Translate

czwartek, 29 września 2016

Ciasteczka Agaty

To przepis na ciasteczka Agaty. Agata piekła te ciasteczka w programie Bake off. Mnie one bardzo posmakowały i też dzisiaj upiekłam. Właściwie to wczoraj zaczęłam a dzisiaj kończyłam. Wczoraj przygotowałam sobie dżem z pomarańczy a dzisiaj cała reszta była.


Składniki:

Ciasto: 

* 150 g mąki krupczatki
* 300 g maki tortowej
* 50 g kakao
* 120 g cukru pudru
* 250 g masła 
* 5 żółtek

Dżem:

* 3 pomarańcze (  ja wzięłam 3 małe pomarańcze i 1 dużą)
* ok. 200 g cukru

Sposób przygotowania:

Ja zaczęłam od przygotowania dżemu z pomarańczy. Trzy pomarańcze obrałam i pokroiłam na mniejsze kawałki a jedną pokroiłam razem ze skórą. Pomarańcze zmielić w maszynce do mięsa. Przełożyc do rondla, dosypać cukier i smażyć aż dżem stanie się szklisty i wyraźnie zgęstnieje. Przełożyć do słoika i wystudzić.
Wszystkie składniki ciasta zagnieść, najlepiej przy pomocy malaksera.  Schłodzić a jeżeli uzyte było zimne masło, można od razu wałkować na grubość ok. 3 mm. Wycinać ciasteczka. W połowie wyciąć małą foremką np. kółeczka czy serduszka. Upiec w piekarniku nagrzanym do 165 stopni - termoobieg przez ok. 15 minut. Wyjąć i przestudzić. Na ciastkach pełnych wyłożyć po łyżeczce dżemu i przykrywać ciasteczkami z wyciętym otworem.





 

sobota, 24 września 2016

Imbirowy sernik z karmelizowanymi gruszkami


Bardzo lubię połączenie smaków gruszki i imbiru. Ucierane moje ulubione już było. W lodówce był jogurt bałkański, a na półce gruszki. Imbir zawsze jest. No to do dzieła :) Czas na sernik z gruszkami :)


Składniki:

Spód:

Ja zrobiłam z ciastek digestive, ale można z każdych innych lub upiec cieniutki kruchy spód. 

Masa sernikowa:

* 2 opakowania po 340 g każde jogurtu bałkańskiego
* 250 g sera mascarpone
* 4 duże jajka (miałam naprawdę bardzo duże jajka. Jeżeli ktoś ma jajka "L" to trzeba by wziąć 5 sztuk) - rozdzielić na białka i żółtka
* 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego (opakowanie na pół litra mleka)
* 2 łyżeczki imbiru w proszku
* 3/4 szklanki cukru drobnego
* 3 łyżki kaszy manny

Gruszki karmelizowane:

* 2-3 gruszki twarde
* 1 łyzka masła
* 4 łyzki cukru trzcinowego
* pół łyżeczki imbiru w proszku lub utarty świeży imbir
* sok z połowy  cytryny

Dodatkowo:

* imbir kandyzowany ok. 100g (imbir mozna przygotować samemu lub kupić)


Przygotować tortownicę o średnicy ok. 24 cm (ja miałam 22 cm i część masy już się nie zmieściła choć wlałam równo z rantem.). Pokruszone digestive wymieszać z rozpuszczonym masłem i wysypać na dno tortownicy. Dnem szklanki ubić tworząc jednocześnie boki. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (termoobieg) i podpiec przez 10 minut. Wyjąć i wystudzić. Tortownicę owinąć teraz z zewnątrz dokładnie folią aluminiową, gdyż będziemy piec w kąpieli wodnej. 
Na patelnię wsypać cukier i ustawić na średnim ogniu . Dodać łyżkę masła i nie poczekać aż cukier rozpuści się. Nie mieszać. Gruszki obrać i pokroić na ósemki. Ułożyć na powstałym karmelu. Smażyć kilka minut, skrapiając delikatnie cytryną. Przełożyć na drugą stronę i znów kilka minut smażenia. Sprawdzić czy gruszki zmiękły. Jeżeli tak, dodać imbir i skropić resztą soku. Po minucie można wyłożyć już gruszki na podpieczony spód. Pomiędzy gruszki wyłożyć imbir kandyzowany. Na gruszki można polać pozostały w patelni karmel. 
Masa serowa: Wszystkie składniki poza białkami i cukrem włożyć do miski i wymieszać dokładnie (ja robiłam to trzepaczka rózgową). Nie używać miksera aby zbytnio nie napowietrzyć masy. Białka ubić na pianę a następnie dodawać po łyżce cukru, wciąż ubijając. Piana powinna stać się bardzo gęsta, lśniąca. Łączymy ją z masą sernikową w trzech turach, bardzo delikatnie mieszając łopatką. Wlać masę sernikową na ułożone gruszki. Kilka razy stuknąć energicznie tortownicą o blat aby masa weszła dobrze pomiędzy gruszki a zbędne bąble powietrza znikły. Piekarnik nagrzać do 180 stopni (termoobieg). Tortownicę z ciastem wstawić do większej formy (ja mam szklaną), wlać gorącej wody do niej, tak aby sięgała do połowy wysokości formy z ciastem. Wstawić do piekarnika nastawionego na 1 h 20 minut. Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 140 stopni (termoobieg). Po upieczeniu bardzo delikatnie uchylić drzwiczki piekarnika (włożyłam rękawicę kuchenną od góry) i zostawić na 15-20 minut. Po tym czasie można wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia. 
Wystudzony wstawić do lodówki



