejsze kawałki masło/margarynę i posiekać malakserem aż drobinki tłuszczu będą praktycznie niewidoczne. Teraz należy dodać żółtka i zagnieść ciasto. Wyjmujemy z malaksera jak ciasto wyraźnie będzie zbijać się w kulę. Podzielić 2/3 i 1/3. Ta większa część będzie blatem spodnim. Dwie formy o rozmiarach 24 x 36 wyłożyć papierem do pieczenia i rozwałkować równo oba blaty (można bardzo delikatnie oprószyć mąką przy wałkowaniu). Wstawić obie formy do piekarnika nagrzanego do 160-165 stopni przy włączonej funkcji termoobiegu. Piec ok. 35 minut. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. 
Przygotować formę 24 x 36 odwróconą do góry dniem. Posmarować lekko tłuszczem i ułożyć papier do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 130 stopni (góra dół grzanie) a w misce ubić białka ze szczyptą soli na pianę. Do sztywnej już piany zaczynamy dodawać po jednej łyżce cukru, nie przerywając ubijania. Kolejną łyżkę cukru należy dosypywać gdy pierwszy cukier się rozpuści. Piana z cukrem będzie bardzo, bardzo gęsta i taka powinna być. Teraz należy dodać ocet winny, ubijać. Na samym końcu dosypać maizenę, zmiksować.  Pianę wyłożyć na odwróconą formę. Można wyrównać wierzch nożem a można tak ja ja zrobiłam, fantazyjne fale łyżką zrobić. Wierzch można posypać płatkami migdałowymi (nie dawałam płatków). Wstawić formę do piekarnika i piec ok. 1,5 godziny. Po tym czasie uchylić leciuteńko drzwiczki piekarnika i dać bezie dokładnie wystygnąć. Ja zostawiłam na całą noc.
Galaretki wsypać do miski i zalać wrzącą wodą. Dokładnie rozmieszać aby cała galaretka się rozpuściła. I od razu wsypujemy mrożone wiśnie. Cały czas mieszamy . Gdyby galaretka od razu się ścięła to należy miskę (metalowa u mnie) postawić na maleńkim płomieniu i kilka minut podgrzewać ale nie doprowadzać do tego aby była ciepła. Oczywiście cały czas mieszamy a w trakcie mieszania wiśnie się rozmrożą. Odczekujemy aż galaretka praktycznie zetnie się i wtedy wylewamy na całkowicie zimny spód ciasta. Natychmiast wstawiamy do lodówki. 
Kiedy galaretka z wiśniami zupełnie będzie ścięta, bierzemy się za przygotowanie kremu. W tym celu do miski należy włożyć mascarpone i wlać kremówkę. Ubijać tak długo aż powstanie gęsta masa. Teraz można dosłodzić do smaku. Masę wyłożyć na warstwę wiśniową, zostawiając jednak ze 2-3 łyżki masy. Na masę należy wyłożyć blat kruchego ciasta. Wierzch ciasta posmarować tą odłożoną masą śmietanową. Na koniec ułożyć blat bezowy, delikatnie dociskając go aby przykleił się do masy śmietanowej. Całość wstawić do lodówki na kilka godzin ok. 5-7 godzin. 
Kawałki ciasta z fotek były krojone gdzieś po godzinie, kiedy to ciasto nie było jeszcze w pełni stabilne. 







niedziela, 7 stycznia 2018

Pączki

Same powtórki z rozrywki ;) Wczoraj karpatka, bo zamówiona a dzisiaj paczki bo wczoraj Basia kusiła . Ze starego przepisu, gdzie nie potrzeba zaczynów i wyrastania ciasta.




a tu już ubrane w pudrową szatkę ;)









poniedziałek, 1 stycznia 2018

Chałka z foremki

Chodziło za mną drożdżowe od dłuższego już czasu. Wreszcie dzisiaj przemogłam się i zarobiłam ciasto. Bez zaczynu, na drożdżach instant i z podwójnym wyrastaniem. Oj, czasu to ono potrzebowało, ale jest niezwykle delikatne i puszyste. I oczywiście pyszne ;)

Fotki robione w sztucznym, byle jakim świetle więc nie za bardzo widać tę puszystość ciasta, szczególnie że miałam problem z jego ukrojeniem bo jest tak delikatne





Składniki:

* ok. 280 g mąki 
* 100 g rozpuszczonego, lekko ciepłego masła
* 80 ml wody Może być lekko ciepła ale może być i zimna z kranu
* 2 całe jajka
* 5 łyżek cukru
* 1,5 łyżeczki drożdży instant (moje łyżeczki była takie mniejsze, kawowe)
* szczypta soli

Sposób przygotowania:

Wymieszać mąkę z drożdżami i wsypać do misy robota. Jajka ubić z cukrem mikserem aż cały cukier idealnie się rozpuści. Wciąż ucierając mikserem dolewać stopniowo wodę a następnie lekko ciepłe masło. Na koniec dodać szczyptę soli i wlać całość do mąki. Wymieszać a następnie zagniatać ciasto, tak ok. 10 minut. Ciasto będzie dosyć luźne. Można ewentualnie dosypać w trakcie wyrabiania 1 łyżkę mąki, ale raczej nie więcej. Wyrobione ciasto przełożyć do miski posmarowanej olejem. Miskę okleić folią spożywczą i odstawić na ok. 40-50 minut. Po tym czasie blat oprószyć mąką, wyjąc ciasto lekko odgazować i złożyć na cztery (najpierw dwa przeciwległe boki nałożyć na siebie, a następnie kolejne dwa boki nałożyć na siebie). Włożyć ciasto do miski, ponownie nakleić folię i odstawić na ok. 30-40 minut. Ponownie powtarzamy proces odgazowania i składania. Ciasto wstawić do miski, okleić folią i odstawić do lodówki na ok. 3-4 godziny. Po tym czasie wyjąć miskę z lodówki, ciasto podzielić na trzy równe części i z każdej z części utoczyć wałeczek. Wałeczki połączyć końcami i zapleść warkocz. Formę o wymiarach 30 x 11 cm posmarować masłem i delikatnie oprószyć mąką. Przełożyć chałkę do formy, formę okleić folią spożywczą i odstawić do wyrastania. Chałka powinna prawie podwoić swoją wielkość. Piekarnik nagrzać do 180 stopni a chałkę posmarować mlekiem skondensowanym i wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 40 minut. Po upieczeniu wyjąć z formy i odstawić na kratkę do wystudzenia.