sobota, 17 września 2016

piątek, 16 września 2016

Jesienne jagodzianki

bez żadnego przepisu i proporcji. Z zaczynem na wodzie, bo mleko wyszło ;) Pierwszy raz w życiu upiekłam jagodzianki ze świeżych jagód w połowie września.



środa, 14 września 2016

Ziemniaki po carsku

własnie pod taką nazwą spotkałam kiedyś w necie przepis na ziemniaki z filetem. Zainspirowana postanowiłam też cos takiego zrobić. No i dzisiaj były na obiad ziemniaki po carsku, znaczy po mojemu. Przepis podam tak w przybliżeniu



Składniki:

* 1 pojedynczy filet z kurczaka ale taki spory dosyć miałam
* 4 ziemniaki takie ciut większe
* masło do wysmarowania formy
* sól, pieprz
* 1 łyżka śmietany
* 1 łyżka majonezu
* ser żółty ok. 100 g - utarty na tarce

Sposób przygotowania:


Filet pokroić na cienkie kotleciki i delikatnie rozbić. Posolić , popieprzyć i  odstawić na godzinę do lodówki. Formę (mam szklaną, taką jak na tartę o średnicy ok. 27-28 cm) wysmarować masłem. Ułożyć kotleciki tak aby dno formy było dokładnie zakryte. Możemy posypać jakimiś ulubionymi ziołami, ale ja nie dawałam. Ziemniaki obrać i pokroić na plasterki o grubości 2-3 mm. Ziemniaki posolić, popieprzyć i wymieszać dokładnie. Następnie układać dachówkowo (jeden na drugi zachodzi) dosyć gęsto, zaczynając od brzegów idąc do środka. Śmietanę i majonez wymieszać i polać po ziemniakach. Naczynie nakryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni - termoobieg i piec ok. 1 godziny. Po godzinie zdjąć folię i sprawdzić ziemniaki. Posypać utartym serem i ponownie wstawić do piekarnika. Ziemniaki dojdą a ser się zarumieni. Ja piekłam jeszcze ok. 15-20 minut.

 

sobota, 10 września 2016

Szarlotka pomarańczowa z pianką

Ot, taka mi się własnie przyśniła :) No to mus było ją dzisiaj zrobić. Szczególnie, że siatka antonówek czeka na utylizację.




Składniki:

* 350 g maki tortowej
* 100 g mąki krupczatki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 2 łyzki cukru pudru
* 5 żółtek (białka zostawiamy)
* 200 g masła
* 50 g smalcu
* 1 łyzka śmietany (ale nie kopiata) 
* kilka łyżek bułki tartej

* ok. 1 kg jabłek typu antonówka (miałam chyba więcej) 
* 3 czubate łyżki skórki pomarańczowej kandyzowanej, razem z syropem
* 3-4 łyżki cukru
* 3 łyżki kisielu pomarańczowego

* 5 białek
* szczypta soli
* 1 szklanka cukru drobnego
* 2 łyżki kisielu pomarańczowego

Sposób przygotowania:

Mąki wymieszać z proszkiem i cukrem. Wkroić zimne masło i smalec i posiekać do konsystencji kaszki.  Dodać żółtka i śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Ciasto podzielić na dwie części. Mniejszą zawinąć w folię i wstawić do lodówki a nawet można i do zamrażalnika. Większa część jest spodem ciasta i należy ją rozwałkować na dno formy 24x28 cm z zakładkami na boki ciasta. Ponakłuwać widelcem i wstawić na pół godziny do lodówki. Piekarnik nagrzać do 180 stopni (termoobieg) i wstawić formę z ciastem do piekarnika na ok. 15 minut. Wyjąć i wystudzić. 
Wystudzone ciasto posypać bułką tartą.
Jabłka obrac i zetrzec na tarce. Dodać skórkę pomarańczową wraz z syropem, cukier i kisiel. Wymieszać. Odstawić na 15 minut. Jabłka puszczą trochę soku, którego nie dajemy wraz z jabłkami. Ale jabłek nie odciskamy już z pozostałego soku. Wykładamy na podpieczony spód. 
Z białek ze szczyptą soli ubić pianę. Ciagle ubijając dodawac po łyżce cukru. Gdy piana jest gęsta i sztywna, należy dosypać kisiel i wymieszać. Pianę wyłożyć na jabłka. Na pianę zetrzeć na tarce pozostałe ciasto.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (termoobieg) i piec ok. 50-60 minut. Po upieczeniu odstawić na kratkę do wystudzenia



niedziela, 4 września 2016

Ruski miodownik

Mój przepis jest inspirowany tym Ruskim miodownikiem Trochę pozmianiałam, udało mi się sporo cieniej rozwałkować :) Ciasto wcale nie jest trudne do zrobienia a jest bardzo pyszne. Dosyc słodkie, ale nie aż tak bardzo. 





Składniki: 


Ciasto: 
·         mąka - 300-500 g,
·         cukier - 200 g,
·         masło - 100 g,
·         miód - 3 łyżki,
·         jajka – 2 szt. ,
·         soda – 1 łyżeczka, płaska,

Krem:

·        masło - 300 g,
·         mleko skondensowane słodzone, gotowane ok. 3 godzin) - 1 puszka
·         orzechy włoskie mielone - 100 g

Sposób przygotowania:
Do sporej miski włożyć masło, cukier i miód. Miskę ustawić na garnku z wodą (tzw. kąpiel wodna) a garnek ustawić na małym ogniu. Podgrzewać ok. 5 minut, dość często mieszając, aż do powstania jednorodnej masy. Teraz dodać sodę i ciągle mieszając podgrzewać jeszcze ok. 1 minuty. Miskę zdjąć z garnka i do masy dodać jajka. Teraz należy bardzo szybko i energicznie całość wymieszać. Ja robiłam to trzepaczką rózgową. Do masy wsypać 300g mąki, wymieszać dokładnie i miskę z masą wstawić do lodówki na ok. 30 minut. Masa jest bardzo luźna ale nie należy dodawać nic więcej maki. Tak ma być. 
Po 30 minutach, blat posypać dość obficie mąką i w tę mąkę wyłożyć masę z miski. Wierzch masy też posypać mąką. Zaczynamy teraz zagniatanie, stopniowo wgniatając w ciasto mąkę. Zagniatamy dotąd, podsypując mąką w razie potrzeby, aż ciasto będzie plastyczne i miękkie ale przestanie się lepić do dłoni. Wyrobione ciasto podzielić na 8 – 9 równych części (ja podzieliłam na 8 części), forując w kulki, które układamy na posypanej mąką desce. 
Przygotować papier do pieczenia. Na papierze układamy jedną z kulek ciasta, posypujemy ją mąką i rozwałkowujemy jak najcieniej. Ja rozwałkowywałam na okrąg o średnicy 26 cm. Przyłożyłam do ciasta rant tortownicy i nacięłam ciasto. Ciasto należy ponakłuwać dość gęsto widelcem. Papier z ciastem ułożyć na blasze do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (termoobieg) lub 200 z grzaniem góra dół. Wstawić blachę z ciastem do piekarnika i piec ok. 3 – 5 minut. Ciasta należy pilnować bo dość szybko się przypala. Dlatego zrezygnowałam z pieczenia 2 blach na raz i piekłam pojedyncze blaty. 
Po upieczeniu należy od razu odkroić skrawki ciasta powyżej zaznaczenia. Ciasto ułożyć na kratce do studzenia i zdjąć papier. Tak samo postępujemy z każdym z kawałków ciasta. Krążki ciasta należy dokładnie wystudzić i przełożyć kremem, posypując za każdym razem mielonymi orzechami włoskimi. Warstwy powinny się układać: ciasto, krem, orzechy, ciasto itd. Wierzch ciasta również posmarować kremem i posypać zmielonymi odciętymi kawałkami ciasta.
Krem: utrzeć masło na puch a następnie wciąż ucierając dodawać po 1 łyżce ugotowanego mleka skondensowanego. 

Łaciatek

Bardzo proste do zrobienia, wystarczą dwie miski (w tym jedna micha malaksera była) . Na razie jeszcze stygnie ale ukroiłam już kawałeczek i spróbowałam. Aż nie do wiary, że z takich prostych składników, prostego sposobu wykonania, wychodzi takie pyszne ciasto. Wieczorem napiszę przepis, ale teraz fotka dla pobudzenia apetytu


Składniki i sposób wykonania :

Ciasto:

* 2 szklanki maki (używam szklanki o pojemności 250 ml)
* 1 łyżeczka proszku do wypieków
* 1 łyżeczka sody
* 3 łyżki kakao 
* 3/4 szklanki cukru trzcinowego

wszystko razem dobrze wymieszać w misce a następnie dodać:

* 1 szklanka mleka
* 3/4 szklanki oleju z pestek winogron
* 2 jajka
* 3 czubate łyżki powideł (używam własnoręcznie smażonych, bez cukru)

całość wymieszać robotem.

Masa serowa:

100 g masła
2 jajka
1 łyżka skrobi kukurydzianej
1/2 szklanki cukru
3 łyżeczki ekstraktu waniliowego

wszystko wyrobić w misie malaksera

Nie przeywając mieszania dodawać po kawałku

500 g sera zmielonego trzykrotnie.
Masa powinna być gładka, bez żadnych grudek

Ciasto wlać do formy wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach : 24 x 28 (może być trochę większa forma). Na wierzch ciasta układać łyżką kupki z sera. 
Formę z ciastem wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni - termoobieg i piec ok. 50 minut. Sprawdzić patyczkiem czy ciasto już jest suche i upieczone. Wyjąć i wystudzić.




Drożdżowe strucle z żurawiną





Składniki:

3 szklanki mąki (szklanka o pojemności 250 ml) + 3 łyżki do zaczynu
180 g ciepłego mleka (połowa do zaczynu)
100 g masła
2 żółtka + 1 całe jajko
30 g drożdży
pół szklanki cukru + 1 łyżeczka do zaczynu

ok. 250 - 300 g suszonej żurawiny (wcześniej można namoczyć)

Sposób przygotowania:

Połowę ciepłego mleka, drożdże, cukier i mąkę wymieszać razem i odstawić do wyrastania. Pozostałe mleko podgrzać jeszcze bardziej i wkroić do niego masło. Masło powinno rozpuścic się w mleku. Żółtka i jajko ubić z cukrem. Do miski wsypać mąkę, wlać mleko z masłem oraz wyrośnięty rozczyn. Wyrobić dobrze. Wyrobione ciasto posypać mąką, miskę przykryć i odstawic ciasto do wyrastania. Ciasto powinno co najmniej dwukrotnie wyrosnąć.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat oprószony mąką, podzielić na dwie równe części. Każdą z części rozwałkować na prostokąt którego szerokość będzie się równała długości formy (u mnie 28 cm). Posypać żurawinami, które wcześniej zostały oprószone mąką.  Zawinąć jak roladę. Włożyć do foremek wyłsmarowanych masłem. Przykryc i odstawić do wyrastania.
Wyrośniete rolady posmarować mlekiem skondensowanym i posypać kruszonką.
Wstawić do nagrzanego piekarnika (u mnie termoobieg i 150 stopni) i piec ok. 50 - 60 minut.
Upieczone wyjąć i po ok. 5 minutach wyjąć z formy, ustawiając na kratce do pełnego wystudzenia


Karmelowe ciasto z orzechowym kremem





Składniki:
Ciasto:
10 łyżek cukru (150 g) – z tego 75 g do zrobienia karmelu
75 ml  wody
2 jajka
90 ml oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
350 g maki
Krem :
600 ml śmietana kremówka (ja dałam więcej bo ok. 750 ml)
300 g orzechów włoskich mielonych
150 g cukru
2 łyżki soku z cytryny
Do glazury :
Polewa czekoladowa ( u mnie czekolada gorzka rozpuszczona w kąpieli wodnej z kilkoma łyżkami śmietany kremówki


Sposób przygotowania:
Umieścić 75 g cukru w garnku na małym ogniu. Podgrzewać do rozpuszczenia się cukru i skarmelizowania na brązowy kolor. Wlać wodę (po łyżce, lejąc po ściankach garnka) i ciągle mieszając doprowadzić do rozpuszczenia się karmelu. Pozostawić teraz syrop do ostygnięcia.
Jajka ubić z cukrem i nie przerywając ubijania dodawać stopniowo na przemian olej i syrop z karmelu. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i po łyżce dodawać do masy, mieszając wszystko razem. Ciasto na koniec będzie gęste i bardzo lepkie.
I teraz zabawa z blatami  Ja wyłożyłam papierem do pieczenia 2 blachy z wyposażenia piekarnika. Ciasto rozdzieliłam na dwie równe części i wyłożyłam na każdej z blach. Teraz należy mocno omączyć dłonie, oprószyć ciasto mąką i rozciągać na blasze , na jej wielkość. Ciasto ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni w termoobiegu. Pieczemy ok. 10 minut. Gorące blaty przełożyć na deseczkę i zdjąć papier a następnie przekroić na pół (z jednego dużego blatu mają się zrobić 2 małe blaty). Wystudzić.
(*) Doszłam do wniosku, że można na papierze narysować koła o śr. Ok. 26 cm i ciasto rozciągnąć na wielkość tego koła. Takich kół powinno wyjść 4.
Mocno schłodzoną kremówkę ubić z dodatkiem cukru i soku z cytryny. Do ubitej wsypać orzechy i delikatnie a dokładnie wymieszać. Śmietaną przekładać blaty ciasta. Wierzch ciasta również posmarowałam kremem śmietanowo-orzechowym i polałam polewą zrobioną z gorzkiej czekolady.
Ciasto zostawić w temperaturze pokojowej na ok. 1 – 2 godzin a następnie przełożyć do lodówki.

Kruche z jabłkami i orzechami






Składniki:
Ciasto:
* 500 g maki
* 2 małe łyżeczki proszku do pieczenia
* 4 łyżki cukru pudru
* 2 żółtka
* 1 jajko
* 250 g margaryny
* 2 łyżki śmietany

Masa jabłkowa:
* 2 kg jabłek (u mnie reneta)
* 2 galaretki (każda na 1/2 litra wody)

Masa orzechowa:
* 200 g orzechów włoskich drobno posiekanych
* 3 łyżki miodu
* 4 łyzki cukru (trzcinowy cukier)
* 1 łyżka mleka
* 4 łyżki masła

Sposób przygotowania:
Ciasto: mąkę wymieszać z cukrem pudrem i proszkiem do pieczenia. Zimną margarynę pokroić na mniejsze kawałki a następnie posiekać z mąką na konsystencję kaszki. Teraz dodać śmietanę, żółtka i jajko i szybko zagnieść ciasto, tak by tylko zbijało sie w kulę. Nie zagniatac długo. Ciasto podzielić na trzy równe części. Każdą z części ciasta rozwałkować na papierze do pieczenia, na prostokąt 24 x 36cm . Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (termoobieg) do złotego koloru.
Masa jabłkowa: Jabłka obrać i szybko zetrzeć na tarce tzw. jarzynowej. Przełozyc do szerokiego garnka i smazyc kilka minut. Jabłka muszą być wyraźnie gorące i wtedy dosypujemy galaretki. Dokładnie mieszamy, aż galaretki rozpuszczą się całkowicie. Przestudzić. Ciepłą masą jabłkową przekładać blaty upieczonego ciasta.
Masa orzechowa: do rondla włożyć wszystkie składniki poza orzechami. Podgrzewać aż do rozpusczenia cukru a nastepnie wsypać orzechy. Mieszając gotować przez ok. 3 minuty a następnie wylać na wierzch ciasta. 

puchate drożdżówki z żurawinami

Takie mięciutkie bułeczki, najsmaczniejsze do porannej kawy czy kakao





Składniki:

300 g mąki
170 g mleka ciepłego
75 g masła
20 g drożdży
3 żółtka
4 -5 łyżek stołowych cukru (trzcinowy daję)
Dodatkowo:
2 spore garście suszonej żurawiny
Kruszonka:  90 g mąki wymieszać z 50 g cukru i zalać 60 g rozpuszczonego, gorącego masła. Wymieszać

Sposób wykonania:
Do połowy podanej objętości mleka dodac drożdże, 1 małą łyżeczkę cukru i łyżeczkę mąki. Wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Mąkę wsypać do miski. Do mąki dodać masło rozpuszczone w pozostałym mleku oraz żółtka ubite na puch z cukrem. Na końcu dodać wyrośnięty zaczyn. Wyrobić gładkie i lśniące ciasto, które powinno być miękkie i luźne, odchodzące od dłoni. Do wyrobionego ciasta dodać żurawinę i delikatnie wyrobić, aby żurawina równo rozeszła się po cieście. Ciasto lekko posypać mąką a miskę nakryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania. Ciasto powinno wyrosnąć co najmniej dwukrotnie.
Wyrośnięte ciasto wyjąć na blat oprószony mąką i podzielić na małe, równe kawałki. Kawałki ciasta uformować na kształt okrągłych bułeczek. Ułożyć w formie, przykryć formę folią spożywczą i odstawić do wyrastania. Bułeczki powinny podwoić swoją objętość. Wyrośnięte bułeczki posmarować mlekiem skondensowanym i posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni (u mnie termoobieg nastawiony na 150 stopni) i piec ok. 40 – 50 minut.
Upieczone wyjąć z piekarnika i odstawić na kratkę do wystudzenia

Miodownik czyli polski tort miodowy

Miodownik polski z przepisu Ayn z mnimalnymi zmianami . Teraz powędrował do lodówki a jest baaaaaaaaaaaardzo wysoki :) Przekładałam go śmietaną umieszczonego już w rancie tortowym, który jest sporo wyższy od zwykłego z tortownicy. A on i tak wylazł z niego :)





Składniki:
Ciasto:
100 g masła
1/2 szklanki cukru
3 jajka
1 szklanka miodu (ja dałam 300g miodu)
1 mała łyżeczka sody
2 1/2 — 2 3/4 szklanki maki (mnie weszło 3 szklanki ale miałam b. duże jajka)
Krem:
450 ml śmietanki kremówki  (*)
600-700 g śmietany  (*)
1/2 szklanki cukru (dałam cukier trzcinowy i było go trochę mniej)
1 duża łyżka koniaku lub ekstraktu waniliowego (ja dałam 2 łyżki soku z cytryny)
(*) ja miałam ok. 700 ml śmietany kwaśnej, wiejskiej i ok. 900 ml śmietanki też wiejskiej ale słodkiej
Dodatkowo dałam 3 śmietanfixy
Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki oprócz mąki włożyć do dużej miski a miskę ustawić w kąpieli wodnej (w garnku zagotować wodę i na garnku ustawić tę miskę, ale nie może dotykać do wody. Podgrzewać przez ok. 5 minut ciągle mieszając . Masa powinna zrobić się jasna a wszystko powinno się rozpuścić. Miskę zdjąć z ognia i wsypać 1 szklankę mąki. Dokładnie wymieszać i dosypać kolejną szklanką mąki. Znów wymieszać i ciągle mieszając, stopniowo dosypywać kolejną, trzecią szklankę mąki. Może nie wejść cała szklanka ale ciasto powinno wyjść  niezbyt gęste , a nawet raczej rzadkie. Konsystencja półpłynna. Miskę z ciastem nakryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin (u mnie stało 24 godziny). Po tym czasie ciasto zgęstnieje odpowiednio.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni (u mnie 180 w termoobiegu ).
Ciasto podzielić na 8 części.
Przygotować 8 kawałków papieru do pieczenia. Na każdym narysować koło o średnicy 23 – 25 (ja miałam 25 cm i blaty były niesamowicie cieniutkie ale po upieczeniu ładnie urosły). Papier delikatnie posypać mąką, ułożyć kawałek ciasta i rozciągać dłońmi do odpowiedniej wielkości (ja trochę rozciągałam rękami a resztę wałkowałam) . Ciasto jest lepiące więc należy posypywać je mąką. Przed upieczeniem nadmiar maki ściągnąć pędzelkiem.
Przenieść na blachę papier z ciastem i piec ok. 4 – 5 minut, do zarumienienia. I tak po kolei pieczemy 8 krążków. Ja piekłam w termoobiegu po 2 krążki na dwóch poziomach piekarnika).
Upieczony krążek ciasta wyłożyć papierem do góry na kratkę do studzenia i szybko zdjąć papier. Wystudzić. Każdy krążek przyciąć na jednakowy rozmiar. Ciasto po upieczeniu jest miękkie i nie stwarza problemu jego przycinanie.
W dużej misce wymieszać obie śmietany z cukrem i sokiem z cytryny. Rozpocząć ubijanie. Jak śmietana zacznie zwiększać objętość dosypywać stopniowo śmietanfix i ubijać aż masa  śmietanowa stanie się gęsta.
Smarować krążki śmietaną, układając jeden na drugim. Śmietaną również posmarować wierzch i boki tortu i posypać okruszkami z odciętych kawałeczków ciasta. Wstawić do lodówki na 8 godzin aby blaty nasiąkły (ja po 6 godzinach już kroiłam ciasto).

Śmietanowe ciasto

Lubię bawić się w takie warstwowe ciasta. No i popełniłam je :)





Śmietanowe ciasto warstwowe
Składniki:
Ciasto:
* Ok. 4 szklanek maki (szklanka ma pojemność 250 ml) plus trochę do wałkowania
* 1 szklanka śmietany (ja miałam wiejską śmietanę ale spokojnie można dać np. 22%)
* ¾ - 1 szklanki cukru
* 2 całe jajka
* 1 łyżeczka sody
Do przełożenia:
* 2,5 szklanki śmietany (wciąż miałam wiejską. Jeżeli ktoś takiej nie ma to proponuję kremówkę 30% wymieszać z gęstą kwaśną 36%)
* 1 galaretka (u mnie cytrynowa)
* Słoiczek kwaśnego dżemu
* Ewentualnie trochę cukru do śmietany ( moje ciasto jest bardzo mało słodkie i takie lubię)
Sposób wykonania:
Do miski wlać śmietanę, wsypać cukier i wbić jajka. Wymieszać aż do rozpuszczenia się cukru. Wsypać sodę i ponownie dobrze wymieszać (ja to robię trzepaczką rózgową). Dosypać 1 szklankę mąki- wymieszać. Po dokładnym połączeniu składników dosypać drugą szklankę mąki. Znów dokładnie wymieszać trzepaczką (można i mikserem). Dodać trzecią szklankę mąki – wymieszać. Na blat wysypać czwartą szklankę mąki i na środku ułożyć wymieszane ciasto. Rozpocząć zagniatanie, stopniowo wgniatając mąkę. Ciasto powinno być miękkie, o konsystencji ciasta na pierogi. Całość podzielić na 6 równych części. Każdą z części rozwałkować cienko (ja to robię od razu na papierze do pieczenia) na koło o średnicy 26cm (ja nie przejmowałam się zbytnio bo po prostu od razu na rozwałkowanym cieście odbijałam spodem od tortownicy potrzebną wielkość i nacinałam nożem). Każde ciasto ponakłuwać gęsto widelcem.
Aby szybciej uporać się z pieczeniem blatów ustawiłam piekarnik na termoobieg z nastawioną temperaturą 170 stopni i dwiema blachami w środku piekarnika. Piekłam dwa blaty od razu. Pieczemy do złotego koloru, ok. 7 - 10 minut. Po upieczeniu wyjmujemy i od razu odcinamy naddatki ciasta. Blaty dokładnie studzimy.
Galaretkę zalać połową szklanki wrzątku i dokładnie wymieszać, do całkowitego rozpuszczenia galaretki. Odstawić do wystudzenia. I teraz musimy już galaretki pilnować bo wystudzona zacznie bardzo szybko krzepnąć. Gdy tylko zauważymy, że galaretka zaczyna się ścinać zaczynamy ubijanie śmietany na sztywno. Do ubitej śmietanki stopniowo wlewamy krzepnącą galaretkę i wciąż ubijamy. Miskę z masą śmietanową wstawić na kilka minut do lodówki.
Wykończenie: W tortownicy ułożyć folię aluminiową lub papier do pieczenia, dno i boki. Na dnie ułożyć pierwszy blat. Posmarować dżemem (ja miałam dżem z czarnej porzeczki własnej produkcji) i ułożyć na nim kolejny blat , na który nakładamy część masy śmietanowej. W ten sposób układamy kolejne blaty. Na piaty z kolei blat smarujemy dżem i przykrywamy ostatnim, szóstym blatem. Blaty docisnąć lekko dłonią. Teraz możemy ostatni blat posmarować  resztą śmietany. Na wierzch posypać okruszki z odciętego ciasta. Przykryć folią , włożyć do dużej torby foliowej i odstawić w chłodne miejsce na co najmniej 12 – 16 godzin.

Szarlotka w śmietanowym cieście

Obok drożdżowych to szarlotki są ulubionymi wypiekami. Dzisiaj takie proste a smaczne ciacho. Do tego podzielne ;) bo duża porcja



Szarlotka z ciasta na śmietanie

Składniki:
* 550 g mąki (dałam tortową typ 450)
* 175 g masła
* 250 g śmietany (miałam taką gęstą wiejską, ale można i 18%)
* 3 żółtka
* 5 – 6 łyżek cukru pudru
* 2 łyżeczki proszku do wypieków
Dodatkowo:
* 1,5 – 2 kg jabłek (szara reneta u mnie)
* Kilka łyżek cukru do posypania jabłek (dałam trzcinowy)
* Ok. ¾ - 1 szklanki  bułki tartej  (mam taką drobniutko zmieloną)

Sposób przygotowania:

Wymieszać mąkę z pudrem i proszkiem do pieczenia. Do maki wkroić masło i wszystko posiekać na kaszkę (można w malakserze). W miseczce wymieszać śmietanę z żółtkami i dodac do mąki. Szybko połączyć ciasto, nie zagniatać go długo. Kulę ciasta podzielić na dwie części: większą i ciut mniejszą. Ta większa będzie stanowiła spód szarlotki. Ciasta owinąć w folię i włożyc do lodówki na ok. 40 – 60 minut. W tym czasie obrać jabłka i zetrzeć na tarce.
Ciasto z lodówki (tę większą część) ułożyc na papierze do pieczenia, delikatnie posypać mąką i wałkować na wielkość dna blaszki (moja ma 24x36cm) plus naddatek na boki. Przełożyć papier z ciastem do formy i ukształtować boki. Ciasto posypać bułką tartą. Utarte jabłka odcisnąć z nadmiaru soku i ułożyć na cieście równą warstwą. Wierzch jabłek posypać cukrem. Pozostałe ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na wielkość blachy i przełożyć na jabłka, starając się zlepić brzegi z ciastem na spodzie. Patyczkiem nakłuć w kilku miejscach ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (u mnie termoobieg, bez termoobiegu 180 stopni). Piec ok. 1 godziny.


Francuskie ciasto z jabłkami

Przepis na to ciasto wysępiłam od Małgosi . Bardzo niewiele zmieniłam, więc pozwolę sobie zacytować Małgosię a w nawiasie podać moje maleńkie zmiany




Składniki:
* 3/4 szklanki (110 g) mąki - sypnęło mi się 115 gram więc już nie zmniejszałam
* 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
* szczypta soli
* 4 duże jabłka (dałam dwa ale miałam baaaardzo duże renety)
* 2 duże jaja, w temperaturze pokojowej - jajka miałam naprawdę duże, wiejskie
* 3/4 szklanki (150g) cukru - (ja dałam tylko 100gram cukru)
* 3 łyżki ciemnego rumu - (rumu nie miałam to wlałam słuszny kieliszek brandy)
* Ekstraktu z wanilii 1/2 łyżeczki
* 8 łyżek (115 g) masła,, topi się i chłodzi się do temperatury pokojowej 

Sposób przygotowania: 
1. Rozgrzej piekarnik do 180 ° C ( piekłam w termoobiegu nastawionym na 160 stopni)
2. rozpuścić masło i ostudzić
3. W małej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i sól.
4. Obrać jabłka, a następnie pokroić je -dzieliłam na 8 bo miałam duże, a następnie każdą 8 na 3. (ja ósemkę kroiłam na 4 kawałki)
5. W dużej misce ubić jajka aż spienią się,  następnie ubić z cukrem na gęsty i jasny kogel mogel, a następnie dodać rumu i wanilii. Mąkę dodac po troszku, zamieszac , podobnie z masłem i powtórzyć
6. Wymieszać jabłka z ciastem tak, żeby były dobrze oblepione
7. wylać do przygotowanej foremki, wyrównać wierzch ( u mnie kwadratowa o boku 23,5) - miałam tortownicę o średnicy 21 cm

8. Piec ciasto na 50 minut do 1 godziny lub aż patyczek  włożony do środka wychodzi czysty. - moje piekło się równo 50 minut

Drożdżówki maślane ze śliwkami

Wszyscy wiedzą, że drożdżowe to mój ukochany wypiek. Dzisiaj w wersji bułeczkowej. Bułeczki nadziewane śliwkami



Drożdżówki maślane nadziewane śliwkami
Składniki:
* 550 g mąki (użyłam mąki typ 450 i 650 – po połowie)
* 30 g drożdży (można dać 50g bo ciasto jest dosyć tłuste i ciężkie do wyrastania)
* 180 – 200 ml ciepłego mleka (z tego ok. 60 ml do zaczynu, reszta wymieszana z masłem do jego rozpuszczenia)
* 1 jajko
* 3 żółtka
* Cukier (ja dałam ok. 4 łyżek ale można dać ciut więcej)
* 175 g masła (rozpuszczamy go w mleku)
* Ewentualnie 2-3 łyzki maślanki aby ciasto było plastyczne i miękkie
Dodatkowo:
* Ok. 500 g wydrylowanych śliwek
* 1 łyżka miodu
* łyżeczki skrobi kukurydzianej
Sposób przygotowania:
Pół łyżeczki cukru, 60 ml ciepłego mleka i 2 łyżki mąki wymieszać. Dodać drożdże i ponownie wymieszać do rozpuszczenia się drożdży a następnie odstawić do wyrastania.
Do miski wsypać mąkę i zrobić mały dołek. W dołek wlewamy wyrośnięty zaczyn i przysypujemy mąką z brzegów. W pozostałym mleku rozpuszczamy masło i wlewamy po brzegach miski. Żółtka i jajko ubijamy do białości z cukrem i wlewamy do maki. Wyrabiamy ciasto. Ciasto powinno odchodzić od dłoni. Jeżeli nie jest zbyt miękkie należy dodać trochę maślanki, wlewając po 1 łyżce. Miskę z wyrobionym ciastem okleić folią i odstawić do wyrastania. Ciasto powinno co najmniej podwoić swoją objętość.
Gdy ciasto wyrasta przygotowujemy śliwki.  Do rondelka wlać 1-2 łyżki wody i włożyć wydrylowane śliwki. Ustawić rondelek na małym ogniu. Delikatnie mieszając śliwki, dodajemy miód i czekamy aż puszczą sok. Odlewamy sok do filiżanki a śliwki pozostawiamy w rondlu na ogniu. Do przestudzonego soku wsypujemy skrobię kukurydzianą, dokładnie mieszamy aby nie było grudek. W tym czasie śliwki powinny zacząć się delikatnie rozpadać. Zdejmujemy rondelek z ognia i wlewamy sok ze skrobią. Mieszamy dokładnie i ponownie wstawiamy na ogień. Mieszamy aż sok zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia i studzimy.
Wyrośnięte ciasto wyjmujemy na blat posypany mąką, lekko zagniatamy a następnie rozwałkowujemy na grubośc ok. 1 cm. Wycinamy kółka szeroką szklanką. Każde kółeczko teraz rozpłaszczmy dodatkowo, układamy na środku łyżeczką śliwki i zbierając brzegi zamykamy koło formując bułeczki. Mnie wyszło 23 małe bułeczki. Bułeczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niedużych odstępach. Przykrywamy i odstawiamy do wyrastania.
Wyrośnięte bułeczki smarujemy pędzelkiem mlekiem skondensowanym i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. 30 minut.